"CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA?"
(cz.3)
Autor: Piotr Andryszczak
Świadkowie Jehowy uczą, iż Jerozolima została zburzona w roku 607 przed Chr.:
Nie jest prawdą, że w 607 roku przed Chr. została zburzona Jerozolima:
"Materiał dodatkowy"
W odpowiedzi:
Zobaczmy:
Kpł 17, 13-14
Jak długo obowiązywał zakaz:
Kpł 17, 15-16
A więc wystarczyło wyprać ubranie, wykąpać się i było się nieczystym tylko do wieczora. Dlaczego Świadkowie Jehowy o tym nie napisali?
Czy aby na pewno dotyczy chrześcijan? Świadkowie Jehowy powołują się na Dzieje Apostolskie: "Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!" (Dz 17,29). Jak należy to rozumieć:
Komentarz Biblii Poznańskiej do Dz 17,29:
Cały problem w Starym jak i Nowym Testamencie dotyczy spożywania krwi zwierzęcej. W Nowym Testamencie zalecenie dotyczyło wstrzymania się od krwi, właśnie ze względu na obecność Żydów, których ten zakaz obowiązywał.
Świadkowie Jehowy rozszerzają spożywanie krwi do:
Nie jest prawdą, że dotyczy to również transfuzji krwi. Transfuzja krwi nie jest spożywaniem krwi, ponieważ nie następuje tutaj trawienie pokarmu, lecz jest to, jak sami Świadkowie Jehowy przyznają w broszurze:
A więc transfuzja krwi to przeszczep tkanki, a nie spożywanie pokarmu. Przeszczepy są przecież dozwolone u Świadków Jehowy. Świadkowie Jehowy sprowadzają transfuzję krwi do absurdu i podają taki oto przykład:
str.130
str.131
Czy lekarze dożylnie wprowadzają do organizmu alkohol, gdy pacjent chce się napić dobrej wódki, a nie może jej przyjąć do ust? Czy taka praktyka ma miejsce w szpitalach? Jeśli wg Świadków Jehowy transfuzja to spożywanie, to może na śniadanie niech sobie podadzą dożylnie mleko.
Transfuzja krwi ma na celu doprowadzenie tlenu do organizmu, kiedy życie pacjenta jest zagrożone (wykrwawienie się) lub przy skomplikowanej operacji. Czy można stawiać na równi alkohol z krwią, jak to czynią Świadkowie Jehowy?
Dlaczego Świadkowie Jehowy nie podają przykładu z Biblii, że "wstrzymywanie się od krwi", to jest to samo, co przetoczenie krwi? Dobrze wiedzą, że w Biblii nie ma ani słowa o przetaczaniu krwi. Biblia nie jest podręcznikiem medycyny, jak chcą chyba zasugerować lekarzowi Świadkowie Jehowy:
|
str.131
|
Czy przypadkiem nie jest to pewnego rodzaju nadużycie, które w wielu przypadkach kończy się śmiercią samych Świadków Jehowy? Świadkowie Jehowy w swojej historii mieli już swoje zakazy, jak zakaz przeszczepów czy szczepień, które dzisiaj już nie obowiązują.
Nie ma innych metod alternatywnych kiedy pacjent się wykrwawi i jedynym ratunkiem jest transfuzja krwi. Czy są takie płyny uzupełniające objętość krwi, które przenoszą tlen? Gdyby metody alternatywne jakie proponują Świadkowie Jehowy były skuteczne, nie dochodziłoby do śmierci wielu Świadków Jehowy, o których nawet możemy przeczytać w publikacjach Towarzystwa Strażnica.
Jest rzeczą oczywistą, że są to święte obrazy, ponieważ przedstawiają one Pana Jezusa i Maryi oraz świętych Pańskich.
Bóg nie zabraniał posługiwania się wizerunkami. "Bóg zezwalał, a nawet nakazywał czynić podobizny aniołów, którzy są w niebie (Wj 25:18nn., 26:31). Kościół nie ogłasza świętymi "tego, co na ziemi", lecz "tych, którzy byli na ziemi", a są w niebie (Ap 6:9nn.) Rzeźby i obrazy z tekstu Wj 20:4, [Ps 115:4-8; Iz 42:8; 1J 5:21] to bożkowie (w rzeczywistości nie istniejący - 1Kor 8:4) narodów otaczających Izrael (Wj 20:3). Nie można więc wiązać figur czy obrazów przedstawiających świętych, którzy wypełnili wolę Bożą, często ponosząc śmierć dla Niego, z pogańskimi bożkami. Gdzie Chrystus zakazał czynienia figur Jego świętym?"
"Przeklęty każdy, kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu - rzecz obrzydliwą dla Pana, robotę rąk rzemieślnika - i postawi w miejscu ukrytym. A w odpowiedzi cały lud powie: Amen" (Pwt 27,15)
"i postawi w miejscu ukrytym" - gdzie w kościołach stoją rzeźbione posągi ukryte przed ludem?
Dlaczego Świadkowie Jehowy niszczą obrazy i figury Świętych i dlaczego dla nich to jest "obrzydliwość"? Jeśli obrazy Pana Jezusa i Maryi nie są żadnymi bogami - bo nie są - to dlaczego niszczą? Bo tak chce Towarzystwo Strażnica?
"NT nie zakazuje obchodzenia Bożego Narodzenia. Zakaz taki wprowadzają ŚJ, pojawiający się przeszło 1800 lat po narodzeniu Pana i spisaniu NT. Kościołowi wolno było wprowadzić to święto, gdyż jest on "Ciałem Chrystusa" 1Kor 12:27. Tak jak Jezusowi wolno było ustanowić "Nową Paschę", tak Kościół, z którym On się utożsamia i który prowadzi (Mt 28:20), może decydować o szczególnym uświęceniu narodzin swego Pana. Chrystus powiedział do Piotra: "cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie" (Mt 16:19; por. 18:18), więc nie dziwi to, że najpierw w Rzymie zaczęto szczególnie uroczyście upamiętniać dzień narodzin Jezusa (...). Ponieważ NT nie wprowadza ani zakazu, ani nakazu obchodzenia Bożego Narodzenia, widać że obchodzenie, czy nie obchodzenie tych świąt, jest wyrazem naszego stosunku do Chrystusa. Komu będzie bliski Jezus, temu będzie droga każda chwila Jego życia, więc i narodzenie. Rz 14:6 (BP) mówi: "Kto przestrzega wybranych dni, czyni to dla czci Pana""
Świadkowie Jehowy nie wierzą, że Jezus jest Bogiem i człowiekiem, dlatego Bożego Narodzenia nie obchodzą. Nie są też chrześcijanami, więc chrześcijańskich Świąt z ich strony nie należy się spodziewać.
Tak, jest tylko jeden Bóg. Warto dodać, że każda z Osób jest jednym Bogiem, co do natury. W katechizmie czytamy
Świadkowie Jehowy przy okazji nie raczyli wspomnieć, iż wszystkie Osoby mają jedną wspólną naturę Boską, czyli Bóstwo. Stąd wierzymy w jednego Boga w trzech Osobach, a nie w trzech Bogów.
"Materiał dodatkowy":
Czy aby na pewno? Zobaczmy do:
Mimo, że jest jasno stwierdzone, że trzy Osoby nie są jedną osobą, a z tego wynika, że Ojciec nie jest tą samą Osobą co Syn, Świadkowie Jehowy sprowadzają naukę o Trójcy Świętej do absurdu i... polemizują z własną z góry założoną fałszywą tezą (Ojciec i Syn to jedna osoba):
Wcześniej możemy przeczytać:
Świadkowie Jehowy zestawiają dwa sprzeczne ze sobą tłumaczenia. W pierwszym przypadku: "Słowo było bogiem", a więc Słowo nie ma tej samej natury co Ojciec. Jest tylko jakimś tam sobie bogiem. W drugim przypadku czytamy: "Słowo miało tę samą naturę". Wniosek z tego jest jasny i prosty. Słowo nie jest jakimś tam "bogiem", lecz musi być prawdziwym Bogiem (1J 5,20), współistotnym (hypostaseos) Ojcu (Hbr 1,3). Słowo ma przecież tę samą naturę co Bóg Ojciec. Czyli Świadkowie Jehowy potwierdzają, że jest Bogiem (J 1,1). Ale za chwilę temu przeczą:
Jak widzimy, znowu Jezus jest tylko "bogiem". Raz nie jest Bogiem, potem jest, potem znowu nie jest. O co więc chodzi Świadkom Jehowy? Piszą też o rzekomej wysokiej pozycji wśród stworzeń. Można zatem zadać pytanie. Dlaczego więc Chrystus wymienił siebie przed swoim Ojcem (J 10,30)?
Jak sobie wyobrażam Dzień Sądu? Tak, jak jest napisane w Biblii:
Mt 25,31-34
Mt 25,41
Mt 25,46
A więc nagroda dla prawych - niebo, kara dla grzeszników - piekło. Biblia nie kreśli innego obrazu, jak chcą Świadkowie Jehowy. To Świadkowie Jehowy dopasowują Biblię do swoich nauk. W tym celu zmieniają wersety w swojej Biblii, by wszystko się zgadzało z góry założoną tezą.
Świadkowie Jehowy dodają słowo "swego" w Rz 6,7. Pozwala im to stwierdzić, że po zmartwychwstaniu człowiek będzie "miał czyste konto":
Rz 6,7
Przypis:
Czyli po śmierci następuje sąd: "A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr 9,27). W nauczaniu Świadków Jehowy jest inaczej. Człowiek może umrzeć dwa razy. Teraz i w Dniu Sądu.
Świadkowie Jehowy uczą, że po zmartwychwstaniu w "raju na ziemi":
Świadkowie Jehowy dopasowali tutaj werset i zmienili czas, z teraźniejszego uczą się na czas przyszły: "nauczą się". Potrzebne jest im to do głoszonej przez siebie tezy o Tysiącletnim Dniu Sądu.
Sprawdźmy w Biblii hebrajskiej czy tak się rzeczy mają:
Iz 26,9
"Mieszkańcy świata" teraz uczą się sprawiedliwości. Sprawiedliwość jest tylko jedną z cnót. Zaś sądzeni będziemy ze wszystkich cnót czyli z miłości i ze wszystkich grzechów, które obrażają Boga. Właśnie z tego będziemy rozliczani, gdy Pan Jezus powróci w chwale, by oddać każdemu według naszych uczynków.
Chrystus jasno i stanowczo powiedział, że Sąd Ostateczny będzie polegał na osądzeniu i poniesieniu konsekwencji ze swoich czynów, które dokonujemy za swego życia:
Mt 12,35-36
2 Kor 5,10
Warto jeszcze wspomnieć o rzekomym "raju na ziemi". Świadkowie Jehowy obiecują, iż nikt już w tym "raju na ziemi" nie będzie umierał. Ale potem okazuje się, że w tym "raju na ziemi", w czasie Dnia Sądu:
Jeśli ktoś tej "próby" nie przejdzie, to:
Świadkowie Jehowy widocznie nie doczytali, iż "A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr 9,27). Człowiek umiera tylko raz, a nie dwa razy, jak chcą Świadkowie Jehowy.