Dlaczego Adwentyści Dnia Siódmego przedstawiają Mszę Świętą w nieprawdziwym świetle? (cz.4)

Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2026-07-24

poprzednia część
Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022 Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022 Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022wyd.2022 Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022 Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022 Kościół dogmatów i tradycji wyd.2022
Wypaczanie istoty Mszy Świętej przez Adwentystów Dnia Siódmego (podobnie jak przez inne wyznania wywodzące się z tradycji protestanckiej) wynika przede wszystkim z odrzucenia katolickiej nauki o rzeczywistej obecności Chrystusa oraz o ofiarnym charakterze Eucharystii. Adwentyści postrzegają Mszę jedynie jako symboliczne upamiętnienie, co stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła, że jest ona uobecnieniem jedynej ofiary krzyżowej Chrystusa.
„Z wyrażenia Mistrza: „To jest ciało moje (…), to jest krew moja” (Mt 26,26.28) nie wynika jeszcze, że określane przez Niego postacie chleba i wina były Jego rzeczywistym ciałem i krwią; tym mniej wynika z nich, że stanowiły akt konsekracji lub przeistoczenia. Należy wszak pamiętać, że słowo „jest” posiada zarówno sens dosłowny, jak przenośny, odpowiadający wyrażeniom „oznacza”, „przedstawia”, „reprezentuje” lub „symbolizuje”.” (Tamże, s. 134)

Kościół Katolicki naucza, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pod postaciami chleba i wina jest rzeczywista, prawdziwa i substancjalna obecność całego Chrystusa – Jego Ciała, Krwi, Duszy i Bóstwa – dokonana przez przeistoczenie (transsubstancjację). Zarzut Adwentystów Dnia Siódmego, interpretujący słowa Jezusa „To jest Ciało moje (...) To jest Krew moja” (Mt 26,26.28) jako czysto symboliczne (gdzie „jest” rzekomo oznacza „oznacza”, „przedstawia” lub „symbolizuje”), jest błędny i sprzeczny z dosłownym sensem tych słów, Tradycją Kościoła oraz autorytatywnym Magisterium. Słowa Chrystusa nie są metaforą ani symbolem, lecz deklaracją ontologiczną – stwierdzeniem faktu, że chleb staje się Jego Ciałem, a wino Krwią. Interpretacja symboliczna prowadzi do absurdów i została wielokrotnie odrzucona:

W Summa Theologiae św. Tomasz z Akwinu obala argumenty za symbolicznym rozumieniem, powołując się na św. Augustyna i Ewangelię. Jezus nie mówił: „To oznacza moje Ciało”, lecz „To jest Ciało moje”. Sens dosłowny jest wymagany przez wiarę, bo Chrystus, jako Prawda, nie mógł wprowadzać w błąd. Obecność prawdziwego Ciała i Krwi Chrystusa w tym sakramencie nie jest wykrywalna zmysłami ani rozumem, lecz wiarą opartą na autorytecie Bożym. Chrystus dokonał pierwszej konsekracji chleba i wina, a w Wieczerniku apostołowie nie postawili żadnego zarzutu Jezusowi, np. dlaczego „jest”, a nie „oznacza”, przecież Ty jesteś z nami fizycznie.

Słowa „To jest Ciało moje” oznaczają dosłownie realną i sakramentalną obecność, nie symbol. Kościół broni tego od wieków (św. Tomasz, Sobór Trydencki, Paweł VI, Katechizm), refutując metaforyczne interpretacje jako sprzeczne z wiarą i logiką.

„Nie na samym też słowie „jest” opieramy nasze rozumienie słów Jezusa. W języku aramejskim, w którym wypowiedział wyżej wymienioną formułę Jezus (patrz Jego różne aramejskie wypowiedzi: Mk 5:41, 7:34, 14:36, 15:34), nie istnieje termin „jest” (komentarz KUL do Mk s. 320). Wypowiedź Jezusa wyglądała więc pewnie następująco: „Bierzcie i jedzcie, to Ciało moje”.” (W. Bednarski, W obronie wiary, Toruń 2015, s. 406)

A dzisiaj Adwentyści przychodzą i podważają wiarę Kościoła, bo im się wydaje, że to jest symbol. Jak tak koniecznie chcą pisać o symbolach, to warto przytoczyć byłego księdza katolickiego Johannesa Grebera.

Kim był Johannes Greber? W latach 20-tych był w Niemczech katolickim księdzem. Jako ksiądz katolicki sprawował Eucharystię w kościele, w którym posługiwał. Na każdej Mszy Świętej Johannes Greber wypowiadał słowa: „To jest Ciało moje” oraz „To jest Krew moja”, bo taka wiara była Kościoła, którą Johannes Greber wyznawał. Johannes Greber jako katolicki kapłan wierzył, iż pod postaciami chleba i wina był obecny na sposób sakramentalny prawdziwy Jezus Chrystus, Bóg-człowiek. Ale nadszedł czas utraty wiary i Johannes Greber porzucił kapłaństwo i zaczął parać się spirytyzmem. Informację o nim można znaleźć w jednej z publikacji Świadków Jehowy:

„Nie dziwi zatem fakt, że niejaki Johannes Greber, były duchowny katolicki, stał się spirytystą i wydał książkę pod tytułem „Comunication with the Spiryt World, Its Laws and Its Purpose” /Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cel/. (1932, Macoy Publishing Company, New York).” (Co Pismo Święte mówi o życiu pozagrobowym, wyd.ok.1958, s. 78)

Jak czytamy w powyższej publikacji, Johannes Greber napisał w roku 1932 książkę „Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cel”. Co możemy tam przeczytać?
Zobaczmy:

„W tej batalii przeciwko spirytyzmowi kościoły walczą na pierwszej linii frontu. Ich nastawienie jest w rzeczy samej trudne do wyjaśnienia, gdyż te same kościoły zapewniają nas, że otrzymały objawienia odnośnie swoich religii dzięki komunikowaniu się ze światem duchowym. Judaizm i Chrześcijaństwo opierają się na świadectwach Starego i Nowego Testamentu, a więc podstawach zupełnie spirytystycznych, bo najważniejszą książką spirytystyczną jest Biblia, gdyż główna jej treść opiera się na wiadomościach podanych z tamtej strony tym, którzy istnieją obecnie. Prawie wszędzie w Piśmie Świętym czytamy o przypadkach komunikowania się pomiędzy światem duchowym, a naszym własnym.” (J. Greber, Comunication with the Spiryt World, New York 1932, s. 3)

Dalej spirytysta Johannes Greber pisze:

„Nauki, które otrzymałem, odnoszące się do praw rządzących komunikacją duchów ze światem materialnym, jak i całe moje osobiste doświadczenie z tym związane, rzuciły wiele światła na wydarzenia dotyczące Biblii, których wówczas nie potrafiłem zrozumieć, i sprawiły, że wszelkie niejasności zostały wyjaśnione. Co więcej, byłem w stanie zrozumieć wiele spraw, o których słyszałem lub czytałem w późniejszym czasie, dotyczących wydarzeń o charakterze nadprzyrodzonym.
Jednakże, najbardziej ze wszystkiego interesowały mnie ważne problemy o naturze religijnej. Byłem duchownym i poświęcałem całe moje dotychczasowe życie przekazywaniu nauki o mojej wierze moim współwyznawcom. Więc było rzeczą naturalną, że głównie powinienem się interesować odkrywaniem tego, czy wszystkie religijne doktryny, w które wierzyłem i nauczałem są prawdziwe i czy wśród podstawowych nauk mojego kościoła są takie, które nie są zgodne z prawdą” (s.257)

Johannes Greber porzucając kapłaństwo i od tej pory demony prowadzą go przez życie. W roku 1937 wydaje Nowy Testament. We wstępie czytamy:

„Ja sam byłem księdzem katolickim i aż do czterdziestego ósmego roku życia nigdy nie wierzyłem w możliwość porozumiewania się ze światem duchów bożych. Nadszedł jednak dzień, w którym mimowolnie zrobiłem pierwszy krok w kierunku takiej komunikacji i doświadczyłem rzeczy, które zszokowały mnie do głębi mojej duszy. Po zrobieniu pierwszego kroku, nie mogłem się zatrzymać. Moje doświadczenia zostały opisane w książce, która ukazała się zarówno w języku niemieckim, jak i angielskim i nosi tytuł, Komunikacja ze światem duchów: jego prawa i cel. (Der Verkehr mit der Geisterwelt, seine Gesetze und sein Zweck). Wielu czytelników tej książki, którzy poszukiwali kontaktu ze światem duchów bożych, miało doświadczenia podobne do moich własnych i odkryło te same prawdy, które ja odkryłem.” (J. Greber, The New Testament, wyd. 1937, s. 15)

Zobaczmy jak spirytystyczny przekład Nowego Testamentu Johannesa Grebera oddaje słowa Pana Jezusa z Wieczernika:

Mt 26, 26-28

Spirytysta, Johannes Greber, w swojej Biblii: „It is the symbol of my body” oraz „this is the symbol of my blood”. Zupełnie tak samo jak proponują Adwentyści Dnia Siódmego. A teraz zobaczmy, co twierdzą Adwentyści Dnia Siódmego:

„Chleb i wino stanowiły w tym wypadku nowotestamentowe symbole ciała i krwi Pańskiej, na wzór starotestamentalnego baranka paschalnego, reprezentującego ciało i krew Chrystusa jako Baranka Bożego. Dowód zawarty w słowach „ustanowienia” nie potwierdza katolickiej tezy o transsubstancjacji, dowodzi raczej tezy przeciwnej.” (Kościół dogmatów i tradycji, wyd 2022, s. 135) [podkr. moje]

W świetle nauczania Kościoła katolickiego, przytoczone twierdzenia adwentystów są niezgodne z prawdą dogmatyczną i biblijną interpretacją słów ustanowienia. Kościół naucza, że chleb i wino nie są jedynie symbolami, lecz stają się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa, a same słowa Jezusa: „To jest Ciało moje”, stanowią fundament doktryny o transsubstancjacji (przeistoczeniu). Twierdzenie, że słowa ustanowienia dowodzą tezy przeciwnej transsubstancjacji, stoi w sprzeczności z dosłownym brzmieniem tekstów biblijnych (Mt 26,26; Mk 14,22; Łk 22,19; 1 Kor 11,24). Sobór Trydencki podkreślił, że ponieważ Chrystus wyraźnie powiedział: „To jest Ciało moje”, Kościół zawsze wierzył, iż przez konsekrację następuje przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa.

Chrystus nie powiedział: „To reprezentuje moje Ciało” ani „To jest symbol mojego Ciała”, lecz „To jest Ciało moje”. Ojcowie Kościoła, jak św. Ambroży, wskazywali, że słowo Chrystusa, które mogło stworzyć coś z niczego, ma moc zmienić naturę istniejących rzeczy w to, czym wcześniej nie były. Choć adwentyści odwołują się do wzoru baranka paschalnego jako symbolu, Kościół katolicki naucza, że Eucharystia jest wypełnieniem i urzeczywistnieniem tych zapowiedzi, a nie kolejnym symbolem.

Transsubstancjacja oznacza, że po konsekracji chleb i wino przestają istnieć jako substancje, a pozostają jedynie ich postacie (właściwości postrzegalne zmysłami). Rzeczywistością obecną pod tymi postaciami jest żywy i chwalebny Chrystus – Jego Ciało, Krew, dusza i bóstwo. Obecność ta jest „prawdziwa, rzeczywista i substancjalna”. Każde wyjaśnienie teologiczne, które sprowadza Eucharystię jedynie do symbolu, jest niezgodne z wiarą katolicką. Słowa ustanowienia nie są jedynie narracją, lecz aktem, w którym Jezus antycypuje swoją śmierć i nadaje jej sens. W słowach tych Jezus przemienia bezsensowną śmierć w akt miłości i adoracji, oddając siebie jako pokarm. Kapłan, wypowiadając te słowa podczas Mszy świętej, działa w osobie Chrystusa. To nie człowiek sprawia przemianę darów, lecz moc i łaska Boga zawarta w słowach: „To jest Ciało moje”.

Stanowisko adwentystów negujące transsubstancjację opiera się na czysto symbolicznym odczytaniu Pisma Świętego, które Kościół katolicki odrzuca jako niewystarczające i sprzeczne z Tradycją oraz jasną deklaracją samego Chrystusa. Dla katolików Eucharystia to nie symbol, lecz realne uobecnienie ofiary krzyżowej i rzeczywista.

Po której stronie stanęli Adwentyści Dnia Siódmego, twierdząc, że słowa Pana Jezusa należy rozumieć symbolicznie? Porównajmy:

Johannes Greber Adwentyści Dnia Siódmego
„It is the symbol of my body”
“this is the symbol of my blood”
„Chleb i wino stanowiły w tym wypadku nowotestamentowe symbole ciała i krwi Pańskiej”

Słowa ustanowienia Eucharystii zapisane w Ewangelii według św. Mateusza (Mt 26, 26), zostały nam przekazane w języku greckim: „λάβετε φάγετε, τοῦτό ἐστιν τὸ σῶμά μου” („Bierzcie; jedzcie: to jest moje Ciało.”). Przypadek Johannesa Grebera jest w teologii katolickiej przykładem tragicznego odejścia od wiary ku praktykom zakazanym. Kościół surowo zabrania spirytyzmu, uznając go za otwieranie się na działanie demonów, które mogą podszywać się pod inne byty, by szerzyć błędy doktrynalne.

Wprowadzenie słowa „symbol” do tekstu biblijnego (jak w przypadku Grebera) jest uznawane za manipulację tekstem natchnionym, mającą na celu dopasowanie Słowa Bożego do błędnych przekonań. Tradycja katolicka, opierając się na pismach Ojców Kościoła (np. św. Jana Chryzostoma), wskazuje, że szatan cieszy się z każdego odejścia od „świętego stołu” i z braku wiary w moc sakramentów. Adwentystyczne pojmowanie Eucharystii jako symbolu jest zbliżone do poglądów niektórych reformatorów (np. Zwingliego czy częściowo Kalwina), które Kościół od wieków uznaje za heretyckie i oddalające wiernych od pełnego zjednoczenia z Chrystusem.

poprzednia część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007