![]() |
|
|
wyd.2022
|
|
|
|
„Tak więc kapłan – który dokonuje konsekracji chleba i wina (podczas której zachodzi tzw. transsubstancjacja, czyli przeistoczenie) jako reprezentant i zastępca Chrystusa – staje się właściwym twórcą samego Stworzyciela. W tym wypadku pozycja kapłana przewyższa pozycję Syna Bożego, gdyż kapłan stwarza Boga, zaś Chrystus staje się posłuszny jego woli. Przeistoczenie – to akt nowego wcielenia Chrystusa i ustawiczne powtarzanie narodzin Syna Bożego.
Takiego zdania jest F. Spirago: „«W chwili Przemienienia otwierają się na słowo kapłana obłoki niebieskie i zstępuje Chrystus Pan, otoczony orszakiem chórów anielskich, którzy towarzyszą Panu i Władcy swojemu» (Św. Grzegorz Wielki). W chwili Przemienienia zstępuje Chrystus z Nieba tak szybko, jak oko, skoro się otworzy, nagle i najodleglejsze widzi przedmioty (Św. Tomasz z Akwinu). W chwili Przemienienia powtarza się niejako wcielenie Syna Bożego (…) Jako Maryja, tak samo i kapłan kilka tylko słów wypowiada, a mocą ich sprowadza na ołtarz Syna Bożego z Nieba. Na znak, że Chrystus przy Mszy św. staje się niejako powtórnie człowiekiem, mówi kapłan przy końcu Mszy: «A Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami» (…) Przemienienie jest także jakby powtórzeniem Narodzenia Chrystusa”. [podkr.moje] Kapłan, konsekrujący chleb i wino jak postacie eucharystyczne, zajmuje stanowisko wyższe nawet od błogosławionej Marii, która tylko raz dała światu Jezusa.” (Tamże, s. 130) |
|---|
Wyrażenia takie jak „niejako” i „jakby” używane przez ks. Franciszka Spirago w opisie Eucharystii wskazują na język analogii i podobieństwa mistycznego, a nie na dosłowną teologiczną równość między Przemienieniem, Wcieleniem czy Narodzeniem Chrystusa a konsekracją eucharystyczną. Te porównania mają na celu podkreślenie cudowności i boskiej interwencji w sakramencie, ukazując go jako szczyt tajemnicy wiary, gdzie Chrystus staje się obecny w sposób realny i substancjalny pod postaciami chleba i wina. Nie oznaczają one jednak powtórnego wcielenia czy nowego narodzenia – te wydarzenia są jednorazowe i niepowtarzalne w historii zbawienia.
Ks. Franciszek Spirago nawiązuje do Przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1-9), gdzie Chrystus objawił apostołom swoją chwałę, a Jego oblicze zajaśniało jak słońce, a szaty stały się białe jak śnieg. Św. Tomasz z Akwinu wyjaśnia, że nie była to zmiana substancji ciała Chrystusa, lecz dodanie blasku chwały z Jego boskiej natury, manifestujące przyszłą chwałę zmartwychwstania – zarówno Jego własną, jak i wierzących. Podobnie w Eucharystii podczas konsekracji (zwanej tu „Przemienieniem”) następuje zmiana substancji chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa (transsubstancjacja), ale Chrystus nie „zstępuje z nieba” jako nowa osoba ani nie staje się „powtórnie człowiekiem”. Jest to raczej uobecnienie Jego jedynego, historycznego Ciała, które raz na zawsze przyjął w Wcieleniu.
Św. Grzegorz Wielki i św. Tomasz, cytowani przez ks. Franciszka Spirago, używają podobnego języka hiperboli, by wyrazić natychmiastowość i pełnię obecności Chrystusa, porównując ją do błyskawicznego widzenia oka. Analogia do „otwierających się obłoków niebieskich” podkreśla tajemnicę boskiej łaski, ale nie implikuje dosłownego zstępowania aniołów czy Chrystusa w sensie cielesnym.
Kluczowe frazy ks. Franciszka Spirago – „powtarza się niejako wcielenie”, „staje się niejako powtórnie człowiekiem” czy „jakby powtórzeniem Narodzenia” – są metaforami teologicznymi, inspirowanymi tradycją patrystyczną i scholastyczną. Podkreślają one: Podobieństwo w działaniu kapłana do Maryi: Kapłan, wypowiadając słowa konsekracji („To jest Ciało moje”), działa in persona Christi (w osobie Chrystusa), a moc tych słów dokonuje cudu, podobnie jak fiat Maryi umożliwiło Wcielenie. To nie nowe wcielenie, lecz sakramentalne uobecnienie już wcielonego Syna Bożego. Mistyczną głębię sakramentu: Eucharystia jest „pamiątką” (anamnesis) Męki Pańskiej, czyniącym ją współczesną, ale bez powtarzania historycznych wydarzeń.
Wcielenie jest jednorazowe (Hbr 7, 27; 9, 12.26.28; 10, 10). W Eucharystii nie powstaje nowe ciało ludzkie z materii chleba – Chrystus jest obecny cały i niepodzielny pod każdą cząstką Hostii, bez zmiany Jego substancji czy „natury”. Eucharystia to ofiara dziękczynna, pamiątka Męki i realna obecność Chrystusa przez moc Jego słowa i Ducha Świętego. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej ostrzega przed dosłownym utożsamianiem: „Ciało Chrystusa nie jest zrobione z chleba”, lecz substancja chleba przechodzi w substancję Ciała. Podobnie w komentarzu do Mt 17 wyjaśnia, że Przemienienie to nie zmiana istoty, lecz objawienie chwały.
Na zakończenie Mszy św. kapłan powtarza słowa z Prologu św. Jana („A Słowo stało się Ciałem...”) jako doxologię, przypominającą Wcielenie, ale w kontekście eucharystycznym – to echo tajemnicy, nie jej powtórzenie. Ks. Franciszek Spirago, jak wielu teologów (np. św. Tomasz w liturgii Corpus Christi), używa poetyckiego języka, by pobudzić wiarę i zachwyt nad „tajemnicą wiary” par excellence”. Wiara przyjmuje to, co przerasta zmysły: Chrystus jest obecny substancjalnie, lokalnie i trwałe w Eucharystii.
Opisy ks. Franciszka Spirago to pobożna teologia analogii, wierna doktrynie transsubstancjacji, ukazująca Eucharystię jako szczyt miłości Chrystusa. Nie negują one jednorazowości Wcielenia, lecz inspirują do kontemplacji realnej obecności Zbawiciela na ołtarzu.
Adwentyści Dnia Siódmego w swoim stylu:
„Kapłan, konsekrujący chleb i wino jak postacie eucharystyczne, zajmuje stanowisko wyższe nawet od błogosławionej Marii, która tylko raz dała światu Jezusa.” (Tamże, s. 130)
|
|---|
Kapłan konsekrujący chleb i wino podczas Mszy Świętej nie zajmuje stanowiska wyższego niż Błogosławiona Maryja Dziewica. Maryja, jako Matka Boga i Matka Kościoła, posiada wyjątkową godność wśród wszystkich stworzeń, przewyższającą jakąkolwiek godność ministerialną kapłana. Kapłan działa in persona Christi (w osobie Chrystusa), ale jego władza sakramentalna płynie od Chrystusa i służy Kościołowi, podczas gdy Maryja jest arcydziełem zbawienia, bezgrzeszną Matką Zbawiciela i duchową Matką wszystkich wiernych. Nauczanie Kościoła podkreśla, że Maryja jest najwybitniejszym owocem odkupienia, pełna łaski, zachowana od grzechu pierworodnego i wolna od grzechu osobistego. Jest ona Matką Boga (Theotokos) i Matką członków Chrystusa, co czyni ją centralną postacią w tajemnicy Kościoła:
W encyklice Redemptoris Mater (44) papież Jan Paweł II wyjaśnia, że Maryja nie jest tylko wzorem Kościoła, ale aktywnie współpracuje w jego macierzyństwie duchowym:
Maryja przewyższa wszystkie stworzenia, w tym aniołów i świętych, jako Siedziba Mądrości i ta, w której cuda Boga zaczęły się objawiać w pełni czasu. Jej rola jest wieczna i uniwersalna – od Wcielenia po eschatologię – obejmując całą ludzkość. Kościół nie naucza nigdzie, że kapłaństwo ministerialne przewyższa godność Maryi. Wręcz przeciwnie. Maryja nie jest kapłanką, ponieważ kapłaństwo sakramentalne jest zarezerwowane dla mężczyzn wybranych przez Chrystusa (por. tradycja apostolska). Jednak jej macierzyństwo duchowe jest wyższe niż jakiekolwiek urzędowanie ministerialne. Kapłan konsekrujący Eucharystię czyni Chrystusa obecnym raz za razem w każdej Mszy, ale Maryja raz na zawsze zrodziła Syna Bożego wcielonego – to źródło wszelkiej łaski eucharystycznej.
W Lumen Gentium kapłaństwo ministerialne jest „udziałem w jedynym Kapłaństwie Chrystusa”, ale Maryja jest figurą Kościoła w wierze, miłości i unii z Chrystusem, modelem doskonałości. Pobożność ludu chrześcijańskiego łączy nabożeństwo do Maryi z kultem Eucharystii: Maryja prowadzi wiernych do Eucharystii, nie odwrotnie.
| Aspekt | Maryja | Kapłan |
|---|---|---|
|
Źródło godności
|
Matka Boga, bezgrzeszna, arcydzieło zbawienia
|
Sakrament święceń, udział w Kapłaństwie Chrystusa
|
|
Rola w Eucharystii
|
Matka Ciała Chrystusa, prowadzi do Niej
|
Konsekrator in persona Christi
|
|
Zakres
|
Uniwersalny, wieczny (Matka Kościoła)
|
Hierarchiczny, służebny w Kościele
|
|
Przewaga
|
Wyższa wśród stworzeń
|
Podporządkowana Chrystusowi i Maryi
|
Adwentyści Dnia Siódmego cytując św. Jana Marii Vianneya, chcą udowodnić coś, czego nie ma w jego wypowiedziach:
„Inny katolicki pisarz, słynny proboszcz z Ars (św. Jan Maria Vianney) głos wprost, że język kapłana tworzy Boga:
„«Niepojęte dostojeństwo kapłanów – woła św. Augustyn – w rękach ich, jak w łonie niepokalanej Dziewicy, sam Bóg, Syn Boży, staje się wcieleniem». Zaprawdę, wielka jest władza kapłana. Język jego tworzy Boga z kawałka chleba. Jest to więcej niż stworzenie świata. Błogosławiona Maryja nie jest nawet w stanie sprowadzić Boskiego Syna w postaci Hostii. Dokonuje tego kapłan, chociaż jest zwykłym człowiekiem.” (Tamże, s. 130)
|
|---|
Słowa św. Jana Marii Vianneya, proboszcza z Ars, to hiperboliczny wyraz zachwytu nad niepojętą godnością kapłaństwa w kontekście Eucharystii. Podkreślają one cudowne działanie Boga poprzez słabe ręce człowieka w czasie konsekracji, gdzie chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Nie chodzi tu o dosłowne „tworzenie Boga” przez kapłana ani o jego wyższość nad Maryją, lecz o tajemnicę sakramentalną, w której kapłan działa in persona Christi Capitis (w osobie Chrystusa-Głowy). Św. Jan Vianney porównuje ręce kapłana do łona Maryi, parafrazując św. Augustyna: w nich „sam Bóg, Syn Boży, staje się wcieleniem”. To poetycka analogia, nie dosłowna równość. W Wcieleniu Maryja współpracowała z łaską Ducha Świętego jako Niewiasta pełna łaski (Łk 1, 28), umożliwiając Synowi Bożemu przyjęcie ludzkiej natury. Podobnie kapłan, przez sakrament święceń, umożliwia uobecnienie Chrystusa w Eucharystii – nie swoją mocą, lecz mocą samego Chrystusa.
Wyrażenie „język jego tworzy Boga z kawałka chleba” i „więcej niż stworzenie świata” to hiperbola, mająca wstrząsnąć słuchaczem i ukazać nieskończoną godność konsekracji. Kapłan nie stwarza Boga (stworzenie ex nihilo należy tylko do Ojca), lecz wypowiada słowa ustanowione przez Chrystusa („To jest Ciało moje”), które powodują transsubstancjację – zmianę całej substancji chleba w Ciało Chrystusa i wina w Jego Krew. Przez konsekrację dokonuje się transsubstancjacja chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. To czyni obecnego Chrystusa, Wiecznego Arcykapłana, który sam się ofiaruje. Kapłan jest instrumentem Chrystusa, nie autonomicznym twórcą. Kościół naucza, że w Eucharystii sam Chrystus, Głowa Kościoła, jest jej głównym celebransem – niewidzialnie przewodniczy, a kapłan działa w Jego osobie.
Kapłan recytuje słowa z Wieczernika: „To jest moje Ciało... Krew moja Przymierza”. Te słowa mają moc nie z ust kapłana, lecz z ustanowienia Chrystusa – jak dotyk Chrystusa uświęcił wody Jordanu na wieki. Bez święceń kapłańskich (sukcesji apostolskiej) konsekracja jest niemożliwa.
Twierdzenie, że „Błogosławiona Maryja nie jest w stanie sprowadzić Boskiego Syna w postaci Hostii”, to retoryczna hiperbola, podkreślająca specyfikę posługi kapłańskiej. Maryja, Matka Boża, ma nieprzewyższoną godność jako Ta, która zrodziła Boga-Człowieka i jest Pośredniczką łask. Jej rola w Wcieleniu była jednorazowa i historyczna; rola kapłana jest sakramentalna i powtarzalna, ograniczona do mężczyzn wybranych przez Chrystusa (por. Mt 28, 19; J 20, 21-23; 1 Kor 11, 23-26).
Nie oznacza to jednak, że kapłan jest „większy” od Maryi duchowo czy ontologicznie – wręcz przeciwnie, Kościół czci Maryję jako Hypsatotokos (Tę, która porodziła Najwyższego). Św. Jan Maria Vianney, wielki czciciel Maryi, używa tej hiperboli, by ukazać cud łaski w słabym człowieku, kontrastując z doskonałością Maryi. Jak w teologii: kapłan działa in persona Christi capitis (jako Głowa), ale też in persona Ecclesiae (jako Kościół, Oblubienica Chrystusa). Te słowa proboszcza z Ars budzą zdumienie wiarą (mysterium fidei), jak podkreśla Katechizm i św. Jan Paweł II. Eucharystia to uobecnienie Paschy Chrystusa – męki, śmierci, zmartwychwstania – nie nowe stworzenie, lecz przedstawienie ofiary Krzyża. Kapłan, „zwykły człowiek”, staje się ikoną Chrystusa, by służyć ludowi Bożemu.
W dzisiejszym świecie, gdzie kapłaństwo bywa kwestionowane, cytat przypomina: Eucharystia wymaga kapłana, bo Chrystus wybrał tę formę dla Swej obecności. Zachwyt Jana Marii Vianneya prowadzi do adoracji, nie pychy. Podany cytat zamieszczony w książce przez Adwentystów Dnia Siódmego, to poetycki krzyk wiary w moc sakramentu, gdzie Bóg zniża się do rąk grzesznika-kapłana, by być z nami. Interpretuj go jako chwałę Chrystusa, nie człowieka – hiperbolą ukazującą, że w Eucharystii „staje się wcieleniem” dla zbawienia świata.
Po zacytowaniu przez Adwentystów Dnia Siódmego Jana Marii Vianneya, tak komentują jego słowa:
„Jak widać, z jednej strony to Chrystus ma urzeczywistnić swoją obecność w osobie kapłana, a z drugiej – to kapłan stoi nad Chrystusem. Czy Kościół czasem nie zaplątał się w swoich naukach i nie pomylił Boga z tym, który powinien być tylko Jego skromnym reprezentantem?” (Tamże, s. 131)
|
|---|
Wniosek Adwentystów Dnia Siódmego jest całkowicie fałszywy i wynika z nieporozumienia katolickiego nauczania o kapłaństwie. Św. Jan Maria Vianney, w swoim cytacie podkreśla niepojęte dostojeństwo kapłaństwa ministerialnego, które polega na niezwykłej mocy sakramentalnej danej przez Chrystusa kapłanom, by dokonywać transsubstancjacji podczas Mszy Świętej. Nie oznacza to jednak, że kapłan „stoi nad Chrystusem” czy „tworzy Boga samodzielnie” – przeciwnie, kapłan działa wyłącznie w osobie Chrystusa (in persona Christi), jako Jego narzędzie i sługa, a nie jako ktoś wyższy od Niego. Chrystus jest jedynym Kapłanem, źródłem i sprawcą Eucharystii; kapłan jedynie wypowiada słowa ustanowione przez Zbawiciela podczas Ostatniej Wieczerzy.
Adwentyści błędnie sugerują, że cytat Vianneya stawia kapłana „nad Chrystusem”, co byłoby herezją. To karykatura katolickiej doktryny. Kościół nigdy nie nauczał, że kapłan jest „wyższy” od Boga – wręcz przeciwnie. Kapłan to sługa i szafarz tajemnic Bożych, zależny od Chrystusa, jedynego Pośrednika. Transsubstancjacja dzieje się mocą Ducha Świętego i słów Chrystusa, wypowiadanych przez kapłana. Św. Tomasz z Akwinu wyjaśnia, że Chrystus, jako źródło wszelkiego kapłaństwa, nie potrzebuje ofiary dla siebie, lecz komunikuje jej owoce innym; kapłani Nowego Przymierza działają w Jego osobie. Taka interpretacja Adwentystów ignoruje kontekst sakramentalny i prowadzi do zaprzeczenia realnej obecności Chrystusa w Eucharystii oraz roli kapłaństwa ustanowionego przez Jezusa („To czyńcie na moją pamiątkę”). Słowa św. Jana Vianneya ukazują chwałę Bożego daru kapłaństwa, zawsze podporządkowanego Chrystusowi. Wniosek Adwentystów jest nie tylko fałszywy, ale sprzeczny z Pismem Świętym i Tradycją Kościoła, gdzie kapłan jest pokornym narzędziem Zbawiciela, a nie rywalem Boga.
A teraz ulubiony tekst Adwentystów Dnia Siódmego, gdzie cytują słowa kard. Wyszyńskiego wypowiedziane do nowo wyświęconych kapłanów:
„Otrzymaliście w tej chwili straszliwą władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim — nad samym Bogiem! Jesteście przecież «spirituales imperatores» a jako tacy, macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od Was chciał! Będziecie mu rozkazywać gdy na Wasze słowa zstępować będzie na ołtarze — Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy: gdy życie Boże wracać będzie do dusz pobitych grzechem. Będziecie mówić do tych, którzy w skrusze zginać będą kolana przed Bogiem: «Idź w pokoju, ja ciebie rozgrzeszam». Zapewne, Bóg rozgrzesza, ale On mówi przez ciebie: «Ja ciebie rozgrzeszam». W czasie konsekracji dzieje się wielka Tajemnica Trójcy Świętej, a jednak powtarzasz: «Hoc Est Corpus meum.» (…). Kapłan jest drugim Chrystusem”.
Władza przypisywana celebrującym mszę kapłanom w najwyższym stopniu zastanawia. (…) Czyżby tak olbrzymia władza została złożona w ręce kapłanów?. Wydaje się to mało prawdopodobne i wprost nienaturalne, tym bardziej, że według Kościoła Chrystusem jest nie tylko chleb i wino, ale i sam kapłan!” (Tamże, s. 132) |
|---|
Tak! Olbrzymia władza została złożona w ręce kapłanów mocą sakramentu Kapłaństwa, czy się to Adwentystom Dnia Siódmego podoba czy też nie. Poza tym, twierdzenie Adwentystów Dnia Siódmego, że według Kościoła katolickiego „Chrystusem jest nie tylko chleb i wino, ale i sam kapłan”, jest zniekształceniem i przeinaczeniem katolickiego nauczania. Kościół naucza, że transsubstancjacja (zmiana substancji chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa) dotyczy wyłącznie chleba i wina podczas konsekracji eucharystycznej. Kapłan natomiast nie staje się Chrystusem – działa jedynie w Jego osobie (łac. in persona Christi), jako narzędzie i współpracownik Chrystusa, zwłaszcza w celebracji Eucharystii.
Adwentyści często mylą działanie w osobie Chrystusa z staniem się Nim, ignorując katolickie rozróżnienie między kapłaństwem powszechnym wiernych a kapłaństwem urzędowym. Kapłan nie jest „drugim Chrystusem” w sensie tożsamości, lecz Jego ikona i narzędzie w Eucharystii, co jest „najwyższym wyrazem” jego posługi. Bez tego kapłani nie mogliby dokonywać transsubstancjacji, ale Kościół nigdy nie nauczał, że kapłan jest Chrystusem. Chleb i wino stają się Chrystusem; kapłan działa jako Chrystus, ale pozostaje człowiekiem. To wierne nauczanie Magisterium, oparte na Piśmie (np. „To czyńcie na moją pamiątkę” – Łk 22, 19) i Tradycji.
Słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego, wygłoszone do nowo wyświęconych kapłanów, podkreślają niezwykłą godność i władzę sakramentalną kapłana, wynikającą z jego ontologicznego upodobnienia do Chrystusa Kapłana. To nie jest władza osobista, lecz służba w imieniu i osobie Chrystusa (in persona Christi), gdzie kapłan staje się narzędziem Boga w sakramentach. Kardynał używa hiperboli – „straszliwa władza” – by ukazać powagę tej misji, odwołując się do tradycji Kościoła, w której kapłani są nazywani „spirituales imperatores” (duchowymi cesarzami), mającymi prymat w sprawach duchowych nad władzą świecką. Kapłani otrzymują władzę rozkazywać Bogu nie z własnej mocy, lecz dlatego, że „On tego zapragnął” – Chrystus ustanowił sakramenty, w których Jego słowa działają przez usta kapłana.
Pierwszy wymiar władzy to egzorcyzmy: Kościół otrzymał od Jezusa moc wyrzucania złych duchów. Tylko kapłan z upoważnieniem biskupa może dokonywać wielkiego egzorcyzmu, z zachowaniem ostrożności, by odróżnić opętanie od choroby. Tradycja podkreśla, że kapłani mają władzę nad demonami przez imię Chrystusa. Wyszyński przypomina o tym jako o „straszliwej” odpowiedzialności. Hiperbola ukazująca bezmiar łaski sakramentalnej, gdzie grzesznicy odzyskują życie Boże. Władza nad znakami sakramentalnymi i „nad samym Bogiem”. Następny wymiar władzy, to władza nad znakami sakramentalnymi i „nad samym Bogiem”. Najgłębszy wymiar to sakramenty, zwłaszcza Eucharystia i Pokuta.
Kard. Wyszyński kończy: „Kapłan jest drugim Chrystusem”. To klasyczne określenie z tradycji: kapłan jest ontologicznie skonfigurowany do Chrystusa Kapłana, głosząc Ewangelię, celebrując sakramenty i służąc ludowi. Jan Paweł II powtarza: kapłani są „szafarzami tajemnic Bożych”, świadkami Chrystusa w służbie Słowa i sakramentów. Nie jest to pycha, lecz pokora, kapłan musi być święty. Słowa kard. Stefana Wyszyńskiego to wezwanie do pokornego zachwytu godnością kapłańską, zakorzenionym w Chrystusie, który czyni kapłanów narzędziami swojej mocy. Nie chodzi o dominację nad Bogiem, lecz o posłuszeństwo Jego woli w sakramentach, gdzie kapłan – jako spirituales imperator – przewyższa władzę ziemską w sferze duchowej. To nauczanie jest zgodne z Magisterium od Soboru Trydenckiego po Katechizm Kościoła Katolickiego.
![]() |