Teksty wczesnochrześcijańskie o szabacie

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część Czy "Dniem Pańskim" chrześcijan powinien być szabat? nastepna część

15) Teksty wczesnochrześcijańskie o niedzieli zainteresowany znajdzie w mojej książce pt. „W obronie wiary” w rozdz. ‘Niedziela’ w pkt. 34.1.4, 34.1.10-13, 34.2., 34.3., 34.4., 34.5., 34.7., 34.8. (opublikowana na www.trinitarians.info).

 

Oto zaś teksty wczesnochrześcijańskie o sobocie (patrz też powyżej pkt 1 i 7):

„Didache”, najstarsze dzieło pozabiblijne (90-100 r.), nie mówi o szabacie, a tylko o obchodzonej niedzieli: „W dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta” (14:1).

Jednak J. Salij OP o nim pisze: „Ale zwróćmy uwagę na niezwykle dla naszego tematu istotną wypowiedź tegoż dokumentu, świadczącą o tym, jak żywo ówczesny Kościół odczuwał potrzebę obrzędowego odróżnienia się od Synagogi: ‘Posty wasze niech nie przypadają z obłudnikami. Oni poszczą w poniedziałki i czwartki, wy natomiast pośćcie w środy i piątki’ ([Didache] 8:1). W świetle tej wypowiedzi wydaje się rzeczą bardzo mało prawdopodobną, ażeby Kościół czasów późnoapostolskich zachowywał jeszcze zgromadzenia sobotnie” („Poszukiwania w wierze” rozdz. ‘Spór o niedzielę’, Poznań 1991, s. 232).

Samo to, że „Didache” będąc jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej nie wspomina o szabacie, świadczy, że nie był on ważnym dniem dla chrześcijan tamtego czasu. Patrz też poniżej pkt 16.

 

Ignacy Antiocheński (†107) - „Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce” („Do Kościoła w Magnezji” 9:1).

Powyższy fragment Ignacego omawia (w polemice z S. Bacchiocchim) J. Salij OP:

„Bacchiocchi wydobywa wszystkie możliwe trudności filologiczne przeciwko takiemu odczytaniu tekstu (...) Tutaj ograniczmy się do dwóch spostrzeżeń. (...) Po wtóre, pomimo wszystkich zastrzeżeń Bacchiocchi uznaje jednak świadectwo św. Ignacego na rzecz niedzieli, podkreśla jedynie, że ‘nie sposób snuć przypuszczeń, iż chrześcijanie w Azji radykalnie już odeszli od  sabatu i święcili wyłącznie niedzielę’ ([„Od soboty do niedzieli”] s. 237)” („Poszukiwania w wierze” rozdz. ‘Spór o niedzielę’, Poznań 1991, s. 233).

Do takich wątpliwości na temat szabatu doprowadziły Bacchiocchiego pewnie następujące słowa Ignacego, które potwierdzają wyżej przytoczone o szabacie:

„Nie dajcie się zwodzić obcymi naukami ani starymi baśniami bez żadnego pożytku. Jeśli bowiem dzisiaj jeszcze żyjemy według prawa żydowskiego, wyznajemy, że nie otrzymaliśmy łaski” („Do Kościoła w Magnezji” 8:1).

„Jest rzeczą bezsensowną mówić o Jezusie Chrystusie i zarazem żyć po żydowsku, ponieważ to nie chrześcijaństwo przyjęło judaizm, lecz judaizm chrześcijaństwo, w którym zgromadzili się wszyscy ludzie wierzący w Boga” („Do Kościoła w Magnezji” 10:3).

I jeszcze jedna uwaga. Otóż gdyby obchodzenie szabatu było tak ważne dla Ignacego, jak się wydaje Bacchiocchiemu, to zapewne przynajmniej w jeszcze jednym ze swych siedmiu listów wspomniałby o tym. Tymczasem Ignacy w liście „Do Kościoła w Filadelfii” stwierdza:

„Jeśli ktoś wyjaśnia wam [Pismo] według zasad judaizmu, nie słuchajcie go. Lepiej jest bowiem słuchać obrzezanego, który głosi chrześcijaństwo, niż nie obrzezanego, który po żydowsku żyje” (6:1).

 Natomiast Bacchiocchi aby osłabić wartość cytowanych słów Ignacego („nie zachowują już szabatu”) proponuje by je odczytać następująco: „nie sabatyzując dłużej” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 234). Zapewne każdy domyśli się, że bez takiego odczytania tekstu słowa Ignacego byłyby dla niego bezwartościowe. Dla nas zaś obie wersje są do przyjęcia (!), bo obydwie pozwalają na zrozumienie, że Ignacy stwierdza, że chrześcijanie nie obchodzą już szabatu.

Wydaje się też, że Bacchiocchi chce powyższy tekst Ignacego sprowadzić w pewien sposób do absurdu i wykazać, że jeśli zastosujemy w nim słowo ‘szabat’, to okaże się, że nie zachowywali go prorocy Starego Testamentu, co byłoby nonsensem. Jakie on przedstawia dowody? Otóż łączy on tych proroków z wcześniejszego rozdziału (8:2) z osobami z rozdziału następnego (9:1). Tymczasem żaden znany mi polski przekład czy fragment omawianego listu Ignacego (Świderkówna, Lisiecki, Bianchi; patrz poniżej) nie sugeruje utożsamiania osób z obu rozdziałów.

Bacchiocchi zaś pisze: „W następnym rozdziale [9] powołuje się on znowu na tych starotestamentowych proroków, ‘którzy żyli według starodawnych sposobów’ i którzy ‘osiągnęli nową nadzieję, nie sabatyzując dłużej, ale żyjąc zgodnie z życiem Pana (albo dnia Pańskiego...)’.” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 234).

Oto zaś cały fragment Ignacego (z 8 i 9 rozdz.), po przeczytaniu którego każdy sam wyrobi sobie zdanie co do utożsamiania omawianych osób:

„8.(1) Nie dajcie się zwodzić obcymi naukami ani starymi baśniami bez żadnego pożytku. Jeśli bowiem dzisiaj jeszcze żyjemy według prawa żydowskiego, wyznajemy, że nie otrzymaliśmy łaski. (2) Boscy prorocy żyli według Jezusa Chrystusa i dlatego właśnie byli prześladowani. Natchnieni Jego łaską mieli moc przekonać tych, co wątpili, że Bóg jest jeden i że objawił się nam przez Jezusa Chrystusa, swojego Syna. On to jest Jego Słowem wychodzącym z milczenia, On też we wszystkim podobał się Temu, który Go posłał.

9.(1) Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce. Niektórzy wprawdzie temu przeczą, lecz przecież właśnie przez tę tajemnicę otrzymaliśmy wiarę i po to w niej trwamy...” („Do Kościoła w Magnezji” 8:1-9:1). [podobny przekład ks. A. Lisieckiego z 1924 r. cytują adwentyści w „Nauki Pisma Świętego” Z. Łyko, W-wa 1989, s. 205]

Aż dziw bierze, że sabatarianie wykazują tyle pomysłowości oraz przebiegłości i próbują pisarza wczesnochrześcijańskiego, który pierwszy (z ocalałych pism) użył określenia „Kościół Katolicki” („List do Kościoła w Smyrnie” 8:2) przemianować na zwolennika czy obrońcę szabatu.

 

„List Barnaby” (ok. 130 r. [niektórzy uczeni datują 70-79 r.]) - „Powiedziano jeszcze także: ‘Będziesz święcił [szabat] z czystymi rękami i z czystym sercem’ [por. Wj 20:8]. Gdyby zatem w obecnym świecie mógł jakiś człowiek, tylko dlatego, że jest czystego serca, święcić ów dzień, który Bóg uświęcił, my bylibyśmy całkowicie w błędzie. Oto jednak dopiero wtedy osiągniemy prawdziwy odpoczynek, by móc święcić, kiedy najpierw sami zostaniemy usprawiedliwieni (...) a Pan odnowi wszystkie rzeczy. Wówczas będziemy mogli święcić dzień siódmy, sami już uświęceni. Mówi im jeszcze: ‘Waszych świąt nowiu i szabatu nie mogę ścierpieć [Iz 1:13]’. Popatrzcie, co to znaczy: Nie te teraźniejsze szabaty są dla mnie przyjemne, lecz ten, który sam ustanowiłem i w którym doprowadziwszy wszystko do spoczynku uczynię początek dnia ósmego, to jest początek nowego świata. Dlatego też świętujemy z radością dzień ósmy [por. J 20:26]: w dniu tym Jezus powstał z martwych i ukazawszy się [uczniom] wstąpił od nieba [Łk 24:51, J 20:17]” (15:6-9). Patrz też 2:5-6.

 

Justyn Męczennik (ur. 100) opisuje tzw. chrześcijan judaizujących i wyraża swe stanowisko wobec nich i ich praktyk. Tacy chrześcijanie, wywodzący się z Żydów, istnieli w łonie Kościoła w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, w niektórych rejonach świata. Jednak różnili się oni od dzisiejszych adwentystów tym, że święcili obok soboty także i niedzielę jako Dzień Pański (patrz poniżej o „Didaskaliach” i „Konstytucjach Apostolskich”).

„Jeśli (...) przytem nadzieję pokładają w Chrystusie i przestrzegają odwiecznych i przyrodzonych zasad sprawiedliwości i bogobojności, jeśli się godzą na współżycie z chrześcijanami i wiernymi, nie narzucając im, jak się wyżej rzekło, ani obrzezania, któremu się sami poddali, ani święcenia szabatów, ani wreszcie żadnych innych przepisów, tedy oświadczam, że należy ich przyjąć i do zupełnego współżycia przypuścić jak rodzonych braci. Jeśli natomiast rodacy twoi, Tryfonie, mówiłem dalej, którzy powiadają, że wierzą w Chrystusa, na wszelki sposób zmuszają wiernych Chrystusowych pochodzenia pogańskiego do życia według Zakonu Mojżeszowego, albo jeśli nie chcą z nimi utrzymać wspólności życia, tedy i ja się od nich odsuwam” („Dialog z Żydem Tryfonem” 47:2-3). Por. też słowa w których, Żyd Tryfon poucza chrześcijanina Justyna o zbawieniu: „każ się przede wszystkim obrzezać, a potem przestrzegaj, jak każe zwyczaj, szabatu, bożych świąt i nowi księżycowych; zachowaj po prostu wszystko, o czem pisze Zakon, a potem niewątpliwie dostąpisz miłosierdzia bożego” („Dialog z Żydem Tryfonem” 8:4).

Z tych słów widać, że główny nurt chrześcijaństwa nie święcił szabatu, skoro Żyd namawiał jego przedstawiciela do zachowania soboty, obrzezania itd.

 

Ireneusz (ur. 130-40) - „Prawo nie będzie nakazywało zachowania jednego dnia spoczynku temu, kto przestrzega szabatu nieprzerwanie, to znaczy w świątyni Bożej, którą jest ciało człowieka, kto składa dar Bogu i cały czas wypełnia sprawiedliwość. Bo rzekł: miłosierdzia pragnę, a nie ofiary... [por. Mt 12:7]” („Wykład Nauki Apostolskiej” 96).

 

Klemens Aleksandryjski (ur. 150) - „A zatem dzień siódmy [sobota] ogłoszony został jako dzień odpoczynku oraz przez powstrzymanie się od zła stał się czasem przygotowania do dnia stanowiącego prapoczątek stworzenia świata [niedziela], stając się dla nas dniem odpoczynku, zaś istotowo to dzień samego początku świata (...) Od tego dnia świeci nam pramądrość i poznanie” („Kobierce” VI:138,1-2).

 

Tertulian (ur. 155) - „Wynika więc stąd, że zniesienie cielesnego obrzezania i starego prawa dokonało się w swoim czasie, tak również okazało się, że przestrzeganie szabatu miało zakres tymczasowy” („Przeciw Żydom” 4).

„Zatrzymując się więc nad tym obrzezaniem i nad tym odnowieniem, Apostoł już przekonywał, aby odstąpili także od swych przestarzałych obrządków religijnych, które ten sam Stwórca zapowiadał przez Ozeasza, że kiedyś przestaną obowiązywać: ‘I odwrócę wszystkie jej zabawy, święta, dni nowiu, szabaty i wszystkie obrzędy religijne’ [Oz 2:13]. Podobnie zresztą i przez Izajasza: ‘Nie mogę ścierpieć dni nowiu waszego, szabatów i wszystkich dni. Dni wolnych, postu i świątecznych dni waszych nienawidzi dusza moja’ [Iz 1:13-14]. Jeżeli przeto zarówno Stwórca już dawno odrzucił to wszystko, jak Apostoł przepowiada, to też należy to odrzucić” („Przeciw Marcjonowi” V:20,5-6).

 

Orygenes (ur. 185) - „Cóż więc sądzą [Żydzi] o zdaniu: ‘Będziecie zbierać przez sześć dni po kolei, a szóstego dnia zbierzecie podwójną ilość’? Okazuje się, że jako ‘szósty dzień’ wymieniony został ten, który poprzedza szabat, a który u nas zwie się ‘Parasceve’. Szabat zaś jest siódmym dniem. Pytam więc, którego dnia po raz pierwszy udzielono manny z nieba, i chcę porównać nasz dzień Pański z żydowskim szabatem. Otóż z Pism Bożych wynika, że po raz pierwszy manna została dana ziemi w dniu Pańskim. Jeżeli bowiem zgodnie ze słowami Pisma zbierano ją przez sześć dni po kolei, a potem przestano zbierać siódmego dnia, czyli w dzień szabatu, to nie ulega wątpliwości, że początek przypadł na pierwszy dzień, czyli na dzień Pański. Jeżeli zaś na podstawie Pism Bożych wiadomo, że w dzień Pański Bóg spuszczał mannę na kształt deszczu, a w szabat jej nie spuszczał, to niechaj Żydzi zrozumieją, że już wtedy nasza niebiańska niedziela została postawiona wyżej od żydowskiego szabatu i już wtedy wskazano, że w ich szabat nie zstępowała do nich żadna łaska Boża, że nie przyszedł do nich żaden chleb niebieski, którym jest słowo Boże. (...) Natomiast w nasz dzień Pański Pan zawsze zsyła mannę z nieba. Powiadam, że i dzisiaj Pan zsyła mannę z nieba!” („Homilia do Księgi Wyjścia” 7:5; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 55).

 

„Didaskalia” (tuż po 200 r.) - „Umiłowani bracia z ludu [Izraela], którzy uwierzyliście. Odrzućcie więzy, jakimi chcecie się krępować. Mówicie, że szabat jest ważniejszy niż niedziela, gdyż Pismo mówi, że Bóg uczynił wszystko w sześciu dniach, a w siódmym dopełnił wszystkich swoich dzieł i uświęcił je. Pytam was zatem, co jest pierwsze: Alef czy Tau? [pierwsza i ostatnia litera alfabetu hebrajskiego] To co jest większe, jest początkiem świata. Tak też przez Mojżesza powiedział Pan, Bóg: Na początku uczynił Bóg niebo i ziemię, a ziemia była niewidzialna i bezkształtna. A potem dodaje: I był dzień jeden [wg LXX], choć nie było jeszcze siódmego. Co więc określimy jako większe: co już powstało i trwa, czy też co jeszcze się nie ukazało, ani nie zostało zapowiedziane na przyszłość? I jeszcze o coś innego was zapytamy: błogosławicie wasze ostatnie dzieci, czy pierworodne? Pismo mówi, że Jakub otrzymał błogosławieństwo pierworodnych (por. Rdz 27,19), a także: ‘Moim synem pierworodnym jest Izrael’ (Wj 4,22), oraz: ‘Każdy pierworodny męski potomek będzie błogosławiony przez Pana’ (por. Wj 34,19)” (VI:18,11-13; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 59-60).

 

Euzebiusz (ur. 260) wspomina o ebionitach (I-II w.) obchodzących szabat, ale ci święcili także niedzielę i nie uznawali Bóstwa Chrystusa i Jego preegzystencji. Z takimi jako oni zapewne dzisiejsi adwentyści raczej nie identyfikują się. Oto słowa Euzebiusza:

„Lecz i oni również nie uznawali preegzystencji Chrystusa jako Bożego Słowa i Mądrości, i tak się pogrążyli w tej samej bezbożności, zwłaszcza że z wielką gorliwością wypełniali, jak ich imiennicy, zewnętrzny ceremoniał zakonny. Byli zdania, że należy odrzucić wszystkie List Pawła, którego nazywali zakonu odstępcą. (...) Zachowywali ponadto szabaty i inne zwyczaje żydowskie na równi z drugimi ebionitami, lecz święcili także niedzielę, prawie tak jak my, na pamiątkę zmartwychwstania Zbawicielowego. Otóż z powodu takiej nauki otrzymali nazwę ebionitów, oznaczającą ubóstwo ich myśli” („Historia Kościoła” III:27,3-5).

 

Również chrześcijańscy gnostycy nie święcili szabatu:

„List Ptolomeusza do Flory” (II w.) - „Prawodawstwo, które nazywamy typicznym, zawiera obrazowe zapowiedzi rzeczywistości duchowych i transcendentnych, a więc przepisy w sprawie ofiar, obrzezania, szabatu, postu, paschy, chlebów przaśnych i inne. Ponieważ te obrzędy miały charakter jedynie obrazów i symboli, otrzymały z chwilą objawienia się Prawdy zupełnie inne znaczenie. Zostały zniesione w swej formie widzialnej i zastosowaniu cielesnym, uwydatnione natomiast ponownie w swym znaczeniu duchowym, przez nadanie starym nazwom nowej treści. Zbawiciel kazał więc wprawdzie nadal składać ofiary, ale nie ze zwierząt ani z wonnych kadzideł, lecz z hymnów pochwalnych i dziękczynnych, oraz z aktów miłości bliźniego i miłosierdzia. Żądał też wprawdzie obrzezania, ale nie ciała, lecz serca i umysłu; żądał święcenia szabatu, lecz w postaci unikania złych uczynków...” (5:8-12; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 28-29).

 

Ciekawy podział na tych co są chrześcijanami i tych co nimi nie są, przedstawili Żydzi w Talmudzie. Potwierdzając że chrześcijanie święcą niedzielę, a nie sobotę, piszą oni:

„Chrześcijaninem (nazywa się) ten, kto wyznaje błędną naukę tego męża, który im nakazał aby sobie uczynili dniem świątecznym pierwszy szabatu [pierwszy dzień tygodnia] tj. aby święcili dzień pierwszy po szabacie” (Aboda zara 6a [Tosefta]; cytat za „Chrześcijanin w Talmudzie” J. B. Pranajtis, Krzeszowice 2004 [reprint wydania z 1937 r.] s. 92).

Według tych słów Talmudu adwentyści i inni sabatarianie nie powinni być zaliczeni do chrześcijan.

 

Na koniec trzeba wspomnieć, że w niektórych regionach świata chrześcijańskiego, jak np. w Syrii, obchodzono wśród chrześcijan (szczególnie z Żydów) szabat i niedzielę razem jeszcze w IV w. (w niektórych rejonach świata nawet do V w.). Świadczą o tym tzw. „Konstytucje Apostolskie”, które powstały w tym kraju i w tym czasie. Oto ich słowa:

„Przede wszystkim w sobotę i w dzień zmartwychwstania Pana, czyli w niedzielę, udawajcie się pilnie do kościoła, aby oddać cześć Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa, który posłał Go do nas pozwalając, by cierpiał i którego wskrzesił z martwych” (II:59,3; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 102).

„Świętujcie zatem w szabat i dzień Pański, gdyż jeden jest wspomnieniem stworzenia, a drugi zmartwychwstania. Ale jest jeden szabat w roku, który musicie zachowywać, dzień pogrzebu Pana, w którym trzeba pościć, a nie świętować. Kiedy Stwórca leży w ziemi, ważniejsza jest żałoba po Nim niż radość z powodu stworzenia, gdyż Stwórca zasługuje na większą cześć przez swą naturę i chwałę niż stworzenie.” (VII:23,3-4; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 125).

„Niech niewolnicy pracują przez pięć dni, a w sobotę i w niedzielę niech mają wolne, aby w kościele uczyć się czcić Boga. Uważamy bowiem, że szabat zawiera naukę o stworzeniu, a niedziela o zmartwychwstaniu” (VIII:33,2; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 125).

 

Chociaż, jak widzimy, teksty te mówiły o obchodzeniu szabatu, to jednak przez to, że uczą, że świętowano też Dzień Pański, dalekie są one od nauki dzisiejszych adwentystów czy innych sabatarian. Oni ucząc o „pogańskiej niedzieli”, dalecy są od ekumenicznych chrześcijan syryjskich, którym nawet przez myśl by nie przeszło, by rozumować jak dziś żyjący sobotnicy.

Aby jednak było jasne, że nawet dla tych wschodnich chrześcijan Dzień Pański był ważniejszy niż szabat zacytujmy jeszcze jeden fragment ich „Konstytucji Apostolskich”:

„Aby ludzie nie mieli żadnego pretekstu do usprawiedliwienia swej ignorancji, ustanowił szabat jako wolny od zajęć, aby nawet jedno grzeszne słowo w siódmy dzień nie wyszło z ich ust. Szabat jest bowiem odpoczynkiem stworzenia, doskonałością wszechświata, poszukiwaniem Prawa i dziękczynieniem Bogu za wszystko, co dał człowiekowi. Niedziela jednak jest większa niż to wszystko, gdyż przedstawia samego Pośrednika, Opiekuna, Dawcę Prawa, Sprawcę Zmartwychwstania, Pierworodnego całego stworzenia, Boże Słowo i Człowieka, narodzonego z Maryi bez udziału mężczyzny, który żył święcie, został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, umarł i powstał spośród umarłych. Niedzielny dzień, o Władco, wzywa nas do dziękczynienia za to wszystko” (VII:36,5-6; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 65).

Ale i w Syrii nie było powszechnego zwyczaju obchodzenia soboty i niedzieli, a jedynie wśród chrześcijan z Żydów. Tak wynika z syryjskich „Didaskalii” (tuż po 200 r.), w których sobota była poddana pewnej krytyce (słowa tekstu VI:18,11-13 powyżej oraz patrz pkt 1).

poprzednia część Czy "Dniem Pańskim" chrześcijan powinien być szabat? nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021