Publikacje o szabacie i niedzieli oraz kilka zdań i uwag o adwentystycznym uczonym S. Bacchiocchim i jego dziele "Od soboty do niedzieli"

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część Czy "Dniem Pańskim" chrześcijan powinien być szabat?

16) Kwestie szabatu i niedzieli jako Dnia Pańskiego podejmują cytowane i godne polecenia książki katolickie:

„Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992 (wyd. „WAM”);

„Niedziela. Dzień Pana. Dzień Człowieka” E. Bianchi, Poznań 1998 (wyd. „W drodze”);

„Poszukiwania w wierze” rozdz. ‘Spór o niedzielę’ J. Salij OP, Poznań 1991 (wyd. „W drodze”).

Ta ostatnia książka zawiera artykuł, który jest polemiką jaką dominikanin wytoczył niektórym aspektom dzieła adwentystów pt. „Od soboty do niedzieli”, ich uczonego S. Bacchiocchiego (wspominana powyżej i poniżej).

 

Trzeba też wspomnieć o dwóch największych dziełach obcojęzycznych z tej tematyki. Pierwsze katolika (Mosna), a drugie protestanta (Rordorf):

Storia della domenica dalle origini fino agli inizi del V secolo C. S. Mosna, Roma 1969;

Sunday. The History of the Day of Rest and Worship in the Earliest Centuries of the Christian Church W. Rordorf, London 1969 (oryginał niemiecki: Zurich 1962).

 

Polecam też, ale tylko dla wnikliwych i przygotowanych czytelników, dwa dzieła adwentystycznego uczonego (pierwsze z nich zostało napisane na Gregoriańskim Uniwersytecie Papieskim w Rzymie!):

„Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985;

„Odpoczynek człowieka” S. Bacchiocchi W-wa 1985.

O pierwszym z dzieł tego uczonego adwentysty J. Salij OP w „Poszukiwania w wierze” (rozdz. ‘Spór o niedzielę’, Poznań 1991) między innymi napisał:

„Bacchiocchi uważa, że utrwalenie się niedzieli jako chrześcijańskiego dnia kultu dokonało się pod wpływem olbrzymiego autorytetu, jakim cieszył się w ówczesnym chrześcijaństwie Kościół rzymski. Nawiasem mówiąc, nie znam pracy niekatolika, który by równie stanowczo pisał o prymacie Kościoła rzymskiego we wczesnym okresie poapostolskim...” (s. 228-9);

„Na razie ograniczmy się do wyrażenia głębokiej satysfakcji, że sam fakt święcenia niedzieli w pierwszej połowie II wieku Bacchiocchi jednoznacznie uznaje. Oby tylko fakt ten dotarł do świadomości wszystkich jego współwyznawców. Dotąd bowiem na temat początków chrześcijańskiej niedzieli trudno było rozmawiać z adwentystami. Rozmówca bowiem zazwyczaj domagał się na wstępie uznania grubych przeinaczeń historycznych (a żeby było paradoksalnie, czynił to w imię zasady sola Scriptura!), kiedy zaś próbowałeś spokojnie przeciw temu zaprotestować, zaczynał widzieć w tobie syna ciemności” (s. 233).

 

Oto dwa ‘ekumeniczne’ zdania, w których Bacchiocchi uznaje zarówno rzymskie pochodzenie niedzieli jaki i pojawienie się obchodzenia jej tuż po roku 100.

„święcenie niedzieli upowszechniło się najpierw w Rzymie, na początku drugiego wieku, a nie w Jerozolimie, w czasach apostolskich” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 260).

„święcenie niedzieli zapoczątkowane zostało na początku drugiego wieku po Chr.” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 261).

 

Inny znawca problematyki soboty i niedzieli E. Bianchi o S. Bacchiocchim napisał:

„wychodząc z samych tekstów biblijnych i opierając się na źródłach patrystycznych i literaturze chrześcijańskiej, dochodził do wniosków zupełnie odmiennych, a nawet przeciwnych od Rordorfa (a także Mosny i innych)” („Niedziela. Dzień Pana. Dzień Człowieka” Poznań 1998, s. 125).

Oto przykład takich „odmiennych” wniosków S. Bacchiocchiego.

Otóż „zarzuca” on Justynowi Męczennikowi (ur. 100), że nie użył on w „Apologii” określenia „Dzień Pański”, tylko „Dzień Słońca”, oraz że sprawa zmartwychwstania Chrystusa jest dla niego drugorzędnym powodem święcenia niedzieli, a pierwszym jest rozpoczęcie stwarzania świata („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 129, 251-4, 275).

[tekst „Apologii” I:67,7 patrz powyżej pkt 13]

Otóż po pierwsze, „Apologia” Justyna kierowana była do pogan, którym określenie „Dzień Pański” by niewiele mówiło, natomiast „Dzień Słońca” był im znanym terminem, którym się posługiwali (nie ma tu konieczności podkreślania kultu słońca, co robi Bacchiocchi).

Po drugie, pisząc do pogan celowo na pierwszym miejscu wspomniał on o stwarzaniu świata nad którym oni wielokrotnie zastanawiali się, a zmartwychwstanie Chrystusa nie było dla nich ważną sprawą (por. Dz 17:32).

Po trzecie, wymienienie w tej kolejności zdarzeń (stworzenie, zmartwychwstanie) wynikać może też z tego, że najpierw było stworzenie świata, a dopiero później zmartwychwstanie Chrystusa.

Wydaje się, że Bacchiocchi ma jakąś ‘obsesyjną’ skłonność do podkreślania (gdzie tylko może), że w pismach wczesnochrześcijańskich zmartwychwstanie Jezusa jest ukazane jako „drugorzędny” motyw święcenia niedzieli (patrz np. „Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 243, 253, 256, 296, 297, 298, 327). Szczególnie ma to miejsce gdy komentuje on „List Barnaby” (15:6-9), pisany przeciw Żydom, oraz wspomnianą „Apologię” Justyna kierowaną do pogan. Przecież jaką wartość miałoby mieć zmartwychwstanie Chrystusa dla Żydów czy pogan, którzy w Niego nie wierzyli? Czyżby Bacchiocchi chciałby wywrzeć na nas jakąś presję, przez ciągłe podkreślanie swych wywodów?

Przemilcza on zaś akcenty dotyczące zmartwychwstania Pana przedstawione w tych i innych pismach w miejscach, gdzie nie wspominają one akurat o niedzieli. Ale problem ten, z racji jego obszerności, nadaje się do dokładnego opisania w oddzielnym opracowaniu o niedzieli.

Ale to nie wszystko, bo np. w innych tekstach Justyn podkreśla, wbrew Bacchiocchiemu, „pierwszorzędność” zmartwychwstania Chrystusa w połączeniu z niedzielą. Oto jego słowa:

„Przykazanie zaś obrzezania, które nakazywało dnia ósmego obrzezać wszystkie dzieci, było figurą obrzezania prawdziwego, które nas obrzezało z błędu i niegodziwości przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, zmartwychwstałego pierwszego dnia w tygodniu. Pierwszy bowiem dzień tygodnia, aczkolwiek pierwszy z wszystkich dni, jest wprawdzie ósmy, jeśli się go liczy po wszystkich dniach cyklu tygodniowego, ale nie przestaje być równocześnie pierwszym” („Dialog z Żydem Tryfonem” 41:4).

„Noe, wraz z innymi ludźmi w czasie potopu, to jest ze swoją żoną, trzema synami i żonami tych synów, tworzą liczbę osiem i są symbolem liczby ósmego dnia, w którym nasz Chrystus ukazał się po swoim zmartwychwstaniu, a który przez swą moc jest ciągle pierwszy” („Dialog z Żydem Tryfonem” 138:1-2).

O dziwo Bacchiocchi, przy całych swoich zastrzeżeniach odnośnie „drugorzędności” zmartwychwstania Pana jako uzasadnienia święcenia niedzieli, potrafił jednak pogodzić „pierwszorzędne” stworzenie świata i „drugorzędne” zmartwychwstanie Chrystusa u Justyna. Kiedy to było być może mu ‘potrzebne’ napisał:

„Początek stworzenia w pierwszym dniu tygodnia łączy Justyn ze zmartwychwstaniem Chrystusa; najprawdopodobniej dlatego, że obydwa te wydarzenia miały miejsce tego samego dnia i mogły być symbolicznie powiązane razem, jako wyobrażenia początku starego i nowego stworzenia” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 298-9).

 

Oto inny przykład „odmiennych” wniosków Bacchiocchiego.

J. Salij o nim pisze: „Otóż w datowanej mniej więcej na rok 95 Nauce Dwunastu Apostołów [Didache] znajduje się następująca wypowiedź: ‘W [dzień] Pański gromadźcie się razem, łamcie chleb i czyńcie dzięki (eucharistesate), wyznawajcie grzechy wasze, ażeby czysta była wasza ofiara’ (14,1). Owszem, powiada Bacchiocchi, tekst ten można tak odczytać, ale można go również odczytać następująco: ‘Zgodnie z [nakazem] Pańskim gromadźcie się’, itd” („Poszukiwania w wierze” rozdz. ‘Spór o niedzielę’, Poznań 1991, s. 232).

Bacchiocchiemu chodzi między innymi o to, że w tekście oryginalnym „Didache” nie występuje słowo „dzień”, więc twierdzi, że zamiast niego trzeba wstawić inne domyśle słowo, które zmieni sens zdania.

I znowu dla Bacchiocchiego nie ma prawie znaczenia, że apokryficzna „Ewangelia Piotra” (IX:35, XII:50), która powstała w latach 150-200 zawiera już definitywny argument, że określenie „Pański” oznacza „dzień Pański” - niedzielę (patrz poniżej). Podobnie jak to ma miejsce i dziś w Grecji, gdzie niedziela określana jest terminem Kyriake, bez dodania słowa „dzień”. Choć Bacchiocchi cytuje fragmenty tej apokryficznej „Ewangelii Piotra” i przyznaje, że tak jest rzeczywiście, to jednak nie chce on widzieć zbieżności słownictwa między „Didache” i tą „ewangelią”, podkreślając, że dzieli je czas „kilku dziesięcioleci” („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 125, 129). Ze względów zapewne taktycznych nie wypowiada się, jaką osobiście przyjmuje datę dla „Didache” ale wspomina, że inni datują to dzieło na lata 60-150, a niektórzy nawet na krótko po roku 150 (j/w. s. 132). Czy jest to tak odległy czas od daty napisania wyżej wspomnianego apokryfu?

Oto słowa wspomnianego apokryfu o niedzieli:

„Ale w nocy, gdy świtał dzień Pański [niedziela], a grobu strzegły straże kolejno po dwóch, odezwał się wielki głos w niebie, i ujrzeli, jak otwarło się niebo i dwu mężów zstąpiło stamtąd odzianych wielkim blaskiem i zbliżyło się do grobu” („Ewangelia Piotra” IX:35-36).

„W dniu Pańskim [w niedzielę] o świcie Maria Magdalena, uczennica Pana, która z lęku przed Żydami, płonącymi gniewem, nie uczyniła przy grobie Pana tego, co zwykły czynić niewiasty względem drogich sobie zmarłych, wziąwszy z sobą przyjaciółki udała się do grobu, gdzie został złożony” („Ewangelia Piotra” XII:50-51).

Więcej uwag do interpretacji tekstów o niedzieli przedstawionej przez Bacchiocchiego zapewne uda się zamieścić w przyszłym opracowaniu o tym dniu, bowiem problematyka ta nie jest głównym, a jedynie pokrewnym tematem tego tekstu.

 

W związku z poglądami, które, jak zauważyliśmy powyżej (np. pkt. 8, 9, 10, 14 i 16-opinia J. Salija OP), często różnią Bacchiocchiego od innych adwentystów, jeden z jego współwyznawców potrafił powiedzieć mi, że kto wie czy nie jest on wtyczką Watykanu, która ma rozbić ruch sabatariański czy adwentystyczny.

Inny adwentysta wyraził zaś wobec mnie odmienną opinię, że Bacchiocchi miał za zadanie udowodnić w samej „jaskini lwa”, że niedziela nie ma korzeni biblijnych i że wszyscy powinni wrócić do święcenia szabatu.

Natomiast katolikowi, zbulwersowanemu że pozwolono sabatarianinowi Bacchiocchiemu na pisanie pracy doktorskiej na jezuickiej uczelni, oraz adwentyście, który pysznił się tym, J. Salij OP odpowiedział:

„Bo jeśli się z uznaniem podkreśla czynną obecność swojego wyznawcy na papieskiej uczelni, to zapewne uczelni tej nie uważa się już za siedlisko Beliala. Jeśli zaszczytem jest odznaczenie medalem przez papieża, to trudno jednocześnie widzieć w papieżu antychrysta (...) Jeśli książka Bacchiocchiego jest rzeczywiście poważną pracą naukową, to wreszcie adwentyści nauczą się bronić swojej nauki o święceniu soboty z większym poszanowaniem faktów i tekstów historycznych. A w takim razie Ojcom Jezuitom raczej bym pogratulował, że się trochę do tego przyczynili” („Poszukiwania w wierze” rozdz. ‘Spór o niedzielę’, Poznań 1991 s. 227-8).

 

Na sam koniec jeszcze jedno zdanie S. Bacchiocchiego z jego dzieła („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 16):

„Nasze studium nie zajmuje się liturgicznymi czy pastoralnymi aspektami święcenia niedzieli w chrześcijaństwie pierwotnym...” [dalej odsyła on w tych tematach do opracowań innych uczonych, w tym katolickich].

Wydaje się więc, że to o czym wspomina Bacchiocchi jest największym mankamentem jego opracowania, bowiem nie można zatrzymywać się tylko na sprawach politycznych, kulturowych i religijnych (judaizmu i pogaństwa), gdy mówi się o zaprzestaniu obchodzenia szabatu i wprowadzeniu święcenia niedzieli.

 

 

 

Uwagi:

Wszystkie podkreślenia tekstu pochodzą od autora artykułu.

Teksty pism wczesnochrześcijańskich (poza oznaczonymi bezpośrednio) cytowane według:

„Ojcowie Apostolscy” tłum. A. Świderkówna, Warszawa 1990;

Apologia. Dialog z Żydem Tryfonem. Święty Justyn filozof i męczennik” Ks. A. Lisiecki, Poznań 1926;

„Apologie. Oktawiusz. Minucjusz Feliks. Do Diogneta. Zachęta Greków. Klemens Aleksandryjski” tłum. M. Szarmach, A. Świderkówna, Ks. J. Sołowianiuk, Warszawa 1988;

„Tertulian. Wybór Pism II” ks. W. Myszor, o. E. Stanula, ks. A. C. Guryn, ks. K. Obrycki, Warszawa 1983;

Przeciw Marcjonowi. Tertulian” o. S. Ryzner, Warszawa 1994;

Wykład Nauki Apostolskiej. Ireneusz z Lyonu” tłum. W. Myszor, Kraków 1997;

Kobierce. Klemens Aleksandryjski” tłum. J. Niemirska-Pliszczyńska, Warszawa 1994;

Przeciw Celsusowi. Orygenes” tłum. S. Kalinkowski, Warszawa 1986;

Historia Kościelna. O Męczennikach Palestyńskich. Euzebiusz z Cezarei” tłum. Ks. A. Lisiecki, Poznań 1924;

„Apokryfy Nowego Testamentu” Ks. M. Starowieyski, Lublin 1986.

 

Oznaczenie przekładów Biblii:

Cytaty bez oznakowania według Biblii Tysiąclecia wydanie II i III;

BP - „Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (tzw. Biblia Poznańska) wydanie III (1991-94);

ks. Wujek - „Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (tzw. Biblia ks. J. Wujka), wydanie III (1962);

NP - „Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (tzw. Nowy Przekład - 1975 r.) ed. 1983 r. wyd. BiZTB;

BG - „Biblia to jest całe Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (tzw. Biblia Gdańska - 1632 r.) ed. 1986 r. wyd. BiZTB.

poprzednia część Czy "Dniem Pańskim" chrześcijan powinien być szabat?

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021