![]() |
![]() |
Nelson Barbour, zanim zmarł w roku 1905, wyznaczył w roku 1875 koniec „czasów pogan” na rok 1914, których końca, jak widać, nie dożył. Jak do tego doszło?
Badacz J. Skorupiński tak podsumował powyższe oczekiwania:
„W każdym razie rezultat tych wyliczeń okazał się katastrofalny z powodu licznych zawodów: po 22 października 1873 r., oczekiwano na próżno wiosnę 1874 r., następnie 22 październik 1874 r., a potem 14 luty 1875 r. i następnie 5/6 kwiecień 1875. Przypominam, że Chrześcijańscy Adwentyści (czyli Wtórzy Adwentyści) oczekiwali Pana w ciele, jak również spalenia ziemi. Po tym rozczarowaniu publikacje przestały wychodzić” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 32).
Co się zaczęło dziać, gdy wyczerpały się daty i koncepcje?
„Barbour i jego przyjaciele skierowali swoje badania w innym kierunku” (jw. s. 32).
W jakim kierunku zaczęli oni prowadzić swe badania? Otóż w stronę „niewidzialności” powrotu Pana:
„Jeden z nich, B. W. Keith, odkrył w angielskim tłumaczeniu Nowego Testamentu, czyli w Diaglott, że słowo Paruzja znaczy Obecność, a nie przyjście (przypominam, że Emphatic Diaglott został opracowany w 1864 r. przez adwentystę Benjamina Wilsona, który należał do Ruchu Przyszłego Wieku). W Watch Tower, luty 1881 r., str. 188, znajduje się artykuł w którym jest zaznaczone, że B. W. Keith odkrył, że słowo Paruzja znaczy Obecność” (jw. s. 32).
„Na tej podstawie, Barbour, Keith i Paton przyszli do konkluzji, że wystawiona data była dobra, ale wydarzenie, którego oczekiwano, było źle zrozumiane. Oczywiście, Chrystus naprawdę powrócił w październiku 1874 r., ale jako niewidzialna Istota dla oka ludzkiego.
Lecz jak teraz przekonać tych którzy się zniechęcili? Jak im wytłumaczyć, że mieli rację ogłaszając te datę powrotu Pana, ale że powstała pomyłka w tym, iż oczekiwali Pana widzialnego i literalnego spalenia ziemi? To była rzecz trudna” (jw. s. 32).
„Młody brat Russell miał pieniądze. W ten sposób mógł wskrzesić prasę Milenaryjną (Tysiącletnią), która zanikła z braku finansów” (jw. s. 32).
Naśladując pomysł Keitha sam Barbour w styczniu 1876 roku opisał koncepcję niewidzialnego powrotu Jezusa:
„W tym samym roku [tzn. 1876], ale w styczniu, Barbour, w swoim pisemku »Herald of the Morning« (Zwiastun Poranka), napisał, że wierzy w powrót Pana jako istoty duchowej” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 1, 1987 s. 38).
Ciekawe jest to, że N. Barbour w roku 1875 w swoim czasopiśmie wcale nie wspomina B. W. Keitha! Także w styczniowym i marcowym numerze Zwiastuna Poranka z roku 1876 nadal nie ma o nim mowy. Czyżby w tym czasie B. W. Keith był tylko zwykłym czytelnikiem, od którego przyjęto argumenty do czasopisma i wierzeń?
Mniej więcej w tym samym okresie owi badacze doszli do wniosku, że powrót Jezusa i Jego sąd nad poganami, to dwie różne rzeczywistości.
Pogląd ten spowodował, że czas sądu nad poganami oddalił się o 40 lat, tak jak Żydzi zostali osądzeni w roku 70, tj. w 40 lat po objawieniu się Jezusa przy chrzcie.
Wyglądało to tak:
30 r. (objawienie się Jezusa przy chrzcie) + 40 lat = 70 r. (sąd Izraela).
1874 r. (objawienie się Jezusa w paruzji) + 40 lat = 1914 r. (sąd pogan).
„A w roku 1875 Nelson H. Barbour oznajmił na łamach swego czasopisma Herald of the Morning, że w roku 1914 zakończy się okres nazwany przez Jezusa »wyznaczonymi czasami narodów« (Łukasza 21:24)” (Przebudźcie się! Nr 11, 1994 s. 26).
„Powracając do brata J. Storrsa można podkreślić fakt, że brat Russell w 1876 r. napisał swoje proroctwo o 1914 r. w pisemku wydawanym przez Storrsa »The Bible Examiner«, październik, str. 27, 28.
W tym samym roku, ale w styczniu, Barbour, w swoim pisemku »Herald of the Morning« (Zwiastun Poranka), napisał, że wierzy w powrót Pana jako istoty duchowej” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 1, 1987 s. 38).
Widzimy więc, że w latach 1875-1876 wykrystalizowała się nauka o niewidzialnej obecności Jezusa od roku 1874 oraz koniec czasów pogan w roku 1914.
Wszystko to ułożyło się po rozczarowaniu związanym z ostatnią datą: 5/6 kwietnia 1875 roku.
Zaznaczmy, że pierwszym wyliczeniem roku 1914 było dodanie do roku 1874 okresu 40 lat, a nie wyliczenie tej daty poprzez 2520 lat. O tym piszemy poniżej.
Pojawia się zatem pytanie: czy C. T. Russell oczekiwał wcześniej widzialnego powrotu Chrystusa?
Otóż Towarzystwo Strażnica zdaje się temu przeczyć, zaznaczając moment poznania się Russella z Barbourem. W jednej z publikacji pisze:
„Pewnego styczniowego poranka 1876 roku 23-letni Charles Russell otrzymał egzemplarz czasopisma religijnego Herald of the Morning (Zwiastun Poranka). Po ilustracji na stronie tytułowej zorientował się, że wydają je adwentyści. Redaktor naczelny, Nelson H. Barbour z Rochesteru w stanie Nowy Jork, głosił pogląd, że celem powtórnego przyjścia Chrystusa nie miało być zniszczenie wszystkich rodzin ziemi, lecz błogosławienie im, oraz że Chrystus nie miał przyjść w ciele, lecz jako duch. A właśnie w to od pewnego czasu wierzyli Russell i jego towarzysze z Allegheny!” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 46).
Z powyższego tekstu może wynikać, i tak w istocie było, że gdy C. T. Russell poznał innych niezależnych badaczy (np. G. Storrsa), a później N. Barboura, zaczął zmieniać pogląd z „widzialnej” na „niewidzialną” obecność Jezusa oraz odnośnie konkretnych dat tego wydarzenia.
Oto fragment na ten temat:
„Moglibyśmy sobie postawić następujące pytanie: Czy brat Russell należał początkowo do Ruchu Okrzyku Północy? Czy też oczekiwał powrotu Pana na lata 1873 – 1874 – 1875?
W tym czasie do brata Russella przyłączyło się kilka osób: jego ojciec Joseph, jego siostra Mae, jego subiekt handlowy A. D. Jones, William I. Mann i W. H. Conley. Miał też styczność z braćmi: J. Wendell, J. Stetson i J. Storrs” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 33).
„Jest możliwe, że brat Russell pod wpływem J. Wendella, J. Stetsona i J. Storrsa i innych wtórych adwentystów, oczekiwał Pana jako Człowieka uwielbionego, a nie jako Istoty duchowej. Czytamy o tym ważny artykuł zamieszczony w Watch Tower sierpień 1883 r., str., 512-515” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 34).
Przypomnijmy tutaj na jakie daty widzialnego powrotu Chrystusa czekali przyjaciele i zarazem nauczyciele C. T. Russella (miał wtedy w latach 1869-1872, gdy ich poznawał, zaledwie 17-20 lat; tamci zaś byli dużo starsi i wkrótce zmarli):
Wendell – 1843-1844, 1845, październik 1873 (zm. 14.08 1873).
Storrs – 1843-1844, 1870 (zm. 28.12 1879).
Stetson – współpracował z Wendellem i Storrsem; (zm. 09.10 1879).
Barbour – 1843-1844, 1873, 1874, 1875, 1878 – zabranie do nieba (rozstanie z Russellem w maju 1879 r.; zm. 1905).
Widzimy więc jakich fałszywych proroków miał za nauczycieli C. T. Russell. Później, sam idąc za ich przykładem, zmieniał daty i oczekiwania: 1878, 1881, 1910-1912, 1914, 1915, 1918. Trzej pierwsi wymienieni zmarli w czasie, gdy Russell usamodzielniał się ‘doktrynalnie’ i na polu wydawniczym, a z czwartym poróżnił się o sprawy doktrynalne i rozszedł się z nim ostatecznie w maju 1879 roku.
Oto kluczowy fragment ze wspomnianego powyżej tekstu, w którym C. T. Russell mówił o oczekiwaniu na widzialny powrót Chrystusa:
„Tak niedawno temu w roku 1870 ujrzeliśmy, oprócz podstaw Ewangelii, dwa podstawowe fakty – drugie przyjście Pana oraz Restytucję (...). Co do wtórego przyjścia, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że nie jest on już człowiekiem, ale jest teraz Nowym Stworzeniem – odbiciem obrazu Ojca – ożywionym duchem, nie udało nam się z jakiegoś powodu uczynić właściwego przełożenia tego na wtóre przejście, więc bezmyślnie i bezwiednie oczekiwaliśmy Jego przyjścia, jako uwielbionego człowieka zamiast istoty duchowej. Dopiero około 1874 roku rzeczy te stały się jaśniejsze i zdaliśmy sobie sprawę, że gdy Jezus przyjdzie, będzie niewidoczny dla ludzkiego oka jakby przyszedł anioł...” (ang. Strażnica sierpień 1883 s. 512-513 [reprint]).
Towarzystwo Strażnica obecnie też przyznaje w jednej z publikacji, że przed połową lat 70. XIX wieku C. T. Russell wierzył w widzialny powrót Chrystusa:
„W połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia brat Russell i ci, którzy razem z nim sumiennie badali Pismo Święte, zrozumieli, że gdy Pan powróci, będzie niewidoczny dla oczu ludzkich” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 132).
Widać z tego, że aby nie okazać się fałszywym prorokiem, głoszącym na dany rok powrót Pana (1874), wystarczyło przenieść to wydarzenie w sferę niewidzialną. To samo zrobili wcześniej Adwentyści Dnia Siódmego, którzy stwierdzili, że w roku 1844 dokonało się w niebie (w świątyni) niewidzialne przejście Chrystusa z miejsca świętego do najświętszego:
„Problem świątyni był kluczem do odkrycia tajemnicy rozczarowania z roku 1844. (...) Chrystus nie przyszedł na ziemię, jak tego oczekiwano, lecz wszedł – jak zapowiada starotestamentowa służba ofiarnicza – do miejsca najświętszego świątyni Boga w niebie” (Wielki bój E. G. White, 1983, s. 327-328).
Wróćmy jeszcze do przypuszczalnych motywów, dla których C. T. Russell chciał poznać N. Barboura. Poniżej wzmianka jak pastor zapoznał się z czasopismem wspomnianego adwentysty:
„Pewnego styczniowego poranka 1876 roku 23-letni Charles Russell otrzymał egzemplarz czasopisma religijnego Herald of the Morning (Zwiastun Poranka)” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 46).
Wspomniany Herald of the Morning Nr 1, styczeń 1876, (s. 7-9) zawierał artykuł pt. The Great Pyramid, czyli „Wielka Piramida”, w którym padają też słowa N. Barboura o zbieżności chronologii badaczy i wymiarów piramidy: „Obliczenia cudownie pasują do proroczych okresów”!
W artykule tym napisano na przykład, na podstawie wymiarów piramidy, o takich ważnych latach:
1914 (koniec „czasów pogan”);
1875 (początek cyklu jubileuszowego i czasu restytucji);
1881 (początek powrotu Żydów do Izraela).
Już w tym pierwszym artykule Wielka Piramida została nazwana „świadkiem” Pana (Jehowy) na podstawie angielskiego tekstu Iz 19:19-20 (In that day shall there be an altar to the Lord in the midst of the land of Egypt, and a pillar at the border thereof to the Lord. And it shall be for a sign, and for a witness unto the Lord of hosts in the land of Egypt – Iz 19:19-20).
Widać co zachwyciło Russella w działalności i naukach adwentysty N. Barboura oraz od kogo przejął on wiarę w Wielką Piramidę. Sam też zaczął pisać w czasopiśmie Zwiastun Poranka prawdopodobnie od roku 1877, aż do maja 1879 roku:
„Nazwisko Russella jako współredaktora przestało figurować w tym czasopiśmie od czerwca 1879 roku” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 48).
Tak więc rozpoczęła się wiara C. T. Russella w Wielką Piramidę, którą opisał później w swoich Wykładach Pisma Świętego, a szczególnie w tomie trzecim pt. Przyjdź Królestwo Twoje (1891).
Widzimy zatem, że założyciel Towarzystwa Strażnica swoją ‘chronologię biblijną’ w dużym stopniu opracował na podstawie wymiarów piramidy, którą poznał dzięki Barbourowi, co sam pośrednio podkreślił:
„»Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy«, pisał później Russell, »Barbour dużo się ode mnie dowiedział o pełni restytucji ugruntowanej na odpowiedniej wartości okupu złożonego za wszystkich, a ja wiele się od niego nauczyłem o chronologii«. Barbourowi udało się przekonać Russella, że w roku 1874 rozpoczęła się niewidzialna obecność Chrystusa” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 46).
N. Barbour i C. T. Russell wcale nie zamierzali czekać na wyznaczony koniec „czasów pogan”. To był po prostu problem „pogan”, a nie ich. Oni chcieli być już na wiosnę 1878 roku zabrani do nieba. Owszem, nauczali już wtedy o niewidzialnym powrocie Chrystusa, ale wierzyli też w spektakularne i szybkie pochwycenie ich na niebiosa:
„W broszurze »Trzy światy« Barbour ogłosił, że na wiosnę 1878 r. zakończy się żniwo i święci będą zabrani do nieba. Przemienieni zostaną natychmiast na istoty duchowe i połączeni z Jezusem, żeby stanowić całkowitego Chrystusa i królować na ziemi tysiąc lat. Tak samo wierzyli brat Russell i jego przyjaciele. Można o tym przeczytać w Watch Tower z 15 lipca 1906 r.” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 36).
Oto słowa C. T. Russella ze wspomnianego czasopisma:
„(...) my jeszcze trzymaliśmy się myśli, której trzymają się adwentyści i rzeczywiście wszyscy chrześcijanie, że kiedyś żyjący święci będą raptownie i cudownie pochwyceni z ciałem i odtąd być na zawsze z Panem (...) My wtedy nie wiedzieliśmy, jak obecnie, że data 1878 roku oznaczała czas początku ustanowienia duchowego królestwa Bożego przez uwielbienie wszystkich, którzy już zasnęli w Chrystusie i że »przemiana« o której Paweł wspomniał (1 Kor. 15:51) ma nastąpić w chwili umierania dla całej tej opisanej klasy, zaczynając od tej daty przez okres żniwa, aż wszyscy żyjący członkowie – »nogi« ciała Chrystusowego będą przemienieni na sławne duchowe istoty. Gdy jednak w tej dacie nic nie zaszło co byśmy mogli zobaczyć, ponowne zbadanie tej sprawy pokazało mi, że nasz błąd polegał na tym, iż oczekiwaliśmy, że wszyscy żywi święci będą przemienieni od razu i bez umierania. Był to błędny pogląd...” (ang. Strażnica 15.07 1906 s. 3823 [reprint]).
W roku 1878 nic spektakularnego się nie wydarzyło, a za to nastąpiły rozdźwięki między C. T. Russellem a N. Barbourem:
„Lecz i to oczekiwanie zawiodło. Barbour mocno to odczuł, ponieważ, jak już podaliśmy, przeżył kilka zawodów: październik 1873 r., wiosna 1874 r., październik 1874 r., luty 1875 r., kwiecień 1875. A teraz wiosna 1878, też nie przyniosła tego czego oczekiwali.
Brat Russell po przebadaniu tej kwestii, zrozumiał, że data 1878 r. jest dobra, tylko że oni oczekiwali, tego, czego nie należało oczekiwać. Ona wskazywała raczej na to, że od roku 1878 ci święci, którzy zakończą swój bieg »nie pozostaną w stanie śmierci, lecz w chwili śmierci będą przemienieni i otrzymają obiecane ciało duchowe« (Watch Tower 15 lipiec 1906 r. ...).
Lecz Barbour nie chciał przyjąć tego tłumaczenia i obrał inny kierunek myślenia. (...) W końcu przyszło do separacji...” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 37).
Daje się zauważyć, że N. Barbour, po zawodzie roku 1878, zniechęcił się już całkowicie i dał sobie spokój z wyznaczaniem kolejnych dat, czego nie można powiedzieć o C. T. Russellu, który wyznaczył nową datę – 1881!
Jeśli chodzi o rok 1878, to widzimy z powyższego, że i tym razem C. T. Russell przeniósł oczekiwane wydarzenie ze sfery widzialnej do niewidzialnej (jak w przypadku widzialnego i niewidzialnego powrotu Jezusa w roku 1874). To samo zrobi on później w kwestii roku 1881, a z kolei J. F. Rutherford w roku 1922 przeniesie oczekiwane królowanie Chrystusa od roku 1914 także w niewidzialną sferę niebiańską.
Wracając jeszcze do oczekiwanego przez Barboura widzialnego powrotu Chrystusa na wiosnę roku 1875, to i tę datę Russell zaadoptował później, nadając jej nowe znaczenie, a mianowicie początek restytucji (też było to w pewien sposób niesprawdzalne i subiektywne wydarzenie):
„(...) a w innym czasie nauki Słowa ukazały, że na wiosnę 1875 roku miała rozpocząć się restytucja wszystkich rzeczy” (ang. Strażnica sierpień 1883 s. 513 [reprint] – and other time teachings of the Word showed that in the spring of 1875 the restitution of all things was due to commence).
Okazuje się, że rok 1881, jako data powrotu Chrystusa, pojawił się już w roku 1864 i co ciekawe C. T. Russell ‘przejął’ tę datę, ale zastosował ją jako czas zabrania ostatka pomazańców do nieba:
„W 1875 r. brat Jerzy Storrs napisał ważny artykuł, w którym radził, by uważnie badać Wielką Piramidę. On zainteresował się Wielką Piramidą po wzięciu pod uwagę następujących osobistości: wydawca John Taylor twierdził w 1859 r., że Wielka Piramida została zbudowana przez Noego na rozkaz Boga. Szkot Robert Menzies uważał, że jej rozmiary symbolizowały przyszłą historię człowieka. Na podstawie rozumowania R. Menziesa, inny Szkot, astronom Charles Piazzi Smyth, w 1864 r., wyliczył, że Chrystus powróci w 1881 r.
Dawid Dawidson, na tej samej podstawie ogłosił wielką wojnę w 1928 r., i ponowne przyjście Chrystusa w 1936 r.
Wiemy, że brat Russell wziął pod uwagę opracowania Taylora, Menziesa i Piazzi Smytha” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 1, 1987 s. 38).
Rzeczywiście C. T. Russell oczekiwał zabrania do nieba w roku 1881, jak podaje też Towarzystwo Strażnica, a na wyżej wymienione osoby powoływał się on w swym opracowaniu o Wielkiej Piramidzie i chronologii z nią związaną (patrz Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 353-354, 362-363, 381-383, 389, 394, 412, 415):
„W ciągu żniwa, czyli końca tego wieku Pan Bóg przez Słowo zdawał się posyłać swój lud do czterech różnych punktów czasu, a mianowicie: 1874, 1878, 1881 i 1914 roku. Przy każdym z tych punktów czasu, wyczekujący święci, którzy byli pewni, że koniec wieku nadszedł, spodziewali się »przemiany Kościoła«. Gdy doszli do każdego z tych punktów, Pan Bóg rzekł: »Idź dalej, na inne miejsce«” (ang. Strażnica 01.02 1916 s. 5845 [reprint]).
Jak zwykle po fakcie, bo po roku 1881, gdy nie nastąpiło nic z tego, czego C. T. Russell oczekiwał, wtedy zmienił on swoją koncepcję, przenosząc nowe wydarzenie w sferę niewidzialną, a więc niesprawdzalną:
„(...) tak też i R. P. 1881 rozpoznajemy jako zakończenie specyalnej łaski dla Pogan – koniec »wysokiego powołania«, czyli zaproszenie do błogosławieństw znamiennych dla tego wieku – zaproszenia do współdziedzictwa z Chrystusem i udziału w Boskiej naturze” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 262-263).
„Przypuszczano też, że skoro w roku 36 n.e. Bóg przestał okazywać narodowi izraelskiemu szczególne względy, to być może w roku 1881 zamknęła się niezrównana sposobność wejścia w skład Izraela duchowego” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 632).
Co ciekawe w swej książce o Wielkiej Piramidzie, pt. Przyjdź Królestwo Twoje 1919 (ang. 1891), na stronach 411-417, pisał on właśnie o roku 1881, ale już według nowej koncepcji, nadal jednak w uzgodnieniu z wymiarami piramidalnymi.
Widzimy więc, jak dziwnych przyjaciół i nauczycieli miał C. T. Russell.
Po tych wszystkich oczekiwaniach pozostała do przeanalizowania jeszcze tytułowa data, to znaczy rok 1914. Zanim ją jednak omówimy, musimy poświęcić uwagę trzem osobom (prócz Storrsa i Barboura), które miały duży wpływ na C. T. Russella.
Pierwszą był Jonas Wendell, którego poznał on na samym początku swej drogi religijnej i za pośrednictwem którego poznawał innych badaczy adwentowych. Drugą był Georg Stetson, który współpracował z J. Wendellem.
Kolejną osobą był Beniamin W. Keith, którego dociekania zaszczepiły w ruchu badackim „niewidzialne” przyjście Chrystusa, które stało się podstawą nauki C. T. Russella.
![]() |
![]() |