![]() |
![]() |
Towarzystwo Strażnica tak oto pisze o motywie połączenia się zborów N. Barboura i C. T. Russella po roku 1876:
„Barbourowi udało się przekonać Russella, że w roku 1874 rozpoczęła się niewidzialna obecność Chrystusa” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 47).
„W roku 1876, czyli niecałe dwa lata wcześniej, C. T. Russell rozpoczął współpracę z N. H. Barbourem z Rochesteru w stanie Nowy Jork. Ich grupy studiów biblijnych połączyły się ze sobą” (jw. s. 619).
„Russell umówił się na spotkanie z Barbourem i w rezultacie pittsburska klasa studiów biblijnych, licząca około 30 osób, połączyła się z nieco większą grupą Barboura z Rochester. Russell wsparł finansowo druk chylącego się ku upadkowi Zwiastuna Poranka i stał się jego współwydawcą” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 5).
Powstaje pytanie, od kogo i kiedy N. Barbour dowiedział się, że Chrystus powrócił „niewidzialnie” w roku 1874?
Pisaliśmy, że oczekiwał on wcześniej widzialnego powrotu Pana w roku 1873, 1874 i 1875. Zatem dowiedział się on o tym dopiero w roku 1875.
Zbory C. T. Russella i N. Barboura połączyły się nie wcześniej, jak jesienią roku 1876, gdyż dopiero latem tego roku obaj panowie poznali się osobiście:
„Zapłaciwszy Mr. Barbour’owi koszta podróży poprosiłem go, by mnie odwiedził w Philadelphii, (gdzie byłem zajęty w interesie podczas lata 1876 r.) i jeżeli możebne, by pokazał mi na podstawie proroctw Pisma Św., że rok 1874 jest początkiem czasu Obecności Chrystusa i Żniwa. Barbour przyjechał, a wykazane proroctwa zadowolniły mnie” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917] s. 61 [cytat w tej książce pochodzi z ang. Strażnicy z 1916 r. s. 170-171]).
„(...) w styczniu 1876 r., uwaga brata Russella została zwrócona na przedmiot proroczego czasu odnośnie powrotu Pana, Zaprosił więc Barboura do siebie, latem 1876 r., (ponieważ w tym czasie brat Russell był w Filadelfii zajęty interesem, z okazji pewnej ważnej wystawy, która trwała od 10 maja do 10 listopada 1876 r.) i dał sobie wytłumaczyć, na podstawie Pisma Świętego, że proroctwa wskazywały, iż rok 1874 jest datą rozpoczęcia obecności Pana i czasu Żniwa” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 3, 1987 s. 34).
Wtedy, jak się wydaje, C. T. Russell dowiedział się też osobiście od N. Barboura o roku 1914 i końcu „czasów pogan” (wcześniej w styczniu 1876 r. czytał jego czasopismo):
„Jest rzeczą oczywistą, że podczas tamtych spotkań Russell przyjął całą chronologię Barboura, włącznie z jego obliczeniem »Czasów Pogan«.* Jeszcze w Filadelfii Russell napisał artykuł »Kiedy się zakończą Czasy Pogan?« opublikowany w czasopiśmie Georga Storrsa »Bible Examiner«(Badacz Biblii), w wydaniu z października 1876 roku.
*Wskazał na to również sam Russell: »...kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz (...) musiałem się od niego wiele nauczyć odnośnie czasu« Zion’s Watch Tower, specjalne wydanie z 25 kwietnia 1894 roku, pt. »A Conspiracy Exposed«, s. 100” (Kwestia czasów pogan. Krytyczna analiza chronologii Świadków Jehowy 2002 [ang. 1982], s. 27 [s. 29, wersja PDF]).
Rzeczywiście artykuł C. T. Russella o roku 1914 opublikowano w październiku 1876 roku, gdy jeszcze przebywał on w Filadelfii, bo nawet pod jego treścią wymienił miejsce napisania: Filadelfia (patrz Bible Examiner październik 1876 s. 27-28 – Gentile Times: When Do They End? By Chas. T. Russell (...) W. Philadelpfia).
„C. T. Russell napisał artykuł pt. »Czasy Pogan: Kiedy się skończą?«, opublikowany w czasopiśmie Bible Examiner w październiku 1876 roku. Na stronie 27 można było przeczytać: »Siedem czasów skończy się w roku Pańskim 1914«” (Strażnica Nr 20, 1990 s. 19).
Wydaje się, że C. T. Russell sam nie wspomina, jak pisze Towarzystwo Strażnica, że powodem połączenia jego zboru ze zgromadzeniem N. Barboura była podzielana przez niego nauka o niewidzialnym przyjściu Pana. Może rzeczywiście moment przyjęcia tej nauki przez Russella stał się tym momentem, w którym nastąpiło połączenie zborów (Russell, jak podaliśmy powyżej, w styczniu 1876 r. zetknął się z czasopismem Barboura pt. Zwiastun Poranka, w którym omawiano to zagadnienie).
Pastor sam wspomina, że poznał „niewidzialną obecność” prawie rok po październiku 1874 roku, choć zasłania się też niepamięcią. Może to rzeczywiście nastąpiło dopiero w roku 1876, gdy w styczniu przeczytał on czasopismo Barboura, a latem poznał go osobiście?
Oto słowa C. T. Russella z roku 1911, w których przywoływane są publikacje z roku 1894 i 1897:
„Pytanie (1911 [r.]). – W »Przesiewanie w Żniwie« [ang. Strażnica 25.04 1894, wydanie specjalne, pt. A Conspiracy Exposed and Harvest Siftings s. 99; ang. Strażnica 15.07 1906 s. 3822, reprint; artykuł powtórzony po angielsku 01.06 1916 r. s. 171] jest zaznaczono, że parę miesięcy po październiku, 1874 roku, obecność Pańska była spostrzeżona. W Tomie Czwartym, stronica 757 (Ang. Stro. 612) jest napisano, było to blisko rok po październiku, 1874, zanim fakt obecności Pana był uznany. Czy jest wiadomy miesiąc w roku 1875, w którym najpierw rozpoznana była obecność Pana i kiedy uczynione było pierwsze jej publiczne ogłoszenie?
Odpowiedź. – Myślę, że te dwa zdania są w zupełnej harmonii, ponieważ rok składa się z kilku miesięcy. Gdziekolwiek jest wzmianka o kilku miesiącach w jakimkolwiek piśmie, w Biblii, lub w innych pismach, to oznacza przypuszczalną a nie dokładną ilość miesięcy. Nie mogę podać akuratnego czasu, bo tego nie wiem, i nikt inny nie wie; lecz to się działo około tego czasu. Żadna myśl nie jest wyraźną w zupełności na początku; każda mucha jest bardzo małą z początku i staje się stopniowo większą” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 392-393).
Wspomniany tekst z angielskiego tomu czwartego brzmi następująco:
Nor was the fact of the Lord’s presence recognized until nearly a year after October 1874, when his knock, through the word of the prophets and apostles, was recognized (The Day of Vengeance 1897 s. 612).
Tłumaczenie: „Fakt obecności Pana nie został również rozpoznany aż do prawie roku po październiku 1874 r., kiedy to jego pukanie, poprzez słowo proroków i apostołów, zostało rozpoznane”.
Tekst ten w języku polskim niestety został zmieniony i nie oddaje w pełni słów z oryginału, w których wskazano, że prawie rok po październiku 1874 roku C. T. Russell poznał niewidzialną obecność Jezusa:
„Ani też nie rozpoznano faktu obecności Pańskiej wcześniej, aż po roku 1874, kiedy poznano Jego pukanie za pośrednictwem słowa proroków i apostołów” (Walka Armagieddonu 1919, 1923 s. 757).
Co ciekawe, w przytaczanym pierwszym źródle nie pada fraza „parę miesięcy” (ang. few months), więc osoba pytająca C. T. Russella wprowadziła pastora w błąd swoim pytaniem (padają tam słowa: „wkrótce po doznanym zawodzie w 1874 roku”).
Russell wymieniał początkowo Benjamina W. Keitha, jako tego, od którego mógł przyjąć pogląd o niewidzialnym przyjściu Pana. Nie wspominał innych osób, poza N. Barbourem, który informacje o „obecności” Chrystusa otrzymał od Keitha.
Jednak w późniejszych publikacjach C. T. Russell nie wymienia już z nazwiska Keitha, a pisze o nim tylko jako o „pewnym czytelniku”. Może z czasem B. W. Keith opuścił C. T. Russella?
Keith był początkowo wymieniany w angielskiej Strażnicy, obok C. T. Russella (editor), jako stały współpracownik: REGULAR CONTRIBUTORS (5 osób: Paton, Mann, Keith, Rice, Jones) – ang. Strażnica lipiec 1879 s. 3, reprint (po raz ostatni patrz ang. Strażnica lipiec/sierpień 1881 s. 1 [s. 239, reprint]).
Jego nazwisko pojawia się tylko w latach 1879-1882.
C. T. Russell wspominał też wtedy (w 1881 r.), że B. W. Keithowi zawdzięcza się rozpoznanie „obecności Pańskiej”, nazywając go „br. Keithem” lub „bratem K.”:
„Właśnie w tym czasie br. Keith (jeden z naszych współpracowników) został użyty przez Pana, aby rzucić inny promień światła na ten temat, który wprowadził porządek w istniejącym dotychczas zamieszaniu i sprawił, że całe dawne »światło« świeciło dziesięciokrotnie większą jasnością. Brat K. uważnie czytał rozdział 24 Mateusza, używając »Emphatic Diaglott«, (...); gdy doszedł do wersetów 37 i 39, był bardzo zaskoczony stwierdzeniem, że czyta się je w następujący sposób: »Albowiem jak za dni Noego, taka będzie obecność Syna Człowieczego. (...) taka będzie obecność Syna Człowieczego«” (ang. Strażnica luty 1881 s. 3 [s. 188, reprint] – Just at this time Bro. Keith, (one of our contributors) was used of the Lord to throw another beam of light on the subject which brought order out of confusion, and caused all of the former “light” to shine with tenfold brightness. Brother K. had been reading carefully Matt. 24 chapter, using the “Emphatic Diaglott,” a new and very exact word for word translation of the New Testament; when he came to the 37th and 39th verses he was much surprised to find that it read as follows, viz: “For as the days of Noah, thus will be the presence of the Son of Man. For as in those days, those before the deluge they were eating and drinking, marrying and pledging in marriage till the day that Noah entered the Ark, and understood not till the Deluge came and swept them all away; thus will be the presence of the Son of Man.”).
Po raz ostatni imię i nazwisko Benjamin W. Keith (lub brat Keith) pojawia się kilka razy w czasopiśmie C. T. Russella w roku 1882 roku (patrz ang. Strażnica lipiec 1882 s. 367 [reprint]), ale już nie w kwestii „obecności” Pana, ale w związku z pracą w terenie lub złożony jest jego podpis pod artykułem.
Oto zaś po polsku powtórzona w roku 1917 i 1923 treść z angielskich publikacji z lat 1894, 1906 i 1916, w której nie ma już nazwiska Keitha, a tylko określenie „pewien czytelnik”:
„Następne lata do roku 1876 były ustawicznym wzrostem w łasce i umiejętności małej gromadki Badaczy Pisma Świętego z którymi schodziłem się w mieście Allegheny Pa. Postępowaliśmy z naszej pierwotnej i niepewnej idei o Restytucyi, do coraz jaśniejszego i bardziej szczegółowego wyrozumienia; lecz właściwy czas, który Bóg zamierzył, jeszcze nie nadszedł. W ciągu tego czasu przyszliśmy także do wyrozumienia różnicy między naszym Panem, który jako Człowiek wydał samego Siebie, a Tym, który przyszedł ponownie jako Istota Duchowa. Pojęliśmy, że istota duchowa może być obecna a jednak niewidzialna dla ludzi ... Wkrótce po doznanym zawodzie w 1874 pewien czytelnik gazety Zwiastun Poranku posiadał egzemplarz Emphatic Diaglott (Wydanie Nowego Testamentu w greckim i angielskim języku) zauważył coś, co zdawało mu się dość dziwnem, a mianowicie, że w Ew. Mateusza 24:27, 37, 39 użyty jest wyraz grecki parousia, obecność, zaś w zwykłym wydaniu ten wyraz jest przetłumaczony, przyjście, zatem jest widoczne, że greckie wyrażenie jest właściwszem. To była nić, która prowadziła do właściwego wyrozumienia celu i sposobu Wtórego Przyjścia naszego Pana, a następnie do rozpatrzenia czasu, który wskazywał w Słowie Bożem na obecność Chrystusa (parousia), iż powinno już nastąpić. Tym sposobem Pan Bóg prowadzi dzieci Swoje do poznania prawdy w różnych punktach (...) Zapłaciwszy Mr. Barbour’owi koszta podróży poprosiłem go, by mnie odwiedził w Philadelphii, (gdzie byłem zajęty w interesie podczas lata 1876 r.) i jeżeli możebne, by pokazał mi na podstawie proroctw Pisma Św., że rok 1874 jest początkiem czasu Obecności Chrystusa i Żniwa. Barbour przyjechał, a wykazane proroctwa zadowolniły mnie” (Dokonana Tajemnica 1923, 1925 [ang. 1917, 1927] s. 60-61 [cytat w książce z ang. Strażnicy 01.06 1916 s. 170-171]; patrz też Strażnica grudzień 1917 s. 167).
[W edycji francuskiej z roku 1918 w powyższym zdaniu podano: „Wkrótce po doznanym zawodzie w 1874 przez Russella i jego przyjaciół (odnośnie powrotu Chrystusa)...” (Le Mystère de Dieu Accompli 1918 s. 65).]
Widzimy zatem, że z czasem nazwisko Keith znika na rzecz „pewnego czytelnika”, a rozpoznanie przez C. T. Russella „obecności” Pana, połączonej z rokiem 1874, nastąpiło między „wkrótce po zawodzie roku 1874”, a styczniem roku 1876, względnie drugą połową tegoż roku.
Co się stało później z B. W. Keithem? Tego z publikacji Towarzystwa Strażnica nie wiemy. Po roku 1882 nie ukazał się już żaden jego artykuł w Strażnicy, a i jego nazwisko nie było już nigdy w niej wymieniane, aż do roku 1995, gdy wspomniano je mimochodem w książce Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego (ang. 1993)!
Z informacji podanej w jednej z historycznych książek wynika, że Benjamin Wallace Keith (1836-1916) odszedł od C. T. Russella i związał się z J. H. Patonem (1843-1922), który porzucił pastora już w roku 1881 (patrz A Separate Identity: Organizational Identity Among Readers of Zion's Watch Tower: 1870-1887 (Odrębna tożsamość: organizacyjna tożsamość czytelników Strażnicy Syjońskiej 1870-1887), B. W. Schulz i R. M. de Vienne, Fluttering Wings Press, Morrisville, USA 2014, s. 191-198).
W związku z tym zrozumiałe staje się późniejsze ukrywanie nazwiska Keitha w publikacjach Russella, choć był on pomysłodawcą koncepcji (lub jak nazywają to źródła badackie: wynalazcą) „obecności” Chrystusa w środowisku Russella i Barboura.
W innej historycznej książce o początkach nauki N. Barboura autorzy sugerują, że B. W. Keith sam nie był wynalazcą „obecności” Chrystusa, lecz zapewne zapoznał się z publikacją z roku 1873 autorstwa Richarda Shimealla (zm. 1874) pt. The Second Coming of Christ i w niej znalazł ten pogląd. Shimeall pisał, że wierzy w widzialny powrót Pana, choć przez pewien czas opowiadał się za niewidzialną paruzją (patrz Nelson Barbour: The Millennium’s Forgotten Prophet; A Preliminary Biography Bruce W. Schulz, Rachael de Vienne, Fluttering Wings Press 2009, rozdz. Regrouping, przypis 36). Autorzy tego dzieła podają też, że B. W. Keith nie pozostawił po sobie żadnej publikacji (ani listu do N. Barboura) ukazującej jego dociekania, a jedynie zreferował je po części C. T. Russell w roku 1881 (patrz ang. Strażnica luty 1881 s. 3 [s. 188, reprint]). Nikt nie podał też dokładnej daty, kiedy Keith dokonał swego odkrycia.
Raymond Franz (1922-2010), były członek Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy (w latach 1971-1980) tak oto skomentował wpierw przejęcie przez N. Barboura od B. W. Keitha „niewidzialnej obecności” Pana, a później zaadoptowanie jej przez C. T. Russella:
„Jak wynika z zacytowanego wcześniej fragmentu, jeden z prenumeratorów pisma Barboura – był nim adwentysta, B. W. Keith – zauważył, że w pewnym przekładzie Nowego Testamentu, The Emphatic Diaglott, w tekstach odnoszących się do powrotu Chrystusa, użyto słowa »obecność«, zamiast słowa »przyjście«. Keith przedstawił Barbourowi myśl, że Chrystus rzeczywiście powrócił w 1874 roku, lecz niewidzialnie, i że będąc teraz niewidzialnie »obecny« wykonuje dzieło sądu. »Niewidzialna obecność« jest czymś, z czym trudno dyskutować i co trudno obalić. To tak, jakby przyjaciel powiedział ci, że jego zmarły rodzic niewidzialnie odwiedza go i pociesza, a ty starałbyś się udowodnić swemu przyjacielowi, że tak nie jest. Koncepcja »niewidzialnej obecności« pozwalała adwentystom stowarzyszonym z Barbourem twierdzić, że mimo wszystko posiadali oni »właściwą datę [1874], lecz spodziewali się w tym czasie niewłaściwego wydarzenia«. Wyjaśnienie to zostało zaakceptowane i przyjęte również przez Russella.*
* Cytowana wcześniej Strażnica z 15 lipca 1906 roku (wydanie angielskie) mówi, że przedstawiali oni taki sam argument” (Kryzys sumienia R. Franz, 2006, s. 198).
Trzeba tu zaznaczyć, że choć wydawca Nowego Testamentu (1864), zwanego Diaglottem, użył w tekście Mt 24:27 (i w innych miejscach) słowo „obecność”, to jednak nie musi to od razu oznaczać „niewidzialnej” obecności. Słowo „obecność” równie dobrze można pogodzić z widzialnym przybyciem Pana, gdyż sami Świadkowie Jehowy dziś piszą podobnie:
„Jakie jest znaczenie greckiego słowa parousía, użytego w Ewangelii według Mateusza 24:3, 27, 37, 39? W dziele Expository Dictionary of New Testament Words (Słownik objaśniający wyrazy Nowego Testamentu) W. E. Vine oznajmia: »PAROUSIA (...) określa zarówno przybycie, jak i następującą po nim obecność«. A zatem chodzi nie tyle o sam moment przybycia, ile o rozpoczynającą się wtedy obecność” (Strażnica Nr 24, 1996 s. 30; por. Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. 2, s. 213).
Interesujące jest to, że wydawca Diaglotta nie we wszystkich miejscach konsekwentnie oddawał słowo greckie parousia, jako „obecność” w tekście głównym, zastępując je słowem „przyjście” (ang. coming) lub „pojawienie się” (ang. appearing) (patrz 1Kor 15:23, 1Tes 2:19, 2Tes 2:1, 9, Jk 5:7, 8, 2P 1:16).
W sekcji tłumaczenia ‘słowo w słowo’ Wilson nie zawsze oddawał je jako „obecność” (ang. presence), ale też jako „przyjście” (ang. coming). W tekstach 1Tes 3:13, 4:15, w tłumaczeniu ‘słowo w słowo’, paruzję przetłumaczono na „przyjście” (ang. coming)!
Widać z tego, że C. T. Russell i dzisiejsze Towarzystwo Strażnica milczy o tych faktach, próbując je być może zataić. A to przecież najstarszy Nowy Testament, na który ta organizacja powołuje się w tej kwestii.
Russell był tak zafascynowany Diaglottem, że w roku 1902 wykupił prawo do jego druku (B. Wilson zmarł w 1900 r.). Tym bardziej był mu on przydatny, bo prócz słowa „obecność” (ang. presence), ten Nowy Testament w 18 miejscach, niezgodnie z oryginałem greckim, umieszczał termin „Jehowa”! Później okaże się to bardzo potrzebne Świadkom Jehowy, którzy co najmniej do roku 1942 będą go drukować i ten wcześniej niszowy przekład osiągnie, dzięki nim, nakład ponad 400 000 sztuk:
„W roku 1902 Towarzystwo Strażnica nabyło wyłączne prawo do wydawania i dystrybucji przekładu The Emphatic Diaglott. Tę wersję Chrześcijańskich Pism Greckich opracował Benjamin Wilson, tłumacz Biblii urodzony w Anglii, a zamieszkały w miejscowości Geneva w stanie Illinois. Dzieło swe ukończył w roku 1864” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 323).
„Przekład The Emphatic Diaglott (1864) zawiera imię Jehowa w 18 miejscach” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 261).
„The Emphatic Diaglott, Benjamin Wilson, 1864, przedruk 1942” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 6).
„W grudniu roku 1926 przekład ten wyszedł spod maszyny płaskiej w drukarni Towarzystwa przy Concord Street w Brooklynie. Do tej pory wyprodukowano 427 924 egzemplarze tej Biblii” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 607).
Co ciekawe C. T. Russell był świadom tego, że B. Wilson pomimo, iż użył słowo „obecność” w swym przekładzie, to jednak wierzył w to, że Chrystus powróci jako człowiek w ciele. Mało tego, tłumacz ten nie wierzył w preegzystencję Jezusa i w osobowość diabła. W dodatkowym wstępie w tej Biblii C. T. Russell w roku 1902 napisał następująco:
„(...) ta wartościowa praca nie jest wolna od błędów. Wydaje nam się, iż autor musiał wyznawać pogląd, że Jezus nie posiadał przedludzkiej egzystencji i że nie ma osobowego diabła; gdy bowiem używane jest słowo »diabeł«, ma ono sens zasady zła; a Jezus w chwale jest nadal człowiekiem i ciałem” (The Emphatic Diaglott 1902 s. 2, A Friendly Criticism; słowa cytowane według Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 209).
Widzimy, że z czasem Russell wymazał ze swej pamięci B. W. Keitha, ale Diaglott, przez niego wskazany, pozostał pastorowi przydatny do końca życia, aby uzasadniać „niewidzialną obecność” Chrystusa od roku 1874. To jest do dziś najstarszy przekład, na który powołują się Świadkowie Jehowy, w sprawie „obecności” (patrz Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994 s. 416). Wydawca tego Nowego Testamentu daleki był jednak od wiary w niewidzialny powrót Jezusa w roku 1874, bo należał do całkiem innego wyznania. W publikacji Towarzystwa Strażnica podano, że był on „christadelfianem”:
„Po raz pierwszy w czterdzieści dwa lata po swym prawnym zarejestrowaniu drukowało ono na swych prasach grecko-angielski Nowy Testament zwany The Empatic Diaglott, który został wykonany przez Christadelfiana dwadzieścia lat przed zarejestrowaniem Towarzystwa” (Strażnica Nr 1, 1963 s. 9).
Trzeba tu dodać, że w roku 1950 Świadkowie Jehowy wydali swój własny Nowy Testament (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata), a w 1969 przekład międzywierszowy. Publikacje te nie tylko zawierały termin „Jehowa” w 237 miejscach (a nie w 18 miejscach), ale i słowo „obecność”. Jednak wtedy już nie uczono o „obecności” Chrystusa od roku 1874, ale od roku 1914.
![]() |
![]() |