![]() |
![]() |
Pisma wczesnochrześcijańskie i pogańskie
Pisarze wczesnochrześcijańscy nie pozostawili wątpliwości co do kształtu narzędzia śmierci Jezusa. Językiem używanym przez ówczesnych wykształconych chrześcijan był grecki, gdzie krzyż oddawali oni przez stauros, co jednoznacznie wynika z poniższych cytatów.
1. Stauros jako litera T lub X
Lucjan z Samostaty, pisząc około połowy II wieku w raczej satyrycznej pracy, "Judicium Vocalinum 12 odnosi się do litery tau: "Litera T wysługuje karę śmierci swym własnym kształtem, który jest krzyżem i który mu dał początek od kiedy litera wzięła nazwę sTAUros".
"To jest bowiem grecka litera Tau, nasza zaś T, ma wygląd krzyża" (Tertulian, Przeciw Marcjonowi, Tertulian 1994, s. 134)
Tak Justyn skomentował fragment dzieła Platona Timaios: "Oto, co Platon czytał, ale czego nie rozumiał dokładnie. Biorąc krzyż za literę Chi orzekł, że druga po Bogu najwyższa Potęga rozpostarła się po całym świecie na kształt owej litery" (Justyn, Apologia I 60:1, PG 6:419)
Komentarz Orygenesa do Ez 9:3-6:
"Trzeci natomiast, należący do tych, którzy zawierzyli Chrystusowi, twierdził, że według starej pisowni litera Tau przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią tego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole" (Selecta in Ezechelem 9, Cyt za D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, Wa-wa 1990, s. 30)
2. Krzyż (stauros) jako dwie skrzyżowane belki
Poniższe cytaty, w większości z greki, pokazują, że stauros również oznacza krzyż w sensie dwóch skrzyżowanych ze sobą belek.
Poganin Fronton (ur. 100) potwierdzał to, że krzyż składał się z dwóch belek i że Jezus umarł na nim, "Sprawują oni obrzędy religijne na cześć człowieka skazanego na śmierć i że adorują belki krzyża na którym on zawisł..."
(Minucjusz Feliks, Oktawiusz 9, Mowa w senacie).
Tertulian daje dokładny opis krzyża z wyraźnym rozróżnieniem belki pionowej i poziomej: "Bo i w belce poprzecznej, która jest częścią krzyża, są końce nazwane tu rogami, a środkowa jego część, czyli pal, jest nazwana jednorożcem. A więc dzięki tej właśnie mocy krzyża i tymi swoimi rogami przewiewa i obecnie wszystkie ludy" (Tertulian 1994, s. 127)
W innym miejscu Tertulian również wyraźnie rozgranicza pal i krzyż: "A któryż posąg nie powstaje z gliny, nalepionej dokoła krzyża lub pala?" (Tertulian 1947, s. 59)
Uzasadniając, dlaczego chrześcijanie czczą krzyż a nie pal, Tertulian pisze: "Kiedy do drzewa jakiegoś ktoś się modli, to nie chodzi o wygląd zewnętrzny, bo jakość materii jest ta sama, nie chodzi o kształt drzewa, jeśli ono właśnie jest ciałem bóstwa. A jednak jak mało różnią się Pallas Attycka i Ceres Faryjska od krzyża, skoro bez swej właściwej postaci występują jako surowy pal i bezkształtne drzewo? Bo częścią krzyża jest każde drzewo, które stoi prosto. My w każdym razie czcząc krzyż modlimy się do zupełnego i całego Boga." (Tertulian 1947, Apologetyk 16:7, s. 75)
W innym miejscu Tertulian odnosi się do tego samego tematu: "My czcimy krzyż wraz z belką poprzeczną i wystającym siodełkiem. Wam natomiast należy się tym większa nagana, że poświęcacie okaleczone i pozbawione gałęzi drzewo, które inni poświęcili bóstwu w całości" (Tertulian 1983, Do pogan 1:12, s. 62)
Justyn (Palestyńczyk z urodzenia, ur. ok 100), krótko po roku 135 opisuje z ogromną precyzją krzyż z Golgoty: wspomina go jako belkę wbitą w ziemię skrzyżowaną z inną na wysokości barków skazańca. Justyn, w swoim "Dialogu", dyskutuje z palestyńskimi rabinami, którzy wcale nie zaprzeczają, że Jezus umarł na krzyżu "rzymskim", a nie na zwykłym palu jak te, których używają Żydzi do wystawiania na nich na pokaz martwych już skazańców.
"Ziemi nie uprawia się bez krzyża; kopacze nie podejmują się bez niego dzieła, podobnie jak rękodzielnicy na równi z rzemieślnikami, jak tylko używając tego kształtu wśród innych narzędzi" Aby zrozumieć, że krzyż nie mógł mieć tutaj kształtu pala wystarczy wiedzieć, jak wygląda radło. (Justyn, Apologia I, PG 6:411)
Minucjusz Feliks pisał: "Znak krzyża w prostej formie widzimy na okręcie kiedy z pełnymi żaglami płynie, lub z wiosłami sterczącymi na boki posuwa się i kiedy się jarzmo nastawia ma formę krzyża, tak samo kiedy człowiek z rozłożonymi rękami w czystości serca Bogu cześć oddaje. Tak więc znak krzyża jest podstawą dla naturalnych zjawisk i wyrazem waszych religijnych uczuć".(Minucjusz Feliks, Oktawiusz 29:8)
Oraz "Znak krzyża tworzy przecież sama z siebie konstrukcja okrętu, gdy wydęte żagle porywają go do przodu lub też gdy przy podniesionych wiosłach utrzymuje się na powierzchni wody" (Minucjusz Feliks, Oktawiusz, w: Apologie 1988, s. 64)
Św. Ireneusz w poucza: "tak też ukrzyżowany został w tych (czterech kierunkach), Syn Boży, już wcześniej według planu krzyża oznaczony we wszechświecie". Por. Ef 3;18.
(Wykłady Nauki Apostolskiej 34)
"I sam kształt krzyża ma pięć końców lub pięć głównych miejsc, dwa w długości, dwa w szerokości i jeden w środku, na którym spoczywa osoba przybita gwoździami" (Św Ireneusz w: Irenaues von Lyon, Epideixis. Adversus Haereses. Darlegung der apostolischen Verkundigung. Gegen die Haresien, B. 1-2, Freiburg 1993, s. 202)
3. Rogi jednorożca
Tertulian przyrównuje ramiona krzyża do rogów jednorożca lub byka: "Ojciec Mu błogosławi także w tych słowach: ››Oto Jego byk pierworodny - cześć Jemu! Jego rogi - rogami jednorożca, nimi będzie przewiewał narody aż po krańce ziemi‹‹. Mowa tu oczywiście nie o przeznaczeniu [na ofiarę] nosorożca jednorożnego ani minotaura z głową byka o dwu rogach, ale o Chrystusie w nim oznaczonym, nazwanym bykiem z powodu dwojakiej dyspozycji: dla jednych srogim jako Sędzia, dla drugich łagodnym jako Zbawiciel. A rogi Jego uznane są za ramiona krzyża" (Tertulian 1994, s. 127)
Tertulian w traktacie Adversus Iudaeos przyrównał piękno Józefa Egipskiego do kozła o wspaniałych rogach jednorożca; patriarcha stał się przez figurą Chrystusa -- Kozła, dla jednych surowego sędziego, a dla innych łagodnego zbawiciela. Jego rogi to końce krzyża, podobnie jak w maszcie w którym reja ma dwa końce jak krzyż a środkowy słup jest jednorożny. (Tertullianus, Aduersus ludaeos, Cl. 0033(M), c. 10, 1. 41.)
Porównanie rogów do ramion krzyża bardzo się Tertulianowi podobało, bo na analogię tę powoływał się kilkakrotnie: "Bowiem i Chrystus w swoim czasie niósł drzewo krzyża, przylgnąwszy ramionami do jego rogów" (Tertullianus, Aduersus ludaeos, Cl. 0033(M), c. 13, 1. 117.).
Analogii rogów i krzyża doszukiwał się również w psalmach: "Jeśli jeszcze szukasz zapowiedzi Pańskiego krzyża, jak głosi się Słowo Boże o krzyżu Pańskim, potrafi chyba ci zadośćuczynić dwudziesty pierwszy psalm, zawierający całą mękę Chrystusa; głosi on już wówczas Jego chwałę, gdy mówi: ››Przebodli ręce moje i nogi‹‹, a to są okropności właściwe krzyżowi. I ponownie, gdy błaga Ojca o pomoc, mówi: ‹‹Wybaw mnie od lwiej paszczęki›› - oczywiście od śmierci - ‹‹i od rogów bawolich poniżenie (moje)››. ‹‹Wybaw mnie›› mianowicie od krzyża godzącego we mnie swymi końcami" (Tertulian 1983, komentarz do Psalmów 21:22, s.128-129)
Justyn Męczennik dopatruje się znaku krzyża w najmniej oczekiwanych szczegółach Starego Testamentu: Oto na przykład Mojżesz, błogosławiąc przed śmiercią synów Izraela, przyrównał pokolenie Efraima i Manassesa do rogów bawołu (Pwt 33,17). Św. Justyn nawet w rogach bawołu, dopatruje się zapowiedzi krzyża, na którym miał umrzeć Jezus: "Rogi bawołu nie oznaczają nic innego, tylko kształt czyli figurę krzyża, w krzyżu bowiem stoi pionowo jedna belka, której wierzchołek ma kształt rogu. Do niej przymocowana jest belka poprzeczna, tak że wydaje się, jak gdyby do tego jednego rogu dołączony był z każdej strony inny róg". Zatem dla autora tego tekstu jest rzeczą oczywistą, iż narzędzie męki Jezusa stanowiły dwie skrzyżowane ze sobą belki.
"Rogami bowiem jednorożca nikt nie może ani opowiedzieć, ani ukazać innej rzeczy lub figury, jak tylko krzyż. Słusznie jest on bowiem jedynym drzewem, którego najwyższa część wznosi się jak rogi. Kiedy zostanie połączona z drugim drzewem, ich obydwa końce wyglądają jak rogi. A jeden został umieszczony pośrodku, aby mogli na nim siedzieć ci, którzy zostali ukrzyżowani" (Justyn, Dialog z Żydem Tryfonem, PG 6 691, 694)
4. Postawa człowieka przy modlitwie
Ta grupa cytatów również jednoznacznie opisuje wygląd krzyża (stauros), chociaż jest to robione poprzez interpretację Starego Testamentu. Uczniowie i wyznawcy żyjącego Jezusa nie spodziewali się jego śmierci i ukrzyżowanie było dla nich przykrym zaskoczeniem. Po śmierci Jezusa i braku nastąpienia Królestwa Bożego na ziemi zaczęto w Starym Testamencie poszukiwać proroctw, które miały niby przepowiadać śmierć Jezusa na krzyżu. O ile interpretacja wersów ze ST wydaje się naciągana, to wszystkie mają jednak punkt wspólny - wszystkie opisują kształt krzyża jako skrzyżowanie dwóch linii pod kątem prostym.
Modlitwę Mojżesza podczas bitwy z Amalekitami (Wj 17:8-13) pisarze wczesnochrześcijańscy zinterpretowali jednoznacznie, porównując postać Mojżesza z rozłożonymi na boki rękoma jako krzyż (stauros).
Tak opisywał to Justyn Męczennik (ur. 100) w "Dialogu z Żydem Tryfonem": "Gdy lud walczył z Amalekitami, a syn Nawego o przydomku Jezus dowodził bitwą, sam Mojżesz modlił się do Boga, mając ręce z obu stron rozciągnięte. Or i Aaron podtrzymywali je przez cały dzień, aby mu ze zmęczenia nie opadły. Jeśli bowiem Mojżesz choć trochę zmieniał tę figurę, naśladującą krzyż, naród ponosił klęskę. O ile zaś trwał w tej postawie, o tyle odnoszono zwycięstwo nad Amalekiem. Ten, co zwyciężał, przez krzyż zwyciężał. Zaprawdę nie dlatego wzrastała moc ludu, że Mojżesz tak się modlił, ale dlatego, że na czele bitwy było imię Jezusa, a ponadto dlatego, że Mojżesz wyobrażał znak krzyża".
A tak skomentował to Barnaba w swoim Liście z sprzed 130 r.: "Otóż Duch daje natchnienie sercu Mojżesza, aby uczynił wyobrażenie krzyża oraz Tego, który na nim miał cierpieć. (...) Kiedy wyciągnął ręce, Izrael miał przewagę; ilekroć zaś ręce opuszczał, Żydzi ponosili klęskę. Dlaczego? Żeby poznali, że nie mogą być zbawieni, jeśli nie będą pokładać w Nim nadziei". Barnaba widzi w tej pozie zapowiedź ukrzyżowania Jezusa.
"Tak samo i jarzmo w zaprzęgu przypomina krzyż oraz człowiek, gdy wyciągnąwszy ręce, samą myślą czci Boga. W formie krzyża bowiem mieści się pewien schemat naturalny" (Minucjusz Feliks, Oktawiusz, w: Apologie 1988, s. 64)
"A o krzyżu mówi ponownie Izajasz tak oto: ››Wyciągałem ręce przez cały dzień do ludu niewierzącego i buntowniczego‹‹ i to jest znakiem krzyża" (Św. Ireneusz, Wykład nauki apostolskiej, Kraków 1998, s. 86)
"Wszystko, co wychodzi ze stajni i wypełza z nor, nie podnosi bezużytecznie swoich paszcz ku niebu, lecz modli się, wydając dźwięki sobie właściwe. Nawet i ptaki powstające ze snu wznoszą się ku niebu i rozkładając na krzyż skrzydła zamiast rąk, mówią coś, co wydaje się modlitwą" (Tertullianus, De oratione, Cl. 0007, c. 29, l. 31-34. Tłum za: Tertulian, O modlitwie, 28-29.)
Tertulian, w 197 roku mówi, że chrześcijanie, modląc się z rękoma wzniesionymi na wysokość barków i z otwartymi dłońmi, przybierają te samą pozę, co Jezus na krzyżu; dodając poetycko: "Nawet ptaki powietrzne, budząc się o wczesnej godzinie, wznoszą się ku niebu i z rozpostartymi skrzydłami w kształcie krzyża, mówią coś, co wydaje się być modlitwą".
"Z doświadczenia wiadomo, że wygląd człowieka nie czym innym różni się od zwierząt, jak tylko prostą postawą i tym, że człowiek ma rozłożone ramiona i z przodu na twarzy wystający nos, który jako istocie żyjącej służy do oddychania, i nie ci innego owa postawa, jak formę krzyża ukazuje" (Justyn, Apologia I pro Christianis, PG 6,411.)
"I każde stworzenie, by tak rzec, zostało napiętnowane tym znakiem ku swej wolności; dlatego ptaki, rozkładając skrzydła podczas swego lotu w przestworzach, przypominają kształt krzyża; i sam człowiek go przedstawia, gdy rozłoży ramiona" (Metody z Olimpu, Three Fragments from the Homily on the Cross and Passion of Christ.)
"Gdy bowiem Jakub błogosławił swych wnuków (...) położył ręce na ich głowy, a następnie zmieniając je, przekładał je jedną na drugą tworząc krzyż obrazujący Chrystusa" (O chrzcie 8).
Komentując Iz 65:2 Ireneusz (ur. 140) pisze: "A o krzyżu mówi (...) Izajasz tak oto: Wyciągałem ręce przez cały dzień do ludu niewierzącego i buntowniczego i to jest znakiem krzyża" (Wykład Nauki Apostolskiej 79). Czyżby wyciągał ręce w górę?
Św. Ireneusz, biskup Lyonu, w połowie II wieku, przypatrując się w duchu wiary dwóm rozpiętym na krzyżu ramionom Zbawiciela, będzie mówił, że On w ten sposób połączył Żydów i pogan w jeden lud Boży (Adversus haereses V, 17,4). O tym mówi sam Jezus: "Ja, gdy z ziemi zostanę podniesiony, wszystkich przyciągnę do siebie" (J 12,32). Czy gest przyciągania do siebie nie polega na wyciągnięciu ramion na boki, a nie do góry?
"Duch przemawiając w sercu Mojżesza [polecił mu] uczynić coś, co miało być zapowiedzią krzyża i Tego, który miał cierpieć, ponieważ, mówi, jeśli nie złożą w nim swej nadziei, będą na wieki zwalczani. Mojżesz zgromadził więc [całą] broń na jeden stos pośród bitewnego zamętu, a stanąwszy wyżej wszystkich, wyciągnął ręce" (List Barnaby, w: Ojcowie Apostolscy 1990, s 126.)
5. Inne podobieństwa
Zapowiedź krzyża zauważa św. Justyn także w sposobie przyrządzania baranka paschalnego, bo pieczono go na dwóch skrzyżowanych ze sobą rożnach: "Rozkaz, by baranka pieczono w całości, jest symbolem męki krzyżowej, którą miał wycierpieć Chrystus. Baranka bowiem rozciąga się przy pieczeniu na kształt krzyża. Jeden prosty rożen> przechodzi przez niego od dolnych członków aż do głowy, drugi przez grzbiet i do niego przywiązuje się nogi baranka".
Rys. Odtworzone rzymskie labarum.
"My krzyży nie adorujemy, nie zanosimy do nich modlitw. To wy możecie czcić drewniane krzyże jako części składowe waszych bóstw, ponieważ bóstwa z drewna uważacie za święte. Czymże też innym jak nie ozdobnymi i pozłoconymi krzyżami są wasze znaki wojskowe i sztandary? Wasze trofea nie tylko przypominają kształt prostego krzyża, ale wręcz rozpiętego na nim człowieka" (Minucjusz Feliks, "Oktawiusz" w: Apologie 1988, s. 64)
Podobnie pisze Tertulian: "Wszystkie te znaki na sztandarach wojskowych nagromadzone i porozwieszane to ozdoby na krzyże; płócienne znaki jeźdźców i chorągwie to ubiór na krzyże" (Tertulian 1947, s 75)
Justyn Męczennik wszędzie widzi znak krzyża: "On [krzyż] jest największym symbolem potęgi Chrystusa, jak okazuję się to także z rzeczy, które podpadają naszemu wzrokowi. Istotnie, zaobserwujcie, czy we wszystkim, co istnieje we wszechświecie, jest rzecz, która powstaje lub może utrzymać się bez tego kształtu. Nie można pruć wód morza, jeżeli ta zdobycz, która nazywa się żagiel, nie pozostaje na statku nienaruszona; nie orze się ziemi bez tego symbolu; chłopi i rzemieślnicy nie mogą wykonywać swej pracy, jeżeli nie używają narzędzi, które odzwierciedlają ten kształt. Postać ludzka w niczym innym nie różni się tak od nierozumnych zwierząt, jak przez to, że jest wyprostowana i ma możność rozciągania ramion (...). Również insygnia waszych sztandarów i waszych trofeów ukazują potęgę tego schematu: mówię insygnia, z którymi maszerujecie publicznie i które ustanawiacie jako znak waszego imperium i waszej władzy, aczkolwiek czynicie to, nie będąc tego świadomi..." (Apologia I 55:3-6)
Literę T łączono z liczbą 300, natomiast liczbę 318 łączono z imieniem Jezusa. Liczbę tę wyrażano literami IHT: "Dziesięciu, ośmiu wyrażają litery J czyli 10 i H czyli 8 masz więc Jezusa, że zaś krzyż w literze T, oznaczać miał łaskę przeto dodaje i trzystu - jasno więc wskazuje na Jezusa w dwóch literach, a na krzyż w trzeciej" (List Barnaby 9:8).
Analogicznie pisze Klemens Aleksandryjski: "Powiadają, że znak Krzyża Pańskiego ma kształt litery oznaczającej liczbę 300, a znowu, że Jota i Eta wskazują na pierwsze litery imienia Zbawcy" (Klemens Aleksandryjski 1994, t. 2, s 161)
6. Pisma apokryficzne
W apokryficznej ewangelii Piotra jest werset potwierdzający słowa niewiernego Tomasza z Jana 20:25: "wtedy wyrwali gwoździe z rąk Pana" (6:21). Gwoździe z rąk, a nie gwóźdź z rąk.
Łacińska wersja apokryfu "Zstąpienia do odchłani" opublikowane go w "Apokryfy Nowego Testamentu" t.1 pod red. M.Starowiejskiego, TN KUL Lublin 1986, na str.454 podaje: "Oni zaś czyniąc palcami znak krzyża Chrystusowego". Czyż to nie ten sam znak, o którym mówili Cyprian i Cyryl?
W greckiej wersji tego samego apokryfu czytamy: "uczynili na twarzy znak krzyża". Jaki znak? Pionowej kreski? Dalej w tym samym apokryfie: "Zbawiciel pobłogosławił Adama; kreśląc na czole znak krzyża; to samo uczynił patriarchom, prorokom, męczennikom i praojcom". Czyżby Zbawiciel kreślił znak pala? Jeszcze dalej: "ognisty miecz ujrzał znak krzyża". Czym znak krzyża (stauros) odróżniał się od znaku pala (stauros)? Jak ognisty miecz odróżniał zwykły pal, jakich było pewnie pełno w okolicy, od pala służącego do skazania? Czyż nie po tym, że ten drugi miał poprzeczną belkę?
W apokryfach przypisywanych św. Andrzejowi (przed 200 rokiem) można przeczytać jego wypowiedź na temat symbolu krzyża. Pisze on, że krzyż sięga do góry łącząc się z niebem, tkwi w ziemii łącząc się z nią a ramiona krzyża odpychają zło. "(...) one part of thee stretcheth up toward heaven that thou mayest signify the heavenly word (or, the word that is above) (the head of all things): and another part of thee is spread out to the right hand and the left that it may put to flight the envious and adverse power of the evil one, and gather into one the things that are scattered abroad (or, the world): And another part of thee is planted in the earth, and securely set in the depth, that thou mayest join the things that are in the earth and that are under the earth unto the heavenly things (...)" (Acts of Andrew. From ..The Apocryphal New Testament", M.R. James-Translation and Notes, Oxford, Clarendon Press, 1924.)
7. Krzyż w życiu pierwszych chrześcijan
Ta grupa cytatów nie mówi wiele o kształcie krzyża, ale raczej o jego znaczeniu w życiu pierwszych chrześcijan. W większości wypadków teksty mówią o czynieniu znaku krzyża. Trudno sobie wyobrazić, jak można czynić znak pala. Czyżby był to znak pionowej kreski? Raczej nie - jaki był kształt znaku kreślonego na czole mówi Orygenes. Dlaczego zatem pisma mówią o krzyżu a nie linii, odcinku czy kresce? Podobny symbol znaczący i wyróżniający ludzi jest opisany w pismach apokryficznych o zstąpieniu do piekieł.
Tertulian kilkakrotnie podkreśla, że symbol krzyża powinien być dla chrześcijan powszechny: "trzeba tylko zrobić znak krzyża" (Lekarstwo na ukłucie skorpiona 1), "Przy każdym kroku lub ruszeniu się z miejsca, przy każdym przyjściu i odejściu, przy wciąganiu obuwia, przy myciu się, przy stole, przy zapalaniu świateł, przy układaniu na spoczynek, przy siadaniu i przy każdej czynności dnia codziennego znaczymy czoło znakiem krzyża" (De corona 3). Jak wyglądał krzyż o którym mówił Tertulian już wiemy.
Hipolit Rzymski (ur. przed 170): "Starajcie się zawsze osłaniać swe czoło znakiem krzyża. Jest to bowiem znak męki, dany przeciwko szatanowi, jeżeli ktoś czyni go z wiarą, a nie dla dogodzenia ludziom..." (Tradycja apostolska 42). Jak wyglądał znak krzyża? Czyżby jak jedna prosta kreska? A może jak dwie przecinające się?
Św. Cyryl z Jerozolimy: "Nie wstydźmy się wyznać Ukrzyżowanego! Ufnie uczyńmy znak krzyża palcami na czole i na wszystkim, na chlebie, który spożywamy, na kielichu, który pijemy, przy wejściu i wyjściu, przed snem kładąc się na spoczynek, przy wstawaniu, chodzeniu i spoczynku. Jest on wielką obroną: Nie muszą za niego płacić ubodzy, trudzić się słabi. Od Boga jest dany jako łaska. Krzyż jest znakiem wierzących, postrachem szatanów. W krzyżu triumfuje nad nimi wierny, jeżeli się nim znaczy z ufnością. Na widok krzyża przypominają sobie Ukrzyżowanego. Lękają się Tego, który smokowi starł głowę. Ceń tę pieczęć, a ponieważ jest darmo dana, tym więcej czcij Dobroczyńce" (Katecheza 13,36).
Krzyż jest centralnym symbolem wiary chrześcijańskiej (oprócz śJ). Pierwszym działaniem w tle krzyża jest znak krzyża kreślony na czole podczas udzielania sakramentu chrztu i bierzmowania. Już św. Cyprian (+258) znak ten wiąże z biblijną pieczęcią, oznaczającą przynależność do Boga i przeznaczenie do zbawienia (Do Kwiryna 2, 22).
Mimo iż śJ w swoich publikacjach pisali, że pisarze wczesnochrześcijańscy mówią o palu, to nigdy nie podali żadnego cytatu. Bo tak się składa, że pisarze ci opisując wygląd stauros w kontekście śmierci Jezusa lub znaku chrześcijan zawsze piszą o krzyżu.
ŚJ odrzucają te pisma, ponieważ były one pisane przez katolików, więc są nieobiektywne. Co ciekawe, nie odrzucają Biblii, która przez tych i jeszcze późniejszych katolików została ostatecznie skompilowana. ŚJ odrzucają też pisma pogańskie, bo poganie jako niechrześcijanie nie są obiektywni. Zaprawdę, szkoda, że w tych czasach nie było śJ, bo oni są niewątpliwie najobiektywniejsi z obiektywnych.
Apologie 1988 - Apologie, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, t. XLIV, przeł. M. Szarmach, Warszawa 1988
Tertulian 1947 - Tertulian, Apologetyk, przeł. J. Sajdak, Poznań 1947
Tertulian 1983 - Tertulian, Wybór Pism II, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, t. XXIX, przeł. E. Stanula, Warszawa 1983
Tertulian 1994 - Tertlulian, Przeciw Marcjonowi, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, t. LVIII, przeł. S. Ryzner, Warszawa 1994
ŚJ nie potrafią wskazać żadnego poważnego współczesnego historyka, który dowodziłby, że Rzymianie przybijali ludzi do prostych pali. Nie ma takich publikacji w żadnym poważnym czasopiśmie historycznym. Rzymianie rzeczywiście znali i czasami stosowali pal, ale nigdy do niego nie przybijali (przynajmniej nie ma na to żadnych dowodów) tylko nawlekali na niego.
![]() |
![]() |