"70 tygodni" z Dn 9,24-25
w interpretacji Towarzystwa Strażnica
- kolejne manipulacje chronologią starożytną? (cz.1)

Autor: Jan Lewandowski (2004-04-03)

poprzednia część nastepna część

Oto cała argumentacja TS odnośnie ich niezgodnego z współczesnym stanowiskiem historycznym datowania pierwszego roku panowania Artakserksesa, dokonana na rzecz wygodnej dla nich interpretacji Dn 9,24-25. Zajmę się teraz polemiką z głównymi założeniami na jakich jest osadzona powyższa argumentacja TS. Owe główne założenia pogrupuję teraz w punkty:

1) Tekst z Dn 9,24-25 umożliwia wyliczenie czasu, w którym Jezus miał pojawić się jako Mesjasz.

2) Wspomniane w Dn 9,25 "objawienie się słowa" na temat powrotu wygnańców i odbudowy Jeruzalem nastąpiło w 20 roku Artakserksesa, w związku z wydarzeniami wspomnianymi w Neh 2,1-8.

3) 20 rok panowania Artakserksesa przypada na rok 455 p.n.e., bowiem pierwszy rok jego panowania przypada na rok 474 p.n.e., nie zaś na rok 465 p.n.e., jak przyjmuje współczesna historia świecka. Świadczą o tym pewne dane.

4) Zdaniem Tukidydesa czas ucieczki Temistoklesa do Persji przypada na okres panowania Artakserksesa.

5) Plutarch podawał, że "Tukidydes i Charon Lampsakus relacjonowali, że Kserkses już nie żył i to Artakserkses, jego syn był tym, z którym rozmawiał Temistokles".

6) Temistokles miał umrzeć wtedy, gdy Praksiergus był archontem w Atenach, czyli gdzieś przed rokiem 470/471 p.n.e.

7) Kserkses zmarłby po 11 latach panowania w 475 roku p.n.e. i potwierdza to tzw. Kronika Aleksandryjska i Justyn, zdaniem którego Artakserkses był w roku śmierci swego ojca puer, tzn. "chłopcem" (w 475 roku Artakserkses miałby 16 lat, gdyby śmierć Kserksesa nastąpiła 10 lat później, jak chce świecka historia, to w tym wypadku trudno byłoby wytłumaczyć uwagę Justyna o Artakserksesie jako jeszcze "chłopcu").

8) Przetłumaczona przez Hieronima Kronika Euzebiusza świadczy, że Temistokles przybył do Persji w 4 roku 76 Olimpiady, czyli w 473 roku p.n.e.

9) Kserkses i jego ojciec Dariusz panowali razem (koregencja) jako królowie przez 10 lat, do śmierci Dariusza w 486 roku p.n.e.

10) O wspólnym królowaniu Kserksesa i jego ojca ma świadczyć Herodot, który pisał, że "Dariusz uznał jego [Kserksesa] apel [w sprawie władzy królewskiej] za zasłużony i ogłosił go królem. A wedle mojego uznania Kserkses mógł zostać mianowany królem bez tej rady".

11) O wspólnym królowaniu Kserksesa i jego ojca mają też świadczyć pewne perskie rysunki na płaskorzeźbach znalezionych w Persepolis. Na płaskorzeźbach tych Kserkses stoi za tronem swego ojca, jest ubrany w taki sam strój i posiada te same atrybuty królewskie co on. Owe płaskorzeźby miały być zdaniem Ann Ferkas "wyrzeźbione być może (perhaps) w latach 490 p.n.e."

12) O wspólnym królowaniu Kserksesa i jego ojca ma świadczyć pałac zbudowany w 496 roku p.n.e. dla Kserksesa w Babilonie.

13) Jednym z dowodów na istnienie koregencji w panowaniu Kserksesa są pewne odkryte w Babilonii tabliczki. Pierwsza z nich, oznaczona jako A. 124, dotyczy wynajęcia pewnego budynku w roku wstąpienia Kserksesa na tron i była datowana przez R. C. Thompsona w 1927 roku na pierwszy miesiąc (Nisan) roku wstąpienia Kserksesa na tron. Druga tabliczka, oznaczona jako VAT 4397, jest datowana prawdopodobnie na miesiąc Ab tego samego roku - "miesiąc Ab (?), rok wstąpienia Kserksesa na tron". Te dwie tabliczki mówiąc o roku wstąpienia Kserksesa na tron nie sugerują nam w żaden sposób, że stało się to po śmierci jego ojca Dariusza. Wręcz przeciwnie, gdyby tak było i gdyby w momencie wstąpienia Kserksesa na tron jego ojciec Dariusz już nie żył, to te mówiące o objęciu przez Kserksesa władzy tabliczki nie powinny być datowane na okres mieszczący się w obszarze pierwszych siedmiu miesięcy tego roku (kiedy jeszcze w tym ostatnim roku panował jego ojciec Dariusz - wiemy bowiem, że Dariusz żył aż do miesiąca siódmego w ostatnim roku swego życia), tylko potem. Tymczasem owe dwie tabliczki są datowane właśnie na ten okres - jedna na 1 miesiąc tego roku (Nisan), druga na 5 miesiąc (Ab). Wynika z tego, że Kserkses wstąpił na tron wtedy gdy żył jeszcze jego ojciec a więc nie został królem z powodu (i dopiero po) śmierci swego ojca, jak przyjmują oficjalnie współcześni historycy. Jeśli zaś Kserkses nie został królem w 486 roku p.n.e. z powodu śmierci swego ojca Dariusza (jak przyjmują owi historycy), to tym samym został więc koregentem swego ojca w 495 roku p.n.e.

14) Istnieją tabliczki babilońskie, które przeczą tradycyjnemu datowaniu pierwszego roku panowania Artakserksesa oraz przeciw powszechnie uznawanemu 41 letniemu okresowi jego panowania. Pierwsza z tych tabliczek podaje, że panujący po Artakserksesie Dariusz II (pierwszy rok jego panowania biegł od wiosny 423 roku p.n.e.) rządził już królestwem w roku swego wstąpienia na tron (w starożytnej rachubie bliskowschodniej rok ten zwyczajowo poprzedzał pierwszy rok panowania króla) i rządy te były sprawowane już co najmniej w okresie 4 dnia 11 miesiąca, tzn. 13 lutego 423 p.n.e. Jednocześnie, dwie inne tabliczki babilońskie podają, że Artakserkses rządził po owym okresie 4 dnia 11 miesiąca swego 41 roku panowania, bowiem wedle pierwszej z tych tabliczek królował on jeszcze 17 dnia owego 11 miesiąca 41 roku swych rządów. Druga z tych dwóch tabliczek (oznaczona jako: nr 12, CBM, 5505) podaje zaś, że Artakserkses królował wciąż jeszcze 12 miesiąca 41 roku swego panowania. Zatem 41 rok panowania Artakserksesa nie może być rokiem, w którym Dariusz II został jego następcą, nie jest to też rok, w którym Artakserkses miał zakończyć swe panowanie. Zatem Artakserkses panował dłużej niż 41 lat i skoro tak to jego panowanie liczone w tył od roku 423 p.n.e. nie doprowadzi nas do roku 464 p.n.e., uznawanego dziś powszechnie za początek okresu jego panowania.

15) Tabliczka babilońska B.M 65494 z Borsippa jest datowana do "50 roku" Artakserksesa. Tabliczka CBM 12803 łączy koniec panowania Artakserksesa z początkiem panowania Dariusza II i jest datowana za pomocą zwrotu: "51 rok, wstąpienie na tron, 12 miesiąc, dzień 20, Dariusz, król ziem". Skoro więc pierwszy rok panowania Dariusza II przypada na rok 423 p.n.e., to "51 rok" Artakserksesa przypada na rok 424 p.n.e. Cofając się od tej daty o 51 lat wstecz, do początku panowania Artakserksesa, otrzymamy rok 474 p.n.e. jako pierwszy rok jego panowania.

Ustosunkuję się teraz do całej tej argumentacji TS po kolei, punkt po punkcie. A więc jeszcze raz:

1) Tekst z Dn 9,24-25 umożliwia wyliczenie czasu, w którym Jezus miał pojawić się jako Mesjasz.

Wcale nie. Po pierwsze, gdy przeczytamy tekst z Dn 9,24-25 dokładnie, to zobaczymy, że wedle słów tam zawartych po upływie 70 tygodni zostanie "wprowadzona wieczna sprawiedliwość" (hebr. cedeq 'olamim - Dn 9,24). Widać więc, że tekst ten mówi o końcu 70 tygodni dopiero w czasach mesjańskich, kiedy to ma nastać wieczne panowanie Boga w świecie samych sprawiedliwych (por. Iz 60,21;51,6; Ps 37,29, itd.). Należy zatem owe "70 tygodni" z tego tekstu rozumieć bardzo symbolicznie, jest to czas co do którego nikt nie jest w stanie określić dokładnego momentu jego zakończenia. Jednakże, zdaniem TS okres "70 tygodni" mija w roku 36 n.e. (por. Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!, str. 190), co jest w sprzeczności z Dn 9,24, bowiem prawie 2000 lat po roku 36 n.e. nie nastały przecież na świecie jeszcze czasy "wiecznej sprawiedliwości".

Po drugie, nic nie upoważnia TS do zamiany dni na lata w tym mówiącym o 70 tygodniach proroctwie. To, że niektóre przekłady takie jak Tanakh - The Holy Scriptures, Moffat i An American Translation oddają Dn 9,24 za pomocą zwrotu "siedemdziesiąt tygodni lat" (por. Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!, str. 187; por. też Insight on the Scriptures, tom II, Brooklyn 1988, str. 899; "The Watchtower", 1 października 1992, str. 11; "The Watchtower", 1 maja 1982, str. 13; Strażnica, 1 stycznia 1983, str. 12, par. 3; Strażnica z 1 października 1992 na stronie 11 odwołuje się w tej kwestii do Biblii Poznańskiej i Biblii Tysiąclecia) nie oznacza jeszcze, że tak podaje tekst Biblii. Aby nie być w tym miejscu gołosłownym ukażę teraz dodatkowo na podstawie hebrajskiego tekstu Biblii, czy rzeczywiście mamy tam cokolwiek, co upoważniałoby nas do odczytania tego tekstu w wersji "tygodnie lat". Nie, nie ma w Dn 9,24 nic o "tygodniach lat", tekst hebrajski podaje w tym miejscu tylko - szabu'im szibe'im nehetak al-'ameka weal-'ir qodeszeka - "ogłoszono siedemdziesiąt tygodni nad ludem i miastem świętym". Nic więcej! TS jest w tym miejscu wyjątkowo niekonsekwentne, bowiem dodaje do tekstu Biblii swoją ludzką naukę i słowa, które w nim się pierwotnie nie znajdowały. Jest to rażąca niekonsekwencja TS, bowiem już przy innych okazjach samo TS potępią wyraźnie taką praktykę, gdy ktoś inny powołuje się na jakieś słowa nie znajdujące się w pierwotnym tekście Biblii. Np. jedna z publikacji TS pisze o słowach "przez post" z Mk 9,29, na które powołują się niektórzy:

"[...] Jezus tego nie powiedział, ponieważ najstarsze i najlepsze manuskrypty nie zawierają wyrazów =i przez post=" (Strażnica, rok XCIII nr 17, str. 21)

2) Wspomniane w Dn 9,25 "objawienie się słowa" na temat powrotu wygnańców i odbudowy Jeruzalem nastąpiło w 20 roku Artakserksesa, w związku z wydarzeniami wspomnianymi w Neh 2,1-8.

To rozumowanie jest naciągane pod wcześniej przyjętą tezę TS, zgodnie z którą wyliczenie "69 tygodni lat" ma nas doprowadzić akurat do roku 29 n.e. Tymczasem w tekście z Dn 9,24-25 nie ma tak naprawdę nic, co upoważniałoby nad do przyjęcia za słuszne twierdzenia TS, zgodnie z którym tekst ten odnosi się akurat do sytuacji opisanej w Neh 2,1-8. Mamy bowiem w Biblii też inne przypadki, gdzie "wychodzi słowo" na temat powrotu wygnańców i odbudowy Jeruzalem. Np. u Izajasza Jahwe mówi o Cyrusie:

"To Ja wzbudziłem go słusznie i wygładzę wszystkie jego drogi. On moje miasto odbuduje i odeśle moich wygnańców, bez okupu i odszkodowania - mówi Pan Zastępów" (Iz 45,13, Biblia Tysiąclecia; por. też Jr 24,6; 31,38; 33,7; Ez 36,10,33,36; Am 9,14).

Ten tekst również jest "wyjściem słowa" na temat odbudowy Jeruzalem i powrotu wygnańców, i równie dobrze od momentu pojawienia się tych słów można liczyć owe symboliczne "70 tygodni" z Dn 9,24.

3) 20 rok panowania Artakserksesa przypada na rok 455 p.n.e., bowiem pierwszy rok jego panowania przypada na rok 474 p.n.e., nie zaś na rok 465 p.n.e., jak przyjmuje współczesna historia świecka. Świadczą o tym pewne dane.

A tak w ogóle to na podstawie którego miejsca Biblii TS wie, że chodzi tu akurat o Artakserksesa I Longimana, a nie np. o Artakserksesa II Arzacesa, który panował później? Niektórzy bibliści pod imieniem Artakserksesa wspomnianego w księdze Nehemiasza dopatrywali się właśnie Artakserksesa II Arzacesa (na ten temat por. Michał Peter, Dzieje Izraela, Poznań 1996, str. 101; por. też Alfred Tschirschnitz, Dzieje ludów biblijnych, Warszawa 1994, str. 122 i przypis nr 27 na stronie 308). Jak podaje jeden z leksykonów biblijnych na temat Artakserksesa Longimana i innych królów o tym imieniu, "Identyfikacja tych królów w tekstach ST jest możliwa tylko z pewnym prawdopodobieństwem" (Encyklopedia biblijna, Warszawa 1999, str. 63).

Jak pamiętamy z powyższego szczegółowego przeglądu argumentów TS, podaje ono takie oto "argumenty" na poparcie swego zdania wyrażonego wyżej w punkcie 3:

4) Zdaniem Tukidydesa czas ucieczki Temistoklesa do Persji przypada na okres panowania Artakserksesa.

5) Plutarch podawał, że "Tukidydes i Charon Lampsakus relacjonowali, że Kserkses już nie żył i to Artakserkses, jego syn był tym, z którym rozmawiał Temistokles".

Oba te punkty tyczą się tego samego zagadnienia, więc omówię je tu łącznie. A więc tak, TS "cytując" w swej publikacji (Insight on the Scriptures, tom II, str. 614) owo zdanie Plutarcha urywa je tak naprawdę w połowie (nie zaznaczając tego za pomocą elipsy stosowanej zwykle w takich wypadkach) i przemilcza, że już w zdaniu następnym napisał on:

"jednakże Eforus, Dinon, Klitarchus i Herakleides i inni utrzymują, że to był Kserkses, do którego on przybył" (Plutarch z Cheronei, Żywoty sławnych mężów, Temistokles, XVII,1).

Co prawda dalej Plutarch wyraża zdanie, że wydaje się, iż Tukidydes jest bardziej wiarygodny przy uwzględnieniu tablic chronologicznych, przyznaje on jednak zarazem, że one wcale nie muszą być pewne, co wskazuje, że Plutarch nie negował relacji powyższych historyków mających przeciwne zdanie niż Tukidydes w tej sprawie. Jak widać, TS przez tendencyjne i wybiórcze przytoczenie Plutarcha postawiło w tym miejscu sprawę tak, jakby było zupełnie oczywiste dla starożytnych historyków, że Temistokles rozmawiał z Artakserksesem. Tymczasem o wiele większa grupa wspomnianych przez żyjącego długo później Plutarcha (46-120 n.e.) historyków starożytnych utrzymywała, że tak naprawdę to Temistokles rozmawiał z Kserksesem a nie z Artakserksesem. TS zdaje sobie z tego sprawę, z czym zdradza się w innej publikacji, w której podaje ono, że jeśli chodzi o ucieczkę Temistoklesa to "większość innych historyków podaje, że miało to miejsce w okresie królowania ojca Artakserksesa, Kserksesa I [...]" ("The Watchtower" z 1 kwietnia 1969 roku, str. 222; Tak samo podaje polska Strażnica, rok XCII, nr 16, str. 17). Również cytowany przez jedną z publikacji TS Nepos, grecki historyk z I wieku p.n.e. podawał (choć osobiście preferował świadectwo Tukidydesa w tej sprawie), że "większość historyków podaje, iż Temistokles dostał się do Azji za panowania Kserksesa, [...]" (Strażnica, nr 6 z 1967 roku, str. 8, par. 12).

A tak na marginesie, to 40 lat temu jedna z publikacji TS (por. "Babylon the Great has fallen!", str. 384) chyba zapomniała się, bowiem zacytowała jednak w całości powyższe urwane w połowie przez Insight on..., zdanie wyjęte z dzieła Plutarcha.

Warto też dodać, że świadectwo Tukidydesa, na które tak wybiórczo powołuje się wyżej TS nie jest uważane za specjalnie wiarygodne. Pisał on aż 50 lat po wspomnianym wydarzeniu a jego świadectwo zawiera wiele sprzeczności (więcej na ten temat w: Cambridge Ancient History, V, 1992, str. 14).

Powołując się na świadectwo Tukidydesa TS nie ma więc tak naprawdę żadnego przekonywującego dowodu na to, że Temistokles uciekając z Grecji do Persji miał tam do czynienia z królem Artakserksesem. Jednakże, z drugiej strony nawet jeśli rację ma Tukidydes i Temistokles rozmawiał z Artakserksesem a nie Kserksesem, to TS nadal nie ma żadnego dowodu na to, że z powodu śmierci Temistoklesa rozmowa ta musiała się odbyć przed 465 rokiem p.n.e. Jak dalej bowiem zobaczymy, TS wcale nie ma żadnego dowodu na to, że Temistokles zmarł w 471/470 roku p.n.e. Nie musimy tym samym odrzucać powyższej relacji Tukidydesa na temat tego, z kim rozmawiał Temistokles.

6) Temistokles miał umrzeć wtedy, gdy Praksiergus był archontem w Atenach, czyli gdzieś przed rokiem 470/471 p.n.e.

Diodor Sycylijczyk, na którego TS powołuje się w tej kwestii (Insight on the Scriptures, tom II, str. 614) w rzeczywistości nic takiego nie pisał. TS zwyczajnie naciąga w tym miejscu to, co w rzeczywistości napisał Diodor. A co on tak naprawdę napisał? Otóż Diodor w swym dziele wcale nie łączy okresu panowania Praksiergusa ze śmiercią Temistoklesa. Pisze on jedynie we wprowadzeniu do swego rozdziału o tym, że w czasach gdy Praksiergus został archontem w Atenach, mieszkający po miastach Eleianie powołali do istnienia państwo Elis (Diodor Sycylijczyk, Biblioteka Historyczna, 11,54,1). Potem Diodor pisze jeszcze o innych wydarzeniach, o Lacedamonianach i Sparcie (Diodor, Biblioteka..., 11,54,2). W końcu, gdy Diodor przechodzi wreszcie do opowieści na temat Temistoklesa, to nie pisze nic o jego śmierci, wręcz przeciwnie, rozpoczyna dopiero opowieść o jego życiu i sławie a potem dopiero pisze o spisku przeciwko nim (Diodor, Biblioteka..., 11,54,3-5). O (samobójczej) śmierci Temistoklesa Diodor pisze dopiero dużo dalej, gdzie wcale nie łączy tego z okresem, gdy Praksiergus był archontem w Atenach (Diodor, Biblioteka..., 11,58,3).

Dla każdego kto zbadał relację Diodora w sprawie Temistoklesa jest zupełnie jasne, że było zupełnie odwrotnie, niż sugeruje TS. Najpierw Diodor mówił o tym, że Praksiergus był archontem w Atenach, a dopiero potem rozgrywają się wydarzenia, które wpływają na wydarzenia związane z Temistoklesem. TS manipuluje więc zwyczajnie prawdą w tej kwestii i przedstawia w tym miejscu sprawę zupełnie odwrotnie. Zdaniem TS Diodor pisał, iż najpierw Temistokles został sławny, potem wypędzony, potem dopiero umarł, akurat wtedy gdy Praksiergus został archontem. Diodor absolutnie nie przedstawia jednak tej kwestii w ten sposób, przedstawia on to wręcz zupełnie odwrotnie, jak widzieliśmy wyżej.

Zdaniem Plutarcha (a także niektórych innych źródeł, na które w tej sprawie powołuje się TS) Temistokles nie umarł w 470/471 roku p.n.e., tylko w 459 roku p.n.e. (Plutarch, Żywoty sławnych mężów, XXXI, 2-5), co zupełnie zmienia postać rzeczy. Nawet TS przyznaje, że nie wszystkie opracowania "podają tę samą datę jego śmierci" (Insight on the Scriptures, tom II, str. 614). Interpretując tak jak chce TS tę sprawę mamy tu więc konflikt źródeł "cytowanych" przez TS, który to konflikt TS oczywiście skrzętnie przemilczało. Ale to nie jedyny konflikt, bo TS przemilcza też, że zdaniem Diodora, gdy Temistokles przybył do Persji to Kserkses był wciąż na tronie (Diodor Sycylijczyk, Biblioteka Historyczna, XI, 54-59, zwłaszcza XI, 54,3 i XI,56,5-6). Diodor świadczył nawet, że zdaniem niektórych historyków Temistokles zmarł wtedy, gdy Kserkses jeszcze żył (Diodor Sycylijczyk, Biblioteka Historyczna, XI, 58, 2). To oczywiście przeczy powyższej tezie TS opartej na relacji Charona Lampsakusa i Tukidydesa (podanej za Plutarchem), że gdy Temistokles przybył do Persji to Kserkses już nie żył (por. Insight on the Scriptures, tom II, str. 614).

W świetle tych analiz pism Diodora, nawet jeśli rację ma Tukidydes i Temistokles rozmawiał z Artakserksesem a nie Kserksesem, to TS nadal nie ma żadnego dowodu na to, że z powodu śmierci Temistoklesa rozmowa ta musiała się odbyć przed 465 rokiem p.n.e. Skoro bowiem nic nie wskazuje na to, że Temistokles umarł w roku 471/470 roku p.n.e., jak chce TS, a zdaniem Plutarcha zmarł on w 459 roku p.n.e., to nic nie stoi na przeszkodzie aby dojść do wniosku, że zgodnie z datacją odrzucaną przez TS Temistokles przybył do Persji po 465 roku p.n.e. Wtedy bowiem, zdaniem tradycyjnej datacji historycznej odrzucanej przez TS, Artakserkses "niedawno objął panowanie". Przybycie Temistoklesa do Persji nie jest więc żadnym dowodem na to czego pragnie TS, tzn. za pomocą tego faktu nie można udowodnić, że Artakserkses rządził przed 465 rokiem p.n.e.

7) Kserkses zmarłby po 11 latach panowania w 475 roku p.n.e. i potwierdza to tzw. Kronika Aleksandryjska i Justyn, zdaniem którego Artakserkses był w roku śmierci swego ojca puer, tzn. "chłopcem" (w 475 roku Artakserkses miałby 16 lat, gdyby śmierć Kserksesa nastąpiła 10 lat później, jak chce świecka historia, to w tym wypadku trudno byłoby wytłumaczyć uwagę Justyna o Artakserksesie jako jeszcze "chłopcu").

Nazwanie "jeszcze chłopcem" ponad dwudziestoletniego mężczyzny nie jest niczym dziwnym, jeśli weźmie się pod uwagę to, że wzmianka o nim występuje w kontekście jego starszego ojca. Łacińskie puer wcale nie musi oznaczać "chłopca" w znaczeniu "dziecka", jak to chce TS. Słowo to może oznaczać także "młodzieńca", czy po prostu kogoś "młodego". Młody mężczyzna (a kimś takim jest wciąż 26 letni człowiek) też może być określony w ten sposób. Udało mi się nawet znaleźć w Biblii swego rodzaju potwierdzenie tego. Zauważmy mianowicie, że w wydanym przez TS Przekładzie Nowego Świata (dalej: PNŚ) w Rdz 41,12 jest mowa o pewnym "młodzieńcu" (hebr. na'ar) i łacińska Wulgata tłumaczy to właśnie przez puer. Tak samo jest w przypadku 1 Krn 12,28 (inne Biblie: 1 Krn 12,29), gdzie w PNŚ czytamy o Cadoku, "walecznym młodzieńcu". W tym miejscu Wulgata też przetłumaczyła "młodzieńca" (hebr. na'ar) za pomocą słowa puer. Septuaginta (LXX) ma w tym miejscu neos dynatos - "młodzieniec silny". Wzmianka o waleczności Cadoka sugeruje, że był on już dorosłym mężczyzną, który zajmował się wojaczką. Tym samym TS samo dostarcza tu argumentu, że puer może być rozumiane jako "młodzieniec", czyli niekoniecznie "dziecko", "chłopczyk". Również występujące w 1 Sm 30,13 słowa "młody Egipcjanin" (hebr. na'ar miceri) Wulgata przetłumaczyła przez puer aegyptius. Por. też "młodzieniec" (hebr. jeled) w PNŚ w Koh 4,13, który Wulgata też oddała przez puer. Przykłady można by tu mnożyć.

8) Przetłumaczona przez Hieronima Kronika Euzebiusza świadczy, że Temistokles przybył do Persji w 4 roku 76 Olimpiady, czyli w 473 roku p.n.e.

Należy pamiętać o tym, że Kronika Euzebiusza zawierała mnóstwo błędów. Hieronim zamiast je usunąć dodał jeszcze następne w swoim tłumaczeniu. Ponadto, Euzebiusz pisał aż ok. 750 lat po interesujących nas wydarzeniach, więc do jego świadectwa tym bardziej należy podchodzić z dystansem i traktować to bardziej jako ciekawostkę, niż dowód. Tym bardziej, że o wiele wiarygodniejsze starożytne świadectwa (w tym tabliczki handlowe, zwykłe i astronomiczne, o czym napiszę dalej) tyczące się panowania Artakserksesa poświadczają, że w 473 roku p.n.e. nie mógł on jeszcze być na tronie (patrz też wyżej). Choć przyznam, że to chyba najlepszy argument jaki znalazło TS w całej tej plątaninie półprawd i pseudoargumentów, jakie nam ono oferuje w kwestii swego datowania panowania Artakserksesa.

9) Kserkses i jego ojciec Dariusz panowali razem (koregencja) jako królowie przez 10 lat, do śmierci Dariusza w 486 roku p.n.e.

10) O wspólnym królowaniu Kserksesa i jego ojca ma świadczyć Herodot, który pisał, że "Dariusz uznał jego [Kserksesa] apel [w sprawie władzy królewskiej] za zasłużony i ogłosił go królem. A wedle mojego uznania Kserkses mógł zostać mianowany królem bez tej rady".

Oba te punkty są ze sobą związane, więc znów omówię je tu łącznie. A więc, tak w rzeczywistości Herodot wcale nie potwierdza, że Kserkses panował wspólnie ze swym ojcem. Wręcz przeciwnie, przeczy temu jego dalszy i już pominięty przez TS wywód z "cytowanego" przez nich dzieła, w którym mówi on:

"Wtedy Kserkses został publicznie ogłoszony jako następny w kolejce do korony [inni tłumaczą: "został ogłoszony królem"] a Dariusz mógł wreszcie znaleźć czas na to, aby poświęcić się wojnie. Jednakże śmierć zdążyła zabrać go nim jego przygotowania zostały zakończone. Umarł on w roku następnym po tym wydarzeniu i rebelii w Egipcie, po 36 letnim okresie rządzenia, i takim oto sposobem został pozbawiony możliwości ukarania zarówno Egiptu jak i Ateńczyków. Po jego śmierci władza królewska przeszła w ręce jego syna Kserksesa" (Herodot, Dzieje, VII, 4-5).

Jak widzimy, TS zmanipulowało rzeczywistą wymowę dzieła Herodota, całkowicie wyrywając jego wypowiedź z kontekstu! Herodotowi nie chodziło o żadną koregencję Kserksesa i jego ojca, wyraźnie dalej wyjaśnia on bowiem, że Kserkses dopiero czeka na przejęcie władzy po ojcu, skoro został dopiero co ogłoszony następcą tronu (Herodot, Dzieje, VII, 4).

Herodot wyraźnie oświadcza również, że dopiero po śmierci Dariusza władza królewska przeszła w ręce Kserksesa (Herodot, Dzieje, VII, 5). Przedtem Kserkses nie posiadał więc tej władzy, skoro ją dopiero otrzymał.

Wcześniej Herodot pisze, iż zwyczajem przyjętym przez królów Persji było, że gdy mieli oni wyruszyć na wojnę, to wyznaczali ewentualnego następcę:

"Ale w czasie, gdy Dariusz czynił przygotowania do wyprawy przeciw Egiptowi i Atenom, pomiędzy jego synami powstał spór odnośnie rządzenia państwem. Twierdzili oni, że zanim jego armia wymaszeruje on powinien ogłosić dziedzica do władzy królewskiej, zgodnie z perskim prawem" (Herodot, Dzieje, VII, 2).

W wyżej "zacytowanym" przez TS tekście Herodota nie chodzi więc o ustanowienie jakiejś "koregencji" pomiędzy Kserksesem i Dariuszem, ale o ustanowienie Kserksesa jako dopiero dziedzica i przyszłego sukcesora władzy królewskiej. W takim duchu należy więc rozumieć zmanipulowany przez TS powyższy cytat z dzieła Herodota, mówiący o tym, że Kserkses został "ogłoszony królem" (Herodot, Dzieje, VII, 3-4).

Po drugie, w wyżej zacytowanych i pominiętych już przez TS słowach Herodot wprost przeczy tezie TS, zgodnie z którą Kserkses panował ze swym ojcem w koregencji przez 10 lat. Herodot mówi bowiem wyraźnie w powyższym pominiętym przez TS cytacie z jego dzieła, że Dariusz umarł w następnym roku po tym rzekomym "ogłoszeniu" Kserksesa jako koregenta. Nie mogło więc być w tym wypadku mowy o żadnej dalszej "dziesięcioletniej" koregencji, jaką wyżej postuluje TS w przypadku Kserksesa i Dariusza (por. Insight on the Scriptures, tom II, str. 615,616; por. też Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!, str. 197).

Uczciwy i wnikliwy czytelnik bez trudu dostrzeże, jak nieuczciwa jest w tym miejscu argumentacja TS, nie ma w tej argumentacji za grosz jakiegokolwiek poszanowania dla wymowy źródeł na jakie TS się "powołuje". Dla TS liczy się tylko potwierdzenie ich własnej ideologii za pomocą stosowania przez nich wszelkich możliwych sposobów, z mataczeniem i z manipulowaniem danych włącznie. TS ośmiela się jeszcze potem swoją powyższą manipulację Herodotem określać mianem "solidnego dowodu" (solid evidence - Insight on the Scriptures, tom II, str. 615). O poszukiwaniu prawdy i uczciwości wobec wymowy źródeł historycznych nie ma tu już nawet co marzyć.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007