Czy Żydzi znajdowali się w kierownictwie Towarzystwa Strażnica?

Autor: Włodzimierz Bednarski,
Kiedy i dlaczego Świadkowie Jehowy odrzucili Żydów i syjonizm?

poprzednia część nastepna część
Czy Żydzi znajdowali się w kierownictwie Towarzystwa Strażnica?

W roku 1997 Towarzystwo Strażnica stwierdziło, że obecnie wszyscy członkowie Ciała Kierowniczego są „pochodzenia pogańskiego”:

„Obecnie wszyscy jego członkowie wywodzą się spośród namaszczonych chrześcijan pochodzenia pogańskiego, a Jehowa szczodrze błogosławi sprawowanemu przez nich nadzorowi” (Strażnica Nr 10, 1997 s. 17).

Dziwne jest to stwierdzenie o „pogańskim pochodzeniu” członków Ciała Kierowniczego, gdyż Towarzystwo Strażnica podawało życiorysy tych osób, w których informowało do jakich kościołów chrześcijańskich oni należeli.

Przykładowo zmarły w roku 2010 J. Barr wychował się w rodzinie „pomazańców” z Towarzystwa Strażnica:

„John Barr urodził się w Aberdeen w Szkocji jako najmłodszy z trojga rodzeństwa. Jego ojciec i matka byli pomazańcami. Brat Barr często miło wspominał dzieciństwo i cenił sobie wyjątkowy wzór, jaki dali mu ukochani rodzice” (Strażnica 15.05 2011 s. 6).

Natomiast Samuel Herd otrzymał biblijne imię, matka jego była baptystką:

„Mama była bardzo religijna. W każdą niedzielę zabierała nas do Kościoła baptystów” (Strażnica maj 2018 s. 4).

Tak było z większością członków zarządu i Ciała Kierowniczego. Wszyscy oni wywodzili się z rodzin protestanckich lub badaczy Pisma Świętego (lub już Świadków Jehowy). Czy to było „pochodzenie pogańskie”?

Towarzystwo Strażnica zdaje się nie wiedzieć, że pochodzenie pogańskie, to takie, które związane jest z pogańskimi bóstwami.

Prócz tego ze słów „obecnie wszyscy jego członkowie wywodzą się spośród namaszczonych chrześcijan pochodzenia pogańskiego” może wynikać, że w przeszłości, przed rokiem 1997, nie zawsze tak było.

Trudno dziś orzec, który z członków zarządu Towarzystwa Strażnica (do 1971 r. identyfikowanego z Ciałem Kierowniczym) i Ciała Kierowniczego (od roku 1971) miał pochodzenie żydowskie lub wcześniej był wyznawcą judaizmu.

Ponieważ nie są nam znane życiorysy wielu osób z tych gremiów, dlatego przytaczamy tu nazwiska tych, których czasem wymienia się, jako mogących mieć jakikolwiek związek z Żydami. Pamiętajmy też, że imiona biblijne ze Starego Testamentu nadawane były kiedyś dość często tak w środowiskach żydowskich, jak i protestanckich.

Wiemy, co J. F. Rutherford powiedział o sobie przed sądem „w Bernie w sprawie karnej wytoczonej przedstawicielom świadków Jehowy” (Nowy Dzień 01.11 1936 s. 43), choć on nie był prawdopodobnie nigdy uznawany za Żyda:

„Jestem rodowity obywatel amerykański szkockiego pochodzenia i nijak nie jestem spokrewniony z ludem żydowskim. Nie mam nic wspólnego z żydami, ale nie mam też nic przeciw komu, dlatego że należy do tej rasy” (Nowy Dzień 01.11 1936 s. 43).

Co do słów Rutherforda, że „nie mam nic wspólnego z żydami”, to nie jest to pełna prawda. Jak widzieliśmy, brał on udział, wraz z C. T. Russellem, w spotkaniu „z komitetem pięciu wybitnych Hebrajczyków” (ang. Strażnica 15.02 1911 s. 4764 [reprint]), a prócz tego prowadził korespondencję z „najbogatszym Żydem w świecie” (Strażnica 01.08 1926 s. 231 [ang. 01.07 1926 s. 199]).

Wpierw wymieniamy interesujące nas osoby z zarządu Towarzystwa Strażnica, a później zamieszczamy o nich krótkie notki:

Robert Hirsh

Isaak Hoskins

Charles A. Wise

Frederick W. Franz i Raymond V. Franz

Charles T. Russell

Oto zaś znane osoby w organizacji, ale spoza Ciała Kierowniczego:

Paul S. L. Johnson

Maxwell G. Friend (pierwotnie Max Freschel)

Jack Halliday Nathan

Robert Hirsh (czasem jako Hirsch)

R. Hirsh był wyznaczony przez Russella w Testamencie (1907 r.), jako ‘rezerwowy’, do Komitetu Redakcyjnego i rzeczywiście znalazł się w nim:

W ich miejsce członkami Komitetu Redakcyjnego zostali Rutherford i Hirsh, których nazwiska zamieszczono w Strażnicy z 1 grudnia 1916 roku” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 64).

Nie mamy żadnych pewnych informacji, że miał on pochodzenie żydowskie.

Hirsh był jedynym z aresztowanych w roku 1918, który wybronił się poprzez swego adwokata od wyroku (dziś nie podaje się tej informacji)!

Interesujący jest fakt z czerwca 1918 roku. W Strażnicy podano, że R. H. Hirsh był także wśród aresztowanych urzędników Towarzystwa Strażnica, jako dziewiąty (!), a nie jak dziś podaje się, że było ośmiu zatrzymanych:

Proces w Brooklynie

W dniu 7-ym maja Federalny Sąd wschodniego dystryktu Nowego Yorku wydał waranty na aresztowanie dziewięciu braci połączonych z Komitetem Redakcyjnym »Strażnicy« i mających związek z napisaniem i wydaniem Siódmego Tomu, a mianowicie: J. F. Rutherford, W. E. Van Amburgh, A. H. Macmillan, Robert J. Martin, C. J. Woodworth, G. H. Fisher, R. H. Hirsch, G. D. Cecca i F. H. Robison, a to pod zarzutem konspiracyi, mającej na celu stawianie przeszkód prowadzeniu wojny przez Stany Zjednoczone. Rozprawa sądowa rozpoczęła się 3-go czerwca w sądzie wielkoprzysięgłych. (...) Chociaż sędziowie przysięgli są liberalnie usposobieni, wszakże nie można rokować, na którą stronę przechyli się sprawa. To jednak na pewno wiemy, że wszyscy w niej interesowani są zdecydowani przyjąć wszystko, co opatrzność Pańska dozwoli, bądź cierpienia, bądź wstyd i hańbę dla Imienia Jego” (Strażnica czerwiec 1918 s. 82; por. ang. Strażnica 01.06 1918 s. 6270 [reprint]).

Owszem, później opuścił on tę organizację, ale to nie oznacza, że dziś mogą Świadkowie Jehowy fałszować fakty! Obecnie zawsze piszą o ośmiu aresztowanych, a nie o dziewięciu!

Dlaczego w roku 1918 wymieniono go wśród aresztowanych, a później już nigdy nie wspomina się o nim, jako jednym z dziewięciu aresztantów?

Być może to rychłe opuszczenie aresztu skłania niektórych ludzi do mniemania, że Hirsh musiał być Żydem i właśnie oni pomogli mu wydostać się z tarapatów, w które wpadli pozostali członkowie zarządu i współpracownicy Rutherforda.

Kim on był wcześniej i później?

Od roku 1907 Hirsh był pielgrzymem Towarzystwa Strażnica (ang. Strażnica 01.06 1901 s. 2829 [reprint; dopisek o pielgrzymach z 1919 r.]).

Hirsh 31 lipca 1917 roku został usunięty z władz drugiej korporacji założonej przez C. T. Russella (Peoples Pulpit Association) za rozpowszechnianie różnych informacji o J. F. Rutherfordzie i innych „braciach”, które nie spodobały się prezesowi (patrz Harvest Siftings [cz. 2] 01.10 1917 s. 27). Ale to nie oznaczało jeszcze końca jego bytności w Towarzystwie Strażnica.

W wyborach do siedmioosobowego zarządu Towarzystwa w styczniu 1918 roku zajął 10 miejsce (ang. Strażnica 15.01 1918 s. 6202) i nie wszedł w jego skład (siedem osób).

Między innymi te fakty zadecydowały, że odszedł z tej organizacji i początkowo należał do współtwórców grupy badaczy PBI (Pastoral Bible Institute), a później, także w roku 1918, wraz z P. S. L. Johnsonem (który był synem rabina!) i R. G. Jolly utworzył osobną grupę w USA, znaną w Polsce jako Świecki Ruch Misyjny „Epifania” (ang. Laymen’s Home Missionary Movement). Hirsh odszedł z tego wyznania w roku 1920.

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiecki_Ruch_Misyjny_%E2%80%9EEpifania%E2%80%9D

Isaak Hoskins

Nie wiadomo dlaczego Isaak Hoskins bywa zaliczany do osób pochodzenia żydowskiego. Być może jego biblijne imię ma na to wskazywać.

I. Hoskins był wyznaczony przez Russella w Testamencie (1907 r.), jako ‘rezerwowy’ do Komitetu Redakcyjnego (nie został jednak nigdy wybrany do niego). Pielgrzymem Towarzystwa Strażnica był co najmniej od roku 1907 (ang. Strażnica 01.10 1907 s. 4066 [reprint]).

Oto skład zarządu w momencie rejestracji (drugiej korporacji) Stowarzyszenia Kazalnicy Ludowej (wg statutu z roku 1909), w którym się on znalazł:

C. T. Russell, H. C. Rockwell, W. E. Van Amburgh, W. Page, F. W. Williamson, I. Hoskins, E. W. Brenneisen.

W roku 1916 Hoskins był członkiem zarządu Towarzystwa Strażnica:

„Zgodnie ze statutem Towarzystwa Strażnica zarząd miał się składać z siedmiu członków. Statut przewidywał, że w razie śmierci jednego z nich pozostali zadecydują, kto ma objąć wakat. Dwa dni po śmierci Russella na posiedzeniu zarządu Towarzystwa wybrano więc na jego członka A. N. Piersona. A oto siedmiu członków ówczesnego zarządu: A. I. Ritchie, W. E. Van Amburgh, H. C. Rockwell, J. D. Wright, I. F. Hoskins, A. N. Pierson i J. F. Rutherford. Grono to wybrało później trzyosobowy Komitet Wykonawczy” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 65).

Hoskins (i Hirsh) 31 lipca 1917 roku został usunięty ze stanowiska w drugiej korporacji założonej przez C. T. Russella (Peoples Pulpit Association) za rozpowszechnianie różnych informacji o J. F. Rutherfordzie i innych „braciach” (patrz Harvest Siftings (cz. 2) 01.10 1917 s. 27).

W wyborach do siedmioosobowego zarządu Towarzystwa w styczniu 1918 roku zajął 11 miejsce (ang. Strażnica 15.01 1918 s. 6202) i nie wszedł do jego składu (siedem osób).

W roku 1918 I. F. Hoskins, J. D. Wright i H. C. Rockwell oraz inni badacze należeli do założycieli PBI (Pastoral Bible Institute), czyli Pastoralnego Instytutu Biblijnego, nowej grupy badaczy Pisma Świętego, niezależnej od Towarzystwa Strażnica.

Oto dalsze jego losy, podane na Wikipedii:

Wówczas Isaac F. Hoskins (zm. 1957), który sprzeciwiał się zmianom doktrynalnym, a wraz z nim inni, wycofał się z działalności w Pastoralnym Instytucie Biblijnym i od kwietnia 1937 roku zaczął publikować czasopismo „The Watchers of the Morning” (Stróże Poranka), które ukazywało się do czerwca 1957 roku.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pastoralny_Instytut_Biblijny

Charles A. Wise

Nie wiadomo dlaczego Ch. A. Wise przypisuje się pochodzenie żydowskie. Być może dlatego, że to samo nazwisko nosił jeden z liderów syjonistycznych. Poza tym jego drugie imię to podobno Aaron, choć nigdy w publikacjach Towarzystwa Strażnica ono nie padło.

Ks. S. Ufniarski jakby pośrednio wskazał, że Rutherford miał swego zastępcę z rodziny rabinackiej:

„[Rutherford] Za życia Russella był »pielgrzymem« Badaczy. Zastępcą jego został C. A. Wise. Nazwisko to nosi znana rabinacka rodzina w Ameryce” (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Św. (Świadkowie Jehowy) ks. dr S. Ufniarski 1947 s. 25).

http://piotrandryszczak.pl/stare-publikacje/miedzynarodowi-badacze-pisma-swietego-swiadkowie-jehowy.html

Wise rzeczywiście był wiceprezesem Towarzystwa Strażnica w latach 1919-1940, aż go zastąpił na tym stanowisku N. Knorr. Od tego czasu nadal pełnił funkcję członka zarządu, aż do 1 października 1941 roku. Zmarł w roku 1947 (ang. Strażnica 15.10 1947 s. 306).

Inne źródło podaje, że Russell przyjaźnił się z rabinem o tym nazwisku i być może jest to ta sama rodzina, którą wymienił ks. Ufniarski:

„Ponadto wiadomo, że Russell był przyjacielem znanego rabina, wolnomularza i naczelnika B’nai B’rith Stephena Wise” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa Robin de Ruiter, Kraków 2007, s. 96).

We wskazanej powyżej Strażnicy z roku 1947 podano, że Wise chrzest przyjął w roku 1890, a przybył do Betel w roku 1918. Od roku 1908 był pielgrzymem Towarzystwa Strażnica (ang. Strażnica 01.06 1901 s. 2829 [reprint; dopisek o pielgrzymach z 1919 r.]). Zmarł, mając 84 lata (ur. prawdopodobnie w 1863 r.). Nie podano żadnych danych o jego rodzinie i miejscu urodzenia.

Frederick W. Franz i Raymond V. Franz

F. W. Franz (1893-1992) był wiceprezesem Towarzystwa Strażnica w latach 1945-1977, a od roku 1977, do swej śmierci, jego prezesem. W tym czasie był zarazem członkiem ówczesnego Ciała Kierowniczego.

R. V. Franz (1922-2010) w latach 1971-1980 był członkiem Ciała Kierowniczego i został zmuszony do rezygnacji z tego stanowiska, a w rok później wykluczono go z organizacji Świadków Jehowy. F. W. Franz był jego stryjem.

F. Franz i R. Franz wywodzili się podobno z niemieckich, zasymilowanych Żydów. Ale publikacje Towarzystwa Strażnica milczą na ten temat.

Oto zaś opinie niezależnych badaczy, aczkolwiek kontrowersyjnych (Robin de Ruiter; H. Pająk):

„Następcą Nathana Knorra został Frederick William Franz. Czwarty prezes Towarzystwa Strażnica przyszedł na świat 12 września 1893 roku w Covington w stanie Ohio. Jego ojciec urodził się w Niemczech i był żydowskiego pochodzenia” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa Robin de Ruiter, Kraków 2007, s. 30).

„Warto wspomnieć, że Franz przez wiele lat zatrudniał – jako swego ochroniarza – pewnego Żyda, Natheer Salih, który nosił dużo złotej biżuterii i nie tylko wszędzie towarzyszył staremu przywódcy, lecz także wypowiadał się w jego imieniu” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa Robin de Ruiter, Kraków 2007, s. 31).

„W »Newsletter from a Christian Ministry« z lipca 1992 roku czytamy:

Ruch Nowego Porządku Światowego ma swoich ludzi infiltrowanych do Towarzystwa Strażnica. Zajmują oni wszystkie kluczowe stanowiska. Ciało Kierownicze Świadków Jehowy ma organizację, którą samo nie kieruje. Natheer Salih, ochroniarz Freda Franza, należał do zespołu ludzi podziemia i odgrywał w Towarzystwie Strażnica kluczową rolę.” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa Robin de Ruiter, Kraków 2007, s. 85).

Drugi kontrowersyjny badacz tej kwestii podobnie napisał o żydowskim „ochroniarzu” F. Franza:

„W ostatnim dziesięcioleciu nominalnym przewodnikiem Towarzystwa »Strażnica« był stary, niewidomy, przykuty do łóżka Fred Franz, a rzeczywistą władzę sprawował jego »ochraniarz« – irakijski Żyd Nather Salih. To rzeczywisty władca sekty, adept nauk tajemnych. Nosił wielkie okultystyczne pierścienie i odznaczał się kosztownymi gustami” (Bestie końca czasów H. Pająk (brak daty wydania; ok. 2004) s. 157 [wydanie elektroniczne]).

Autor niniejszego opracowania sam zetknął się w wielopokoleniowej rodzinie badaczy Pisma Świętego z opinią, że prezes F. Franz miał pochodzenie żydowskie (było to jeszcze za jego życia). Badacze ci ciągle zachowują pozytywną naukę o Żydach, taką, jaką miał Russell, więc to zakwalifikowanie F. Franza do korzeni żydowskich nie było czymś negatywnym.

Charles T. Russell

Towarzystwo Strażnica nic nie pisze o rzekomym żydowskim rodowodzie C. T. Russella (1852-1916), choć trzeba przyznać, że wspomina tylko o bezpośrednich przodkach Charlesa, który był założycielem tej organizacji i prezesem jej w latach 1884-1916:

„C. T. Russell urodził się 16 lutego 1852 roku w Stanach Zjednoczonych, w Allegheny (obecnie część Pittsburgha) w Pensylwanii. Był drugim synem Josepha L. i Anny Elizy (z domu Birney) Russellów, którzy byli prezbiterianami, a ich przodkowie pochodzili ze Szkocji i Irlandii” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 42).

On sam zaś mówił o sobie, jak cytowaliśmy jego kazanie do Żydów, następująco: „Nie jestem Żydem! Jestem chrześcijaninem”.

Jeden z biografów Russella z USA, F. Zydek, tak opisał niemożność określenia pochodzenia dziadków pastora:

„Joseph Lytel Russell, który był ojcem Charlesa Taze’a Russella, urodził się 4 lipca 1813 roku w hrabstwie Donegal, w północnej Irlandii, w prowincji Ulster. Mamy bardzo niewiele informacji o tym, jak wyglądało jego życie, zanim przybył do Ameryki, ale można wnioskować, że było ono ciężkie i nie zapewniało środków na poprawę statusu w społeczeństwie irlandzkim, pozwalając jedynie na zgromadzenie funduszy potrzebnych na przeprawę do Nowego Świata*. Wiemy, że dotarł on do Stanów Zjednoczonych w roku 1841 i że 21 października 1846 złożył podanie o obywatelstwo. Zostało ono pozytywnie rozpatrzone w roku 1848...

*Niestety, ze stratą dla genealogów-amatorów, bomba Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA) w minionym wieku zniszczyła większość irlandzkich akt w hrabstwie Donegal” (Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 21-22).

Co zaś piszą wspomniani niezależni, choć kontrowersyjni badacze tej kwestii?

Oto opinia Robina de Ruitera:

„Założycielem poprzedników Świadków Jehowy był Charles Taze Russell. Urodził się on 16 lutego 1852 roku w okolicy Pittsburgha w Pensylwanii - jako potomek rodziny Rössell żydowskiego pochodzenia, która żyła w Niemczech w XVII wieku. Rodzina ta zmieniła jednak swoje nazwisko na Russell, kiedy wyemigrowała do Szkocji. Później wraz z wieloma innymi rodzinami przesiedliła się do Irlandii” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa R. Ruiter, Kraków 2007, s. 19).

Co ciekawe w pierwszych polskich Strażnicach, wydawanych w USA od roku 1915, właśnie podobnie pisano nazwisko prezesa:

„br. Rosel (Russell)” (Strażnica Nr 2, 1915 s. 12).

„(tj. br. Roslowi)” (Strażnica Nr 10, 1915 s. 8).

„Drogi bracie (Rosell)...” (Strażnica Nr 10, 1915 s. 16).

Drugi kontrowersyjny badacz, ukazujący pochodzenie Russella, napisał:

„W 1990 roku F. Springmaier opublikował książkę: »The Watchower and the Masons« (»Strażnica i Masoni«), ujawniając w niej wiele nieznanych wstydliwych faktów o założycielu sekty. Były one tak szokujące, że wielu członków sekty Świadków Jehowy z niej wystąpiło. Udokumentowano również, że przodkowie Ch. T. Russella byli niemieckimi Żydami, którzy wyemigrowali do Szkocji, potem do pomocnej Irlandii, na koniec do Pensylwanii” (Bestie końca czasów H. Pająk (brak daty wydania; ok. 2004) s. 157 [wydanie elektroniczne]).

Autor niniejszego opracowania sam zetknął się w przeszłości z książką o różnych wyznaniach religijnych, wydaną przez Polski Narodowy Kościół Katolicki, gdzie padało wprost zdanie: „Russell był Żydem”.

Inne katolickie opracowanie o Świadkach Jehowy podaje:

„Franciszek Chrosnowski pisze o jego żydowskim pochodzeniu” (Świadkowie Jehowy. Pochodzenie, historia, wierzenia E. Bagiński OCD, Kraków 2004, s. 19).

Okazuje się, że przypisywanie Russellowi pochodzenia żydowskiego jest bardzo dawne. Oto słowa o nim, przytoczone przez Towarzystwo Strażnica w roku 1942, w których wymieniony jest też Paul Balzereit (1885-1959), przewodniczący Biura Oddziału w Niemczech w latach 1920-1936 (później ‘odstępca’):

„Gazeta The National Socialist opublikowała długi artykuł przeciwko nam, w którym stwierdzono między innymi, że Charles Taze Russell był Żydem, a Żyd, Balzereit, kierował pracą w Niemczech. W dalszej części artykułu stwierdzono, że udowodniono, iż Żydzi w Ameryce dawali pieniądze na tę pracę...” (ang. Rocznik Świadków Jehowy 1942 s. 202 – The newspaper The National Socialist published a long article against us in which it was stated amongst other things that Charles Taze Russell was a Jew, and that a Jew, Balzereit, had directed the work in Germany. The article further stated that it had been proved that Jews in America had given money for the work...).

Towarzystwo Strażnica nie ustosunkowało się w cytowanej publikacji do powyższych stwierdzeń.

Jeszcze wcześniej, w roku 1939, ks. S. Trzeciak (1873-1944) napisał:

„(...) sekty żydowskiego pochodzenia i w żydowskich celach prowadzone jak badaczy Pisma św., których założycielem jest żyd amerykański Russel, (...) oczekują oni wszyscy razem z żydami przyjścia mesjasza” (Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce 1939, 2004 s. 176).

Jeśli wymieniony Paul Balzereit też był Żydem, to był kolejną znaczącą osobą w organizacji Świadków Jehowy, mającą wskazane pochodzenie.

Paul S. L. Johnson

P. S. L. Johnson (1873-1950) był jednym z najbardziej oddanych ludzi C. T. Russella. Był dzieckiem emigrantów z Polski pochodzenia żydowskiego. Wprawdzie nie pełnił żadnej urzędniczej funkcji w zarządzie Towarzystwa Strażnica, ale był pielgrzymem (od 1904 r.) wysłanym nawet do Europy celem wprowadzenia tam porządku w Anglii w korporacji IBSA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego). To co robił odpowiadało pracy dzisiejszego „nadzorcy strefy”. Nazywano ich kiedyś „podróżującymi przedstawicielami Towarzystwa Strażnica”.

Już w roku 1917 Johnson rozstał się definitywnie z J. F. Rutherfordem:

Wkrótce po tym, jak brat Rutherford został prezesem Towarzystwa Strażnica, zawiązał się prawdziwy spisek. Zasiane zostało nasienie buntu i zaczęły się pojawiać trudności, o których mowa poniżej. C. T. Russell dostrzegał potrzebę wysłania kogoś z Biura Głównego do Wielkiej Brytanii, aby po wybuchu I wojny światowej pokrzepić tamtejszych Badaczy Pisma Świętego. Zamierzał tam skierować Paula S. L. Johnsona, Żyda, który przed poznaniem prawdy Bożej porzucił judaizm i został pastorem luterańskim. Johnson służył jako jeden z podróżujących mówców Towarzystwa i był dobrze znany ze względu na swe zdolności. Szanując wolę Russella, komitet wykonawczy kierujący dziełem w krótkim okresie przed wybraniem Rutherforda na prezesa, wysłał Johnsona do Wielkiej Brytanii, wyposażając go w pewne dokumenty, by mu ułatwić przyjęcie w tym kraju. Johnson miał się dokładnie zapoznać z postępami dzieła w Wielkiej Brytanii i nadesłać do Towarzystwa dokładne sprawozdanie, ale nie miał dokonywać żadnych zmian personalnych w brytyjskim Biurze Oddziału. Wydaje się jednak, że przyjęcie, z jakim się spotkał w Wielkiej Brytanii w listopadzie 1916 roku, »uderzyło mu do głowy« i zagłuszyło zdrowy rozsądek, gdyż jak napisał A. H. Macmillan, »doszedł do śmiesznego wniosku, iż jest ‘szafarzem’ z przypowieści Jezusa o groszu. Później uważał, że jest arcykapłanem świata«. W przemówieniach do Badaczy Pisma Świętego w Anglii Johnson przedstawiał siebie jako następcę Russella, utrzymując jakoby spadł na niego płaszcz pastora Russella, jak płaszcz Eliasza spadł na Elizeusza (2 Król. 2:11-14)” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 34 [1975 Yearbook of Jehovah’s Witnesses s. 88-89]).

„Krótko przed swoją śmiercią brat Russell postanowił, że Paul Johnson ma zostać wysłany do Anglii jako podróżujący przedstawiciel organizacji. Miał tam głosić dobrą nowinę, odwiedzać zbory i sporządzić sprawozdanie z działalności na tym terenie. Kiedy w listopadzie 1916 roku przybył do Anglii, bracia przyjęli go bardzo serdecznie. Niestety, ich podziw wypaczył jego osąd, przez co nabrał przekonania, że powinien zostać następcą brata Russella. Johnson bez upoważnienia usunął z angielskiej rodziny Betel kilka osób, które się mu sprzeciwiały. Próbował też przejąć kontrolę nad kontem bankowym organizacji w Londynie. Wtedy brat Rutherford wezwał go z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Johnson wprawdzie wrócił do Brooklynu, ale zamiast pokornie przyjąć skorygowanie, wielokrotnie próbował przekonać brata Rutherforda, żeby pozwolił mu wrócić do Anglii i kontynuować tam działalność. Ponieważ mu się to nie udało, próbował wpłynąć na członków zarządu. Czterech z nich stanęło po jego stronie. Brat Rutherford spodziewał się, że mogą spróbować przejąć kontrolę nad środkami pieniężnymi organizacji w Stanach Zjednoczonych – tak jak wcześniej Johnson w Anglii. Podjął więc działania, by usunąć ich ze stanowisk” (Rocznik Świadków Jehowy 2017 s. 174-175).

Oto zaś krótka notka życiorysowa o Johnsonie z czasopisma epifanistów, czyli wyznania, które sam stworzył:

„Paweł Samuel Leon Johnson, znany w świecie jako profesor Johnson, autor, wykładowca, biblista, pastor, wydawca, uczony, profesor i kaznodzieja, urodził się w Titusville, Pa., 4 października 1873 r., zmarł 22 października 1950 r.; 3 stycznia 1905 r. ożenił się z Emmą B. Mc Cloud, córką kontraktora z Columbus. Dzieci z tego małżeństwa nie było. Pozostała po nim żona. Oboje rodzice byli pochodzenia żydowskiego. Wpływy oddziaływujące na matkę przed jego urodzeniem przyczyniły się wielce do jego pracy, jako sługi Boga. Jego ojciec i on odziedziczyli ogromną siłę fizyczną od jego dziadka, który był bardzo silnym mężczyzną. Ojciec jego był piekarzem w Polsce, który mając mniej więcej dwadzieścia lat, przybył do Ameryki, gdzie z wyjątkiem sabatu, w którym odpoczywał, pracował przez sześć miesięcy po 20 godzin dziennie, ażeby móc sprowadzić swoją żonę i dzieci do Ameryki” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii Nr 258 i 259, wrzesień-grudzień 1971 s. 77).

Jak podano na Wikipedii, rodzice jego po „przyjeździe do Stanów Zjednoczonych zamieszkali w Titusville, gdzie jego ojciec został przełożonym synagogi”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Paul_S.L._Johnson

Maxwell G. Friend (pierwotnie Max Freschel)

Wprawdzie Maxwell G. Friend, Żyd z pochodzenia, nie był członkiem Ciała Kierowniczego, ale był jednym z wiodących wykładowców szkoły dla misjonarzy Gilead. Zajmował się w przeszłości nawracaniem Żydów, a później pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w organizacji Świadków Jehowy:

Przeszedł do wyższych zadań

Maxwell G. Friend, mający wielu przyjaciół na całym świecie, zmarł 10 lutego 1983 roku w wieku 92 lat. Urodził się 7 grudnia 1890 roku w rodzinie żydowskiej zamieszkałej w Austrii. Pierwotnie nazywał się Max Freschel. Mimo otrzymania w domu wychowania ortodoksyjnego zaczął studiować Biblię ze szwajcarskimi Świadkami Jehowy. W końcu został ochrzczony 9 maja 1913 roku i stał się namaszczonym Izraelitą duchowym. W roku 1914 pełnił służbę w niemieckim Domu Betel. Po poślubieniu Irmy oboje pracowali w szwajcarskim Domu Betel w Bernie. W roku 1926 zostali przeniesieni do Betel w Brooklynie, gdzie później zamienił swoje imię i nazwisko na Maxwell G. Friend (po polsku: Przyjaciel). W Stanach Zjednoczonych był tłumaczem i podróżującym mówcą; reżyserował też dramaty biblijne nadawane przez radiostację WBBR. W roku 1943 został jednym z pierwszych instruktorów Gilead – Biblijnej Szkoły Strażnicy w South Lansing (stan Nowy York). Przez 17 lat usługiwał 34 klasom, pozyskując serca ponad 3600 studentów, którzy zostali misjonarzami. Wykładał przedmioty: publiczne przemówienia biblijne oraz badanie Biblii. W późniejszych latach jego głos poznały tysiące słuchaczy podczas dramatów na wielu kongresach. Często mawiał, że któregoś dnia przejdzie do wyższych zadań, aby być z Chrystusem w Królestwie niebiańskim (Obj. 14:13)” (Strażnica Rok CIV [1983] Nr 18 s. 3).

Był to Max Freschel, z pochodzenia Żyd, który potem zmienił imię i nazwisko na Maxwell Friend. Napisał on: »Kiedy odwiedził nas późniejszy prezes Towarzystwa Strażnica, J. F. Rutherford, zapytał mnie, czy nie zechciałbym się przenieść do Austro-Węgier, aby krzewić dobrą nowinę o mesjańskim Królestwie wśród tamtejszej dość licznej ludności żydowskiej. (...) Chętnie przyjąłem tę sugestię i na początku 1914 roku wyjechałem do Pragi. (...) Potem udałem się do Wiednia...«” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 5 s. 26).

W innej publikacji wspomniano, że w pierwszej połowie lat 20. XX wieku Friend był współpracownikiem Konrada C. Binkele, głównego nadzorcy Centralnego Biura Europejskiego Towarzystwa Strażnica w Szwajcarii, który porzucił organizację w roku 1926 (ang. Rocznik Świadków Jehowy 1987 s. 129).

Jack Halliday Nathan

Jednym z czołowych Świadków Jehowy był J. H. Nathan (ur. 1897), którego dziadek był Żydem. Był on mówcą kongresowym i pracownikiem Biura Oddziału w Kanadzie:

„Od 33 lat mam zaszczyt należeć do rodziny Betel w Kanadzie; przemawiałem też na zgromadzeniach w Anglii i innych krajach europejskich, jak również w Afryce, Australii, Nowej Zelandii i na Dalekim Wschodzie” (Strażnica Nr 17, 1990 s. 14).

OPOWIADA JACK HALLIDAY NATHAN

(...) Mój dziadek był Żydem, ojciec hebraistą znającym biegle Pisma Hebrajskie, a babka córką biskupa anglikańskiego. Pod jej wpływem ojciec uznał Jezusa Chrystusa za Mesjasza. Duże wrażenie wywarły na moich rodzicach dzieła Charlesa T. Russella i dlatego nigdy nie wierzyliśmy w Trójcę ani w ogień piekielny” (Strażnica Nr 17, 1990 s. 10).

Już w latach 30. XX wieku Nathan należał do „podróżujących przedstawicieli Towarzystwa”:

„Przez kilka miesięcy usługiwałem w kanadyjskim Betel, po czym skierowano mnie w południowo-wschodnie okolice prowincji Ontario w charakterze podróżującego przedstawiciela Towarzystwa” (jw. s. 12).

Później dalej awansował:

„W roku 1947 zostałem nadzorcą pierwszego okręgu w Kanadzie, obejmującego terytorium całego kraju” (jw. s. 14).

Widzimy, że przynajmniej kilka osób spośród ważnych urzędników Towarzystwa Strażnica miało pochodzenie żydowskie.

Prócz tych Świadków Jehowy omawiamy poniżej dwie osoby, które miały związek z judaizmem i Żydami. Chodzi o prawnika Towarzystwa Strażnica Olina R. Moyle (przeszedł na judaizm) i Czesława Kasprzykowskiego, który podczas wojny uratował kilku Żydów, nie będąc już jednak członkiem wspomnianej organizacji, ale mając swoją grupę badaczy Pisma Świętego.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021