Adwentyści Dnia Siódmego a kult Maryjny (cz.3)
Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2017-05-05
To jest kolejne oszczerstwo pod adresem Kościoła. Nikt w Kościele nie oddaje boskiej czci obrazom. Ani obrazy, ani figury Pana Jezusa, Maryi, Świętych nie są bogami. No, chyba, że Zachariasz Łyko tak wierzy. Ale to już jest jego problem.
"(...) rzeźby i obrazy z Wj 20:4, to bożkowie (w rzeczywistości nie istniejący - 1Kor 8:4) narodów otaczających Izrael (Wj 20:3). Nie można więc wiązać figur czy obrazów przedstawiających świętych, którzy wypełnili wolę Bożą, często ponosząc śmierć dla Niego, z pogańskimi bożkami. (...) W przykazaniu w/w jest mowa o zakazie kultu (figur), tego "co jest na niebie (...) na ziemi (...) w wodach (...)". Termin "na niebie" - dot. słońca, gwiazd itp. (Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (Ez 8:16). To samo dot. określenia "na ziemi" (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami (Ez 8:10, Mdr 13:10, 15:18, Ps 106:20). Zresztą nie dot. to zakazu sporządzania figur zwierząt spożytkowanych w świątyni Bożej, bo przecież 1Krl 7:25 mówi o dwunastu wołach, na których stało "morze". (... ) Kościół nie ogłasza świętymi "tego, co na ziemi", lecz "tych, którzy byli na ziemi" a są w niebie (Ap 6:9nn.) (...)
Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni (Ps 5:8), a świątynię uważali za świętą i przed nią "kłaniali się" (Ps 5:8), choć były one wykonane z ziemskiego materiału.
Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga" (Rdz 28:22).
Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów (Wj 25:18, 37:7, Lb 21:8), a w świątyni płaskorzeźby (1Krl 7:31). Jozue oddał też pokłon Arce będąc w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów (Joz 7:6).
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać (Lb 21:8n.).
Ezechiel widząc "Nową Świątynię" mówił o cherubach w niej (Ez 41:18). Jezus zaś nazwał ołtarz "świętym" (Mt 23:19). Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (Hbr 9:4).
Święci S i NT posługiwali się przedmiotami, przez które okazywała się chwała Boga. Lb 21:18 mówi o wywyższonym miedzianym wężu, a 2Krl 13:21 o wskrzeszających właściwościach kości Elizeusza. On sam płaszczem rozdzielił wody Jordanu (2Krl 2:14), a kości Józefa wielce szanowano (Wj 13:19, Syr 49:15). Kobieta dotykająca się płaszcza Chrystusa została pochwalona (Mk 5:28nn., 34), a chustki dotknięte przez Pawła uzdrawiały (Dz 19:11n.). Bóg użył nawet cienia Piotra dla niesienia pomocy chorym (Dz 5:15n.). Jezus uzdrawiając posłużył się zaś błotem (J 9:6). Rz 1:20 uczy, że nawet Boga poznajemy przez Jego dzieła, którymi niejednokrotnie może być martwa natura. Czy obraz pejzażu nie może przypominać nam rzeczywistych dzieł Bożych? Czy osoba na obrazie nie może przypominać nam tej istoty? Por. Mdr 13:5." (Włodzimierz Bednarski W obronie wiary, wyd.2015, str.382)
Zachariasz Łyko lubi cytować "Katolicki Katechizm Ludowy". Co takiego możemy tam przeczytać:
Więcej: (str.106) (str.107) (str.108) (str.109)
Święte obrazy
1159 Święty obraz, ikona liturgiczna, przedstawia przede wszystkim Chrystusa. Nie może ona przedstawiać niewidzialnego i niepojętego Boga; dopiero Wcielenie Syna Bożego zapoczątkowało ową "ekonomię" obrazów:
Niegdyś Bóg, który nie ma ani ciała, ani twarzy, nie mógł absolutnie być przedstawiany na obrazie. Ale teraz, gdy ukazał się nam w ciele i żył wśród ludzi, mogę przedstawić na obrazie to, co zobaczyłem z Boga... Z odsłoniętym obliczem kontemplujemy chwałę Pana.
1160 Ikonografia chrześcijańska za pośrednictwem obrazu wyraża orędzie ewangeliczne, które Pismo święte opisuje za pośrednictwem słów. Obraz i słowo wyjaśniają się wzajemnie.
Mówiąc krótko, pragniemy strzec zazdrośnie wszystkich nienaruszonych tradycji Kościoła, tak pisanych jak ustnych. Jedną z nich jest przedstawianie wzoru za pośrednictwem obrazu, jeśli zgadza się z literą orędzia ewangelicznego i służy potwierdzeniu prawdziwego, a nie nierzeczywistego Wcielenia Słowa Bożego, oraz przynosi nam korzyść, ponieważ przedmioty przekazują jeden drugiemu to, co wyobrażają, przez to, co bez dwuznaczności oznaczają.
1161 Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się do Chrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który został w nich uwielbiony. Ukazują "mnóstwo świadków" (Hbr 12, 1), którzy nadal uczestniczą w zbawieniu świata i z którymi jesteśmy zjednoczeni, zwłaszcza podczas celebracji sakramentalnej. Przez ich wizerunki objawia się naszej wierze człowiek "na obraz Boga", przemieniony wreszcie "na Jego podobieństwo", a nawet aniołowie, włączeni także w dzieło Chrystusa.
Idąc jakby królewskim traktem za Boskim nauczaniem świętych Ojców i za Tradycją Kościoła katolickiego - wiemy przecież, że w nim przebywa Duch Święty - orzekamy z całą dokładnością, w trosce o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego krzyża, ale tak samo czcigodne i święte obrazy malowane, ułożone w mozaikę lub wykonane w inny sposób, które ze czcią umieszcza się w kościołach, na sprzęcie liturgicznym czy na szatach, na ścianach czy na desce, w domach czy przy drogach, z wyobrażeniami Pana naszego Jezusa Chrystusa, Boga i Zbawiciela, a także świętej Bogarodzicy, godnych czci aniołów oraz wszystkich świętych i sprawiedliwych.
str.280
|
Wyznawcy Kościoła katolickiego wiedzą jaką rolę odgrywa Maryja w Kościele. Nie wie o tym Zachariasz Łyko. Nie rozumie, czym jest ucieczka do Matki Chrystusa, a wystarczy zrozumieć tekst tej modlitwy:
Maryja prowadzi nas do swego Syna, Boga-Człowieka, który jest naszym Zbawicielem.
"Pośrednictwo Maryi, świętych i nasze wypływa z pośrednictwa Jezusa, którego jesteśmy „Ciałem” (1Kor 12:27). Jeśli On jest Pośrednikiem, a my i Maryja stanowimy Jego „Ciało”, to też mamy udział w Jego pośrednictwie, mogąc się za innych modlić wraz z Maryją. Realizuje się ono, gdy prosimy inne osoby o modlitwę za nas (np. Kol 4:3) i stają się przez to one naszymi pośrednikami. Zwracamy się więc do Maryi, która jest dla nas egzystującą z Panem osobą, zawsze przez Niego wysłuchiwaną (J 2:3nn.; por. 1Krl 2:20). Prosimy Ją o wstawiennictwo w słowach z „Pozdrowienia Anielskiego”: ‘Święta Maryjo, Matko Boża módl się za nami grzesznymi’. Nie zwracamy się do Niej jak do bogini, lecz prosimy Ją Służebnicę Pańską (Łk 1:48) o modlitwę. Ef 1:21 mówi, że imię Jezusa jest „ponad wszelkim imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym”. Widać więc, że NT nie wyklucza, a raczej potwierdza zasadność wzywania imienia Maryi, jedynie przypomina, że imię Jezusa jest najważniejszym wzywanym imieniem. Przykładem biblijnym pośrednictwa Maryi jest Jej wstawiennictwo w Kanie Galilejskiej, gdzie przyśpieszyła godzinę chwały Syna (J 2:11). Ponadto zgodnie z Łk 1:48 („Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia”), wierzący mogą błogosławić Matkę Pana, która modli się z nami i za nami do Boga. Tych, którzy uważają, że w Łk 1:48 źle przetłumaczono tekst grecki („błogosławić mnie będą” BT) i powinno być „błogosławioną [szczęśliwą] zwać mnie będą” (NP) odsyłam do „Wielkiego Słownika Grecko-Polskiego Nowego Testamentu” (ks. R. Popowski s. 374), który poza takimi znaczeniami podaje: „błogosławić, wychwalać kogoś”; patrz też komentarz KUL do Łk s. 94. Prócz tego identyczne greckie słówko pada w greckim tekście ST w Ps 72:17 (Ps 71:17 w LXX) odniesionym do Mesjasza.
Maryi możemy też osobiście dziękować tak, jak to czyniła Elżbieta: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławion jest owoc Twojego łona” Łk 1:42. Funkcja pośredniczenia przysługuje Maryi z racji przynależności Jej do królewskiego rodu Dawida (Rz 1:3). Matka króla w tym rodzie mogła zwracać się do niego, wstawiając się za innych, a król ją wysłuchiwał (1Krl 2:20). Mało tego, król sam zachęcał, aby królowa-matka (1Krl 15:13, 2Krl 10:13) zwracała się do niego z prośbami: „Proś, moja matko, bo tobie nie będę odmawiał” 1Krl 2:20. W tym rodzie było praktykowane też zwracanie się z prośbą o wstawiennictwo do pośredniczki (1Krl 2:16nn.) i wierzono, że król jej nie odmówi: „Powiedz, proszę cię, królowi Salomonowi, bo on niczego tobie nie odmówi” (1Krl 2:17). Wszystko to staje się jeszcze istotniejsze, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że Jezus powiedział o sobie: „a oto tu jest coś więcej niż Salomon” (Mt 12:42), a o Maryi Łk 1:42 mówi, że jest „błogosławiona między niewiastami”. Pośrednictwo Maryi wynika też z macierzyństwa duchowego wobec nas (patrz pkt 17.11.). W Biblii nie ma zakazu dotyczącego zwracania się do Maryi" (Włodzimierz Bednarski W obronie wiary, wyd.2015, str.229-231)
Jeżeli chodzi o słowa św. Pawła i 1 Tm 2, 5, o którym wspomina Zachariasz Łyko, to trzeba wyjaśnić, o jakie konkretnie pośrednictwo chodziło:
Dlaczego Zachariasz Łyko łączy Maryję ze słowami św. Pawła? Przecież w 1 Tm 2, 5 chodzi zupełnie o inne pośrednictwo. Zobaczmy na czym ono polega:
1 Tm 2, 3-6
By dojść do Jezusa, idziemy przez Maryję. By dojść do Boga Ojca, idziemy przez Jezusa, bo On jest naszym Odkupicielem, bo w Nim mamy pełny dostęp do Ojca.
Maryja nie jest ustanowioną przez Kościół pośredniczką ludzkości. To teza Zachariasza Łyko nie mająca żadnego poparcia w nauce Kościoła. Widocznie zła wola autora powoduje wypisywanie takich treści, gdzie ani prawda, ani fakty się nie liczą. To nie Zachariasz Łyko w swej prywatnej ocenie będzie decydował, co jest prawdą, a co mistyfikacją.
Zachariasz Łyko cześć oddawaną Maryi łączy z Dekalogiem i cytuje fragment wersetu:
Należy podkreślić, że Zachariasz Łyko w ewidentny sposób manipuluje wersetem z Księgi Wyjścia. Nie zacytował wersetu trzeciego, które mówi:
Wj 20,1-5
A więc jest mowa o cudzych bogach. Zakaz dotyczy tworzenia sobie bogów i służenia im. Mało tego, jest mowa o tym, by nie czynić "obrazu tego, co jest na niebie". A na niebie są słońce, gwiazdy, księżyc. O tym też mówi Księga Powtórzonego Prawa. Porównajmy:
| Wj 20, 3-5 |
Pwt 4, 15-19 |
|
„Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył”
|
„Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią. Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem”
|
"(...) rzeźby i obrazy z Wj 20:4, to bożkowie (w rzeczywistości nie istniejący - 1Kor 8:4) narodów otaczających Izrael (Wj 20:3). Nie można więc wiązać figur czy obrazów przedstawiających świętych, którzy wypełnili wolę Bożą, często ponosząc śmierć dla Niego, z pogańskimi bożkami. (...) W przykazaniu w/w jest mowa o zakazie kultu (figur), tego "co jest na niebie (...) na ziemi (...) w wodach (...)". Termin "na niebie" - dot. słońca, gwiazd itp. (Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (Ez 8:16). To samo dot. określenia "na ziemi" (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami (Ez 8:10, Mdr 13:10, 15:18, Ps 106:20). Zresztą nie dot. to zakazu sporządzania figur zwierząt spożytkowanych w świątyni Bożej, bo przecież 1Krl 7:25 mówi o dwunastu wołach, na których stało "morze". (... ) Kościół nie ogłasza świętymi "tego, co na ziemi", lecz "tych, którzy byli na ziemi" a są w niebie (Ap 6:9nn.) (...)" (Włodzimierz Bednarski W obronie wiary, wyd.2015, str.382)
Zachariasz Łyko najpierw twierdzi, że na podstawie Wj 20, 3n nie należy się boska cześć. I słusznie, ponieważ Maryja nie jest obcym bogiem wymyślonym przez ludzi. Ale potem wprost twierdzi, że Kościół katolicki rzekomo oddaje boski kult Maryi będący już bałwochwalstwem:
To jest kolejne oszczerstwo pod adresem Kościoła. Kościół katolicki NIE oddaje czci Maryi, którą Pan Bóg zastrzegł dla siebie. Kult Najświętszej Maryi Panny nie przekształcił się w "mariolatrię, czyli boski kult Marii, będący bałwochwalstwem niosącym duchową zgubę".
DOŚĆ tych oszczerstw i kłamstw pod adresem Kościoła katolickiego! Zachariasz Łyko stawiając takie kłamliwe tezy, zapomniał chyba o tych słowach:
| Mt 12, 36 |
Hbr 9, 27 |
|
„A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu.”
|
„A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd”
|