„Pokolenie roku 1914” – lata 1990-1995 (do 31 października)

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część nastepna część

Im bliżej było spodziewanego „końca”, tym mniej publikacji Towarzystwa Strażnica ukazywało się, w których pisano na temat „pokolenia roku 1914”, chociaż nadal były one stanowcze w wypowiedziach. Poniżej przedstawiamy ostatnie z nich, które wskazują nam angielskie skorowidze Świadków Jehowy (z lat 1986-2010):

 

Przebudźcie się!: Nr 11, 1991 s. 28 (ang. 08.10 1991); Nr 11, 1994 s. 26, 28-29 (ang. 08.11 1994).

Największy ze wszystkich ludzi 1991 rozdz. 111; Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego 1995 (ang. 1993) s. 715-716.

 

Oto zaś publikacja, która nie ukazała się w języku polskim:

 

Our Problems Who Will Help Us Solve Them? 1990 s. 14-16.

 

Najważniejsze publikacje z tego okresu, mówiące o „pokoleniu roku 1914”, a nie uwzględnione przez skorowidze Towarzystwa Strażnica, zamieszczamy na końcu tego opracowania w rozdziale Dodatkowy spis publikacji o „pokoleniu roku 1914”. Niektóre z nich cytujemy jednak tu, w tym rozdziale.

Oto charakterystyczne fragmenty z publikacji Towarzystwa Strażnica o „pokoleniu roku 1914”:

 

„Pamiętaj, że o ludziach żyjących w dniach ostatnich, które rozpoczęły się w roku 1914, Jezus powiedział: »Zaprawdę powiadam wam, że to pokolenie żadną miarą nie przeminie, aż się wydarzą wszystkie te rzeczy« (Mateusza 24:34). Owszem, pokój rzeczywiście nastanie za życia tego pokolenia, ale nie doprowadzą do tego wysiłki podejmowane przez narody. Trwały, sprawiedliwy pokój obiecany przez Jehowę Boga może nam zapewnić tylko nadchodzące panowanie Księcia Pokoju, Jezusa Chrystusa” (Strażnica Nr 8, 1991 s. 7);

 

„Zanim ostatni członkowie pokolenia, które żyło w roku 1914, zejdą ze sceny wydarzeń światowych, rozegrają się wszystkie przepowiedziane wydarzenia włącznie z »wielkim uciskiem«, w którym dobiegnie kresu obecny zły świat (Mat. 24:21, 22, 34)” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 1991 s. 72; zdanie usunięte w edycji z 2001 r.). Patrz też s. 73, 78, 346.

 

„Ów czas końca ma jednak trwać stosunkowo krótko – mniej więcej tyle, ile życie jednego pokolenia (Łukasza 21:31, 32). Okoliczność, że od roku 1914 minęło już 80 lat, nasuwa wniosek, iż niebawem doczekamy się wyzwolenia za sprawą Królestwa Bożego” (Przebudźcie się! Nr 11, 1994 s. 26).

 

„Wyrażenie »to wszystko« odnosi się do różnych elementów złożonego »znaku«, który jest widoczny od roku 1914, a osiągnie punkt kulminacyjny podczas »wielkiego ucisku« (Mat. 24:21). »Pokolenie« żyjące w roku 1914 coraz bardziej się przerzedza. Koniec nie może być daleko” (Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego 1995 [ang. 1993] s. 716).

 

„Aż wreszcie w wyznaczonej przez siebie porze Jehowa powołał do istnienia prężny nowożytny zbór i pobudza go do ogłaszania temu schyłkowemu pokoleniu pilnego orędzia sędziowskiego (Mateusza 24:34)” (Strażnica Nr 19, 1995 s. 27).

 

Jeszcze w roku 1995 opublikowano dodruk broszury wydanej pierwotnie w roku 1993, która bardzo stanowczo nauczała:

 

„Jak długo będą trwać dni ostatnie? W odniesieniu do roku 1914, kiedy to nastąpił »początek boleści«, Jezus powiedział: »Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie« (Mateusza 24:8, 34-36). Tak więc wszystkie szczegóły znaku dni ostatnich muszą się pojawić za życia jednego tylko pokolenia – generacji roku 1914. Stąd wniosek, iż część osób żyjących w roku 1914 dożyje końca tego systemu rzeczy. Ludzie, którzy należą do tego pokolenia, są teraz w bardzo podeszłym wieku, co wskazuje, że Bóg już naprawdę niedługo położy kres obecnemu światu” (Na czym polega sens życia? Jak go odnaleźć? 1995 s. 27-28).

 

Te cztery wypowiedzi z roku 1994 i 1995 były ostatnimi na temat „pokolenia roku 1914”. Podano w jednej z nich: „Koniec nie może być daleko”. Okazało się jednak, że nastąpił inny „koniec” niż spodziewali się Świadkowie Jehowy. Był to ‘koniec’ tej nauki, którą w listopadzie 1995 roku wycofano z obiegu. Ciekawe, że cytowany artykuł z Przebudźcie się! Nr 11 z roku 1994, który omawiał kwestię „pokolenia roku 1914”, miał tytuł Prawdziwe znaczenie roku 1914.

Jest jeszcze jeden charakterystyczny fragment, w którym Towarzystwo Strażnica ostro krytykuje ludzi, którzy twierdzili, że Armagedon nie nastanie za „tego pokolenia”:

 

„Mieszkańcy Jeruzalem drwili z Jeremiasza i tak samo wyznawcy chrześcijaństwa szydzą ze Świadków Jehowy. Ostrzeżenie przed zagładą w bliskim Armagedonie uważają za gołosłowne. (...) mówią »(...) Nawet jeśli Armagedon nadejdzie, nie nastąpi to za naszego pokolenia. Tyle już o nim słyszeliśmy. Nie damy się nabrać!«.” (Strażnica Nr 7, 1991 s. 4).

 

Dziś gdy widać, że krytykowani przez Towarzystwo Strażnica mieli rację, cóż by powiedzieli na to Świadkowie Jehowy? Moglibyśmy też zadać jeszcze dwa pytania, takie jakie zadała Strażnica Rok CV [1984] Nr 1 s. 13:

 

„Ale jak długo miało owo pokolenie pozostawać przy życiu? I czy jest jeszcze pośród nas?”.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2022