Hipolit
a Towarzystwo Strażnica

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2021-03-12

Hipolit a Towarzystwo Strażnica

Towarzystwo Strażnica niewiele uwagi poświęca w swych publikacjach świętemu Hipolitowi (ur. przed 170, †235).

Przykładowo dwa znane skorowidze tematyczne tej organizacji ani razu nie wymieniają tej osoby (patrz Watch Tower Publications Index 1930-1985 1986; „Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2005” 2007).

Jedynie skorowidz obejmujący lata 1986-2000 zawiera hasło Hipolit i takie oto tylko słowa:

„wypowiedzi o odrębności Boga i Chrystusa” („Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” 2003 s. 159).

Pomimo tego, jak zauważymy, kilka razy Towarzystwo Strażnica wspominało tego pisarza wczesnochrześcijańskiego.

Ponieważ Świadkowie Jehowy nie omawiają życiorysu Hipolita wypada napisać kilka słów o nim, zanim przedstawimy jego niektóre nauki.

Niewiele wiemy o pochodzeniu Hipolita, ale za to dużo o jego dorobku piśmienniczym.

Mąż ten zwany bywa Hipolitem Rzymskim, gdyż jego osoba przez niektórych uczonych łączona jest albo z kapłanem rzymskim o tym imieniu, który z papieżem Poncjanem został zesłany na Sardynię, albo z ‘wybranym’ w 217 r. antypapieżem Hipolitem. Jednak prawdopodobnie żył on w Palestynie i zajmował się głównie badaniem Pisma Świętego (patrz „Encyklopedia Katolicka” Lublin 1993, t. VI, hasło Hipolit).

Jednak nie to jest dla nas najistotniejsze, lecz dorobek jaki on po sobie pozostawił.

Znany patrolog podaje następującą charakterystykę Hipolita:

„Hipolit był wprawdzie uczniem Ireneusza, nie dorównywał jednakże swemu mistrzowi w teologicznej bystrości ani w gorliwości uczuć religijnych. Był raczej uczonym niż myślicielem teologicznym, a jego wiedza obejmowała wszystkie dziedziny teologii. Zdumiewająca jest wielostronność jego pisarskich zainteresowań głównie egzegetycznych. Poza Orygenesem Hipolit był najpłodniejszym autorem pierwszych trzech wieków. Słusznie nazywają go rzymskim Orygenesem. Wszystkie jego dzieła pisane są w języku greckim. (...) Poza komentarzami do Genezy, Daniela, Psalmów, Przypowieści ... oraz homiletycznymi, Hipolit pozostawił również pisma treści dogmatycznej i polemicznej. Wymieniamy poniżej najważniejsze z nich:

Wywód o Chrystusie i Antychryście (...)

Zbicie wszystkich herezyj (...)

Dowód przeciw Żydom (...)

Przeciw herezji Noeta (...)

Kronika (...)

Z Małego labiryntu przeciw antytrynitarzowi Artemonowi oraz z pisma O przyczynie wszechświata, gdzie była mowa o miejscu pobytu dusz aż do sądu i ostatecznej zapłaty, zostały tylko szczątki; to samo należy powiedzieć o dziełach homiletycznych Hipolita” („Patrologia” ks. prof. dr J. Czuj, Poznań 1953, s. 58-60).

Poniżej przedstawimy najważniejsze z wierzeń Hipolita, o których publikacje Świadków Jehowy w większości nie wspominają.

Oto tematy, które omówimy w poszczególnych rozdziałach:

Trójca Święta

Prymat Piotra i jego obecność w Rzymie

Kościół Katolicki

Chrzest dzieci

Krzyż

Niedziela

Boże Narodzenie

Matka Boża

Piekło

1000-lecie i dusza nieśmiertelna

Księgi deuterokanoniczne.

Trójca Święta

Zagadnienia związane z osobami Trójcy Świętej omówiliśmy w przeszłości w artykule pt. Hipolit i Bóg w Trójcy Świętej. Nie będziemy tu tego materiału powtarzać, z racji jego obszerności. Zainteresowanych odsyłamy do artykułu zamieszczonego na stronie www.piotrandryszczak.pl.

https://piotrandryszczak.pl/ojcowie-kosciola-trojca-swieta/hipolit-i-bog-w-trojcy-swietej.html

Prymat Piotra i jego obecność w Rzymie

Oto słowa Euzebiusza o przypisywanym Hipolitowi dziełku, w którym potwierdza on zarówno prymat Piotra, jak i jego obecność w Rzymie:

 „Jeden z tych mężów [Hipolit] napisał dzieło przeciwko herezji Artemona, którą Paweł z Samosaty usiłował za naszych odświeżyć czasów. Znajduje się tam opowieść, należąca do zajmującej nas obecnie historji. Jest w niej bowiem odparcie co dopiero wspomnianej herezji, która twierdzi, że Zbawiciel był tylko człowiekiem, a która nie tak dawno temu wystąpiła z nowinkami swemi, podczas gdy jej twórcy chcieli ją starożytności otoczyć powagą. Prócz tego znajduje się tam wiele innych dowodów na zbicie owego kłamstwa bluźnierczego, a wreszcie czytamy dosłownie: ‘Otóż twierdzą oni, że wszyscy starzy, a nawet apostołowie, przejęli i nauczali to samo, co oni mówią obecnie, że prawdziwa nauka przechowała się do czasów Wiktora [papież w latach 189-198], trzynastego z rzędu po Piotrze biskupa rzymskiego. Począwszy zaś od Zefiryna [papież w latach 198-217], następcy jego, prawda została sfałszowana. Twierdzenie to mogłoby mieć pozór prawdy, gdyby się przede wszystkiem Księgi boże temu nie sprzeciwiały...’.” (cytat z „Przeciw herezji Artemona” Hipolita przytoczony w „Historii Kościoła” V:28,3 Euzebiusza).

W innym piśmie Hipolit stwierdza:

„[Szymon Mag] podróżując aż do Rzymu upadł do nóg Apostołów. Z powodu jego guślarskich oszustw Piotr zaproponował mu powtórne nawrócenie” („Odparcie wszelkich herezji” 6:20).

Kościół Katolicki

Nazwę Kościół Katolicki Hipolit wymienia w dziele Philosophumena 9:12 (inaczej Refutatio omnium haeresium):

Behold, into how great impiety that lawless one has proceeded, by inculcating adultery and murder at the same time! And withal, after such audacious acts, they, lost to all shame, attempt to call themselves a Catholic Church! (The Refutation of All Heresies, w tekście ang. oznaczone 9:7).

Chrzest dzieci

Hipolit w swym dziele pouczał:

„Chrzcijcie w pierwszym rzędzie dzieci, a wszystkie te, które mogą mówić za siebie, niechaj mówią, za te, które za siebie mówić nie mogą, niechaj mówią rodzice lub ktoś z rodziny” („Tradycja Apostolska” 2:5).

Krzyż

Zagadnienie ukazane w tytule tego rozdziału opisaliśmy już w przeszłości w artykule pt. Pisarze wczesnochrześcijańscy i krzyż Jezusa (cz. I, II). Nie będziemy tu tego materiału powtarzać, z racji jego obszerności. Zainteresowanych odsyłamy do artykułów zamieszczonych na stronie www.piotrandryszczak.pl.

https://piotrandryszczak.pl/ojcowie-kosciola-inne-nauki/pisarze-wczesnochrzescijanscy-i-krzyz-jezusa-cz.1.html (cz. 1 i kolejna).

Niedziela

„W niedzielę biskup, jeśli może, sam rozdziela komunię całemu ludowi...” („Tradycja Apostolska” 22; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 98).

„Święcenia biskupie ma otrzymać ten, kto zostanie wybrany (...) kiedy zostanie ogłoszony i spodoba się wszystkim, niech zbiorą się wszyscy w niedzielę, z kapłanami i obecnymi biskupami...” („Tradycja Apostolska” 2; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 98).

Boże Narodzenie

Najstarszym świadkiem daty 25 grudnia, jako dnia narodzin Jezusa, jest właśnie Hipolit (ur. przed 170). On ten dzień wymienia zanim w roku 274 wprowadzono u pogan święto „narodzin niezwyciężonego słońca”. Nie ma więc ta data chrześcijan nic wspólnego z terminem, który wprowadzili później wyznawcy słońca. Oto jego słowa:

„Pierwsze przyjście naszego Pana w ciele, kiedy narodził się w Betlejem, miało miejsce w ósmym dniu przed kalendami stycznia [25 XII]” (In Danielem 4,23,3; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 30).

Hipolit zmarł, jak wiemy, ok. 235 roku, a „dzień narodzin niezwyciężonego słońca” wprowadził dopiero cesarz Aurelian (270-275) w 274 roku. Towarzystwo Strażnica samo o tym pisze:

„Cesarz Aurelian, panujący w latach 270-275 n.e., szybko oparł się na pogańskim kulcie słońca i w roku 274 n.e. oficjalnie ogłosił 25 grudnia świętem narodzin Słońca Niezwyciężonego” (Strażnica Rok CIV [1983] Nr 22 s. 9);

„Dnia 25 grudnia 274 roku Aurelian ogłosił boga-słońce naczelnym patronem cesarstwa i poświęcił mu świątynię na Polu Marsowym” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 359; patrz też Strażnica Nr 2, 1999 s. 29).

Tu dodajmy, że Towarzystwo Strażnica prawdopodobnie tylko jeden raz w latach 1950-2008 wspomniało o istnieniu tekstu Hipolita. Czyżby był on tak niewygodny, że wolało go więcej nie przypominać, nie cytować i nie omawiać? Oto te s³owa:

Scholars mention two explanations for the date December 25. One is due to a calculation attributed to a certain Hippolytus of the third century C.E. (ang. Przebudźcie się! 22.12 1973 s. 4; brak polskiego odpowiednika).

Matka Boża

„Józef (...) zaręczony z Maryją stał się świadkiem Matki Bożej” („Błogosławieństwo Jakuba”; cytat wg. „Matka Pana” Ks. R. Laurentin, Warszawa 1989 s. 253).

„Tytuł ten znajduje się również w homilii In Canticum 4,16 (wg wersji syryjskiej opublikowanej przez G. Bonwetscha)” („Matka Pana” Ks. R. Laurentin, Warszawa 1989 s. 253).

Święta Dziewica

„Wierzymy, bracia, zgodnie z tradycją apostolską, że Bóg - Słowo zstąpił z nieba na świętą Dziewicę Maryję, aby przyjąć z niej ciało i wziąć ludzką duszę, duszę rozumną, a stawszy się człowiekiem we wszystkim, z wyjątkiem grzechu, wybawić Adama. (...) Tak więc, jak zostało zapowiedziane, objawiło się ono teraz z Dziewicy i Ducha Świętego i stało się nowym człowiekiem (...) który przybrał ciało z Adama za pośrednictwem Dziewicy. Tak przyszło na świat, objawiło się jako Bóg wcielony, narodziło się jako doskonały człowiek” („Przeciw Noetosowi” 17).

„Słowo Boże bowiem jako byt bezcielesny, przyodziało się w święte ciało wzięte ze świętej Dziewicy” („O Antychryście” 4:1);

„ze świętej Dziewicy wyrósł owoc, który nie narodził się z nasienia, lecz począł się z Ducha Świętego” („O Antychryście” 8:1);

„Pan jest bez grzechu, będąc z drzewa nie podlegającego zepsuciu według człowieczeństwa, mianowicie z Dziewicy i z Ducha Świętego” („Homilia o Psalmach” 70).

Piekło

„ponieważ dobrze czyniącym zostanie udzielone wiekuiste korzystanie z życia, żądnym zaś zła kara wiekuista” (AdversusGraecos);

„A co powie nieprawym? ‘Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który Ojciec mój przygotował diabłu i jego aniołom’ (Mt 25:41). Również Jan mówi: ‘Na zewnątrz są psy, czarownicy, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kocha kłamstwo i czyni je’ (Ap 22:15), ponieważ ‘waszym udziałem jest piekło ogniste’ (por. Ap 21:8). Podobnie mówi Izajasz: ‘A wyjdą i ujrzą ciała ludzi, którzy popełnili wobec mnie przestępstwo. Bo robak ich nie zginie i nie zgaśnie ich ogień, i będą widowiskiem dla wszelkiego ciała’ (Iz 66:24)” („O Antychryście” LXV:3).

1000-lecie i dusza nieśmiertelna

Kilka razy Towarzystwo Strażnica przywołuje Hipolita jako zwolennika 1000-lecia (patrz np. Strażnica Nr 5, 1997 s. 10; Strażnica Rok CVI [1985] Nr 12 s. 10).

Owszem Hipolit (†235) wyznaczył datę nastania 1000-lecia, ale była ona bardzo odległa od kresu jego życia (wyznaczył rok 500) i nie była ona nigdy powszechnie akceptowana w Kościele. Data ta ‘umarła’ wraz z Hipolitem.

On, którego Towarzystwo Strażnica przywołuje jako popierającego 1000-lecie, posiadał całkiem odmienną wizję millennium niż ta organizacja. Hipolit nie tylko miał inną chronologię niż Świadkowie Jehowy, ale oczekiwał też widzialnego Chrystusa królującego ze swymi wiernymi. Mało tego, choć ten powrót królującego Jezusa miał mieć miejsce dopiero w 265 lat po śmierci tego męża, to jednak uczył on, że zmarli święci już z Panem dostępują szczęśliwości. Oto jego słowa:

„[Prorok] wskazuje tu, że cała władza została przez Ojca oddana Synowi, który został ogłoszony Królem i Sędzią wszystkich istot niebieskich, ziemskich i podziemnych: (...) istot podziemnych, ponieważ został również zaliczony pomiędzy umarłych, głosząc dobrą nowinę duszom świętych i przez śmierć swoją odniósłszy zwycięstwo nad śmiercią” („O Antychryście” 26:2);

„Umarliście bowiem z Chrystusem, lecz żyjecie z Bogiem” (jw. 31:1);

„On wreszcie [Jan], zamordowany przez Heroda, poprzedził Chrystusa głosząc dobrą nowinę tym, którzy przebywali w Otchłani; zatem tam również był Jego zwiastunem, zapowiadając, że i tam przyjdzie Zbawiciel, który wykupi dusze świętych z ręki śmierci” (jw. 45).

Oto zaś wspomniana nauka Hipolita o 1000-leciu:

„Pierwsze przyjście naszego Pana w ciele, kiedy narodził się w Betlejem, miało miejsce w ósmym dniu przed kalendami stycznia [25 XII], w czwartym dniu (środa), w czterdziestym drugim roku panowania Augusta, 5500 lat po Adamie. Trzeba więc koniecznie, aby dopełniło się szóste tysiąclecie, aby nadszedł szabat, odpoczynek, dzień święty, w którym odpoczął Bóg po wszystkich swych dziełach, które zaczął czynić (Rdz 2, 3). Szabat jest figurą i obrazem przyszłego królestwa świętych, w którym współkrólowali z Chrystusem, gdy zstąpi z nieba, jak opowiada Jan w Apokalipsie (Ap 20, 4). (...) Od narodzenia Chrystusa trzeba więc liczyć jeszcze pięćset lat, by dojść do pełni sześciu tysięcy i wtedy będzie koniec” („Komentarz do Księgi Daniela” 4,23-24; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 30-31).

Widać z powyższego, że wykładnia Hipolita ma niewiele wspólnego z nauką Świadków Jehowy. Nie dość iż ‘oczekiwał’ on 1000-lecia w innym czasie niż oni (w roku 500), to na dodatek wierzył iż święci będą na ziemi wraz z widzialnym Chrystusem, a wcześniej, po swej śmierci, już są z Jezusem u Boga.

Ale to nie wszystko, bo okazuje się że Towarzystwo Strażnica jest niekonsekwentne. Dlaczego? Otóż dlatego, iż raz przywołuje Hipolita jako popierającego 1000-lecie, nauczane przez tę organizację, a innym razem zalicza go do fałszywych proroków, którzy źle obliczali i w niewłaściwym czasie oczekiwali millennium.

Oto przykładowa wypowiedź z tym związana:

„‘Zarówno Ireneusz /w II wieku n.e./, jak i Hipolit /pod koniec II wieku i na początku III/ uważali, że można w miarę dokładnie obliczyć czas, kiedy nastąpi koniec’. Inni na podstawie błędnej chronologii sądzili, że upłynęło już prawie 6000 lat historii ludzkości, wobec czego bliski jest adwent siódmego tysiąclecia. Oczywiście nie mieli racji, ale przynajmniej starali się zachowywać czujność duchową” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 12 s. 10).

Również wcześniej ta organizacja tak postępowała. Oto jej słowa z roku 1953 z artykułu pt. „Druga obecność Chrystusa nie jest alarmem fałszywym”, gdzie w rozdziale ‘Różne fałszywe alarmy w przeszłości’ podała ona:

„Fałszywym alarmem okazały się żywione dawniej nadzieje na powrót Chrystusa w drugim, trzecim i czwartym stuleciu. (...) Ireneusz popiera Barnabasza i ‘umieszcza koniec świata i czas powrotu Chrystusa w roku 6000 po stworzeniu’. (...) Tertulian przepowiadał upadek Imperium Rzymskiego, wystąpienie antychrysta, i uważał, że żyje w ‘czasie ostatecznym’. Hipolit wyznaczył dzień powrotu Chrystusa na rok 500 po narodzeniu Chrystusa. (...) Ich zapowiedzi były w świetle Pisma Świętego całkowicie nieuzasadnione i dlatego wszystkie bez wyjątku okazały się fałszywe (...) tablice chronologiczne ułożone przez tych ludzi były niedokładne. Wskazany przez Hipolita rok 500 nie opierał się na Piśmie, ale był przypuszczeniem, które okazało się fałszywe” (Strażnica dodatkowa z lat 1950-1959, art. z okładki „Młodość nie jest przeszkodą w spełnianiu kaznodziejstwa” s. 4 [ang. 01.11 1953]).

Widać z tego, że jak Hipolit jest potrzebny, to Świadkowie Jehowy sięgają do jego osoby, a jak komuś trzeba ‘przyłożyć’ za 1000-lecie, to też dostaje się po głowie tej samej osobie, jako fałszywemu prorokowi.

A może Świadkowie Jehowy tak postępują, gdyż sami kilka razy źle wyznaczyli czas nastania 1000-lecia i chcą od siebie odwrócić uwagę? Czyżby sami byli fałszywymi prorokami?

Przypomnijmy na koniec ich wyznaczane millennium:

Rok 1873 i 1874

„W tym rozdziale przedstawiamy świadectwa Biblijne, które wykazują, iż od stworzenia Adama do roku 1872, upłynęło 6000 lat; i że od tego czasu, weszliśmy już w siódmy tysiąc lat (Tysiąclecie Chrystusa)” („Nadszedł Czas” 1919 s. 35; por. s. 18-19, 270-271, 413);

„Telabib [Ez 3:15] przeto reprezentuje początek nowej ery, zaranie czasów Restytucyi - Tysiąclecia. Tysiąclecie (Obj. 20:3, 4, 7) rozpoczęło się od roku 1874, wraz z powrotem naszego Pana. Było to około tego czasu, gdy Pastor Russell przyszedł do Chrześcijan z lepszem wyrozumieniem Biblii, ‘z widzeniem Bożem’” („Dokonana Tajemnica” 1925 s. 430).

Rok 1925

„Słudzy Jehowy wiązali też pewne nadzieje z rokiem 1925. Uważano, że kiedy w owym roku skończy się cykl 70 prototypowych jubileuszy (70 x 50 lat), licząc od wejścia Izraelitów do Ziemi Obiecanej, rozpocznie się wielki pozaobrazowy Jubileusz, czyli tysiącletnie królowanie Chrystusa Jezusa. Wszakże sprawy potoczyły się inaczej” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 16 s. 24-25).

Rok 1975

„Niemniej chronologia biblijna wskazuje, iż Adam został stworzony jesienią roku 4026 p.n.e., co na rok 1975 n.e. wyznacza chwilę, w której upłynie 6000 lat dziejów ludzkich, po czym czeka nas 1000 lat panowania Królestwa Chrystusa” (Strażnica Nr 23, 1970 s. 10);

„Potem wielu Świadków mniemało, że wydarzenia związane z początkiem Tysiącletniego Panowania Chrystusa nastąpią w roku 1975. Ich oczekiwania wynikały ze zrozumienia, iż zacznie się wtedy siódme tysiąclecie w dziejach człowieka” (Przebudźcie się! Nr 7, 1995 s. 9);

„Wielu doznało zawodu również w roku 1975, gdy nie spełniły się ich nadzieje związane z nastaniem Millennium” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 633).

Zanim przeminie „pokolenie roku 1914”

„Chrystus zaś miał tu panować pośród swych nieprzyjaciół przez okres nie przekraczający długości życia jednego pokolenia. Całkowity koniec wszelkiego zła ma nastąpić w ‘wielkim ucisku’, którego punktem szczytowym będzie bitwa Har-Magedonu, po czym się rozpoczną tysiącletnie pokojowe rządy Chrystusa (Mateusza 24:21, 33, 34; Apokalipsa 16:14-16)” („Świadkowie Jehowy w dwudziestym wieku” 1989 s. 15);

„Wydarzenia rozgrywające się na świecie od roku 1914 wskazują, iż żyjemy w okresie ‘zakończenia systemu rzeczy’. Jezus zapowiedział przy tym, że pokolenie oglądające je na własne oczy ‘żadną miarą nie przeminie, aż się wydarzy (...) wszystko’. Czyżby więc Millennium rządów Chrystusa miało się zbiec z trzecim tysiącleciem naszej ery? (...) Niemniej obecna sytuacja wyraźnie wskazuje na to, że czas ‘posunął się’ ku końcowi tego mrocznego, niegodziwego systemu rzeczy i że ‘przybliżyło się’ Millennium panowania Chrystusa (Rzymian 13:12). Nie pora teraz na gubienie się w domysłach co do dnia i godziny jego nadejścia, lecz najwyższy czas poznać wymagania Boże warunkujące ocalenie. (...) Świadkowie Jehowy pragną i są w stanie pomóc ci znaleźć się wśród tych, którzy będą się rozkoszować błogosławieństwami nadchodzącego, wspaniałego Millennium” (Strażnica Nr 11, 1990 s. 7).

Nie wiadomo kiedy nastanie

Od listopada 1995 roku Towarzystwo Strażnica już nie wyznacza czasu nastania 1000-lecia, choć nadal naucza, że od roku 1914 rozpoczęły się czasy ostateczne i od tego momentu millennium jest bardzo bliskie. Świadkowie Jehowy już „przygotowują się” na jego nastanie. Dodajmy, że cytowane poniżej słowa pochodzą z artykułu pt. ‘Przygotuj się na doniosłe Tysiąclecie!’. Oto wypowiedź z ostatnich lat:

„Członkowie ‘wielkiej rzeszy’, mającej przeżyć Armagedon, są zbierani już teraz. Przygotowują się na Tysiącletnie Panowanie Chrystusa. Nie wiedzą, kiedy się ono rozpocznie, ale żywią przekonanie, iż nastąpi to w czasie wyznaczonym przez Boga” (Strażnica Nr 21, 1999 s. 8).

Księgi deuterokanoniczne

Towarzystwo Strażnica w sprawie kanonu Nowego Testamentu (ilość ksiąg i ich nazwy) powołuje się na Kanon Muratoriego. Jest to spis ksiąg Nowego Testamentu pochodzący z drugiej połowy II wieku. Datowany bywa on też na lata 155-200 (patrz ok. 170 rok w „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 187). Organizacja ta przychyla się do tego, że autorem tego kanonu mógł być Hipolit:

„Jednakże większość uczonych opowiada się za Hipolitem, płodnym pisarzem, który tworzył w języku greckim, a w okresie powstania kanonu Muratoriego mieszkał w Rzymie” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 14).

Jednak ciekawe, że Towarzystwo Strażnica nie wspomina tego, że Hipolit ze Starego Testamentu cytował i przytaczał księgi deuterokanoniczne! Tu weźmiemy dla przykładu tylko dwa jego dzieła, do których jest łatwy dostęp. W nich Hipolit cytuje Księgę Barucha oraz przytacza fakty z obu Ksiąg Machabejskich. Tą pierwszą przywołuje heretyk Noetos, a Hipolit bynajmniej nie twierdzi, że to apokryf, ale na podstawie niej argumentuje. Oto cytaty z Księgi Barucha:

„[Noetos] pyta dalej: ‘O czym poucza mnie Pismo w innym miejscu? On jest Bogiem i nikt inny nie może się z Nim równać [Ba 3:36]’. Słusznie: któż bowiem może się równać z Ojcem? Powiada: On jest Bogiem i nikt inny nie może się z Nim równać. Zbadał wszystkie drogi mądrości i dał ją słudze swemu, Jakubowi, i Izraelowi, umiłowanemu swojemu [Ba 3:36-37]. Ma rację. Któż jest bowiem Jakubem, sługą [Boga], i Izraelem, Jego umiłowanym? Czyż nie jest nim ten, o którym woła [Bóg] : To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, jego słuchajcie [Mt 17:5]? A zatem doskonały Izrael, prawdziwy Jakub, od Ojca otrzymał całą mądrość, a potem ukazał się na ziemi i przebywał wśród ludzi [Ba 3:38]” („Przeciw Noetosowi” 5; por. też jw. 2).

Do Ksiąg Machabejskich (1Mch 1:55, 2Mch 6:7, 9:9) Hipolit odwołuje się w swym dziele „O Antychryście” (XLIX:5), kończąc ten wątek słowami:

„Jeśli ktoś chciałby zapoznać się z tą sprawą dokładniej, to opis znajduje się w Księgach Machabejskich” („O Antychryście” XLIX:5).

Z powyższego widzimy, że słusznie Towarzystwo Strażnica nie przywołuje zbyt często Hipolita w swych publikacjach, gdyż nie mógłby być on zaliczony do Świadków Jehowy. Jego nauki i postawa wskazują, że reprezentował on Kościół Katolicki.

Teksty wczesnochrześcijańskie cytowane według:

„Demonologia w nauce Ojców Kościoła. Hipolit, O Antychryście” tłum. S. Kalinkowski, Kraków 2000;

„Trójca Święta. Tertulian. Przeciw Prakseaszowi. Hipolit. Przeciw Noetosowi” E. Buszewicz, S. Kalinkowski, Kraków 1997;

„Antologia Literatury Patrystycznej” tłum. M. Michalski, Warszawa 1975;

„Antologia patrystyczna” tłum. A. Bober SJ, Kraków 1965;

Historia Kościelna. O Męczennikach Palestyńskich. Euzebiusz z Cezarei” tłum. Ks. A. Lisiecki, Poznań 1924.


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2022