Pisarze wczesnochrześcijańscy i krzyż Jezusa (cz. I)

Autor: Włodzimierz Bednarski

nastepna część

Pisarze wczesnochrześcijańscy i krzyż Jezusa (cz. I)

W artykule tym nie będziemy przywoływać świadectw pisarzy chrześcijańskich z wieku IV, gdy według Towarzystwa Strażnica, ‘odstępcze chrześcijaństwo’ wprowadziło krzyż, zamiast pala. Wyjątkowo będzie tu cytowany Euzebiusz z Cezarei (260-339), ale to najstarszy historyk Kościoła i trudno by było go tu pomijać.

Nie będziemy też cytować tu fragmentów z wieków późniejszych, gdyż one dla tej organizacji są nieprzydatne. Skupimy się tu zaś na latach 33-250, aby pokazać, że nauka o krzyżu istniała w czasie, gdy według Towarzystwa Strażnica nie miała prawa istnieć.

Nie będziemy tu również cytować wszystkich fragmentów o krzyżu i ukrzyżowaniu z pierwszych wieków chrześcijaństwa (tych jest dziesiątki jeśli nie setki), ale tylko te, które wskazują że użyte w nich słowo greckie stauros lub łacińskie crux oznacza krzyż posiadający dwie belki, czy iż Chrystus miał rozłożone ramiona na nim.

Zamieścimy też w tym artykule (w drugiej części) osobny temat o symbolice i kulcie krzyża w pierwszych wiekach.

W trzeciej części natomiast zamieścimy ‘Dodatki’, omawiające szerzej pewne kwestie poruszane w pierwszych dwóch częściach tego artykułu.

 

Na początek zacytujmy jednego z autorów, którym posłużyło się Towarzystwo Strażnica w sprawie pism wczesnochrześcijańskich i krzyża:

„Po przedstawieniu wielu dowodów H. Fulda sformułował następujący wniosek: ‘Jezus umarł na zwykłym palu egzekucyjnym; przemawia za tym (...) c) liczne wypowiedzi dawnych ojców kościoła’ (Wrocław, 1878, ss. 109, 219, 220)” („Chrześcijańskie Pisma Greckie w przekładzie Nowego Świata” s. 419).

 

Szkoda, że Towarzystwo Strażnica, mając wgląd do cytowanej książki, nie przedstawiło tych „licznych wypowiedzi dawnych ojców kościoła”, bo byśmy mogli je skonfrontować z tymi, które sami posiadamy.

 

Krzyż Jezusa

 

Na początek kilka słów o terminologii greckiej i łacińskiej.

Owszem, pisarze wczesnochrześcijańscy stosują często greckie słowo stauros oraz łacińskie crux i nie widać z ich użycia czy mówią oni o dwóch skrzyżowanych belkach, ale tym bardziej nie twierdzą oni, że był to w przypadku Jezusa pojedynczy słup czy pal.

Nawet można powiedzieć, że ani jeden z nich nie pisał o palu Chrystusa, a za to kilku z nich wskazywało na krzyż, czyli na dwie belki.

 

Towarzystwo Strażnica samo przyznaje, że słowo greckie stauros również oznacza krzyż (prócz oznaczenia pala), więc jeśli niektórzy z pisarzy wczesnochrześcijańskich nie wskazywali wprost na dwie skrzyżowane belki, to jednak przez użycie słów stauros lub crux ukazali oni przynajmniej to, że mógł to być krzyż. Oto słowa Świadków Jehowy o podwójnym znaczeniu terminu stauros:

„W klasycznej greczyźnie słowo to oznaczało po prostu ustawioną pionowo belkę, czyli pal. Później zaczęto też nazywać tak pal egzekucyjny z belką poprzeczną” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 153).

 

Wyjaśnijmy, że klasyczna greka to okres, który kończy się w IV wieku przed Chr., a owo „później” to czasy pewnie tuż przed narodzeniem Jezusa, kiedy wprowadzono karę krzyżowania.

Towarzystwo Strażnica samo pisze o tym okresie następująco:

„W wiekach od IX do IV p.n.e. trwał okres tak zwanej greki klasycznej” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 316).

 

Jeśli chodzi o łacińskie słowo crux, to Towarzystwo Strażnica samo przyznaje w swoim podręczniku, że oznacza ono krzyż:

„Definicja: Krzyż to dla większości wyznawców chrześcijaństwa przedmiot, na którym stracono Jezusa Chrystusa. Wyraz ten pochodzi od łacińskiego słowa crux” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 152).

 

Wyjaśnienie dotyczące Homera i klasyków, na których powołuje się Towarzystwo Strażnica przedstawia też ksiądz T. Pietrzyk. Pisze on:

„Rzeczywiście, stauros znaczy pal i w takim znaczeniu posługiwali się nim klasycy starożytnej literatury greckiej. Świadkowie Jehowy winni jednak uczciwie dopowiedzieć, że nie jest to znaczenie jedyne. Dopóki bowiem Grecy nie znali stosowanej przez Rzymian kary, nie mieli potrzeby tworzyć dla niej własnej nazwy. Nowe znaczenie słowa stauros pojawiło się wówczas, gdy rzymska procedura karna stawała się coraz powszechniejsza. Rzecz ma się podobnie jak z polskim słowem ‘zamek’. Słowo to nie oznaczało błyskawicznego zamka w kurtce tak długo, dopóki taki typ zapięcia nie wszedł w użycie. Argumentowanie więc, że słowo ‘zamek’ nie może oznaczać zamknięcia w kurtce, ponieważ Mickiewicz, Żeromski, Reymont i wszyscy inni klasycy używali go w innym znaczeniu, byłoby nonsensem. Podobną rangę posiada argument, że stauros nie może oznaczać krzyża, gdyż Homer i inni klasycy używają tego słowa w znaczeniu ‘pal’. Klasycy żyli przecież w czasie, gdy Grecja nie słyszała jeszcze o rzymskiej potędze” („Świadkowie Jehowy - kim są?” Ks. T. Pietrzyk, Wrocław 1991, rozdz. ‘Czy Jezus umarł na palu?’).

 

Przejdźmy teraz do pism wczesnochrześcijańskich. Należy zwrócić uwagę na to, że autorzy ich ukazują krzyż Jezusa na różne sposoby tzn. „X”, „T”, „+”, ale nigdy nie jest to pal czyli „I”.

Będziemy tu przywoływać pisma wczesnochrześcijańskie od najstarszych ocalałych, do tych które pochodzą z około 250 roku.

Zauważmy też, że autorzy ich często odwołują się do tekstów biblijnych takich jak:

Wj 17:8-13, 19:4, Pwt 32:11-12, Ps 141:2, Iz 1:15, 9:5, 40:31, 65:2, 66:19, Ez 9:4, Ml 3:20.

 

Ignacy z Antiochii (†107)

Teksty Ignacego (†107) choć są może mało dobitne, ale on jako pierwszy nazwał krzyż drzewem życia, co jest aluzją do drzewa rajskiego:

„Unikajcie zatem tych złych odrośli rodzących owoc śmiercionośny, którego gdy ktoś skosztuje umiera. Nie Ojciec ich zasadził. Gdyby tak było, okazaliby się gałęziami krzyża, a rodziliby owoc nie niszczejący. Przez swój krzyż Chrystus w swej męce wzywa nas, którego jesteśmy członkami. A głowa nie może być zrodzona bez członków, toteż Bóg obiecuje nam zjednoczenie, którym jest On sam” („Do Kościoła w Tralleis” 11:1; por. 9:1);

 

„Jesteście bowiem kamieniami świątyni Ojca, przygotowani na budowę jaką Sam wznosi. Dźwiga was do góry machina Jezusa Chrystusa, którą jest Krzyż, a Duch Święty służy wam za linę” („Do Kościoła w Efezie” 9:1);

 

„Dla mnie archiwami jest Jezus Chrystus, archiwami nienaruszalnymi - to krzyż Jego, Jego śmierć i zmartwychwstanie i wiara [którą otrzymujemy] przez Niego” („Do Kościoła w Filadelfii” 8:2).

Patrz też „Do Kościoła w Rzymie” 5:3, 7:2; „Do Kościoła w Smyrnie” 1:1.

 

List Barnaby (ok. 130 [niektórzy uczeni datują 70-79 r.])

„List Barnaby” (I/II w.) jest pismem skierowanych do chrześcijan wywodzących się z Żydów i częściowo polemiką z judaizmem, który zagrażał niektórym członkom gminy chrześcijańskiej. Dlatego ukazując krzyż, stosuje on argumentację zaczerpniętą głównie ze Starego Testamentu.

W poniższym tekście zwróćmy uwagę na to, że jest on spisany po grecku, a słowo stauros zostało w nim ukazane jako litera T, a więc krzyż posiadający dwie belki, a nie jedną.

Komentując alegorycznie Rdz 14:14 i 17:23-27 wg Septuaginty Barnaba pisze:

„Pismo Święte mówi bowiem: ‘Abraham obrzezał ze swego domu mężczyzn osiemnastu i trzystu’ [Rdz 14:14 i 17:23-27]. Jakąż to tajemnicę dano mu poznać? Zauważcie, że najpierw mowa jest o osiemnastu, a dopiero po przerwie o trzystu. Osiemnaście to dziesięć - I - i osiem - H, a IH to Jezus. Ponieważ zaś krzyż, mający kształt litery T, jest źródłem łaski dodano jeszcze trzysta. Na Jezusa wskazują dwie litery, na krzyż jedna” („List Barnaby” 9:8; por. poniżej Klemens Aleksandryjski w „Kobierce” VI:84,1-3).

 

„Duch przemawiając w sercu Mojżesz [polecił mu] uczynić coś, co miało być zapowiedzią krzyża i Tego, który miał cierpieć (...) Mojżesz zgromadził więc [całą] broń na jeden stos pośród bitewnego zamętu, a stanąwszy ponad wszystkich wyciągnął ręce. I w ten sposób zaczął zwyciężać Izrael. Później, gdy tylko ręce opuszczał, Hebrajczycy na nowo ulegali. Dlaczego? Bo nie pojęli, że nie mogą się zbawić, jeśli nie położą w nim swej nadziei. A jeszcze u innego proroka czytamy: ‘Przez cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i sprzeciwiającego się mojej sprawiedliwej drodze’ [Iz 65:2]” („List Barnaby” 12:2-4);

 

„I przyprowadził [Józef] Efraima i Manassesa chcąc, żeby Manasses jako starszy otrzymał błogosławieństwo. Dlatego Józef przywiódł go do prawej ręki swego ojca Jakuba. Ale Jakub zobaczył w duchu zapowiedź ludu przyszłego. I co powiedział? Krzyżował Jakub ręce i położył prawą na głowie Efraima, drugiego i młodszego i jego pobłogosławił. Wtedy rzekł Józef do Jakuba: Przełóż twą rękę prawą na głowę Manassesa, gdyż to jest syn pierworodny” („List Barnaby” 13:5; por. podobnie poniżej Tertulian w „O chrzcie” 8);

Patrz też „List Barnaby” 7:10, 8:1, 11:1 i 7, 12:1, 12:5-7.

 

Justyn Męczennik (ur. 100)

Justyn Męczennik (100-165) w dwóch swych pismach polemizuje z poganami i Żydami. Dla każdych z osobna dostosowuje argumenty, wykorzystując znajomość Starego Testamentu i nauk pogańskich. Jednym ukazuje krzyż w Biblii, drugim w życiu codziennym i pismach filozofów. Justyn w dowodzeniu prawie nie stosuje Nowego Testamentu, ponieważ dla pogan i Żydów nie ma on żadnego znaczenia. Momentami, gdy ukazuje on krzyż w różnych formach, czytelnik czuje jakby odbywała się tu jego polemika ze Świadkami Jehowy!

Oto słowa Justyna:

„Oto ona [zapowiedź]: Dziecię nam się narodziło i Młodzieniec został nam dany, na Jego ramionach władza spoczywa (Iz 9:5). Zapowiedź ta odnosi się do mocy krzyża, ma którym Chrystus zawisł, przykładając do niego swoje ramiona, jak to dalej zostanie pokazane. Ponadto, ten sam prorok Izajasz natchniony Duchem proroczym mówił: Wyciągałem moje ręce do ludu buntowniczego i przekornego, do tych, którzy idą złą drogą (Iz 65:2). (...) A także innymi słowami przez innego proroka (Duch proroczy) mówił: Przebili Moje ręce i nogi, i los rzucają o Moją suknię (Ps 22:17, 19). Otóż Dawid, król i prorok, który te słowa wypowiedział, nic podobnego nie wycierpiał, natomiast Jezus Chrystus wyciągnął swoje ręce, gdy został ukrzyżowany przez Żydów (...) Słowa zaś: przebili moje ręce i nogi oznaczają gwoździe, które na krzyżu przebiły Mu ręce i nogi. Po ukrzyżowaniu ci, którzy Go krzyżowali, rzucili los o Jego suknię i podzielili ją między siebie” („Apologia” I:35,2-3 i 5-8).

Patrz też podobnie „Apologia” I:38,1-4.

 

„Słyszały bowiem owe demony, że przez proroków zostało zapowiedziane przyjście Mesjasza i że ludzie bezbożni zostaną ukarani ogniem, rozpowszechniły więc opowiadania o licznych synach Zeusa, mniemając, iż uda się im wzbudzić wśród ludzi przekonanie, że historia Chrystusa podobna jest do owych opowieści poetów” („Apologia” I:54:2);

 

„Nigdy jednak i w życiu żadnego z tych tzw. synów Zeusa demony nie były w stanie naśladować ukrzyżowania. Nie rozumiały bowiem tego, jak to już zostało wykazane, że wszystko na ten temat zostało przepowiedziane symbolicznie. Krzyż to, jak przepowiada prorok, największy znak zwycięstwa i władzy Chrystusa, jak to zresztą potwierdza wszystko, co widać. Pomyślcie tylko, czy wszystko, co istnieje we wszechświecie, może istnieć samo w sobie, czy też tworzyć pewną całość bez tego znaku? Okręt nie może płynąć po morzu, jeśli nie został postawiony na nim znak zwany żaglem. Ziemi również się nie orze bez tego znaku [„Ziemi się nie orze bez krzyża” wg przekładu ks. A. Lisieckiego]. Rolnicy i rzemieślnicy nie wykonują swojej pracy bez narzędzi w kształcie tego właśnie znaku. Ludzka postać niczym innym nie różni się od zwierząt nierozumnych, jak tym, że człowiek przyjmuje postawę prostą i może wyciągnąć ręce, a na jego twarzy rozciąga się to, co nazywane jest nosem, który zwierzętom służy do oddychania, zaś u człowieka nic innego nie wskazuje, jak na krzyż. (...) Również i Wasze symbole noszą moc tego znaku [„Wasze własne symbole znaczą moc krzyża” wg przekładu ks. A. Lisieckiego], np. sztandary i trofea, które zawsze idą na czele wojsk. Nie wiedząc o tym, sami podobnie czynicie, te [bowiem] znaki noszą w sobie moc i siłę. Co więcej, tymże znakiem krzyża znaczycie wizerunki Waszych zmarłych cesarzy i w inskrypcjach nazywacie bogami. Staraliśmy się więc do was przemówić znakiem, jak mogliśmy, i nic więcej nie jesteśmy w stanie dodać nawet, gdybyście nie uwierzyli. Nasz bowiem obowiązek wyjaśnienia spełniliśmy w nadmiarze” („Apologia” I:55,1-8);

 

„Gdy Platon zastanawiał się w Timajosie nad naturą Syna Bożego i mówił: rozpostarł Go w kształcie X w całym wszechświecie, to nauczając w ten sposób, przejął to od Mojżesza. Otóż w pismach Mojżesza czytamy, jak to w czasie wyjścia Izraelitów z Egiptu, gdy znaleźli się na pustyni, dopadły ich jadowite zwierzęta, żmije, skorpiony i węże wszelkiego rodzaju, przynoszące śmierć. Wtedy Mojżesz zgodnie z natchnieniem i mocą Bożą uczynił z miedzi typ krzyża, umieścił go przy świętym namiocie i rzekł do ludu: Jeśli tylko spojrzycie na ten znak i uwierzycie, w nim znajdziecie zbawienie [por. Lb 21:8]. Gdy się tak stało, jak napisał, węże poginęły, a lud uniknął śmierci. Platon zaś, czytając to niedokładnie, jednak zrozumiał, nie wiedział bowiem, że ten znak jest typem krzyża, lecz przypuszczał, iż jest to X, dlatego właśnie powiedział, że druga po Bogu moc została rozpostarta we wszystkim [„w kształcie litery X w całym wszechświecie rozpostartą została” wg przekładu ks. A. Lisieckiego] Jeśli dalej Platon mówi również o trzeciej mocy, to dlatego, jak wspomnieliśmy, że Mojżesz powiedział o unoszeniu się Ducha Bożego nad wodami [por. Rdz 1:2]. Tak więc Platon na drugim miejscu umieszcza Logos Boży, który, jak twierdzi, został rozpostarty wszędzie we wszechświecie w kształcie litery X, na trzecim zaś miejscu - Ducha, o którym powiedziano, iż unosił się nad wodą; trzecie z rzędu otaczają trzecią istotę” („Apologia” I:60,1-7);

 

„A dalej rozkaz, by baranka pieczono w całości, był symbolem męki krzyżowej, którą Chrystus miał wycierpieć. Baranka bowiem przy pieczeniu rozciąga się w kształt krzyża. Jeden prosty rożen przechodzi przez niego od dolnych członków aż do głowy, drugi przez grzbiet i do niego przywiązuje się nogi barankowe” („Dialog z Żydem Tryfonem” 40:3);

 

„Gdy lud walczył z Amalekiem, mówiłem, a syn Nawego, z przydomkiem Jezus [Jozue] dowodził bitwą, sam Mojżesz modlił się do Boga, mając ręce z obu stron rozciągnięte. Or i Aaron podtrzymywali je przez cały dzień, by mu ze zmęczenia nie opadły. Skoro bowiem Mojżesz choć trochę zmieniał tę figurę, krzyż naśladującą, jak to zapisano w księgach Mojżeszowych, naród ponosił klęskę. O ile zaś trwał w tej samej postawie, o tyle nad Amalekiem odnoszono zwycięstwo. Ten, co miał przewagę, przez krzyż tę przewagę odnosił. Nie dlatego, zaiste, wzrastała moc ludu, ponieważ Mojżesz tak się modlił, ale dlatego, że na czele bitwy było imię Jezusa, a ponadto dlatego, że Mojżesz sam wyobrażał znak krzyża” („Dialog z Żydem Tryfonem” 90:4-5).

Patrz też podobnie „Dialog z Żydem Tryfonem” 91:3, 97:1, 131:4-5;

 

„‘(...) Rogi jego to rogi jednorożca. Niemi rozgniecie pogan razem, Aż po ziemi kraniec’ [Pwt 32:17] Otóż: ‘jednorożca rogi’ nie można powiedzieć ani twierdzić o żadnej innej rzeczy, czy kształcie, tylko o figurze, która krzyż wyobraża. W krzyżu bowiem sterczy jeden koł [belka] prostopadły, którego wierzchołek widnieje w kształcie rogu, o ile jest przymocowana belka poprzeczna, a wtedy wydaje się, jakoby do owego jednego rogu z końca każdej strony inny róg był dołączony. Również i to, co się przytwierdza w pośrodku, ma wyniosłość do rogu podobną, na której się opiera tych, co się krzyżuje; i to ma wygląd rogu i jest zrobione i przytwierdzone tak samo jak owe drugie rogi” („Dialog z Żydem Tryfonem” 91:1-2).

Patrz też podobnie „Dialog z Żydem Tryfonem” 105:2-3;

 

„Izajasz również mówił o niem, w jaki sposób miał umrzeć: ‘Wyciągnąłem ręce Swoje do ludu nieposłusznego i opornego, Do tych, co idą drogą niedobrą’ (Iz 65:2)” („Dialog z Żydem Tryfonem” 97:2).

Patrz też podobnie „Dialog z Żydem Tryfonem” 114:2;

 

Dodajmy tu, że Towarzystwo Strażnica chociaż jeden raz potrafiło przyznać (powołując się na pewną encyklopedię), że przynajmniej „po Justynie” mowa jest o „krzyżu” w pismach wczesnochrześcijańskich, a więc przed Konstantynem i IV wiekiem (!):

„‘W Nowym Testamencie nie można znaleźć żadnych stanowczych danych o rodzaju krzyża, na którym umarł Jezus. Jedynie pisarze kościelni po Justynie Męczenniku wskazują na złożony, czteroramienny krzyż jako narzędzie męki Chrystusa’.” (Strażnica Nr 9, 1958 s. 16).

 

Ireneusz z Lyonu (ur. 130-140)

„A sam, ponieważ jest Słowem Boga wszechmogącego, które według niewidzialnego planu rozszerzyło się powszechnie w całym świecie i ogarnia jego długość i szerokość, jego wysokość i głębokość [por. Ef 3:18], gdyż przez Słowo Bóg wszystkim zawiaduje, tak też ukrzyżowany został w tych (czterech kierunkach), Syn Boży, już wcześniej według planu krzyża oznaczony we wszechświecie. Wypadało bowiem, żeby stając się widzialny doprowadził do ujawnienia swe oznaczenie na planie krzyża we wszechświecie, aby swoje działanie w zakresie niewidzialnym ukazał także w sposób widzialny, bo właśnie to on oświetla wysokość, to znaczy tę w niebiosach, obejmuje głębokość, która jest w głębokościach ziemi, rozciąga długość od wschodu ku zachodowi i steruje szerokością od północy ku południowi i on wzywa rozproszonych ze wszystkich stron do poznawania Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 34);

 

„A dziedzictwo to rozdzielił nie Mojżesz lecz Jezus. On też uwolnił nas od Amalekity rozciągając swoje ręce i wprowadził do królestwa Ojca” („Wykład Nauki Apostolskiej” 46);

 

„Zaś wyrażenie panowanie na jego ramieniu [Iz 9:5] alegorycznie mówi o krzyżu, na którym miał mieć grzbiet przybity gwoździem. Ten sam bowiem krzyż był, i jest dla niego hańbą, a dla nas z jego powodu jest, jak mówi prorok, jego panowaniem, czyli jest znakiem jego królestwa” („Wykład Nauki Apostolskiej” 56);

 

„A o krzyżu mówi ponownie Izajasz tak oto: Wyciągałem ręce przez cały dzień do ludu niewierzącego i buntowniczego [Iz 65:2] i to jest znakiem krzyża” („Wykład Nauki Apostolskiej” 79);

 

„Właściwa forma krzyża także ma pięć końców. Dwa w pionie, dwa w poziomie i jeden w środku. Na tym ostatnim osoba wsparta jest będąc przymocowaną na gwoździach” („Przeciw herezjom” 2:24,4);

 

„A Słowo, ukryte przed nami, objawiło, jak wcześniej powiedzieliśmy, plan zbawczy dotyczący drzewa. Bo to, co przez drzewo utraciliśmy, przez drzewo objawiło się nam na nowo. Ukazało w sobie wysokość, długość i szerokość [por. Ef 3:17-18] i tak, jak powiedział kiedyś jeden ze starszych, przez rozłożenie rąk zgromadziło dwa ludy przy jednym Bogu, dwoje rąk, gdyż dwa ludy zostały rozproszone aż po krańce ziemi, ale jedna jest w środku głowa i ‘jeden Bóg ponad wszystkich, przez wszystkich i w nas wszystkich’” („Przeciw herezjom” V:17,4);

 

„Słowo Boże jest w istocie stwórcą świata, a jest nim nasz Pan, który w ostatecznych czasach stał się człowiekiem, chociaż istnieje już w świecie i na sposób niewidzialny obejmuje wszystko, co zostało stworzone i przenika całość stworzenia przybity do krzyża” („Przeciw herezjom” V:18,3).

 

Być może dzięki Ireneuszowi z Lyonu posiadamy list z lat 177-178 o męczeństwie chrześcijan z Vienne i Lyonu, w którym odróżnia też pal od krzyża:

„Blandynę zawieszono na palu i oddano na pastwę puszczonych na nią dzikich zwierząt. Gdy ją tak bojownicy widzieli wiszącą, jak gdyby na krzyżu, i gdy słyszeli, jak się głośno modliła, nabierali odwagi, bo wśród walki na żywe oczy oglądali w swej siostrze Tego, który za nich został ukrzyżowany” („Męczennicy Lugduńscy”; tekst patrz „Historia Kościoła” V:1,41 Euzebiusza [ur. 260]).

 

Klemens Aleksandryjski (ur. 150)

„Z kolei od południowej strony ołtarza kadzielnego stał świecznik [Wj 25:31-37]. (...) Z obydwu stron świecznika umocowano po trzy ramiona, a na nich zawieszano lampy. (...) Złoty świecznik posiada też inne znaczenie przenośne: symbolu Chrystusa, nie przez sam tylko kształt, ale także przez to, że wszystkich w Niego wierzących oraz w Nim pokładających nadzieję, a także w Niego się wpatrujących, wprowadza w domenę światła...” („Kobierce” V:34,8-35,1);

 

„Usłyszawszy bowiem, że Lot został wzięty do niewoli, Abraham porachował swoich domowników w liczbie 318, wyprowadził ich z domu i zwyciężył bardzo wielu wrogów. Powiadają, że znak Krzyża Pańskiego ma kształt litery oznaczającej liczbę trzysta, a znowu Jota i Eta wskazują na pierwsze litery imienia Zbawcy” („Kobierce” VI:84,1-3).

Patrz też „Kobierce” II:43,2-3.

Inne jego teksty patrz część druga tego artykułu.

 

Tertulian (ur. 155)

„Gdy bowiem Jakub błogosławił swych wnuków (...) położył ręce na ich głowy, a następnie zmieniając je, przekładał je jedną na drugą tworząc krzyż obrazujący Chrystusa. Te ręce zapowiadały, że wszelkie błogosławieństwo pochodzi od Chrystusa” („O chrzcie” 8);

 

„‘Oto Jego byk pierworodny - cześć Jemu! Jego rogi - rogami jednorożca [bawołu], nimi będzie przewiewał narody aż po krańce ziemi’ (Pwt 33:17). Mowa tu oczywiście nie o przeznaczeniu (na ofiarę) nosorożca jednorożnego (...) ale o Chrystusie w nim oznaczonym, nazwanym bykiem z powodu dwojakiej dyspozycji (...) A rogi Jego uznane są za ramiona krzyża” („Przeciw Marcjonowi” III:18,3);

 

„Bo i w belce poprzecznej, która jest częścią krzyża, są końce nazwane tu rogami, a środkowa jego część czyli pal, jest nazwana jednorożcem. A więc dzięki tej właśnie mocy krzyża i tymi swoimi rogami przewiewa i obecnie wszystkie ludy...” („Przeciw Marcjonowi” III:18,4);

 

„Jeżeli chcesz być uczniem Pana, musisz zatem wziąć twój krzyż i naśladować Pana [Mt 16:24], to jest [przyjąć] trudności i cierpienia swoje, albo swoje ciało, które jest [uformowane] na kształt krzyża” („O bałwochwalstwie” XII:2);

 

„A dany jest wam ten, którego ‘panowanie spoczęło na jego ramionach’ (Iz 9:5). Któż w ogóle z królów nosi znak swej władzy na ramionach, a nie jako diadem na głowie, albo berło w ręce (...) Tylko sam nowy Król wieków, Chrystus Jezus, poniósł na ramionach nową chwałę i władzę i wielkość, a mianowicie krzyż” („Przeciw Żydom” 10).

 

Patrz też inne fragmenty zamieszczone w:

„Przeciw Żydom” (10 i 13), nawiązujące np. do „masztu okrętu” i tekstów Pwt 33:17, Wj 17:11, Iz 65:2 i innych;

„Przeciw Marcjonowi” III:18,5-7, III:19,1-7 (nawiązujące do Wj 17:11, Lb 21:8-9 i innych tekstów) i IV:20,5.

 

Tertulian odróżnia też krzyże od pali:

„Na krzyżach i palach wieszacie chrześcijan. A któryż posąg nie powstaje z gliny, nalepionej dokoła krzyża lub pala? Więc na szubienicy ciało waszego boga ma swój początek” („Apologetyk” XII:3).

Inne jego teksty patrz część druga tego artykułu.

 

Hipolit (ur. przed 170)

„[Kościół] będzie się ukrywał na pustyni i w górach, a nie będzie miał ze sobą niczego oprócz ‘dwóch skrzydeł wielkiego orła’, to znaczy wiary w Jezusa Chrystusa, który wyciągnął święte ręce na drzewie i rozwinął w ten sposób ‘dwa skrzydła’ - prawe i lewe, wzywając do siebie wszystkich, którzy w Niego wierzą, i chroniąc ich jak kwoka pisklęta. Powiedziano również przez usta Malachiasza: ‘A dla was, którzy lękacie się Mego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach’ [Ml 3:20]” („O Antychryście” 61);

 

„on, który jeszcze niedawno odbierał od niego cześć jako Bóg, kiedy Kajfasz spełniał swe funkcje kapłańskie; gdy doznaje lekceważenia ze strony Heroda - on, który będzie sądził całą ziemię; gdy zostaje ubiczowany przez Piłata - on, który przyjął nasze słabości; gdy został wyszydzony przez żołnierzy - on, przy którym stoją tysiące i dziesiątki tysięcy zastępów aniołów i archaniołów; gdy przez Żydów zostaje rozpięty na krzyżu - on który rozpiął sklepienie niebieskie; gdy woła do Ojca powierzając mu swego ducha - on, który jest nierozdzielny od Ojca” („Przeciw Noetosowi” 18).

Inny jego tekst patrz część druga tego artykułu.

 

Orygenes (ur. 185)

„I w takim zakresie, w jakim jest Słowem, (...) którego ‘władza spoczęła na jego barkach’ (Iz 9:5); królował bowiem dlatego, iż przecierpiał krzyż” („Komentarz do Ewangelii św. Jana” I:38,278).

 

Septuaginta ukazuje (choć bez słowa stauros), że krzyż składał się z dwóch belek. Np. Joz 8:29 (LXX) zawiera greckie określenie xylu didymu, co oznacza drzewo podwójne.

Wykorzystał to Orygenes (ur.185), który o Joz 8:29 pisał:

„Króla miasta Aj można porównać z diabłem. Warto się dowiedzieć, w jaki sposób został on ukrzyżowany na podwójnym drzewie. Krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa był ‘podwójny’.” („Homilie o Księdze Jozuego” 8:3).

Inne jego teksty patrz część druga tego artykułu.

 

Cyprian (ur. 200)

„Żydzi mieli go przybić do krzyża. Cytaty: Iz 65:2; Jr 11:19; Pwt 28:66; Ps 22:17-23, (...) Ps 141:2; (...) Za 12:10; Ps 88:10” („Do Kwiryna” II:20);

 

„Należało, aby Chrystus spełnił ofiarę pod koniec dnia, aby przez samą godzinę ofiary wykazać zachód i wieczór świata, jak powiedziano w Księdze Wyjścia: ‘Zabiją go całe zgromadzenie synów Izraela ku wieczorowi’ [Wj 12:6]. I znowu w Psalmach: ‘Podnoszenie rąk moich ofiara wieczorna’ (Ps 141:2). My jednak zmartwychwstanie Pana z rana obchodzimy” (List 63:16).

Inny jego tekst patrz część druga tego artykułu.

 

Nowacjan (ur. 200)

„Często bowiem Pismo ogłasza rzeczy jeszcze nie dokonane za dokonane, ponieważ takimi będą (...) A kiedy jeszcze nie znosił męki przepowiada: ‘jak baranek na rzeź prowadzony’ (Iz 53:7), I chociaż krzyż jeszcze nie istniał mówiło: ‘codziennie wyciągałem swe ręce do ludu nie wierzącego’ (Iz 65:2)” („O Trójcy” 28:156).

 

Minucjusz Feliks (II/III wiek)

Minucjusz Feliks (II/III w.) poganom, którzy atakowali krzyż chrześcijański, wykazał niekonsekwencję i stwierdził, że oni sami też ‘uznają’ i czczą krzyże:

„Znak krzyża tworzy przecież sama z siebie konstrukcja okrętu, gdy wydęte żagle porywają go do przodu, lub też przy podniesionych wiosłach utrzymuje się na powierzchni wody. Tak samo i jarzmo w zaprzęgu przypomina krzyż oraz człowiek, gdy wyciągnąwszy ręce, samą myślą czci boga. W formie krzyża bowiem mieści się pewien schemat naturalny, jak i wyraziła się w niej wasza religijność” („Oktawiusz” 29:8).

Inne jego teksty i ich omówienie patrz część druga tego artykułu.

 

Patrz też „Homilia Paschalna” (70, 76, 95) Melitona z Sardes (ok. 160).

Inne teksty wymienionych pisarzy wczesnochrześcijańskich zainteresowany znajdzie w drugiej części tego artykułu, w którym zajmiemy się szczególnie symboliką i kultem krzyża.

Trzeba tu koniecznie też zaznaczyć, że w pismach wczesnochrześcijańskich są dziesiątki, czy nawet setki fragmentów wymieniających krzyż oraz przytaczających cytaty biblijne o nim. My jednak powoływaliśmy się tylko na te, z których widać, że krzyż to krzyż, to znaczy narzędzie składające się z dwóch belek. Tamte fragmenty nie są zapewne przedmiotem zainteresowania Świadków Jehowy i innych przeciwników krzyża, dlatego je pomijamy.

 

Apokryfy

Nawet apokryfy, choć nie zawsze zgodne z nauką Kościoła, potwierdzają, że krzyż Jezusa miał dwie belki:

„Ody Salomona” (ok. 125) - „Wyciągnąłem moje ręce i zbliżył się mój Pan, ponieważ wyciągnięcie rąk jest Jego znakiem. I moje wyciągnięcie jest podobne krzyżowi, który Sprawiedliwy dźwigał na swojej drodze” (42);

 

„Dzieje Piotra” 38 (ok. 180) - „Powinniście bowiem wstąpić na krzyż Chrystusa, który jest Słowem rozpiętym [na krzyżu], (...) A więc pionowa belka krzyża, na którym zostałem ukrzyżowany, jest Słowem, natomiast ramię [krzyża] jest Echem, naturą człowieczą. Gwóźdź zaś, którym ramię krzyża jest przybite po środku do pionowej belki, jest punktem zwrotnym i skruchą człowieka” (‘Męczeństwo Piotra’ 9).

Inne teksty apokryficzne patrz artykuł M. Majchrzaka pt. „Krzyż czy pal?” zamieszczony na www.brooklyn.org.pl.

 

Świadectwa pogańskie

Zamieszczamy tu tylko te teksty pogańskie, które dotyczą bezpośrednio Chrystusa.

Poganin Fronton (ur. 100) potwierdzał to, że krzyż składał się z dwóch belek i że Jezus umarł na nim:

„sprawują oni obrzędy religijne na cześć człowieka skazanego na śmierć za zbrodnie i że adorują belki krzyża na którym on zawisł...” („Mowa w senacie” tekst patrz „Oktawiusz” 9:4, Minucjusza Feliksa).

 

Poganin Lukian z Samosaty (ur. 120) pisał o ukrzyżowaniu Jezusa i wskazał też jak wygląda krzyż do tej kaźni:

„Bo boską cześć jeszcze teraz oddają owemu wielkiemu człowiekowi, który w Palestynie został ukrzyżowany” („O zgonie Peregrinosa” 11);

 

„Litera T wysługuje karę śmierci swym własnym kształtem, który jest krzyżem i który mu dał początek” (Judicium Vocalium 12; cyt. za „Znak krzyża świętego w życiu starożytnych chrześcijan” ks. S. Longosz [Tarnowskie Studia Teologiczne VIII/1981]).

Patrz też część trzecia tego artykułu Dodatek 1. Zamiana „krzyża” na „pal” w cytowanych źródłach.

 

Na Pallatynie w Rzymie istnieje bluźnierczy rysunek ukrzyżowanego człowieka z głową osła (dotyczący Chrystusa) z II wieku, który wykonał poganin i podpisał następująco:

„Aleksamenos adoruje swojego boga” („Świat Symboliki Chrześcijańskiej” D. Forstner OSB, Warszawa 1990, s. 287; rysunek patrz „Historia Kościoła. Od początków do roku 600” J. Danielou, H. I. Marrou, Warszawa 1986, t. I, rysunek nr 5 zamieszczony między stronami 32 i 33).

To, że takie rysunki odnoszono do Jezusa potwierdza częściowo Tertulian (ur.155), który pisał:

„niektórzy majaczą, ośla głowa jest bogiem naszym” („Do pogan” 1:11; por. „Apologetyk” 16:12);

 

Podobnie relacjonuje Minucjusz Feliks (II/III w.):

„Słyszę więc, że czczą oni jako świętość głowę osła, najbardziej wstrętnego bydlęcia, trudno mi powiedzieć, z jakich głupich czynią to pobudek” („Oktawiusz” 9:3).

 

O innych ocalałych rysunkach ukrzyżowanego Chrystusa z okresu od I do III w. patrz „Krzyż Chrystusa. Od znaku i figury do symbolu i metafory” S. Kobielus, Warszawa 2000, s. 250-251.

Inne teksty pogańskie o krzyżowaniu, ale nie Jezusa, ale ogólnie, patrz artykuł M. Majchrzaka pt. „Krzyż czy pal?” zamieszczony na www.brooklyn.org.pl.

 

W części drugiej tego artykułu zajmiemy się symboliką i kultem krzyża w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.

Zaś w części trzeciej zamieścimy następujące kwestie dodatkowe:

Dodatek 1. Zamiana „krzyża” na „pal” w cytowanych źródłach.

Dodatek 2. Śmierć Apostoła Piotra na krzyżu.

Dodatek 3. TAW a Towarzystwo Strażnica.

Dodatek 4. Kult i symbolika krzyża w Towarzystwie Strażnica.

Podamy też w niej spis publikacji, według których cytowaliśmy pisma wczesnochrześcijańskie i pogańskie.

 

nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021