Jak J. F. Rutherford z „woli Pana” likwidował polską korporację Towarzystwa Strażnica w Detroit (cz.1)

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2019-08-09

nastepna część

Jak J. F. Rutherford z „woli Pana” likwidował polską korporację Towarzystwa Strażnica w Detroit (cz.1 )

Dziś niewiele osób wie, że w początkach działań polonijnych badaczy Pisma Świętego istniała przez kilka lat, od roku 1919, polska korporacja Towarzystwa Strażnica w Detroit. Zaistniała ona, gdy prezes amerykańskiego Towarzystwa Strażnica siedział w więzieniu, z początkowym wyrokiem 20 lat. Opisujemy w naszym artykule jej losy i osób, które ją tworzyły.

 

Zwięzła historia badaczy Pisma Świętego w latach 20. i 30. XX wieku

 

Autor tego artykułu, pragnąc od strony historycznej opisać podjęty temat, powinien być bezstronnym w kwestii oceny ruchu badaczy Pisma Świętego. Jednak, czego nie da się ukryć, większą sympatią darzy grupy badaczy Pisma Świętego, niż organizację Świadków Jehowy. Dlaczego?

Po pierwsze, gdyż doznał ze strony tych pierwszych wiele sympatii i przyjaźni.

Po drugie, autor staje po stronie słabszych, a takimi są grupy badaczy w stosunku do potężnej korporacji Towarzystwa Strażnica.

Po trzecie, omawiani badacze Pisma Świętego to grupy polonijne i polskie, choć powstałe początkowo na Zachodzie, a nie typowo amerykańskie jak Towarzystwo Strażnica.

Po czwarte, pozostali oni wierni nauce swego założyciela, C. T. Russella, z którym autor tego artykułu nie zgadza się w wielu wykładniach, ale szanuje badaczy za podtrzymywanie swej tradycyjnej nauki. Nie mogą więc oni być określani „odstępcami”, jak ich nazywa Towarzystwo Strażnica. Ono samo odstąpiło prawie całkowicie od wykładni C. T. Russella. To Świadkowie Jehowy są „odstępcami” od swej pierwotnej nauki.

 

Dlaczego w naszym artykule zajmujemy się polskimi badaczami Pisma Świętego z Towarzystwa Strażnica, a nie wywodzącymi się z innych narodowości?

Powodem tego jest to, że polonijni poprzednicy dzisiejszych Świadków Jehowy byli najliczniejszą grupą obcojęzyczną w USA, jak to podaje dziś ta organizacja:

 

„Wśród obcojęzycznych grup Badaczy Pisma Świętego, działających wówczas w USA, mówiący po polsku należeli do najliczniejszych i najaktywniejszych” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 178).

 

Na dodatek polscy badacze w USA byli jedyną grupą obcojęzyczną, która utworzyła oddzielną korporację Towarzystwa Strażnica!

Właśnie jedną z mniej znanych kwestii w historii Świadków Jehowy jest istnienie w latach 1919-1922 polskiej korporacji w Detroit o podobnej nazwie do amerykańskiej.

Miała ona nawet oddzielnego prezesa, który urzędował w czasie, gdy J. F. Rutherford siedział w więzieniu oraz przez kilka miesięcy później. Poniżej opisujemy dzieje tej korporacji.

 

Oto rozdziały tej części naszego artykułu:

 

H. Oleszyński i jego działania dla Towarzystwa Strażnica oraz późniejsze jego losy

Aresztowanie J. F. Rutherforda i nowe polskie czasopismo

Nowa polska korporacja badaczy Pisma Świętego w Detroit

 

H. Oleszyński i jego działania dla Towarzystwa Strażnica oraz późniejsze jego losy

 

Najbardziej znanym polskim uczniem C. T. Russella (1852-1916), założyciela i prezesa Towarzystwa Strażnica, był Polak z pochodzenia Hipolit Oleszyński (1857-1930), który z badaczami Pisma Świętego związał się w roku 1893 w USA.

Towarzystwo Strażnica w ostatnich latach niewiele o nim wspominało:

 

„W Strażnicy Syjońskiej, wydaniu angielskim z 15 czerwca 1895 roku, zamieszczono w rubryce »Postępy dzieła za granicą« następującą informację: »Brat Oleszyński z Polski, który mniej więcej trzy lata temu dobrym i szczerym sercem przyjął prawdę, udał się do kraju swego pochodzenia, aby wyszukać osoby poświęcone i udostępnić im wspaniałą ewangelię o odkupieniu, restytucji i powołaniu w górę«.” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 175-176).

 

„W roku 1895 wrócił do Polski brat Oleszyński, aby głosić dobrą nowinę o »odkupieniu, restytucji i powołaniu w górę«; niestety, nie wytrwał w tej służbie” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 413).

 

„W 1911 roku R. H. Oleszyński, brat z Warszawy (część Polski wchodziła wówczas w skład Cesarstwa Rosyjskiego), doprowadził do wydania po rosyjsku traktatu Gdzie są umarli? W liście do brata Russella napisał: »Załączam jeden egzemplarz (...) Druk dziesięciu tysięcy egzemplarzy kosztował siedemdziesiąt trzy ruble (...) Napotykamy dużo trudności, ale wiele dusz poszukuje Boga«.” (Rocznik Świadków Jehowy 2008 s. 75).

 

Tymczasem dorobek, przynajmniej piśmienniczy, H. Oleszyńskiego był spory. Między innymi przetłumaczył on na język polski pierwszy tom pt. Boski Plan Wieków C. T. Russella, co zaznaczył na końcu tej książki:

 

„Jeżeli przy czytaniu powyższego Dzieła czytelnik zauważył niedokładności językowe, lub miejsca niejasne – niech nie przypisuje winy autorowi lecz tłumaczowi, który ze swej strony uczynił na co go było stać. – Miejsca, jakie zdają się być niejasne, okażą się zrozumiałemi przy powtórnem czytaniu tegoż dzieła. – Gdyby zaś czytelnik zechciał otrzymać szczegółowe wyjaśnienie co do niektórych punktów, raczy zgłosić się do: – R. H. Oleszyńskiego. 3510 Evergreen Ave., Chicago, Ill. U. S. A.” (Boski Plan Wieków 1917 s. 436 [patrz też ed. 1914, 1915]).

 

Zanim H. Oleszyński wydał powyższy pierwszy tom już w roku 1908 opublikował broszurę pt. Świtanie Dnia Sądnego (105 stron), o której sam w niej napisał następująco:

 

„Niniejsza książeczka stanowi tłómaczenie niektórych wyjątków z dzieła »Brzask Tysiąclecia« i innej pracy tegoż autora” (s. 4).

 

H. Oleszyński również zaczął od roku 1915 regularnie co miesiąc tłumaczyć na język polski Strażnicę.

Po śmierci Russella (zm. 1916), gdy miała ukazywać się w Strażnicy w odcinkach książka pt. Dokonana Tajemnica (1917), badacz ten opuścił w roku 1918 J. F. Rutherforda (1869-1942) i zaczął wydawać niezależną Strażnicę Syońską Zwiastun Obecności Chrystusa („Wydawane staraniem Zgromadzeń Badaczy w Ameryce” A. Burtka – Sekretarz. Adres: 12158 Maine Avenue. – Detroit, Mich.).

Wydawał ją od stycznia 1919 roku do grudnia 1920 roku. Po przerwie w wydawaniu od roku 1921 do lutego 1924 roku wznowił ją w marcu 1924 roku. Podczas roku 1925, po groźbach J. F. Rutherforda, zmienił w maju 1925 roku nazwę Strażnica na Straż.

Po odejściu H. Oleszyńskiego z Towarzystwa Strażnica ukazywała się też nadal polska Strażnica wydawana przez zwolenników J. F. Rutherforda, stąd zdenerwowanie prezesa odnośnie dublowania tytułu, choć nie były one identyczne, bo ta z Brooklynu nie zawierała już słowa Syjońska (usunięto je w ang. Strażnicy już w roku 1909).

 

Oto wspomnienia badaczy Pisma Św. z Chicago z tym związane:

 

„Wobec postępu w pracy Pańskiej wśród polskiej narodowości brat Russell zaprosił brata Oleszyńskiego do Brooklyna polecając wydawanie Strażnicy, której pierwsze wydanie zapoczątkowano na lipiec 1915 roku. Artykuły specjalnie opracowane przez br. Russella a przetłumaczone przez br. Ol. (...) Jako tłumaczowi z języka ang. na polski powierzono br. Ol. tłumaczyć tom 7my, w którym były zdania sprzeczne i przeciwne nauce wywiedzionej przez br. Russella. Ponieważ br. Oleszyński nie zgodził się na tłumaczenie tej książki, pod wieloma względami sprzecznej z nauką podaną w sześciu tomach Wykładów Pisma Św. tytuł Strażnicy zmieniono na ‘STRAŻ’, redagowaną przez br. Ol. aż do jego odejścia [tzn. śmierci] i pożegnania się z braterstwem w roku 1930” (Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 4, 1979 s. 51-52).

 

A oto wspomnienia Towarzystwa Strażnica, bez wymienienia z imienia i nazwiska H. Oleszyńskiego:

 

„(...) w roku 1915 już regularnie co miesiąc drukowano polską Strażnicę” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 176).

 

We wspomnianej niezależnej Strażnicy Nr 2, 1925 s. 32 opublikowano groźby J. F. Rutherforda co do prawa do ilustracji na okładce i tytułu Strażnica:

 

http://wydawnictwostraz.org/images/stories/dawne_1925/S1925_02.pdf

 

Później w zmienionej Strażnicy w Straż opisano też dalszy ciąg walki, już o sam tytuł czasopisma (patrz Straż Nr 5, 1925 s. 80):

 

http://wydawnictwostraz.org/images/stories/dawne_1925/S1925_05.pdf

 

H. Oleszyński po odejściu z Towarzystwa Strażnica w roku 1918 utworzył w USA swoją grupę badaczy Pisma Świętego, która w Polsce istnieje do dziś (Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego). Była ona związana z amerykańska grupą PBI, czyli Pastoral Bible Institute.

Trzeba też dodać, że H. Oleszyński nie tylko działał w USA, ale i jeździł kilka razy do Polski pod zaborami. Nie wspomniano w publikacjach Świadków Jehowy o jego kolejnych podróżach z ramienia Towarzystwa Strażnica na ziemie polskie (oprócz lat 1895 i 1911) w latach 1912 (osiem miesięcy), 1913 (18 miesięcy) oraz 1922-1923, kiedy już nie był związany z tą organizacją (patrz Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 4, 1979 s. 51-52).

Po nim kierowaniem pracą Wolnych Badaczy Pisma Świętego w Polsce zajmował się A. Stahn (1888-1945), wysłany przez H. Oleszyńskiego do kraju w roku 1927 (patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/August_Stahn).

 

Dzieje H. Oleszyńskiego uzupełniamy o pewne wspomnienie innego badacza Pisma Świętego.

Otóż zastępca J. F. Rutherforda w korporacji w Detroit, wiceprezes M. Kostyn (1888-1971), tak oto po wielu latach, gdy należał już do niezależnych badaczy Pisma Świętego, jakby w anegdotyczny sposób opisywał moment odejścia H. Oleszyńskiego z Towarzystwa Strażnica:

 

„W kwaterze nie było spokoju i doszło do tego, że sprowadzili Rutherforda do Detroit. Rutherford zwołał wszystkich oraz Oleszyńskiego i proponował różne pokojowe środki do pracy, zapytując Oleszyńskiego, czy on godzi się z pracą prowadzoną przez Towarzystwo? Odpowiedź była, tak! To, co jest na przeszkodzie? – pytał Rutherford Oleszyńskiego. Ten odpowiedział, że jemu należy się przewodnictwo nad polskimi braćmi. Nadmienił, że zgodziłby się współpracować z braćmi: Kasprzykowskim i Kostynem, lecz z Kołomyjskim i Baklem [A. Backiel] nie będzie pracował. Wtedy Rutherford Oleszyńskiemu powiedział: »Ty chcesz być sam. Drzwi są otwarte, idź, byś nie mówił, żem ja cię kopnął moim wielkim butem«. Tak skończyła się porozumiewawcza dyskusja...” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 5, 1966 s. 42, wyd. przez Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego).

 

Aresztowanie J. F. Rutherforda i nowe polskie czasopismo

 

Co nastąpiło w roku 1918?

Otóż aresztowano nowego prezesa Towarzystwa Strażnica J. F. Rutherforda i jego kilku współpracowników:

 

„7 maja 1918 roku (...) władze federalne USA wydały nakaz aresztowania J. F. Rutherforda (...) oraz jego najbliższych współpracowników. (...) Pierwsze dwa zarzucały Badaczom spisek naruszający »Ustawę o szpiegostwie«...” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 650).

 

„(...) oskarżano nas o działalność konspiracyjną, zmierzającą do powstrzymania Stanów Zjednoczonych od powołania armii” (Strażnica Nr 14, 1967 s. 10).

 

W tym momencie na krótką chwilę prawie zamarła działalność Towarzystwa Strażnica, choć czasopismo Strażnica po angielsku nadal z trudem ukazywało się.

Ostatni numer polskiej Strażnicy ukazał się w czerwcu 1918 roku. W lipcu już nic nie wydano, a w czerwcowym numerze napisano ciekawe doniesienia.

Interesująca jest informacja, że R. H. Hirsch (członek Komitetu Redakcyjnego) był także wśród aresztowanych urzędników Towarzystwa Strażnica, jako dziewiąty, a nie jak dziś podaje się, że było ośmiu zatrzymanych:

 

Proces w Brooklynie

W dniu 7-ym maja Federalny Sąd wschodniego dystryktu Nowego Yorku wydal waranty na aresztowanie dziewięciu braci połączonych z Komitetem Redakcyjnym »Strażnicy« i mających związek z napisaniem i wydaniem Siódmego Tomu, a mianowicie: J. F. Rutherford, W. E. Van Amburgh, A. H. Macmillan, Robert J. Martin, C. J. Woodworth, G. H. Fisher, R. H. Hirsch, G. D. Cecca i F. H. Robison, a to pod zarzutem konspiracyi, mającej na celu stawianie przeszkód prowadzeniu wojny przez Stany Zjednoczone. Rozprawa sądowa rozpoczęła się 3-go czerwca w sądzie wielkoprzysięgłych. (...) Chociaż sędziowie przysięgli są liberalnie usposobieni, wszakże nie można rokować, na którą stronę przechyli się sprawa. To jednak na pewno wiemy, że wszyscy w niej interesowani są zdecydowani przyjąć wszystko, co opatrzność Pańska dozwoli, bądź cierpienia, bądź wstyd i hańbę dla Imienia Jego” (Strażnica czerwiec 1918 s. 82; por. ang. Strażnica 01.06 1918 s. 6270 [reprint]).

 

Oto obecna lista uwięzionych, bez uwzględnienia Hirsha:

 

„Byli to: Joseph F. Rutherford – prezes Towarzystwa Strażnica, William E. Van Amburgh – sekretarz-skarbnik Towarzystwa, Robert J. Martin – nadzorca biura, Frederick H. Robison – członek Komitetu Redakcyjnego Strażnicy, A. Hugh Macmillan – członek zarządu Towarzystwa, George H. Fisher i Clayton J. Woodworth – redaktorzy Dokonanej tajemnicy. Giovanni DeCecca, pracujący w Dziale Włoskim biura Towarzystwa Strażnica” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 652).

 

„Niemniej jednak 7 maja 1918 roku wydano nakazy aresztowania ośmiu członków zarządu oraz komitetu wydawniczego Towarzystwa Strażnica, w tym jego prezesa, J.F. Rutherforda” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s. 13).

 

W tej Strażnicy z 1918 roku R. H. Hirsh (różnie pisano jego nazwisko: Hirsch lub Hirsh) wymieniony jest w Komitecie Redakcyjnym (Strażnica czerwiec 1918 s. 82).

Był więc w tym czasie związany jeszcze z Towarzystwem Strażnica. Owszem, później opuścił tę organizację, ale to nie oznacza, że dziś może ta organizacja fałszować fakty!

 

W tym czasie, właśnie w roku 1918, polscy badacze Pisma Świętego, związani z Towarzystwem Strażnica, rozpoczęli niezależnie wydawać przez kilka miesięcy nowe czasopismo.

Otóż zanim w roku 1919 zarejestrowano polską korporację Towarzystwa Strażnica w Detroit, w której wtedy rozpoczęto wydawać czasopismo Strażnica, grupa tych polonijnych głosicieli wydawała od sierpnia 1918 roku czasopismo pt. Brzask Tysiąclecia i Zwiastun Obecności Chrystusa, zawierające artykuły z angielskich Strażnic. Miesięcznik ten ukazywał się tylko do końca roku 1918 (wydano tylko 5 numerów).

W nim podano takie na przykład informacje:

 

»Brzask Tysiąclecia« – Miesięcznik

(...) Wydawcy: Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego

Detroit, Mich., U.S.A. – Box 582 (...)

Pismo wychodzi pod nadzorem Komitetu Wykonawczego (...) W skład Komitetu Wykonawczego wchodzi 4-ch braci: A. A. Backiel, W. Hołowacki, C. Kasprzykowski i W. S. Kołomyjski.

(...) Brat C. Kasprzykowski wszedł w skład Komitetu Wykonawczego na miejsce br. R. H. Oleszyńskiego, który zrezygnował” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 1, sierpień 1918 s. 2).

 

A co się działo dalej z H. Oleszyńskim, który zrezygnował z bycia w Komitecie Wykonawczym?

Jeszcze w październiku 1918, w sprawozdaniu z „Chicagowskiej Generalnej Konwencyi” (przełom sierpnia i września 1918 r.), pisano o nim następująco:

 

„(...) nastąpiły odpowiedzi na pytania, przez przewodniczącego Konwencyi, brata Oleszyńskiego” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 3, październik 1918 s. 45).

 

Ale już w listopadzie 1918 roku ‘odsądzono go od czci i wiary’:

 

„Otóż niejaki R. H. Oleszyński, z Chicago Ill., który swego czasu został oddalony przez Towarzystwo od posług pielgrzyma, ponieważ okazał się nielojalnym dla poselstwa Siódmej trąby, i czynił rozerwania między braćmi – niedawno wyruszył w »pielgrzymkę« po zborach polskich, gdyż w Chicago nie obrano go starszym. W ostatnim tygodniu złożył on nieproszoną wizytę do Detroit i, wynająwszy salę w dzielnicy, gdzie są urządzane Wykłady Pisma Świętego przez Zbór Detroicki, jął stawiać konkurencyę Pracy Pańskiej pod auspicyami »Stowarzyszenia Odszczepieńców«, którzy odrzucili, a nawet popalili dzieła Pastora Russella, po opuszczeniu detroickiego Zgromadzenia przed dwoma laty. Odeszli w liczbie stu, a obecnie pozostało z nich zaledwie czternastu, i niebawem nie było u nich ani Pamiątki, aż tu zjawia się H. Oleszyński i, sprzymierzywszy się z nimi, rozpoczyna na nowo psuć sprawę Detroickiego Zgromadzenia. Tem dolał oliwy do ognia, który był już na wygaśnięciu i wzniecił pożar. Czyż godzi się jeździć po zborach, by czynić rozerwania? (...) Nadto oponent ów oczernia działalność Komitetu Wykonawczego, a pobudki, jakie nim kierują, to nienawiść do poselstwa ostatniego tomu i zazdrość. (...) Podczas »kazań«, jakie wygłaszał, napastował pielgrzymów, wysłanych przez Stowarzyszenie, naigrywając z ich szczerości i wiary...” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 4, listopad 1918 s. 57).

 

Atmosfera nie była sielankowa wśród polskich badaczy Pisma Świętego. Oto na przykład na jednej z konwencji tak zaatakowano jednego z pielgrzymów i członka Komitetu Wykonawczego polskiego czasopisma:

 

„Na przykład zarzucano bratu Hołowackiemu, że nie przyjął chrztu, na co tenże odpowiadając oznajmił, że przyjął symbol chrztu w Winnipeg, Canada lecz nie wszyscy to mogli widzieć” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun obecności Chrystusa Nr 4, listopad 1918 s. 63).

 

Nowa polska korporacja badaczy Pisma Świętego w Detroit

 

Po aresztowaniu J. F. Rutherforda w roku 1918 sprzedano Dom Betel w Brooklynie:

 

„W tych nader niekorzystnych warunkach kontynuowanie pracy w Brooklynie wydawało się niemożliwe. Dlatego po zasięgnięciu opinii innych braci Komitet Wykonawczy sprzedał Przybytek Brukliński i zamknął Betel. Dnia 26 sierpnia 1918 roku wznowiono działalność w Pittsburghu, w budynku biurowym usytuowanym u zbiegu Federal Street i Reliance Street” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 71).

 

„Jednakże w roku 1918 w okresie wzmożonych prześladowań, kiedy to niesłusznie uwięziono członków zarządu Towarzystwa Biuro Główne w Brooklynie zostało zlikwidowane. Zniszczono formy drukowe. Personel w mocno okrojonym składzie przeniósł się z powrotem do Pittsburgha na drugie piętro budynku przy Federal Street 119” (jw. s. 577).

 

W tym właśnie czasie polscy badacze Pisma Świętego utworzyli nową polską korporację (nie filię!) Towarzystwa Strażnica w Detroit (patrz poniżej Strażnica 15.07 1921 s. 217):

 

„Chociaż bracia w Ameryce szczególnie w latach 1918-1919 przechodzili ciężkie prześladowania, grupa polska wykazała inicjatywę, by dalej służyć Jehowie w sposób zorganizowany. W początkach roku 1919 powołano do życia odrębną korporację w celu obsługiwania zborów polskojęzycznych. Zarejestrowano ją w Detroit, w stanie Michigan. Nosiła polską nazwę Strażnica Towarzystwo Biblijne i Broszur [ang. Watchtower Bible and Brochure Society]. Nie miała rywalizować ze swoją macierzystą korporacją: Watch Tower Bible and Tract Society. Placówkę w Detroit po prostu uznawano za polską filię Towarzystwa Watch Tower” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 178).

 

Nie jest prawdą, że ta nowa „korporacja” od początku miała być uznawana tylko za „filię”. Przecież J. F. Rutherford miał spędzić w więzieniu 20 lat, a polscy badacze chcieli działać, a nie siedzieć z założonymi rękami. Nikt z nich nie wiedział, jak sprawy się potoczą:

 

„Dnia 21 czerwca 1918 roku J. F. Rutherforda i kilku jego bliskich współpracowników fałszywie oskarżono o spisek i skazano na 20 lat więzienia” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 69).

 

Badaczom polskim początkowo wcale nie były potrzebne teksty napisane przez J. F. Rutherforda, zresztą on wtedy jeszcze nie napisał żadnej broszury czy książki. Oni wtedy publikowali głównie artykuły pisane jeszcze przez C. T. Russella, bo on nadal był, aż do roku 1927, uznawany za „sługę wiernego i roztropnego” ‘rozdającego pokarm na czas słuszny’.

Tak to też przedstawiono na konwencjach w Brooklynie i Milwaukee na przełomie roku 1918 i 1919:

 

„(...) poczem przedstawiona była sprawa inkorporacyi, w której bracia zabierali głos. Sprawę tą przyjęto prawie jednogłośnie. Wyrażono się również jednogłośnie za tem, by nie drukować ponad to, co wydane zostało przez Towarzystwo, założone przez brata Russella” (Strażnica 15.01 1919 s. 31).

 

„Poruszono także sprawę odnośnie prowadzenia Pracy Pańskiej, jak inkorporacyę »Strażnicy«, Towarzystwa Biblijnego i Broszur itp. Oświadczono się jednogłośnie za prowadzeniem Pracy Pańskiej w tym porządku, jak ją prowadził od blisko czterdziestu lat umiłowany brat nasz C. T. Russell” (jw. s. 32).

 

Mało tego, nazwisko J. F. Rutherforda i żadnego innego jego urzędnika nie widniało w stopce redakcyjnej polskich czasopism wydawanych od sierpnia 1918 roku do maja 1919 roku. Dopiero po opuszczeniu więzienia przez prezesa wymieniano go i kilka osób, jako Komitet Redakcyjny, w odróżnieniu od polskiego Komitetu Wykonawczego (patrz Strażnica 01.06 1919 s. 162).

 

Oto krótki opis rejestracji nowej „korporacji” (niestety nie posiadamy Strażnicy z 1 stycznia 1919 roku, która zawiera artykuł pt. Inkorporacya „Strażnicy”):

 

Inkorporacya Faktem Dokonanym

Niniejszym podajemy do wiadomości że sprawa inkorporacyi została załatwiona. »Strażnica« Towarzystwo Biblijne i Broszur od dnia 20 stycznia, 1919 roku stało się organizacyą prawnie egzystującą. Tym, którzy dotąd złożyli $10 lub więcej na pracę Pańską wyślemy wkrótce za każde $10 akcyę Towarzystwa” (Strażnica 01.02 1919 s. 34).

 

W tym momencie to polskie czasopismo Strażnica stało się po raz pierwszy półmiesięcznikiem, a o jego polskim składzie redakcyjnym napisano następująco:

 

„Pismo to wychodzi pod nadzorem Komitetu Wykonawczego, w skład którego wchodzą bracia: A. A. Backiel, C. Kasprzykowski, W. S. Kołomyjski i M. Kostyn” (Strażnica 15.01 1919 s. 18).

 

Zaprzestano więc wydawać je jako Brzask Tysiąclecia (sierpień-grudzień 1918 r.), a rozpoczęto ponownie jako Strażnica i Zwiastun Obecności Chrystusa.

 

Prezesem tego Towarzystwa Strażnica był w roku 1920 W. S. Kołomyjski, który wtedy pojechał do Warszawy (wcześniej był prawdopodobnie Cz. Kasprzykowski):

 

„Na szczęście lojalni bracia polscy w Ameryce postarali się także o wysłanie do Polski delegacji, złożonej z W. Kołomyjskiego pielgrzyma, czyli mówcy podróżującego, będącego zarazem przewodniczącym zarządu michigańskiej korporacji Towarzystwa oraz C. Kasprzykowskiego. Przybyli oni do Polski w roku 1920 i zostali z radością powitani przez braci w Warszawie” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 180).

 

Ciekawe, że dzisiejsza publikacja nie nazywa W. Kołomyjskiego „prezesem”, tylko „przewodniczącym”, a przecież on był ustanowiony „Prezydentem”:

 

„(...) Brat Kołomyjski jako Prezydent Polskiej Filii Towarzystwa” (Strażnica 15.07 1921 s. 216).

 

Oto skład początkowego zarządu w Detroit (według alfabetu):

 

S. Bończak, M. Job, M. Kostyn, C. Kasprzykowski (R. Arnold od połowy 1920 r.), L. Kuźma, W. Kołomyjski (J. F. Rutherford od 1921 r.), W. Świętek.

 

W nawiasie wymieniliśmy osoby, które później zastąpiły swych poprzedników.

Od sierpnia 1919 roku nie podawano już w każdej Strażnicy składu Komitetu Wykonawczego, ale siedem osób z zarządu korporacji:

 

„Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłane pod nadzorem dyrekcyi Strażnicy, Tow. Biblijnego i Broszur, w skład której wchodzą bracia: S. Bończak, M. Job, M. Kostyn, C. Kasprzykowski, L. Kuźma, W. Kołomyjski i W. Świętek” (Strażnica 01.08 1919 s. 2).

 

W maju 1919 roku wypuszczono J. F. Rutherforda i jego towarzyszy z więzienia:

 

Zniesienie Wyroku

Przytaczamy następujący wyjątek ze strony pierwszej Brooklyn Eagle z 15 maja 1919 r.

»Sędziowie (...) skasowali dzisiaj wyrok na przywódców zwolenników pastora Russella, którzy byli uznani winnymi zeszłego czerwca (...) skazano ich za sprzeciwianie się poborowi wojskowemu, za zniechęcanie do służby ochotniczej oraz za szerzenie buntu i nieposłuszeństwa wśród zbrojnych sił narodu«” (Strażnica 01.06 1919 s. 162).

 

Wcześniej więziony prezes Towarzystwa Strażnica żalił się, że nie dochodzą do niego paczki i chciałby wyjść na wolność za kaucją. Pisał też, że ufa iż „brat Russell” ma dozór nad rodziną Betel:

 

„Żona moja przyjechała tu w piątek i spędziła godzinę ze mną. Podarki nie dochodzą do nas; tylko na Gwiazdkę [ang. Christmas], przywilej ten mamy, aby otrzymać wszystkie podarki bez wyjątku. Za te, które są przysłane, jestem bardzo wdzięczny” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun obecności Chrystusa Nr 2, wrzesień, 1918 s. 30 [ang. Strażnica 15.08 1918 s. 6311, reprint]).

 

„Gdyby to było wolą Bożą, chcielibyśmy do was powrócić, aby w czem dopomódz i dlatego czynione są zabiegi, aby uwolnić nas za kaucyą” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 1, sierpień 1918 s. 15 [ang. Strażnica 15.07 1918 s. 6298, reprint]).

 

„Ale kto wie; być może, iż Pan dozwala bratu Russell’owi mieć dozór nad dobrem rodziny Betel” (Brzask Tysiąclecia i Zwiastun obecności Chrystusa Nr 2, sierpień, 1918 s. 15 [ang. Strażnica 15.07 1918 s. 6298, reprint]).

 

W części drugiej tego artykułu będziemy kontynuować nasz temat w następujących rozdziałach:

 

Wyrzucenie W. Kołomyjskiego z funkcji prezesa i przejęcie władzy przez J. F. Rutherforda

Słowna rehabilitacja byłego prezesa W. Kołomyjskiego i C. Kasprzykowskiego

Nowy etap korporacji w Detroit

Wchłonięcie polskiej korporacji w Detroit przez amerykańskie Towarzystwo Strażnica

Odział ukraiński z dawnym polskim wiceprezesem M. Kostynem na czele

Całkowita likwidacja placówki w Detroit

nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019