Kanibalizm w medycynie i religii według Towarzystwa Strażnica

Autor: Włodzimierz Bednarski

Kanibalizm w medycynie i religii według Towarzystwa Strażnica

Towarzystwo Strażnica chcąc ośmieszyć metody leczenia, których nie akceptuje, oraz kult chrześcijański, sprowadza je do kanibalizmu, ludożerstwa.

Niektóre z tych zarzutów organizacja ta już porzuciła (kwestia przeszczepów), ale inne zachowuje do dziś. Może jednak ostatnio ich nie powiela w swych publikacjach tak często jak kiedyś. Popatrzmy na sposób argumentacji Towarzystwa Strażnica.

 

Oto rozdziały, które zamieszczamy w tym artykule:

Przeszczepy, transplantacje

Transfuzja krwi

Ciało i Krew Chrystusa

 

Przeszczepy, transplantacje

 

Od roku 1967 Towarzystwo Strażnica zakazało dokonywania przeszczepów tkanek ludzkich nazywając to „ludożerstwem”:

 

„Czy istnieje jakieś oparte na Piśmie świętym zastrzeżenie co do ofiarowania swego ciała na badania medyczne albo przyjmowania z takiego źródła narządów celem ich przeszczepienia? (...)

Bóg pozwolił ludziom jeść mięso zwierzęce i podtrzymać życie ludzkie przez zabieranie życia zwierzętom, chociaż nie wolno im było spożywać krwi. Czy to obejmowało również jedzenie mięsa ludzkiego, podtrzymywanie życia za pomocą ciała czy części ciała innego człowieka, żywego czy umarłego? Żadną miarą! To byłby kanibalizm, ludożerstwo, czym brzydzi się każdy cywilizowany lud na świecie. (...) Gdy uczeni dochodzą do wniosku, że ten normalny proces nie będzie dłużej przebiegał, w związku z czym proponują usunięcie danego organu i bezpośrednie zastąpienie go organem innego człowieka, usiłują dojść do celu krótszą drogą. Kto jednak poddaje się takim zabiegom, ten po prostu żyje kosztem ciała innego człowieka. Równa się to ludożerstwu” (Strażnica Nr 14, 1968 s. 13).

 

Później, w roku 1980, gdy odwołano zakaz dotyczący przeszczepów, cofnięto zarzut kanibalizmu:

 

„Inni szczerzy chrześcijanie doby dzisiejszej uważają, że Biblia nie wyklucza jednoznacznie transplantacji organów. (...) Można by też argumentować, że transplantacja różni się od kanibalizmu, gdyż dawca nie musi być uśmiercony dla dostarczenia pożywienia. (...) Podczas gdy Biblia stanowczo zabrania spożywania krwi, nie ma w niej jednak wyraźnego zakazu przyjmowania cudzych tkanek ludzkich” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 2 s. 24 [ang. 15.03 1980 s. 31]).

 

Jednak ta sama publikacja podaje, ze niektórzy Świadkowie Jehowy dalej wierzą, że przeszczep „przypomina ludożerstwo”:

 

„Czy zbór powinien przedsięwziąć jakieś działanie, gdy ochrzczony chrześcijanin da sobie przeszczepić organ ludzki, jak na przykład rogówkę oka lub nerkę?

Zabranie określonej tkanki lub kości jednemu człowiekowi i przeszczepienie jej drugiemu jest sprawą, którą każdy Świadek Jehowy musi rozstrzygnąć zgodnie z własnym sumieniem. Niektórzy chrześcijanie mogą uważać, że przyjęcie do swego organizmu jakiejkolwiek tkanki bądź części ciała innej osoby przypomina ludożerstwo” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 2 s. 24).

 

Patrz też poniżej cytowana Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 20 s. 24, oraz kilka angielskich publikacji, które utożsamiały przeszczepy z kanibalizmem:

ang. Przebudźcie się! 22.01 1968 s. 30;

ang. Przebudźcie się! 08.06 1968 s. 21-22;

ang. Przebudźcie się! 22.10 1969 s. 4.

 

Transfuzja krwi

 

Od roku 1945 Towarzystwo Strażnica zakazało dokonywania transfuzji krwi porównując ją z „ludożerstwem”:

 

„Czy wzdragasz się na myśl o nieposłuszeństwie względem prawa Bożego? W takim razie przyjęcie krwi byłoby w twoich oczach tak samo bezecne jak ludożerstwo. Wyobraź sobie, że miałbyś jeść ciało innego człowieka! Okropność! A czy picie krwi ludzkiej jest mniej okropne? Czy coś w tym zmienia fakt, że nie przyjmuje się jej przez usta, lecz wprowadza do ciała bezpośrednio przez żyły? W żadnym wypadku!” (Strażnica Nr 17, 1967 s. 5).

Patrz też ang. Strażnica 01.07 1951 s. 414.

 

Poniżej cytowany fragment Towarzystwo Strażnica, jak się wydaje, zastosowało zarówno do transfuzji, jak i do przeszczepów:

 

„Natomiast ludzie rozmyślają dziś nad wprowadzeniem na dużą skalę nowej odmiany »kanibalizmu«. Określenie to wydaje się nawet zbyt łagodne, gdyż ludożercy nigdy nie prowadzili »hodowli« ludzkich ciał, aby potem zbierać »plon«. Ukazuje się tu dobitnie, do czego może dojść, skoro raz zacznie się przestępować mierniki biblijne, a wśród nich zakaz wprowadzania do swego ciała krwi innego stworzenia” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 20 s. 24).

 

Chociaż ostatnio Towarzystwo Strażnica nie nazywa kanibalizmem transfuzji krwi, to jednak nie odwołało tego swojego poglądu.

 

Ciało i Krew Chrystusa

 

Towarzystwo Strażnica tym, którzy literalnie odczytują słowa Jezusa „to jest Ciało moje, to jest Krew moja” (oczywiście pod postaciami chleba i wina), stawia zarzut kanibalizmu. Organizacja stosuje takie oto stwierdzenia:

 

„Jezus nie dokonał wówczas przemiany wina w krew; a apostołowie, pijąc z tego kielicha, nie stali się ludożercami chłepczącymi krew człowieka. Słowa Jezusa oznaczały jedynie, że wino przedstawia jego krew” (Strażnica Nr 18, 1968 s. 8).

 

„W trakcie tej uroczystości Jezus nie dokonał cudu i nie zamienił emblematów w literalne ciało i krew. Jedzenie ludzkiego ciała i picie krwi byłoby kanibalizmem, łamaniem prawa Bożego (Rodzaju 9:3, 4; Kapłańska 17:10)” (Strażnica Nr 4, 2003 s. 15).

 

„Niektórzy uważają, że Jezus przemienił wówczas chleb w swoje ciało, a wino - w krew. Ale gdy podawał chleb, jego ciało było przecież całe, nienaruszone. Czy apostołowie rzeczywiście mogli spożywać jego ciało i krew? Skądże! Dopuściliby się wtedy kanibalizmu i złamaliby prawo Boże (Rodzaju 9:3, 4; Kapłańska 17:10)” („Czego naprawdę uczy Biblia?” 2005 s. 207).

 

Towarzystwo Strażnica samo podaje, że z powodu Ciała i Krwi Pańskiej nazywano pierwszych chrześcijan „kanibalami”:

 

„Przylgnęło też do nich miano kanibali, co mogło wynikać z przeinaczenia słów wypowiedzianych przez Jezusa podczas Wieczerzy Pańskiej” (Strażnica Nr 23, 1998 s. 13).

 

Ciekawe, że zarzut Towarzystwa Strażnica dotyczący „kanibalizmu” jest podobny do tego jaki stosowali w pierwszych wiekach poganie wobec chrześcijan! To nawet przyznaje ta organizacja:

 

„KAZIRODZTWO, dzieciobójstwo, kanibalizm - to tylko niektóre z zarzutów podnoszonych przeciw chrześcijanom w II wieku n.e. Choć były one absurdalne, wywoływały zaciekłe prześladowania. W tej sytuacji pewni gruntownie wykształceni pisarze uważający się za chrześcijan postanowili wystąpić w obronie swoich przekonań. Później stali się znani jako apologeci” (Strażnica 1 czerwca 2010 s. 28).

 

Widzimy więc, że pogański zarzut kanibalizmu jest znany z początków chrześcijaństwa, a dziś stosuje go Towarzystwo Strażnica! Czy nie jest to dziwne?


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2024