Czy C. T. Russell dziś byłby wykluczony z organizacji Świadków Jehowy? (cz. III)

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część

Czy C. T. Russell dziś byłby wykluczony z organizacji Świadków Jehowy? (cz. III)

Czy Świadkowie Jehowy są russellitami?

 

W pierwszej części tego artykułu przedstawiliśmy 20 przykładowych nauk C. T. Russella (1852-1916).

W drugiej części ukazaliśmy kolejne 30 wykładni tego prezesa Towarzystwa Strażnica w latach 1884-1916. Obok nich przedstawiliśmy odpowiedniki tych nauk dzisiejszych Świadków Jehowy. Mogliśmy przez to zauważyć, że głosiciele Towarzystwa Strażnica nie mają chyba pod względem doktrynalnym nic wspólnego z C. T. Russellem.

W tej części wskażemy na następne nauki (30) dawnego prezesa Towarzystwa Strażnica i dzisiejsze wykładnie Świadków Jehowy.

Oto one:

1. Boże Narodzenie.

2. Mędrcy ze Wschodu.

3. Wielkanoc.

4. Niedziela.

5. Pamiątka.

6. Bracia Jezusa.

7. Klasa Eliasza i Elizeusza.

8. Pociąg.

9. Rozwijanie charakteru.

10. Dzień Pański.

11. Dzień Jehowy.

12. Zesłanie Ducha Świętego.

13. Lud dla imienia - Dz 15:14.

14. Głoszenie Ewangelii.

15. Ciało Jezusa.

16. Jezus Bóg w ciele.

17. Jezus Wszechmocny.

18. Imię Jezusa i Jehowy.

19. Jezus Bóg - Rz 9:5.

20. Jezus Alfa i Omega - Ap 21:6.

21. Związanie szatana.

22. Wyrzucenie szatana z nieba.

23. 1260 dni - Ap 11:3.

24. 1260 dni - Ap 12:6, 14

25. 1260 dni - Dn 7:25, 12:7.

26. 1290 dni - Dn 12:11.

27. 1335 dni - Dn 12:12.

28. Ilustracje w publikacjach.

29. Posiadanie brody.

30. Rok 1918 i oczekiwania.

 

Nauki C. T. Russella i Towarzystwa Strażnica porównamy w poniższej tabeli (kilka proroctw ‘liczbowych’ np. Ap 11:3 potraktujemy tu skrótowo, podając tylko publikacje, które omawiają te zagadnienia).

Nauki Charles T. Russell (1879-1916) Towarzystwo Strażnica (1917-2010)
Boże Narodzenie Russell uznawał Boże Narodzenie:
„W czasach pastora Russella Boże Narodzenie świętowano w starym Domu Biblijnym w Allegheny w Pensylwanii. Ora Sullivan Wakefield przypomina sobie, że z tej okazji brat Russell dawał członkom rodziny Domu Biblijnego złote 5- lub 10-dolarówki. A Mabel P.M. Philbrick wspomina: ‘Mieliśmy zwyczaj, oczywiście dziś już zarzucony, obchodzić Boże Narodzenie przy choince w jadalni Betel. Brat Russell codziennie pozdrawiał nas słowami: «Dzień dobry wszystkim!», ale w tym dniu mawiał: «Życzę wszystkim wesołych świąt!»‘.” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 65);
„Chociaż dzień 25 grudnia nie był właściwym dniem narodzenia naszego Zbawiciela, ale raczej 1 października i ponieważ nie mamy powiedziane by ten dzień obserwować, to nie stanowi dla nas wielkiej różnicy, kiedy ten dzień, który jest tak ważny obchodzimy. W tym dniu powszechnie święconym możemy przyłączyć się do wszystkich, których serca pałają miłością ku Bogu i ku Zbawicielowi” („Niebiańska manna, czyli rozmyślania duchowe na każdy dzień w roku” wydawana w latach 1905-1928).
Towarzystwo Strażnica w roku 1928 odrzuciło obchodzenie Bożego Narodzenia, ucząc, że to jest pogańskie święto:
„Potem w latach 1927-1928 słudzy Jehowy zaniechali obchodzenia Bożego Narodzenia i urodzin, gdyż uświadomili sobie, że nie ma to uzasadnienia biblijnego” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 29);
„Wkrótce potem dzięki kolejnej strudze światła Badacze Pisma Świętego przestali obchodzić Boże Narodzenie. Wcześniej świętowali je na całej ziemi, a w bruklińskim Biurze Głównym czynili to bardzo uroczyście. Zrozumiano jednak, iż święcenie dnia 25 grudnia jest w gruncie rzeczy zwyczajem pogańskim...” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 19).
Mędrcy ze Wschodu Russell miał pozytywny stosunek do Mędrców ze Wschodu:
„my uważamy, że wysoce prawdopodobnym jest, że ci mędrcy ze Wschodu byli częścią 12 pokoleń rozproszonych po świecie, którzy ‘ustawicznie służyli Bogu’ i wyrażali nadzieję ‘oczekując pocieszenia Izraela’ przez długo wyczekiwanego Mesjasza” (ang. Strażnica 01.12 1907 s. 362);
„Przedstawiciele wszystkich chrześcijańskich denominacyi (...) odnosili się do pogan, nazywając ich grzecznie ‘mędrcami ze wschodu’ - zapożyczając tego wyrażenia z Pisma Świętego, gdzie stosuje się ono do bardzo specyalnej klasy - do garstki wierzących w Boga Izraela i w Jego proroków, którzy przepowiedzieli przyjście Pomazańca Jehowy, oczekując cierpliwie i wyglądając tego przyjścia, a nie zważając na światową mądrość, jaka nie uznaje Boga. Tym prawdziwie mądrym, a jednak pokornym, Bóg objawił swoje błogosławieństwo i posłannictwo pokoju i nadziei” („Walka Armagieddonu” 1919 [ang. 1897] s. 233-234). Patrz też „Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 21.
Towarzystwo Strażnica od roku 1920 naucza, że Mędrcy ze Wschodu byli w swej misji inspirowani przez szatana i demony:
„Biblia natomiast dowodzi, że ci trzej mędrcy nie byli posłani przez Boga, lecz przez wielkiego przeciwnika, czyli dyabła, w celu zgładzenia dzieciątka” („Harfa Boża” 1921 s. 91);
„Jehowa musi być prędkim świadkiem przez demaskowanie nieprawości i oczyszczanie skruszonych czynicieli zła. Działając jako prędki świadek przeciw czarownikom włożył do naszych rąk w latach 1920 (...) bardzo skuteczne broszury, w których został obnażony spirytyzm. On zdemaskował tak zwanych ‘Mędrców ze Wschodu’ przybyłych w celu odwiedzenia dziecięcia Jezus jako zwykłych astrologów i nieumyślnych wspólników, którymi się posłużył władca demonów, aby popchnąć króla Heroda do zamachu na życie Jezusa” (Strażnica Nr 12, 1957 s. 12);
„magowie (...) byli w istocie astrologami inspirowanymi przez demony” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 199).
Wielkanoc Russell nie miał nic przeciwko obchodzeniu Wielkanocy:
„Każda pamiątka zmartwychwstania Pańskiego będzie drogą dla ludu Pańskiego i dla tych, którzy właściwie pojmują sprawę, każda niedziela jest Wielką Niedzielą, ponieważ każda niedziela jest pamiątką zmartwychwstania Pańskiego” („Nowe Stworzenie” 1919 [ang. 1904] s. 592);
„Co rozumiemy przez Palmową Niedzielę? Nie myślę, że Katolicy ją ustanowili. Jezus ją dał nam parę stuleci przed ustanowieniem Katolickiego kościoła. (...) A co z Wielkim Piątkiem? Jest to dzień tak dobry dla mnie, jak każdy inny dzień. Jeżeli kto chce obchodzić Piątek jako specjalną pamiątkę śmierci Chrystusa, nie mam nic przeciw temu. Gdy myślą, że to jest korzystnym dla nich, niech Bóg im błogosławi, niech starają się pamiętać dzień śmierci naszego Zbawcy. (...) Czemuż nie mamy święcić niedzieli, przecież wszyscy interesujemy się nią? Poganie nie interesują się nią. (...) Jeżeli są jacy ludzie na ziemi, którzy powinni święcić pamiątkę zmartwychwstania, to ja chcę święcić. (...) Mamy mieć na pamięci, że każda niedziela przedstawia zmartwychwstanie naszego Pana” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania” 1947 [ang. 1917] s. 391-392).
Towarzystwo Strażnica w roku 1930 odrzuciło obchodzenie Wielkanocy, choć jeszcze w roku 1929 uczyło:
„Wielkanoc - najradośniejsze święta! Nie tylko serce człowieka, ale cała przyroda zdaje się brać w nich udział. Słońce przezwycięża ostatecznie mroki zimy, martwota ustępuje miejsca życiu i jego prawom (...) Radość powszechna (...) Człowiek, pan stworzenia, czujący najżywiej i najgłębiej, radować się musi tembardziej, że święto powrotu wiosny zbiega się z najradośniejszym świętem zmartwychwstania Chrystusa” („Złoty Wiek” 01.04 1929 s. 100);
„Jehowa badał serca uczestników świąt obchodzonych w Izraelu (...). Podobnie dzisiaj patrzy z odrazą na pogańskie święta obchodzone w chrześcijaństwie, takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc” (Strażnica Nr 22, 2004 s. 22).
Niedziela Russell uznawał niedzielę jako Dzień Pański:
„O Dniu Pańskim. Przypuszczalnie Jan odnosił do pierwszego dnia tygodnia, zwanego dziś niedzielą. Jest to szczególny dla nas dzień Pański - dzień w którym nasz Pan powstał z martwych i w którym wszyscy - zgodnie z obietnicą Słowa Bożego otrzymali życie, a nasze nadzieje dzięki Chrystusowi zostały przyspieszone. W tym okresie widzimy też odniesienie do Wieku Millenium, często zwanym w Piśmie - ‘dniem Chrystusa’.” (ang. Strażnica Nr 11, 1905 s. 168);
„Każda pamiątka zmartwychwstania Pańskiego będzie drogą dla ludu Pańskiego i dla tych, którzy właściwie pojmują sprawę, każda niedziela jest Wielką Niedzielą, ponieważ każda niedziela jest pamiątką zmartwychwstania Pańskiego” („Nowe Stworzenie” 1919 [ang. 1904] s. 592).
Towarzystwo Strażnica od roku 1928 naucza o pogańskiej niedzieli:
„Lecz, po pierwsze, dzień sabatu, który był postanowiony przez prawo Boże, nie jest niedzielą, która obecnie jest obchodzona przez narody świata tego. (...) Dlatego duchowieństwo ma niewłaściwy dzień postanowiony, chociażby nawet i prawo wykładali prawdziwie” („Rząd” 1928 s. 73);
„W latach dwudziestych i trzydziestych światło zrozumienia Biblii z biegiem czasu coraz bardziej się nasilało. Zaprzestano obchodzenia świeckich uroczystości i świąt, takich jak Boże Narodzenie. Zaniechano również innych praktyk i wierzeń, gdy zrozumiano, że swymi korzeniami tkwią w tradycjach zniesławiających Boga” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 79).
Pamiątka Russell obchodził Pamiątkę w innym dniu niż dziś Towarzystwo Strażnica:
„Do roku 1919 namaszczeni chrześcijanie określali datę 14 Nisana w oparciu o kalendarz żydowski” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 3 s. 20).
Russell uczył, by nie zapraszać ludzi na Pamiątkę, bo jest ona dla „Ciała Chrystusowego”:
„jak również, żeby nie zapraszać obcych w celu licznego zgromadzenia ludzi. To nie jest bynajmniej biesiada, to jest uroczysta pamiątka, zamierzona jedynie dla członków ‘Ciała Chrystusowego’...” („Nowe Stworzenie” 1919 [1904] s. 585).
Towarzystwo Strażnica od roku 1919 obchodzi Pamiątkę innego dnia niż Russell:
„W ostatnich latach ciało kierownicze świadków Jehowy ustala (...) w taki sposób, jak to miało miejsce w czasach biblijnych, mianowicie na podstawie faktycznego uwidocznienia się nowego księżyca w Jerozolimie. Z tego też względu powstawała niekiedy różnica jednego lub dwóch dni między datą obchodzenia Pamiątki u świadków Jehowy, a datą 14 Nisana w aktualnym kalendarzu żydowskim” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 3 s. 20).
Towarzystwo Strażnica od roku 1938 zaczęło zapraszać klasę ziemską na Pamiątkę w roli obserwatorów, a później również nakazało rozdawać zaproszenia ludziom obcym na ulicach i w domach: „W roku 1938 drugie owce zostały zaproszone na uroczystość Pamiątki śmierci Jezusa Chrystusa w charakterze obserwatorów” (Strażnica Nr 13, 1995 s. 15).
W większości zborów na Pamiątce nie ma nikogo z „Ciała Chrystusowego”, jak to określał Russell.
O zapraszaniu ludzi „ze świata” na Pamiątkę patrz „Nasza Służba Królestwa” (np. Nr 2, 2005 s. 1; Nr 3, 2004 s. 1):
„W niektórych krajach przyszyło na uroczystość pięć lub sześć razy więcej osób niż wynosiła liczba aktywnych Świadków” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 243).
Bracia Jezusa Russell uczył, że bracia Jezusa byli Jego kuzynami:
„Ten Jakub, który zmarł w początkach ery chrześcijańskiej, nie powinien być kojarzony z innym Jakubem, autorem Listu Jakuba, znanym jako Jakub Mniejszy syn Alfeusza (Kleofasa - Mk 3:18) męża Marii. Przypuszczalnie był on dalszym kuzynem [w ang. cousin] naszego Pana i z tego powodu, według żydowskich zwyczajów tytułowany jest ‘bratem Pańskim’ - Ga 1:19” (ang. Strażnica 01.05 1902 r. s. 135).
„Kontekst wskazuje, że w tym czasie niektórzy bracia naszego Pana (prawdopodobnie jego kuzyni [w ang. cousins], ponieważ kuzynów w tamtych czasach nazywano braćmi) wydawali się mieć wątpliwości co do jego mesjaństwa i ponaglali go by udał się do Jerozolimy [J 7:3, 5]...” (ang. Strażnica 15.02 1905 r. s. 56).
Towarzystwo Strażnica prawdopodobnie dopiero od roku 1937 naucza (Consolation 28.07 1937 s. 700-703), że bracia Jezusa to synowie Maryi I Józefa:
„Byli wśród nich wierni apostołowie Jezusa, jego matka Maria i jej pozostali synowie, jego młodsi bracia przyrodni. - Dzieje Apostolskie 1:14, 15” („Od raju utraconego do raju odzyskanego” 1960 s. 147);
„Kolejno przychodzą na świat: Jakub, Józef, Szymon oraz Juda, a oprócz nich Marii i Józefowi rodzą się córki. W końcu Jezus ma co najmniej sześcioro młodszych braci i sióstr” („Największy ze wszystkich ludzi” 1991 rozdz. 9).
Klasa Eliasza i Elizeusza Russell nauczał, że klasę Eliasza stanowiła klasa niebiańska, która została wybrana już do roku 1881, a klasę Elizeusza stanowi druga klasa niebiańska (Wielkie Grono) i patriarchowie:
„Wykazaliśmy już, że Eliasz jest znamiennym typem na Kościół” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania” 1947 [ang. 1917] s. 141);
„Jeżeli przypuszczamy, że Elizeusz jest typem, w takim razie jest on typem na dwie klasy. Najprzód wyobraża on Wielkie Grono (...) Po przejściu Jordanu Elizeusz rozpoczął odmienne dzieło. To nie znaczyłoby dzieła Wielkiego Grona, lecz zdaje się wyobrażać dzieło Ojców Świętych, które oni zaczną i mają prowadzić w ciągu Tysiąclecia. Wierzymy, że Pismo Św. wykazuje, że Ojcowie Święci ostatecznie znajdą się na tym samym poziomie, co Wielkie Grono i otrzymają tę samą chwałę” (j/w. s. 143).
Towarzystwo Strażnica kilka razy zmieniało swoją naukę o klasie czy pracy Eliasza i Elizeusza:
„w okresie Eljaszowym, to jest od roku 1878 do 1918, Jehowa zaczął przygotowywać pewien lud na świadków dla swego imienia” („Bogactwo” 1936 s. 59);
„po tym okresie bezczynności nastąpiła większa praca (...) w niniejszej książce opisana jako ‘praca Elizeuszowa’ czyli ‘praca okresu Elizeuszowego’. Ta praca zaczęła się w roku 1919 i musi być kontynuowana...” (j/w. s. 59);
„W roku 1942 nastąpiła zmiana (...) tym samym dobiegło kresu dzieło Eliaszowe. (...) Kiedy teraz klasa Elizeusza energicznie podjęła ‘płaszcz Eliasza’ (...) nastał czas nieznanego dotąd w takich rozmiarach wzrostu. Lata, jakie upłynęły od roku 1942, świadczą wymownie o wspaniałych czynach namaszczonej duchem klasy Elizeusza, której towarzyszy coraz liczniejsza ‘wielka rzesza’.” (Strażnica Nr 22, 1968 s. 6).
Obecnie Towarzystwo Strażnica naucza, że klasą Eliasza jest klasa niebiańska od momentu przyjścia Jezusa „na sąd” (1918 r.) do „dnia Jehowy” (Strażnica Nr 8, 1995 s. 24). Klasa Elizeusza utworzona zaś jest z „pozostających jeszcze na ziemi członków oblubienicy Chrystusa, a więc ostatka spośród 144 000” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 10 s. 7).
Pociąg Russell nauczał, że prorok Daniel zapowiadał (Dn 12:4) pociągi:
„Pan Bóg przez proroka Daniela mówi o naszych czasach t. j. iż w ostatecznym czasie (tego wieku) wielu będzie biegać tam i sam, (...) - Daniel 12:1-10; Mat. 24:21. Czy nie wypełniła się ta przepowiednia? Czy ludzie nie biegają tam i tu? Jeżeli tak jest, to znaczy, iż żyjemy w czasie, nazwanym ‘Czasem Ostatecznym’ (...) Pierwsza lokomotywa była zbudowaną zaledwie 90 lat temu. Teraz w każdym kraju, mamy lud i przebiegających z miejsca na miejsce, których dziadkowie może nigdy nie oddalili się od swego urodzenia więcej jak na 50 mil. Zaiste, żadne proroctwo nie mogło wypełnić się akuratniej” („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 90).
Towarzystwo Strażnica już na początku lat 20-tych nie uważało, aby tekst Dn 12:4 zapowiadał „bieganie tu i tam”, co wiązano wcześniej z jazdą pociągami, ale nauczało, że chodzi o ‘bieg’ ku zdobywaniu wiedzy, szczególnie biblijnej:
„‘Bo to wiele ich przebieży, a rozmnoży się umiejętność’ (Daniela 12:4).
Wkrótce po roku 1799, z zapoczątkowaniem się ‘czasu końca’, powinniśmy spodziewać się wzrostu znajomości, szczególnie biblijnej” („Powrót naszego Pana” 1925 s. 27). Później, w latach 30-tych XX wieku, to zdobywanie wiedzy biblijnej przeniesiono na czas od roku 1914 (patrz np. „Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 348).
Rozwijanie charakteru Russell kładł nacisk na rozwijanie charakteru u swych zwolenników: „Przez jakieś 40 lat Badacze Pisma Świętego podkreślali znaczenie pracy nad pielęgnowaniem właściwej osobowości chrześcijańskiej, której doskonalenie nazywali ‘budowaniem charakteru’ (...) Później, gdy lud Boży uświadomił sobie wagę imienia Jehowy oraz fakt, że ma świadczyć na rzecz tego imienia i Królestwa, zaczęto kłaść na to szczególny nacisk, skutkiem czego mniej uwagi poświęcano kształtowaniu osobowości wzorowanej na Chrystusie” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 21-22). Towarzystwo Strażnica od roku 1926 zaczęło krytykować rozwijanie charakteru, a akcentować głoszenie: „Kwestię tę jasno przedstawiono w artykule ‘Charakter czy przymierze’, zamieszczonym w Strażnicy z 1 maja 1926 roku. Powiedziano w nim, że starania o ukształtowanie jeszcze za życia w ciele ‘doskonałego charakteru’ doprowadziły jednych do zniechęcenia i rezygnacji, w drugich zaś wzbudziły mniemanie, iż są lepsi od innych, wskutek czego nietrudno im było stracić z oczu wartość ofiary Chrystusa” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 173).
Dzień Pański Russell nauczał, że dzień Pański rozpoczął się w roku 1873:
„Wierzymy, iż Słowo Boże dostarcza nam niewątpliwego dowodu na to, że obecnie żyjemy w tym ‘Dniu Pańskim’; że on zaczął się w roku 1873 i trwać będzie czterdzieści lat [cytat ze Strażnicy z 1879 r.]” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 s. 213).
Towarzystwo Strażnica od początku lat 30-tych XX wieku naucza, że dzień Pański rozpoczął się w roku 1914. Początkowo zwano go „dniem Jehowy”, a od roku 1961 nazwano go „dniem Pańskim”:
„Chrystus Jezus zasiadł w roku 1914 na tronie królewskim w niebie i od tej chwili począwszy ma do Armagedonu wykonać pewne dzieło. Ten okres znany jest jako ‘dzień Pański’ albo ‘dzień Jehowy’.” (Strażnica Nr 19, 1960 s. 9);
„Przejmującego lękiem dnia Jehowy nie należy mylić z ‘dniem Pańskim’, wspomnianym w Księdze Objawienia 1:10” (Strażnica Nr 24, 1997 s. 11).
Dzień Jehowy Russell nauczał, że dzień Jehowy rozpoczął się w roku 1874:
„Wielki Dzień Jehowy rozpoczął się R. P. 1874 i trwać miał 40 lat, aż do chwili zakończenia się czasów Pogan, wraz z obaleniem świeckiej władzy Szatana na ziemi, a ustanowieniem Królestwa Immanuela - Chrystusa Jezusa z Jego Świętymi - z wielką władzą” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 280).
Towarzystwo Strażnica naucza, że dzień Jehowy dopiero nastąpi w przyszłości, choć do roku 1961 uczyło, że zaczął się on w roku 1914:
„Od chwili narodzin Królestwa w roku 1914 nastał był dzień Jehowy” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 s. 228; por. Strażnica Nr 10, 1961 s. 2);
„Potem, w punkcie kulminacyjnym dnia Pańskiego, nastąpi ‘koniec’ obecnego systemu rzeczy - nastanie napawający lękiem dzień Jehowy...” (Strażnica Nr 24, 1997 s. 11). Por. Strażnica Nr 9, 2002 s. 20.
Zesłanie Ducha Świętego Russell nauczał, że ponowne zesłanie Ducha Świętego dopiero nastąpi po nastaniu pełni Królestwa:
„Obiecane jest jeszcze wtóre wylanie Ducha św. (...) Zaś gdy Chrystus ujmie władzę swego Królestwa, Duch św. będzie wylany na wszelkie ciało. Wtedy zrozumieją i ujrzą to, co im prorocy prorokowali. - Joel 2:28, 29; Dzieje Apost. 2:16-18” („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 73).
Towarzystwo Strażnica kilka razy zmieniało datę zesłania Ducha Świętego:
„Dowody mocno przemawiają za tem, że wylanie ducha świętego zgodnie z proroctwem miało miejsce w roku 1922 (Dzieje Apost. 2:18; Joela 2:28, 29)” („Światło” 1930 t. II s. 243);
„Apostoł Piotr zastosował to proroctwo najpierw za swych dni, począwszy od dnia Pięćdziesiątnicy a ostateczne i zupełne zastosowanie ma ono na ostatku od dnia końca I Wojny Światowej w roku 1918 - Joela 2:28, 29; Dz. Ap. 2:16-18” (Strażnica Nr 10, 1953 s. 12);
„gdy w roku 1919 Jehowa wylał na tych skruszonych sług swego ducha” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 143).
Lud dla imienia - Dz 15:14 Russell nauczał, że „lud dla imienia” to lud Chrystusowy:
„Apostoł (Dz. Ap. 15:14) mówi, że: głównym celem Ewangelii w obecnym wieku jest ‘wybrać lud’ dla imienia Chrystusowego. - Kościół tryumfujący, który przy Jego wtórem przyjściu będzie z Nim połączony i otrzyma Jego imię” („Boski Plan Wieków” 1917 [ang. 1886] s. 110-111);
„Sylo, dziedzic, szukał i znajduje dzieci Abrahamowe według ducha, którzy posiadają usposobienie Abrahamowe wiary i posłuszeństwa, tak z pośród naturalnych jego potomków, jak i z pośród Pogan, - aby z nich wziąć lud imieniowi Swemu (Dzieje Ap. 15:14)” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 90).
Towarzystwo Strażnica naucza, że „lud dla imienia” to lud „z imieniem” Jehowa. Jeszcze pod koniec lat 20-tych XX wieku pisało ono dość oględnie (nie mieli wtedy w nazwie imienia Jehowy):
„W ten sposób mówi prorok o tych, którzy wybrani są dla imienia Jehowy i opowiadają jego cnoty, objaśniając jego imię. - Dzieje Ap. 15:14...” („Proroctwo” 1929 s. 323);
„ostatek musiał być zebrany i oczyszczony, aby być świadkami dla imienia Jehowy. Jest napisane, że ‘Bóg najpierw wejrzał na pogany, aby z nich wziął lud imieniowi swemu’ (Dzieje Apost. 15:14)” („Światło” 1930 t. I, s. 181).
Później organizacja ta uczyła już wprost, że trzeba mieć w nazwie imię Jehowa:
„Bóg Jehowa wybrał przez Chrystusa Jezusa z narodów ‘lud dla swego imienia’ i nazwał takich ludzi ‘Świadkami Jehowy’.” („Bezpieczeństwo” 1937 s. 57);
„Jednakże Jehowa, zgodnie ze swą obietnicą zapisaną w Dziejach Apostolskich 15:14, ma obecnie na ziemi lud dla swego imienia; ludem tym są świadkowie Jehowy” (Strażnica Nr 15, 1960 s. 12).
Głoszenie Ewangelii Russell nauczał, że w obecnym czasie nie jest najważniejszą rzeczą głoszenie Ewangelii:
„Świadczenie Ewangelii światu w tym wieku jest rzeczą podrzędną” („Boski Plan Wieków” 1917 [1886] s. 111).
Głosicieli nazywano wtedy „kolporterami” (czasopism, książek), a ich niby głoszenie zwano „służbą kolporterską”, a nie „służbą głoszenia” (patrz „Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 558).
Zatrudniano też „dystrybutorów” (j/w. s. 405).
Towarzystwo Strażnica od roku 1922 zaczęło kłaść nacisk na głoszenie, ale zwiastowanie Ewangelii jest raczej powiadamianiem ludzi, że sąd Boga tzn. Armagedon jest blisko:
„Rok 1922: Wszyscy członkowie zboru zostali zachęceni do uczestnictwa w pracy od domu do domu” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s. 15);
„Jehowa wyprawił swoich Świadków, aby powiadomić, że Królestwo Boże jest bliskie i że tym, którzy poznają Boga i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, przyniesie ono wybawienie i życie wieczne (...). Ta dobra nowina rozbrzmiewa ‘po całej ziemi’.” (Strażnica Nr 4, 1989 s. 3).
Głoszenie Ewangelii Russell nauczał, że w obecnym czasie nie jest najważniejszą rzeczą głoszenie Ewangelii:
„Świadczenie Ewangelii światu w tym wieku jest rzeczą podrzędną” („Boski Plan Wieków” 1917 [1886] s. 111).
Głosicieli nazywano wtedy „kolporterami” (czasopism, książek), a ich niby głoszenie zwano „służbą kolporterską”, a nie „służbą głoszenia” (patrz „Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 558).
Zatrudniano też „dystrybutorów” (j/w. s. 405).
Towarzystwo Strażnica od roku 1922 zaczęło kłaść nacisk na głoszenie, ale zwiastowanie Ewangelii jest raczej powiadamianiem ludzi, że sąd Boga tzn. Armagedon jest blisko:
„Rok 1922: Wszyscy członkowie zboru zostali zachęceni do uczestnictwa w pracy od domu do domu” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s. 15);
„Jehowa wyprawił swoich Świadków, aby powiadomić, że Królestwo Boże jest bliskie i że tym, którzy poznają Boga i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, przyniesie ono wybawienie i życie wieczne (...). Ta dobra nowina rozbrzmiewa ‘po całej ziemi’.” (Strażnica Nr 4, 1989 s. 3).
Ciało Jezusa Russell nauczał, że ciało Jezusa zostało prawdopodobnie zachowane:
„Wobec tego nie byłoby dla nas niespodzianką, gdyby w Królestwie Chrystusowym Pan pokazał światu swoje ciało z krwi i kości, ukrzyżowane dla odkupienia wszystkich - nie podległe zepsuciu, lecz zachowane na wieczną pamiątkę nieograniczonej miłości i doskonałego posłuszeństwa” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 140-141);
„Nikt nie wie czy rozłożyło się ono na gazy, lub też czy ciągle jeszcze jest gdzieś przechowane na wielką pamiątkę miłości Boskiej...” (j/w. s. 140).
Towarzystwo Strażnica choć jeszcze w latach 20-tych XX wieku nauczało, że ciało Jezusa prawdopodobnie zostało zachowane, to jednak później już uczyło, że zostało ono „usunięte” lub „zdematerializowane”, skoro później Chrystus „materializował się”:
„Możemy tylko przypuszczać, że Pan zachował je w jakimś miejscu, ażeby w Tysiącleciu wystawić je całemu światu do oglądania” („Harfa Boża” 1929 s. 174-175);
„A co się stało z fizycznym ciałem Jezusa? (...) Jehowa postanowił więc usunąć ciało Jezusa” („Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” 1990 s. 144);
„Najwidoczniej materializował się...” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 131).
Jezus Bóg w ciele Russell nie wzbraniał się nazywać Jezusa ‘wcielonym Bogiem’:
„A że był takim, wnioskujemy z Jego słów do ucznia Filipa, który prosił o pokazanie mu Ojca, ‘Ten kto mnie ujrzał, ujrzał i Ojca’ - ten ujrzał podobieństwo Boga ucieleśnionego ‘Bóg objawił się cieleśnie’.” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 148);
„Nigdy nie było, nigdy nie będzie i nigdy nie mogło być lepszego i zupełniejszego objawienia Boga ludziom, jak w osobie Chrystusa Pana; bo On ‘stał się ciałem,’ był ‘Bogiem objawionym w ciele.’ (1 list do Tym. 3:16)” („Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem” 1920 [ang. 1899] s. 84).
Towarzystwo Strażnica naucza, że Jezus „nie jest (nie był) Bogiem wcielonym w człowieka” („Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” 2003 s. 189).
Jezus Bóg w ciele Russell nie wzbraniał się nazywać Jezusa ‘wcielonym Bogiem’:
„A że był takim, wnioskujemy z Jego słów do ucznia Filipa, który prosił o pokazanie mu Ojca, ‘Ten kto mnie ujrzał, ujrzał i Ojca’ - ten ujrzał podobieństwo Boga ucieleśnionego ‘Bóg objawił się cieleśnie’.” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 148);
„Nigdy nie było, nigdy nie będzie i nigdy nie mogło być lepszego i zupełniejszego objawienia Boga ludziom, jak w osobie Chrystusa Pana; bo On ‘stał się ciałem,’ był ‘Bogiem objawionym w ciele.’ (1 list do Tym. 3:16)” („Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem” 1920 [ang. 1899] s. 84).
@@@Towarzystwo Strażnica naucza, że Jezus „nie jest (nie był) Bogiem wcielonym w człowieka” („Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” 2003 s. 189).
Jezus Wszechmocny Russell nauczał, że Jezus od zmartwychwstania jest Wszechmogącym i posiadającym wszechmoc:
„Ich wskrzeszony Pan zaprawdę zmienił się bardzo i to nie tylko w osobistym wyglądzie - ukazuje się raz tu, raz tam, i znowu w innem miejscu i w inny sposób, objawiając tem swą ‘wszechmoc’ - ale zmienił się także w swojej naturze, w swej istocie” („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 130);
„Który jest i który był, i który przyjść ma, On Wszechmogący. - »Od chwili zmartwychwstania datuje się poselstwo ‘Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi’ (Mt 28:18). Z tego wynika, iż dopiero od tej pory Jezus mógł być nazwany Wszechmogącym« - Z. 93-115” („Dokonana Tajemnica” 1925 [ang. 1917] s. 16; cytat z ang. Strażnicy z 1893 r. s. 115).
Towarzystwo Strażnica od końca lat 20-tych XX wieku naucza, że Jezus „nie jest (nie był) Bogiem Wszechmocnym” („Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” 2003 s. 189).
Jednak wcześniej potrafiło wszechmoc Chrystusa wyznawać:
„ten Wszechmocny, który obecnie ma tytuł Jezusa Chrystusa, tak samo jak i inne tytuły, był tym, który stworzył wszystkie rzeczy. (...) Nic nie było stworzone bezpośrednio przez Wszechmogącego Boga po stworzeniu Logosa, lecz wszystko już wtedy było stwarzane przez Jego Umiłowanego” („Stworzenie” 1928 [ang. 1927] s. 14).
Imię Jezusa i Jehowy Za czasów Russella imię Jezusa było przede wszystkim głoszone:
„Wśród założycieli Towarzystwa (...) byli tacy, którzy Panu nieograniczenie byli oddani i którzy byli wzorem tych, co otrzymali uznanie Pana. (...) Dla imienia Pańskiego wierni cierpliwie znosili powstałe stąd doświadczenia, gorliwie kontynuując powierzona im pracę. W owym czasie większy był kładzony nacisk na imię Jezusa aniżeli na imię Jehowy” („Światło” 1930 t. 1, s. 18).
Towarzystwo Strażnica od roku 1925 zaczęło kłaść nacisk na imię Jehowa:
„W roku 1925 zaszło więcej ważnych zdarzeń! Na pierwszy plan wysunął się godny uwagi fakt, iż nadeszła pora, aby Bóg uświetnił swoje imię” (Strażnica Rok CII [1981] Nr 24 s. 16).
Jezus Bóg - Rz 9:5 Russell identyfikował Boga z Rz 9:5 z Jezusem:
First came ‘the Lord Jesus, the only begotten of the Father, full of grace and truth,’ who was the forerunner; none could precede him, all who would be associated must be followers and under his control and direction for he is the ‘Head over all, God blessed forever.’ (Rom 9:5) (ang. Strażnica 15.05 1903 s. 149).
Patrz też ang. Strażnice: 15.11 1909 s. 345; 01.11 1913 s. 327; 01.12 1913 s. 359.
Towarzystwo Strażnica przynajmniej od roku 1950, gdy wydało swój NT, naucza, że Bogiem w Rz 9:5 nazwany jest Ojciec, a nie Syn Boży („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 379-380).
Jezus Alfa i Omega Ap 21:6 Russell nazywał Jezusa „Alfą i Omegą”:
„Sam Jezus mówi te same rzeczy chociaż innemi słowami, iż On był: ‘Początkiem stworzenia Bożego’. (Objawienie 3:14). On był ‘Początkiem i końcem, pierwszym i ostatnim. Alfa i Omega.’ (Objawienie 21:6)” („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 54);
„[Ap] 22:13. Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec pierwszy i ostatni. - ‘Pan nasz powiada nam po wiele razy (Zobacz Obj. 1:8, 11, 17; 2:8; 3:14; 21:6), że On jest Początkiem i Końcem ze stworzeń Bożych.’ - Z.’93-115” („Dokonana Tajemnica” 1925 [ang. 1917] s. 401; cytat z ang. Strażnicy 1893 r. s. 115).
Towarzystwo Strażnica, w roku 1930, w wydanej książce pt. „Światło” nie odnosi już do Jezusa tytułu „Alfa i Omega”, w żadnym z wersetów biblijnych (Ap 1:8, 1:11, 21:6, 22:13).
Naucza ono, że tytuł ten dotyczy tylko Boga Ojca (patrz „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 372-373).
Związanie szatana Russell nauczał, że szatan jest „wiązany” paruzją Jezusa i prawdą:
„to jednak czas przejściowy, czyli czas, w którym obecny książę świata tego ‘mocarz’ jest wiązany, a jego domownicy wypędzani są z panowania (...) (C 384)” („Dokonana Tajemnica” 1925 [ang. 1917] s. 359; cytat z „Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [ang. 1891] s. 384).
Jednak w polskiej edycji książki pt. „Przyjdź Królestwo Twoje” słowa te zostały zmienione niezgodnie z oryginałem angielskim:
„obecny książę, ‘mocarz’ będzie wiązany” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [1891] s. 384).
Por. ang. edycja z roku 1919:
prince, the ‘strong man’, is being bound (ang. „Przyjdź Królestwo Twoje” 1891 s. 341; patrz identycznie ang. „Dokonana Tajemnica” 1917 s. 300).
Towarzystwo Strażnica od roku 1924 naucza, że szatan nie jest „wiązany” czy „związany”:
„Nawet pomiędzy dziećmi Bożymi, które się zupełnie poświęciły czynić wolę Jehowy, wiele z nich do niedawno myślało, że diabeł od pewnego czasu jest już związany i trzymany w więzieniu. Dopiero w roku 1924 jasne się stało na podstawie dowodów Pisma Św., że szatan nie jest związany...” („Światło” 1930 t. II, s. 325);
„Tak więc Pan pozwala, aby światło prawdy przyświecało, a prawda wiąże Szatana wraz z jego złym wpływem na ziemi. I to jest dowód obecności Pańskiej” („Harfa Boża” 1921 s. 263).
Wyrzucenie szatana z nieba Russell nauczał, że szatan został przed wiekami wyrzucony z nieba:
„prorok przystępuje do opisu, jaki pierwotnie stosuje się do postępowania samego Szatana, a w dalszym znaczeniu stosuje się do wzrostu i upadku naturalnego Babilonu, a jeszcze w dalszem znaczeniu do wzrostu i upadku mistycznego Babilonu: - ‘Jakoż to żeś spadł z nieba, o jutrzenko! która wschodzisz rano? (...) - Izaj. 14:12-17’.” („Nowe Stworzenie” 1919 [ang. 1904] s. 768).
Towarzystwo Strażnica od roku 1925 naucza, że szatan został w roku 1914 lub 1918 wyrzucony z nieba:
„Pan objawił i spowodował ogłoszenie w Strażnicy z dnia 1 kwietnia 1925 r. następujących prawd: że w niebie odbyła się walka, że szatan strącony został z nieba” („Światło” 1930 t. I, s. 241);
„W roku 1925 poznali ci wierni, że Królestwo się rozpoczęło, że szatan został strącony z nieba i że teraz musi ograniczyć swoją działalność do ziemi” („Światło” 1930 t. II, s. 326);
„W roku 1914 szatan strącony został z nieba na ziemię...” („Królestwo nadzieja świata” 1931 s. 23);
„istnieją biblijne powody, aby przypuszczać, że w czasie dorocznego obchodu Wieczerzy Pańskiej w dniu 26 marca 1918 roku Szatan Diabeł został zrzucony na ziemię” („Bądź wola Twoja na ziemi” 1964 rozdz. 13 par. 13);
„A zatem owym wiechrzycielem jest Szatan Diabeł, a usunięcie go z nieba w roku 1914 oznaczało...” (Strażnica Nr 3, 2004 s. 20).
1260 dni - Ap 11:3 Russell nauczał, że 1260 dni z Ap 11:3 to 1260 lat, liczone od 539 r. do 1799 r. („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 287; „Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [ang. 1891] s. 126-127). Wykładnię Russella Towarzystwo Strażnica porzuciło w roku 1930. Od roku 1977 (po dwóch zmianach) naucza następująco:
czas 1260 dni liczy się od XII 1914 r. do VI 1918 r. (Strażnica Nr 15, 1994 s. 31; por. Our Incoming World Government - God’s Kingdom 1977 rozdz. 8 - od 28 XII 1914 do 21 VI 1918).
1260 dni - Ap 12:6, 14 Russell nauczał, że 1260 dni z Ap 12:6, 14 to 1260 lat, liczone od 539 r. do 1799 r. („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 96, 287).
Por. od 538 r. do 1798 r. („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 46).
Wykładnię Russella Towarzystwo Strażnica porzuciło w roku 1925. Od wtedy organizacja ta naucza następująco:
czas 1260 dni liczy się od wiosny 1919 r. do jesieni 1922 r. („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 184; por. Strażnica 15.04 1925 s. 120).
Por. od 538 r. do 1798 r. („Złoty Wiek” 15.04 1927 s. 235).
1260 dni - Dn 7:25, 12:7 Russell nauczał, że 1260 dni z Dn 7:25 i 12:7 to 1260 lat, liczone od 539 r. do 1799 r. („Nadszedł Czas” 1919 [ang. 1889] s. 96). Wykładnię Russella Towarzystwo Strażnica porzuciło w roku 1930. Od roku 1977 (po dwóch zmianach) organizacja ta naucza następująco:
czas 1260 dni liczy się od XII 1914 r. do VI 1918 r. („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 301; por. Our Incoming World Government - God’s Kingdom 1977 rozdz. 8).
1290 dni - Dn 12:11 Russell nauczał, że 1290 dni z Dn 12:11 to 1290 lat, liczone od 539 r. do 1829 r. („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [ang. 1891] s. 83; „Co mówi Pismo Święte o powrocie naszego Pana? - Jego parousia, epifania i apokalupsis” 1923 [ang. 1900] s. 32). Wykładnię Russella Towarzystwo Strażnica porzuciło w roku 1930. Od wtedy organizacja ta naucza następująco:
czas 1290 dni liczy się od I 1919 r. do IX 1922 r. („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 301; por. „Światło” 1930 t. II, s. 21-22).
1335 dni - Dn 12:12 Russell nauczał, że 1335 dni z Dn 12:12 to 1335 lat, liczone od 539 r. do 1874 r. („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [ang. 1891] s. 83; „Co mówi Pismo Święte o powrocie naszego Pana? - Jego parousia, epifania i apokalupsis” 1923 [ang. 1900] s. 32). Wykładnię Russella Towarzystwo Strażnica porzuciło w roku 1930. Od wtedy organizacja ta naucza następująco:
czas 1335 dni liczy się od IX 1922 r. do V 1926 r. („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 301; por. „Światło” 1930 t. II, s. 22-23, 165).
Ilustracje w publikacjach W publikacjach za czasów Russella nie było żadnych rysunków Boga, Jezusa Apostołów, zdjęć itp. Wyjątkiem są wykresy planu wieków, zestawienia i ryciny Wielkiej Piramidy oraz książka „Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” (1914), która jest ‘scenariuszem’ do wyświetlanej „Fotodramy” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 56).
Oczywiście na okładce Strażnicy było zamieszczane też ‘logo’ Towarzystwa Strażnica tzn. wieża strażnicza oraz krzyż i korona:
„Przez wiele lat Badacze Pisma Świętego przywiązywali wielką wagę do krzyża (...) Nosili nawet znaczek przedstawiający krzyż i koronę. (...) Przez kilkadziesiąt lat symbol ów widniał także na stronie tytułowej czasopisma Strażnica” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 20).
Po śmierci Russella już w wydanej w roku 1917 książce pt. „Dokonana Tajemnica” pojawia się wiele rysunków (bezbarwne). To samo dotyczy też książki pt. „Harfa Boża” (1921). Później pojawiają się nawet kolorowe obrazy (dzieła sztuki) np. „Rząd” 1928 s. 133-136, 233-236, 301-304. Z czasem intensywność zamieszczania obrazków, zdjęć itp. wzrastała. Dziś Towarzystwo Strażnica tak to uzasadnia:
„Ilustracje przykuwają wzrok i częstokroć skuteczniej niż słowo pisane potrafią utrwalić w pamięci ważną myśl. Pewna matka opowiada, ile otuchy dodała jej treść jednej z takich rycin: ‘Bardzo podobają mi się rysunki zamieszczone w książce pt. Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, gdyż zawsze trafiają w sedno omawianego zagadnienia’ (...) Ta 256-stronicowa książka zawiera ponad 150 ilustracji, w większości barwnych. Chętnie ją Państwu udostępnią i pomogą przestudiować mieszkający w pobliżu Świadkowie Jehowy” (Strażnica Nr 16, 1990 s. 32).
Obecnie nie tylko na ilustracjach ukazywani są Jezus, Apostołowie, patriarchowie i Świadkowie Jehowy ale i Jehowa (np. „Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 75, 78; „Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 164; Strażnica Nr 23, 1999 s. 15; „Proroctwo Izajasza światłem dla całej ludzkości” 2000 t. 1, s. 91).
Natomiast w „Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata” (1997) podano:
„Używanie wizerunków (...) znieważa Boga”;
„Sporządzanie wizerunku Boga jest niemożliwe” (s. 1660).
Posiadanie brody Russell posiadał brodę i to obfitą. Publikacje Towarzystwa Strażnica ukazują go na wielu zdjęciach (np. „Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 42, 53, 58, 64, 121, 128, 130, 208, 255, 405, 420, 560-562, 625, 644, 646, 719).
Również ojciec Russella i wielu jego współpracowników miało brody np. G. Storrs, N. Barbour, (j/w. s. 43, 46, 48) i inni (j/w. s. 209, 412, 420-421). Najdłużej ją chyba posiadał zmarły w roku 1947 W. Van Amburgh (j/w. s. 622, 653) i był on prawdopodobnie ostatnim, który nie pozwolił jej sobie zgolić (był on sekretarzem-skarbnikiem Towarzystwa Strażnica; patrz też Strażnica Rok CV [1984] Nr 7 s. 17).
Towarzystwo Strażnica tak wspomina te dwie znane osoby z brodami:
„Dlatego na zdjęciach z tego okresu widać, że C. T. Russell, pierwszy prezes Towarzystwa Strażnica, i jego współpracownik W. E. Van Amburgh nosili eleganckie, starannie przystrzyżone brody, które w tamtych czasach dodawały im godności i były najzupełniej stosowne” (Przebudźcie się! Nr 2, 2000 s. 24).
Paradoksem jest to, że broda Russella stała się powodem do zaprzestania posiadania jej przez głosicieli Towarzystwa Strażnica. Oto wspomnienie tej organizacji dotyczące roku 1923:
„brat Balzereit zwrócił się do brata Rutherforda z prośbą o zezwolenie na kupno prasy rotacyjnej. Brat Rutherford wyraził zgodę, lecz pod jednym warunkiem. Zauważył bowiem, że brat Balzereit z biegiem lat zapuścił brodę bardzo podobną do brody brata Russella, a w ślad za nim poszli inni bracia, którzy chcieli wyglądać tak jak brat Russell. Nie chcąc, aby to doprowadziło do ubóstwiania stworzeń, brat Rutherford chciał temu położyć tamę. Dlatego też podczas swej następnej wizyty poinformował brata Balzereita w obecności całej rodziny Betel, że może zakupić prasę rotacyjną, ale tylko pod warunkiem zgolenia brody. Brat Balzereit z ciężkim sercem zgodził się na to i udał się do fryzjera” („Działalność Świadków Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych” 1975 s. 15).
Od tej pory żaden ze Świadków Jehowy nie posiada brody (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 12 s. 10). Również aż do roku 1968 przedstawiano w publikacjach Jezusa bez brody, co zmieniono właśnie od tego roku:
„Jezus nosił brodę; dlatego rysunki przedstawiające jego postać w przyszłych publikacjach Towarzystwa Strażnica będą zgodne ze świadectwami Pisma świętego” (Strażnica Nr 24, 1968 s. 13).
Jednak właśnie patriarchów z brodami do roku 1950 wyczekiwali Świadkowie Jehowy:
„Przez wiele lat lud Jehowy sądził, że wierni mężowie z dawnych czasów, tacy jak Abraham, Józef i Dawid, zmartwychwstaną przed końcem tego niegodziwego systemu rzeczy. (...) W punkcie kulminacyjnym pasjonującego wykładu biblijnego mówca zapytał: ‘Czy uczestników tego międzynarodowego zgromadzenia ucieszy wiadomość, że TERAZ, TUTAJ, pośród nas, jest wielu przyszłych KSIĄŻĄT NOWEJ ZIEMI?’ Cóż za ożywienie wywołało to pytanie! (...) Byłam pewna, że lada moment wyłoni się jeden lub kilku starożytnych mężów’ (siostra Dwight T. Kenyon). ‘(...) Jestem pewien, że gdyby do podium podszedł ktoś z długą brodą, tłumu nie dałoby się powstrzymać’ (L. E. Reusch)” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 102).
Rok 1918 i oczekiwania Russell o roku 1918 wyraził podobno taką oto opinię:
„Podajemy tu list jednego pracownika z Bethel, napisany na krótko po śmierci Pastora Russella: ‘Około trzy miesiące temu zadałem kilka pytań przy stole, a ostatniem pytaniem było: »Ponieważ wiem teraz, że żydowski czas ucisku skończył się dopiero w R. P. 73, jak o tem dokładnie przekonałem się na podstawie dzieł historyków, zapytuję się tedy: czego mamy spodziewać się w równorzędnym roku 1918« Brat Russell dał to pytanie trzem wybitnym braciom do rozwiązania, ale wszyscy trzej odpowiedzieli, że nie wiedzą, chociaż chcieliby dowiedzieć się, czego należy się spodziewać. Wówczas brat Russell kazał mnie samemu odpowiedzieć. Rzekłem więc »Wobec tego, że R. P. 73 był świadkiem kompletnego obalenia nominalnego naturalnego Izraela w Palestynie więc w równorzędnym roku 1918 powinniśmy się spodziewać kompletnego obalenia nominalnego duchowego Izraela, czyli upadku Babilonu. (Obj. 18.)« Pastor Russell rzekł wówczas: »Całkiem słusznie. Właśnie to nastąpi«’.” („Dokonana Tajemnica” 1925 [ang. 1917] s. 152).
Towarzystwo Strażnica od roku 1922, by pokazać iż ‘coś’ stało się z Babilonem w roku 1918, zaczęło nauczać, że właściwie to Bóg dopiero zaczął wtedy osądzać „systemy nominalne” czyli Babilon:
„Wierzymy przeto, że dzień przygotowania skończył się roku 1914, oraz że w roku 1918 lub koło tego, Pan przyszedł do swojej Świątyni. To przyjście do świątyni było sądem. (...) Sąd ten ma być na Kościół prawdziwy, jako też na systemy nominalne” (Strażnica 01.12 1922 s. 366).
Później organizacja Świadków Jehowy dla roku 1918 przydzieliła aż dziewięć kolejnych wydarzeń związanych z ich działalnością i wiarą (patrz „Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” 2003 s. 96).

Po przyglądnięciu się powyższym osiemdziesięciu (!) naukom i zwyczajom (w trzech częściach tego artykułu), warto tu zacytować słowa Towarzystwa Strażnica o C. T. Russellu:

„Literatura wydawana za życia Charlesa Taze Russella, pierwszego prezesa Towarzystwa Strażnica, nie była doskonała; nie była też doskonała za J. F. Rutherforda następnego prezesa Towarzystwa Strażnica. Coraz jaśniejsze światło padające na Słowo Boże, jak również fakty historyczne, po wielokroć aż do naszych dni wskazywały, w czym należy wprowadzić poprawki takiego czy innego rodzaju” (Strażnica Rok C [1979] Nr 23 s. 14).

 

Po przedstawieniu tak bogatego materiału, teraz sami oceńmy, czy organizacja ta dokonała tylko poprawek „takiego czy innego rodzaju”, czy wręcz odrzuciła lub zmieniła prawie wszystkie nauki C. T. Russella.

Zadajmy sobie też następujące pytania.

Czy w związku z tym, ten dawny prezes Towarzystwa Strażnica ostałby się w tej organizacji dziś, czy raczej byłby wykluczony z niej?

Czy którakolwiek jego nauka może powodować, że obecnie moglibyśmy nazywać Świadków Jehowy „russellitami”?

Czy tylko zaprzeczanie Trójcy Świętej, duszy nieśmiertelnej, istnieniu piekła powoduje, że Świadkowie Jehowy mają jakąkolwiek łączność ze swym dawnym prezesem?

Na te ostatnie pytanie możemy odpowiedzieć, że nie tylko C. T. Russell zaprzeczał tym chrześcijańskim naukom, więc łączność dzisiejszych głosicieli z nim poprzez te wykładnie jest tylko iluzoryczna.

Nam zaś wydaje się, że jedynie co łączy obecnych Świadków Jehowy ze swym dawnym prezesem, to tylko to, że założył on Towarzystwo Strażnica, czyli organizację do której oni dziś należą. Oni zaś przez lata wywrócili ‘do góry nogami’ prawie wszystkie jego nauki.

Oczywiście różnych nauk Russella i Świadków Jehowy jest o wiele więcej. My wybraliśmy tu ich 80, tych najbardziej znanych. Zainteresowanych innymi różnicami w wykładni wyżej wymienionych odsyłamy do badaczy Pisma Świętego, którzy nadal podtrzymują interpretację C. T. Russella. Zapewne oni potrafią wymienić o wiele więcej rozbieżności doktrynalnych istniejących między dawnym prezesem Towarzystwa Strażnica, a organizacją Świadków Jehowy.

Russellowi zaś dedykujemy słowa jego własnej organizacji:

„Niewłaściwe poglądy, wierzenia i praktyki są stopniowo zarzucane, a kto decyduje się przy nich obstawać, odchodzi razem z nimi” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa” 1995 s. 641).

 

Na koniec składam podziękowanie Szymonowi i J. Romanowskiemu z Warszawy, którzy w pewien sposób zmobilizowali mnie do zebrania powyższego materiału.

poprzednia część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2024