Inne teksty wczesnochrześcijańskie o niedzieli

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część Niedziela "Dniem Pańskim" chrześcijan. Polemika z nauką adwentystów i innych sabatarian nastepna część

9) Omówimy tu: pisma wczesnochrześcijańskie, apokryfy, świadectwa Żydowskie i gnostyczne oraz pogańskie.

 

Po rozpatrzeniu świadectw wczesnochrześcijańskich o niedzieli z lat 90-150 omówimy tu te, które powstały po nich. Ponieważ tych tekstów jest bardzo wiele, dlatego cytując je skupimy się tylko na tych z lat 150-250. Wyjątkowo, z powodu wspominania w nich szabatu, przytoczymy fragmenty z IV wieku („Konstytucje Apostolskie”). Teksty z lat 250-500 właściwie tylko dokładniej teologicznie omawiają naszą problematykę, nie wnosząc nic nowego do samych początków niedzieli. Z powodu ich wielości i obszerności zagadnienia, jak i dlatego, że dla szeregowych sabatarian nie stanowią one żadnej wartości (!), pominiemy cytowanie tu tych świadectw, pozostawiając zainteresowanym pole na indywidualne zgłębianie zagadnienia, chociażby poprzez teksty wskazane przez Bacchiocchiego. Na ogół cytuje on i przytacza pisma patrystyczne rzetelnie, jedynie jego komentarze do nich, jak zauważył Bianchi, są często „odmienne”, a nawet „przeciwne”, niż innych uczonych. Również katolicka publikacja ks. H. Pietrasa pt. „Dzień Święty” (Kraków 1992) zawiera najważniejsze teksty dotyczące naszej problematyki aż do VI wieku (fragmenty dzieł pisarzy chrześcijańskich, akta synodalne i zarządzenia władz świeckich).

Rozdział ten stanowi archiwum tekstów o niedzieli. Zostały one w większości omówione w dalszej części naszej pracy, w innych rozdziałach, w których ich tematyka wiąże się z omawianym zagadnieniem.

Oto wspomniane teksty:

Dionizy z Koryntu (II w.) - „Dzisiaj obchodziliśmy święty dzień Pański i czytaliśmy List Wasz, a będziemy go ku zbudowaniu naszemu zawsze odczytywali, tak samo jak ten, który pisaliście dawniej przez Klemensa (†101)” („List Dionizego do Rzymian”; cytat za „Historia Kościoła” Euzebiusza, IV:23,11).

 

Ireneusz (ur. 130-40) pisząc o Wielkanocy zaznaczył:

„jest to święto ważne na równi z dniem Pańskim” (Fragm. 7; cytat za „Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985, s. 223, por. s. 19).

Po tych słowach dziwne (!) wydaje się stwierdzenie Z. Łyko:

„Polikarp (...) oraz Ireneusz, uczeń Polikarpa, również nie znali niedzieli jako dnia Pańskiego, a wiele przemawia za tym, że mężowie ci święcili sobotę” („Nauki Pisma Świętego” W-wa 1989, s. 203).

Ciekawe, że wbrew Z. Łyko, nawet (jak widzimy) Bacchiocchi cytuje powyższy fragment Ireneusza i go nie kwestionuje. Nie wiem też gdzie w pismach wczesnochrześcijańskich Łyko wyczytał, że Ireneusz „święcił sobotę”. Jaki jest zaś stosunek Ireneusza do szabatu przedstawiliśmy w artykule „Czy ‘Dniem Pańskim’ chrześcijan powinien być szabat? Polemika z nauką adwentystów i innych sabatarian” (opublikowany na www.trinitarians.info).

Ireneusz opowiadał się też za niedzielną Wielkanocą, co potwierdza Euzebiusz (ur. 260):

„Pomiędzy innymi pisał list także Ireneusz w imieniu braci w Galii, których był zwierzchnikiem. Stwierdza wprawdzie, że tylko w niedzielę należy obchodzić tajemnicę zmartwychwstania Pańskiego, ale wzywa Wiktora [papieża] w odpowiedni sposób, by nie odłączał całych kościołów bożych, które zachowują tradycję pradawnego zwyczaju [14 nisan]...” („Historia Kościoła” V:24,11).

Jeśli chodzi o Polikarpa (69-156) to mamy nadzieję, że Łyko nie sądzi aby on wcale nie znał chrześcijańskiej niedzieli, chodzi mu tylko o termin „Dzień Pański”. Wyrażamy też nadzieję. że nasz adwentysta wie, że w sprawie Niedzieli Zmartwychwstania i 14 nisan dyskutował on z papieżem (patrz pkt 11). Prócz tego Łyko sam pisał, że przed chrześcijanami terminem „Dzień Pański” niedzielę oznaczali poganie (patrz pkt 3). Jakże więc wg niego Polikarp nie mógł o tym słyszeć?

 

Klemens Aleksandryjski (ur. 150) - „A zatem dzień siódmy [sobota] ogłoszony został jako dzień odpoczynku oraz przez powstrzymanie się od zła stał się czasem przygotowania do dnia stanowiącego prapoczątek stworzenia świata [niedziela], stając się dla nas dniem odpoczynku, zaś istotowo to dzień samego początku świata (...) Od tego dnia świeci nam pramądrość i poznanie” („Kobierce” VI:138,1-2).

„[Chrześcijanin] wypełnia przykazanie zawarte w Ewangelii i czyni ten dzień dniem Pańskim, w którym odrzuca wszelką myśl złą (...) w ten sposób czcząc w sobie zmartwychwstanie Pana” („Kobierce” VII:76,4).

Klemens udowadnia też poganom, na podstawie ich własnych pism, że oni sami zapowiadają niedzielę jako Dzień Pański:

„A dzień Pański tak zapowiada Platon w dziesiątej księdze Państwa: ‘Kiedy każdy z tych, co byli na łące, kończył swój siódmy dzień, musiał wstać i ósmego dnia ruszać w drogę...’. Przez łąkę należy rozumieć sferę nieruchomą, jako swojską i pogodną krainę, miejsce pobytu ludzi pobożnych. A przez siedem dni - pojedynczy ruch siedmiu planet i wszelką pracowitą działalność zmierzającą do mety odpoczynku. Wędrówka zaś poza gwiazdy krążące prowadzi do nieba, to znaczy do ósmego ruchu i do ósmego dnia” („Kobierce” V:106,2-4).

 

Bardesanes (ur. 154) - „W jakiejkolwiek krainie przebywamy wszyscy nosimy jedno imię chrześcijan, gromadzimy się w dniu Pańskim, a w oznaczonych dniach wstrzymujemy się od pokarmów” („Księga ustaw regionalnych” 46; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 98).

 

Tertulian (ur. 155) - „Ale - powiesz - jak będziemy mogli się zebrać, w jaki sposób sprawować niedzielną uroczystość? Oczywiście tak, jak Apostołowie, ubezpieczeni wiarą, a nie pieniędzmi. Jeżeli wiara może góry przenosić, to daleko bardziej żołnierza. Bądź ubezpieczony mądrością, nie przekupstwem. Nie będziesz zaraz zabezpieczony przed ludźmi, jeżeli przekupisz urzędników policyjnych. (...) Wreszcie, jeżeli nie możesz urządzić zebrania za dnia, masz noc [por. Dz 20:7n.]; światło Chrystusa ją rozjaśnia. Czy nie możesz tworzyć małych grup, jeśli przecież Kościół jest już tam, gdzie jest trzech? Lepiej, żebyś nie widział tych twoich tłumów, niż miałbyś się zaprzedać w niewolę” („O ucieczce w czasie prześladowania” 14:1; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 112).

„Sakrament Eucharystii w czasie wieczerzy i dla wszystkich udzielony przez Pana przyjmujemy na zgromadzeniach przed wschodem słońca nie z ręki innych, lecz tylko z ręki przewodniczących. Ofiary za zmarłych składamy w określonym dniu ich narodzin [dla nieba]. Post i modlenie się na klęczkach w dniu Pańskim uważamy za rzecz niedozwoloną. Tą samą wolnością cieszymy się od dnia Paschy do Zesłania Ducha Świętego. Z trwogą przestrzegamy, by nic z Kielicha ani nawet Chleba naszego nie strząsnąć na ziemię. Przy każdym kroku (...) przy układaniu na spoczynek, przy siadaniu i przy każdej czynności dnia codziennego znaczymy czoło znakiem krzyża” (De Corona 3; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 113).

„Poganie są wierniejsi od nas swojej religii, gdyż nie uznają za swoje żadnego ze świąt chrześcijańskich. Nie obchodzą z nami niedzieli ani Zesłania Ducha Św. choć je znają, gdyż boją się, by ich nie uznano za chrześcijan. My zaś nie drżymy o to, by nas nie miano za pogan. Jeśli chodzi o odpoczynek dla ciała, masz nie tylko parę dni, ale wiele. Poganie bowiem mają tylko jeden dzień świąteczny w roku, a ty masz co osiem dni [por. J 20:26]. Weź poszczególne święta różnych narodów i policz: nie wypełnią nawet okresu Pięćdziesiątnicy” („O bałwochwalstwie” 14:7; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 53).

„Inni bardziej po ludzku sądzą, że słońce jest bogiem chrześcijan, jako, że jest rzeczą znaną, iż podczas modlitwy zwracamy się na wschód, albo że cieszymy się w dniu słońca. Czy inaczej postępujecie? Czy wielu spośród was uwielbiając niekiedy ciała niebieskie nie porusza wargami o wschodzie słońca? Faktycznie jesteście tymi, którzy do spisu tygodnia przyjęliście słońce, jako podstawę siedmiodniowego tygodnia, a... [przypis: Tekst zepsuty] z samych dni wybraliście jeden, w którym unikacie kąpieli, lub odkładacie ją na wieczór, względnie dbacie o odpoczynek, lub posiłek. Czyniąc to, odstępujecie sami od własnej, a przechodzicie do obcej religii. Żydowskimi bowiem świętami są szabaty i czyste potrawy i żydowski kult świec i posty razem z chlebami przaśnymi, oraz modlitwy nad brzegami rzek. Przecież to wszystko obce jest dla waszych bogów. Dlatego, - że nie odstąpię od obranej drogi - zauważacie podobieństwo wy, którzy zarzucacie nam kult słońca i jego dnia, że nie jesteśmy zbyt daleko od Saturna i waszych szabatów!” („Do pogan” I:13).

     „Inni przynajmniej więcej ludzką i więcej do prawdy podobną opinię mają o nas i słońce uważają za naszego boga. Może nawet do Persów będziemy zaliczeni, chociaż słońca na płótnie wymalowanego nie czcimy, ponieważ je mamy zawsze na jego drodze niebieskiej. Ostatecznie podejrzenie to stąd pochodzi, ponieważ jest rzeczą wiadomą, że my modlimy się zwróceni ku wschodowi. Ale i z was wielu nieraz pragnąc pomodlić się do swoich niebian, porusza wargami ku wschodowi słońca. Podobnie, jeśli dzień słońca poświęcamy radości, ale z całkiem innego powodu aniżeli ze czci dla słońca, bo stoimy chyba zaraz za tymi, którzy dzień Saturna na próżnowanie i uczty poświęcają, przy czym naturalnie odstępują od żydowskich zwyczajów, nie znając ich dobrze” („Apologetyk” 16:9-11).

„My zgodnie z tradycją powinniśmy jedynie w dniu zmartwychwstania Pańskiego wstrzymać się nie tylko od klęczenia, ale nawet od każdego znaku lęku i pochodzącej z niego służby, odkładając nawet zajęcia, aby nie dać miejsca diabłu. Podobnie postępujemy w okresie Zielonych Świąt, który święcimy z tą samą radością” („O modlitwie” 23).

„Najbardziej uroczystym dniem [dla] chrztu jest Wielkanoc. (...) Następnie okres Zielonych Świąt jest również stosowny dla udzielania chrztu. Jest to okres najradośniejszy tak z powodu częstego ukazywania się Zmartwychwstałego wśród uczniów, jak również przekazanie nam daru Ducha św., i wreszcie objawienia nadziei na ponowne przyjście Pana. Albowiem, jak wstąpił do nieba, tak przyjdzie ponownie, to znaczy w Zielone święta. Lecz również i Jeremiasz, gdy mówi: ‘I zgromadzą ich z najdalszego krańca ziemi w owym dniu uroczystym’ [Jr 31:8], wskazywał na Wielkanoc i Zielone święta, które są dniami uroczystymi w najwłaściwszym sensie. Poza tym każdy dzień Pański, każda godzina, każda chwila jest stosowna dla udzielania chrztu. Zresztą, jeśli nawet w uroczystości jest jakaś różnica, to dla łaski nic to nie znaczy” („O chrzcie” 19).

„Straż zaś albo będzie trzymał przy innych bardziej niż przy Chrystusie, albo będzie ją miał w niedzielę, kiedy nie będzie wcale czuwał dla Chrystusa? I będzie stał na warcie przy świątyniach, których się wyrzekł?” („O wieńcu” XI:3).

 

Hipolit Rzymski (ur. przed 170) - „W niedzielę biskup, jeśli może, sam rozdziela komunię całemu ludowi...” („Tradycja Apostolska” 22; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 98).

„Święcenia biskupie ma otrzymać ten, kto zostanie wybrany (...) kiedy zostanie ogłoszony i spodoba się wszystkim, niech zbiorą się wszyscy w niedzielę, z kapłanami i obecnymi biskupami...” („Tradycja Apostolska” 2; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 98).

 

Orygenes (ur. 185) - „Zmartwychwstanie Pańskie obchodziliśmy nie tylko raz w roku, ale ciągle, każdego ósmego dnia [por. J 20:26]” („Homilie o Księdze Izajasza” 5:2).

„Nieczysty jest [człowiek] aż do ósmego dnia. Nim nastał ósmy dzień Pana Jezusa Chrystusa, cały wszechświat był nieczysty i nieobrzezany. Gdy jednak nadszedł ósmy dzień zmartwychwstania Chrystusa, wszyscy zostali oczyszczeni w obrzezaniu Chrystusa, i jak mówi Apostoł, wraz z Nim pogrzebani i z Nim zmartwychwstali [Kol 2:12]. A jako, ze nasza dusza oczyszcza się przez podstawowe nauczanie wprowadzające nas w kwestie etyczne i udoskonalające nas w poznaniu Go, użyto tutaj liczby osiem dla każdej ze zwrotek [psalm podzielony jest na fragmenty zawierające po osiem wersetów]” („Komentarz do Psalmu 118 (119)” 1; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 38).

„Liczba osiem, która zawiera moc zmartwychwstania, jest symbolem świata, który ma nadejść, tak jak liczba siedem jest symbolem świata obecnego” („Komentarz do Psalmu 118” 164; cytat za „Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985, s. 314).

„Cóż więc sądzą [Żydzi] o zdaniu: ‘Będziecie zbierać przez sześć dni po kolei, a szóstego dnia zbierzecie podwójną ilość’? Okazuje się, że jako ‘szósty dzień’ wymieniony został ten, który poprzedza szabat, a który u nas zwie się ‘Parasceve’. Szabat zaś jest siódmym dniem. Pytam więc, którego dnia po raz pierwszy udzielono manny z nieba, i chcę porównać nasz dzień Pański z żydowskim szabatem. Otóż z Pism Bożych wynika, że po raz pierwszy manna została dana ziemi w dniu Pańskim. Jeżeli bowiem zgodnie ze słowami Pisma zbierano ją przez sześć dni po kolei, a potem przestano zbierać siódmego dnia, czyli w dzień szabatu, to nie ulega wątpliwości, że początek przypadł na pierwszy dzień, czyli na dzień Pański. Jeżeli zaś na podstawie Pism Bożych wiadomo, że w dzień Pański Bóg spuszczał mannę na kształt deszczu, a w szabat jej nie spuszczał, to niechaj Żydzi zrozumieją, że już wtedy nasza niebiańska niedziela została postawiona wyżej od żydowskiego szabatu i już wtedy wskazano, że w ich szabat nie zstępowała do nich żadna łaska Boża, że nie przyszedł do nich żaden chleb niebieski, którym jest słowo Boże. (...) Natomiast w nasz dzień Pański Pan zawsze zsyła mannę z nieba. Powiadam, że i dzisiaj Pan zsyła mannę z nieba!” („Homilia do Księgi Wyjścia” 7:5; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 55).

„21. Tymczasem święta państwowe, które są świętami tylko z nazwy, nie zawierają w sobie żadnych elementów wskazujących, że odnoszą się do kultu prawdziwego Boga (...) Naprawdę więc obchodzi święto ten, kto wykonuje swe obowiązki, wciąż się modli i nieustannie składa Bogu bezkrwawe ofiary w modlitwach. (...) 22. Jeżeli zaś kto wspomni o obrzędach, których dokonujemy w Dniach Pańskich, w Dniach Przygotowania (Parasceve), Paschy, czy Pięćdziesiątnicy, odpowiemy, że doskonały człowiek, w czynach, słowach i myślach należący do Słowa Bożego, które z natury jest Panem, zawsze obchodzi dni Jego i bez przerwy świętuje Dni Pańskie. Bez przerwy też przygotowuje się do prawdziwego życia, powstrzymuje się od rozkoszy doczesnego życia, które zwodzą wielu ludzi, nie karmi pragnień cielesnych, lecz poskramia swoje ciało i bierze je w niewolę, z zatem zawsze świętuje Dni Przygotowania i bez przerwy obchodzi Paschę; rozumie on, że naszą Paschą jest ofiarowany za nas Chrystus [1Kor 5:7] i że winien obchodzić święta ten, kto karmi się ciałem Słowa (...) nieustannie obchodzi dni Pięćdziesiątnicy, zwłaszcza wówczas, gdy udając się jak apostołowie Jezusowi do górnej komnaty poświęca czas na błagania i modlitwy. (...) 23. Natomiast przeciętny człowiek z tłumu wierzących, który nie chce albo nie może odprawiać wszystkich dni świątecznych, potrzebuje łaski, która za pomocą zmysłowych przykładów przypomniałaby mu o świętach, aby zupełnie o nich nie zapomniał. (...) życie w pełni zgodne z nakazami Słowa Bożego zawiera się nie w części dnia świętego, lecz w pełnym i ustawicznym święcie. Skoro więc wyjaśniliśmy nasze poglądy na temat świąt i porównaliśmy je z państwowymi uroczystościami Celsusa i pogan, pomyśl, czy nasze święta nie są o wiele bardziej czcigodne od obrzędów publicznych, podczas których świętuje się pragnienia cielesne, okazuje swe zuchwalstwo oraz zwraca się w stronę pijaństwa i rozpusty” („Przeciw Celsusowi” 8:21-23).

 

„Didaskalia” (tuż po 200) - „nie przedkładajcie doczesnych spraw waszego życia nad Boże Słowo, ale w dzień Pański zostawcie wszystko i spieszcie do kościoła. Bo czym usprawiedliwi się przed Bogiem ktoś, kto nie przychodzi w tym dniu słuchać zbawczego Słowa i karmić się boskim pokarmem na życie wieczne” (2:59,2-3; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 99).

„Sądy sprawujcie w drugim dniu tygodnia, aby nikt nie sprzeciwiał się waszym wyrokom; mając czas aż do soboty na dokończenie sprawy i na pogodzenie zwaśnionych w dzień Pański” (2:47,1; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 113).

„Są też takie lub tacy, którzy nie przychodzą na wspólną ucztę wspólnoty w niedzielę, aby uważać, ale śpią lub plotkują o różnych rzeczach, tak że i inni dostają się w szpony złego nieprzyjaciela przez nich...” (3:6,5; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 100).

„W pierwszym dniu tygodnia bądźcie zawsze radośni. Grzeszy, kto w pierwszym dniu tygodnia zasmuca swoją duszę” (5:20,11; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 59).

„Umiłowani bracia z ludu [Izraela], którzy uwierzyliście. Odrzućcie więzy, jakimi chcecie się krępować. Mówicie, że szabat jest ważniejszy niż niedziela, gdyż Pismo mówi, że Bóg uczynił wszystko w sześciu dniach, a w siódmym dopełnił wszystkich swoich dzieł i uświęcił je. Pytam was zatem, co jest pierwsze: Alef czy Tau? [pierwsza i ostatnia litera alfabetu hebrajskiego] To co jest większe, jest początkiem świata. Tak też przez Mojżesza powiedział Pan, Bóg: Na początku uczynił Bóg niebo i ziemię, a ziemia była niewidzialna i bezkształtna. A potem dodaje: I był dzień jeden [wg LXX], choć nie było jeszcze siódmego. Co więc określimy jako większe: co już powstało i trwa, czy też co jeszcze się nie ukazało, ani nie zostało zapowiedziane na przyszłość? I jeszcze o coś innego was zapytamy: błogosławicie wasze ostatnie dzieci, czy pierworodne? Pismo mówi, że Jakub otrzymał błogosławieństwo pierworodnych (por. Rdz 27,19), a także: ‘Moim synem pierworodnym jest Izrael’ (Wj 4,22), oraz: ‘Każdy pierworodny męski potomek będzie błogosławiony przez Pana’ (por. Wj 34,19)” (VI:18,11-13; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 59-60).

 

Cyprian (ur. 200) - „Chociaż bowiem u Żydów obrzezania dopełniano ósmego dnia, to jednak było to tajemnicą, w figurze zapowiedzianą, która przez przyjście Chrystusa została dopełniona. Ponieważ ósmy dzień, tj. pierwszy po szabacie, miał w przyszłości być dniem, w którym Pan zmartwychwstał i życie nam przywrócił i udzielił nam duchowego obrzezania, toteż ten ósmy dzień, pierwszy po szabacie, będąc figurą dnia Pańskiego, go poprzedził. Ta figura zniknęła, skoro nastała prawda i gdy duchowe obrzezanie zostało nam udzielone” (List 64:4).

„My jednak zmartwychwstanie Pana z rana obchodzimy” (List 63:16).

„ósmy dzień to jest pierwszy dzień po sabacie, miał być tym dniem, w którym Pan zmartwychwstał i ożywił nas oraz dał nam duchowe obrzezanie” (Carthaginense Concilium sub Cypriano tertium 3, 3, 1; cytat za „Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985, s. 305).

 

„Konstytucje Apostolskie” choć pochodzą z IV wieku, a nasze opracowanie obejmuje okres do 250 r. przytaczamy dlatego, gdyż wspominają one o święceniu zarówno niedzieli, jak i szabatu na Wschodzie (np. Syria), tak ważnego dla dzisiejszych sabatarian.

„Przede wszystkim w sobotę i w dzień zmartwychwstania Pana, czyli w niedzielę, udawajcie się pilnie do kościoła, aby oddać cześć Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa, który posłał Go do nas pozwalając, by cierpiał i którego wskrzesił z martwych. Czym usprawiedliwi się przed Bogiem ktoś, kto nie gromadzi się w tym dniu, by słuchać słowa o zmartwychwstaniu? [W dniu] w którym stojąc odmawiamy trzy modlitwy na pamiątkę tego, który zmartwychwstał po trzech dniach, w którym czyta się proroków, głosi Ewangelię, składa ofiarę i rozdaje święty pokarm?” (II:59,3-4; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 102).

„Świętujcie zatem w szabat i dzień Pański, gdyż jeden jest wspomnieniem stworzenia, a drugi zmartwychwstania. Ale jest jeden szabat w roku, który musicie zachowywać, dzień pogrzebu Pana, w którym trzeba pościć, a nie świętować. Kiedy Stwórca leży w ziemi, ważniejsza jest żałoba po Nim niż radość z powodu stworzenia, gdyż Stwórca zasługuje na większą cześć przez swą naturę i chwałę niż stworzenie” (VII:23,3-4; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 125).

„W dniu zmartwychwstania Pana, to znaczy w niedzielę, zbierajcie się z gorliwością składając dzięki Bogu i wychwalając Go za dobrodziejstwa, jakie nam ukazał przez Chrystusa, uwalniając was od ignorancji, błędu i więzów [zła]. Niech wasza ofiara będzie nieskalana i zostanie przyjęta przez Boga, który powiedział o swoim Kościele powszechnym: W każdym miejscu składać mi będą ofiarę kadzidła oraz czystą ofiarę, gdyż jestem wielkim Królem, mówi Pan Wszechmogący, i imię moje będzie wzbudzać cześć wśród narodów [por. Ml 1:11, 14]” (VII:30; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 102-103).

„Tak więc uroczyście wspominając zmartwychwstanie w dzień Pański, cieszymy się, że On zwyciężył śmierć i sprawił, że zajaśniało życie i nieśmiertelność [por. 2Tm 1:10]” (VII:36,2; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 64).

„Niech niewolnicy pracują przez pięć dni, a w sobotę i w niedzielę niech mają wolne, aby w kościele uczyć się czcić Boga. Uważamy bowiem, że szabat zawiera naukę o stworzeniu, a niedziela o zmartwychwstaniu” (VIII:33,2; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 125).

Chociaż, jak widzimy, teksty te mówiły o obchodzeniu zarówno szabatu, jak i Dnia Pańskiego, to jednak różne są one w treści od nauki dzisiejszych adwentystów czy innych sabatarian. Oni ucząc o „pogańskiej niedzieli”, dalecy są od ekumenicznych chrześcijan syryjskich, którym nawet przez myśl by nie przeszło, by rozumować jak dziś żyjący sobotnicy.

Aby jednak było jasne, że nawet dla tych wschodnich chrześcijan Dzień Pański był ważniejszy niż szabat zacytujmy kolejny fragment „Konstytucji Apostolskich”:

„Aby ludzie nie mieli żadnego pretekstu do usprawiedliwienia swej ignorancji, ustanowił szabat jako wolny od zajęć, aby nawet jedno grzeszne słowo w siódmy dzień nie wyszło z ich ust. Szabat jest bowiem odpoczynkiem stworzenia, doskonałością wszechświata, poszukiwaniem Prawa i dziękczynieniem Bogu za wszystko, co dał człowiekowi. Niedziela jednak jest większa niż to wszystko, gdyż przedstawia samego Pośrednika, Opiekuna, Dawcę Prawa, Sprawcę Zmartwychwstania, Pierworodnego całego stworzenia, Boże Słowo i Człowieka, narodzonego z Maryi bez udziału mężczyzny, który żył święcie, został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, umarł i powstał spośród umarłych. Niedzielny dzień [Kyriake], o Władco, wzywa nas do dziękczynienia za to wszystko” (VII:36,5-6; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 65).

Ale i w Syrii nie było powszechnego zwyczaju obchodzenia soboty i niedzieli, a jedynie zapewne wśród chrześcijan z Żydów. Tak wynika z syryjskich „Didaskalii” (tuż po 200 r.), w których sobota była poddana pewnej krytyce (patrz słowa tekstu VI:18,11-13) oraz z pisma Ignacego Antiocheńskiego (patrz powyżej pkt 6).

     Bacchiocchi w swym dziele wspomina kolejne fragmenty o niedzieli jako Dniu Pańskim:

Apostolic Constitutions 5, 19 upominają, aby nie łamać postu paschalnego przed ‘brzaskiem pierwszego dnia tygodnia, który jest dniem Pańskim’. (...) To samo określenie pojawia się dalej w tym samym rozdziale: ‘Od pierwszego dnia Pańskiego nalicz czterdzieści dni, od dnia Pańskiego aż do piątego dnia tygodnia, i święć wniebowstąpienie Pana’.” (s. 133).

 

Euzebiusz (260-339) również żył już po roku 250, ale wyjątkowo przedstawiamy jego kilka cytatów, a to z powodu tego, że był on historykiem Kościoła i jego świadectwo jest dość istotne. Oto jego słowa:

„Uczniowie Mojżesza jeden raz w każdym roku ofiarowali baranka paschalnego dnia 14 pierwszego miesiąca, około wieczora. My natomiast, ludzie Nowego Przymierza, w każdy dzień Pański dopełniamy ich Paschę, zawsze przyjmujemy ciało Zbawiciela i uczestniczymy we Krwi Baranka (...). Dlatego każdego tygodnia sprawujemy naszą Paschę w świętym dniu Pańskim” („Na święto Paschy” 7; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 103).

„Tych zaś, co dzień szabatu spędzają na napełnianiu brzucha i na pijaństwie, upomina Bóg przez proroka: ‘Przywiązali się do fałszywych szabatów’ [por. Am 6:3]. I dalej: ‘Nie znoszę waszych świąt nowiu, szabatów i uroczystości’ [Iz 1:13]. Oto dlaczego, odrzucając tamto, Słowo Boże przemieniło nowym przymierzem święto szabatu w święto powstania światła, i dało nam obraz prawdziwego odpoczynku: zbawczy, Pański, pierwszy dzień światła, w którym Zbawiciel świata po dokonaniu dzieł ludzkiego życia i po zwycięstwie nad śmiercią przekroczył bramy nieba ponad sześciodniowym stworzeniem, otrzymał udział w szabacie godnym Boga i w pełnym szczęścia odpoczynku zgodnie ze słowami Ojca: ‘Siądź po mojej prawicy, aż uczynię twoich nieprzyjaciół podnóżkiem stóp twoich’ [por. Ps 110:1]. W tym dniu światła, w pierwszym dniu, w dniu prawdziwego słońca, i my gromadzimy się po sześciu dniach obchodząc szabat święty i duchowy, wybawieni przez Niego spośród narodów z całej ziemi, i wypełniamy zgodnie z prawem duchowym to, co było przepisane na szabat kapłanom. Składamy duchowe ofiary i modlitwy zwane ofiarami wysławiania, wznosimy wonne kadzidła według słów ‘Niech moja modlitwa będzie jak kadzidło’ [Ps 141:2]. Przedkładamy także chleby ofiarne [por. Kpł 24:5-7] ożywiając pamiątkę zbawienia, krew pokropienia [por. Wj 24:8] Baranka Bożego gładzącego grzech świata [J 1:29] oczyszczającą nasze dusze. Zapalamy światła poznania oblicza Bożego. W tym dniu też gorliwie stosujemy się do słów psalmu, który mamy w rękach, czynem i słowem ‘okazując dziękczynienie Panu i śpiewając imieniu Najwyższego’. O świcie, kiedy ukazuje się nasze światło, sławimy miłosierdzie okazywane nam przez Boga i poprzez postępowanie mądre i czyste ukazujemy ‘w nocy jego wierność [Ps 92:1-3]’. Wszystko co obowiązywało w szabat, przenieśliśmy na dzień Pański, jako że ten jest ważniejszy, główniejszy i wartościowszy niż szabat żydowski. Dlatego w tym to dniu stworzenia świata rzekł Bóg: ‘niech się stanie światłość i stała się światłość’ [Rdz 1:3]. Dlatego też wzeszło słońce sprawiedliwości dla naszych dusz i zostało nam przekazane, byśmy się gromadzili i zalecono nam, byśmy wypełnili to, co psalm głosi” („Komentarz do Psalmu 91”; cytat za „Dzień Święty” H. Pietras SJ, Kraków 1992, s. 61-62).

Inne fragmenty Euzebiusza patrz poniżej rozdział „Konstantyn i niedziela” oraz teksty (o innych osobach) z jego „Historii Kościoła” przytaczane powyżej i poniżej w kilku rozdziałach.

 

Oto świadectwa apokryficzne o niedzieli:

„Dzieje Jana” (ok. 150 r.) opisują niedzielną Eucharystię:

„Nazajutrz, a była to niedziela [Kyriake], bracia zebrali się, on zaś zaczął im mówić tymi słowy...” (CVI).

„Przemówiwszy tak, tę modlitwę wygłosił...” (CVIII).

„Zażądał wtedy chleba i dzięki złożył tymi słowy...” (CIX).

„Sławimy Zmartwychwstanie Twoje, któreś nam sam objawił” (CIX).

„Przełamał chleb i rozdzielił między nami, prosząc za każdego z nas, aby godny stał się łaski Pańskiej i świętej Eucharystii” (CX).

 

„Ewangelia Piotra” (ok. 150) - „Ale w nocy, gdy świtał dzień Pański [niedziela], a grobu strzegły straże kolejno po dwóch, odezwał się wielki głos w niebie, i ujrzeli, jak otwarło się niebo i dwu mężów zstąpiło stamtąd odzianych wielkim blaskiem i zbliżyło się do grobu” (IX:35-36).

„W dniu Pańskim [w niedzielę] o świcie Maria Magdalena, uczennica Pana, która z lęku przed Żydami, płonącymi gniewem, nie uczyniła przy grobie Pana tego, co zwykły czynić niewiasty względem drogich sobie zmarłych, wziąwszy z sobą przyjaciółki udała się do grobu, gdzie został złożony” (XII:50-51).

 

„Dzieje Piotra” (fragment koptyjski) z lat 180-190 - „A pierwszego dnia tygodnia, to jest w dzień Pański, tłum zgromadził się, a wielu chorych osób przyprowadzono do Piotra, ażeby mógł je uzdrowić” (cytat za „Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985, s. 135).

 

Oto świadectwa Żydowskie i gnostyczne dotyczące niedzieli:

Żydzi w Talmudzie potwierdzają święcenie przez pierwszych chrześcijan niedzieli:

„Chrześcijaninem (nazywa się) ten, kto wyznaje błędną naukę tego męża, który im nakazał aby sobie uczynili dniem świątecznym pierwszy szabatu [pierwszy dzień tygodnia] tj. aby święcili dzień pierwszy po szabacie” (Aboda zara 6a [Tosefta]; cytat za „Chrześcijanin w Talmudzie” J. B. Pranajtis, Krzeszowice 2004 [reprint wydania z 1937 r.] s. 92).

 

Sekta „chrześcijańska” ebionitów (I w.) tak jak Kościół obchodziła niedzielę jako święto Pana:

„Lecz i oni również nie uznawali preegzystencji Chrystusa jako Bożego Słowa i Mądrości, i tak się pogrążyli w tej samej bezbożności, zwłaszcza że z wielką gorliwością wypełniali, jak ich imiennicy, zewnętrzny ceremoniał zakonny. Byli zdania, że należy odrzucić wszystkie List Pawła, którego nazywali zakonu odstępcą. (...) Zachowywali ponadto szabaty i inne zwyczaje żydowskie na równi z drugimi ebionitami, lecz święcili także niedzielę, prawie tak jak my, na pamiątkę zmartwychwstania Zbawicielowego. Otóż z powodu takiej nauki otrzymali nazwę ebionitów, oznaczającą ubóstwo ich myśli” („Historia Kościoła” III:27,3-5).

 

Klemens Aleksandryjski (ur. 150) pisał o chrześcijańskich gnostykach (I/II w.), którzy uczyli:

„‘Odpoczynek’ pneumatyków [ludzi duchowych] ma miejsce w ‘Dzień Pański’, w Ogdadzie [w dniu ósmym] [por. J 20:26], która jest nazwana ‘Dniem Pana’ [por. Ap 1:10]” („Wypisy z Theodota” III:63,1). Por. Ireneusz (ur. 130-40) w „Przeciw herezjom” 1:18,3.

 

„Tertulian zwracając się do montanistów powiada, że oni nie pościli ‘w sabaty i w dnie Pańskie’ (‘O postach’ 15)” (cytat za „Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, W-wa 1985, s. 206).

 

Widać więc, że i ci, którzy nie zgadzali się z wieloma naukami Kościoła nie śmieli odrzucić lub nie potwierdzić święcenia przez chrześcijan niedzieli jako Dnia Pańskiego.

 

Oto świadectwa pogańskie dotyczące niedzieli:

Wydaje się, że poganin Pliniusz, zarządca Bitynii (ok. 112 r.) pisząc o chrześcijanach do Trajana myślał o niedzieli, gdy stwierdził: „mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie zbierać się i śpiewać na przemian pieśń ku czci Chrystusa jako Boga (...) Po tych obrzędach zazwyczaj rozchodzili się, i znowu zbierali, aby spożyć wspólny i niewinny posiłek” (List Pliniusza do Trajana; cytat za „Pierwsi świadkowie” A. Świderkówna, Kraków 1988, s. 393).

E. Bianchi komentując ten fragment napisał:

„Obok tych świadectw chrześcijańskich należy wspomnieć także pogańskie, na które składa się list, który Pliniusz Młodszy, gubernator w Bitynii (Azja Mniejsza), kieruje do cesarza Trajana, swego zwierzchnika i przyjaciela, by uzyskać wyjaśnienia co do sprawy wykraczającej poza jego zwyczajną administrację, a dotyczącą nowej sekty chrześcijan. Pliniusz pisze, że chrześcijanie ‘mają zwyczaj zbierania się w ustalonym dniu przed wschodem słońca i śpiewania na przemian (a więc, być może, «na dwa chóry») hymnu Chrystusowi jako bogu...’ (Ep. X,96,7). Tekst można datować na 111-113 r. po Chr. Jeśli nawet nie mówi wprost o niedzieli, ale o ‘stato die’ (ustalony dzień), może to być tylko niedziela, a z pewnością nie szabat, który znany był Rzymianom jako dzień święty i dzień kultu Żydów. Zatem w ustalonym dniu mają miejsce systematyczne (‘mają zwyczaj’) zebrania przed świtem (ante lucem) o charakterze liturgicznym. Tekst czyni następnie aluzję do posiłku, który prawdopodobnie oznaczał celebrację eucharystyczną” („Niedziela. Dzień Pana. Dzień Człowieka” Poznań 1998, s. 118-119).

 

Ciekawe, że adwentysta Łyko prawie stanowczo twierdzi, że tym określonym dniem był szabat („Nauki Pisma Świętego” W-wa 1989, s. 204-205), natomiast Bacchiocchi pisze, że to „stale zmieniający się dzień” (wpływ prześladowań i ukrywania się chrześcijan), a dopiero później dodaje, że nie wyklucza, że to szabat („Od soboty do niedzieli” W-wa 1985, s. 109).

Również dziwne jest to, że gdy mowa jest „o swoim zwyczaju” Jezusa czy Pawła (Łk 4:16, Dz 17:2), Bacchiocchi podkreśla systematyczne chodzenie w szabat do synagogi, gdy zaś mowa jest o tym gdzie indziej, to słowa „mieli zwyczaj” mogą dla niego oznaczać w „stale zmieniający się dzień”.

 

O świątecznych dniach chrześcijan mówił też inny poganin. Raczej nie miał on też na myśli szabatu, bowiem ten był znany poganom z kontaktów z Żydami:

„W dni świąteczne gromadzą się oni razem na uczcie wraz z dziećmi, siostrami, matkami, słowem wszyscy mężczyźni jak i kobiety, niezależnie od wieku” („Oktawiusz” 9:6 Minucjusza Feliksa [II w.]).

poprzednia część Niedziela "Dniem Pańskim" chrześcijan. Polemika z nauką adwentystów i innych sabatarian nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021