Krzyż czy pal?
4. Pisarze niechrześcijańscy

Autor: Marcin Majchrzak dodano: Październik 2004

poprzednia część nastepna część

4. Pisarze niechrześcijańscy

4.1. Lukian z Samosaty o literze T

1 Lukian, Iudicium vocalium 12; Hengel, s. 8; Stauros w Projekcie Perseusz; Liddell, Scott, hasło: stauros
Lukian z Samosaty zrobił nieświadomie wielką przykrość świadkom Jehowy i napisał wprost i jednoznacznie, że krzyż miał kształt litery T (greckie Tau). Nie poprzestał na tym, ale napisał również, że krzyż taki był tym, na którym wieszano ludzi. Z tych słów znów wynika, że kształt ten nie był jakimś wyjątkowym, a powszechnie stosowanym. Poczytajmy Lukiana:
"[Litera T] wykazuje swą tyranię, przez swoją postać, naśladując jej budowę, idąc za jej kształtem, układając belki w ten sam kształt na którym krzyżowali (ανασκολοπιζειυ) ludzi; i to właśnie od niego to przykre narzędzie bierze swą przykrą nazwę (...)"1
2 Hengel, s. 8. Słowa w 'apostrofach' są cytowanymi przez Hengela słowami Lukiana.
Hengel cytuje jeszcze fragmenty z Lukiana na temat litery T:
"'złe znaczenie' przez 'złe narzędzie', kształt w postaci Tau, który tyrani stawiają by 'wieszać na nim'; 'myślę, że można by karać Tau przez uczynienie znaku T"2
3 Lukian, De morte Preregrini 13 w: Hengel, s. 12
Lukian na oznaczenie krzyża używa tutaj słowa skolops, będącego synonimem stauros (zobacz niżej o ukrzyżowaniu Prometeusza lub uwagi o ewolucji terminów stauros i skolops). I aby nie było żadnych wątpliwości, że skolops i stauros to synonimy także dla Lukiana - Lukian pisze również o Jezusie i daje mu krzyż σκολοπ, mimo iż w ewangeliach zawsze jest σταυροσ:
"którego mimo iż wielbili, ukrzyżowali (ανασκολοπιθεντα) w Palestynie, ponieważ wprowadził nową religię do życia"3

4.2. Lukian z Samosaty o ukrzyżowaniu Prometeusza

4 Lukian, Prometheus 1,2; Hengel, s. 11;
Lukian opisał również ukrzyżowanie boga Prometeusza. Pisze on, że Prometeusz został przybity do dwóch szczytów w Kaukazie, nad wąwozem: "będziemy musieli przygwoździć (...) skazaniec zawisł na miejscu ze wszystkich stron widocznym (...) Nie można go ukrzyżować [ανασταυρωσθω] nisko, tuż nad ziemią (...) ukrzyżujmy go pośrodku, gdzieś tutaj, na skraju przepaści, z rękami rozciągniętymi od tej skały do przeciwległej (...) niezwłocznie ukrzyżowano [ανασκολοπισθηυαι] (...)"4 aby osiągnąć 'jak najbardziej użyteczny krzyż (σταυροσ)'.
5 Reference Bible 5C, hasło: Torture stake, s. 1577
Lukian opisał również ukrzyżowanie boga Prometeusza. Pisze on, że Prometeusz został przybity do dwóch szczytów w Kaukazie, nad wąwozem:
Precyzyjny opis: Prometeusz jest za ręce przybity do dwóch szczytów ponad wąwozem. Nie da się tego zrobić, jeśli ręce będą skrępowane ze sobą. Zresztą Lukian nie pozostawia złudzeń: ręce są rozłożone. W tym tekście Lukian na "ukrzyżowanie" używa zamiennie słów ανασταυρωσθω i ανασκολοπισθηυαι. Co ciekawe, Towarzystwo Strażnica między innymi z tego właśnie fragmentu Prometeusza wyciągnęło wniosek, że czasownik stauroo oznacza przybicie do pala5. Niestety, nie zdradziła w jaki sposób można przybić za ręce do pala, kiedy ręce są rozciągnięte od jednego wierzchołka góry do drugiego.
6 Tertulian Przeciw Marcjonowi 1:1:4
Aluzje do Prometeusza przybitego do skał na kształt krzyża czyni również Tertulian, dla którego krzyż oznacza dwie skrzyżowane belki (zobacz następny rozdział): "Nic tam nie grzeje jak tylko dzikość, oczywiście ta, która dostarczyła scenom teatralnym opowiadań o ofiarach krymskich laurów i o miłostkach Kolchitów i o krzyżach stawianych przez ludzi Kaukazu. (...) Rozszarpuje on bluźnierstwami prawdziwego Prometeusza, Boga Wszechmogącego."6

4.3. Trebeliusz Pollio

7 Trebellius Pollio, Tyranni triginta 29.4; Scriptores Historiae Augustae 24; w: Hengel, s. 41
Polio daje równie jednoznaczny opis pokazujący zamienność słów crux i patibulum: "Jego podobizna była umieszczona na krzyżu [crucem], podczas gdy tłum stanął dęba wokół jakby patrząc na Celsusa przybitego do szubienicy [patibulo]"7
8 MEKA, hasło: Celsus 3, s. 139
Pollio jest historykiem z III wieku, ale powyższy tekst opisuje próbę utrzymania militarnej dyscypliny w armii. Najprawdopodobniej opis ten odnosi się do Tytusa Mariusza Celsusa, rzymskiego wodza z lat ok. 54-698. Pollio używałby więc zamienne crux i patibulum już do wydarzeń następujących w mniej niż pół wieku po śmierci Jezusa.

4.4. Apulejusz

9 Apulejusz, Metamorfozy 6:31
Apulejusz również zamiennie używa słów crux i patibulum opisując tę samą rzeczywistość:
"jeden chciałby dziewczynę żywcem spalić, drugi bestiom dzikim rzucić, trzeci ukrzyżować (patibulo suffigi), inny jeszcze wolałby ją okrutnie zamęczyć, wszyscy jednak chcieli na jakikolwiek sposób jej śmierci. Wtedy jeden z nich, zgiełk uciszywszy, tak ze spokojem zaczął: - Nie byłoby to - widzi mi się - ani wedle obyczaju całej naszej bandy, ani wedle tego miętkiego serca, co je każdy z nas ma, ani wedle mojego własnego pomiarkowania, żebym się godzić miał na wymyślanie jej takiego, co najokrutniejszego końca - gorszego, niż się ta patrzy jej przewinie: żeby na nią zwoływać a to bestie, a to krzyże (cruces), a ognie, a męki czy nawet omrok jakiejś bardzo pospiesznej śmierci."9

4.5. Achilles Tatios

10 Achilles Tatius, Ta kata Leukippen kaj Klejtofonta 2:37:3 w: Hengel, s. 7
Apulejusz również zamiennie używa słów crux i patibulum opisując tę samą rzeczywistość:
Achilles Tatios określa Ganimedesa złapanego przez orła na wyglądającego jak ukrzyżowana postać10. Tak właśnie wygląda człowiek wiszący bezwładnie za ramiona - jego ręce opadają rozchodząc się na boki. Oczywiście nie pod kątem prostym, ale o ileż to odmienna figura od skrzyżowanych rąk wyciągniętych nad głową.

4.6. Artemidor

11 Artemidor, Onejrokritika 2:68, także 2:56 i podobnie 1:76 w: Hengel, s. 9
Apulejusz również zamiennie używa słów crux i patibulum opisując tę samą rzeczywistość:
Artemidor, Onejrokritika 2:68, także 2:56 i podobnie 1:76 w: Hengel, s. 9
Artemidor w swoim senniku przestrzega przed snami o lataniu wśród ptaków, "ponieważ przynoszą karę śmierci kryminalistom i bardzo często oznaczają ukrzyżowanie (staurou)"11
Jak wygląda człowiek udający ptaka? Czy wyciąga skrzyżowane ręce do góry, czy też rozpościera je na boki i macha nimi, udając skrzydła? Porównanie kształtu krzyża do ptaka było chętnie przytaczane przez przedkonstantyńskich Ojców Kościoła zob.

4.7. Pseudo-Manethon

12 Pseudo-Manethon, Apotelesmatica, 4:198 w: Hengel, s. 9
Ukrzyżowanie na krzyżu z belką poprzeczną było stosowane przez bardzo długi okres czasu: od III wieku p.n.e. o czym świadczy tekst Plauta zob, aż do III wieku n.e., z którego pochodzi astrologiczny poematu Pseudo-Manethona:
"Ukarani z kończynami rozpostartymi widzieli pal (skolophida) jako swoje przeznaczenie"12
13 Hengel, s. 48
Opis ten jest doskonale zgodny z Plautem oraz z Biblią: czytamy o skazańcach mających kończyny rozpostarte i widzących pal przed sobą. U Plauta skazani mają ramiona rozciągnięte wzdłuż patibulum, są gnani przez miato i przybici do stojącego już pala. Identycznie jest w przypadku śmierci Jezusa. Zresztą Hengel nie pozostawia wątpliwości, pisząc:
"W astrologicznej literaturze oraz w starożytnych traktatach o snach nie ma żadnych wątpliwości, że sprawiedliwym losem zbójów jest śmierć na krzyżu"13
Cały tekst Hengla umiesczony jest ponadto w tym samym akapicie, w którym Hengel powołując się na Lukiana z Samosaty zob przedstawia skolops jako mający kształt litery T. Również czas powstania dzieła Pseudo-Manethona nie pozostawia wątpliwości, że mogło chodzić tylko o krzyż z belką poprzeczną. Teksty rzymskich prawników z II i III w. n.e. zob i zob wymieniają karę ukrzyżowania na furca, nie wspominają nic o samotnym palu.

4.8. Seneka

14 Kara śmierci…, s. 76
Seneka sporo pisał o śmierci, zajmował się nią w kontekście filozoficznym, moralnym i prawnym. Mimo iż nie pisał o technice wykonywania kary śmierci na krzyżu, wiele z jego tekstów można wywnioskować. I tak Rzymianie, według Seneki, stosowali następujące rodzaje kary śmierci: ścinanie, topienie w worku, zrzucanie ze skały, powieszenie (także głową w dół), rozerwanie wozami, rzucanie dzikim zwierzętom, polecenie samobójstwa, oraz nabijanie na pal (Ad Marc. 20:3, Epist 14.5) i krzyżowanie (Ad Marc. 20:3, De vita beata 19:3, De ira 1:2:2, 3:3:6)14
15 Ad Marciam 20:3. Cytat polski wg wydania: Lucjusz Anneusz Seneka, Pisma filozoficzne I-II, Warszawa 1965. Za: Kara śmierci…, s. 67-68.
Najbardziej znamienny i wiele mówiący fragment zawiera Ad Marc: "(...) Widzę tam słupy kaźni [cruces] - jedni na nich zawiśli z głową zwróconą do ziemi, drudzy nawleczeni na pale [stipitem] w ten sposób, że im one przebodły części wstydliwe, inni ramiona rozpostarli na krzyżu [patibulo], widzę tam katowskie powrozy, widzę kańczugi i widzę specjalne maszyny do torturowania poszczególnych członków i stawów (...)"15
Cóż wynika z tego fragmentu? Po pierwsze, crux (cruces) nie oznacza bezpośrednio ani pala ani krzyża w sensie konstrukcji. Crux to narzędzie do zadawania tortur i śmierci - narzędzie, którego główną częścią jest pionowy pal. Seneka widział różne rodzaje cruces: takie na których człowiek wisi głową w dół. Takie cruces, na które człowiek jest nawleczony jak Azja Tuchajbejowicz, ale wtedy nazywa je stipitem. Widzi w końcu takie cruces, które mają patibulum. Patibulum to uściślenie terminu crux, ale uściślenie nieobowiązkowe, bo i tak każdy wiedział, co oznacza crux. Seneka nie rozróżnia cruces od patibulum, wręcz przeciwnie: patibulum to część cruces. Podobnie jak dzisiaj można powiedzieć bardziej ogólnie "pojadę swoim samochodem" albo uściślić: "pojadę swoim samochodem osobowym". Ale nikt chyba nie będzie upierał się, że "samochód" jest czymś innym niż "samochód osobowy"!
Jako ciekawostkę odnośnie tego fragmentu można dodać, że i świadkowie Jehowy czasami powołują się na ten fragment, aby dowieść swojego pala, ale w postaci nieco okrojonej: "Widzę tam słupy kaźni - jedni na nich zawiśli z głową zwróconą do ziemi, drudzy nawleczeni na pale w ten sposób, że im one przebodły części wstydliwe”. Cytat zostaje ucięty w miejscu, gdzie Seneka wspomina o rozciąganiu ramion wzdłuż krzyża.
16 Seneca, De Vita Beata 19:3.
Niemal równie istotny jest inny fragment: "(...) Skoro usiłują oderwać się od krzyżów [crucibus], do których każdy z was wbija swe gwoździe? Jeżeli jednak muszą się męczyć na krzyżach [ad supplicium], każdy z nich wisi na jednym słupie [stipitibus]. Ci jednak, którzy żyją na własną udrękę i spotwarzają tamtych, są rozpostarci na tylu krzyżach [crucibus], ile namiętności ich dręczy i pęta (...) niektórzy plują z krzyży [patibulo] na swoich widzów (...)"16
I tutaj widać wprost, że krzyż [crucibus] składał się z pala [stipitibus], jako podpory krzyża i belki poprzecznej [patibulo]. Tak zresztą podają wszystkie encyklopedie. Nonsensem jest twierdzenie, że Seneka mówi tutaj o różnych krzyżach. Cały tekst jest pisany jednym ciągiem i ma wspólny kontekst. W tym stosunkowo krótkim tekście aż czterokrotnie występuje krzyż. Nic więc dziwnego, że Seneka używał synonimów (tutaj: crucibus, supplicium, patibulo)

4.9. Manilius

17 Manilius, Astronomica 5:553 w: Hengel, s. 77. Hengel korzystał zapewne z jakiegoś innego tekstu źródłowego.
Znana jest także starożytna łacińska inskrypcja dotycząca również gwiazdozbioru Andromedy:
"ukrzyżowany [crucifixos] w sposób właściwy Andromedzie" (Catalogus Codicum Astrologorum Graecorum VIII.I w: Hengel, s. 77).
Manilius w swoim dziele poświęconym astrologii Astronomica opisał gwiazdozbiór Andromedy. Mit o Andromedzie był mu znany i zawarł go w swym poemacie, pisząc o przybiciu do skał kobiety, która została powieszona jakby na krzyżu:
mollia per duras panduntur bracchia cautes;
astrinxere pedes scopulis, iniectaque vincla,
et cruce virginea moritura puella pependit.
17
co się tłumaczy na:
Delikatne ramiona rozpostarto na twardej skale,
do wierzchołków przymocowano stopy,
założono więzy i wydana na śmierć dziewczyna zawisła (jak) na krzyżu [lub: krzyżem].
Dzięki temu, że Manilius pisał o gwiazdozbiorze Andromedy, wiemy gdzie należy go szukać: na niebie. Gwiazdozbiór Andromedypowiększ
Rys. Gwiazdozbiór Andromedy. Przerywane linie wyznaczają współczesne granice gwiazdozbiorów. Andromeda otoczona jest żółtymi przerywanymi liniami. Ilustracja mówi sama za siebie, ale mający wątpliwości zawsze mogą wyjść na zewnątrz i odszukać gwiazdozbiór na niebie.
Jak łatwo zauważyć, Andromeda ma ramiona rozciągnięte w poprzek. Jednocześnie Manilius pisze, że wisi ona na cruce (a nie na patibulum). Czyli crux miał także belkę poprzeczną, a nie był tylko i wyłącznie prostym słupem.

4.10. Fronton

18 Minucjusz Feliks, Oktawiusz 9:4, Mowa w senacie; łacińska wstawka za Hengel, s. 3
Niemal równie istotny jest inny fragment:
Fronton został zacytowany i skrytykowany przez Minucjusza Feliksa, w związku ze swoją słynną mową w senacie, skierowaną przeciw chrześcijanom, którą wygłosił w roku 160. Minucjusz Feliks cytuje między innymi takie jego słowa:
"(...) Sprawują oni [chrześcijanie] obrzędy religijne na cześć człowieka skazanego na śmierć i że adorują belki krzyża (crucis ligna) na którym on zawisł (...)"18
Fronton twierdzi więc, że chrześcijanie adorują belki (a nie belkę) krzyża na jakich zawisł Jezus. Nie jest to błędne tłumaczenie, jak czasami usiłują podważyć te słowa świadkowie Jehowy, ponieważ w tekście łacińskim mamy określenie ligna (belki) występujące w liczbie mnogiej. Tak więc z wypowiedzi Frontona wynika, że krzyż (crucis) Jezusa miał więcej niż jedną belkę.

4.11. Plaut

19 Plaut, Carbonaria 2, w: Hengel, s. 62
20 Plaut, Bacchides 362, w: Hengel, s. 52
21 Plaut, Persa 295 w: Roberts s. 12
22 Plaut, Mostellaria 359ff w: Hengel s. 52
Plaut bardzo dużo pisał o ukrzyżowaniu. Był pierwszym który opisał procedurę krzyżowania:
"niech dźwiga swoje 'patiblulum' przez miasto, a następnie będzie przybity do krzyża [cruci]"19
Wynika tego, że skazańcowi już w III w p.n.e. wkładano na plecy belkę poprzeczną nazywaną 'patibulum', pędzono go przez miasto a następnie przybijano do krzyża. Znajomy opis... jak ewangeliczny. Jak nazywał taką konstrukcję Plaut? Po prostu 'krzyż' - zobacz niżej o fragment z Mostellaria. W greckim na taką konstrukcję ożywano określenia skolops lub stauros – po prostu nie są znane żadne inne, a przecież z dzieł Plauta wynika właśnie fakt, że krzyż rzymski był konstrukcją złożoną. Co więcej, Plaut już trzy wieki przed Chrystusem używa zamiennie słów 'crux' i 'patibulum'. W Bacchides pisze o niewolniku, który obawia się gniewu swego pana:
"natychmiast przemianuje mnie z Chrysalus [Chrysalo] (niosący złoto) na Crucisalus [Crucisalum] (niosący krzyż)"20
Ale w Carbonaria pisał o noszeniu patibulum, tutaj pisze o noszeniu crucis. Logiczny z tego wniosek, że patibulum to synonim crucis, i to od III wieku p.n.e.
Zresztą inny fragment dzieł Plauta nie pozostawia wątpliwości:
Przyznaję się, podnoszę moje ręce! A później podniesiecie je na belce (furca). Chodźmy na ukrzyżowanie (in crucem)!"21
W dziele Mostellaria pisze o przybijaniu do krzyża czterema gwoźdźmi, dwoma przez ramiona i dwoma przez nogi:
"dam w darze pierwszemu człowiekowi który zażąda mojego krzyża [crucem], i weźmie go pod warunkiem, że jego nogi i ręce są podwójnie przybite"22
W przypadku przybijania do pala ręce krzyżuje się nad głową i przybija jednym gwoździem. Niewolnik Tranio z Mostellaria nie był więc przybity do pala, ale do patibulum, jak to zresztą Plaut opisywał wcześniej w Carbonaria. Mimo to użył określenia crucis, z czego znów wynika, że crux i patibulum stosował zamiennie. Podobnie jak Seneka trzy wieki, a Trebeliusz Polio pięć wieków późnej.

4.12. Kallistratus, Paulus i Apulejusz

23 Digestia 48:19:28, por. Call 1.6 Call de cogn. w: Kara śmierci…, s. 110
24 Kobielus, s. 23
25 por. Kara śmierci…, s. 119
26 Sentencje Paulusa 5:17:2, w: Kara śmierci…, s. 110
27 Apulejusz, Metamorfozy 6:31
Prawnik Kallistratus za najwyższą karę uważa powieszenie na widłach (ad furcam): "Capitalium poenarum fere isti gradus sunt, summum suplicium esse videtur ad furcam damnatio"23. Widły służące do wieszania miały kształt litery Y. Nie ma tutaj niejednoznaczności nazw jak w przypadku crux, który może oznaczać pal, tak więc powieszenie na furca oznaczało powieszenie na krzyżu Y, z ramionami rozłożonymi na boki (podobnie jak w zwykłym krzyżu). Konstantyn Wielki znosząc karę ukrzyżowania zastąpił ją właśnie powieszeniem na widłach (furca), które wyglądają nieco inaczej niż krzyż, ale cierpiącemu nie sprawiają szczególnej różnicy w doznaniach24. Niektórzy z historyków uważają, że poprzeczna belka (patibulum) dźwigana przez skazańca pochodziła miała pierwotnie kształt spłaszczonej litery V i dopiero później została zastąpioną prostą belką25.
Jednocześnie pół wieku wcześniej, inny rzymski prawnik również wymienia najgorsze rodzaje kary śmierci a na pierwszym miejscu stawia krzyż crux: "Summa supplicia sunt crux crematio decollatio"26. Porównując ze sobą te dwa teksty, pochodzące z tego samego środowiska i tego samego niemal okresu widać, że furca to jeszcze jedno określenie crux, a ponieważ furca miało belkę poprzeczną (tyle, że nie prostą) to i crux miał belkę poprzeczną.
Również wśród dzieł typowo literackich można znaleźć wyliczenie kar śmierci. Apulejusz żyjący krótko przez Paulusem za najgorsze kary uważa spalenie żywcem, rzucenie dzikim bestiom i ukrzyżowanie: "jeden chciałby dziewczynę żywcem spalić, drugi bestiom dzikim rzucić, trzeci ukrzyżować (patibulo suffigi), inny jeszcze wolałby ją okrutnie zamęczyć"27. Otrzymujemy tutaj jeszcze jedno określenie krzyża na opis tej samej rzeczywistości, patibulum.

4.13. Ulpian

28 Digestia 48:19:11 Ulp. 1.10 de off. proc. w: Kara śmierci…, s. 111
29 Apulejusz, Metamorfozy 6:31
Jeszcze jeden prawnik pisał o powieszeniu na widłach (ad furcam), które, jak wynika z tekstów Paulusa i Kallistratusa, były innym określeniem krzyża: "Nam in primis dcuriones in mettallum damnari non possunt nec in opus metalli, nec furcae subici vel vivi exuri"28
W innym miejscu wylicza kary pod względem surowości. Wśród nich, na trzecim miejscu (po wydaniu dzikim zwierzętom i po spaleniu żywcem) pojawia się powieszenie na widłach: "alios quero in furca suspendisse"29. Ulpian nie pisze o crux lub crucis, a niemożliwe przecież jest, by nie znał takiego rodzaju egzekucji. Stąd wniosek, że furca i crux określają ten sam rodzaj kary.

4.14. Swetoniusz

30 Swetoniusz, Galba 9
Swetoniusz kilkakrotnie pisał o krzyżowaniu, ale tylko z jednego fragmentu można coś wywnioskować. Chodzi o najbardziej znany przykład ukrzyżowania rzymskiego obywatela: "Ukrzyżować kazał [Galba] pewnego opiekuna za to, że otruł swego pupila, po którym spadek z kolei jemu przypadał w udziale. Gdy patron upraszał o pewne względy w wymiarze kary, powołując się na to, że jest obywatelem rzymskim, Galba (...) kazał zmienić i wystawić inny krzyż, o wiele wyższy od innych i pomalowany na biało"30
Tak więc, według Swetoniusza, Galba kazał wystawić krzyż o wiele wyższy od innych. Krzyż o wiele wyższy od innych jest również krzyżem o wiele cięższym od innych. Zwykły pal, jaki znamy z figurki z Halikarnasu, waży od 98 do 125 kg. Jeśli „wiele wyższy krzyż” jest tylko dwukrotnie wyższy od zwykłego, to taki ważyłby od 200 do 250 kg, i to zakładając suche drewno... Z drugiej strony wiemy, że według rzymskiej procedury skazaniec sam dźwigał swój krzyż (patibulum) na miejsce egzekucji. Z tego fragmentu Swetoniusza wynika, że krzyże były już wystawiane wcześniej (co takiego dźwigał więc skazaniec?). Wynika również z niego, że ten ekstra krzyż ważyłby ćwierć tony, więc niemożliwe jest, by skazaniec go dźwigał. Wniosek z tego taki, że Swetoniusz opisuje ukrzyżowanie na krzyżu z belką poprzeczną.

4.15. Józef Flawiusz

31 Flawiusz, Wojna Żydowska, VII:4:4:202
32 Flawiusz, Przeciw Apionowi. Autobiografia 75:420-421
33 Zias
34 Flawiusz, Wojna Żydowska, V:11:1:449-451
Ciekawy epizod z powstania żydowskiego z lat 66–70 n.e. opisał Józef Flawiusz: "[Bassus] kazał mianowicie postawić krzyż [stauros], jak gdyby już zaraz miał na nim rozpiąć Eleazara. Na ten widok jeszcze większy ból ścisnął serca patrzących z twierdzy [...] jęli oni teraz wołać, że nie są w stanie patrzeć na męki"31
Bassus niewątpliwie wystawił pal. Duży, wyraźnie widoczny z twierdzy. Jego przeznaczenie było oczywiste: zaraz zawiśnie na nim Eleazar. Bassusowi nie chodziło o zabicie Eleazara, ale o wywołanie strachu wśród obrońców. Zgodnie z rzymską procedurą egzekucji, skazańcowi włożono na grzbiet belkę i zapewne popędzono wokół murów, by każdy mógł się szczegółowo przyjrzeć - chodziło w końcu o wywołanie postrachu. Tylko jaką belkę położono Eleazarowi na plecach, skoro pal już był wystawiony? A jeśli nie włożono Eleazarowi belki na plecy, to skąd obrońcy wiedzieli, że stojący już gotowy pal jest przeznaczony właśnie dla niego? Zresztą tekst Flawiusza nie pozostawia wątpliwości: pionowy pal był już wystawiony.
Jeśli wiedzieć, że śmierć na palu następuje w kilka minut, to znaczący staje się poniższy fragment: "zobaczyłem (...) wielu jeńców rozpiętych na krzyżach (stauros), a wśród nich rozpoznałem trzech moich znajomych. (...) [Tytus] natychmiast rozkazał zdjąć ich z krzyży (stauros) i otoczyć jak najstaranniejszą opieką. Dwóch z nich zmarło w czasie leczenia, trzeci zaś ostał się przy życiu"32
Biorąc pod uwagę, że czas śmierci na palu wynosi kilka-kilkanaście minut, jest bardzo mało prawdopodobne, by Flawiusz pisząc tutaj stauros widział zwykłe pale. Bo wówczas miałby kilka minut na odszukanie trójki przyjaciół pośród wielu więźniów, odszukanie Tytusa, wyjaśnienie mu swej prośby, powrót do krzyży i zdjęcie jeńców. Gdyby to były pale, zapewne ściągnąłby z nich trupy (a raczej od razu spotkałby trupy). Tymczasem wszyscy trzej byli jeszcze żywi, kiedy "otoczono ich jak najstaranniejszą opieką". I mimo tej opieki zmarli. Zawieszenie człowieka na palu powoduje szybką śmierć, ale zdejmując kogoś nawet na wpół żywego, można go z łatwością przywrócić do życia (to tylko kwestia przywrócenia krążenia i oddechu). Wisząc na krzyżu przez wiele godzin, następują nieodwracalne zmiany w organizmie33. Najwyraźniej to właśnie było przyczyną śmierci dwóch ludzi po zdjęciu z krzyża.
Najbardziej zaś znamienny jest przypadek o krzyżowaniu ludzi w różnych położeniach: "chłostano ich i poddano przed śmiercią różnym torturom, a w końcu rozpinano na krzyżu na wprost muru. Tytus ubolewał nad ich losem – codziennie chwytano takich pięciuset, a niekiedy i więcej [...]. Zionąc złością i nienawiścią, żołnierze nawet dla zabawy przybijali pochwyconych do krzyża w różnych położeniach, a było ich tak wielu, że miejsca brakowało na krzyże, a krzyżów do rozpinania ciał"34

4.16. Arystofanes (?)

35 Hengel, s. 70
36 MEKA, hasło: Marsjasz 1, s. 480; ilustracja XXXIV.2
obrazek Rys. Marsjasz wiszący na drzewie. Marmurowa rzymska kopia według hellenistycznego oryginału z ok. 280-240 p.n.e.
Jest możliwe, że już Arystofanes w V w p.n.e. opisywał powieszenie na drzewie z belką poprzeczną. Arystofanes, jako człowiek wykształcony, znał z pewnością mity greckie (w końcu był Ateńczykiem...). Znał więc mit o Andromedzie i wiedział, że mit ten przeniesiony jest na niebo. Na ilustracji do słów Maniliusa zob widać Kasjopeę, matkę Andromedy płaczącą nad losem córki, Perseusza biegnącego do przybitej do skał Andromedy. Zauważmy raz jeszcze, że Andromeda ma rozłożone ręce na boki i taką ją widział Arystofanes. W swoim dziele Thesmophoriazusai (Kobiety na święcie Tesmoforiów) opisuje Mnesilochusa, który przebrany za kobietę został powieszony na drzewie podobnie jak Andromeda35 (1027, 1053, 1110). Gdyby chciał podkreślić, że Mnesilochusa powieszono na drzewie, z ramionami skrzyżowanymi nad głową, porównałby go raczej do równie mitologicznego Marsjasza. Marsjasz był bożkiem, który ośmielił zmierzyć się z Apollinem w muzyce, za co ten powiesił go na drzewie i obdarł ze skóry36.

Zmiany:
Odsyłacz październik 2004: dodałem cytat z Apulejusza ukazujący synonimiczność crux i patibulum.
Odsyłacz październik 2004: teksty prawników Kallistratus i Paulusa wzbogaciłem o doskonale się z nimi komponujący tekst Apulejusza.
Odsyłacz październik 2004: u Plauta dodałem fragment z Persa 295.
Odsyłacz październik 2004: dodałem wzmiankę Tertuliana o Prometeuszu (5.2).
Odsyłacz październik 2004: poprawiłem tłumaczenie Pseudo-Manethona, bo pierwsze („...widzieli krzyż...”) było nielogiczne. Nie można mieć ramion rozciągniętych wzdłuż patibulum i widzieć krzyż na którym się zawiśnie, jeśli chcemy dosłownie odczytywać tekst.
Odsyłacz październik 2004: papirus Oxy XLII 3057 został przeniesiony do punktu 5.8 i wtopiony w treść.
Odsyłacz październik 2004: rozbudowałem nieco fragment poświęcony Andromedzie i Maniliusowi, bo okazało się, że niektórzy świadkowie Jehowy na grupie dyskusyjnej news:pl.soc.religia nie rozumieją, że Andromeda którą opisywał Manilius to gwiazdozbiór, a nie kobieta.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007