Krzyż czy pal?
Medycyna

Autor: Marcin Majchrzak

poprzednia część nastepna część

Medycyna

Kwestia medyczna krzyża czy pala sprowadza się do dwóch wątków.

Pierwszy z nich, to jak długo człowiek może wisieć na palu a jak długo na krzyżu. Przytoczone wnioski są jednoznaczne: na palu człowiek umiera po kilku-kilkunastu minutach, na krzyżu po wielu godzinach. Jak wiemy z ewangelii Jezus umarł po trzech lub nawet sześciu godzinach, nie mógł więc wisieć na palu. Biorąc pod uwagę, że ukrzyżowani z nim łotrzy jeszcze żyli i trzeba im było połamać golenie, jednoznacznie wynika, że pal nie mógł być narzędziem śmierci.

Drugi aspekt to cierpienie zadawane w trakcie ukrzyżowania. Na palu długo się nie cierpi. Najwyżej kilkanaście minut. Na krzyżu natomiast umiera się przez wiele godzin, walczy się ze skurczami w ramionach i bólem szarpanych nerwów. Przez rzymskich prawników z III wieku uważana nawet za gorszą od spalenia żywcem.

Odsyłacz Frederick T. Zugibe'a, profesor patologii na Columbia University College of Physicians and Surgeons w artykule "Two Questions About Crucifixion" w kwietniu 1989 w Bible Review wyniki swoich badań nad medycznym aspektem ukrzyżowania. Stwierdził on m. in., że człowiek przybity do pala z rękami skrzyżowanymi nad głową udusiłby się w ciągu niewielu minut, natomiast mając ramiona odchylone od pionu pod kątem 60-70 stopni może żyć przez wiele godzin.

Badania LeBeca i Berbeta oraz Moeddere'a są przytaczane w tym artykule.

Odsyłacz Jeszcze w latach dwudziestych i trzydziestych A.A. LeBec i Pierre Barbet przeprowadzili badania nad ludźmi zawieszonymi na palu (czyli przed zmianą doktryny przez Rutherforda). Stwierdzili oni, że w takiej pozycji płuca nie mają zdolności do rozszerzania się i w ciągu kilku minut nastąpi śmierć przez uduszenie.

Odsyłacz Hermann Moedder, austriacki rentgenolog eksperymentował ze studentami medycyny w latach 40-tych, wieszając ich na nadgarstkach z rękami bezpośrednio ponad ich głowami (bardzo podobnie jak Strażnica przedstawia Jezusa na palu). W kilka minut, gdy studenci zostali zawieszeni na palu, ich pojemność płuc spadła z 5.2 do 1.5 litra, ciśnienie krwi obniżyło się a puls wzrósł. Moedder wyciągnął wniosek, że niezdolność do oddychania następuje w czasie około sześciu minut, jeśli nie dopuści się do odpoczynku.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007