![]() |
W poniższej publikacji możemy przeczytać pewne świadectwo byłej już katechetki:
|
1 stycznia 2014 |
str.12 |
Ciekawe świadectwo. Jak czytamy, jako katechetka uczyła zasad wiary katolickiej, a wieczorami przygotowywała dzieci do pierwszej komunii. Jest rzeczą oczywistą, że jako katechetka musiała być odpowiednio przygotowana merytorycznie do takiego zadania. Ale po przeczytaniu dalszego jej świadectwa, pojawia się pewien problem. Albo katechetka nie znała podstaw wiary, albo ta opowieść jest czystą fikcją. Zobaczmy:
|
1 stycznia 2014 |
str.12 |
Pani katechetka nie znała odpowiedzi? Przecież to jest niemożliwe. Coś tutaj nie gra. Czy mamy tutaj jakiś ukryty cel? Co czytamy poniżej:
|
1 stycznia 2014 |
str.12 |
Podejrzewam, że cały ten tekst jest albo wymyślony, albo wykorzystany przez anonimowych redaktorów dla własnych propagandowych celów. Takie opowieści należy brać z dużą rezerwą i zawsze sprawdzać. Choćby ta opowieść pewnej pani, która odwiedziła "Oddział Międzynarodowych Badaczy Pisma Świętego" w Osace, gdzie jeden z badaczy (tak nazywano kiedyś Świadków Jehowy) powiedział, iż "Drugie przyjście Jezusa nastąpiło w roku 1914", a na dowód tego wręczył do przeczytania książkę Harfa Boża. Inna opowieść pewnego pana, który czytając również książkę Harfa Boża wydaną przez Towarzystwo Strażnica i przeglądając rozdział "Powrót naszego Pana", nie natrafił na żadną datę powrotu Chrystusa. Obydwa świadectwa są dalekie od faktów zawartych w tej książce. Mówi ona bowiem o drugim, niewidzialnym przyjściu Chrystusa na ziemię w roku... 1874.
Wracając do świadectwa tej pani w Strażnicy z 1 stycznia 2014, na stronie str.12, gdzie rzekomo zadawała pytania wielu księżom, a jeden z nich odpowiedział, że "nie wie" i poprosił zwrócić się z pytaniem do biskupa, to podejrzewam, iż całe to świadectwo ma jeden cel - propagandowy.
Pokazać: iż katoliccy księża są niedouczeni, nie znają odpowiedzi na podstawowe pytania. Czy jest możliwe, iż katolicki ksiądz nie wie, co oznaczają słowa "przyjdź królestwo Twoje" w modlitwie Pańskiej? Jeśli nie księża i katecheci, to kto zna odpowiedź i może rozwiać wszelkie wątpliwości?
Propagandę dyskredytującą księży możemy przeczytać również w tej publikacji:
|
15 lipca 2014 |
str.19 |
Dalsze świadectwo pani "katechetki" nie pozostawia żadnych złudzeń. Oczywiście, że mogą to być wyłącznie Świadkowie Jehowy, no bo któżby inny:
|
1 stycznia 2014 |
str.12 |
A więc na postawione pytania nie odpowiedzą już księża katoliccy, ale Świadkowie Jehowy. Mogą nawet robić to przez trzy miesiące. Jakie to były odpowiedzi, to ani słowa w tym świadectwie, ale efekt końcowy jest najważniejszy - rozpoczęto "studium Biblii".
|
1 stycznia 2014 |
str.12 |
Aby podkreślić, że Świadkowie Jehowy uczą "prawdy", napisano, że pani sprawdzała aż w trzech przekładach Biblii. Efekt jest piorunujący. Trzy przekłady Biblii nie podważyły nauk Świadków Jehowy. Szkoda tylko, że pani "katechetka" nie napisała, co dzisiaj pozostało z "prawd biblijnych", które w tamtych czasach (lata 80-te) poznawała. Z samych publikacji Świadków Jehowy wiemy, że niektóre nauki z tamtych czasów są już dzisiaj nieaktualne. Możemy o tym przeczytać w tej publikacji:
|
zob. |
wyd.2002 |
|
|
Świadkowie Jehowy sami piszą o sobie, iż chodzą we mgle i jeszcze dzisiaj wielu spraw nie rozumieją:
Jeżeli Świadkowie Jehowy nie gwarantują niezmienności swej nauki, to i obecna ich wykładnia stanie się fałszywa w stosunku do tej, która może być w przyszłości. Ale skoro Świadkowie Jehowy czekają wciąż na oświecenie, więc odpowiedzmy na te pytania postawione przez panią "katechetkę":
|
wyd. 1914 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Pytania katechetki:
1. "Skoro Chrystus nas odkupił, dlaczego w dalszym ciągu umieramy?"
Chrystu nas odkupił z grzechu Adama, a nie ze skutku tego grzechu, czyli śmierci.
2. "Jeżeli dobrzy ludzie mają iść do nieba, dlaczego modlimy się, żeby Królestwo Boże przyszło?"
Prosimy Ojca, by królował w naszych sercach przez swoja łaskę i prawo, aby Kościół rozszerzał się na cały świat i końcem początku Jego Królestwa tu na ziemi, było niebo. Królestwo Ojca jest zarazem Królestwem Syna.
|
|
wyd.1990 |
|
|
str.104 |
3. "Jeśli zostajemy przez Boga osądzeni w chwili śmierci, to dlaczego mielibyśmy później opuszczać niebo, czyściec lub piekło na Sąd Ostateczny?"
Sąd szczegółowy:
1) Zaraz po śmierci człowieka dusza jego bywa sądzona przez Chrystusa Pana. Z przypowieści ewangelicznej o Łazarzu i bogaczu nielitościwym dowiadujemy się, że zaraz po swej śmierci otrzymał jeden wieczną nagrodę, a drugi wieczną karę, a więc zaraz po śmierci musiał się odbyć sąd nad nimi. Wiarę w natychmiastowy sąd po śmierci i wyrok okazuje Kościół św. w ten sposób, że zaraz po śmierci człowieka każe się modlić za jego duszę, aby z czyśćca była wybawioną.
2) Sąd ten odbędzie się w mgnieniu oka. Pan Jezus zaraz po odłączeniu się duszy od ciała, oświeci jej umysł tak, że dusza w tym świetle, w jednej chwili, przypomni sobie wszystkie swe dobre i złe myśli, słowa i uczynki całego swego życia na ziemi i równocześnie pozna wyrok na nią wydany. Wyrok ten bezzwłocznie zostanie wykonany. Dusza osądzona pójdzie albo do czyśćca, albo do nieba, albo do piekła.
Sąd ostateczny:
1) Sąd ostateczny jest potrzebny:
a) aby się okazała mądrość i sprawiedliwość Boża. Tu na ziemi nie umiemy nieraz pogodzić z Opatrznością Bożą tych rozlicznych nieszczęść, jakie spadają na jednostki i całe narody. Na sądzie ostatecznym okaże się, jak mądrze, sprawiedliwie i miłościwie Bóg wszystko urządził.
b) Aby Chrystus był wysławiony. Chrystus na sądzie ostatecznym okaże światu swą moc i swój majestat, okaże dobrodziejstwa, jakie ludzkości wyświadczył, odbierze za nie od całej ludzkości pokłon Mu należny, a nad nieprzyjaciółmi swymi odniesie zupełny triumf.
c) Aby dobrzy mieli przed całym światem chwałę, a źli hańbę i zawstydzenie. Bóg na sądzie ostatecznym zedrze maskę obłudy z ludzi złych i odkryje, ku ich zawstydzeniu i pohańbieniu, przed całym światem, całą ich nędzę moralną i ich głupotę, nieuczciwość i podłość; a odsłoni znowu dobre uczynki sprawiedliwych, ich szlachetność i wielkość duszy, ich nadmierne poświęcenia.
Sąd ostateczny opisuje nam Pan Jezus w ten sposób:
Przyjście Pana Jezusa poprzedzi ukazanie się "znaku Syna człowieczego" (krzyża), poczym ukaże się Chrystus "w obłokach niebieskich z mocą wielką i majestatem". Wyśle potem aniołów swych na wszystkie strony świata, którzy zgromadzą wszystkich ludzi już przedtem z grobu zmartwychwstałych, oddzielą złych od dobrych "jako pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy" i rozpocznie sąd.
Jakkolwiek będzie bardzo wielu ludzi do sądzenia, to jednak sąd ten potrwa bardzo krótko. Bóg oświeci dusze ludzi, a przy tym świetle wszystko złe i dobre ujawni się w nich. W tej chwili też każdy wyczyta w duszy swej i w duszy każdego z obecnych wyrok, jaki jego i ich czeka, tak, że Chrystus tylko potem głośno, słowami potwierdzi ten wyrok. Rzecze bowiem do sprawiedliwych: "Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, otrzymajcie królestwo wam zgotowane od założenia świata". Do złych zaś powie: "Idźcie ode mnie przeklęci w ogień wieczny: który zgotowany jest diabłu i aniołom jego". "I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego".
|
1 stycznia 2014 |
str.13 |
Jezus Chrystus, który jest Bogiem i człowiekiem, prowadzi nas do Ojca, nie do "Jehowy":
|
|
J 14 ,6
|
|
Czy 'starsza pani' szukając "prawdy religijnej" u Świadków Jehowy modli się obecnie do Pana Jezusa?
|
1 stycznia 2014 |
str.13 |
Czy 'starsza pani' prosi Jezusa?
J 14, 14
|
|
|
1 stycznia 2014 |
str.13 |
Każde zebranie w Sali Królestwa, to jest "wyjątkowe święto"? Jest możliwe, że tak to odbiera 'starsza pani'. A co pozostało w wspomnieniach po prawdziwym święcie jakim jest Eucharystia? W każdą niedzielę katolicy gromadzą się uroczyście na spotkaniu z Jezusem na "łamaniu chleba"? Przecież jako katechetka przygotowywała dzieci do pierwszej Komunii św., powinna o tym pamiętać. Co pozostało z tamtych lat?
Dz 20, 7
|
|
Komentarz BP do Dz 20,7:
|
|
wyd.III |
wyd.1994 |
|
|
|
|
|
|
Czy "bracia i siostry" wyjaśnili 'starszej pani', dlaczego w niedzielę, w Salach Królestwa, zamiast "łamania chleba" jest studium publikacji Towarzystwa Strażnica? Czy "bracia i siostry" wyjaśnili 'starszej pani', dlaczego z Przekładu Nowego Świata usunięto wyrażenie "łamanie chleba" w Dz 20,7?
|
1 stycznia 2014 |
str.13 |
Podany jako przykład przez 'starszą panią' werset z Ap 21,3-4, nic nie mówi o obietnicy ziemskiego raju na ziemi:
Ap 21, 3-4
|
|
Kiedy nastąpi zmartwychwstanie (Dz 24,15), Pan Jezus przyjdzie powtórnie w chwale i zabierze wszystkich sprawiedliwych do siebie:
J 14, 2-3
|
|
A do niesprawiedliwych powie:
Mt 25, 41
|
|
Nagroda i kara! Ani słowa o "raju na ziemi":
Mt 13, 41-43
|
|
Świadectwa:
|
|
wyd.1995 |
|
|
|
wyd.1929 |
|
1. M.in. dawniej chwalili transfuzję krwi - teraz całkiem ją odrzucają. Uznawali też śmierć Jezusa na krzyżu (krzyż był nawet w ich herbie), teraz uczą o śmierci na palu.
2. Po śmierci Charlesa Russella będącego założycielem Badaczy Pisma Świętego, w ruchu nastąpił kryzys. Jego następcą na stanowisku prezesa Towarzystwa Strażnica został mianowany w 1917 roku Joseph Franklin Rutherford. Znaczna część Badaczy odrzuciła ten wybór, uważając siebie za prawdziwych zwolenników idei i myśli Russella. W efekcie doszło do rozłamów. Kilka grup które się wówczas wyłamało do dzisiaj działa w naszym kraju. Są to m.in. Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego, Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego czy Świecki Ruch Misyjny "Epifania". Z kolei grupa związana z Rutherfordem w lipcu 1931 roku zmieniła nazwę ze Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego na Świadkowie Jehowy. Wszystkie grupy badackie (ze Świadkami Jehowy włącznie), uważają się za jedynych i prawowitych spadkobierców myśli założyciela i nie współpracują ze sobą
Katecheta
mgr teol. Grzegorz Fels, Ruda Śląska
![]() |