W. Miller i G. Storrs – wpływ ich na nauki E. G. White i C. T. Russella
(cz. 1)

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2022-01-28

nastepna część

W. Miller i G. Storrs – wpływ ich na nauki E. G. White i C. T. Russella (cz. 1)

Adwentyści Dnia Siódmego i Świadkowie Jehowy (jeszcze jako badacze Pisma Świętego) korzystali początkowo z tych samych źródeł. Na tych źródłach kształtowały się ich nauki. Jedni i drudzy korzystali ze spuścizny badaczy adwentowych, przede wszystkim W. Millera i G. Storrsa. Artykuł nasz przybliża te dawne czasy i powstawanie nauk C. T. Russella, prezesa Towarzystwa Strażnica i E. G. White, prorokini Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Na początku informujemy, że artykuł nasz składa się z następujących rozdziałów:

William Miller – czołowy propagator obliczeń chronologicznych

Następcy W. Millera i okres 2520 lat oraz inne daty i wyliczenia

E. G. White i adwentyści oraz W. Miller

C. T. Russell i badacze Pisma Świętego oraz W. Miller

J. F. Rutherford oraz W. Miller

George Storrs – czołowy przeciwnik nauk o duszy nieśmiertelnej i piekle

E. G. White i adwentyści oraz G. Storrs

C. T. Russell i badacze Pisma Świętego oraz G. Storrs

Kontrowersyjna nauka Russella o niewidzialnym powrocie Chrystusa – czy głoszona przez G. Storrsa?

 Cztery ostatnie rozdziały zamieszczamy w części drugiej naszego artykułu.

 Świadkowie Jehowy i Adwentyści Dnia Siódmego mają pretensje, gdy ktoś próbuje ich porównywać pod względem historycznym i wyznawanych nauk. Jednym i drugim wydaje się, że są tak różni od siebie i od wszystkich innych wyznań, że nieuprawnione jest jakiekolwiek ich porównywanie.

 W artykule tym omawiamy dwie szczególne osoby ruchu adwentowego, W. Millera (1782-1849) i G. Storrsa (1796-1879), mające duży wpływ na nauki Ellen G. White (1827-1915) i C. T. Russella (1852-1916).

Równocześnie uważamy, że byli też inni badacze adwentowi, którzy też przyczynili się do powstania nauk Adwentystów Dnia Siódmego i badaczy Pisma Świętego. U adwentystów byli to na przykład J. Bates (1792-1872) i J. Andrews (1829-1883), a u badaczy Pisma Świętego J. Wendell (1815-1873) i N. Barbour (1824-1905). Dwóch ostatnich i innych badaczy adwentowych opisaliśmy w naszej książce pt. Jak w Towarzystwie Strażnica ‘rodziła się’ koncepcja niewidzialnego przyjścia Chrystusa i nauka o roku 1914? (2020).

W. Miller i G. Storrs mieli wpływ jednocześnie na oba powstające wyznania religijne. To ciekawe zjawisko, gdyż wtedy, w XIX wieku, następowało rozdzielenie ruchu adwentowego, na badacki i adwentystyczny. Pierwszy ruch nauczał o nowych oczekiwanych datach, a później o niewidzialnym powrocie Chrystusa. Drugi zaś nadal uczył o Jego przyszłej widzialnej paruzji, ale kluczową datę 1844 zreinterpretował, twierdząc, że wtedy nastąpiło w niebie pewne niewidzialne wydarzenie (Jezus przemieścił się z Miejsca Świętego do Najświętszego).

 Miller i Storrs mieli największy wpływ na E. White i Russella w kwestiach chronologicznych i eschatologicznych (w tym egzystencję po śmierci). I właśnie głównie na tych tematach skupimy się.

William Miller – czołowy propagator obliczeń chronologicznych

Adwentyści Dnia Siódmego i badacze Pisma Świętego wywodzą się z ruchu adwentowego XIX wieku. Jedni i drudzy za swego współzałożyciela mogą częściowo uznawać Williama Millera (1782-1849), kaznodzieję baptystycznego.

Miller bezskutecznie oczekiwał na paruzję Jezusa w latach 1843-1844. Pozostawił po sobie mnóstwo różnych obliczeń na podstawie Ksiąg Daniela i Apokalipsy św. Jana. Wyliczał między innymi okres 2520 lat, jak robią to dziś Świadkowie Jehowy, choć wskazywał na jego zakończenie w roku 1843 (rok 677 przed Chr. + 2520 lat = rok 1843).

Również rok 1798, czyli początek „czasu końca”, wyznaczał przez dodawanie okresu 2520 lat, ale do innego już roku (rok 722 przed Chr. + 2520 lat = rok 1798). Oto oba wyliczenia razem:

„Izrael zaczął być usuwany za dni Ozeasza, 722 r. p.n.e., a od tego czasu do roku 1798 po Chr., jest dokładnie 2520 lat, czyli siedem lat proroczych. Jakże znamienne jest to, że gdy siedem lat dobiegło końca, Bóg zaczął uwalniać swój kościół z niewoli, który od wieków był poddany królom ziemi. W roku 1798 kościół wyszedł z pustkowia i zaczął być wybawiany z niewoli. Jednak zakończenie jego niewoli u królów ziemi jest zarezerwowane na inny okres. Począwszy od roku 677 p.n.e., siedem lat proroczych, czyli 2520 lat zwykłych, zakończy się w roku n.e. 1843.

Dlatego początek od niewoli Manassesa i ostateczne rozproszenie dziesięciu plemion Izraela, gdzie Bóg wyznaczył czas rozproszenia ludu Bożego i rozproszenia świętego ludu, aż do roku 1843 będącego ostatnimz siedmiu lat, kiedy rozpocznie się rok łaski Pana;i moim skromnym zdaniem, dzieci Boże zostaną uwolnione od wszelkiego zła wyliczonego przez Mojżesza w Księdze Kapłańskiej 24 i Jeremiasza 15;od wojny lub miecza, od zarazy i głodu, od niewoli i łupu, od śmierci i zepsucia;i wszyscy będą pocieszeni, a wszystkie łzy zostaną otarte ze wszystkich twarzy;westchnienia i smutki ustaną na zawsze i nie będzie już przekleństwa, bo tam będzie tron Baranka i będzie on mieszkał z nimi i będzie ich Bogiem, a oni będą jego ludem.Nastąpi to w roku łaski Pana, pozafiguralnym roku uwolnienia” (A Lecture on the Typical Sabbaths and Great Jubilee W. Miller 1842 s. 18).

https://m.egwwritings.org/en/book/1265.

 Interesujące jest to, że w publikacjach Millera znaleźć można też rok 607 przed Chr., którego do dziś używają Świadkowie Jehowy do wyliczenia roku 1914. On poprzez tę datę wyznaczał rok 1843 (patrz A Lecture on the Typical Sabbaths and Great Jubilee W. Miller 1842 s. 30).

https://m.egwwritings.org/en/book/1265.

 W innych fragmentach swych publikacji Miller wymienił rok 4157, jako datę stworzenia Adama. W roku 1843 minąć miało 6000 lat od tego czasu (patrz A Lecture on the Typical Sabbaths and Great Jubilee W. Miller 1842 s. 25; por. Miller’s Works, vol. 2. Supplement, 1842 s. 2).

https://m.egwwritings.org/en/book/1265.

 Jak widać, wszystkie wymieniane daty lub okresy doprowadzały Millera do roku 1843 lub później do roku 1844.

Miller wyznaczał też okresy 1260, 1290, 1335 i 2450 lat, a przede wszystkim 2300 lat. Ten ostatni okres, to jego podstawowe wyliczenie wymyślone na podstawie 2300 „wieczorów i poranków” z tekstu Dn 8:14, przekształconych na 2300 lat.

 Te różne kalkulacje i oczekiwane wydarzenia Millera były później korygowane w rozmaity sposób. Adwentyści poprawiali szczególnie interpretację okresu 2300 lat, a badacze Pisma Świętego tę dotyczącą 2520 lat. Oba okresy wysnute były na podstawie specyficznej interpretacji Księgi Daniela.

 Trzeba tu dodać, że Miller nie był odkrywcą większości obliczeń chronologicznych, ale ich propagatorem od roku 1818, a szczególnie od roku 1829. Twórcą ich był głównie John Aquila Brown (1781-1842), który przed nim przedstawiał różne wyliczenia, już od roku 1810. Jego osobę i koncepcje opisaliśmy w książce pt. Jak w Towarzystwie Strażnica ‘rodziła się’ koncepcja niewidzialnego przyjścia Chrystusa i nauka o roku 1914? (2020).

Następcy W. Millera i okres 2520 lat oraz inne daty i wyliczenia

 Zanim przedstawimy poglądy, które od Millera zaczerpnęli prorokini adwentystów E. White i badacz Pisma Świętego C. T. Russell, popatrzmy, jak u tych pierwszych rozwijały się nauki o „czasach pogan” i okresie 2520 lat.

Wydaje się, że E. White ani razu nie przywołała okresu 2520 lat, choć inni pionierzy adwentyzmu i jej współpracownicy robili to.

Przykładowo wspomniany J. Bates pisał, że w roku 1843 zakończyły się „czasy pogan” (the seven times of the Gentiles) (patrz Second Advent Way Marks and High Heaps 1847 s. 58; por. s. 84 – ending of the times of the Gentiles 2520 years).

https://m.egwwritings.org/en/book/973.

 O okresie 2520 lat (i 2450 lat) pisał też James White (1821-1881), mąż E. White (patrz The Parable brak daty wydania, s. 7).

https://m.egwwritings.org/en/book/1514.

 Broszura pt. The Parable powstała niewątpliwie po roku 1850, bo wymienione są w niej daty 1850 i 1851 (jw. s. 12). Identyczne słowa padły też w czasopiśmie adwentystów z 9 lipca 1851 roku (patrz Second Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 1 July 9, 1851, page 99 paragraph 1).

https://m.egwwritings.org/en/book/1659.1848?hl

 Ciekawe jest to, że okresem 2520 lat posługiwano się też dla uzasadnienia roku 1798, który wskazywał adwentystom początek „czasu końca”. Ukazał to na przykład kolejny pionier adwentyzmu Hiram Edson (1806-1882), który zmienił wyjściowy rok 722 przed Chr., podany przez Millera, na rok 723:

„Rok 723 p.n.e. jest prawdziwym początkiem, a 1798 jest prawdziwym końcem 2520 lat niewoli ludu Boga” (The Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 7 January 10, 1856, page 114 paragraph 1).

https://m.egwwritings.org/en/book/1641.4076?hl

 Edson bardzo szeroko omawiał okres 2520 lat. Poświęcił temu zagadnieniu w cytowanej publikacji dwie strony (jw. s. 113-114). Ale nie tylko we wskazanym artykule pisał o tym zagadnieniu, ale i w kolejnych tygodnikach z 3 i 17 stycznia oraz 14 i 21 lutego 1856 roku.

 Patrz też na przykład inne teksty zamieszczane w czasopiśmie adwentystów z roku 1857:

Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 10 August 27, 1857, page 129

Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 10 September 10, 1857, page 146

https://m.egwwritings

 Wydaje się, że odrzucenie wyliczenia dotyczącego okresu 2520 lat i roku 1843 nastąpiło nie wcześniej, jak w roku 1864 (patrz Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 23 January 26, 1864, page 68).

https://m.egwwritings.org/en/book/1680.2333?hl

 Wprawdzie w tekście tym odrzucono tworzenie proroctwa ze słów „siedem razy [siedmiokrotne]” (ang. “seven times”) z tekstów z Kpł 26:18, 21, 24 i 28, ale samego okresu 2520 lat nie zanegowano.

 Dopiero w roku 1897 Uriah Smith (1832-1903), kolejny pionier adwentyzmu, zdecydowanie odrzucił zarówno okres „siedmiu czasów”, jak i 2520 lat:

 „Teraz, jeżeli »siedem czasów« oznacza okres proroczy (2520 lat), to mielibyśmy ich cztery, co w sumie daje 10 080 lat, co byłoby raczej długim okresem czasu, aby trzymać naród pod karą” (Daniel and The Revelation 1897 s. 736, Appendix [wyd. polskie z 2009 r. nie zawiera tego dodatku]).

https://m.egwwritings.org/en/book/12861.

 Dlaczego Adwentyści Dnia Siódmego odrzucili wyliczenie dotyczące 2520 lat?

Prawdopodobnie powodem było to, że wskazywało ono na rok 1843, jako czas zakończenia tego okresu. Natomiast adwentyści skupiali się już wyłącznie na roku 1844 i poprawionym wyliczeniu dotyczącym 2300 lat. Tak jest do dziś. Trzeba zaznaczyć, że okres 2300 lat zawsze był głównym obliczeniem lat 1843-1844 dla Millera i adwentystów, a inne matematyczne łamigłówki były tylko wspomagającymi wyliczeniami. Motywowano to Biblią, że na podstawie „dwóch albo trzech świadków” (Mt 18:16) trzeba budować koncepcje. Powoływano się też na teksty Pwt 17:6, 2Kor 13:1 i 1Tm 5:19, w których mowa jest o „dwóch lub trzech świadkach”.

Warto wiedzieć, że adwentyści używali kiedyś w swych kalkulacjach roku 607 przed Chr, jak robią to dziś Świadkowie Jehowy!

Rok ten łączony był z okresem 2450 lat (rok 607 przed Chr. + 2450 lat = rok 1843 lub 1844), a pośrednio z okresem 2520 lat (odejmowano 70 lat niewoli Izraelitów, stąd 2450 lat). Ukazano to w kilku publikacjach, także autorstwa J. White:

The Parable, s. 7,James S. White (wyd. po 1850 r.);

The Advent Review, vol. 1 August 1850, s. 2;

Second Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 1 December 1850, s. 13;

Second Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 1 July 9, 1851, s. 99;

Advent Review, and Sabbath Herald, vol. 10 August 27, 1857, s. 129.

https://m.egwwritings

 Większość polskich Adwentystów Dnia Siódmego prawdopodobnie nie domyśla się nawet, że ich poprzednicy w wierze posługiwali się okresem 2520 lat i rokiem 607 przed Chr. W ich krajowych publikacjach trudno byłoby znaleźć informacje na ten temat.

 Również Świadkowie Jehowy nie mają pojęcia, że ktoś przed nimi posługiwał się okresem 2520 lat i rokiem 607 przed Chr. w swoich dywagacjach chronologicznych.

Nie omawiamy tu tego zagadnienia w nauce Towarzystwa Strażnica. Jest to wykładnia powszechnie znana i podtrzymywana do dziś, choć też była korygowana (np. rok 606 przed Chr. zamieniono na rok 607, usunięto ‘rok zerowy’, zmieniano tymczasowo rok 1914 na 1915 oraz dokładne daty dotyczące roku 1914, od sierpnia do października).

 Te kwestie omówiliśmy szczegółowo w naszym opracowaniu pt. Jak w Towarzystwie Strażnica ‘rodziła się’ koncepcja niewidzialnego przyjścia Chrystusa i nauka o roku 1914? (2020).

 Warto dodać, że początkowo milleryci (różne grupy) nie tworzyli swoich kościołów. To byłoby wbrew ich nauce, że wchodzą one w skład Babilonu Wielkiego. Zwolennicy Millera byli często wykluczani ze swoich macierzystych kościołów. W zamian zrzeszali się wokół swoich czasopism i wydawnictw. Pomimo tego, z czasem różne grupy millerytów zaczęły tworzyć swoje wyznania. Oto jak przebiegał ten proces u Adwentystów Dnia Siódmego, choć podobnie było u badaczy Pisma Świętego:

„W roku 1852 zakupiono własny sprzęt drukarski. W tym samym czasie formowały się – choć nie bez wewnętrznych oporów – podstawowe zasady ustrojowe Kościoła. Niższe formy organizacyjne ustanowiono dość wcześnie (1850); (...) Z luźnego związku mniej lub więcej wspólnych interesów religijno-kultowych poszczególnych grup wytworzyła się organizacja miejscowych zborów (1853). Był to początek struktury organizacyjnej Kościoła. Kierowniczy ośrodek ruchu znajdował się w Battle Creek, w stanie Michigan. Na pierwszym spotkaniu przedstawicieli zborów w roku 1860 społeczność przyjęła nazwę: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (...) Połączenie zjednoczeń w jednolity organizm kościelny i powołanie naczelnych władz Kościoła nastąpiło w dniach 20-23.V.1863 roku w Battle Creek” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 40, 42).

E. G. White i adwentyści oraz W. Miller

 Adwentyści Dnia Siódmego tak oto przedstawiają swoją prorokinię:

„E. G. White (...) stając się wybranym przez Boga narzędziem dla Jego ludu. Obdarzona charyzmatem proroczym na wzór biblijnych posłańców Pana, stała się jednym z wybitnych pionierów, a poniekąd nawet duchowym przywódcą Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 429).

Dzieła W. Millera adwentyści opublikowali na swojej stronie internetowej. Zaliczony został on do pionierów adwentyzmu:

 Adventist Pioneer.

https://m.egwwritings.org/en/folders/16

https://m.egwwritings.org/en/folders/155

 Poniżej przedstawiamy opinie Ellen G. White, prorokini adwentystów, na temat Millera. Według niej to „sługa Boży”. Opinie te były pozytywne, tak dla okresu sprzed wygłaszania przez niego proroctw o powrocie Chrystusa, jak i dla późniejszego czasu, gdy Jezus i aniołowie mu współczuli:

 „Wierzyłam głęboko w słowa wymawiane przez sługę Bożego i bardzo raniło moje serce gdy sprzeciwiano się im lub z nich żartowano. Często uczestniczyłam w nabożeństwach i wierzyłam, że Jezus wkrótce przyjdzie na obłokach niebieskich i bardzo chciałam być przygotowaną na spotkanie z nim” (Świadectwa dla zboru I E. G. White, bez daty wydania [ang. wyd. 4, 1947], s. 22).

„Bóg posłał Swojego anioła, aby natchnął serce pewnego farmera, który nie wierzył Biblii, w celu doprowadzenia go do badania proroctw. Aniołowie Boży wielokrotnie odwiedzali owego wybrańca, aby kierować jego umysłem oraz otworzyć jego zrozumieniu proroctwa, które zawsze były niezrozumiałe dla ludu Bożego. Dano mu początek łańcucha prawdy (...) Bóg powołał go, aby pozostawił farmę tak jak powołał Elizeusza, aby opuścił woły i pole jego pracy w celu pójścia za Eliaszem. William Miller zaczął z drżeniem wykładać ludowi tajemnice królestwa Bożego, przenosząc swoich słuchaczy poprzez proroctwa do drugiego przyjścia Chrystusa” (Wczesne pisma E. G. White, 1999, s. 177; por. Doświadczenia i widzenia oraz dary Ducha E. G. White, Warszawa 1930, s. 196).

„Bóg skierował umysł Williama Millera na proroctwa i dał mu wielkie światło na Księgę Objawienia. (...) Aniołowie Boży towarzyszyli Williamowi Millerowi w jego misji. Odważnie głosząc powierzone mu poselstwo był niezachwiany i nieustraszony” (Wczesne pisma E. G. White, 1999, s. 178-179; por. Doświadczenia i widzenia oraz dary Ducha E. G. White, Warszawa 1930, s. 198).

„Jezus i cały niebiański zastęp spoglądali ze współczuciem i miłością na tych, którzy w błogim oczekiwaniu pragnęli ujrzeć Tego, którego miłowały ich dusze. Dookoła nich unosili się aniołowie, aby podtrzymać ich w godzinie próby” (Wczesne pisma E. G. White, 1999, s. 182; por. Doświadczenia i widzenia oraz dary Ducha E. G. White, Warszawa 1930, s. 202).

 Widać z tego, że choć dziś niewiele dawnych nauk Millera podtrzymywanych jest przez Adwentystów Dnia Siódmego, to jednak główne jego wyliczenie, tak charakterystyczne dla niego, zostało przez nich utrzymane. Oczywiście po reinterpretacji, bo rok 1844 wyznacza dziś, nie powrót widzialny Chrystusa, ale Jego niewidzialne przemieszczenie się w niebie z miejsca na miejsce:

„Problem świątyni był kluczem do odkrycia tajemnicy rozczarowania z roku 1844. (...) Chrystus nie przyszedł na ziemię, jak tego oczekiwano, lecz wszedł – jak zapowiada starotestamentowa służba ofiarnicza – do miejsca najświętszego świątyni Boga w niebie” (Wielki bój E. G. White, 1983, s. 327-328).

 „Ale w wyznaczonym czasie oblubieniec nie przyszedł – jak się spodziewano – na ziemię, lecz do Sędziwego, na uroczystość weselną, na przyjęcie swego królestwa” (jw. s. 330).

„W czasie wskazującym na sąd, tj. po upływie 2300 dni w roku 1844, rozpoczęło się dzieło badania i wymazywania grzechów ludu Bożego. Wszyscy, którzy kiedykolwiek przyjęli imię Chrystusa, podlegają dokładnemu badaniu. Zarówno żyjący jak i umarli mają być sądzeni według zapisów w księgach, czyli według ich uczynków. Grzechy, za które nie pokutowano i których nie zaniechano, nie będą przebaczone ani wymazane z ksiąg, lecz będą świadczyły przeciwko grzesznikowi w dniu Pana” (jw. s. 376).

Adwentyści odziedziczyli po Millerze nie tylko rok 1844, ale i 1798, jako początek „czasów ostatecznych” (czas końca).

Patrz np. Signs of the Times and Expositor of Prophecy [Himes], vol. 5 April 19, 1843, page 49 paragraph 2:

https://m.egwwritings.org/en/book/1655.1476?hl

 Od samego początku E. White i jej zwolennicy wskazywali ten rok. Już w ich najstarszym komentarzu do Księgi Daniela, napisanym przez Uriaha Smitha (1832-1903), jednego z liderów Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, rok 1798 jest przywoływany wiele razy:

 „A oto częściowa lista rzeczy, [które] zaznaczyły postęp w wiedzy od początku czasu końca w roku 1798...” (Daniel i Objawienie U. Smith, Kowale 2009 [ang. wydanie zrewidowane 1944 r.; oryginał wydany w 1897 r.] s. 316).

 „Czas końca, jak już zostało pokazane, rozpoczął się w roku 1798” (jw. s. 313). Patrz też jw. s. 280, 289, 291.

 Oczywiście E. White też bardzo akcentowała rok 1798, przejęty od Millera:

 „(...) papiestwo, które według proroczej przepowiedni miało sprawować rządy przez 1260 lat.Czas ten skończył się w roku 1798. Przyjście Chrystusa nie mogło mieć więc miejsca przed tym okresem. Ostrzeżenie Pawła dotyczy zatem wszystkich chrześcijan żyjących przed rokiem 1798. Dopiero po tym czasie ma być głoszone poselstwo o powtórnym przyjściu Chrystusa. Nie głoszono takiego poselstwa we wcześniejszych stuleciach” (Wielki bój E. G. White, 2002 [PDF] s. 243).

 Kolejną chronologiczną nauką Millera, którą podchwyciła E. White, było określanie 6000 lat istnienia człowieka. Datę stworzenia Adama wyznaczył on na rok 4157 przed Chr., a rok 1843 na zakończenie okresu 6000 lat (patrz powyżej). E. White, gdy proroctwo wyznaczające lata 1843-1844 okazało się kompromitacją, przyjęła wykładnię o okresie 6000 lat, ale nie wyznaczała roku stworzenia Adama. Dawało jej to pewien luksus, bo można było datę powrotu Jezusa odwlekać. Nikt nie wiedział, kiedy dokładnie rozpoczął się i skończy okres 6000 lat. Oto jej przykładowe teksty:

 „Przez sześć tysięcy lat trwa wielki bój. Syn Boży i Jego niebiańscy posłowie walczą z szatanem, aby ostrzec, oświecić i wyratować ludzi” (Wielki bój E. G. White, Warszawa 1983, s. 505 [ed. 2002 PDF s. 451]).

„Przez sześć tysięcy lat wiara opierała się na Chrystusie. Przez sześć tysięcy lat nawałnice i burze gniewu szatana uderzały w Skałę naszego zbawienia, lecz ona pozostała niewzruszona” (Życie Jezusa E. G. White, Warszawa 2000, s. 297).

 Zauważyć można, że choć adwentyści z czasem dodali kilka swoich nowych nauk (np. szabat, dieta, dziesięciny), to utrzymali do dziś chronologię, która obowiązywała za czasów Millera. Tak wtedy, jak i dziś, kończyła się ona na roku 1844, choć co innego wyznaczała ona przed tym rokiem, a co innego po rozejściu się z Millerem. Już samo to pokazuje, że kaznodzieja Miller był pionierem dzisiejszego adwentyzmu, po którym odziedziczył on najważniejszą dla siebie datę w historii świata.

 Zagadkową kwestią jest to, od kogo E. White przejęła odrzucenie nieśmiertelności duszy i piekła. Niektórzy sądzą, że już Miller uczył o „śnie w śmierci” (patrz poniżej wypowiedź Russella).

Adwentyści twierdzą, że Storrs tę naukę rozreklamował, a oni przyjęli ją w roku 1848. Piszemy o tym poniżej, omawiając wpływ Storrsa na nauki E. White i Russella.

E. White tak ceniła Millera, że w swojej pierwszej książce zamieściła też jego sen (patrz Wczesne pisma E. G. White, 1999 s. 67-68; Doświadczenia i Widzenia oraz Dary Ducha E. G. White, 2005 s. 66).

https://m.egwwritings.org/pl/book/12392

 Do snu Millera powracamy poniżej, w podrozdziale J. F. Rutherford oraz W. Miller.

 Należy jeszcze wspomnieć, że podstawowa nauka Adwentystów Dnia Siódmego, to znaczy obchodzenie szabatu, nie pochodzi w żadnym stopniu od Millera. Ten uznawał niedzielę za dzień Pański. E. White szabat przyjęła od J. Batesa w roku 1846:

„Starszy Bates zachowywał Sobotę jako dzień odpoczynku, siódmy dzień tygodnia i nalegał abyśmy zwrócili uwagę na ten prawdziwy Sabat. Nie odczuwałam ważności tego dnia, myślałam, że błądzi, kładąc większy nacisk na czwarte przykazanie niż na pozostałe dziewięć” (Życie i działanie Ellen G. White Kowale 2005 s. 95).

 Wspomina ona, że pierwszą wizję dotyczącą szabatu miała w roku 1847 (Doświadczenia i widzenia oraz dary Ducha E. G. White, 1935 s. 69 – „Widzenie to dane mi było w 1847 roku, kiedy jeszcze bardzo mało braci adwentystów świętowało sabat, a zwracali nań tak mało uwagi, że nie uważali za potrzebne użyć go jako linji granicznej między ludem Bożym a niewierzącymi”).

C. T. Russell i badacze Pisma Świętego oraz W. Miller

 C. T. Russell (1852-1916), założyciel Towarzystwa Strażnica, wbrew wielu dzisiejszym Świadkom Jehowy, nie ukrywał tego, że wiele zawdzięcza W. Millerowi, a szczególnie jego uczniom (Wendell, Storrs, Barbour).

 Pastor komentował działania i chronologię Millera, usprawiedliwił nawet błędy oraz wskazał właściwe odczytanie jego proroctw.

 Dla Russella millerowski rok 1844 stał się odpowiednikiem narodzenia Jezusa w Betlejem (pierwsze przyjście), a poprzez dodanie do niego 30 lat (moment chrztu Jezusa) otrzymywał rok 1874. Ten stał się datą drugiego przyjścia Chrystusa, tym razem niewidzialnego:

 „Wielu zapewne wie o nieudanem oczekiwaniu brata Millera. Chrystus Pan nie przyszedł w roku 1844, ziemia nie została spalona ogniem, jak się tego sam spodziewał i innych o tem nauczał, a co było wielkiem zawodem. (...) Mówimy iż sprowadziło to zamierzony skutek, bo bezwątpienia ręka Boża kierowała tą sprawą. Sprawa ta nietylko odpowiada pierwszemu przyjściu naszego Pana, gdy się narodził, gdy przyszli mędrcy ze Wschodu, i gdy »lud oczekiwał« Go (Mat. 2:1, 2, Łuk. 3:15) ale odpowiada i czasowi, akurat na trzydzieści lat przed namaszczeniem Go na Mesyasza w Jego trzydziestym roku życia. Ten ruch »Millerowski« (tak nazwany z przekąsem), sprowadził błogosławieństwo dla dzieci Bożych, mających w tej sprawie udział, bo spowodował większe i gorliwsze badanie Pisma Świętego ponad tradycyę ludzką...” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 84-85).

 „Garstka wiernych poznała w ten sposób Słowo prawdy i napełniona jej duchem oraz oczyszczona i ostatecznie oddzielona od świata pozbyła się dumy, a nauczona karności z roku 1844, doszła do pokornego poznania Boga. Przepowiedziane trzydziestoletnie oczekiwanie wyrobiło w nich świętą cierpliwość, pokorę i poddanie się, aż wreszcie oczekujący otrzymali przy końcu »1335 dni« (1874, przygotowanie do żniwa) [w ang. 1891 s. 123: „czas żniwa” – (1874, harvest time)] wesołą nowinę i ponieśli ją do całej klasy świątnicowej, głosząc: »Oto Oblubieniec!«” (jw. s. 127-128).

 „Ruch ten doszedł do najwyższego rozwoju w R. P. 1844, czyli trzydzieści lat przed rokiem, w którym aktualnie przyszedł po raz wtóry Chrystus, jako Oblubieniec i jako Żniwiarz, jak o tem poucza nas badanie Jubileuszów” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 268).

 Odwoływano się też do 10 dziewic z przypowieści Jezusa. Rok 1874 był, po 30 latach zwłoki od roku 1844, czasem powrotu Chrystusa (symbol związany z dziewicami oczekujących na Pana – Mt 25).

 Oto komentarz Russella do tej kwestii i wskazanie nowej właściwej daty (1874):

 „(...) co doprowadziło do wielkiego ruchu z roku 1844, znanego jako ruch Wtórego Przyjścia, kiedy stosownie do przepowiedni naszego Pana mądre pannywyszły naprzeciw Oblubieńca, na trzydzieści lat przed Jego aktualnem przyjściem. Widzieliśmy spełnienie się przepowiedzianego opóźnienia; i przez piętnaście lat rozlegało się wołanie o północy: »Oto Oblubieniec!« Wskazaliśmy na specyalnie radosne 1,335 dni, podające rok 1874, jako dokładną datę powrotu naszego Pana” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 346-347).

 „Wtóre przyjście było obwieszczone w 1844 roku na 30 lat przed aktualnem Jego przyjściem” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 277).

 Opisując E. White, podaliśmy, że Miller uczył o rozpoczęciu się w roku 1798 czasów ostatecznych (końca). Datę tą też przejął Russell. Nie bezpośrednio od Millera, który zmarł (1849), zanim przyszły pastor urodził się (1852), ale od uczniów tego kaznodziei. Russell uczył o roku 1798, który po kilku latach zamienił na rok 1799:

„Obalenie tego panowania w 1798 roku przez Rewolucję Francuską oznaczało początek »czasu końca« (Dn 11:35)” (ang. Strażnica sierpień 1879 s. 24 [reprint]).

 Patrz też ang. Strażnica styczeń 1885 s. 711, reprint.

 „»Koniec Czasu«, okres stu piętnastu (115) lat, od roku 1799 do roku 1914 jest szczególnie zanotowany w Piśmie Świętym” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 15).

 „(...) w rozdziale 12 są zaznaczone trzy okresy a mianowicie 1260, 1290, 1335 czyli dni prorocze, które współdziałają i utwierdzają daty podane w rozdziale 11, że początek Czasów ostatecznych rozpoczął się w 1799 roku” (jw. s. 16-17).

 Wspomnieliśmy powyżej, że Miller wyznaczał też okres 2520 lat. Kończył się on dla niego w roku 1843 lub 1844. Russell zaś przejął ten sam okres 2520 lat, który po reinterpretacji wyznaczał mu rok 1914. Był to pomysł ucznia Millera, adwentysty Nelsona Barboura (1824-1905), bezpośredniego nauczyciela Russella w kwestii chronologii. Pastor stosował też dodawanie okresu 70 lat do roku 1844, by otrzymać rok 1914:

„»Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy«, pisał później Russell, »Barbour dużo się ode mnie dowiedział o pełni restytucji ugruntowanej na odpowiedniej wartości okupu złożonego za wszystkich, a ja wiele się od niego nauczyłem o chronologii«.” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 46).

„Przejście od wieku żydowskiego do wieku Ewangelii obejmowało okres nieco ponad siedemdziesięciu lat, sięgający od narodzin Chrystusa do zniszczenia Jerozolimy. Najważniejszymi wydarzeniami tego okresu były przyjście Chrystusa i usposobienie narodu żydowskiego. (...) Siedemdziesięcioletni okres przejściowy wspomniany na początku tego artykułu ma swoje odzwierciedlenie w przejściu od Wieku Ewangelii do Tysiąclecia lub między A. D. 1844, a A. D. 1914” (ang. Strażnica lipiec 1880 s. 114-115 [reprint] – The transition from the Jewish age to the Gospel age covered a period of a little morę than seventy years, reaching from the hirth of Christ to the destruction of Jerusalem. The prominent events of that period were the coming of Christ, and the disposition of the Jewish nation. (...) The transition period of seventy years mentioned at the beginning of this article, has its parallel in the transition from the Gospel age to the millenium, or between A. D. 1844 and A. D. 1914).

 Wspomnieliśmy powyżej, że „w publikacjach Millera znaleźć można też rok 607 przed Chr., którego do dziś używają Świadkowie Jehowy do wyliczenia roku1914”. Miller stosował rok 607 przed Chr. do wyliczenia roku 1843 lub 1844. Russell przyjął początkowo rok 606 przed Chr., by otrzymać rok 1914 lub 1915 (z czasem rok 606 zamieniono na 607, a rok 1915 odrzucono):

„Stwierdziliśmy również, że, jak wynika z Biblii, datą, kiedy królestwo zostało zabrane od ostatniego króla z rodu Dawida, króla Sedekiasza, był rok 606 p.n.e. (Nie mówimy, że nie był to rok 605, ani 607, ale, na ile dokładnie umiemy to określić, był to rok 606 p.n.e.)” (ang. Strażnica 01.11 1914 s. 5564 [reprint]).

 W roku 1914 jeden z uczniów Russella wspomniał już o roku 607, co on opublikował (patrz Souvenir Notes—Bible Students’ Conventions 1914, (Asbury Park Convention, June 27, 1914) – Therefore, late in the fall of 606 1/4 B. C., or about early November of 607 B. C. began the 70 years of desolation and also the ‘Times of the Gentiles,’ as it appears to me now). Por. Dokonana Tajemnica 1925 (ang. 1917) s. 68.

 Kolejną chronologiczną nauką Millera, którą podchwycił Russell (nie bezpośrednio od niego), było określanie 6000 lat istnienia człowieka. Miller wyznaczył na stworzenie Adama rok 4157 przed Chr., a na zakończenie okresu 6000 lat rok 1843 (patrz powyżej). Russell, gdy proroctwo wyznaczające lata 1843-1844 okazało się kompromitacją, przyjął wykładnię o 6000 lat od uczniów Millera, takich jak wspomniany Barbour. Gdy rok 1843 zawiódł, po prostu poprawiono wyliczenie o 30 lat i otrzymano rok 1873, o którym uczył Russell:

 „Zamieszczona tu chronologia biblijna wykazuje jasno, że skończyły się już sześć wielkich, tysiącletnich Dni, jakie zaczęły się od Adama, oraz że nastaje teraz Siódmy Wielki Dzień, tysiąc lat Panowania Chrystusa, począwszy od R.P. 1873” (Nadszedł Czas 1919 s. I-II [słowa z Przedmowy Autora z 1 października 1916 r.]).

 Rok 1873 doprowadzał Russella do niewidzialnego powrotu Chrystusa w roku 1874. Podobnie, jak rok 1843 doprowadził Millera do roku 1844, kiedy Jezus miał powrócić, ale widzialnie. Oto słowa Russella o powrocie Chrystusa w roku 1874 wskazujące też na uzależnienie wyliczeń pastora od roku 1844:

Pierwsza obecność Jezusa na 30 lat przez jego chrztem i namaszczeniem (...)

Wtóre przyjście było obwieszczone w 1844 roku na 30 lat przed aktualnem Jego przyjściem (...)

Aktualna obecność naszego Pana jako Oblubieńca i Żniwiarza. – Paź. R. P. 1874” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 277).

 Jak pisaliśmy wcześniej, bezpośrednim nauczycielem Russella był Barbour, dawny współpracownik Millera. O tym wspomniał jeden ze znawców tej problematyki:

„Nelson H. Barbour był współpracownikiem Millera, lecz po »wielkim rozczarowaniu« roku 1844 »stracił wiarę« i udał się do Australii, gdzie w okresie gorączki złota pracował jako górnik. W 1859 roku wrócił przez Londyn do Ameryki” (Kwestia czasów pogan. Krytyczna analiza chronologii Świadków Jehowy C. O. Jonsson2002, s. 24 [s. 27, wersja PDF]).

 W latach 70. XIX wieku Russell wraz z Barbourem w książce Trzy Światy uczył o końcu 2300 wieczorów i ranków w roku 1843, tak jak robił to Miller, choć jemu co innego wyznaczała ta data (patrz The Three Worlds, and the Harvest of This World 1877 s. 160).

 We wczesnych latach osiemdziesiątych XIX wieku Towarzystwo Strażnica snuło nadal rozważania na temat 2300 wieczorów i poranków. Wtedy brało już ono pod uwagę rok nie 1843 (patrz np. ang. Strażnica maj 1880 s. 102-103 [reprint]; ang. Strażnica lipiec 1880 s. 114-116 [reprint]).

Później zaś lata 1843-1844 zamieniono na rok 1846 (patrz Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 111; por. s. 108-124).

 Zaprzeczanie istnieniu duszy nieśmiertelnej, to kolejna nauka Millera, do której odwoływał się później Russell:

 „Inny błąd, jaki został usunięty przez naukę Miller’a, to nieśmiertelność człowieka” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 119).

 Jeśli prawdą jest, że Miller odrzucał nieśmiertelność duszy, to zapewne negował także istnienie piekła, które później zwalczał też Russell. Inni sądzą, że te nauki przejął on od Storrsa. Piszemy o tym w części drugiej tego artykułu.

 Russell w jednym ze swoich tomów Wykładów Pisma Świętego zamieścił nawet list Millera, w którym przepraszał on za swój błąd dotyczący roku 1844 i tych, co „na równi z nim zawiedli się w obliczeniu” (patrz Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 90-91). Patrz też inny fragment listu Millera jw. s. 88-89.

 Pastor raz nazywa go „bratem Millerem” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 84), w innym miejscu „panem Millerem” (jw. s. 86), a na kolejnej stronie pisze o nim następująco: „Niejaki William Miller, z Massachusetts, założyciel sekty Millerytów” (jw. s. 118). Wygląda to tak, jakby różne osoby pisały przytaczany tom Wykładów Russella. Można tu dodać, że znawcy angielskiej literatury Russella twierdzą, iż w początkowych latach działalności funkcję korektora, a czasami również cenzora, pełniła jego żona.

 Interesujące jest to, że pastor popisał się też pewną nieznajomością tematu i ignorancją, gdy napisał, iż nie posiadał publikacji Millera, a przecież tak często się na niego powoływał:

 „Nie mogliśmy dostać pism pana Millera, aby porównać Jego tłumaczenie. Dowiedzieliśmy się tylko o datach, do których stosuje on prorocze liczby” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 86).

 Wspomniany Barbour nie jest zaliczany przez adwentystów do pionierów adwentyzmu. Ale jest inna osoba, którą też wymieniają Świadkowie Jehowy i Adwentyści Dnia Siódmego. Jedni i drudzy wskazują na wpływ, jaki miał na nich George Storrs. O nim piszemy w części drugiej tego artykułu.

Warto dodać, że jeden z badaczy Pisma Świętego, J. Skorupiński (1924-1997), w swym artykule pt. Od brata Millera do brata Russella. Okres od 1818-1874 roku wymienił taką oto zbieżność dotyczącą Millera i Russella:

„Jeżeli policzymy 70 lat wstecz od narodzenia brata Russella w 1852 r., to otrzymujemy rok 1782, czyli rok narodzenia brata Millera. Brat Miller urodził się 15 lutego 1782 r., a brat Russell urodził się 16 lutego 1852 r., czyli 70 lat i 1 dzień później” (Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa Nr 1, 1987 s. 33, wyd. przez Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego).

 Towarzystwo Strażnica dziś przyznaje, że początkowa „chronologia biblijna” Russella pochodziła od innych ludzi, w tym i od adwentystów, a więc także od Millera:

„W nawiązaniu do często omawianej przez siebie chronologii Russell oświadczył: »Kiedy mówimy o ‘naszej’ chronologii, mamy po prostu na myśli chronologię używaną przez nas – chronologię biblijną, stanowiącą własność wszystkich sług Bożych, którzy ją uznają. W gruncie rzeczy już dawno przed nami była ona przedstawiana mniej więcej w takiej formie, w jakiej my ją podajemy, podobnie jak różne proroctwa, na które się powołujemy, omawiali już w innym celu adwentyści, a rozmaite nauki, które popieramy i które wydają się tak nowe i świeże oraz tak odmienne, głoszono już w takiej czy innej postaci dawno temu – na przykład naukę o wybraniu, wolnej łasce, restytucji, usprawiedliwieniu, uświęceniu, uwielbieniu czy zmartwychwstaniu«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 49).

J. F. Rutherford oraz W. Miller

 Wprawdzie mieliśmy zajmować się w naszym tekście tylko osobą Russella, ale jego następca, prezes J. F. Rutherford (1869-1942), także zachował niektóre nauki Millera. Dlatego i jemu poświęcamy uwagę.

 Rutherford ‘wskrzesił’ w swoich naukach chronologicznych „słuszną datę” 1844 i osobę Millera, choć nie na długo. Oto jego słowa w obronie tego kaznodziei i nowe zastosowanie roku 1844, związane z dodawaniem do niego 70 lub 80 lat:

 „Bezsprzecznie p. Miller odkrył słuszną datę w Biblji na rok 1844. Wszakże on spodziewał się na ten rok za wiele. Rok 1874 był łatwo wyśledzony. Rok 1878 był także ważną datą, który spowodował dla Brata Russella wielkie doświadczenie, zanim on skorygował swoje poglądy, tak jak są zanotowane w jego wydaniu »Przesiewania Żniwa,« w kwietniu 1894 roku. Wielu przypomina sobie »absolutną pewność« niektórych w rok 1914. Bezwątpienia Panu upodobało się okazywanie gorliwości przez wielu jego sług; ale czy oni mieli podstawę dowodów biblijnych na wszystko, czego się spodziewali, że miało nastać w owym roku? Bądźmy zatem ostrożni względem przepowiadania rozmaitych szczegółów” (Strażnica 01.03 1925 s. 72 [ang. 15.02 1925 s. 57]).

„»Dni wieku naszego jest lat siedemdziesiąt, a jeśli kto dłuższy, lat ośmdziesiąt, a to, co najlepszego w nich, tylko kłopot i nędza.« (Psalm 90:10) Nie będziemy twierdzili, że jest to bezpośrednia wzmianka, że po zawodzie w roku 1844, wyznaczone dni panowania pogan będą 70 lat, kończąc się w roku 1914, i że z powodu mocy (duższości) trwać będą dalsze dziesięć lat w wielkiem uciśnieniu, ale jest to faktem, że nie będzie szkody, gdy się zwróci uwagę na spełnienie się tego. Prorok Daniel widział rządy pogańskie wyobrażone jako męża (Dan. 4:24-32); i pogański »mąż« daje znak, że będzie »duższy« i że skończy te »ośmdziesiąt lat« w »kłopocie i nędzy«. Ta sama ogólna myśl, że panowanie pogańskie będzie trwało ponad określony czas, wyrażona jest u tego samego proroka Daniela (7:12) w jego zdaniu, że »pozostałym bestyjom odjęta jest władza ich; bo długość żywota dana im była aż do czasu, a to do zamierzonego czasu« – może trzy i pół roku albo siedm lat, albo koło tego” (Strażnica 01.09 1922 s. 268 [ang. 01.06 1922 s. 171]).

 Nawet wynaleziony w millerowskim roku 1844 telegraf potwierdzał Rutherfordowi „czas końca” (patrz Powrót naszego Pana 1925 s. 29; por. Harfa Boża 1921, 1930 s. 242).

 Za czasów Rutherforda w roku 1917 wydano książkę pt. Dokonana Tajemnica. Opisany jest w niej sen W. Millera. Zrelacjonowano go na czterech stronach (patrz Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917] s. 389-392).

Według dodanego komentarza bohaterem snu Millera był „Pastor Russell” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 392). Dziwne to, gdyż Miller zmarł w roku 1849, a Russell urodził się dopiero w roku 1852. Jeśli jednak miał być to ‘sen proroczy’, to rzeczywiście ten pierwszy nie musiał być tego nawet świadom. W tej ‘wizji sennej’ ów człowiek uporządkował „miotłą” bałagan, do którego dopuścił wcześniej Miller.

Opis snu Millera zawarty jest też w książce Barboura i Russella pt. Trzy Światy (The Three Worlds, and the Harvest of This World 1877), w rozdziale Summary (s. 189-191, WM. MILLER’S DREAM). Nie ma tam jednak jego wykładni w odniesieniu do „Pastora Russella”. Można wyciągnąć z tego wniosek, że z czasem Miller stał się potrzebny Towarzystwu Strażnica, by dowartościować pastora przez swój proroczy sen. Nie mógł więc być uważany za fałszywego proroka.

 We wspomnianej książce podano, że o Millerze mówił tekst Ap 9:13:

 „A słyszałem głos jeden. – Posłannictwo przez Williama Millera, od R. P. 1829 do 1844” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917] s. 194).

 Podano też, że był on odkrywcą dwóch dat 539 i 1799:

 „Wilhelmowi Miller było dozwolone w roku 1829 odkryć właściwą datę »obrzydliwości spustoszenia« (R. P. 539) i końca czasów (R. P. 1799)” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917] s. 67).

Ta informacja nie jest prawdziwa, bo Miller stosował rok 538 i 1798, a nie 539 i 1799.

Patrz na przykład te i inne jego dzieła:

Dissertations on the True Inheritance of the Saints 1842 s. 36, 45, 49;

Remarks on Revelations Thirteenth, Seventeenth and Eighteenth 1844 s. 6-7.

https://m.egwwritings.org/en/search?query=538+1798&

 Zresztą Rutherford w roku 1929 odrzucił rok 1799 (początek „końca czasów”) na rzecz roku 1914 (patrz Strażnica 01.02 1930 s. 37 [ang. 01.12 1929 s. 357).

 W czasach Rutherforda ‘millerowski rok 1844’ ciągle był ważną datą. Nadal nauczano, że rok narodzenia Jezusa był odpowiednikiem roku 1844, a rok 30 (chrzest) odpowiadał rokowi 1874, gdy Chrystus niewidzialnie powrócił:

 „Pierwsza obecność Jezusa na 30 lat przez jego chrztem i namaszczeniem, jako Mesyasza (...)

Wtóre przyjście było obwieszczone w 1844 roku na 30 lat przed aktualnem jego przyjściem (...)

Aktualna obecność naszego Pana jako Oblubieńca i Żniwiarza. – Paź. R. P. 1874” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917] s. 715).

 Widzimy zatem, że adwentyści i badacze Pisma Świętego korzystali z dokonań Millera, a szczególnie z jego wyliczeń chronologicznych, które modyfikowali do swych potrzeb. Do dziś, choć minęło od śmierci Millera (1849) ponad 170 lat, nadal widoczny jest jego wpływ na omawiane wyznania.

 Carl Olof Jonsson, znawca nauk, szczególnie chronologicznych, badaczy Pisma Świętego i Świadków Jehowy, wskazał na ich pewne podobieństwa do dawnej wykładni niektórych uczniów Millera.

Pisze on o adwentystycznej nauce o niewidzialnym i duchowym przyjściu Jezusa w roku 1844 i Jego zasiadaniu na tronie w niebie, także od tego roku:

„Niektórzy czołowi milleryci, którzy również trzymali się daty 1844 – wśród nich Apollos Hale, Joseph Turner, Samuel Snow i Barnett Matthias – twierdzili, że Jezus rzeczywiście przyszedł jako Oblubieniec w roku 1844, chociaż duchowo i niewidzialnie, »nie zstępując osobiście z nieba, ale duchowo zasiadając na tronie«.W roku 1844 ogłosili, że »królestwo tego świata« zostało przekazane Chrystusowi” (The Gentile Times Reconsidered C. O. Jonsson, Atlanta 2004, s. 42 – Some leading Millerites who also held to the 1844 date—among them Apollos Hale, Joseph Turner, Samuel Snow, and Barnett Matthias—claimed that Jesus had indeed come as the Bridegroom in 1844, although spiritually and invisibly, “not in personally descending from heaven, but taking the throne spiritually.” In 1844, they declared, the “kingdom of this world” had been given to Christ.).

 Nauka ta przypomina późniejszą wykładnię Russella związaną z niewidzialnym przyjściem Jezusa w roku 1874 i Jego królowaniem od roku 1878. Wystarczyło dodać 30 lat (lub 33,5 roku) do roku 1844, a reszta była już zgodna z nauką badaczy Pisma Świętego.

 Natomiast przytaczana wykładnia jest prawie identyczna z tą, którą wprowadził Rutherford, że Jezus powrócił niewidzialnie i zaczął królować w roku 1914. W tym przypadku wystarczyło dodać 70 lat do roku 1844.

 Oczywiście to wszystko nie jest tak proste, jakby się mogło wydawać, ale wymienione powyższej zależności są zastanawiające i zapewne nieprzypadkowe.

 Interesujące jest to, że również dzisiaj Towarzystwo Strażnica, które naucza głównie o roku 1914, informuje, iż właśnie w kluczowym adwentystycznym roku 1844 pewien duchowny odkrył tę ich datę i „siedem czasów”:

„W roku 1844 brytyjski duchowny E. B. Elliott zaznaczył, że »siedem czasów« z Księgi Daniela może się zakończyć w roku 1914, ale podał też inną interpretację, odnoszącą się do Wielkiej Rewolucji Francuskiej” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 134).

 Na zakończenie części pierwszej naszego tekstu przytaczamy jeszcze dwie opinie o Millerze. To słowa historyka adwentystycznego Artura W. Spaldinga (1877-1953) i E. White:

„William Miller nie należał do żadnej z istniejących obecnie grup adwentystycznych, a jednak, różniąc się od wszystkich w niektórych szczegółach, jest ojcem wszystkich” (Footprints of the Pioneers A. W. Spalding, 1947 s. 26).

 „Bóg tolerował to, że Miller dostał się pod władzę szatana, pod panowanie śmierci i ukrył go w grobie przed tymi, którzy nieustannie odciągali go od Prawdy. (...) Lecz aniołowie strzegą cennych prochów tego sługi Bożego i na głos ostatniej trąby powstanie on ze swojej mogiły” (Doświadczenia i Widzenia oraz Dary Ducha E. G. White, 2005 s. 190).

 Temat nasz kontynuujemy w części drugiej tego artykułu w następujących rozdziałach:

George Storrs – czołowy przeciwnik nauk o duszy nieśmiertelnej i piekle

E. G. White i adwentyści oraz G. Storrs

C. T. Russell i badacze Pisma Świętego oraz G. Storrs

Kontrowersyjna nauka Russella o niewidzialnym powrocie Chrystusa – czy głoszona przez G. Storrsa?

nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2022