A gdzie jest napisane w Biblii,
że Jezus jest zrodzony? (cz.2)
Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2018-03-16
Jan Lewandowski w polemice z Arkadiuszem Wiśniewskim w temacie "zrodzenia":
Jezus jest 'zrodzony'.
Z Pisma wynika również, iż Jezus został przez Ojca zrodzony.
Jan. 3:16
16. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
(BW)
Słowo 'jednorodzony' oznajmia nam, iż był ktoś, kto owego 'jednorodzonego' zrodził. A jeżeli ktoś go zrodził, to znaczy, że zawdzięcza on (zrodzony) komuś swe istnienie. We wszystkich miejscach Biblii słowo 'zrodził' oznacza w przypadku osób zapoczątkowanie istnienia, albo cielesnego, albo duchowego. Nie ma ani jednego miejsca w Biblii, które byłoby precedensem stwierdzającym, iż ktoś może istnieć przed swoim zrodzeniem.
Odpowiedź:
To jest nieprawda. Mamy w Biblii pewne teksty i dane, z których wynika, że ktoś istniał przed momentem, który określano mianem "zrodzenie". Spójrzmy np. na Ps 2,7. Mowa tam o tym, że Bóg "dziś zrodził" (hebr. hajjom jelidetika; LXX - semeron gegenneka) kogoś. Najwidoczniej chodzi tu o króla, który siedział na tronie w Jerozolimie, być może nawet o samego Dawida. Jak podaje polski biblista Juliusz Synowiec, egzegeci coraz powszechniej utrzymują na podstawie solidnej analizy tego Psalmu w kontekście innych źródeł bliskowschodnich, że "Ps 2 pierwotnie odnosił się do któregoś z historycznych królów Jerozolimy"[4]. Septuaginta oddaje owo "zrodzić" za pomocą czasu perfektum, co oznacza, że skutek czynności dokonanej w przeszłości wciąż trwa. O wiele ważniejsze jest jednak coś innego, mianowicie to, że Ps 2,7 podaje, iż Bóg zrodził "dziś" króla i mówi mu o tym. Zanim Bóg mu o tym powiedział, król jednak istniał. Jest to dobry przykład na to, że czynność "zrodzenia przez Boga" nie musi oznaczać początku czyjegoś istnienia. Widać po tym, że słowo "rodzić" w Piśmie nie musi mieć nawet nic wspólnego ze swym potocznym znaczeniem. Prawdopodobnie słowo "zrodzić" znów występuje tu tak jak w powyższym tekście z Gal 4,6-7 (mówiącym o synostwie Boga) w znaczeniu zostać synem[5], a przez to dziedzicem, bowiem wers dalej, w Ps 2,8, mówi się właśnie o tym, że ten, kogo "dziś" zrodzono został dziedzicem. Wszystko więc się tu ładnie ze sobą zgadza. W tym wypadku w takim samym znaczeniu słowo "zrodzić" stosowałoby się do Jezusa w NT (por. Hbr. 1,2,5). Wiśniewski czyta Pismo bardzo pobieżnie jak widać, skoro pisząc o kwestii "zrodzenia" w Piśmie zapomniał o tak sławnym tekście jak Ps 2,7.
Inną wskazówką przemawiająca za tym, że termin zrodzenie w Piśmie nie oznacza stworzenia, jest narodzenie się Jezusa z Marii w połączeniu z faktem jego preegzystencji. Mianowicie, Pismo mówi, że Maria zrodziła Jezusa (Mt 1,16 - egennesen, od gennao), co nie ma jednak nic wspólnego z początkiem Jego istnienia, bowiem nawet Wiśniewski (inni antytrynitarze też) na podstawie m.in. Prz 8,22[6] zgadzają się, że Jezus istniał już wcześniej, przy stworzeniu świata jako Mądrość, zatem przed zrodzeniem z Marii. Skoro więc o Jezusie Pismo mówi, że Bóg go zrodził, nie musi to oznaczać, że dopiero od tego momentu Jezus zaczął istnieć.
[4]Juliusz Synowiec, Wprowadzenie do Księgi Psalmów, Kraków 1996, str. 235. Synowiec uważa, że najprawdopodobniej Psalm 2 odnosił się do Salomona - tamże, str. 236.
[5] Tamże, str. 232: "Jesteś moim synem, ja dzisiaj ciebie zrodziłem należy rozumieć jako formułę adopcyjną, [...]". Dalej (tamże, str. 232n) autor podaje wiele przykładów adopcji w starożytnym świecie semickim i biblijnym, cytując np. Kodeks Hammurabiego (170n), czy Sdz 17,10 i Wj 2,10.
[6]A. Wiśniewski, Por. Arkadiusz Wiśniewski, Początek Jezusa - Przypowieści 8,22-31, art. cyt.
Hbr 1, 5
Hbr 1, 5
Hbr 1, 5