Kiedy i w jaki sposób C. T. Russell wycofywał się z wyznaczanych wydarzeń na rok 1914? (cz. 2)
Rok 1914 jest do dziś najważniejszą datą Świadków Jehowy. C. T. Russell, dawny prezes Towarzystwa Strażnica, spodziewał się, że wtedy on i jego współpracownicy zostaną zabrani do nieba. Po jego śmierci zmieniono interpretację roku 1914. Ale już Russell korygował swoje oczekiwania związane z tą datą. W części drugiej kończymy opis tego zagadnienia.
W części pierwszej tego artykułu zamieściliśmy następujące rozdziały:
Początki wykładni C. T. Russella i rok 1889
Rok 1904 – pierwsze wątpliwości związane z chronologią
Rok 1907 – wiedza i wiara odnośnie chronologii
Rok 1909 – zmiana chronologiczna w nauce o Wielkiej Piramidzie
Rok 1912 – asekurowanie się i dystansowanie od prorokowania
W tej części kończymy omawiać nasz temat w następujących rozdziałach:
Rok 1913 – wygaszanie oczekiwań?
Rok 1914 – oczekiwania na rok 1915
Rok 1915 – reinterpretacja Wykładów Pisma Świętego
Rok 1916 – nowe Przedmowy do Wykładów Pisma Świętego
Dokładność chronologii i zmiana jej choćby o „jeden rok”
Rok 1913 – wygaszanie oczekiwań?
Tuż przed rokiem 1914, gdy oczekiwana przez niego kulminacja „czasów pogan” była już bardzo blisko, Russell nadal próbował zabezpieczać się przed zarzutem „prorokowania”. Podkreślał, że jego wyliczenia chronologiczne są kwestią „wiary” i interpretacji Pisma Świętego, a nie nieomylnej „wiedzy”. Co ciekawe, w roku 1913 powtórzył argumentację opublikowaną już wcześniej, w roku 1907. Dowodzenie swoje zamieścił w artykule pt. Wiedza i wiara odnośnie chronologii(ang. Strażnica 15.12 1913 s. 5368 [reprint]).
Ale to nie wszystko. W kolejnych tekstach można podziwiać pomysłowość Russella, który dawał swoim wiernym najróżniejsze rady i zapewnienia:
„Upominamy naszych czytelników, aby byli umiarkowanymi w wierze, jak i zachowaniu we wszystkich rzeczach, w tym ma się rozumieć chronologicznych przepowiedniach dotyczących przyszłości. Według naszego zdania jest zupełnie rzeczą nierozumną zużywać drogi czas i energię na zgadywanie, co się może stać w tym lub przyszłym roku itp. Przeciwnie, znajomość, którą posiadamy, powinniśmy zużywać na czynienie tego, co jest w naszej mocy” (ang. Strażnica 01.06 1913 s. 5249 [reprint]).
„Co się tyczy roku 1914, któregośmy określali i względem którego chociaż wyrażaliśmy swe przekonanie, to jednak nigdy świadomie nie wyraziliśmy się w formie nieomylnej. Zawsze nadmienialiśmy, że to jest rzeczą wiary i przekonania raczej, niż absolutnej wiedzy” (ang. Strażnica 01.06 1913 s. 5249 [reprint]).
„Bez względu czy uzupełnienie Kościoła nastąpi przed rokiem 1914 lub nie, to jest zwiastowanie wesołego poselstwa łaski Bożej w Chrystusie” (ang. Strażnica 01.06 1913 s. 5249 [reprint]).
„[1913 r.] Co do roku 1914, mamy pewne powody do wierzenia, że będzie to bardzo ważny rok. Nigdy nie wykazywaliśmy ani nie twierdziliśmy, że nasz pogląd na tę sprawę jest nieomylny. Nie wiem stanowczo czy Czasy Pogan zakończą się w październiku 1914 roku. Podajemy to tylko jako naszą opinię i przedkładamy na to wskazówki z Pisma Świętego. Ktoś może w to wierzyć albo nie wierzyć. To jest nasza myśl, a jeśli jest zgodna z prawdą, w takim razie w tym czasie albo wkrótce po tym przyjdzie na świat czas wielkiego ucisku” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 709).
„Czekamy na mający nadejść czas, gdy rząd nad światem zostanie przekazany Mesjaszowi. Nie potrafimy stwierdzić, czy będzie to październik 1914, czy może październik 1915 roku. Możliwe, że jesteśmy w błędzie, jeśli chodzi o poprawną rachubę liczby lat. Nie możemy orzec z pewnością. Nie wiemy. Jest to kwestia wiary, a nie wiedzy. »Wiarą chodzimy, a nie widzeniem«. Gdy jednak czasy pogan wygasną, nie spodziewajmy się, że przemiana nastąpi jak błysk pioruna. Na przykład, gdy gdzieś około 1 maja, kiedy tu w Nowym Jorku jest dzień przeprowadzek, wygasa czyjaś dzierżawa, musi się on wyprowadzić. Wtedy wprowadza się nowy lokator. Wymaga to nieco czasu. Tak też będzie z nadciągającą wielką zmianą. Ten, który kupił świat, zamierza przejąć własność. Królestwa tego świata mają być usunięte. W świecie, gdy nadchodzi dzień przeprowadzki, ludzie mówią: Czas się wyprowadzić. I jedni wyprowadzają się rankiem 1 maja, inni mogą to zrobić już poprzedniego dnia. Znajdą się i tacy, co zostaną do południa w dniu wygaśnięcia dzierżawy. Jeszcze inni, bardziej niedbali w tej sprawie, powiedzą: Ta przeprowadzka przysparza nam mnóstwo kłopotów, i gdy wreszcie w panice odchodzą, zostawiają po sobie wielki bałagan. Sądzimy, że raczej tak się odbędzie wygaśnięcie władzy pogan” (ang. Strażnica 15.10 1913 s. 5328 [reprint]).
„Zatem, jeśli Kościół będzie tutaj w 1915, będziemy myśleć, że popełniliśmy jakąś pomyłkę. (...) Możemy jednak zauważyć, że Pan mógłby celowo zostawić nas z pewną dozą nieświadomości w tym zakresie. Nie wiemy na pewno, czy w miesiącu październiku 1914 ujrzymy uwielbienie całego Kościoła i wprowadzenie czasu ucisku. Twierdzimy jedynie: Oto są znaki. Oto dowody. Przypatrzcie się im dla samych siebie i zobaczcie, co wówczas pomyślicie. Każdy może przyjąć albo odrzucić fakty. (Zobacz: Wykłady Pisma Świętego, t. II). Na ile możemy to rozsądzić, chronologia jest rozumowo poprawna – jest dobrym gruntem dla wiary. »Wiarą chodzimy, a nie widzeniem«. Bóg nam nie powiedział, że powinniśmy znać dokładną godzinę. Ale możemy posiadać pewne cenne informacje, a wraz z upływającymi dniami wydarzenia zdają się być coraz bardziej spełnieniem naszych oczekiwań” (ang. Strażnica 15.10 1913 s. 5329 [reprint]).
Również wspomniany Paul S. L. Johnson (patrz cz. 1 artykułu), który był pielgrzymem i zaufanym współpracownikiem Russella, pisał, że pastor coraz bardziej wycofał się w latach 1912-1913 z przepowiedni i obietnicy zabrania badaczy do nieba w roku 1914.
„(...) począwszy od 1912 ustnie, a od 1913 pisemnie brat Russell zawiadomił nas, że Kościół nie będzie wyzwolony w 1914” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii Nr 32, styczeń 1928 s. 10).
„Chociaż w 1912 roku nasz Pastor zaczął wątpić, że Kościół będzie zabrany w październiku 1914, oprócz kilku ostrożnych wyrażeń do rodziny w Betel, nic nie pisał na ten przedmiot aż późno w r. 1913 zrobił w Strażnicy małą wzmiankę, podając swoją wątpliwość, a mianowicie, że chociaż zabranie Kościoła w październiku 1914 mogłoby nastąpić, to jednak zdaje się być nieprawdopodobnym” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii Nr 140, marzec-kwiecień 1952 s. 17).
Który artykuł miał na myśli Johnson? Otóż z 15 listopada 1913 roku pt. Jaki kierunek powinniśmy obrać? (WHAT COURSE SHOULD WE TAKE?).
Jego następca R. G. Jolly (1886-1979) napisał, o którą Strażnicę chodzi: „Z. ’13, str. 343, kol. 2, par. 1; lub przedruk str. 5349, kol. 2, par. 4” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii Nr 156, wrzesień 1954 s. 75).
Rzeczywiście wskazana publikacja pokazuje, że Russell zwątpił w swoje oczekiwania. Przytaczamy z niej kluczowe fragmenty:
„Faktem jest, że pomimo siły naszego stanowiska i naszych nadziei na wypełnienie się tego, sprawa ta jest rzeczą wiary, a nie wiedzy. Dla niektórych wiara w to może stać się tak silna i przekonująca jak wiedza. Jednakże nie jest to wiedza, ale wiara. Musimy przyznać, że istnieje możliwość, iż popełniliśmy błąd w chronologii, chociaż nie widzimy żadnego błędu w liczeniu siedmiu Czasów Pogan jako mających swój koniec około 1 października, 1914 roku. Jeśli inni czują się równie mocno przekonani co do innej daty, która do nas nie przemawia, to nie powinniśmy odrzucać ich na tej podstawie jako członków Ciała Chrystusowego. Powinniśmy raczej powiedzieć: Bez względu na to, kto z nas ma poprawną datę, to razem musimy się zgodzić co do tego, że znaki czasu, tak jak je odczytujemy, wyraźnie wskazują, że Mistrz jest blisko, już w drzwiach; i że Jego Królestwo wkrótce zacznie przejmować kontrolę. Oznacza to, że w ciągu roku, dziesięciu lat czy też dwudziestu, rzeczy, których się spodziewamy, na pewno się wypełnią. Kościół będzie zgromadzony, rozpocznie się Chrystusowe Królestwo Sprawiedliwości poprzedzone przepowiedzianym czasem wielkiego ucisku. (...) W ciągu dwóch minionych tygodni w umyśle Redaktora silnie zrodziła się myśl, że oczekiwanie rozpoczęcia się ucisku dla świata przed lub dokładnie 1 października 1914 r. byłoby oczekiwaniem w międzyczasie nadzwyczajnych rzeczy. (...) Teraz powstaje pytanie: Czy wszystkie te rzeczy mogą wydarzyć się w ciągu roku? Odpowiadamy, Tak; to jest możliwe. Drugie pytanie jest następujące: Czy jest to prawdopodobne? I odpowiadamy, Nie; wydaje się mało prawdopodobnym, aby tak dużo zostało dokonane w ciągu jednego roku. I w tym tkwi dylemat – każdy musi wyrobić sobie swój własny pogląd odnośnie do tej sprawy” (ang. Strażnica 15.11 1913 s. 5348-5349 [reprint]).
Warto zauważyć, że przy wszystkich swoich zastrzeżeniach, Russell potrafił w tym samym czasie obiecywać zakończenie „rządów pogan na świecie” i początek Królestwa. Towarzystwo Strażnica przytoczyło taki tekst z roku 1913:
„Strażnica z 15 października 1913 roku donosiła: »Według obliczeń chronologicznych, które poczyniliśmy w miarę naszych najlepszych możliwości, chodzi tu mniej więcej właśnie o ten czas – październik roku 1914 albo nieco później. Nie chcemy być dogmatyczni, ale oczekujemy określonych wydarzeń: 1) zakończenia Czasów Pogan, czyli rządów pogan na świecie, oraz 2) początku panowania Królestwa Mesjasza«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 635).
Johnson podał też szerszą informację związaną z rokiem 1914, ale i z 1910, w którym miało nastąpić zabranie badaczy do nieba. Uwzględnił także pewną ewolucję poglądów pastora powiązaną z latami 69-70, 1904, 1910, 1912 i 1914:
„Wydania II-go Tomu przed 1914 rokiem podawały 70 r. P. jako koniec żęcia Żydowskiego; ale ponieważ to uczyniłoby żęcie Żydowskie 41 lat długie (70 - 29 - 41) więc ta rzecz była sprostowana datowaniem jego końca 69 r. P. Chociaż wszystkie liczby odnoszące się do tego nie były poprawione w Tomie II, to paragraf 3 był dodany na str. 274 Tomu II [ang. s. 245], czyniąc tę poprawkę. Ta poprawka doprowadziła do naznaczenia paź., r. 1914. jako paralela 69 r. P., jako koniec żęcia. gdy zaś poprzednio br. Russell na podstawie wymiary papierowej w Piramidzie, był przekonania, że Kościół opuści ziemię w r. 1910. Jednak jasne odróżnienie pomiędzy końcem żęcia, a końcem zabrania do gumna nie było widziane aż w r. 1912, kiedy br. Russellowi zaczęły się oczy otwierać przez to odróżnienie, że Kościół nie opuści świata do 1914 r. Oprócz tego ta poprawka z 70 na 69 r. P. stała się dla br. Russella w r. 1904 okazją zrozumienia, że ucisk nie skończy się, ale zacznie się w r. 1914. (Z '04, 197-199; 229, 230.)” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii Nr 88, maj 1937 s. 38).
[Wspomniana korekta dotycząca roku 69 została wprowadzona w angielskim tomie Nadszedł Czas z roku 1904 na stronie 245]
Rok 1914 – oczekiwania na rok 1915
W miarę upływu pierwszej połowy roku 1914 gasły nadzieje Russella związane z oczekiwaną kulminacją wydarzeń. Choć część oczekiwań przeniósł na rok 1915, zaczął jednocześnie podkreślać, że najważniejsze nie są same daty 1914 czy 1915, lecz wytrwanie wiernych aż do śmierci:
„[1914 r.] Myśmy się nie ofiarowali tylko do końca Czasów Pogan ani do końca roku 1914 lub 1915, lecz ofiarowaliśmy się, jeżeli to ofiarowanie było właściwe i przyjęte, aż do śmierci” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 68).
Oto jak w roku 1914 dogorywały nadzieje pastora:
„Jak już wskazywaliśmy, w żadnym razie nie jesteśmy pewni tego, że w tym roku 1914 miałaby nastąpić radykalna i szybka zmiana epoki, jak się tego spodziewaliśmy. Trudno byłoby nam sobie wyobrazić wypełnienie się w ciągu jednego roku wszystkich tych miejsc Pisma Świętego, które zdają się odnosić do czasu poprzedzającego ustanowienie Królestwa Pokoju” (ang. Strażnica 01.01 1914 s. 5373 [reprint]).
„Może nie rozumiemy zarysów czasu z taką samą absolutną pewnością jak zarysów doktryn; bo czas nie jest tak dokładnie oznaczony w Piśmie Świętym, jak są oznaczone podstawowe doktryny. Aż dotąd chodzimy wiarą, a nie widzeniem. (...) Jeżeli później okazałoby się, że Kościół nie został uwielbiony w październiku 1914 roku, powinniśmy starać się być zadowolonymi ze wszystkiego, co byłoby wolą Pana. Wierzymy, że wielu, którzy biegną w zawodzie o nagrodę, będzie zdolnych dziękować Bogu za chronologię, nawet w wypadku, gdyby okazała się niedokładną na rok lub nawet wiele lat. Wierzymy, że chronologia jest błogosławieństwem. Jeżeli ona obudziła nas kilka minut wcześniej o poranku, niż gdybyśmy w innym czasie się obudzili, to bardzo dobrze. Ci, którzy są obudzeni, są tymi, którzy otrzymują błogosławieństwa. Jeżeli rok 1915 minie bez zabrania Kościoła, bez czasu ucisku itd., może będzie się to wydawać dla niektórych wielką klęską. Lecz nie tak powinno być z nami. Powinniśmy się tak samo radować, jak każdy z nas by się radował, gdybyśmy wszyscy doświadczyli naszej przemiany z ziemskich do duchowych warunków przed 1915 rokiem, i to jest nasze oczekiwanie; a jeżeliby to nie było wolą Pana, wtedy też nie będzie i naszą wolą. Gdyby z Pańskiej opatrzności czas ten miał przyjść o dwadzieścia pięć lat później, wtedy i to byłoby również naszą wolą. (...) Jeżeli październik 1915 roku minie, a my będziemy jeszcze tu i porządek rzeczy będzie taki sam jak obecnie, i świat, oczywiście, czynić będzie postępy na drodze pogodzenia sporów, i nie będzie widoku Czasu Ucisku, i nominalny kościół nie połączy się w federację itd., to powiedzielibyśmy, iż widocznie uczyniliśmy pomyłkę gdzieś w naszym obliczeniu. W takim wypadku uczynilibyśmy przegląd proroctw dalej, by zobaczyć, czy można znaleźć pomyłkę. A potem pomyślelibyśmy, czy oczekiwaliśmy niewłaściwych rzeczy we właściwym czasie? Wola Pańska może na to dozwolić. Nasze oczekiwanie jako Kościoła jest takie, że nasza przemiana jest bliska” (ang. Strażnica 01.01 1914 s. 5374 [reprint]).
Później te słowa Russella przytaczano, jak jakąś ‘definicję’ – „właściwy czas, ale niewłaściwe oczekiwania”:
„(...) jeśli się nic nie przytrafi w roku 1914-ym, wtenczas będziemy musieli przejrzeć proroctwa jeszcze raz i przekonać się, czy nie zrobiliśmy błędu w rachubie; mogło bowiem się przytrafić, że »oczekujemy we właściwym czasie, ale niewłaściwej rzeczy«. Brat Russell nigdy nie powątpiewał co do czasu” (Strażnica 01.11 1922 s. 333 [ang. 15.08 1922 s. 253]).
Jeszcze w maju 1914 roku zniechęcony Russell tak pisał:
„Przypominamy w tym miejscu naszym czytelnikom, że zarówno na łamach tego czasopisma, jak i w sześciu tomach «Wykładów Pisma Świętego« przedstawialiśmy zagadnienia odnoszące się do czasów i chwil w formie poddawania ich pod dyskusję. To znaczy, że nie wypowiadaliśmy ich w sposób kategoryczny, nie twierdziliśmy, że wiemy, lecz jedynie sugerowaliśmy, że »tak i w ten sposób« zdaje się nauczać Biblia. (...) Zaznaczyliśmy jednocześnie, że chronologia nie jest w Biblii przedstawiona w sposób bardzo wyraźny, że pomijane są części niektórych lat i że są w niej pewne przerwy. Zasugerowaliśmy, że na ogół chronologia nie byłaby całkiem wystarczająca jako dowód i że nasze przyjęcie jej opiera się na wierze, na założeniu, że Bóg życzył sobie pokazać nam chronologię, życzył sobie, byśmy dowiedzieli się czegoś o czasach i chwilach, a jednocześnie sprawił, że sprawy te są tak niejasne i nieokreślone, by Jego lud musiał okazać wiarę. Pisaliśmy też, że trudno byłoby praktykować taką wiarę, gdyby nie fakt, że chronologia ta wydaje się być mocno spleciona i powiązana z licznymi proroctwami. Z kolei zaś proroctwa przeplatają się i łączą z innymi proroctwami oraz wypełnieniami, które nie są zależne od chronologii. Przedstawiając w taki sposób owe sprawy umysłom czytelników, zwracaliśmy się do nich, by każdy osądził sam dla siebie, ile wiary skłonny jest położyć w chronologii oraz zastosowaniach proroctw z nią związanych. Oświadczyliśmy, że w naszym zrozumieniu chronologia jest godna przyjęcia, podobnie jak proroctwa obserwowane z tego punktu widzenia. Położywszy tak obszerny fundament i zwróciwszy uwagę czytelników na konieczność podejmowania samodzielnych decyzji, posługiwaliśmy się chronologią w powiązaniu z różnymi proroctwami, wyciągaliśmy rozmaite wnioski i stawialiśmy hipotezy. Przy tych okazjach nie przypominaliśmy już za każdym razem, że nasze wnioski opierają się na chronologii, która jak wiadomo, opiera się na wierze. Przyjmowaliśmy, że wszyscy myślący czytelnicy będą tego świadomi i że każdy z nich miał swój własny poglądy, a nie nasz, na temat chronologii oraz zastosowań proroctw z niej wynikających. Nadal prosimy was, byście tak rozumowali. Z punktu widzenia Redaktora, chronologia wydaje się być tak samo przekonująca jak dawniej. Nie dostrzega on w niej niczego, co trzeba byłoby zmienić lub zmodyfikować. Tym niemniej, Redaktor pragnie raz jeszcze, choć czynił to już w bieżącym roku dwukrotnie, zwrócić uwagę czytelników Strażnicy, że jego zdaniem byłoby to obecnie raczej nierozsądne oczekiwać, że w tym jednym roku wypełni się wszystko, czego się wcześniej spodziewał. Nie widzi on możliwości, by jeszcze w tym roku Federacja Kościołów osiągnęła szczyt swoich możliwości organizacyjnych, uzyskała władzę, a następnie upadła. (...) Nie oznacza to, że chronologia jest błędna albo że Czasy Pogan nie zakończą się w tym roku” (ang. Strażnica 01.05 1914 s. 5450 [reprint]).
Jednak wojna, która wybuchła w połowie roku 1914 na nowo utwierdziła Russella w przekonaniu, że „wszystko idzie zgodnie z planem”. Wyraził to w swoim spektakularnym wystąpieniu w Domu Betel na początku października 1914 roku. Nie obyło się bez oklasków:
„W niedzielę miała się rozpocząć w Brooklynie ostatnia sesja kongresu. Sporo delegatów przenocowało w Betel i w piątek 2 października mieli spożyć śniadanie z pracownikami Biura Głównego. Wszyscy już siedzieli, kiedy do jadalni wszedł brat Russell. Jak zwykle powiedział wesoło ‘Dzień dobry wszystkim!’ Ale w ten szczególny dzień było inaczej. Zamiast iść zaraz na swoje miejsce, klasnął w dłonie i zawołał radośnie: ‘«Narodów czas» już się skończył, ich królów był to czas’. ‘Zerwała się burza oklasków!’ – opowiada przejęta Cora Merrill. A brat Macmillan wspomina: ‘Byliśmy bardzo podnieceni i wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy wtedy po prostu unieśli się i zaczęli wstępować do nieba – ale oczywiście nic takiego się nie zdarzyło’. Siostra Merrill dodaje: ‘Po krótkiej pauzie [Russell] powiedział: «Czy ktoś jest rozczarowany? Bo ja nie. Wszystko idzie zgodnie z planem!» I znowu biliśmy brawa’.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 25).
A co napisał Russell w listopadzie?
Po minięciu października 1914 roku pastor był nieco ostrożniejszy w wyznaczaniu wydarzeń niż we wcześniejszych latach. W listopadzie wspomniał o możliwych „pięciu latach” pozostawania jeszcze w ciele „po tej stronie zasłony”, czyli na ziemi.
Poniższe słowa pochodzą z artykułu pt. Panowanie sprawiedliwości przygotowuje się (ang. Strażnica 01.11 1914 s. 5563-5570 [reprint]), którego fragmenty przedstawiono też w roku 1930 w książce pt. Światło:
„Być może, że wielu z ludu Pańskiego więcej się spodziewało wydarzeń z początkiem żydowskiego roku 1915 (koniec roku 1914), aniżeliby się tego powinni byli spodziewać (...)
Mógłby ktoś zapytać: ‘Z uwagi na to, że wypełnienie się różnych chronologicznych proroctw dowodzi, iż zamiary Boże powoli się wypełniają, czyż tedy Królestwo nie może być zaprowadzone dopiero po pięciu, dziesięciu albo nawet dwudziestu pięciu latach?’ Odpowiedzią naszą jest to, że nie jesteśmy prorokiem; przypuszczamy tylko, że osiągnęliśmy punkt, kiedy czasy pogan się skończyły. Jeżeliby Pan postanowił, abyśmy jeszcze pięć dalszych lat tutaj pozostali, to będziemy bardzo szczęśliwi, że pozostawamy po tej stronie zasłony, a jesteśmy pewni, że wszystkie prawdziwie poświęcone dzieci Pańskie taksamo będą zadowolone, że są po tej stronie, gdyby to miało być wolą Pańską. Jeżeliby Pan sam dla nas przeznaczył dalszy taki dobry rok, jak ostatni, czegożbyśmy sobie więcej mogli życzyć? (...)
Oczekujemy naszej przemiany, której jedni dostąpią w ten, drudzy w inny sposób” (Światło 1930 t. I, s. 194-197).
Oto inna wypowiedź Russella, która wskazuje na pewne jego zagubienie:
„[Pytanie z roku 1914] Tak rzecz się ma z chronologią i tak się na nią zapatruję. Nie widzę wcale gdzie mogłaby być wada, gdzie i na co miałbym wskazać, że jest nieakuratne. Nie mogę się wcale dopatrzyć takiego miejsca. Wszystko przedstawia mi się dziś tak samo, jak 30 lat temu.
Ależ Bracie Russell, mamy już 1914 rok i czy te rzeczy, które się brat spodziewał wypełniły się w tym czasie?
Prawda że nie. Nie wszystkie się wypełniły.
Co brat uważa, że jest tego powód?
Może być, że spodziewałem się więcej, aniżeli należało się spodziewać. W każdym razie nie widzę, ażeby przez to chronologia miała być nieakuratną, lub że nasze oczekiwania były niewłaściwe” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 69).
Powoli więc zaczęło się robić miejsce dla roku 1915, o którym Russell mówił w swych odpowiedziach na pytania z roku 1914. Niektóre z nich ponownie stały się bardziej stanowcze niż wcześniej:
„Królestwo Chrystusowe się zbliża, a nawet jest w drzwiach, i nie mogę w to wątpić, mniejsza czy to wypełni się w roku 1914, 1915, lub w innym roku, mimo to, jest ono już bardzo blisko” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 69-70).
„Odpowiadamy, że dla pogan jest również naznaczone siedem czasów i ten ich okres rozpoczął się w tym samym czasie, to jest w roku 606 przed Chrystusem; a siedem czasów są tak samo długie, to jest 2520 lat, licząc od tego czasu przychodzimy do końca roku 1914 a początku 1915. Czego mamy spodziewać się wtedy? Mamy się spodziewać, że w tym czasie to jest przy końcu roku 1914 termin władzy jaki Pan Bóg udzielił poganom, czyli Czasy Pogan się skończą” (jw. s. 63).
„Ja się spodziewam, że rok 1915 będzie [to] rok bardzo trudny” (jw. s. 77).
Proces zamiany roku 1914 na 1915 w Wykładach Pisma Świętego opisaliśmy w rozdziale Rok 1915 – poprawiony rok 1914 w książce pt. Lata 1914-1922 w oczekiwaniach organizacji Świadków Jehowy (2020).
Interesujące jest to, że kilka lat przed rokiem 1914 pytano Russella o rok 1915. Odpowiadał on, że „lepiej wziąć datę wcześniejszą i być pewnym”:
„Pytanie (1909). – Jeżeli »Czasy Pogan« zaczęły się w październiku roku 606 przed Chrystusem, czy one skończą się w październiku 1915, zamiast w 1914 roku?
Odpowiedź. – Nie myślimy. Jeżeli brat czy siostra, kto podał to pytanie, przepatrzył chronologię, to przekonałby się, że te Czasy skończą się w październiku, 1914 roku. Trzeba pamiętać, że lata chronologiczne liczą się wstecz do roku 606, zaś do roku 1914 naprzód od R. P.” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 54).
„Pytanie (1909). – (...) Zniesienie władzy Sedekijasza zaznacza Czasy Pogan i jeżeli to miało miejsce w lipcu, czy zatem Czas Pogan nie powinien się kończyć w lipcu? Czy byłby zatem lipiec 1914, czy lipiec 1915?
Odpowiedź. – Ja nie wiem; nie zastanawiałem się szczegółowo nad tym i nad różnicą która czyni parę miesięcy, lepiej wziąć datę wcześniejszą i być pewnym” (jw. s. 54).
Przedstawiamy też słowa Russella, właśnie z roku 1915, w których zapewnia, że rychło zostanie zabrany do nieba, bo „nie jest nam dane żyć dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat i umrzeć w zwykły sposób”. Wspomina też dwie inne daty (1874 i 1878), gdy oczekiwano na pójście do nieba:
„Nie wiemy dokładnie, jak nastąpi nasze zabranie, ale możemy powiedzieć, że nie jest nam dane żyć dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat i umrzeć w zwykły sposób; bo wtedy minie trochę czasu, zanim Królestwo zostanie ustanowione. Lud Pański w naszych czasach, oczekując na czas swojego wyzwolenia, najpierw miał w swoich umysłach datę 1874 jako prawdopodobną datę uwielbienia ostatnich żyjących członków Kościoła. Był to właściwy czas na Drugie Przyjście Pana, jak wskazano w ostatnich latach na podstawie chronologii biblijnej. Ale Kościół nie został wtedy zabrany. Następnie obserwowali rok 1878. Była to ważna data, ale było to przebudzenie świętych, którzy spali. Byli oni przebudzonymi istotami duchowymi, aby być na zawsze z Panem” (Supplement to the International Bible Students Souvenir Convention Report 1915 s. 136 – We do not know just how our taking away is coming, but we can say that it is not for us to live ten, twenty or thirty years, and die in the ordinary way; for then it would be some time until the Kingdom would be established. The Lord’s people of our day, waiting for the time of their deliverance, first had the date 1874 in their minds as the probable date of the glorification of the last living members of the Church. That was the due time for the Lord’s Second Coming, as pointed out in recent years from Bible chronology. But the Church was not taken then. Then they watched for 1878. This was a date of importance, but it was the awakening of the saints who slept. They were awakened spirit beings, to be forever with the Lord.).
Rok 1915 – reinterpretacja Wykładów Pisma Świętego
Rok 1914 nadszedł i minął, a oczekiwane wydarzenia nie nastąpiły. Badacze Pisma Świętego nie zostali zabrani do nieba. Królestwo Boże nie opanowało całego świata. Nie zmartwychwstali patriarchowie ze Starego Testamentu. Narody pogańskie nadal pozostawały u władzy, choć w roku 1914 miał nastać koniec „czasów pogan”. Pewne nadzieje wiązano jeszcze z rokiem 1915.
Pomimo utrzymania dużej części rozczarowanych wyznawców Russell zdecydował się nanieść korekty w tomach swoich Wykładów.
W angielskiej Strażnicy z 1 marca 1915 roku podano, co należy zmienić w posiadanych Wykładach Pisma Świętego, gdy rok 1914 minął i nic się nie wydarzyło z tego, czego oczekiwano. Jak zauważymy w poniższym tekście angielskim, w kilku miejscach, gdzie występował rok 1914, nakazano zmienić tę datę na czas „po roku 1914” lub „po roku 1915”. W kolejnych dodrukach Wykładów wprowadzono wymienione korekty:
CHANGES IN “SCRIPTURE STUDIES”
We call attention to a few slight changes which have been made in four pages of Vol. II. and six pages of Vol. III., “STUDIES IN THE SCRIPTURES.” These are all trivial and do not alter the real sense and lesson, but conform to the facts as we have them today. The pages containing these corrections are as follows:
Vol. II., page 77, line 1, “will be the farthest limit,” reads “will see the disintegration.”
Vol. II., page 77, line 6, “will obtain full universal control,” reads “will begin to assume control.”
Vol. II., page 77, lines 16, 17, “end of A. D. 1914,” reads “end of the overthrow.”
Vol. II., page 81, line 9, “can date only from A. D. 1914, ”reads “could not precede A. D. 1915.”
Vol. II., page 170, line 16, “at that time they will all be overturned.”*
*How long it will require to accomplish this overturning we are not informed, but have reason to believe the period will be short.
Vol. II., page 221, line 25, “full favor until A. D. 1914,” reads “full favor until after 1915.”
Vol. III., page 94, line 29, “in this end or harvest,” reads “at the end of this harvest.”
Vol. III., page 126, line 12, “at A. D. 1914,”reads “after 1914.”
Vol. III., page 133, line 21, “ere the harvest is fully ended.”+
+The end of the harvest will probably include the burning of the tares.
Vol. III., page 228, line 11, “some time before 1914,”reads “very soon after 1914.”
Vol. III., page 228, line 15, “just how long before,” reads “just how long after.”
Vol. III., page 362, line 11, “some time before,” reads “some time near.”
Vol. III., page 364, line 14, “must not only witness,” reads “may not only witness.” (ang. Strażnica 01.03 1915 s. 5649 [reprint]).
Szkoda, że przywoływane tomy Wykładów Pisma Świętego ukazały się w języku polskim po raz pierwszy dopiero w roku 1919, gdy już dokonano w nich wielu zmian. Nie mamy bowiem polskiego materiału porównawczego z pierwotnym tekstem angielskim.
Rok 1916 – nowe Przedmowy do Wykładów Pisma Świętego
Poniżej zamieszczamy komentarz Towarzystwa Strażnica z roku 1995 do tego, co Russell napisał dwa lata po roku 1914:
„Badaczom Pisma Świętego wydawało się wówczas logiczne, że powołani przez Boga do sprawowania władzy z Chrystusem w niebiańskim Królestwie, którzy byli jeszcze na ziemi, zostaną wówczas wyniesieni do chwały. A jak się czuli, gdy w roku 1914 nic takiego się nie wydarzyło? W Strażnicy z 15 kwietnia 1916 roku oświadczono: »Jesteśmy przekonani, że daty te okazały się całkowicie prawdziwe. Wierzymy, iż Czasy Pogan dobiegły końca«. Jednakże szczerze przyznano: »Pan nie powiedział, że w roku 1914 zostaną wyniesieni do chwały wszyscy członkowie Kościoła. To był tylko nasz wniosek, najwyraźniej błędny«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 635).
Pierwszego października 1916 roku Russell napisał nowe Przedmowy Autora do wszystkich sześciu tomów Wykładów Pisma Świętego. Zmarł jednak 31 października tego roku i nawet nie mógł zobaczyć, jak będą one przyjęte przez czytelników, bo opublikowane zostały podobno dopiero w wydaniach z roku 1917.
W przedmowach zawarł swoje rozczarowanie związane z tym, że nie wypełniły się jego proroctwa dotyczące roku 1914. Oto najistotniejsze fragmenty, w których zamieścił też słowa, że „możebne za rok lub dwa albo trzy” wypełni się to co miało nastąpić wcześniej:
„Naturalnie nie mogliśmy wiedzieć w roku 1889, t. j. w chwili pisania tego tomu, czy data 1914 roku, tak jasno naznaczona w Biblii, jako koniec użyczonej Poganom władzy panowania nad światem, akuratnie oznacza, że w czasie tym Poganie rzeczywiście będą pozbawieni władzy w zupełności, czy też, że władza ta będzie im wtedy odmówioną, a oni stopniowo będą jej pozbawieni. Teraz wierzymy, że to ostatnie tłumaczenie jest zgodne z zamiarem Pańskim; albowiem akuratnie w roku 1914 wspomniane tu królestwa pogańskie rozpoczęły wielką walkę światową, która według proroctwa biblijnego zakończy się wreszcie kompletnem obaleniem wszystkich ludzkich rządów i otworzy drogę do założenia Królestwa umiłowanego Syna Bożego” (Nadszedł Czas 1919 s. III).
„Autor przyznaje, że w tym tomie wyraża jasno myśl, iż święci Pańscy mogą spodziewać się połączenia z Panem w Jego chwale, przy końcu Czasów Pogan. Była to naturalna pomyłka, ale Pan dopuścił jej dla pobłogosławienia Swego ludu. Przekonanie, że Kościół Chrystusowy będzie zgromadzony i wywyższony przed październikiem 1914 roku, wywarło ogromnie uświęcający wpływ na tysiące sług Bożych, a za to wszyscy oni muszą błogosławić Pana – chociaż nawet stało się to przez pomyłkę. Zaprawdę, wielu jest takich, którzy dziękują Bogu, że wywyższenie Kościoła i osiągnięcie wszystkich Jego nadziei nie nastąpiło jeszcze w czasie przez nas wyczekiwanym. Gdyż teraz my, słudzy Pańscy, mamy dalszą sposobność uzupełnienia swojej świątobliwości i uczestniczenia wraz z naszym Mistrzem w dalszem głoszeniu Jego posłannictwa przed ludźmi. Pomyłka nasza jednak nie odnosiła się do zakończenia Czasów Pogan, wyciągnęliśmy tylko fałszywy wniosek, nie upoważniony przez Pańskie Słowo. Widzieliśmy w Biblii pewne równoległości pomiędzy Wiekiem Żydowskim i Wiekiem Ewangelii; powinniśmy zauważyć, że te równoległości doprowadzają nominalne systemy w obu wypadkach do zniszczenia, a nie wskazują czasu wywyższenia do chwały Nowego Stworzenia. To wyjaśnienie pomoże czytelnikowi w badaniu tomu »NADSZEDŁ CZAS«. Nie wątpimy, że podobnie jak przedtem, tak i teraz spłynie błogosławieństwo Pańskie na tysiące tych ludzi, którzy pilnie zbadają ten tom. Aby tak się stało, zanosi modły autor,
CHARLES T. RUSSELL. Brooklyn, N. Y., 1 paźdz. 1916” (Nadszedł Czas 1919 s. IV).
„Tom ten został napisany w roku 1891 (...) światło Prawdy przyświeca jasno, skutkiem czego Boski Plan jest tak zrozumiany iż zaledwie słowo tego Tomu potrzebowałoby zmiany, tak jak byłby dziś pisany – 26 lat później (...) Praca Żniwa postąpiła naprzód i nadal postępuje – chociaż swego czasu przypuszczaliśmy, iż ta miała zakończyć się w zupełności z końcem Czasów Pogan. Było to tylko przypuszczeniem, które okazało się bezpodstawnem, albowiem ostrz sierpa Prawdy czynił postęp i zbierał dojrzałe grona od października 1914 roku jak nigdy przedtem” (Przyjdź Królestwo Twoje 1923 s. I).
„Radujemy się widząc innych, którzy przychodzą do znajomości Prawdy i przygotowują się na »Wesele«. Widać z tego, że »drzwi« jeszcze nie zostały zamknięte, ale wnioskujemy że w niezadługim czasie, możebne za rok lub dwa albo trzy – zupełna liczba Wybranych uzupełni się, a wtedy wszyscy przejdą poza Zasłonę i drzwi zostaną zamknięte” (Przyjdź Królestwo Twoje 1923 s. I-II).
„Gdybyśmy pisali ten Tom na nowo, uczynilibyśmy w nim tu i ówdzie małe zmiany, w zdaniach zgodnie do tego cośmy tu przedstawili. Przeto prosimy naszych czytelników, aby mieli to w umyśle. Zmiany te nie są do tego stopnia abyśmy mogli powiedzieć że książka ta jest nie dobra – tylko to, że zdania nie są zupełnie tak jasne jak mogłyby być, gdybyśmy pisali tom ten obecnie” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem 1923 s. IV [ang. 1923 s. IV]).
„Biorąc poduwagę to, że Tom ten pisanybył dwadzieścia lat temu wstecz nikt nie powinien się dziwić, gdyby zauważył w nim wyrażone myśli, kładące w początku wielki nacisk, nie w zupełności ziszczone” (Walka Armagieddonu 1919 s. III).
W roku 1912 Russell zmienił też tytuł cytowanego czwartego tomu Wykładów Pisma Świętego. Odtąd nie miał on już tytułu Dzień Pomsty (1897), tzn. The Day of Vengeance (brak po polsku), ale Walka Armagieddonu. Zawierał on dodatkowy Wstęp Walka Armagieddonu, którego w edycjach z lat 1897-1911 jeszcze nie było. Właśnie w tym Wstępie przedłużono „czasy pogan” kończące się w roku 1914 (lub 1915) o „kilka lat”. Nie od razu w roku 1912 zrobiono to, ale w późniejszych dodrukach.
W polskim tomie z roku 1919 niefortunnie użyto określenia „czasy pogaństwa”, zamiast technicznego zwrotu „czasy pogan” (Gentile Times), jak w angielskich tomach:
„NIE TERAZ, LECZ WKRÓTCE
(...) W każdym razie Armagieddon nie może jeszcze stoczyć swej Walki. Czasy pogaństwa mają przed sobą jeszcze kilka lat” (Walka Armagieddonu 1919 s. XXI-XXII).
W edycjach angielskich z roku 1912 i 1914-1915 w powyższym fragmencie występuje okres „dwóch lat”, a nie „kilku lat”, czyli wskazujący na rok 1914 lub 1915. Wtedy miały zakończyć się „czasy pogan”:
Gentile Times have still two years to run. (The Battle of Armageddon 1912 s. XVI; 1914 [wyd. Brooklyn] s. XV; 1915 [wyd. Londyn] s. XV).
Natomiast w edycji z roku 1916 mowa jest o przedłużeniu „czasów pogan” o „kilka lat”. Tak już pozostało w kolejnych dodrukach z następnych lat, aż do roku 1927:
Gentile Times have but few years to run. (The Battle of Armageddon 1916, 1919, 1923, 1927 s. XV).
We wrześniu 1916 roku przyszedł czas na wyznaczenie daty 1918, którą powiązano z nowym okresem „żniwa” (trwającym 40 lat), obejmującym lata 1878-1918, a nie jak wcześniej 1874-1914 (patrz ang. Strażnica 01.09 1916 s. 5950-5951 [reprint]).
Kwestię roku 1918 pomijamy tu, bo zagadnienie to opisaliśmy szczegółowo w artykule pt. Czy C. T. Russell wyznaczał jakiekolwiek wydarzenia na rok 1918?
Dokładność chronologii i zmiana jej choćby o „jeden rok”
Zaznaczamy, że w omawianych latach (1889-1916) panował w Towarzystwie Strażnica bałagan doktrynalny dotyczący chronologii. Tomy Wykładów poprawiane były wielokrotnie i na dwa sposoby: przez komunikaty w Strażnicy (np. w 1909 i 1915 r.) i bez takich informacji. Nikt z czytelników nie wiedział, czy ma tom z aktualną nauką, gdy nie posiadał najnowszego wydania z bieżącego roku. Dodruki ukazywały się co roku (czasem podobno nawet dwa razy w roku) i wskazane było posiadanie najnowszej serii tomów. To przynosiło Towarzystwu Strażnica dodatkowe zyski.
Choć w miarę zbliżania się roku 1914 nadzieje Russella powoli gasły, to jednak przez całe lata zapewniał, że jego wyliczenia są dobre. Twierdził, że zmiana chronologii o „jeden rok” obali całe jego dowodzenie i wprowadzi chaos:
„Gdybyśmy dodali jeden rok (...) Każdy łatwo pojmie, że taka zmiana popsułaby od razu całą zgodność tej równoległości. Gdybyśmy natomiast ujęli jeden rok w Chronologicznych obliczeniach, to zamieszanie byłoby tak samo wielkie...” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889, 1915] s. 272).
„Nie widzimy powodu do zmiany obliczeń, nie możemy też ich zmienić, nawet gdybyśmy chcieli. Wierzymy, że są one datami Bożymi, nie naszymi. Pamiętajmy jednak, że koniec roku 1914 nie jest datą początku, lecz datą końca czasu ucisku” (ang. Strażnica 15.07 1894 s. 1677 [reprint]; cytat za książką pt. Kryzys sumienia R. Franz 2006, s. 219 [tam też fotokopia]).
„Harmonia proroczych okresów stanowi jeden z najmocniejszych dowodów poprawności naszej chronologii. Zazębiają się one jak tryby doskonałej maszyny (…) zmiana chronologii choćby o jeden rok zniszczyłaby całą harmonię” (ang. Strażnica 15.08 1904 s. 3415 [reprint]).
„Przesunięcie o dziewiętnaście lat, jak sugeruje to powyżej ów brat, czy choćby zmiana o jeden rok, wpłynęłyby na wszystkie proroctwa czasowe z III tomu Brzasku [Wykładów Pisma Świętego]. Okresy 1260, 1290, 1335 oraz 2300 dni z Proroctwa Daniela zostałyby wykolejone, utraciłyby piękny związek wynikający z równoległości dyspensacji” (ang. Strażnica 01.10 1904 s. 3438).
„Przypominamy wam znowu, że słabe punkty Chronologii zostały uzupełnione różnymi proroctwami, które się z nimi zazębiają w tak znaczący sposób, że wiara w Chronologię staje się prawie wiedzą, iż jest ona poprawna. Zmiana jednego roku zakłóciłaby harmonię pięknych paraleli...” (ang. Strażnica 01.10 1907 s. 4067 [reprint]; cytat za książką pt. Kryzys sumienia R. Franz 2006, s. 222 [tam też fotokopia]).
Te same słowa powtórzono w roku 1913 (patrz ang. Strażnica 15.12 1913 s. 5368 [reprint]).
Jak widzimy, w Strażnicy co najmniej do końca roku 1913, a w Wykładach do roku 1915, Russell podtrzymywał opinię, że nie można zmienić chronologii choćby o „jeden rok”.
Chociaż nie zajmujemy się tu rokiem 1910, to warto wspomnieć, że Russell również ten rok odrzucił, ale definitywnie i kilka lat wcześniej. Rok 1910 ze swoimi wydarzeniami był ‘wstępem’ do roku 1914. Obie daty potwierdzane były przez Wielką Piramidę. To zagadnienie zasygnalizowaliśmy, cytując tom Nowe Stworzenie z roku 1904 (patrz cz. 1 artykułu). Russell z czasem zaliczył rok 1914 do „dat proroczych”, w odróżnieniu od odrzuconego roku 1910.
Zauważmy, że w jednym zdaniu z roku 1910 pisze: „szczególniejszą uwagę należy zwracać na daty prorocze”. Natomiast w drugim przeczy temu: „nie znaczy, że twierdzimy teraz lub twierdziliśmy kiedykolwiek, iż daty powyższe o których mówimy, że zdają się być prorocze”:
„Pytanie (1910). – Jaką wagę przywiązujesz do października roku 1910, mając na względzie myśl wyciągniętą z piramidy?
Odpowiedź. – W Rozdziale traktującym o piramidzie, w trzecim tomie Wykładów Pisma Świętego wspomnieliśmy, że pewien rozmiar mógłby być uczyniony od wierzchu głównej galerji do wielkiego stopnia. Nie mieliśmy akuratnego rozmiaru, więc wzięliśmy tak zwaną miarę papierową. To znaczy, że gdy zrobiony jest jakiś rysunek i podane jest ile przestrzeni mieści się na przykład w jednym calu tegoż rysunku, to przez uważne zmierzenie tegoż rysunku, przy pomocy kawałka papieru, można wyliczyć dość dokładnie rozmiar tego co ów rysunek przedstawia; i w taki to sposób nasze obliczenie według rysunku piramidy zdawało się wskazywać, że pewnym punktem czasu według cali byłby październik, rok 1910. Nie podawaliśmy tego jako coś stanowcze i pewne ani jako coś o czym wiemy. Ja nie wiem nic o październiku r. 1910. Była to tylko myśl. Ponieważ zbliżamy się do tej daty, więc dobrze będzie gdy każdy z nas będzie miał oczy szeroko otworzone, czy nie zauważy coś ważnego. Lecz szczególniejszą uwagę należy zwracać na daty prorocze. Takimi zdają się być październik, rok 1874; wiosna rok 1878; następnie październik 1881 i październik r. 1914. Na ile możemy to wyrozumieć, daty te zdają się być wykazane w proroctwach i dobrze uczynimy, gdy będziemy ich pilnować, jako świecy w ciemnym miejscu świecącej, jak określił to św. Piotr. To jednak nie znaczy, że twierdzimy teraz lub twierdziliśmy kiedykolwiek, iż daty powyższe o których mówimy, że zdają się być prorocze, są ponad wszelką dysputę, albo że nasze wytłumaczenie proroctw, rzekomo tyczących się tych dat, było nieomylne” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 403; por. Tenth Souvenir Convention Report, International Bible Students 1910 s. 157).
„Pytanie (1910) Co ma się wydarzyć w roku 1910, który jest pokazany w Piramidzie?
Odpowiedź. – Ja nie wiem. (...) O ile ja wiem, to daty, które zdają się być pewne, na ile pojmujemy Pismo Święte, są lata 1874, 1878, 1881 i październik 1914. O żadnych innych między tymi datami ja nie wiem” (jw. s. 56; Tenth Souvenir Convention Report, International Bible Students 1910 s. 112).
Widzimy, że odchodzenie Russella od najważniejszego dla niego „proroczego” roku 1914 było rozłożone w czasie i wielorakie. Już od roku 1904 znaczenie zapowiadanych wydarzeń związanych z rokiem 1914 było zmniejszane i zmieniane. Tak było aż do roku 1916. W tych samych latach Russell zamieszczał również wypowiedzi zapewniające, że oczekiwane wydarzenia nastąpią, a jeśli nie, to dopiero wtedy zostanie to ponownie przeanalizowane. Właśnie w roku 1916 zbadano ponownie tę sprawę i wprowadzono ‘chronologiczny’ rok 1918. Prócz tego pastor zapewniał cały czas o słuszności swego wyliczenia, które było ponoć tak dokładne, że zmiana jego o „jeden rok” spowodowałaby „zamieszanie” i „wykolejenie” całej jego chronologii.
Ciekawe jest to, że rok 1914, z którego Russell wycofywał się powoli, pozostał u Świadków Jehowy do dziś.
Jeszcze w roku 1924 Towarzystwo Strażnica nawet uczyło, że Tysiącletnie panowanie Chrystusa rozpoczęło się w 1914:
„(…) tysiąc lat, który miał się rozpocząć w roku 1914 (…) Tysiącletnie panowanie Chrystusa już się rozpoczęło, wszakże Nowe Przymierze jeszcze nie zostało uczynione, a przeto przywrócenie człowieka jeszcze nie rozpoczęło się w fakcie” (Strażnica 01.11 1924 s. 326 [ang. 15.10 1924 s. 310-311]).
Prawdopodobnie była to ostatnia wypowiedź tego typu. Później nauczano i tak jest do dziś, że Tysiącletnie królowanie Jezusa jeszcze się nie rozpoczęło. Tak więc Chrystus pozbawiony został panowania, które już trwało co najmniej 10 lat:
„Tysiącletnie panowanie Jezusa Chrystusa wraz ze 144 000 współdziedziców nie rozpoczęło się w roku 1914, kiedy »królestwo świata stało się królestwem naszego Pana i jego Chrystusa«” (Strażnica Rok XCIX [1978] Nr 22 s. 13).
Na zakończenie przytaczamy ciekawe teksty pokazujące, jak oczekujący na zabranie do Królestwa w roku 1914, po latach zreinterpretowali sobie wypełnienie się tego wydarzenia:
„Czasy pogan zakończyły się w 1914 roku i wielu oczekiwało, że do tego czasu zostanie uwielbiony. Teraz widzimy, że rok 1914 jest datą wyraźnie zaznaczoną w Piśmie Świętym, chociaż nie oznaczała całkowitego uwielbienia wszystkich członków ciała Chrystusa. Czterdziestoletni okres żniwa zakończył się w 1918 roku; ale od tego czasu trwa praca zbierania pokłosia i kościół ma jeszcze wiele do zrobienia. Odkąd minęły te ważne daty, wielu pytało: Dlaczego członkowie ciała Chrystusa są jeszcze po tej stronie zasłony? Wydaje się, że odpowiedź brzmi: Aby mogli dać światu świadectwo, że królestwo niebieskie jest bliskie i aby mogli zdobyć niezbędne doświadczenia, które ich udoskonalą, czyniąc ich odpowiednimi do użycia w tym królestwie. Członkowie ciała po tej stronie są ambasadorami Chrystusa; a gdyby mieli przekazać światu przesłanie, a nie zdołaliby tego zrobić lub odmówili, to same kamienie by za nich wołały. Wydaje się oczywiste z analizy Pisma Świętego, że kościołowi przyznany jest wielki przywilej przekazywania przesłania dotyczącego królestwa” (ang. Strażnica 01.07 1920 s. 195).
„Literatura Towarzystwa jasno wykazała, że rok 1914 miał się zaznaczyć zupełnem uwielbieniem kościoła. Wielu zwróciło swoje serca na tę datę. Ten czas minął, a kościół dotąd nie jest jeszcze uwielbiony. Potem STRAŻNICA wykazała fakty i prawdę gdzie rzeczywiście był błąd pod względem obliczenia dat chronologicznych, oraz, że rok 1914 prawdziwie był właściwą datą chronologiczną, że błędem było tylko mówienie, co miało się stać wtym roku. Na skutek zwiększonego tego światła niektórzy zgorszyli się, zachwialisię i stali się oponentami, odwrócili się i upadli” (Strażnica 01.10 1926 s. 295 [ang. 01.10 1926 s. 294]).
„W pewnym czasie spoglądaliśmy do roku 1914, a teraz możemy spoglądać nazad i widzieć wszystko wypełnione. Zamiast iść do królestwa (jak zwykle mówiliśmy), królestwo przyszło do nas i mamy wielki przywilej opowiadać o niem” (Strażnica 15.06 1933 s. 192 [ang. 15.02 1933 s. 63]).
Składam podziękowanie J. Romanowskiemu i K. Kozakowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.