Jak N. H. Knorr, prezes Towarzystwa Strażnica, „rok po roku” zmieniał nauki J. F. Rutherforda (cz. 9)

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2021-10-01

poprzednia część nastepna część

Jak N. H. Knorr, prezes Towarzystwa Strażnica, „rok po roku” zmieniał nauki J. F. Rutherforda (cz. 9)

W przedostatniej części tego artykułu omawiamy nauki prezesa J. F. Rutherforda, które zostały zmienione w latach 1970-1975. Prezes N. Knorr, przy pomocy wiceprezesa F. Franza (w latach 1945-1977), dokonywał zmian doktrynalnych i organizacyjnch jakby hurtowo.

W tej części i w następnych kontynuujemy omawianie naszego zagadnienia (opisujemy tu lata: 1970, 1971, 1972, 1973, 1974 i 1975).

Rok 1970

„Wielki ucisk” dopiero przed nami

Patrz Rok 1969.

Wcześniejszy angielski skorowidz, obejmujący lata 1930-1985, wskazywał dla zmiany tej nauki rok 1970, bo dopiero wtedy opisano to w publikacji papierowej. Natomiast nowsze publikacje wskazują rok 1969, gdyż wtedy na kongresie ogłoszono zmianę tej wykładni.

Rok 1971

Wydanie pierwszego leksykonu biblijnego

W roku 1971, za czasów Knorra, wydano w całości pierwszy leksykon biblijny pt. Aid to Bible Understanding (jeden tom, 1696 stron). Wcześniej w roku 1969 wydano jeden tomik dla haseł A-Exodus, ale nie kontynuowano tego wydania w częściach (np. w języku włoskim ukazał się on w 47 tomikach, a w języku niemieckim w ośmiu). Jednak dla Świadków Jehowy nadal ważniejsze było czasopismo Strażnica:

„Zespół pracujący nad wydaniem Pomocy do zrozumienia Biblii usilnie starał się o stosowanie rady biblijnej: ‘Upewniajcie się o wszystkim; co godne, tego mocno się trzymajcie’ (1 Tes. 5:21, NW). Dążył do odsiania pszenicy od plew w zakresie informacji zawartych w różnych podręcznikach, encyklopediach i słownikach” (Strażnica Tom XCII [1971] Nr 21 s. 7).

„Każdy z czytelników znających język angielski powinien dążyć do osiągnięcia pełnej korzyści z tej pomocy do studiowania Biblii, traktując ją jako dar zgotowany przez Jehowę Boga. Jakie miejsce zajmie ona wśród pozostałej naszej literatury? Główny kanał doprowadzający pouczenia biblijne nadal znajdować będziemy w czasopiśmie Strażnica” (Strażnica Tom XCII [1971] Nr 21 s. 11).

Za czasów Rutherforda, ze względu na pozostały krótki czas do Armagedonu, nie widziano potrzeby wydawania tego typu publikacji.

Przywrócenie terminu „starszy” i grono „starszych”

Chociaż postanowienia dotyczące starszych ogłoszono w roku 1971, to jednak weszły one w życie w dużym stopniu w roku 1972 (patrz Rok 1972).

2300 wieczorów i poranków kończących się w roku 1944

Za czasów Knorra, w roku 1971 (w polskiej publikacji w 1972 r.) Towarzystwo Strażnica zmieniło swoją interpretację tekstu Dn 8:14 o 2300 wieczorach i porankach.

Obecnie organizacja ta naucza, że „oczyszczenie świątyni” miało miejsce od czerwca 1938 roku do października 1944 roku:

„8 października 1944 r. – Koniec 2300 dni, liczonych od 1 czerwca roku 1938 (...)

22 października 1944 r. – Koniec 2300 dni, liczonych od 15 czerwca roku 1938” (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 6 s. 16 [ang. 01.12 1971 s. 726]).

Za czasów Rutherforda okres 2300 wieczorów i poranków zawierał się w latach 1926-1932:

„Rozpoczynając liczenie od przestępstwa, wyniknionego z powodu Ligi narodów i z doręczonego zawiadomienia, co musiało się zapocząć 25-go maja roku 1926, dwa tysiące i trzysta dni, lub sześć lat, cztery miesiące i dwadzieścia dni, kończyłoby się 15-go października roku 1932” (Strażnica 15.09 1933 s. 279 [ang. 15.07 1933 s. 214]).

„Ten czas ustalony jest przez oczyszczenie świątyni, a lud Boży niedawno po raz pierwszy poznał, że to się stało w roku 1932 (Daniela 8:14)” (Bogactwo 1936 s. 272; patrz też Odbudowa świata 1934 s. 54).

Ustanowienie Ciała Kierowniczego oddzielnego od zarządu Towarzystwa Strażnica

W roku 1971, za czasów Knorra, powołano, obok siedmioosobowego zarządu Towarzystwa Strażnica (uważanego do tej pory za Ciało Kierownicze, patrz Rok 1944), oddzielne Ciało Kierownicze. W tym momencie było ono jedenastoosobowe, a w jego skład wchodziło wspomnianych siedmiu członków zarządu i czterej nowi członkowie, już tylko Ciała Kierowniczego:

„Do roku 1971 Ciało Kierownicze utożsamiano z siedmioma członkami zarządu pensylwańskiej korporacji Towarzystwa Strażnica. Odpowiedzialność za decyzje co do pracy oddziałów na całym świecie spoczywała głównie na prezesie” (Strażnica Nr 6, 1990 s. 18).

„Bezzwłocznie poczyniono kroki w celu dopasowania organizacji do tego biblijnego wzorca. Wprowadzanie zmian rozpoczęto od samego Ciała Kierowniczego. Jego funkcję pełniło do tej pory siedmiu członków zarządu Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego – Strażnica, teraz jednak Ciało Kierownicze Świadków Jehowy powiększono, nie wyznaczając przy tym żadnej stałej liczby członków. W roku 1971 było ich 11, przez kilka lat aż 18, a w roku 1992 – 12. Wszyscy są pomazańcami Bożymi i współdziedzicami Jezusa Chrystusa” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 233).

Prócz tego, jak podaje skorowidz Świadków Jehowy za lata 1986-2019, w roku 1971 wprowadzono takie oto nowe zwyczaje dotyczące Ciała Kierowniczego:

1971: członkowie Ciała Kierowniczego zmieniają się w przewodniczeniu podczas porannego wielbienia w Biurze Głównym: (...)

powiększenie Ciała Kierowniczego: (...)

rotacja na stanowisku przewodniczącego Ciała Kierowniczego...

Ciało Kierownicze odtąd miało ‘zarządzać zarządem’ Towarzystwa Strażnica:

„Nie chcą się przyczyniać do zaistnienia sytuacji, która by choć w najmniejszym stopniu nasuwała myśl, że »organ administracyjny« włada i kieruje swym mocodawcą, którym jest ciało kierownicze, reprezentując całą klasę »niewolnika wiernego i rozumnego«. Inaczej mówiąc nie dopuszczają do tego, żeby ogon merdał psem, podczas gdy ma być na odwrót” (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 7 s. 20).

Za czasów Rutherforda nie było tego typu zarządzania Świadkami Jehowy, bo nawet nie istniało jeszcze określenie „Ciało Kierownicze”. Istniał tylko zarząd Towarzystwa Strażnica z prezesem na czele:

„(...) do 1972 roku ogromną rolę w organizacji Jehowy odgrywał prezes tej korporacji, a Ciało Kierownicze było ściśle związane z jej zarządem” (Strażnica Nr 10, 1997 s. 17).

„Określenie »ciało kierownicze« zaczęło się pojawiać w naszych publikacjach w latach czterdziestych. W tym czasie uważano, że ma ono ścisły związek z Towarzystwem Biblijnym i Traktatowym – Strażnica” (Strażnica luty 2017 s. 26).

Nie wolno modlić się za wykluczonego

W roku 1971, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1972), zakazano modlić się za osobę wykluczoną (ang. Strażnica 15.06 1971 s. 383-384):

„Czy stosowne jest modlenie się za osobę wykluczoną ze społeczności zboru chrześcijańskiego? (...) Z punktu widzenia Pisma Świętego nie wydaje się rzeczą właściwą ani stosowną, żeby wierny chrześcijanin modlił się za osobę wykluczoną ze społeczności. (...) Może się też zdarzyć, że po wyłączeniu ze zboru zaczął jak gdyby dawać dowody skruchy. Czy wtedy słuszne byłoby modlenie się za niego? Lojalność wobec Jehowy i Jego postanowień powstrzyma chrześcijanina od modlitwy za takiego człowieka” (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 12 s. 23-24).

Za czasów Rutherforda nie istniał taki zakaz.

Nowy komentarz do Księgi Ezechiela

W roku 1971, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1974), wydano nowy komentarz do Księgi Ezechiela:

„Był rok 1971. Osoby obecne na zgromadzeniu okręgowym pod hasłem „Imię Boże” bardzo się ucieszyły, kiedy otrzymały kilka nowych publikacji. Później napisano, że wydarzenie to „przeszło najśmielsze oczekiwania”. Pewien brat powiedział o jednej z tych publikacji: »Jeszcze nigdy nie mieliśmy tak pasjonującego opisu tego, co ma nadejść!«. O czym mówił? O książce „Narody mają poznać, że ja jestem Jehowa” – jak? (po polsku wydana w roku 1974). Ale dlaczego wywołała ona takie emocje? Ponieważ zawierała zaktualizowane wyjaśnienia proroctw z biblijnej Księgi Ezechiela – proroctw, które dotyczą losów całej ludzkości” (Czyste wielbienie Jehowy – nareszcie przywrócone! 2019 s. 2).

Za czasów Rutherforda wydano inny komentarz do tej księgi, którym posługiwano się przez wiele lat:

„Później, w latach 1931 i 1932, Towarzystwo Strażnica opublikowało rezultaty bardziej pogłębionego, aktualnego zrozumienia proroctwa Ezechiela w trzytomowej książce Usprawiedliwienie [„Vindication”]” („Narody mają poznać, że Ja jestem Jehowa” – jak? 1974 [ang. 1971] s. 43).

Rok 1972

Przywrócenie terminu „starszy” i grono „starszych”

W roku 1972 (zapowiedzi pojawiały się w roku 1971), za czasów Knorra, przywrócono określenia „starszy” i „nadzorca”.

„Niemniej pod koniec roku 1971 na łamach Strażnicy (w wydaniu polskim w numerach 4 i 5 XCIII [1972 r.]) przedstawiono jeszcze jaśniejsze zrozumienie roli starszych i nadzorców. Przekonująco uzasadniono tam, dlaczego należy przywrócić odnoszące się do nich nazwy biblijne, mianowicie »starszy« (presbyteros) i »nadzorca« (episkopos)” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 16).

„Od roku 1972 starsi i słudzy pomocniczy są zalecani do usługiwania i teokratycznie mianowani pod nadzorem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy...” (Strażnica Nr 10, 2006 s. 24).

„W dniu 1 października 1972 roku wprowadzono kolejne usprawnienie w sposobie sprawowania przewodnictwa. We wszystkich zborach Świadków Jehowy na całym świecie nadzór powierzono gronom starszych, a nie jak dotychczas jednemu słudze zboru” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 28).

„W miesiącach poprzedzających 1 października 1972 roku w każdym zborze dojrzali i odpowiedzialni mężczyźni mieli zalecić Towarzystwu do zamianowania tych, którzy mogliby stanowić grono starszych (…). Jednego starszego należało wyznaczyć na przewodniczącego, ale wszyscy starsi mieli mieć jednakową pozycję i wspólnie podejmować decyzje” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 106).

„Poza tym mówca wyjaśnił, że od 1 października 1972 roku we wszystkich gronach starszych co roku będzie następować rotacja na stanowisku przewodniczącego” (jw. s. 106).

Za czasów Rutherforda w zborach był jeden „sługa” zboru i nie nazywano go w latach 30. XX wieku „nadzorcą” czy „starszym”:

„Potem, w roku 1932, starszych z wyboru, którzy mieli współpracować ze wspomnianym »kierownikiem służby«, zastąpił komitet służby złożony z dojrzałych braci piastujących w zborze poszczególne stanowiska służbowe, ale w dalszym ciągu wybieranych przez zbór. Zaniechano posługiwania się określeniem »starszy« na rzecz takich terminów, jak: »sługa grupy«, »sługa studiów biblijnych« itd. (Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 16).

„W latach 1932-1972 nadzór nad zborem najczęściej sprawował jeden brat. Do roku 1936 takiego zamianowanego brata nazywano kierownikiem służby. Później nazywano go sługą zastępu, następnie sługą zboru, a w końcu nadzorcą zboru” (Królestwo Boże panuje! 2014 s. 122).

„Pamiętają czasy, gdy w zborach zamiast grona starszych był sługa zboru...” (Strażnica 15.07 2015 s. 9).

Wielka duchowa świątynia Jehowy

W roku 1972, za czasów Knorra, wprowadzono nowe zrozumienie „duchowej świątyni”:

„W Strażnicy numer 19 z 1973 roku (wydanie angielskie z 1 grudnia 1972 roku) ukazały się jednak dwa artykuły, które wpłynęły na nasze zrozumienie wizji Ezechiela. Omówiono w nich wielką świątynię duchową, opisaną przez apostoła Pawła w 10 rozdziale Listu do Hebrajczyków. W Strażnicy wyjaśniono, że Miejsce Święte oraz dziedziniec wewnętrzny mają związek ze stanem namaszczonych chrześcijan podczas ich życia na ziemi. Kiedy po latach zwrócono uwagę na rozdziały 40 do 48 Księgi Ezechiela, zrozumiano, że podobnie jak tamta świątynia duchowa, również ta, którą ukazano Ezechielowi, musi istnieć już dzisiaj” (Strażnica Nr 6, 2000 s. 13-14).

„Dzięki wnikliwemu porównaniu tych i jeszcze innych wersetów zrozumiano, że świątynia duchowa nie może być dopiero budowana i że namaszczeni chrześcijanie nie są na ziemi kształtowani jako »kamienie« mające wejść w jej skład. Usługują natomiast na dziedzińcu i w Miejscu Świętym duchowej świątyni, codziennie składając Bogu »ofiarę wysławiania« (Hebr. 13:15)” (Strażnica 15.07 2010 s. 22).

Jak widać, za czasów Rutherforda uczono, że owa świątynia jest „dopiero budowana”.

Nowe spojrzenie na sumienie

W roku 1972, za czasów Knorra, opisano sumienie, dodając, że „zagadnienia te jeszcze nie były tak jasno naświetlone”:

„Charakterystycznym przykładem tego może być sprawa sumienia. Począwszy od Strażnicy nr XCIV/14 opublikowano szereg artykułów na temat sumienia człowieka, pełniącego rolę „świadka” w jego wnętrzu. Wykazano tam, że nasze sumienie jest właśnie jakby zaszczepionym w nas świadkiem, który się wypowiada albo za nami, albo przeciw nam, i że ono funkcjonowało już, zanim Jehowa Bóg dał ludziom spisane zasady postępowania, czyli przepisy prawne. Ponadto dowiedzieliśmy się z tych artykułów, że należy mieć wzgląd na sumienie drugich osób oraz nie lekceważyć roli, jaką odgrywa sumienie w sprawach zatrudnienia. Nigdy przedtem zagadnienia te jeszcze nie były tak jasno naświetlone” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 14 s. 19).

Pisząc również o czasach Rutherforda, Towarzystwo Strażnica podało, że „Nigdy przedtem zagadnienia te jeszcze nie były tak jasno naświetlone”.

Wprowadzenie wykluczenia ze zboru za pożycie „przeciwne naturze”

W roku 1972, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1975), Towarzystwo Strażnica wprowadziło wydalanie ze zboru za „postępowanie rażąco przeciwne naturze, jak spółkowanie oralne lub analne”:

„Z całą pewnością nie należy do obowiązków starszych, ani tym bardziej innych osób w zborze, by wnikać w prywatne życie poszczególnych małżeństw. Niemniej jednak gdyby w przyszłości ktoś zwrócił im uwagę na takie wypadki postępowania rażąco przeciwnego naturze, jak spółkowanie oralne lub analne, starsi powinni przedsięwziąć kroki zmierzające do naprawienia sytuacji, zanim powstaną dalsze szkody; tak zresztą czynią zawsze w razie wyłonienia się zła. Zależy im oczywiście na tym, żeby pomóc osobom, które zbłądziły i zostały ‚schwytane w sidła Diabła’ (2 Tym. 2:26). Ale jeśli dane osoby rozmyślnie sobie zlekceważą postanowienia Jehowy Boga dotyczące życia małżeńskiego, trzeba będzie je wydalić ze zboru jako rozsadniki niebezpiecznego »kwasu«, który mógłby się przerzucić na drugich” (Strażnica XCVI [1975] Nr 22 s. 24; ang. Strażnica 01.12 1972 s. 735).

Za czasów Rutherforda nikt nie pytał małżonków o ich sprawy ‘łóżkowe’. Dopiero, jak pisał Raymond Franz (1922-2010), były członek Ciała Kierowniczego (w latach 1971-1980), za czasów Knorra rozpoczęto ‘łapanki’ po doniesieniach żon odnośnie do tych kwestii (patrz Kryzys sumienia 2006 s. 46-51).

Szersza możliwość dla przeprowadzenia rozwodu

W roku 1972, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1973), rozszerzono możliwość dla przeprowadzenia rozwodu (ang. Strażnica 15.12 1972 s. 766-768):

„Czy to oznacza, że wyraz, którego apostoł użył w opisie słów Jezusa, obejmuje takie przeciwne naturze i zwyrodniałe stosunki, jakich się dopuszczają homoseksualiści? Owszem, odnosi się on również do takich praktyk. (...) Co właściwie wynika z faktu użycia tych określeń w Piśmie świętym? Jaki narzuca się wniosek co do biblijnie uzasadnionych podstaw do rozwodu? Okazuje się, że każdy człowiek związany ślubowaniem małżeńskim, który wykracza poza ten związek i wdaje się w niemoralne stosunki płciowe, bez względu na to, czy dotyczą one osoby płci odmiennej, czy takiej samej, oraz czy są zgodne z naturą, czy wynaturzone i zwyrodniałe – winien jest popełnienia porneiʹa czyli »wszeteczeństwa« lub »rozpusty« w sensie biblijnym. Określenie to nie obejmuje czyichś ewentualnych uchybień mniejszej wagi, jak: pocałunek, przymilanie się lub uściski, ale dotyczy niemoralnego użycia narządów płciowych w jakiejś formie obcowania, naturalnej bądź przeciwnej naturze. (...) Tak więc rozpatrzywszy słowa Jezusa zgodnie z ich właściwym znaczeniem dochodzimy do wniosku, że gdy jedno ze współmałżonków zawini tego rodzaju poważny czyn niemoralny, wtedy strona niewinna ma biblijne podstawy, by się rozwieść, jeśli tego pragnie. Osoba, która otrzyma rozwód na takich biblijnych podstawach, ma również zgodnie z Pismem świętym prawo do ponownego wstąpienia w związek małżeński bez narażenia się przez to na zarzut cudzołóstwa. Oznacza to wprawdzie poprawkę w stanowisku dotąd przy różnych sposobnościach wyrażanym na łamach tego czasopisma, jednak wierne obstawanie przy tym, co rzeczywiście mówi Pismo święte, wymaga wprowadzenia tej poprawki” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 21 s. 24).

Za czasów Rutherforda i przez wiele następnych lat tylko cudzołóstwo jednej ze stron małżeństwa było, jak wynika z powyższego tekstu, podstawą do pozwolenia na rozwód u Świadków Jehowy.

„Pionierzy wakacyjni” stają się „pionierami okresowymi”

W roku 1972, za czasów Knorra, aby zmobilizować „pionierów wakacyjnych” do głoszenia nie tylko w wakacje, zmieniono ich nazwę na „pionierów okresowych”:

„Pionierzy wakacyjni będą nazywani pionierami okresowymi, ponieważ służbę tę bracia podejmują nie tylko podczas wakacji, ale też w innych porach roku” (Służba Królestwa Nr 9, 1972 s. 8).

Wprawdzie funkcja „pioniera wakacyjnego” wprowadzona została w roku 1942, szczególnie dla dzieci (patrz Informant czerwiec 1942 s. 1), już po śmierci Rutherforda, ale odwołano się do jego osoby, wprowadzając ten rodzaj służby:

„Pamiętajcie, co powiedział brat Rutherford, że każdy powinien starać się przeznaczyć co najmniej sześć godzin dziennie na służbę podczas wakacji letnich. Jeśli dzieci nie wypełniają w pełni swoich zobowiązań przymierza i nie wykorzystują wszystkich okazji, aby czcić imię Pana, czy można powiedzieć, że jest to całkowicie ich wina?” (Informant sierpień 1942 s. 2).

Fortel dotyczący rzekomego studiowania Biblii

W roku 1972, za czasów Knorra, wprowadzono zasadę, a właściwie fortel, jak przechytrzyć ludzi, którzy chcą studiować samą Biblię, a nie książkę:

„Czasami spotykamy ludzi, którzy twierdzą, że akceptują Biblię, ale nie są zainteresowani studiowaniem Biblii z pomocą innej książki. W takim przypadku może postaraj się rozpocząć studium, korzystając tylko z Biblii, odszukując wersety na interesujący cię temat. Być może po kilku tygodniach, gdy dana osoba zobaczy, ile się uczy, zechce regularnie studiować, korzystając z pomocy do studiowania Biblii, takiej jak książka Prawda” (ang. Służba Królestwa Nr 12, 1972 s. 1-2 – At times we find people who say they accept the Bible but are not interested in studying the Bible with the aid of some other book. In such a case, why not endeavor to start a study using just the Bible, looking up scriptures on a subject of interest? Possibly after a few weeks, when the person sees how much he is learning, he will want to have a regular study with the use of a Bible study aid such as the Truth book.).

W języku polskim fragment ten nie ukazał się w roku 1972, ale opublikowano podobny w roku 1977, też jeszcze za czasów Knorra:

„Czy rozmowę prowadzoną na podstawie samej Biblii można raportować jako studium? (...) Ale niekiedy spotyka się ludzi, którzy nie chcą korzystać z żadnej innej literatury poza Pismem Świętym. (...) Gdy dana osoba nabierze zaufania, będzie można wprowadzić stosowną literaturę. Gdy już jednak dojdzie do tego, będziemy unikać wywołania wrażenia, że studium Biblii zamieniliśmy na studium książki” (Nasza Służba Królestwa Nr 2, 1977 s. 9).

Za czasów Rutherforda nie było mowy o studiowaniu samej Biblii. Po pierwsze trzymano się dawnej zasady Russella z roku 1910, że czytając samą Biblię, popadnie się w ciemności. Dlatego Rutherford wydawał ciągle kolejne książki do studium, zastępujące Wykłady Pisma Świętego Russella (np. Harfa Boża 1921, Wyzwolenie 1926).

Po drugie kolporterzy Towarzystwa Strażnica nie potrafili posługiwać się samą Biblią. Oto treści na ten temat:

„(...) jeśli ktoś odkłada Wykłady Pisma Świętego nawet po korzystaniu z nich, zapoznaniu się z nimi, po czytaniu ich przez dziesięć lat, jeśli wówczas odkłada i ignoruje je, korzystając tylko z Biblii, to chociażby używał Biblii ze zrozumieniem przez dziesięć lat – nasze doświadczenie pokazuje – w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej strony, jeśli ktoś czytałby tylko Wykłady Pisma Świętego z cytowanymi odnośnikami biblijnymi, a nie przeczytałby ani jednej strony Biblii jako takiej, wówczas po dwóch latach byłby w świetle prawdy, ponieważ miałby światło Pisma Świętego” (ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298 [cały artykuł patrz s. 4684-4686, reprint]).

„Kiedy na początku 1918 roku książka Dokonana tajemnica została obłożona zakazem, wielu braci nie wiedziało, jak głosić. Nie umieli tego robić, posługując się samą Biblią. Liczyli na to, że książka Dokonana tajemnica będzie »mówić za nich«” (Strażnica listopad 2016 s. 28).

Rok 1973

Całkowity zakaz używania tytoniu dla wszystkich głosicieli

W roku 1973, za czasów Knorra, całkowicie zakazano używania tytoniu (patrz Rok 1942). Nie chrzczono palaczy, a i wykluczano ze zboru po sześciu miesiącach tych, którzy nadal palili czy używali tytoń w innej formie:

„Kolejny krok w konsekwentnym przestrzeganiu owej wskazówki biblijnej polegał na tym, że od roku 1973 nie dopuszczano żadnego palacza do chrztu” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 181).

„Chociaż Świadkowie Jehowy odnosili się nieprzychylnie do używania tytoniu, to jednak do roku 1973 nie w pełni pojmowali powagę tej sprawy. Z tego względu niektórzy wciąż palili, mimo iż byli ochrzczeni. Ale w stosownym czasie Jehowa pomógł dostrzec swym sługom zasady biblijne mające wpływ na ich stosunek do owego nałogu (...). Dlatego w portugalskim wydaniu Strażnicy z 1 grudnia 1973 roku wykazano, że odtąd wszyscy pragnący zgłosić się do chrztu muszą przestać używać tytoniu. Osobom już ochrzczonym, które wciąż paliły, dano sześć miesięcy na zerwanie z nałogiem, jeśli chciały pozostać w zborze” (Rocznik Świadków Jehowy 1997 s. 136).

Wcześniej, za czasów Rutherforda, zakaz palenia obowiązywał tylko wyższych urzędników Towarzystwa Strażnica:

„(...) w Strażnicy z 1 marca 1935 roku wyraźnie oświadczono, że palacz nie może być zamianowanym przedstawicielem Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego – Strażnica ani członkiem personelu Biura Głównego” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 181).

Zakaz używania narkotyków

W roku 1973, za czasów Knorra, Towarzystwo Strażnica wprowadziło sankcję wykluczenia na zażywających narkotyki:

„Od czasu do czasu na łamach niniejszego czasopisma wskazywano, jakie sprzeczne z Pismem Świętym praktyki mogą spowodować, że ktoś przestanie nadawać się na członka organizacji Bożej. Na przykład w roku 1973 lud Jehowy dokładnie zrozumiał, iż narkotyzowanie się i palenie tytoniu to poważne grzechy” (Strażnica Nr 20, 1998 s. 16).

Za czasów Rutherforda nie pisano o wykluczeniu za zażywanie narkotyków, choć je krytykowano (patrz Rok 1968).

Praca z noszeniem broni kwestią sumienia

W roku 1973, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1974), podano, że sumienie ma dyktować, czy Świadek Jehowy podejmie pracę z obowiązkowym noszeniem karabinu czy innej broni (patrz ang. Strażnica 15.02 1973 s. 127-128):

„Czy można pogodzić z sumieniem chrześcijańskim przyjęcie pracy wymagającej uzbrojenia, na przykład noszenia karabinu czy pałki? Sam Jehowa Bóg zezwala rządom ludzkim na sprawowanie władzy celem wymuszania przestrzegania prawa, w razie potrzeby nawet z bronią w ręku. (...) Zatem Pismo Święte nie daje podstawy do podnoszenia zarzutów przeciwko istnieniu służb uzbrojonych celem wymuszania posłuszeństwa wobec prawa ani przeciwko upoważnianiu przez rząd pewnych ludzi do noszenia broni dla ochrony ludzi albo mienia. Niemniej jednak chrześcijanin sam musi zadecydować, czy przyjmie taką posadę, jak praca konwojenta bądź stróża nocnego, jeżeli przy tym wymaga się od niego noszenia karabinu czy innej broni. (...) Każda decyzja chrześcijanina powinna pozostawać w harmonii z jego sumieniem, wyszkolonym na podstawie Biblii” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 10 s. 24).

Za czasów Rutherforda nie podejmowano tego tematu.

Kolejny nowy zwyczaj dotyczący „zgromadzeń obwodowych”

Za czasów Knorra, od roku 1973, „zgromadzenie obwodowe” skrócono do dwóch dni (poniższa książka z roku 1972 mówi już o dwóch dniach):

„W latach 1947-1987 odbywały się one dwa razy w roku. Do roku 1972 trwały trzy dni, potem wprowadzono program dwudniowy” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 281).

Twice a year two-day circuit assemblies are arranged for the benefit of the congregations. (Organization for Kingdom-Preaching and Disciple-Making 1972 s. 87).

Za czasów Rutherforda wprowadzone w roku 1938 „zgromadzenia obwodowe” odbywały się „od czasu do czasu” (Jehovah’s Witnesses in the Divine Purpose 1959 s. 189-190 – From time to time a "zone assembly" would be held with the twenty or more participating congregations>). Trwały one wtedy trzy dni (patrz Informant wrzesień 1938 s. 1).

Rok 1974

Rozpusta – kolejna możliwość dla przeprowadzenia rozwodu

W roku 1974, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1976), rozszerzono możliwość (patrz Rok 1972) dla przeprowadzenia rozwodu (ang.Strażnica 15.11 1974 s. 703-704):

„Czy dopuszczanie się rozpustnych praktyk na własnym partnerze małżeńskim stanowi dla poszkodowanego współmałżonka biblijną podstawę do ubiegania się o rozwód?

W niektórych wypadkach rozpustne praktyki w małżeństwie mogą stanowić biblijną podstawę do rozwodu. (...) Zatem mogą zaistnieć okoliczności, w których dopuszczanie się rozpustnych praktyk na własnym współmałżonku będzie stanowić biblijną podstawę do rozwodu. Załóżmy, że na przykład żona czyni wszystko, co jej podpowiada rozsądek, aby powstrzymać męża od wymuszenia na niej spaczonych form zaspokojenia żądzy, jakie się uprawia w publicznym domu uciech. Mimo to mąż, dysponując większą siłą przemaga ją i daje upust swemu wynaturzeniu. Nie chcąc ponownie paść ofiarą takiego nierządu, żona chrześcijanka może się zdecydować na rozwód. Mogłaby wtedy wykazać czynnikom zborowym, iż rzeczywistą przyczyną jej wystąpienia o rozwód jest porneiʹa, a następnie zająć się uzyskaniem legalnego rozwodu na jakiejkolwiek zgodnej z prawdą podstawie, uznawanej za wystarczającą przez sądy danego kraju” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 8 s. 23).

Ponieważ jest to nowe zarządzenie, więc nie obowiązywało za czasów Rutherforda.

Rok 1975

Zmiany dotyczące Ciała Kierowniczego

Ponieważ omawiane zmiany weszły w życie w roku 1976 (choć uchwalone w roku 1975), więc omawiamy je poniżej (patrz Rok 1976).

Siewcą gorczycy z tekstu Mt 13:31 jest Jezus

W roku 1975, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1976), Towarzystwo Strażnica zmieniło w angielskiej Strażnicy swój pogląd, twierdząc, że siewcą z tekstu Mt 13:31 nie jest szatan, lecz Jezus:

„Czy ktoś chciałby jeszcze zapytać: Jak Jezus – siewca z przypowieści – mógł wysiać symboliczne ziarnko gorczycy, a potem się doczekać, że wyrosło z niego drzewo innego rodzaju, zwyrodniała namiastka zwana chrześcijaństwem? (...) Jezus Chrystus mógł dzięki swemu proroczemu darowi przewidywania wiedzieć z góry, co wyrośnie z symbolicznego ziarnka gorczycy, które zasiał w pierwszym stuleciu” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 15 s. 13; ang. 01.10 1975 s. 600).

Za czasów Rutherforda uczono, że siewcą jest szatan:

„Znamy powszechne tłumaczenie – że prawda głoszona przez Jezusa, siana przez niego jako drobne ziarno, rozrość się miała, aż się stanie drzewem, pod którem schronisko znajdą narody (...). Jednakże my nie przyjmujemy tego tłumaczenia” (Strażnica 01.03 1923 s. 76 [ang. 01.01 1923 s. 11]).

Ta wykładnia obowiązywała w Towarzystwie Strażnica jeszcze w roku 1975, a więc za czasów Knorra:

„W tym podobieństwie, »człowiek«, który zasiał ziarnko gorczycy wyobraża »niegodziwca«, Szatana Diabła. Szczególnie w IV wieku n.e. Szatan Diabeł zasiał i specjalnie wypielęgnował to symboliczne »ziarnko gorczycy«, zanieczyszczonej, sfałszowanej imitacji chrystianizmu” (Man’s Salvation out of World Distress at Hand! 1975 s. 208 – Today it is big enough to hold them all. In the parable, the “man” that sowed the mustard grain pictures the “wicked one,” Satan the Devil. Outstandingly in the fourth century C.E. Satan the Devil planted or specially cultivated this symbolic “mustard grain” of contaminated, adulterated, imitation Christianity).

Zmiana tej nauki wywołała pewien niepokój wśród Świadków Jehowy, gdyż wydane w jednym roku dwie różne publikacje zawierały sprzeczne nauki. W jednej siewcą był jeszcze szatan, a w drugiej już Jezus!

Rozterki Świadków Jehowy starał się rozwiać w Skrzynce pytań wewnętrzny biuletyn Towarzystwa Strażnica pt. Kingdom Ministry (Służba Królestwa), z którego cytujemy fragment:

„Książka Man's Salvation (strona 208, paragraf nr 8) i Strażnica z 1 października 1975 roku przedstawiają różne wytłumaczenia odnośnie tego, kto był siewcą ziarnka gorczycy (Mt 13:31-32). Które wyjaśnienie jest właściwe? (...) Tekst będzie poprawiony w przyszłych wydaniach Man's Salvation, aby harmonizował z tym punktem widzenia” (Kingdom Ministry Nr 11, 1975 s. 4).

Wbrew temu, co obiecywano, że „tekst będzie poprawiony w przyszłych wydaniach Man's Salvation, aby harmonizował z tym punktem widzenia”, nigdy tego nie zrealizowano!

Do dziś na angielskiej płycie Watchtower Library 2016 (Biblioteka Strażnicy 2016) nadal zamieszczony jest tekst ze ‘starą’ nauką Świadków Jehowy.

Nie wiadomo kiedy Bóg stworzył Ewę, kiedy ona zgrzeszyła i kiedy Bóg odpoczął

Za czasów Knorra, w październiku 1975 roku, tuż po zawodzie roku 1975 (oczekiwano na Tysiąclecie, nie później jak we wrześniu) sprostowano metody wyliczenia stosowane w Towarzystwie Strażnica:

„(...) od powołania do istnienia Adama upłynął jeszcze pewien czas, a wtedy została stworzona jego żona Ewa. W tym czasie Adam z rozkazu Boga nadawał nazwy zwierzętom. Nie wiemy, czy zajęło mu to tygodnie, miesiące, czy może lata. Stąd też nie możemy dokładnie stwierdzić, kiedy się rozpoczął wielki ‘dzień odpoczynku’ Jehowy ani kiedy się skończy. To samo trzeba powiedzieć o początku tysiącletniego panowania Chrystusa. Biblia nie dostarcza nam żadnych danych, które by umożliwiły ustalenie tej daty wobec czego na nic się nie zdadzą spekulacje zmierzające do jej określenia” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 10 s. 14 [ang. 01.10 1975 s. 579]).

Za czasów Rutherforda twierdzono, że grzech Adama i Ewy nastąpił nie dalej jak w dwa lata po ich stworzeniu. Zatem wcześniej znany był rok ich stworzenia i rok, gdy Bóg zaczął odpoczywać. Wszystkie te wydarzenia rozegrały się więc w ciągu dwóch lat. Od tego momentu liczono okres 6000 lat, po którym miało nastać Tysiąclecie. Oto opisy nastąpienia grzechu Adama i Ewy:

„Są niektóre dowody Pisma Świętego, że nie upłynęło więcej czasu, jak dwa lata, biorąc przeciętnie, w których oni korzystali z błogosławieństw swego domu i piękności otoczenia i nieprzerwalnego obcowania jednego z drugim. Wówczas się rozpoczęły boleści człowieka i od owego czasu boleści te trwają nadal z rodzajem ludzkim” (Stworzenie 1928 [ang. 1927] s. 61-62).

„Adam był księciem ziemi i ze swoją piękną księżniczką u boku, posiadając wszystko, czego serce jego mogło pożądać, rozkoszował się swemi posiadłościami w tym wspaniałym sadzie. (...) Lecz na ścieżce tej szczęśliwej pary czatował zaciekły i chytry wróg, który spowodował, że szczęście ich było tylko krótkotrwałe. Istnieje pewien ustęp w Piśmie Św., z którego wynika, że tylko około dwóch lat zażywali błogości swego miejsca zamieszkania (...) Potem rozpoczęły się cierpienia...” (Złoty Wiek 01.07 1932 s. 198-199).

„Jest dowód Pisma Św., z którego wynika, że mniej więcej dwa lata cieszyła się ona błogością swego miejsca zamieszkania...” (Nowy Dzień 01.07 1938 s. 719).

Posiadanie brody niewskazane

W roku 1975, za czasów Knorra (po polsku ogłoszono w roku 1976), w ogólnodostępnej publikacji po raz pierwszy wskazano, że posiadanie brody nie jest właściwe dla głosiciela na służbie:

„Podobnie osobliwy sposób noszenia włosów może łatwo wprowadzić kogoś w pułapkę Diabła, a ponadto spowodować zgorszenie u drugich. Zdarzyło się na przykład, że pewien młody mężczyzna w Stanach Zjednoczonych robił piękne postępy w studiowaniu Biblii i nawet dał się zachęcić do wzięcia u boku doświadczonego świadka udziału w głoszeniu innym dobrych wieści, które zdążył poznać z Biblii. Poprzednio, odkąd pojawił się u niego zarost, zapuścił brodę, a ponieważ w jego środowisku zawodowym niektórzy nosili brody, więc sądził, że i w służbie polowej jego broda nikomu nie będzie przeszkadzać. Tymczasem przy jednych drzwiach, ledwie się przedstawił, usłyszał z ust mieszkanki: »Przepraszam, młody człowieku, ale nie chcę mieć nic wspólnego z rozruchami studenckimi«. Żadne dalsze wyjaśnienia nie zdołały usunąć tego nieporozumienia, a rozmowa zakończyła się zatrzaśnięciem drzwi. Zapytał potem doświadczonego Świadka Jehowy, dlaczego tak się stało. Ten zachęcił go do rozpatrzenia sprawy swego wyglądu w powiązaniu z okolicznością, że chciałby uchodzić za sługę Bożego. Aby nie być odpowiedzialnym za zgorszenie choćby jednej osoby, która by przez to się odwróciła od drogi ku życiu wiecznotrwałemu, ów nowy głosiciel Królestwa zgolił brodę. Czy byłbyś gotów postąpić tak samo lub dokonać u siebie podobnych poprawek, gdyby na jakimś terenie twoja powierzchowność wywierała złe wrażenie?” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 12 s. 10 [ang. 15.08 1975 s. 500-501]).

Za czasów Rutherforda owszem krytykowano posiadanie brody podobnej, jaką miał Russell (patrz Działalność Świadków Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych 1975 s. 15), ale on sam w ostatnim roku swego zarządzania miał bródkę (patrz Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 221). Również sekretarz-skarbnik Towarzystwa Strażnica Van Amburgh, który zmarł w roku 1947, posiadał brodę:

„Dlatego na zdjęciach z tego okresu widać, że C. T. Russell, pierwszy prezes Towarzystwa Strażnica, i jego współpracownik W. E. Van Amburgh nosili eleganckie, starannie przystrzyżone brody, które w tamtych czasach dodawały im godności i były najzupełniej stosowne” (Przebudźcie się! Nr 2, 2000 s. 24).

Jezus jednym ze „144 001 chrześcijan”

W roku 1975 zaliczono Jezusa do „144 001 chrześcijan” (patrz Rok 1955).

Jedynie wspomnienie roku 1910

W roku 1975, za czasów Knorra (po polsku cytowana publikacja ukazała się w Betel na początku lat 90. XX w.), podano, że w roku 1910 było jakby zwykłe spotkanie z Żydami:

„Albo w sławnym teatrze Hippodrome w Nowym Jorku, gdzie w niedzielę 9 października 1910 roku Russell zwracał się do olbrzymiego audytorium złożonego z Żydów. Gazeta New York American z 10 października 1910 roku między innymi tak opisywała to przemówienie: »Niecodzienny widok 4000 Żydów entuzjastycznie oklaskujących »pogańskiego« mówcę po wysłuchaniu kazania na temat ich własnej religii oglądaliśmy wczoraj po południu w Hippodrome, gdzie pastor Russell, słynny przewodniczący Przybytku Bruklińskiego, odprawiał niezwykłe nabożeństwo«. Wśród obecnych znajdowało się bardzo wielu rabinów i nauczycieli” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 14-15).

Za czasów Rutherforda rok 1910 był datą proroczą i wyznacznikiem chronologicznym, a spotkanie Russella z Żydami w tym roku było zwiastunem ich zmartwychwstania:

„Jeżeli wnioski jego przeciwników o chronologii są słuszne, to w takim razie wszystko, co okazało się w roku 1914 i potem musi być odrzucone jako dowód królestwa Mesyaszowego. (...) Taka zmiana wytrąci z równowagi całą naszą chronologię i zniszczy wartość dat 1874, 1878, 1910, 1914 i 1918...” (Strażnica 15.06 1922 s. 187; Co mówi Pismo Święte o powrocie naszego Pana? – Jego parousia, epifania i apokalupsis 1923 s. 86).

„Jest możebne, iż w roku 1980 zajdzie powstanie ze śmierci całego Cielesnego Izraela. Jest to 70 lat od czasu, gdy Pastor Russell w 1910 roku wydał wielkie świadectwo Żydom w New Yorku w wielkim budynku Hippodromie” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 70 [ang. edycja 1917 s. 62: It is possible that A. D. 1980 marks the regathering of all of Fleshly Israel from their captivity in death...]).

W ostatniej części kontynuujemy omawianie naszego zagadnienia.

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021