„Jestem, który jestem”
– nie masz nade Mną władzy!


Katolicyzm Katolicyzm Katolicyzm Katolicyzm
Katolicyzm
„Gdy Mojżesz zapytał, jak brzmi imię Tego, który do mnie mówi, usłyszał Ehje aszer ehje - Jestem, który jestem. Mojżesz zadał całkiem rozsądne pytanie. Chciał wiedzieć o którego z bogów chodzi. Znał wielu bogów, gór rzek i innych miejsc, bogów różnych ludów. Usłyszał coś rewolucyjnego. Ten Bóg twierdził, że nie jest jednym z wielu, bogiem przez cokolwiek ograniczonym czy określonym. Zwał się po prostu „Tym, który jest”. Zgodnie z tą sugestią w katolickiej tradycji teologicznej nie określa się Boga jako istoty, czegoś najważniejszego spośród wielu. Przeciwnie – Bóg to był sam w sobie. Ipsum esse, jak pisał Tomasz z Akwinu. Jego zdaniem, Bóg nie ma żadnego rodzaju, nawet rodzaju bytu, co znaczy, ze nie można Go określić. Św. Enzelm z Canterbury opisał Boga jako Coś ponad co nic większego nie może być pomyślane. Można by rzec, że to proste – Bóg jest czymś najwyższym. Ale przecież to najwyższe coś plus cały świat byłoby większe niż samo coś najważniejsze. Można by więc „pomyśleć coś większego”. Choć to paradoksalne prawdziwy Bóg plus świat nie jest czymś większym niż sam Bóg. Chodzi bowiem o to, że żadne nasze słowa, żadne pojęcia nie są w stanie opisać, kim naprawdę jest Bóg. Bóg jest zasadniczo tajemnicą. W greckim jest na to słowo muein czyli „zamknąć usta”. XX-wieczny teolog Karl Rahner powiedział: „Poza Bogiem jest już tylko milczenie”. A św. Augustyn już dawno stwierdził: „Si comprehendis, non es Deus”. Jeśli Go pojmujesz, nie jest Bogiem.
To co można łatwo pojąć otacza nas dookoła. Jeśli jest tutaj, to nie tam. Jesteś tą osobą, to nie tamtą. Poprzez porównanie i kontrast rozumiem świat wokół siebie. Ale nie mogę powiedzieć „Ja jestem tu, a Ty tam, tam jest Bóg, tam jest filar. Albowiem Bóg nie jest jednym z elementów świata, nawet najważniejszym z nich. Jestem ja, Ty i Bóg, czyli coś największego. Bóg nie jest największy. On po prostu jest.

Wracamy oczywiście do Mojżesza. „Jak masz na imię? Gdy mnie spytają, co mam powiedzieć? To sensowne pytanie. „Kim jesteś? Jak mam cię określić? Bóg na to: „Jestem, który jestem”, co Mojżeszowi nie mówi dokładnie nic. Bóg informuje go bowiem, że to pytanie jest głupie i niewłaściwe. Znając czyjeś imię, mogę do niego zadzwonić. Mam nad nim jakby władzę. Mogę go znaleźć w książce telefonicznej w Internecie. Mogę o nim zdobyć wiele informacji. Dlatego pytany o imię Bóg mówi: Jestem, który jestem, nie masz nade Mną władzy. Język teologii służy tu życiu duchowemu. Ma zmieniać naszą duchowość w relacji do Boga. Bóg to ten, nad którym nigdy nie będę miał władzy.”

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007