O ciekawej praktyce chrztu u Świadków Jehowy możemy przeczytać w niektórych ich publikacjach. W poniższej czytamy o czarnej trumnie:
![]() 22 listopada 2001 |
![]() str.19 ![]() str.20 |
W korycie do pojenia koni:
|
1 września 1989 |
str.23 |
W metalowym korycie:
|
15 maja 2014 |
str.17 |
W wannie:
![]() 1 września 2008 |
![]() str.21 |
W leju po bombie:
![]() 22 grudnia 2005 |
![]() ![]() str.13 |
W łaźni publicznej:
![]() 1 grudnia 1998 |
![]() str.29 |
W kadzi:
![]() 1 grudnia 1988 |
![]() str.23 |
|
|
W beczce na śmieci:
![]() str.126 |
W zbiorniku do podlewania roślin:
![]() str.213 |
|
|
W beczce po rybach:
![]() str.204 |
Rozumiem, że nie było odpowiednich warunków i trzeba było coś wymyśleć, ale żeby wybrać czarną trumnę, koryto do pojenia koni, beczkę na śmieci, tylko po to, by całkowicie zanurzyć się po czubek głowy? Wymienieni Świadkowie Jehowy przystępujący do "chrztu" (z chrześcijańskim chrztem nie ma to nic wspólnego) nie mieliby żadnego problemu, gdyby znali wczesne wyznanie wiary:
|
1 lutego 1992 |
str.19 |
Didache jest pozabiblijnym zbiorem "zasad wiary chrześcijańskiej" i wyjaśnia nam, "co powinni wiedzieć ludzie pragnący zostać chrześcijanami". Didache podaje nam, że jeśli praktycznie nie ma gdzie się ochrzcić, wystarczy polać głowę wodą:
|
|
|
Didache
|
str.60 |