Dodatek 1: "Życie wieczne w wolności synów Bożych" i rok 1975

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część nastepna część

 

Na początku określmy, z jakich rozdziałów, prócz ogólnego wstępu, składa się nasze opracowanie:

Reklama „Życie wieczne...”.

„Życie wieczne...” a nieporozumienia.

„Życie wieczne...” a rozłamy.

„Życie wieczne...” a Nicolae Ceausescu.

„Życie wieczne...” a rok 1975.

„Życie wieczne...” a trzecia wojna światowa.

„Życie wieczne...” a Strażnica Rok CI Nr 23.

„Życie wieczne...” we wspomnieniach.

„Życie wieczne...” i inne zagadnienia.

 

Książka pt. „Życie wieczne w wolności synów Bożych” robiła wielką furorę wśród Świadków Jehowy w drugiej połowie lat 60-tych i pierwszej połowie lat 70-tych XX wieku. Ukazała się ona po angielsku w roku 1966 (po polsku w 1970 r.) i była rozprowadzana przede wszystkim na kongresie w Baltimore w USA, gdzie reklamowali ją nawet prezes Towarzystwa Strażnica N. Knorr (zm. 1977) i wiceprezes F. Franz (prezes od 1977 r.). Była ona pierwszą publikacją, która poruszyła problem roku 1975. Według R. Franza (ur. 1922), byłego członka Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy (w latach 1971-1980), jego stryj, F. Franz, był jej autorem (patrz „Kryzys Sumienia” R. Franz, 2006 s. 72, 279). Tylko jej pierwsze wydanie angielskie osiągnęło nakład 3 mln egzemplarzy, a wtedy na świecie było tylko 1,1 mln głosicieli (Strażnica Nr 5, 1967 s. 13). Jedna z publikacji Towarzystwa Strażnica, którą będziemy tu przytaczać, nazwała omawiany bestseller „pasjonującą książką”! Reklamowano ją w angielskich publikacjach aż do 1978 roku, gdy wyczerpały się pewnie zapasy magazynowe (patrz np. ang. „Nasza Służba Królestwa” Nr 1, 1978 s. 3). Można więc sobie wyobrazić jak duże ilości egzemplarzy były ‘wyprodukowane’ w kolejnych jej wydaniach angielskich. Dziś Towarzystwo Strażnica i jego głosiciele niechętnie wspominają swoją dawną książkę, która dawała im tak wiele nadziei.

A co my powiemy o dziele Świadków Jehowy pt. „Życie wieczne w wolności synów Bożych”?

Właściwie tylko to, że książka ta niewiele różni się od innych publikacji Towarzystwa Strażnica wydanych w tamtych latach. Oczywiście prócz jednego elementu, a jest nim sztandarowa nauka Świadków Jehowy w owym czasie, to znaczy „rok 1975”! Dodajmy tu, że omawiana książka była pierwszą publikacją Towarzystwa Strażnica, która anonsowała rok 1975, jako najodpowiedniejszy na rozpoczęcie się 1000-letniego panowania Chrystusa.

Zanim więc przytoczymy kilka cytatów, z tej popularnej wśród głosicieli książki, zamieścimy słowa reklamy o niej z innych publikacji Towarzystwa Strażnica.

 

Reklama „Życie wieczne...”

 

Pierwsza z cytowanych ‘reklam’ omawianej książki jest niewiele mówiąca, choć wspomina o „obecnych przełomowych czasach” (!):

„Chcąc w obecnych przełomowych czasach pomóc takim spodziewanym synom Bożym, Towarzystwo Strażnica wydało niedawno w języku angielskim nową książkę, zatytułowaną: Życie wiecznotrwałe - w wolności synów Bożych (Life Everlasting - in Freedom of the Sons of God). Ze szczerego serca polecamy przeczytanie jej i studiowanie z pomocą Pisma świętego, kiedy tylko to będzie możliwe, aby tym sposobem zabezpieczyć swą bezcenną wolność...” (Strażnica Nr 10, 1967 s. 7-8).

 

Natomiast druga reklama, już dosadniejsza, to ta w którą zaangażowali się osobiście prezes i wiceprezes Towarzystwa Strażnica, podczas kongresu w Baltimore w 1966 roku. W tabeli przedstawiamy ich wypowiedzi oraz słowa innych anonimowych osób.

Prezes N. Knorr Wiceprezes F. Franz
„‘Jehowa Bóg swobody i wolności, wyprowadził swój lud z niewoli babilońskiej i powierzył mu do wykonania dzieło wyzwalania. To dzieło uwolnienia i wybawienia musi być doprowadzone do końca! Aby dziś, w tym krytycznym czasie, okazać pomoc przyszłym synom Bożym.’ - oznajmił prezes Knorr - wydana została w języku angielskim nowa książka, zatytułowana: ‘Życie wieczne - w wolności synów Bożych’. Gdziekolwiek książka ta była przedstawiana, wszędzie przyjmowano ją z wielkim zapałem. Wokół kongresowych stoisk z książkami gromadziły się tłumy i wkrótce przywiezione zapasy ulegały wyczerpaniu. Natychmiast zapoznawano się z jej treścią. Niedługo trwało i bracia odnajdywali tabelę zamieszczoną na stronach 31 i następnych [w ed. pol. s. 22-25], z której wynika, że 6000 lat istnienia człowieka kończy się w roku 1975. Dyskusje na temat roku 1975 prawie przyćmiły wszystko inne. ‘Ta nowa książka zmusza nas do uświadomienia sobie, że Armagedon jest rzeczywiście bardzo bliski’ - wypowiedział się jeden z uczestników kongresu. Było to z pewnością jedno z tych szczególnych błogosławieństw, jakie obecni stąd odnieśli!” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 11). „Na kongresie w Baltimore brat Franz podał w uwagach końcowych kilka interesujących wypowiedzi na temat roku 1975. Zaczął od przypadkowego zdarzenia, powiadając: ‘Tuż przed wejściem na mównicę podszedł do mnie pewien młodzieniec z pytaniem: ‹Proszę mi powiedzieć, co znaczy ten rok 1975? Czy on oznacza konkretnie to lub owo?›‘ Następnie brat Franz między innymi mówił mniej więcej tymi słowy: ‘Zauważyliście tę tabelę /zamieszczoną w książce ‹Życie wieczne - w wolności synów Bożych› na stronach 31-35 [w pol. s. 22-25]/. Wskazuje ona, że 6000 lat dziejów ludzkich skończy się w roku 1975, za jakieś dziewięć lat. Co to oznacza? Czy to znaczy, że dzień odpoczynku Bożego zaczął się w roku 4026 przed naszą erą? Chyba tak. Książka o ‹Życiu wiecznym› nie podaje, że było inaczej. Przedstawia tylko tablicę chronologiczną. Możecie się z nią zgadzać albo ją odrzucić. Ale jeżeli tak jest, co to dla nas oznacza?’ /Następnie dość obszernie wykazywał prawdopodobieństwo tego, że rok 4026 p.n.e. zapoczątkował dzień odpoczynku Bożego./ ‘Co można powiedzieć na temat roku 1975? Cóż on ma oznaczać, drodzy przyjaciele?’ - zapytał brat Franz. ‘Czy to znaczy, że do roku 1975 Armagedon zakończy się związaniem Szatana? Możliwe! Może tak być! U Boga jest wszystko możliwe. Czy to znaczy, że do roku 1975 Babilon Wielki zginie? Możliwe. Czy to znaczy, że nastąpi atak Goga z Magog, skierowany przeciw świadkom Jehowy w celu zupełnego ich wytępienia, po czym sam Gog zostanie pozbawiony możności działania? Możliwe. Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: Czas jest krótki. Czas się kończy - co do tego nie ma wątpliwości’. ‘Kiedy się zbliżaliśmy do kresu czasów pogan w roku 1914, nie było żadnego znaku świadczącego o ich nadchodzącym końcu. Warunki istniejące na ziemi wcale nie wskazywały na to, co miało nadejść; tak było do czerwca owego roku. Wtedy nagle popełnione zostało pewne zabójstwo. Wybuchła pierwsza wojna światowa. Resztę znacie sami. Nastały głody, trzęsienia ziemi, epidemie - tak jak to przepowiedział Jezus’. ‘A jak sprawa wygląda dziś, gdy się zbliżamy do roku 1975? Stosunki są dalekie od pokojowych. Mamy za sobą wojny światowe, klęski głodu, trzęsienia ziemi, epidemie, i teraz zbliżając się do roku 1975 nadal widzimy te same warunki. Czy to wszystko coś oznacza? Oznacza, że żyjemy w ‹czasie końca›. I ten koniec musi kiedyś nadejść. Jezus powiedział: ‹Gdy się to pocznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy, ponieważ się przybliża wasze wyzwolenie.› (Łuk. 21:28 NW) Dlatego też wiemy, że w miarę tego, jak się zbliżamy do roku 1975, wyzwolenie nasze jest coraz bliższe’. ‘Zróbmy więc jak najlepszy użytek z pozostałego czasu’ zachęcał. ‘i podejmujmy się każdej nawet trudnej, ale pożytecznej pracy w dziele Jehowy, dopóki nadarza się ku temu sposobność’.” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 12).

Uzupełnijmy, że reklamowana książka nie posiada (sama w sobie) takich zastrzeżeń, jakie o niej formułował Franz na kongresie. Czyżby wycofał się on ze swego stanowczego stanowiska wyrażanego we wcześniejszej publikacji? Wspomnijmy również, że w książce ani razu nie zacytowano słów przestrogi Jezusa z Mt 24:36, Mk 13:32 czy Dz 1:7. Natomiast jest w niej następująca kategoryczna wypowiedź:

 

“Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa. [przypis: * Zobacz tabelę na stronach 22 do 25]” (“Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229).

 

Trzecią “reklamę” zamieszczono w Przebudźcie się! Nr 2 z lat 1970-1979 (Awake! 22.01 1967 s. 26) i jest nią list, napisany przez “kaznodzieję pełnoczasowego”, którego fragment przytaczamy (art. pt. Uznanie dla książki “Życie wieczne w wolności synów Bożych”):

“Do licznych wyrazów uznania dla nowego podręcznika do studium Biblii pt. ‘Życie wieczne w wolności synów Bożych’, wydanego przez Towarzystwo Strażnica, można też zaliczyć poniższy list nadesłany przez świadka Jehowy, który od lat jest kaznodzieją pełnoczasowym. (...) I jakąż pociechę niesie czytanie o tym, że obecnie ‘››ludzie dobrej woli‹‹ na całej ziemi zmierzają do wolności’ i już wkrótce będą się cieszyć życiem w ‘raju wolności’! ‘Kiedy? W roku 1975? Naprawdę zachwycające było przejrzenie zamieszczonej przy końcu pierwszego rozdziału ››Tabeli ważniejszych dat od stworzenia człowieka do roku 7000 A.M.‹‹ i stwierdzenie, jak dokładne są wszystkie dane zawarte w tej książce: ››Jakże dobrze byłoby, żeby Jehowa Bóg uczynił to nadchodzące siódme tysiąclecie sabatnim okresem odpoczynku i wyzwolenia‹‹. Niewątpliwie ››byłoby to dla ludzkości coś niezwykle aktualnego‹‹ i gdybyśmy oceniali stan rzeczy na podstawie spełniania się takich proroctw, jakie znajdujemy w 24 rozdziale ewangelii według Mateusza, wówczas czulibyśmy się zmuszeni przyznać, że bez względu na to, czy rok 1975 przyniesie początek tysiącletniego panowania Chrystusa, czy też nie, ››dawno oczekiwany czas tego wyzwolenia jest już bliski‹‹...’.” (s. 24).

 

“Reklamy” omawianej książki zamieszczono też w innych publikacjach Towarzystwa Strażnica, niemniej jednak angielskich, które nie posiadają polskich odpowiedników. Oto one:

Awake! 22.10 1966 s. 24;

The Watchtower 01.01 1967 s. 28-29;

1967 Yearbook of Jehovah’s Witnesses s. 49-50, 52 (przykładowo na stronie 50 napisano następująco: “Nowa książka została entuzjastycznie przyjęta w Toronto, zarówno w wydaniu standardowym, jak i kieszonkowym. Wieczorem czuć było radosne podniecenie ze względu na komentarze z książki dotyczące roku 1975, który będzie końcem sześciu tysięcy lat historii ludzkości”);

Kingdom Ministry Nr 1, 1968 s. 3-6.

 

Życie wieczne... a nieporozumienia

 

Omawiana książka była przyczyną nieporozumień, między innymi wśród Świadków Jehowy w Czechosłowacji, które musiały być prostowane przez kierownictwo krajowe organizacji. Oto relacja z tych wydarzeń:

“‘6000 lat dziejów ludzkości’. W 1969 roku w czeskim wydaniu Strażnicy zaczęła się ukazywać seria artykułów opartych na książce Życie wieczne w wolności synów Bożych. W rozdziale 1, pod śródtytułem ‘Kończy się okres 6000 lat dziejów ludzkości’, zamieszczono wyjaśnienie dotyczące roku jubileuszowego i chronologii biblijnej. Materiał ten wywarł na wielu pozytywny wpływ; niemniej wzbudził też sporo pytań i spekulacji. Czechosłowackie biuro wysłało do wszystkich zborów list z dnia 22 lutego 1972 roku. Zawierał obszerne wyjaśnienie powodów, dla których nie powinniśmy wysuwać dogmatycznych twierdzeń co do daty nadejścia Armagedonu. Wskazano w nim, że żadna publikacja Towarzystwa Strażnica nie mówi, iż Armagedon nastąpi w określonym roku. Na końcu napisano: ‘Świadkowie Jehowy z całego świata znają te fakty i nikt nie powinien nic dodawać na temat tego, co się wydarzy przed rokiem 1975 lub w czasie jego trwania. Nie ma biblijnych podstaw do takich twierdzeń, a poza tym mogłyby one mieć szkodliwy wpływ na dzieło głoszenia. Usilnie się więc starajcie, żebyście ››mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli‹‹ (1 Kor. 1:10). Bo o tym dniu i godzinie nie wie nikt’ (Mat. 24:36)” (“Rocznik Świadków Jehowy 2000” s. 196-197).

 

W tym miejscu możemy tylko żałować, że Towarzystwo Strażnica nie zacytowało w całości wspomnianego listu. Ciekawe też, czy jego autorzy ustosunkowali się np. do następujących słów z omawianej książki:

“Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa. [przypis: * Zobacz tabelę na stronach 22 do 25]” (“Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229).

 

Życie wieczne... a rozłamy

 

Książka, o której mowa, była ponoć materiałem stanowiącym pomoc przeciw rozłamowcom, którzy pojawili się w 1975 roku, między innymi wśród Świadków Jehowy w Mozambiku. Oto relacja z tych wydarzeń:

“Odstępstwo i Wioska Numer 10. Dużo zamieszania narobiła odstępcza grupa, której członkowie nazywali siebie ‘pomazańcami’. Pochodzili głównie z wiosek malawijskich i twierdzili, że ‘czas starszych’ zakończył się w roku 1975, a przewodnictwo powinni teraz objąć oni – ‘pomazańcy’. Ogromną pomocą dla części osób, które nie potrafiły zrozumieć, co oznacza prawdziwe namaszczenie, okazał się materiał opublikowany przez Towarzystwo w książce Życie wieczne w wolności synów Bożych. Ale odstępcy dalej rozszerzali swoje wpływy, zwodząc wielu słuchaczy. Nauczali między innymi, że sprawozdań ze służby wcale nie trzeba wysyłać do Towarzystwa. Modlili się, a następnie rzucali je w powietrze. Ocenia się, że w wyniku tego oddziaływania odstępców trzeba było wykluczyć około 500 osób. Z własnej woli i za zgodą władz zbudowali swoje osiedle. Nazwano je Wioską Numer 10. Później przywódca tego ruchu otoczył się młodymi kobietami, z których wiele urodziło mu dzieci. Wioska Numer 10 istniała aż do końca funkcjonowania obozów. Jej mieszkańcy sprawiali wiernym braciom niemało kłopotów. Część osób, które początkowo przyłączyły się do tego grona, okazała później skruchę i powróciła do organizacji Jehowy. Kiedy obozy przestały istnieć, odstępcza grupa się rozpadła” (“Rocznik Świadków Jehowy 1996” s. 158-159).

 

Towarzystwo Strażnica “zapomniało” tutaj chyba dodać, że nie przez przypadek w tym wydarzeniu występuje “rok 1975”. Wydaje się więc, że omawiana książka była raczej w Mozambiku “winowajcą” całej sytuacji, a nie tylko publikacją, która pomogła “prawowiernym” Świadkom Jehowy. Zapewne sfrustrowani rozłamowcy porzucili organizację po tym, gdy w 1975 roku nie wypełniło się nic z tego, co było sugerowane czy nauczane przez Towarzystwo Strażnica.

 

Życie wieczne... a Nicolae Ceausescu

 

Ciekawostką jest fakt, że w 1971 roku między innymi omawiana książka trafiła w ręce Nicolae Ceausescu (zm. 1989), dyktatora komunistycznego Rumunii. W liście do “Słońca Karpat” Towarzystwo Strażnica domagało się większych swobód dla swych głosicieli, a poprzez wysłaną publikację zapewne chciało go nawrócić albo zastraszyć Armagedonem oczekiwanym na rok 1975. Opisano to w “Roczniku Świadków Jehowy 2006” (s. 130).

To wydarzenie nie było żadną nowością w działaniach Towarzystwa Strażnica, ponieważ już w 1949 roku Świadkowie Jehowy w swej petycji do władz ZSRR i Józefa Stalina ukazali własną “neutralność”, strasząc Jehową, zapewne również w kontekście zbliżającego się Armagedonu:

“‘Żądamy uwolnienia i zaprzestania prześladowań Świadków Jehowy. Organizacji Jehowy Boga, reprezentowanej przez Towarzystwo Biblijne i Traktatowe – Strażnica, należy pozwolić swobodnie głosić dobrą nowinę o Królestwie Jehowy wszystkim mieszkańcom Związku Radzieckiego; w przeciwnym razie Jehowa unicestwi Związek Radziecki i Partię Komunistyczną’. ‘Żądamy tego w imieniu Jehowy...’.” (Przebudźcie się! Nr 4, 1999 s. 12).

 

Życie wieczne... a rok 1975

 

Poniżej zamieszczamy wszystkie cytaty z omawianej książki, które dotyczą wprost roku 1975. Oto one:

“KOŃCZY SIĘ OKRES 6000 LAT DZIEJÓW LUDZKOŚCI

Szybko nadchodzi czas urzeczywistnienia tego, czego proroczym cieniem był jubileuszowy rok wolności, która ma być obwołana na całej ziemi wszystkim ludziom dręczonym teraz przez wiele rzeczy, które ich podbijają w niewolę. Z uwagi na sytuację, jaka zaistniała na całej ziemi, oraz z uwagi na panujące na świecie stosunki wydaje się, że nadejście wyzwolenia, jakie sprawiał rok jubileuszowy, jest sprawą nader pilną. Najstosowniejszą chwilą na to byłaby niewątpliwie najbliższa przyszłość. Spisane Słowo Boże wskazuje, że właśnie tak będzie” (“Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 19);

 

“Okaże się wtedy, że człowiek zbliża się do końca szóstego tysiąca lat i początku siódmego tysiącletniego okresu swego istnienia” (jw. s. 19);

 

“Rezultatem tych niezależnych badań było ogłoszenie tabeli chronologicznej, która ustala datę stworzenia człowieka na rok 4026 p.n.e. Według tej godnej zaufania chronologii biblijnej 6000 lat od stworzenia człowieka skończy się w roku 1975, a siódme tysiąclecie dziejów ludzkich rozpocznie się jesienią 1975 roku n.e.” (jw. s. 20);

 

“Jakże dobrze byłoby, żeby Jehowa Bóg uczynił to nadchodzące tysiąclecie sabatnim okresem odpoczynku i wyzwolenia, wielkim sabatem roku jubileuszowego w którym na całej ziemi nastąpiłoby ogłoszenie wolności wszystkim jej mieszkańcom! Byłoby to dla ludzkości coś niezwykle aktualnego. Urzeczywistnienie tego byłoby czymś jak najbardziej stosownym ze strony Boga, bo pamiętajmy, że ludzkość ma jeszcze przed sobą to, co ostatnia księga Biblii świętej mówi o tysiącletnim królowaniu Jezusa Chrystusa nad ziemią, o millennium panowania Chrystusa. Gdy dziewiętnaście wieków temu Jezus Chrystus przebywał na ziemi, powiedział proroczo o sobie: ‘Albowiem Syn człowieczy jest Panem sabatu’ (Mateusza 12:8). Nie jest to zwykły przypadek ani zbieg okoliczności, ale miłościwe zamierzenie Jehowy Boga, żeby królowanie Jezusa Chrystusa, ‘Pana Sabatu’, pokrywało się z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka” (jw. s. 21);

 

“4026 [r. przed Chr.] - Stworzenie Adama (wczesną jesienią)” (jw. s. 22);

 

“1975 [r.] - 6000 [lat] - Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią).

2975 [r.] - 7000 [lat] - Koniec siódmego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)” (jw. s. 25);

 

“Pieczętowanie tych ‘niewolników Boga naszego’ rozpoczęło się już w pierwszym wieku naszej ery. Ci ‘niewolnicy Boga naszego’ liczą ogółem 144 000 osób (Objawienie 7:4-8). Pieczętowanie ostatnich z ich grona, którzy już stanowią tylko ostatek, ma być zakończone przed rozpoczęciem się tysiącletniego panowania ‘Baranka Bożego’, Jezusa Chrystusa. Z tego by wynikało, że członkowie ostatka tych ‘niewolników Boga naszego’ mieli być popieczętowani na czołach jako szczególna własność Boża pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa. [przypis: * Zobacz tabelę na stronach 22 do 25]” (jw. s. 229).

 

Pełny kontekst powyższych wypowiedzi patrz Dodatek 2: Fotokopie kluczowych publikacji Towarzystwa Strażnica na temat 1975 roku.

 

Życie wieczne... a Strażnica Rok CI Nr 23

 

W cytowanej poniżej publikacji Towarzystwo Strażnica próbowało tłumaczyć swoich głosicieli i siebie za “rok 1975”. “Współwinną” była przywoływana przez nas książka, o której, jak się wydaje, napisano w cytowanej Strażnicy nieprawdę. Stwierdzono, że podawała ona rok 1975 jako “możliwy” na zaistnienie 1000-lecia. My zaś zacytujemy z omawianej książki fragment, który wskazuje wręcz na pewność zaistnienia określonych wydarzeń.

Strażnica Rok CI [1980] Nr 23 s. 2 „Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229
„W naszych czasach podobne gorące pragnienie, samo w sobie godne pochwały, skłoniło chrześcijan do wyznaczania dat oczekiwanego uwolnienia od cierpień i kłopotów dręczących ludzi na całej ziemi. Po ukazaniu się książki Życie wieczne w wolności synów Bożych, w której wspomniano, jak stosowne byłoby pokrywanie się tysiącletnich rządów Chrystusa z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka, powstały niemałe nadzieje związane z rokiem 1975. Podkreślano zarówno wtedy, jak i później, że taki rozwój wydarzeń jest możliwy”. „Pieczętowanie ostatnich z ich grona, którzy już stanowią tylko pewien ostatek, ma być zakończone przed rozpoczęciem się tysiącletniego panowania ‘Baranka Bożego’, Jezusa Chrystusa. Z tego by wynikało, że członkowie ostatka (...) mieli być popieczętowani (...) pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna. Niebawem musi więc nastąpić burza światowa” (por. s. 25 - „1975 (...) Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)”).

Życie wieczne... we wspomnieniach

 

Towarzystwo Strażnica omawianą książkę wspomniało w dwóch swych znanych publikacjach. Pierwszy raz w 1975 roku, gdy jeszcze nie było pewne, czy dojdzie w tym czasie do Armagedonu. Drugie wspomnienie zrealizowano w 1995 roku, w podręczniku pt. “Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” (ang. 1993). Oto obie wzmianki:

“Pomyśl tylko, gdzie się znajdujemy w strumieniu czasu. Powaga tego faktu głęboko wryła się w nasze umysły jeszcze w roku 1966. Lud Boży otrzymał wtedy pasjonującą książkę Życie wieczne w wolności synów Bożych. Większość czytelników szybko odnalazła tabelę chronologiczną, która wskazywała, że w roku 1975 zakończy się ‘szósty 1000-letni dzień istnienia człowieka (wczesną jesienią)’. Rzecz jasna zrodziło się wiele pytań. Czy należy rozumieć, że Babilon Wielki zniknie jeszcze przed rokiem 1975? Czy będzie już po Armagedonie i po związaniu Szatana? ‘Możliwe’ – przyznał F. W. Franz, wiceprezes Towarzystwa Strażnica, kiedy podobne pytania padły w Baltimore w stanie Maryland na zgromadzeniu okręgowym pod hasłem ‘Synowie Boży – synami wolności’. Dodał jednak: ‘Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: Czas jest krótki. Czas się kończy – co do tego nie ma wątpliwości’. Następnie brat Franz zachęcał: ‘Zróbmy więc jak najlepszy użytek z pozostałego czasu i podejmujmy się każdej nawet trudnej, ale pożytecznej pracy w dziele Jehowy, dopóki nadarza się ku temu sposobność’. Od tej pory upłynęło kilka lat i głoszenie stało się sprawą jeszcze pilniejszą. Słudzy Jehowy wiedzą, że nie oddali Bogu swego życia do jakiegoś określonego roku. Oddali Mu się na zawsze. (...) Obyśmy czuwali i byli aktywni, gdyż zbliża się koniec! Tak jest, musimy stale ‘czuwać’! Nie czas na ospałość duchową. Pora zachowywać czujność, a przy tym pilnie i wiernie pełnić służbę dla Boga, którego cudowne i niezrównane zamierzenie nie może zawieść i na pewno nie zawiedzie” (“Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” [b.r.w.] s. 126).

 

“Świadkowie Jehowy przez długi czas wierzyli, że Tysiącletnie Panowanie Chrystusa rozpocznie się po 6000 lat dziejów ludzkich. Ale kiedy miało się skończyć owe 6000 lat istnienia ludzkości? W książce Życie wieczne w wolności synów Bożych, wydanej na zgromadzeniach okręgowych w roku 1966, wskazano na rok 1975. Już podczas tych kongresów, gdy bracia przeglądali tę nową publikację, dużo dyskutowano na temat owego roku. Na zgromadzeniu w Baltimore w stanie Maryland końcowe przemówienie wygłosił F. W. Franz. Rozpoczął je słowami: ‘Właśnie miałem wejść na podium, kiedy podszedł do mnie pewien młodzieniec i zapytał: ››Proszę mi powiedzieć, co sądzić o roku 1975?‹‹. Następnie brat Franz ustosunkował się do wielu pytań nasuwających się w związku z treścią nowej książki, na przykład czy Armagedon oraz związanie Szatana nastąpią przed upływem roku 1975. Nie wdając się w szczegóły, brat wyjaśnił: ‘Być może. Ale tego nie twierdzimy. U Boga wszystko jest możliwe. My jednak nie twierdzimy, iż tak będzie. Niechaj więc nikt z was nie mówi, że akurat to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. Ale najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest jedno: Zostało niewiele czasu. Czas się kończy – co do tego nie ma żadnych wątpliwości’” (“Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 104).

 

Warto porównać powyższe ostatnie słowa Fredericka W. Franza z analogicznymi z 1966 roku, które zamieszczono w Strażnicy Nr 1, 1967 s. 12 (obszerny cytat zamieszczamy powyżej w podrozdziale Reklama książki Życie wieczne...). Zauważmy, że “nieco” skrócono wypowiedź wiceprezesa, przez co nie oddano “dramaturgii” tamtych wydarzeń.

 

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021