Adwentyści Dnia Siódmego a wizerunki (cz.2)
Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2017-05-26
Zachariasz Łyko doskonale wie, o czym napisał ksiądz doktor Franciszek Spirago o bałwochwalstwie:
Jest rzeczą niedopuszczalną, by łączyć katolickie obrazy z kultem pogańskich bóstw. Katolicy nie oddają boskich honorów obrazom, bo one nie są bogami. To co robi Zachariasz Łyko, to manipulacja i bezczelność:
Jak czytamy w Iz 44, jest tam mowa o czynieniu sobie boga, bałwana swego, z materialnych rzeczy, w tym przypadku z drewna. Temu bałwanowi oddaje boską cześć i na dodatek mówi: "Wybaw mię, boś ty Bóg mój". To nie ma nic wspólnego z katolickimi obrazami.
Jeśli chodzi o tak zwaną „Satyrą na bałwochwalstwo” (Iz 44, 9-20)
"W fragmencie tym mowa jest o pogańskich bożkach nie związanych z kultem Boga i chrześcijaństwem. Izajasz mówi, że wyznawcy ich nazywają swe figury „bogami” w pełnym tego słowa znaczeniu („wykonuje boga” Iz 44:15; „Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!” Iz 44:17; por. Mdr 13:10, 1Krl 12:28). Pamiętajmy, że Arka Przymierza związana z kultem Boga też była wykonana z drzewa (Wj 25:10), jak wyżej wymienione bożki [a to Zachariaszowi Łyko nie przeszkadza] (...) . Mało tego według Ps 138:2 „oddawano pokłon świętemu przybytkowi”. (...) „Mały Słownik Teologiczny” K. Rahnera i H. Vorgrimlera, który o chrześcijańskim kulcie uczy: „kult obrazów w istocie odnosi się (dlatego ‘kult względny’) do przedstawionych osób (którym przynależy się wyłącznie ‘kult absolutny’), toteż obrazowi nie przysługuje żadna wartość kultyczna. Prawdziwa adoracja przysługuje wyłącznie Bogu, obrazom tylko cześć” (s. 198). Najstarsze zachowane do dziś obrazy to pochodzące z około 210 r. wizerunki Matki Bożej oraz Dobrego Pasterza („Poszukiwania w wierze” J. Salij OP, rozdz. Miejsce świętych obrazów w naszej drodze do Boga) (...) „Najstarszym symbolem Chrystusa była ryba (II wiek)” (por. „Świat symboliki chrześcijańskiej” D. Forstner OSB s. 299). Tak bowiem ukazywano Jezusa w okresie wczesnych prześladowań. Klemens Aleksandryjski (ur. 150) pisał: „nasze sygnety niech posiadają gołębicę lub rybę czy łódź (...) lub kotwicę” („Pedagog” III:11); por. Tertulian (ur. 155): „My natomiast rybki zgodnie z naszym ‘Ichtys’ Jezusem Chrystusem rodzimy się w wodzie...” („O chrzcie” 1)." (Włodzimierz Bednarski W obronie wiary, wyd.2015, str.385-386)
Zachariasz Łyko dalej brnie w absurdy:
Wizerunki Pana Jezusa, Maryi czy Świętych nie są żadnymi bałwanami. Tak się zastanawiam, czy przypadkiem Zachariasz Łyko nie idzie w kierunku obrażania właśnie tych osób przedstawianych na obrazach? Chyba zdaje sobie sprawę z absurdów, które głosi. Może jakaś nienawiść do Pana Jezusa, Maryi i Świętych gdzieś tkwi w podświadomości, stąd ten upust i agresja. No bo jak to można inaczej wytłumaczyć?
Kolejny absurd, który wymyślił Zachariasz Łyko:
Katolicy nie modlą się "do świętych podobizn". Katolicy modlą się przed obrazami, a nie do nich. Albo Zachariasz Łyko z pełną świadomością wprowadza czytelników w błąd, albo nie ma zielonego pojęcia na czym polega katolicka modlitwa.
"Nie jest mi znana żadna modlitwa „do obrazu” czy „do figury” typu: „módl się za nami obrazie Jezusa” lub „figuro Maryi wstawiaj się za nami”. Istnieją za to modlitwy „do osób”, które na obrazach są przedstawiane. (...) Wystarczy wziąć, obojętnie jaki modlitewnik katolicki, by zobaczyć, że pełno w nim modlitw do Boga, Chrystusa, Maryi i świętych, ale próżno w nim szukać modlitw „do obrazów” oraz „do figur”. " (Włodzimierz Bednarski W obronie wiary, wyd.2015, str.387-388)
Czy Zachariasz Łyko postawiłby zarzut Żydom, że modlą się do ściany?
Wiemy, że w kościołach znajdują się figury czy obrazy. Mszał Rzymski ukazuje nam modlitwy podczas każdej Mszy Świętej:
W którym momencie Mszy Świętej są kierowane modlitwy do obrazów?
Katolicy modlą się przed obrazami, a nie do obrazów. Katolicy również modlą się w miejscach, w których brak jest obrazów czy figur.
Widać, iż Zacharaisz Łyko zdaje sobie sprawę, że Kościół zabrania "kultu podobizn bogów fałszywych", a mimo to łączy obrazy z tym kultem, wiedząc, że one nie są fałszywymi bogami. Zachariasz Łyko pyta, czy ktoś widział Boga prawdziwego. Tak! Kiedy Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu - Syn Boży, przyjął dodatkowo ludzką naturę i stał się człowiekiem, wtedy ludzie zobaczyli w Osobie Jezusa Chrystusa Boga prawdziwego.
Pamiętajmy, że nie chodzi również o to, by obraz przedstawiał Pana Jezusa, Maryję czy Świętych tak, jak w rzeczywistości wyglądali (np. jak zrobimy komuś zdjęcie), ale chodzi o to, by obraz kierował nasze myśli w kierunku osób, które on przedstawia.
Adwentystom Dnia Siódmego jakoś nie przeszkadzają obrazy, które sami przedstawiają w swoich publikacjach:
Czy tak w rzeczywistości wyglądali patriarchowie, prorocy czy Apostołowie?
Zachariasz Łyko sprowadza kult obrazów do absurdu. Nie ma przecież innego wyjścia. Przecież z góry założył własną tezę i potrzeba mu do tego argumentów. Musi przecież połączyć katolickie obrazy z pogańskimi bogami i postawić je na równi. Chce przekonać swoich czytelników, iż cześć oddawana obrazom, to jest to samo, co cześć oddawana obcym bogom. Musi też przy okazji postawić zarzut o rzekomym celowym usunięciu II przykazania przez Kościół katolicki, by ten obraz rzekomego bałwochwalstwa w Kościele był jasny dla każdego.
Na nic zdadzą się wywody Zachariasza Łyko. Katolicy wiedzą przed czym i do kogo się modlą. Żadna sofistyka tego nie zmieni. Należy tylko współczuć tym osobom, które bez żadnej refleksji przyjmują każdą absurdalną tezę, by nią potem żyć i mieć okazję do ataków na Kościół katolicki oskarżając o rzekome bałwochwalstwo, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Bałwochwalstwo wg Nowego Testamentu:
| Ef 5, 5 |
Flp 3, 19 |
Kol 3, 5 |
|
„O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga.”
|
„Ich losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne.”
|
„Zadajcie więc śmierć temu, co przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.”
|