NIEDZIELA

Autor: Włodzimierz Bednarski, "W OBRONIE WIARY"

poprzednia część nastepna część

34. NIEDZIELA

34.1. Uczą, że niedziela nie jest żadnym szczególnym dniem i niesłusznie jest zwana „dniem Pańskim” („Prowadzenie rozmów...” s. 304). Dzień Pański z Ap 1:10 to dla nich czasy obecne od 1914 r. („Wspaniały finał...” s. 22).

Odpowiedź. Russell uznawał niedzielę jako pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, święcąc ją, a Ap 1:10 („Doznałem zachwycenia w dzień Pański”) interpretował tak jak my:

„Mamy mieć w pamięci, że każda niedziela przedstawia zmartwychwstanie naszego Pana” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał...” s. 392);

„Więc od tego czasu zaczęli się zgromadzać (Apostołowie) pierwszego dnia każdego tygodnia i nazywali ten dzień, dniem Pańskim” (jw. s. 538);

„Nic dziwnego, że uczniowie postanowili zbierać się pierwszego dnia w tygodniu, aby omawiać (...) okoliczności towarzyszące wypadkom Zmartwychwstania Pańskiego i aby serca ich ‘pałały’ nadal i nadal” („Nadszedł Czas” s. 123-124);

„o ile nam wiadomo, prawie wszystkie objawienia się naszego Pana przed oczami braci miały miejsce w pierwszym dniu tygodnia. Nic więc dziwnego, że bez żadnego rozkazu Pana lub apostołów pierwotny Kościół przyjął zwyczaj zbierania się razem w pierwszym dniu tygodnia, na pamiątkę tych radości, jakie spadły na wiernych przez zmartwychwstanie Pańskie, oraz na pamiątkę tej chwili, kiedy to serca ich pałały w nich, gdy Pan otwierał przed nimi Pisma Św.” („Nowe Stworzenie” s. 471);

„Każda pamiątka zmartwychwstania Pańskiego będzie drogą dla ludu Pańskiego i dla tych, którzy właściwie pojmują sprawę, każda niedziela jest Wielką Niedzielą, ponieważ każda niedziela jest pamiątką zmartwychwstania Pańskiego” (jw. s. 592). Patrz też rozdz. Wielkanoc pkt 39.1.1.

Rutherford, który początkowo uznawał święcenie niedzieli, nauczał, że dzień Pański z Ap 1:10, to lata od 1874 r. („Dokonana Tajemnica” s. 17, 61, 68). Krytykował on kler za niedzielę jako dzień święty już w 1928 r. („Rząd” s. 73; por. Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s. 17). Jednak sam aż do co najmniej 1932 r. zachęcał do świętowania niedzieli i wymieniał podstawy biblijne dla przyjęcia tego dnia:

„Z powyższych powodów, upominamy naszych czytelników, aby obserwowali Niedzielę jako dzień święty, a prawem ludzkim przeznaczony na dzień odpoczynku. Niech będzie on zupełnie odłączony od pracy, a na ile to możebne, od wszelkiej pracy, która nie jest niezbędną. Niech będzie ten dzień poświęcony na budowanie samego siebie, rodziny, Domowników wiary, i tych wszystkich, którzy się mogą dostać pod wpływ Prawdy – jak również w kierunku moralnym i duchowym” (Strażnica Nr 1, 1918 s. 16 [ang. 01.12 1917]).

„Pierwszy Dzień – Dniem Pana

Stosując się do tej wolności, zaraz w początkach kościoła zaczęto odbywać swoje zgromadzenia w pierwszym dniu tygodnia, ponieważ w dniu tym Odkupiciel ich zmartwychwstał. W dniu tym ukazał się niektórym w górnej izbie i dwom w drodze do Emmaus, a Maryi i później innym uczniom blisko grobu. Te cztery znaki zmartwychwstania Pana nadały dniu temu specyalne znaczenie i uczyniły go dniem świętym w zaraniu kościoła. (...) W rzeczywistości, o ile nam wiadomo, ilekroć się ukazał uczniom po swoim zmartwychwstaniu, czynił to zawsze w pierwszym dniu tygodnia. Nic też dziwnego, że zaczęli dzień ten nazywać Dniem Pana” (Strażnica 15.02 1921 s. 60 [ang. 15.10 1920 s. 319]).

Pytanie: Czy chrześcijanina obowiązuje święcenie niedzieli? Jak mi wiadomo, zamieniono sobotę na niedzielę za czasów rzymskiego cesarza Konstantego Wielkiego.

Odpowiedź: Zupełnie mylne jest mniemanie, że święcenie niedzieli datuje się od czasu rzymskiego cesarza Konstantego Wielkiego. Wprawdzie cesarz ten wydał dekret, który nakazywał ówczesnemu nominalnemu chrześcijaństwu sprawowanie swych obrządków religijnych w niedzielę i powstrzymywanie się w tym dniu od wszelkiej pracy ręcznej, jednak istotnie święcenie niedzieli wzięło swój początek już za życia pierwszych chrześcijan. Okoliczność, że Pan nasz powstał z umarłych w niedzielę i że się po zmartwychwstaniu przeważnie w tym dniu ukazywał swym uczniom, skłoniła pierwszych chrześcijan do zbierania się w niedzielę na pamiątkę wielkiej radości, jakiej doznali z powodu zmartwychwstania Jezusa. Również obrządek łamania chleba obchodzili w owym dniu, na pamiątkę niedzieli, w którą ukazał się im Jezus, którego poznali przy łamaniu chleba, kiedy im dostatecznie dowiódł, że to był on sam, chociaż bardzo zmieniony, i że im wtedy »otworzył zmysł, żeby zrozumieli Pisma« (Ew. Łukasza 24:35-43). (...) Nawet ludzie nie znający Pisma Św. przyznają, że po sześciu dniach pracy człowiekowi potrzebny jest dzień wypoczynku. Z tego też względu prawdziwi chrześcijanie dobrze czynią, jeżeli święcą niedzielę, tembardziej że ustawodawstwo w krajach tak zwanych chrześcijańskich niedzielę przepisuje jako dzień wypoczynku. Naturalnie naśladowcy Chrystusa w niedzielę nie tylko modlić się będą i śpiewać, ale będą się starali w tym dniu szczególnie nieść poselstwo o Królestwie Bożym innym ludziom” („Złoty Wiek” 15.04 1932 s. 123).

Wcześniej utożsamiał też niedzielę z dniem z Ap 1:10:

„Przypuszczalnie Jan nawiązał do pierwszego dnia tygodnia powszechnie zwanego niedzielą. On jest w sposób szczególny dniem Pańskim, dniem w którym nasz Pan zmartwychwstał…” (ang. Strażnica 01.02 1920 s. 43).

O „dniu Pańskim”, według dzisiejszego rozumowania ŚJ, Russell uczył, że jest to czas od 1873 r. („Nowe niebiosa...” s. 213).

1) Chrystus, zmartwychwstając w niedzielę, wskazał nam ten dzień jako dzień zwycięstwa nad śmiercią. Niedziela Zmartwychwstania i każda inna przypomina nam też, że i my zmartwychwstaniemy (1P 1:3).

Ciekawe, że Russell właśnie podobną argumentację przedstawiał:

„Sam fakt, że Pan zmartwychwstał w pierwszym dniu tygodnia, wystarczał, aby dzień ten był święcony przez Jego wyznawców, jako dzień oznaczający odżycie ich nadziei” („Nowe Stworzenie” s. 470).

2) Zesłanie Ducha Św. nastąpiło w niedzielę (Dz 2:1, Kpł 23:15), przez co Bóg wskazał, że dzień ten jest też dniem Ducha Św. Piotr tę niedzielę nazywa dniem Pańskim (Dz 2:16, 20, przypis BP). Choć może wydawać się, że dzień Pański z Dz 2:20 to tylko odległy dzień końca świata, to jednak tak nie jest (fragment ten może mieć dwa znaczenia). Dz 2:16 mówią: „ale spełnia się przepowiednia proroka Joela”, więc cały jej fragment, to znaczy Dz 2:17-21. Poprzedzać ten dzień miały na przykład „dziwy [‘cuda’ NP] na górze (...) i znaki na dole (...) Krew i ogień (...) słońce zamieni się w ciemności” Dz 2:19n. O tych znakach mówią Dz 2:22, że się wypełniły: „Jezusa (...) posłannictwo Bóg potwierdził niezwykłymi czynami, cudami i znakami [„cuda, dziwy i znaki” ks. Dąbr.] por. Łk 23:44n., 12:49, Dz 2:3, J 19:34. Widać więc, że niedziela Zesłania Duch Św. została nazwana „dniem Pańskim”, podobnie jak niedziela zmartwychwstania (Ap 1:10). Por. pkt 14. Strażnica 15.08 2008 s. 25 przyznaje, że zesłanie Ducha Św. miało miejsce w niedzielę, a wielu ŚJ próbuje temu przeczyć.

3) Pierwszy owoc ewangelizacyjny w liczbie 3 tys. osób zostaje dany Kościołowi w niedzielę (Dz 2:41).

4) Chrystus kilkakrotnie ukazywał się uczniom w tym dniu (J 20:1, 19, 26, Łk 24:1, 13, 33, 34, 36). [ŚJ w swych publikacjach nie negują, że sytuacja z J 20:26 dzieje się w niedzielę, a w „Harfie Bożej” (s. 172) i ang. Strażnicy 15.11 1961 s. 677 nawet piszą o tym dniu (por. „Złoty Wiek” 01.04 1928 s. 111; Strażnice: Rok XCVI [1975] Nr 6 s. 11; Rok XCII [1971] Nr 7 s. 11).] Tego dnia spotykają się oni (J 20:19, 26, Dz 2:1). O negowanym przez niektórych niedzielnym ukazaniu się Jezusa z J 20:26 Justyn Męczennik (ur. 100) pisze: „Noe, wraz z innymi ludźmi w czasie potopu, to jest ze swoją żoną, trzema synami i żonami tych synów, tworzą liczbę osiem i są symbolem liczby ósmego dnia, w którym nasz Chrystus ukazał się po swoim zmartwychwstaniu, a który przez swą moc jest ciągle pierwszy” („Dialog z Żydem Tryfonem” 138:1-2), „Przykazanie zaś obrzezania, które nakazywało dnia ósmego obrzezać wszystkie dzieci, było figurą obrzezania prawdziwego, które nas obrzezało z błędu i niegodziwości przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, zmartwychwstałego pierwszego dnia w tygodniu. Pierwszy bowiem dzień tygodnia, aczkolwiek pierwszy z wszystkich dni, jest wprawdzie ósmy, jeśli się go liczy po wszystkich dniach cyklu tygodniowego, ale nie przestaje być równocześnie pierwszym” (jw. 41:4); por. pkt 34.4. i 34.5.

5) Gromadzenie się Kościoła na łamaniu chleba odbywało się w niedzielę (Dz 20:7) i zbieranie ofiar także (1Kor 16:2). NT więc nie neguje i nie zakazuje święcenia niedzieli, jak to czynią ŚJ. Patrz pkt 34.8.

6) Jezus - światłość świata (J 8:12) przez swe zmartwychwstanie w niedzielę, wskazuje nam dzień, w którym Bóg stworzył światłość (Rdz 1:3). Chrystus sprawił, że od Niedzieli Wielkanocnej my stajemy się światłem świata (Mt 5:14), chodzącymi w Jego świetle.

7) Niedziela jako pierwszy dzień stworzenia, to znaczy dzień pierworodny, staje się dniem zwycięstwa Syna Pierworodnego. Patrz pkt 11.

8) Tekst Ps 118:22nn. proroczo wskazywał na dzień Chrystusa: „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym (...) Oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy!”. W Dz 4:10n. Piotr odniósł słowo „Kamień” do Jezusa, mówiąc też o Jego zmartwychwstaniu, więc ten „dzień”, w którym się ono dokonało, to niedziela. Tego dnia towarzyszyła Apostołom „wielka radość” (Mt 28:8, Łk 24:41, J 20:20). ŚJ mieli wiele problemów z tym wersetem i go różnie interpretowali. „Dzień” ten to:

Okres 1000-lecia („Przyjdź Królestwo Twoje” s. 373).

8 września 1922 r. zjazd w Cedar Point („Światło” t. 1, s. 250).

Lata od 1918 r. („Światło” t. 1, s. 335).

Lata pierwszego przyjścia Jezusa (ang. Strażnica 01.08 1952 s. 465).

Lata od 1914 r. (Strażnica Nr 1, 1991 s. 17).

W Biblii ŚJ z 2018 r. tak oto oddano omawiany fragment:

To jest dzień, który wyznaczył Jehowa, będziemy się nim cieszyć i radować” (Ps 118:24).

9) Chrystus przez królewski wjazd do Jerozolimy (J 12:13nn.), którego dokonał w niedzielę (J 12:1, 12, 19:31, por. Strażnica Nr 18, 2000 s. 16, która to potwierdza), wskazał nam, że dzień ten symbolizuje Jego powtórne przyjście w chwale królewskiej. [ŚJ w latach 50-tych w „Upewniajcie się...” (s. 62) pisali: „Dzień, w którym ludzie wymachiwali Jezusowi palmami, nie był niedzielą, lecz poniedziałkiem...”. Por. jeszcze wcześniejszy pogląd Russella, cytowany w rozdz. Wielkanoc pkt 39.1.1].

10) „Didache” (ok. 90) akcentuje ważność niedzieli: „W dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta” 14:1. Ciekawe, że Strażnica Nr 3, 1992 s. 19 nazywa to dzieło: „Jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej...”.

11) Justyn Męczennik (ur. 100), opisując Eucharystię, łączy ją z niedzielą: „W dniu zaś, zwanym Dniem Słońca odbywa się zebranie w jednym miejscu wszystkich razem, i z miast i ze wsi. Tedy czyta się Pamiętniki apostolskie albo Pisma prorockie (...) gdy modlitwa się skończy, przynoszą chleb oraz wino i wodę, a przełożony zanosi modlitwę a także dziękczynienie. (...) Ci którym się dobrze powodzi i którzy mają dobrą wolę, dają co chcą, a wszystko, co się zbierze, składa się na ręce przełożonego. On zaś roztacza opiekę nad sierotami, wdowami (...) jednym słowem - spieszy z pomocą każdemu, kto jest w potrzebie. Zgromadzenie zaś nasze dlatego odbywa się w Dniu Słońca [por. pkt 34.3.], ponieważ to pierwszy dzień, w którym Bóg przetworzył ciemności oraz materię i uczynił świat, ponieważ Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia zmartwychwstał. W przeddzień bowiem Dnia Saturna został ukrzyżowany, a nazajutrz po tym dniu, to znaczy w Dzień Słońca, objawił się apostołom i tę im podał naukę, którąśmy niniejszym Waszej przedłożyli uwadze” („Apologia” I:67,3-7).

12) Ignacy (zm. 107) pisze: „Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce” (Do Kościoła w Magnezji 9:1).

13) Wydaje się, że i poganin Pliniusz, zarządca Bitynii (ok. 112), pisząc o chrześcijanach do Trajana myślał o niedzieli, gdy stwierdził: „mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie zbierać się i śpiewać na przemian pieśń ku czci Chrystusa jako Boga...”. Podobnie mówił poganin Fronton (ur. 100): „W dni świąteczne gromadzą się oni razem na uczcie wraz z dziećmi...” („Mowa w senacie”; patrz „Oktawiusz” 9 Minucjusza Feliksa).

14) Interpretacja dnia Pańskiego (Ap 1:10), jako czasu od 1914 r., nie była znana ani Apostołom, ani nikomu innemu, poza ŚJ. Określenie „dzień Pański” oznacza w Biblii dzień zwycięski Boga. Takim dniem dla Jezusa, naszego Boga (J 20:28), był dzień zwycięstwa nad śmiercią. Nie mają racji ŚJ, że określenie „dzień Pański” (Ap 1:10) musi mieć znaczenie eschatologiczne, a nie służy dla oznaczenia konkretnego dnia, to znaczy niedzieli. W Iz 58:13 szabat jest nazwany „dniem Jahwe” - „jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Jahwe czcigodnym”. Szabat był więc dniem świętym dla Izraelitów. Analogicznie dzień Pański jest dla ludu Chrystusowego dniem świętym i jest to niedziela (Ap 1:10). W Biblii greckiej dzień Pański jako dzień powrotu Chrystusa określony jest innymi słowami niż niedziela z Ap 1:10, czego język polski nie ukazuje. W pierwszym przypadku stosowane są słowa hemera tou kyriou lub hemera kyriou (1Tes 5:2, 1Kor 1:8, 5:5; por. w LXX Iz 2:12, 13:6, Ez 13:5, 30:3, Jl 2:1, 11, 3:4, Am 5:18, 20, So 1:14, Ml 3:23), a w drugim kyriake hemera (Ap 1:10), które to określenie pada tylko jeden raz w Biblii. W pierwszym przypadku odnośnie greckiego słowa „Pański” użyto dopełniacza (dosłownie: dzień Pana), a w drugim przymiotnika (dosłownie: Pański dzień). Jan nie musiał znaleźć się w dniu eschatologicznym, aby dawać wskazówki dla konkretnych kościołów jego czasów, które na dodatek znał osobiście (patrz Ap 1:11 i 2:1-3:22). Mógł to być konkretny dzień - niedziela.

Niedzielę nazwali „dniem Pańskim” też: Klemens Aleksandryjski (ur. 150) „Kobierce” VII:76,4; Ireneusz (ur. 130-140) Fragment 7; Orygenes (ur. 185) „Homilie o Księdze Wyjścia” 7:5, „Przeciw Celsusowi” 8:22; Tertulian (ur. 155) „O wieńcu” 3:4, „O modlitwie” 23, „O chrzcie” 19; Meliton z Sardes (II w.) „Dzień Pański”; Dionizy (II w.) „List Dionizego do Rzymian” i „Didaskalia” (tuż po 200) 2:25,2, 2:47,1. Nawet apokryficzne „Ewangelia Piotra” (IX:35, XII:50) z około 130-150 r. i „Dzieje Piotra” (frag, koptyjski) z około 190 r. oraz heretyk z II w. Teodos (u Klemensa Aleksandryjskiego [ur. 150] „Wypisy z Teodota” III:63,1) używa na oznaczenie niedzieli określenia „dzień Pański”. Widać więc, że nawet środowisko nie całkiem ortodoksyjne wobec nauki Kościoła, zachowało ten święty dzień. Do dziś w języku greckim niedziela jest zwana dniem Pańskim. Przy tak wielu świadectwach niekorzystnych dla ŚJ musieli oni przyznać: „Dopiero po śmierci apostołów nadano niedzieli takie znaczenie i zaczęto ją nazywać ‘dniem Pańskim’. Stanowiło to element odstępstwa...” (Strażnica Nr 8, 1991 s. 27). Tymczasem ŚJ nie mają żadnego dowodu dla swego wniosku. Ks. H. Pietras SJ podaje: „Być może pierwotnie mówiono tylko ‘Wieczerza Pańska’, jak to poświadcza Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (11,20), a jako że spożywano ją w niedzielę, przymiotnik ‘Pańska’ zaczął oznaczać także sam dzień, być może dołączyło się do tego poczucie własnej odrębności i chęć przeciwstawienia się dniom świąt pogańskich, lub też jeszcze doszło eschatologiczne wyczekiwanie ostatniego ‘dnia Pańskiego’, czyli powtórnego przyjścia Chrystusa, czego niedziela była znakiem” („Dzień Święty” s. 13).

15) Niedzielę jako dzień zmartwychwstania Chrystusa zapowiadało kilka tekstów ST. Określenie „trzeciego dnia” w ST łączy się z podjętym przez Boga działaniem mającym wyzwolić i zbawić Jego wiernych (Rdz 22:4, 42:18, Wj 19:16, Joz 2:16, Jon 2:1, Ezd 8:15 i 32, Est 5:1, Oz 6:2). Identyczne słowa „trzeciego dnia” padają w nawiązaniu do osoby Jezusa i Jego zmartwychwstania (Mt 16:21, 17:23, 20:19, 27:63n., Mk 8:31, 9:31, 10:34, Łk 9:22, 18:33, 24:7, 21, 46, Dz 10:40, 1Kor 15:4). Przez tak częste powtarzanie przez Chrystusa formuły „trzeciego dnia”, jest jasne, że dla chrześcijan niedziela stała się dniem, w którym należało upamiętniać zbawcze dzieło Boga.

 

34.2. Zwalczając niedzielę mówią, że jest napisane: „jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi uważa zaś wszystkie za równe. Niech się każdy trzyma swego przekonania” (Rz 14:5).

Odpowiedź. Rz 14:6 mówi: „Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana”. Nie mówi ten fragment - kto nie przestrzega robi to dla Pana, lecz popiera tych, którzy przestrzegają dzień Pański. Inna sprawa, że wypowiedzi te mają znaczenie zgodne z kontekstem (Rz 14:2). Hbr 10:25 zaś upomina: „Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak to się stało zwyczajem niektórych”. Nie jest więc prawdą, że nie istnieje w NT nakaz brania udziału w chrześcijańskim obchodzeniu niedzieli (por. pkt 34.6.). Patrz też rozdz. Boże Narodzenie pkt 38.1.2. ŚJ zamiast atakować niedzielę jako „dzień Pański” powinni cieszyć się, że dzięki Chrystusowi i Jego Kościołowi mogą odpocząć w ten dzień wolny od pracy. Tertulian (ur. 155) o odpoczynku niedzielnym chrześcijan pisał: „w dniu zmartwychwstania Pana (...) musimy powstrzymać się od wszystkiego, co przynosi niepokój i od naszych codziennych zajęć, odkładając również nasze interesy” („O modlitwie” 23:2), „Jeśli chodzi o odpoczynek dla ciała, masz nie tylko parę dni, ale wiele. Poganie bowiem mają tylko jeden dzień świąteczny w roku, a ty masz co osiem dni [J 20:26]” („O bałwochwalstwie” 14:7); por. pkt. 34.4. i 34.5. (wypowiedzi Klemensa Aleksandryjskiego). Nie jest więc prawdą, że cesarz Konstantyn narzucił chrześcijanom odpoczynek. On jedynie, przez swe zarządzenia, udogodnił to, co oni praktykowali, gdy to było możliwe. Ciekawe, że Biblia ŚJ z 2018 r. interesująco oddaje wspomniany tekst: „Jeden uważa jakiś dzień za ważniejszy niż inny, a drugi traktuje wszystkie dni jednakowo. Niech każdy trzyma się tego, o czym jest w pełni przekonany. Kto wyróżnia jakiś dzień, wyróżnia go dla Jehowy.” (Rz 14:5-6). My właśnie w pełni jesteśmy przekonani o swoim obchodzeniu niedzieli i wyróżniamy ją.

 

34.3. Uczą, że katolicy odeszli od prawdziwej wiary przez to, że przyjęli pogański Dzień Słońca (łac. Dies solis), to znaczy niedzielę na święto. Mówią, że niedzielę wprowadził chrześcijanom w 321 r. cesarz Konstantyn („Prowadzenie rozmów...” s. 304).

Odpowiedź. Chrystus, który jest Panem każdego dnia (J 13:3), jest szczególnie Panem niedzieli, w którym to dniu zwyciężył śmierć. W związku z tym nie przez przypadek Biblia nazywa Go Słońcem: „A dla was, czczących moje imię wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach” (Ml 3:20), „dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi” (Łk 1:78; por. 2:32, J 1:9, 8:12, Mt 17:2, Dz 26:13, Ap 1:16). NT nadaje więc Jezusowi tytuł, który zostaje odebrany nie istniejącym pogańskim bożkom (Ga 4:8, Mt 12:29). Bóg Ojciec też jest nazwany „Słońcem”, co nie odbiera mu chwały: „Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą” (Ps 84:12), a i w Biblii ukazany jest też pogański kult słońca (2Krl 23:11, Ez 8:16). Justyn Męczennik (ur. 100) pisząc do pogan „Apologię”, na oznaczenie niedzieli użył określenia „Dzień Słońca”, ale łączy ten dzień ze zmartwychwstaniem Jezusa (patrz pkt 34.1.11), a nie z pogańskim rytuałem. Zresztą użył też dla soboty określenie „Dzień Saturna”, przez co widać, że zastosował on nazwy powszechnie stosowane przez ludzi. Tertulian (ur. 155) zaś bezpośrednio nazwał niedzielę „dniem zmartwychwstania Pana” (patrz pkt 34.2.). Jeśli ŚJ łączą niedzielę ze słońcem, to z ich spojrzenia może wynikać, że i Izraelici święcąc szabat myśleli o Saturnie, bo sobota była jego dniem u pogan (Carmina 1,3, Tibullus ok. 30 r. przed Chr.). Biblia uczy jednak, czego innego (Wj 20:11, Pwt 5:15). Tak samo było z niedzielą, która miała inne znaczenie dla chrześcijan, a inne dla pogan. U pogan każdy dzień tygodnia poświęcony był jakiejś planecie-bożkowi (poniedziałek - dzień Księżyca, wtorek - dzień Marsa, środa - dzień Merkurego, czwartek - dzień Jupitera, piątek - dzień Wenus) Anthologiarum 5:10, V. Valens (ok. 150). W związku z powyższym, tym którzy uczą, że uświęcają każdy dzień, mógłby ktoś postawić zarzut, iż wywodzi się to z kultu pogańskiego. Nie dziwmy się, że ŚJ pomawiają nas o kult bożka Mitry związanego ze słońcem. Ten zarzut stawiali już pierwszym chrześcijanom niektórzy poganie, a odpowiadał na ich twierdzenia na przykład Orygenes (ur. 185) („Przeciw Celsusowi” 1,9, 6,22) i Tertulian (ur. 155), który pisał: „Inni (...) sądzą, że słońce jest bogiem chrześcijan, jako, że jest rzeczą znaną, iż podczas modlitwy zwracamy się na wschód [por. Łk 1:78], albo że cieszymy się w dniu słońca. (...) Praktycznie jesteście tymi, którzy do spisu tygodnia przyjęliście słońce, jako podstawę siedmiodniowego tygodnia” („Do pogan” 1,13), „opinię mają o nas i słońce uważają za naszego boga. Może nawet do Persów będziemy zaliczeni, chociaż słońca na płótnie wymalowanego nie czcimy (...). Podobnie, jeśli dzień słońca poświęcamy radości, ale z całkiem innego powodu aniżeli ze czci dla słońca” („Apologetyk” 16,9-11). Zaś Klemens Aleksandryjski (ur. 150) ukazuje niekonsekwencję pogan i udowadnia, że oni sami w swych pismach zapowiadają niedzielę jako „dzień Pański” („Kobierce” V:106,1-4). Wspomniany Justyn (ur. 100), który użył na oznaczenie niedzieli określenie „Dzień Słońca”, polemizuje z takimi, którzy jak ŚJ, zarzucają nam, że czcimy słońce: „Jest napisane, że Bóg dopuścił kiedyś, aby słońce było czczone [2Krl 23:11, Ez 8:16], a jednak nie możecie odkryć nikogo, kto kiedykolwiek cierpiał aż na śmierć z powodu swej wiary w słońce. Możecie natomiast znaleźć ludzi z każdej narodowości, którzy dla imienia Jezusa cierpieli i dalej cierpią wszelkiego rodzaju tortury, a nie chcą się wyrzec wiary w niego. Bowiem Jego słowo prawdy i mądrość jaśnieją mocniej niż moc słońca...” („Dialog z Żydem Tryfonem” 121:2). Zresztą, jak wykazano powyżej, w niedzielę była sprawowana Eucharystia, która nie miała nic wspólnego ze słońcem. E. Bianchi na temat niedzieli u pogan pisze: „Nie wydaje się jednak, aby w starożytności pogańskiej był to dzień kultu. Nawet w orientalnym kulcie Mitry, boga światłości, który z czasem zidentyfikował się w Rzymie ze Słońcem, Sol, Sol invictus, Sol invictus Mithra, Dominus Mithra, Sol invictus Dominus Mithra, dzień ten nie odznaczał się niczym szczególnym. ‘Nie posiadamy żadnych danych, na podstawie których moglibyśmy powiedzieć, że dzień słońca był w I-II w. po Chr. dniem świątecznym’, co więcej ‘nigdy nie był to dzień kultu, nawet w religii Mitry’” („Niedziela. Dzień Pana. Dzień Człowieka” s. 122). Potwierdza to Tertulian (ur. 155), który pisze: „Poganie bowiem mają tylko jeden dzień świąteczny w roku, a ty masz co osiem dni [por. J 20:26]. Weź poszczególne święta różnych narodów i policz: nie wypełnią nawet okresu Pięćdziesiątnicy” („O bałwochwalstwie” 14:7). Dzień słońca nie miał więc, żadnego wpływu na początek niedzieli u chrześcijan. „Prowadzenie rozmów...” (s. 304) sugeruje, że świętowanie niedzieli wprowadzono dopiero w 321 r., a Strażnica Nr 6, 1994 s. 4-5, dla odmiany, mówi o II w. Por. Strażnica Nr 4, 1993 s. 28, która mówi, że „z upływem czasu” zastąpiono szabat świętowaniem niedzieli. Niekonsekwencją w nauczaniu ŚJ jest to, że Strażnica Nr 6, 1994 s. 4 corocznej Niedzieli Zmartwychwstania nie wywodzi z pogaństwa („Uważano również, iż większe znaczenie ma dzień zmartwychwstania niż śmierci Jezusa. Dlatego wybrano niedzielę”), a rodowód cotygodniowej niedzieli ŚJ uważają za pogański! Cesarz Konstantyn nie mógł wprowadzić chrześcijanom świętowania niedzieli w 321 r., jak sądzą ŚJ („Prowadzenie rozmów...” s. 304), bo na podstawie cesarskich edyktów jeszcze w 304 r. prześladowano ich za obchodzenie jej po chrześcijańsku. On zaakceptował ją tylko po 313 r. i zaprzestał prześladować chrześcijan. Jedno ze świadectw, dotyczące prześladowań jeszcze w 304 r. (za obchodzenie niedzieli, jako dnia Pańskiego), podaje: „Zatrzymani za nielegalne gromadzenie się, stają przed prokonsulem, który zarzuca im naruszanie cesarskich edyktów i celebrowanie Eucharystii w domu jednego spośród nich. Saturninus odpowiada: ‘Mamy obowiązek święcić dzień Pański. To nasze prawo’. Z kolei prokonsul zwraca się do Emeritusa: ‘Czy w twoim domu miały miejsce zakazane spotkania? Tak, święciliśmy dzień Pański. Dlaczego pozwoliłeś im wejść? Oni są moimi braćmi, nie mogłem im tego zabronić. Powinieneś był to uczynić. Nie mogłem tego zrobić; my nie możemy żyć bez celebrowania Wieczerzy Pańskiej’.” („Akta męczeńskie Saturninusa i innych”).

 

34.4. Żydzi w Talmudzie potwierdzają święcenie przez pierwszych chrześcijan niedzieli: „Chrześcijaninem (nazywa się) ten, kto wyznaje błędną naukę tego męża, który im nakazał aby sobie uczynili dniem świątecznym pierwszy szabatu [dzień tygodnia], to jest aby święcili dzień pierwszy po szabacie” (Aboda zara 6a [Tosefta]). Sekta „chrześcijańska” ebionitów (I w.), tak jak Kościół obchodziła niedzielę, jako święto Pana: „przestrzegali reguł sabatu i pozostałych rygorów żydowskich, ale jednocześnie podobnie jak my święcili dzień Pański jako pamiątkę zmartwychwstania Zbawiciela” (Euzebiusz [ur. 260] „Historia Kościoła” III:27,5). Podobnie o chrześcijańskich gnostykach (I/II w.) pisał Klemens Aleksandryjski (ur. 150), którzy uczyli: „Odpoczynek duchowych ludzi wypada w dniu Pana, w dniu ósmym [por. J 20:26], który jest nazwany dniem Pana [por. Ap 1:10]” („Wypisy z Teodota” III:63,1). Por. Ireneusz (ur. 130-140) w „Przeciw herezjom” 1:18,3. Widać więc, że i ci, którzy nie zgadzali się z wieloma naukami Kościoła, nie śmieli odrzucić lub nie potwierdzić święcenia przez chrześcijan niedzieli jako dnia Pańskiego.

 

34.5. Inne pisma starochrześcijańskie o niedzieli.

„List Barnaby” (ok. 130): „Przeto radośnie obchodzimy dzień ósmy [por. J 20:26], w którym Jezus zmartwychwstał” (15:9).

Dionizy (II w.): „Dziś obchodziliśmy święty dzień Pański i czytaliśmy wasz list” („List Dionizego do Rzymian”).

Ireneusz (ur. 130-140) pisząc o Wielkanocy zaznaczył, że „jest to święto ważne na równi z dniem Pańskim” (Fragment 7).

Klemens Aleksandryjski (ur. 150): „A zatem dzień siódmy [sobota] ogłoszony został jako dzień odpoczynku oraz przez powstrzymanie się od zła stał się czasem przygotowania do dnia stanowiącego prapoczątek stworzenia świata [niedziela], stając się dla nas dniem odpoczynku, zaś istotowo to dzień samego początku świata (...) Od tego dnia świeci nam pramądrość i poznanie” („Kobierce” VI:138,1-2); „[Chrześcijanin] wypełnia przykazanie zawarte w Ewangelii i czyni ten dzień dniem Pańskim, w którym odrzuca wszelką myśl złą (...) w ten sposób czcząc w sobie zmartwychwstanie Pana” („Kobierce” VII:76,4).

Hipolit Rzymski (ur. przed 170): „W niedzielę biskup, jeśli może, sam rozdziela komunię...” („Tradycja Apostolska”).

Bardesanes (ur. 154): „W jakiejkolwiek krainie przebywamy wszyscy nosimy jedno imię chrześcijan, gromadzimy się w dniu Pańskim, a w oznaczonych dniach pościmy” („Księga ustaw regionalnych” 46).

„Didaskalia” (tuż po 200): „Nie przedkładajcie doczesnych spraw waszego życia nad Boże słowo, ale w dniu Pańskim zostawcie wszystko i spieszcie do kościoła. Jakież usprawiedliwienie może przedstawić Bogu ten, kto w niedzielę nie udaje się na zgromadzenie dla słuchania słowa zbawienia i karmienia się pokarmem Bożym...” (2:59,2-3).

Orygenes (ur. 185): „Zmartwychwstanie Pańskie obchodziliśmy nie tylko raz w roku, ale ciągle, każdego ósmego dnia [por. J 20:26]” („Homilie o Księdze Izajasza” 5:2).

Cyprian (ur. 200): „Chociaż bowiem u Żydów obrzezania dopełniano ósmego dnia, to jednak było to tajemnicą, w figurze zapowiedzianą, która przez przyjście Chrystusa została dopełniona. Ponieważ ósmy dzień, to jest pierwszy po szabacie, miał w przyszłości być dniem, w którym Pan zmartwychwstał i życie nam przywrócił i udzielił nam duchowego obrzezania, toteż ten ósmy dzień, pierwszy po szabacie, będąc figurą dnia Pańskiego, go poprzedził. Ta figura zniknęła, skoro nastała prawda i gdy duchowe obrzezanie zostało nam udzielone” (List 64:4); „My jednak zmartwychwstanie Pana z rana obchodzimy” (List 63:16).

Tertulian (ur. 155) w piśmie „O bałwochwalstwie” (14:7) jakby polemizował ze ŚJ: „Poganie (...) nie uznają za swoje żadnego ze świąt chrześcijańskich. Nie obchodzą z nami niedzieli ani Zesłania Ducha Św. choć je znają, gdyż boją się, by ich nie uznano za chrześcijan”. Patrz też Euzebiusz (ur. 260) cytowany w rozdz. Wielkanoc pkt 39.3.3.

 

34.6. Nakaz święcenia niedzieli wypływa też z przykazania danego Izraelitom: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić” Wj 20:8. W czasach apostolskich nie obowiązywało już święcenie soboty (Kol 2:16), bo jako dzień odpoczynku była ona tylko zapowiedzią (Kol 2:17) nowego odpoczynku w Jezusie, teraz (Mt 11:28, Hbr 4:8-11) i po śmierci (Ap 6:11, 14:13). Święcenie szabatu związane było też z liturgią Izraela (Kpł 23:1-44), która nie obowiązywała chrześcijan, bo mieli oni swoją liturgię (gr. leitourgia Dz 13:2). Widać więc, że obowiązujące przykazanie święcenia dnia już w czasach apostolskich zaczęło dotyczyć niedzieli. Słusznie więc Kościół przykazaniu temu nadał katechizmową formę „Pamiętaj abyś dzień święty święcił”. Nie mają racji ŚJ ucząc, że Dekalog, więc i święcenie dnia nas nie obowiązuje („Będziesz mógł żyć...” s. 206), bo wynikałoby z tego, że chrześcijanin może kraść, cudzołożyć itd. (patrz Ap 12:17, 14:12, Jk 2:10, Mt 5:19). Jezus o odrzucających przykazania Boże powiedział: „Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji...” Mk 7:8. Por. pkt 34.2.

 

34.7. Uczą, że ponieważ w niektórych językach niedziela określana jest terminem związanym ze słońcem (np. niem. Sonntag, ang. Sunday), to tym samym czcimy tą planetę, a nie Jezusa („Prowadzenie rozmów...” s. 304).

Odpowiedź. W innych językach niedziela nazywana jest „dniem Pańskim” (np. franc. Dimanche, wł. Domenica, hiszp. Domingo, portug. Domingo, łac. Dies Dominica, gr. Kyriake), a w języku rosyjskim „Zmartwychwstanie” (Woskriesienie). Nazwą nie zawsze można się kierować, bo na przykład u Izraelitów jeden z miesięcy (Tammuz) miał nazwę pogańskiego bożka Tammuza (Strażnica Nr 17, 1990 s. 17; „Całe Pismo jest natchnione...” s. 281; por. Ez 8:14), a nikt nie posądza Mojżesza, że czcił jego, a nie Jahwe. Podobnie jeden z chrześcijan miał na imię Hermes (Rz 16:14), a nie posądza się go, że czcił bożka Hermesa (Dz 14:12). Tak też jest z Markiem, którego imię pochodzi od boga Marsa. Ciekawe czy ŚJ mieszkający w krajach, gdzie mówi się po niemiecku i angielsku czczą słońce, używając słów Sonntag i Sunday na określenie niedzieli. Także ich kongresy kończą się przeważnie w niedzielę. Czy to ŚJ nie przeszkadza? O określeniu „Dzień Słońca” (łac. Dies solis) u Justyna Męczennika (ur. 100) patrz pkt. 34.3.

Ciekawe, że w książce pt. „Narody mają poznać...” (s. 103) ŚJ napisali: „Oczywiście dzisiejsi religijni przedstawiciele chrześcijaństwa nie czczą słońca (...) zdają sobie sprawę, że to nie jest bóg”. O co więc ŚJ chodzi?

Strażnica Nr 5, 2003 s. 31 podaje o ŚJ: „dzisiejsi chrześcijanie posługujący się na przykład językiem angielskim dalej nazywają pierwszy dzień tygodnia Monday, choć wcale nie uważają go za dzień poświęcony księżycowi”. Czemu więc ŚJ stawiają nam zarzut, że obchodzimy dzień przez pogan poświęcony słońcu?

Oto świadectwo Klemensa Aleksandryjskiego (ur. 150) o tym, jak pierwszym chrześcijanom obce było czczenie słońca. Apelował on do pogan w „Zachęta Greków”: „Niech więc żaden z was nie modli się do słońca, lecz raczej tęskni do Stworzyciela słońca; niech nie ubóstwia świata, lecz szuka Stwórcy świata” (IV:63,5), „Wydaje mi się, że Menander myli się mówiąc: ‘Ciebie, słońce trzeba czcić jako najwyższego z bogów, przez którego można widzieć zastępy innych bogów’. Słońce nigdy nie będzie mogło ukazać nam prawdziwego Boga, lecz może to uczynić tylko Logos - Zbawca. Jest On słońcem duszy, które wschodząc w naszym wnętrzu oświeca oczy naszej duszy” (VI:68,4).

Arystydes (II w.) wręcz udowadniał poganom około 140 r., że słońce nie jest bogiem: „Dalej, pozostają w błędzie ci, którzy uważają, że słońce jest bogiem. Widzimy bowiem, że porusza się ono i krąży zgodnie z prawem natury (...) przesuwając się każdego dnia, wschodzi i zachodzi, by ogrzać rośliny i pąki dla pożytku ludzi (...), jest dużo mniejsze od samego nieba, poddane zaćmieniom i nie posiada żadnej autonomii. Nie można więc sądzić, że słońce jest bogiem, ale że jest dziełem Boga” („Apologia” 6:1 - tekst grecki).

 

34.8. ŚJ, chcąc osłabić świadectwo dotyczące religijnego znaczenia niedzieli, zawarte w słowach: „Niechaj pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za właściwe...” (1Kor 16:2), piszą: „Uczony Adolf Deissmann sugeruje, że mógł to być dzień wypłaty. Tak czy inaczej rada Pawła była praktyczna, bo w ciągu tygodnia pieniądze mogły się rozejść” (Strażnica Nr 8, 1991 s. 27). Owszem, chrześcijanie mieli odłożyć pewną kwotę dosłownie „u siebie” (w Biblii ŚJ z 1997 r. wstawiono słowo „[w] domu”; w Biblii z 2018 r. usunięto to słowo), ale miało to mieć miejsce właśnie w niedzielę, w którą jak wiemy z Dz 20:7 odbywało się „łamanie chleba” i ten dzień miał być tym, w którym szczególnie mieli pamiętać o potrzebujących braciach. Z Biblii nie wynika, że niedziela była dniem wypłaty, a wynika, że chrześcijanie tego dnia zbierali się (Dz 20:7). Uczony powyższy tylko „sugeruje”, nie mając żadnych dowodów dla swego przypuszczenia. Justyn Męczennik (ur. 100) opisując zwyczaje chrześcijan pokazał, że połączyli oni obchodzenie dnia świątecznego ze zbieraniem ofiar dla potrzebujących (patrz pkt 34.1.11), co jest praktykowane do dziś. Rada Pawła, jak inne zalecenia, miały obowiązywać wszystkich chrześcijan przez wszystkie wieki, więc nie mógł on stosować się do jakiegoś tymczasowego, charakterystycznego dla jakiegoś regionu przypuszczalnego dnia wypłaty.

O tekście Dz 20:7 Strażnica Nr 8, 1991 s. 26-27 podaje: „czytamy po prostu, że pierwszego dnia tygodnia Paweł oraz jego towarzysze podróży i chrześcijanie z Troady zebrali się na posiłek. Ponieważ Paweł miał zamiar nazajutrz wyjechać i nie widziałby się z nimi przez jakiś czas, wykorzystał tę okazję i przeciągnął mowę do późna”. Widać ŚJ sugerują przypadkowość tego spotkania w niedzielę. J. Salij OP, polemizując z uczonym adwentystów na temat Dz 20:7, napisał: „Otóż choćby Bacchiocchi poświęcił temu wersetowi nie dwanaście (...), ale sto dwadzieścia stron druku, nie jest w stanie zmienić tego świadectwa, który nie zaczyna się od słów: ‘Ponieważ postanowiliśmy pożegnać Pawła, zebraliśmy się w pierwszym dniu po szabacie’, ale brzmi w sposób znacznie bardziej dla adwentystów niewygodny: ‘W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamaniu chleba’, itd. I żadna sofistyka tego nie zmieni, że tekst sugeruje raczej to, iż Pawła pożegnano przy okazji ‘łamania chleba’, jakie odbywano wówczas ‘w pierwszy dzień po szabacie’.” („Poszukiwania w wierze” rozdz. Spór o niedzielę). Tertulian (ur. 155) pisze, że obchodzenie niedzieli pochodzi od Apostołów: „Ale powiesz, jak będziemy mogli się zebrać, w jaki sposób sprawować niedzielną uroczystość? Oczywiście tak, jak Apostołowie, ubezpieczeni wiarą, a nie pieniędzmi. (...) Wreszcie, jeżeli nie możesz urządzić zebrania za dnia, masz noc [por. Dz 20:7n.]; światło Chrystusa ją rozjaśnia” („O ucieczce w czasie prześladowania” 14:1). Chociaż w Listach i Dziejach Apostolskich wymieniane jest wiele razy słowo „dzień” (w znaczeniu dni tygodnia, np. Dz 4:3, 5, 10:9, 14:20) to jednak z nazwy nie wymienia się żadnego z nich. Tylko dni świąteczne Żydów (np. sobota [Dz 13:14] i dzień Przaśników - Dz 12:3) i chrześcijan (dzień Pięćdziesiątnicy [Dz 2:1, 20:16, 1Kor 16:8] i pierwszy dzień tygodnia czy pierwszy dzień po szabacie - 1Kor 16:2, Dz 20:7) posiadają oznaczenia w tych pismach. Widać więc, że określenia „pierwszy dzień po szabacie” czy „pierwszy dzień tygodnia” są terminami związanymi ze świątecznym charakterem niedzieli, analogicznie jak w przypadku pozostałych świątecznych dni. Russell, o Dz 20:7, uczył inaczej niż dziś ŚJ: „wierni zaczęli obchodzić pamiątkę ‘łamania chleba’ wspólnie w pierwszym dniu tygodnia, - nie jako (...) Wieczerzę Pańską, lecz jako pamiątkę tych błogosławieństw w Emaus, kiedy Pan łamał z nimi chleb”(„Nowe Stworzenie” s. 471; por. s. 582-583).

 

34.9. Warto wiedzieć, że ŚJ również „słońce” z Ml 3:20 (4:2 wg Biblii ŚJ) identyfikują z osobą Jezusa. „Wspaniały finał...” (s. 155) uczy: „Jezus świeci jako ‘słońce sprawiedliwości’, które niesie na swych skrzydłach uzdrowienie bojącym się imienia Jehowy (Malachiasza 3:20)”, a Strażnica Nr 8, 1995 s. 22 podaje: „Słońce sprawiedliwości to sam Jezus Chrystus” (tekstu Łk 1:78 raczej ŚJ nie komentują; patrz pkt 34.3.). Czyżby ŚJ i „ich” Jezus mieli coś wspólnego z kultem słońca? Także ich ST zawiera słowa: „Bo Jehowa Bóg jest słońcem i tarczą” Ps 84:11.

 

Więcej o niedzieli patrz artykuły:

Dlaczego Justyn Męczennik nazwał niedzielę „dniem Słońca”, a nie „dniem Pańskim”?

Który papież wprowadził niedzielę?;

Czy Niedziela Palmowa była w poniedziałek?;

Niedziela – popierana czy zwalczana przez Towarzystwo Strażnica?;

Czy obchodzimy pogańską niedzielę?;

Niedziela i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. I, II);

Mitra i Świadkowie Jehowy;

Kiedy Towarzystwo Strażnica odrzuciło niedzielę i Wielkanoc?;

Niedziela ‘Dniem Pańskim’ chrześcijan. Polemika z nauką adwentystów innych sabatarian (www.piotrandryszczak.pl).

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019