„Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą” i „pokolenie roku 1914”

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część nastepna część

Hasło „miliony ludzi z obecnie żyjących nigdy nie umrą” zakończyło swój żywot niedługo po roku 1925. Wydawało się, że bezpowrotnie, bo miliony ludzi nadal umierały. W roku 1926, jak wspominaliśmy, wprowadzono naukę o „pokoleniu roku 1914”. Okazuje się jednak, że gdy wymarło prawie pokolenie, które pamiętało oczekiwania związane z rokiem 1925, można było w połowie lat 80. XX wieku znów sięgnąć po stary wypróbowany slogan i połączyć go z „tym pokoleniem”.

Przypomnijmy jednak, co obiecywano „milionom ludzi” od roku 1925. Otóż zakończyć się miało wtedy umieranie dla tych, którzy przestaną grzeszyć i przyłączą się do głosicieli Towarzystwa Strażnica. Oto ta najważniejsza obietnica (pomijamy tu sprawę zmartwychwstania proroków, którą omówiliśmy w rozdziale o „książętach”):

 

„Jak dotąd wskazaliśmy, cykl wielkiego lata miłościwego powinien się zacząć w 1925-ym roku. O tym czasie ziemska postać tego królestwa zostanie rozpoznana” (Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą! 1920 s. 60);

 

„Opierając się tedy na argumentach powyżej wyłuszczonych, że stary porządek rzeczy, stary świat, skończył się, a zatem przemija, i że nowy ład nastaje, oraz że rok 1925-ty zaznacza się zmartwychwstaniem wiernych i zasłużonych mężów starożytności i początkiem odbudowy, słusznem będzie mniemać, że miliony ludzi z żyjących teraz na świecie będą jeszcze znajdować się na świecie w roku 1925-tym. A wtenczas, opierając się na obietnicach wymienionych w Słowie Bożym, musimy przejść do stanowczego i niezaprzeczalnego wniosku, że miliony z żyjących teraz na świecie ludzi nigdy nie umrą” (jw. s. 65);

 

„Rzecz jasna, nie oznacza to, że każdy żyć będzie, niektórzy bowiem odmówią posłuszeństwa zakonowi Bożemu; jednakże ci, którzy byli złymi, a nawrócą się na drogę sprawiedliwości i będą posłuszni sprawiedliwości, będą żyli, a nie umrą” (jw. s. 66).

 

Oto zaś nowe hasło, które Towarzystwo Strażnica zaczęło stosować w połowie lat 80. XX wieku:

 

„Miliony obecnie żyjących na ziemi nigdy nie powymierają” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s. 14, 21, 23);

 

„Miliony przygotowują się do nieprzerwanego życia na ziemi. Dla milionów ludzi obecnie żyjących nadeszła bardzo stosowna chwila, by sobie przypomnieli słowa, jakie Jezus Chrystus wyrzekł do Marty z Betanii: (...) (Jana 11:25, 26). Tych wszystkich, którzy wyglądają niekończącego się życia w sprawiedliwym świecie, ogarnia najwyższa radość, gdy sobie uświadamiają, że właśnie teraz aktualna jest wypowiedź Jezusa: »A każdy, kto żyje i wierzy we mnie, w ogóle nigdy nie umrze«.” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s. 19);

 

„Szeregi lojalnych Jego sług zwiększały się jednak do chwili obecnej dosłownie o »miliony tych, którzy nigdy nie umrą«.” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 8 s. 17);

 

Millions Now Living Will Never Die. This is no wild assertion. There are sound reasons to believe it. (ang. Przebudźcie się! 08.01 1986 s. 31); polski odpowiednik: „Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą. Twierdzenie to bynajmniej nie jest absurdalne. Istnieją uzasadnione powody, żeby w nie uwierzyć” (Przebudźcie się! Nr 10, 1989 s. 32);

 

 

 

„Podobnie jak Noemu i nam powierzono dzieło ratowania życia, lecz tym razem chodzi o wybawienie »milionów obecnie żyjących, którzy mają nigdy nie umrzeć«.” (Strażnica Rok CVII [1986] Nr 5 s. 16);

 

 „Imię Jehowy będzie poważane i uświęcane nie tylko przez miliony obecnie żyjących, którzy nigdy nie będą potrzebowali umrzeć, ale i przez miliardy ludzi wywołanych z grobów przez Jezusa w okresie jego tysiącletniego panowania” (Strażnica Nr 1, 1990 s. 14).

 

Dodajmy tu, że o ile przed rokiem 1925 kres śmierci obiecywano „milionom ludzi”, którzy nie byli nawet głosicielami Towarzystwa Strażnica (tych było zaledwie około 20 000; patrz Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 64, tabela), to teraz, podczas nauki o „pokoleniu roku 1914”, zapewnienie to dotyczyło tylko Świadków Jehowy! Ciekawy jest również fakt, że hasło o „milionach” pojawiło się akurat około 70 lat po roku 1914. Natomiast zanikać zaczęło po roku 1990 i wydaje się, że tylko raz zostało ono przywołane później (patrz Strażnica Nr 3, 1996 s. 31 [jednak odniesiono treść tego hasła do roku 1985]). Czyżby ktoś w Towarzystwie Strażnica zauważył, że hasło o „milionach” za bardzo przypomina rok 1925 i jego niespełnione nadzieje?

Mało tego, hasło o „milionach”, co nie umrą zostało przywołane z okazji 100-lecia Towarzystwa Strażnica w roku 1984 i przedstawione w artykule pt. Stulecie godne upamiętnienia (patrz Strażnica Rok CVI [1985] Nr 8 s. 17 [cytat powyżej]).

Ale nie tylko żniwo śmierci miało się zakończyć za „tego pokolenia”, ale i choroby:

 

„Uważne przeanalizowanie proroctw biblijnych, które się już spełniły, pozwala wysnuć tylko jeden wniosek: Zanim przeminie to pokolenie, choroby zostaną pokonane raz na zawsze! (...) Jakże wspaniałe czasy są tuż przed nami!” (Przebudźcie się! Rok LXIV [1983] Nr 6 s. 9).

 

Ciekawostką jest fakt, że w odróżnieniu od lat 20. XX wieku, w roku 1959 zapowiadano tylko „wielu” ludziom, a nie „milionom”, że nie umrą. Wtedy też, jak przed rokiem 1925, Świadkowie Jehowy nie byli liczni, bo nie przekraczali miliona osób (871.737 głosicieli – Strażnica Nr 3, 1960 s. 12). Jednak kiedyś obiecywali i innym, a teraz tylko sobie, że „nie umrą”. Oto te słowa obietnicy ze wspomnianej publikacji:

 

„Czy wielu z obecnie żyjących nigdy nie umrze?” (Strażnica Nr 17, 1959 s. 17);

 

„Dlaczego wielu dziś żyjących może nigdy nie umrzeć (...) wyłoniła się możliwość, żeby wielu z obecnie żyjących nigdy nie umarło” (jw. s. 18);

 

„(...) stań w szeregach tych licznych obecnie żyjących, którzy nigdy nie umrą!” (jw. s. 19).

 

Warto też wiedzieć, że hasło o „wielu”, co nie umrą Towarzystwo Strażnica eksponowało aż do roku 1984, gdy je zastąpiło „milionami”:

 

„Gdyż dziś mamy wielkie mnóstwo ludzi dobrej woli, którzy przeżyją katastrofę światową Armagedonu i wejdą do świata nowych niebios i nowej ziemi bez konieczności pogrążenia w grobie lub umierania później i utracenia swego bytu. To oznacza, że Armagedon tak bardzo się zbliżył, że będzie nim dotknięta obecnie żyjąca generacja” (Po Armagedonie – Boży Nowy Świat 1953 s. 12);

 

„(...) wielka, nieznanej liczby rzesza żyjących obecnie ludzi dobrej woli nigdy nie umrze” (Strażnica Nr 6, 1958 s. 14);

 

„(...) będą się one mogły znaleźć wśród tych licznych obecnie żyjących, którzy nigdy nie umrą, lecz dostaną się do nowego, sprawiedliwego porządku Bożego” (Strażnica Nr 8, 1968 s. 10);

 

Many Now Living Will Never Die (ang. Strażnica 01.08 1974 s. 480; tłumaczenie: „Wielu obecnie żyjących nigdy nie umrze”.).

 

To samo hasło patrz też ang. Strażnice: 01.01 1979 s. 32; 01.10 1979 s. 32; 01.04 1980 s. 31; ang. Przebudźcie się!: 08.10 1980 s. 32; 08.03 1981 s. 32; 22.11 1981 s. 32; 22.05 1982 s. 31; 08.04 1984 s. 31; 22.11 1984 s. 32).

 

Jest jeszcze jeden fragment Towarzystwa Strażnica, który ukazuje smutny obraz tych, co mieli nie umrzeć i przyszłość takich, co mieli podobne zamiary:

 

„Ponieważ kres świata podległego Szatanowi jest tak bliski, chrześcijanie przyrównywani do owiec byliby niezmiernie uradowani, gdyby doczekali chwili, kiedy podczas ucisku, który spadnie na Babilon Wielki oraz resztę szatańskiego systemu, zostanie wykazana słuszność zwierzchnictwa Jehowy (...). Ale wielu chrześcijan tego nie zobaczy. Pragnęli znaleźć się wśród owych »milionów«, mających nigdy nie umrzeć, lecz niestety już nie żyją. (...) Zanim nadejdzie koniec, z pewnością umrze jeszcze wielu sług Bożych” (Strażnica Nr 4, 1995 s. 8-9).

 

Czy dożyjemy do wieku dorosłego i starości za „tego pokolenia”?

 

Towarzystwo Strażnica w trakcie nauczania o „pokoleniu roku 1914” młodym ludziom nie dawało szans na dożycie do lat dorosłych, a ludziom dorosłym na dotrwanie do starości. Oto przykładowe teksty dotyczące tego zagadnienia:

 

„Niestety faktem jest, że większość młodych ludzi doby dzisiejszej nawet nie będzie miała sposobności roztrwonić młodość i pełnię swego życia, aby osiągnąć wiek starczy, kiedy życie okazałoby się zmarnowane. Według boskiego rozkładu czasu wielka klęska, wszechświatowa walka Armagedonu, powali ich jeszcze w młodości i pełni sił, ponieważ nie pamiętają o swym Stworzycielu i nie służą Mu pożytecznymi uczynkami” (Strażnica Nr 14, 1960 s. 10);

 

Dzieci tej przedarmagedonowej generacji na pewno nie osiągną wieku sędziwego. Albo ‘dojdą do dokładnej znajomości prawdy’ i będą żyć wiecznie w kwiecie wieku na rajskiej ziemi, albo nie dopełniwszy dni swoich zginą wraz z tym złym światem w bliskiej walce Armagedonu” (Służba Królestwa Nr 9, 1963 s. 5).

 

„Osobliwe .jest to nasze pokolenie. Jego istnienie zostanie nagle przerwane. Dzisiejsza młodzież nie zdąży się zestarzeć. Natomiast ci, co cenią teraz dobra duchowe, będą mogli żyć wiecznie” (Służba Królestwa Nr 12, 1968 s. 3).

 

„Nie żyjemy przecież w czasach normalnych, gdy można się spodziewać przynajmniej osiągnięcia przeciętnego wieku, to znaczy siedemdziesięciu lub nawet osiemdziesięciu lat. Doczekaliśmy się »dni ostatnich«. Nadciąga śmierć całego systemu rzeczy” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 2 s. 6).

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2022