CZY ŚW. PIOTR BYŁ W RZYMIE?

Autor: Włodzimierz Bednarski, "W OBRONIE WIARY"

poprzednia część nastepna część

19. CZY ŚW. PIOTR BYŁ W RZYMIE?

19.1. ŚJ zaprzeczają wszystkiemu co katolickie i chrześcijańskie. Odważyli się też zanegować pobyt Piotra w Rzymie. Uczynili to przykładowo w Strażnicy Rok XCV [1974] Nr 7, która nie omieszkała cytować Ojców Kościoła, którzy jakoby potwierdzali jej stanowisko. ŚJ uważają, że jeżeli podważy się ten fakt, to można wskazać na Brooklyn, jako miejsce, z którego płyną „najprawdziwsze” nauki. Oto słowa Towarzystwa Strażnica:

„Miejscem, skąd w I wieku n.e. kierowano pracą wszystkich zorganizowanych chrześcijan, było Jeruzalem (Dzieje 15:1, 2). Dziś jest nim Brooklyn, dzielnica Nowego Jorku” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 23 s. 16; por. Strażnica Nr 19, 1966 s. 11).

Negację obecności Piotra w Rzymie wprowadzili w 1937 r. („Odsłonięte” s. 30), choć już wcześniej próbowali w sposób jednak słabo „udokumentowany” ją realizować. Przykładowo, że Piotr był za stary, by tak daleko podróżować, że nie znał łaciny i greki (por. Dz 2:5-11), by mógł porozumiewać się w Rzymie (Strażnica Nr 3, 1922 s. 47). ŚJ odważyli się nawet na stanowczy wniosek dotyczący Piotra: „nigdy nie był w Rzymie” („Skorowidz... 1986-2000” s. 362).

NT nie zawiera takiego zaprzeczenia i nie neguje obecności Piotra w stolicy cesarstwa, a przeczą temu ŚJ, którzy pojawili się 19 wieków później. Bezpośrednim biblijnym potwierdzeniem obecności Piotra w Rzymie są jego własne słowa z 1P 5:13, które zawierają pozdrowienia od całej wspólnoty rzymskiej skupionej wokół jego osoby: „Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek - mój syn” (por. Dz 12:17 i pkt 19.3.). Z innych miejsc NT wiemy, że wspomniany Marek przebywał pewien czas w Rzymie wraz z Pawłem (Kol 4:10, 2Tm 4:11, Flm 23n.). Tam też zetknął się z Piotrem, pod którego okiem napisał Ewangelię (1P 5:13).

ŚJ nie zgadzają się jednak z tym, że terminem „Babilon” oznaczano starożytny Rzym. Twierdzą, że Piotr był w literalnym mieście Babilon („Całe Pismo jest natchnione...” s. 252). Jak było naprawdę?

Historycy uczą, że miasto Babilon leżało w gruzach od 129 r. przed Chr., a państwo Babilonia nie istniało od 539 r. przed Chr., kiedy to Cyrus ustanowił Imperium Perskie przez jej podbicie. Fakty te zapowiadał wcześniej prorok Izajasz (Iz 14:22n.), a kto jemu przeczy podważa zapowiedzi Boże. [Kiedy to wygodne, Przebudźcie się! Nr 2 z lat 1960-1969 s. 29, podaje, że żyjący do 21 r. po Chr. „Grecki geograf Strabo pisze: ‘Wielkie miasto stało się wielkim pustkowiem’”. Przebudźcie się! Rok LXVII [1986] Nr 3 s. 11 podaje, że Babilon „ostatecznie w II wieku A.D. zniknął ze sceny dziejów”, a Strażnica Rok CIV [1983] Nr 6 s. 5 uczy, że miasto „Prawdopodobnie dopiero w czwartym stuleciu zupełnie opustoszało”]

Jak wobec tego nazywano terytorium dawnego Babilonu w czasach Chrystusa? Na pytanie to odpowiadają Dz 2:9, które wymieniają wielu Żydów z całego świata i między nimi mieszkańców Mezopotamii. Widać więc, że dawny Babilon, to Mezopotamia stanowiąca od II w. po Chr. część Cesarstwa Rzymskiego. Określenie „Babilon” w nowym ujęciu, jako Rzym, widnieje kilka razy w Apokalipsie i we wspomnianym tekście 1P 5:13. Jest on tam nazwany „miastem” i „stolicą”, co potwierdza przyjęte założenie (Ap 16:19, 17:18, 18:10, 21). Nawet dane topograficzne Rzymu zgodne są z wypowiedzią Ap 17:9. Podobnie, jak Rzym, Jerozolima została nazwana wiele mówiącymi określeniami. Jej nazwa to „Sodoma i Egipt” Ap 11:8; por. Iz 1:8nn.

Czemu Piotr i Jan nazwali Rzym „Babilonem”? Otóż z powodu panującego w nim bałwochwalstwa, zepsucia i chęci panowania nad całym światem oraz ze względu na identyczną sytuację ludu Bożego żyjącego w tych miastach wśród pogan. Młody Kościół doświadczał tego samego w Rzymie, czego w przeszłości Izrael w Babilonii. Potwierdza to Tertulian (ur. 155), który pisze: „Tak i Babilon, nawet u naszego Jana, jest figurą miasta Rzymu, a więc wielkiego i pysznego z królowania i prześladowania świętych Bożych” („Przeciw Marcjonowi” III:13,10; por. „Przeciw Żydom” 9). Podobnie wypowiada się też Papiasz (ur. 80) i Klemens Aleksandryjski (ur. 150) cytowani i przytaczani przez Euzebiusza [ur. 260] w „Historii Kościoła” II:15,2 i VI:14,6 oraz Ireneusz (ur. 130-140) „Przeciw herezjom” 5:26,1. Nazywanie Rzymu „Babilonem” potwierdza Talmud Żydowski (Billerbeck III:816), jak i pisma pozabiblijne (np. 4Ezd 3:1,28,31, 2Bar 64:7, Ap Bar 11:1, 67:7, Wyrocznie Sybilli 5:158-60; patrz BP wstęp 1P). Również później, gdy przybytek w Jerozolimie został zburzony przez Rzymian, tego samego dnia co przez Babilończyków w przeszłości, Żydom potwierdziło to, że Rzym to nowy Babilon. J. Flawiusz (ur. 37) pisał o tym następująco: „Tytus tymczasem wycofał się do Antonii postanowiwszy z brzaskiem następnego dnia uderzyć wszystkimi siłami i otoczyć Przybytek. Lecz Bóg już dawno skazał go na zniszczenie ogniem i skoro wypełniły się czasy, nadszedł ów przez los naznaczony dziesiąty dzień miesiąca Loos, dzień, w którym już kiedyś obrócił go w popiół król babiloński” („Wojna Żydowska” 6:249-250).

Przejdźmy do Ojców Kościoła, którzy według ŚJ są zgodni z nimi. Zobaczmy, czy tak jest naprawdę.

Klemens Rzymski w swym „Liście do Koryntian” z 95 r. pouczał:

„Popatrzmy na świętych Apostołów: Piotra nie raz i nie dwa, ale wiele razy spotykała ciężka próba (...) odszedł do chwały. (...) również Paweł znalazł sposobność by nam wskazać, jaka jest nagroda wytrwania (...) stał się heroldem Pana na Wschodzie i na Zachodzie (...) odszedł ze świata i został przyjęty w miejscu świętym” (5:4-7).

Owszem, Strażnica Rok XCV [1974] Nr 7 cytuje ten fragment, ale mówi ona, że z niego nie wynika, że święci zginęli w Rzymie. [ŚJ, kiedy indziej zgadzają się z tym, że Paweł zginął w Rzymie („Mój zbiór opowieści...” rozdz. 113); por. pkt. 19.4., 19.5.]

Jednak ŚJ nie podali, co zawiera wstęp tego listu. Klemens z Rzymu w liście tym napisał:

„Kościół Boży w Rzymie do Kościoła Bożego w Koryncie (...) Z powodu nieszczęść i klęsk, spadających na nas nagle i jedne po drugich, nie mogliśmy zająć się wcześniej sprawami, o jakie się spieracie...”.

Dalej Klemens napomina:

„Wy zatem, którzy daliście początek buntowi, podporządkujcie się waszym prezbiterom” (57:1); por. 63:1-3.

W tym czasie, znacznie bliżej Koryntu, bo w Efezie, żył jeszcze i przebywał Apostoł Jan, a jednak to Klemens miał rozwiązać zaistniały problem.

Prócz tego to on stanowczo domaga się posłuszeństwa pod sankcją grzechu i zarazem ostrzega odbiorców listu:

„Jeśli ktoś jednak odmówi posłuszeństwa słowom, jakie Bóg przez nas do niego zwraca, niech wie, że niemałą ponosi winę i naraża się na niemałe niebezpieczeństwo. My za grzech ten nie ponosimy odpowiedzialności” (59:1-2).

Wynika z tego, że Rzymianin, trzeci z kolei następca Piotra, czuł się zobowiązany rozstrzygać spory w innej wspólnocie, do której pisał. Takie uprawnienia musiały z czegoś wypływać. Czy nie z prymatu Piotrowego i jego dawnej obecności w tym mieście?

Klemens też wspomina Apostołów jako mu dobrze znanych ze stolicy Cesarstwa. Choć pisze też w swym liście ogólnie o Apostołach, to z imienia wymienia tylko Piotra i Pawła.

Czy Piotr był na Zachodzie, to znaczy w Rzymie, pytają ŚJ, i zaraz odpowiadają, że dotyczy to w liście tym Pawła. Ten Zachód, to nie Rzym, lecz Hiszpania (Rz 15:24, 28), do której miał się wybrać Paweł. Nie przeczy więc ta wypowiedź obecności Piotra w pogańskim mieście, bo on sam powiedział: „Wiecie bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli” (Dz 15:7).

Zapytajmy, czemu Klemens, pisząc z Rzymu, akurat tych dwóch Apostołów wspomina? Jeśli Paweł był wcześniej bezspornie w Rzymie, to może nie pozostaje nic innego, jak tylko uznać, że i o Piotrze to samo myślał Klemens.

Należy dodać, że po omówieniu śmierci Piotra i Pawła list Klemensa opisuje męczeństwo innych Rzymian, przez co widać, że zajmuje się on tylko kwestią dotyczącą Rzymu i jego chrześcijan:

„Oprócz tych mężów [Piotra i Pawła], żyjących tak święcie, pamiętać trzeba o całym mnóstwie wybranych, którzy cierpiąc z powodu zazdrości rozmaite zniewagi i tortury stali się dla nas najpiękniejszym przykładem. Prześladowane przez zazdrość kobiety (...) ofiary zniewag okrutnych i świętokradczych, przebiegły pewnym krokiem całą drogę wiary i mimo słabości swego ciała zdobyły chwalebną nagrodę” (6:1-2).

Inny chrześcijanin, to św. Ignacy (zm. 107) i jego „List do Rzymian”. ŚJ też cytują jego wypowiedź: „Nie wydaję wam rozkazów jak Piotr i Paweł. Oni - Apostołowie, ja - skazaniec” (4:3). Zaraz jednak dodają, że święci ci nie musieli być w Rzymie by wydawać zalecenia.

Jednak Ignacy list ten kieruje do Rzymian i im przypomina dwie wielkie postacie, a to już o czymś świadczy. Można zapytać: czemu akurat tych spośród wielu uczniów Pańskich wybrał Ignacy i im ich przypomina? W liście tym jest też kilka zdań, które ŚJ świadomie przemilczeli, a brzmią one następująco:

„Do Kościoła w Rzymie (...), który przewodzi w krainie Rzymian, godny Boga, godny czci (...) przewodzący w miłości” (Wstęp);

„Ja zaś chcę, aby zachowały ważność także polecenia, które nauczając innym dajecie” (3:1).

Natomiast o swoim lokalnym kościele w Syrii, opuszczonym z powodu jego aresztowania, Ignacy pisał:

„Strzec go będzie tylko Jezus Chrystus i wasza miłość” (9:1).

Fragmenty te potwierdzają wielki autorytet Kościoła rzymskiego, który mógł on zdobyć tylko przez obecność tam i kierownictwo Apostołów. Zauważmy, że Piotr w obu cytowanych listach wymieniany jest jako pierwszy, a to też ma swą wymowę (por. „Piotr z towarzyszami” - „Do Kościoła w Smyrnie” 3:2).

Prócz tego, Ignacy prowadzony jest do Rzymu, aby jak Apostołowie Piotr i Paweł otrzymać tam wyrok:

„Mam oto nadzieję powitać was jako więzień w Chrystusie (...) abym okazał się godny dojść aż do kresu” (1:1);

„Od Syrii aż do Rzymu potykam się z dzikimi bestiami (...) przykuty do dziesięciu lampartów, to znaczy do oddziału żołnierzy” (5:1).

Widać więc, że opisując swą drogę ku śmierci do Rzymu, Ignacy przypomina Rzymianom męczeństwo Piotra i Pawła w ich mieście („oni - wolni, ja - do dziś dnia niewolnik. Kiedy jednak będę cierpiał, wtedy stanę się wyzwoleńcem Jezusa Chrystusa i powstanę w Nim wolny” 4:3). Łącząc w swym liście nauczanie i śmierć Apostołów oraz swoją podróż do Rzymu, Ignacy potwierdza tym obecność Piotra i Pawła w tym mieście.

Trzeci, którego cytują ŚJ, to Ireneusz z Lyonu (ur. 130-140). Podają oni aż dwa fragmenty z jego pism:

„Mateusz również wydał na piśmie Ewangelię (...) gdy Piotr i Paweł głosili w Rzymie, gdzie założyli fundamenty Kościoła”;

„znanym powszechnie Kościele założonym i zorganizowanym w Rzymie przez dwu najznamienitszych Apostołów, Piotra i Pawła” („Przeciw herezjom” 3:1,1 i 3:3,2).

Po takich świadectwach ŚJ mogli zrobić tylko dwie rzeczy: przemilczeć dalsze fragmenty tego pisma i zakwestionować prawdziwość słów Ireneusza. Tak też uczynili. Pomińmy potrzebną ŚJ negację słów świętego, a przytoczmy dalsze jego wypowiedzi:

„Z wymienionym bowiem Kościołem Rzymskim, jako przewyższającym wszelkie inne dostojeństwem swego apostolskiego pochodzenia, zgadza się na pewno cały Kościół tj. wszyscy wierni na całym świecie. Tak więc zakładając i organizując Kościół w Rzymie Apostołowie powierzyli w nim władzę biskupią Linusowi, temu samemu, o którym wspomina Paweł w listach do Tymoteusza [2Tm 4:21]. Po Linusie nastąpił Anaklet, po nim zaś jako trzeci z kolei objął biskupstwo Klemens [Flp 4:3], który jeszcze osobiście znał Apostołów” („Przeciw herezjom” 3:3,1-3 [cytowane też w „Historii Kościoła” V:6,1-5 Euzebiusza]; patrz też jw. 1:27 [cytowane w jw. IV:11,2 Euzebiusza]).

Ciekawe, że Strażnica Nr 14, 1990 s. 21-23 chwali Ireneusza i jego dzieło „Przeciw herezjom”, z którego nawet cytuje pewne fragmenty i tym samym ukazuje jego wiarygodność. Nie zgłasza też ona żadnych wątpliwości odnośnie omawianych powyżej urywków, o których zresztą nie wspomina. Czemu więc inna Strażnica neguje to, co pisał Ireneusz o Piotrze i Rzymie?

Ale to nie wszystko! ŚJ uznają na podstawie tradycji, że Apostoł Jan żył w Efezie. W „Całe Pismo jest natchnione...” (s. 194) piszą, powołując się na Euzebiusza, Ireneusza i jego „Przeciw herezjom” :

„Jan, uczeń Pański, który spoczywał na piersi Jego, także wydał Ewangelię za swego pobytu w Efezie” (cytat z „Przeciw herezjom” 3:1,1 przytoczony przez Euzebiusza w „Historii Kościoła” V:8,4).

Te słowa Ireneusza jednak w całości wyglądają następująco:

„Otóż Mateusz dla Hebrajczyków napisał i wydał Ewangelię w ich języku ojczystym, podczas gdy Piotr i Paweł w Rzymie ewangelię opowiadali i zakładali Kościół. Po ich odejściu Marek, uczeń i tłumacz Piotrowy, przekazał nam również na piśmie to, co Piotr głosił; Łukasz zaś, towarzysz Pawła, w księdze swej złożył ewangelię, jak ją ten apostoł rozszerzał. Następnie Jan, uczeń Pański, który spoczywał na piersi Jego, także wydał Ewangelię za swego pobytu w Efezie” (cytat z „Przeciw herezjom” 3:1,1 przytoczony przez Euzebiusza w „Historii Kościoła” V:8,2-4).

Teraz widzimy manipulacje ŚJ! Nie uznają za wiarygodne słów o Piotrze w Rzymie, a uznają o Janie w Efezie, choć to jest jeden fragment u Euzebiusza i Ireneusza (por. Strażnica Nr 2, 1993 s. 24 - „Jan pisał z Efezu”). Jak można raz podważać wiarygodność słów Ireneusza, a innym razem wybiórczo się na niego powoływać? Jak można raz negować w Strażnicy Rok XCV [1974] Nr 7 s. 21 prawdziwość słów Ireneusza, gdy pisze się o Piotrze w Rzymie (np. „Niemniej jednak Ireneusz może nie być autorem tych wypowiedzi”), natomiast, gdy pisze się o Janie i Efezie, to odwoływać się do słów Ireneusza: „O tym, że Ewangelia ta została spisana w Efezie lub jego okolicach, świadczy wypowiedź Ireneusza przytoczona przez historyka Euzebiusza” („Całe Pismo jest natchnione...” s. 194).

Zauważmy, że wszyscy trzej pisarze starochrześcijańscy (Klemens, Ignacy, Ireneusz) wymieniają obu Apostołów razem. Jeśli więc ŚJ zgadzają się z tym, że Paweł zakończył swe życie w Rzymie, to może nie powinni też negować tego samego w stosunku do Piotra.

Niektórzy próbują przeczyć powyższym wypowiedziom Ireneusza (na podstawie Dz 2:10n. i Rz 1:13) mówiąc, że Piotr i Paweł nie zakładali Kościoła Rzymskiego. Otóż to, że istnieli w Rzymie chrześcijanie przed przybyciem tam Apostołów jest faktem. Ale faktem może być też to, że to oni mogli zasadniczo wpłynąć na rozwój chrześcijaństwa w tym mieście przez swe przybycie. To sprawiło, że im przypisano założenie Kościoła Rzymskiego. Także przemowa Piotra w Jerozolimie, też do przybyszów z Rzymu (Dz 2:10-14), jemu daje pierwszeństwo w przekazaniu Ewangelii do tego miasta i zaistnieniu tam Kościoła (inne wypowiedzi o założeniu Kościoła Rzymskiego przez Piotra patrz Aneks).

Nie tylko cytowani mówili o obecności Piotra w Rzymie. Dotyczy to też innych pisarzy starochrześcijańskich, o których ŚJ „zapomnieli” (patrz poniżej Aneks).

Przyjrzyjmy się dawnej literaturze ŚJ, którzy często zmieniają poglądy. Russell o Piotrze pisał:

„że św. Piotr, a także św. Paweł byli w Rzymie nie ulega wątpliwości, lecz byli oni tam jako cierpiący, jako męczennicy...” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał...” s. 391);

„Tradycja podaje, że wszyscy Apostołowie ostatecznie rozeszli się w różne strony, głosząc Ewangelię – (...) Tomasz do Persji i Indii, Piotr do Babilonu i Rzymu. Wnosimy jednak, że do owego czasu pozostawali jeszcze w Jerozolimie” (ang. Strażnica 01.05 1903 s. 3188 [reprint]).

W tym ostatnim fragmencie Russell myli się, gdyż tradycja nie mówi nic o pobycie Piotra w Babilonie, a tylko w Rzymie.

Rutherford pisząc o Babilonie mówił, że „odnosi się to do Rzymu” („Dokonana Tajemnica” s. 306).

Obecnie „Chrześcijańskie Pisma Greckie...” (s. 334) ŚJ podają, że Marek swą Ewangelię napisał w latach 60-65 w Rzymie, a Piotr swój list w latach 62-64 w Babilonie. Pamiętajmy, że obaj byli razem, gdy Piotr pisał list (1P 5:13). Biorąc pod uwagę jeden czas, jak i odległość między tymi miejscami, zapytajmy: czy Babilon nie mógł być Rzymem? ŚJ sami powinni wyciągnąć wniosek (patrz też pkt 19.6.).

Ciekawe, że ŚJ nie godząc się z identyfikacją katolicką sami słowo „Babilon” z Apokalipsy odczytują nie jako miasto (Ap 17:18, 18:2) lecz jako cały świat z wyłączeniem siebie.

 

Aneks

Świadectwa innych pisarzy starochrześcijańskich, którzy pisali o obecności Piotra w Rzymie, o których ŚJ „zapomnieli” wspomnieć:

Gajusz (II w.): „Ja zaś mogę pokazać trofea apostolskie. Wstąp na wzgórze Watykanu, albo idź na drogę do Ostii, a znajdziesz trofea tych, którzy ten Kościół założyli” („Rozprawa przeciw Proklosowi” cytowana w „Historii Kościoła” II:25,7-8 Euzebiusza [ur. 260]).

Dionizy (II w.): „Tedy i Wy przez tak serdeczne Wasze upomnienie związaliście jak najściślej Rzym z Koryntem, szczepy sadzone rękami Piotra i Pawła. Toć obydwaj w naszym Koryncie szczep ten sadzili i nieśli nam naukę. To samo w Italii. Razem nieśli naukę i w jednym czasie śmierć ponieśli męczeńską” („List do Rzymian” cytowany w „Historii Kościoła” II:25,8 Euzebiusza).

Hegezyp (110-185): „Gdym był w Rzymie ustaliłem sukcesję [Piotrową] aż do Aniceta [papież w latach 154-65]” („Historia Kościoła” cytowana w „Historii Kościoła” IV:22,3 Euzebiusza).

Tertulian (ur. 155): „Jeśli zaś jesteś w sąsiedztwie Italii, masz tam Rzym, którego powagę i my uznajemy. Jak szczęśliwy ten Kościół. Jemu to Apostołowie całą naukę razem z krwią swą przelali. Tu Piotr upodobnił się w męce do Pana, tu Paweł został ukoronowany śmiercią...” („Preskrypcja przeciw heretykom” 36; por. 32: „[Kościół] rzymski powołuje się na ustanowienie Klemensa przez Piotra”); „co nawet Rzymianie mówią podobnie. A przecież i Piotr i Paweł zostawili im Ewangelię opieczętowaną nawet krwią własną” („Przeciw Marcjonowi” IV:5,1); „Czytamy w ‘Żywotach Cezarów’ [Swetoniusza (ur. 69)], że Neron był pierwszy, który powstającą w Rzymie wiarę zdusił we krwi. Wtedy Piotr rzeczywiście opasany przez innego został przybity do krzyża. Wtedy to Paweł (...) odradza się w szlachetnym męczeństwie” („Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 15:3).

Klemens Aleksandryjski (ur. 150): „Gdy Piotr w Rzymie publicznie głosił Słowo Boże i za sprawą Ducha opowiadał Ewangelię, tedy liczni słuchacze wezwali Marka (...) by spisał to, co mówił Piotr” („Zarysy” cytowane w „Historii Kościoła” VI:14,6 Euzebiusza); „Marek, towarzysz Piotra, w czasie gdy Piotr głosił Ewangelię w Rzymie w obecności pewnych oficerów Cezara i wygłaszał wiele świadectw Chrystusa, na ich prośbę - by mieć spisane to, co było im głoszone - z nauk głoszonych przez Piotra spisał Ewangelię, która nazywana jest Ewangelią według Marka” (Adumbrationes in epistulas canonicas).

Hipolit (ur. przed 170): „prawdziwa nauka przechowała się do czasów Wiktora [papież w latach 189-98], trzynastego z rzędu po Piotrze biskupa rzymskiego” („Przeciw herezji Artemona” cytowane w „Historii Kościoła” V:28,3 Euzebiusza); por. „Odparcie wszelkich herezji” 6:20.

Orygenes (ur. 185): „Komentarz do Księgi Rodzaju” (cytowany w „Historii Kościoła” III:1,2-3 Euzebiusza - tekst patrz poniżej pkt 19.2.).

Cyprian (ur. 200): „Po tym wszystkim ustanowiwszy sobie przez heretyków pseudobiskupa, odważają się jeszcze popłynąć i do stolicy Piotra i do Kościoła zajmującego pierwsze miejsce, źródła jedności kapłańskiej, i tu wiozą listy schizmatyków i bezbożników, nie myśląc o tym, że zwracają się do Rzymian, których wiarę wychwala Apostoł i do których wiarołomstwo nie może mieć dostępu” (List 59:14).

Firmilian (zm. 268): „Stefan [papież w latach 254-257] (...) powołuje się na to, iż jest następcą Piotra, na którym zostały wzniesione fundamenty Kościoła (...) który głosi, że prawem następstwa zajmuje katedrę Piotra” (List 75:17).

Laktancjusz (ur. 250): „[Apostołowie] rozproszyli się po całej ziemi dla głoszenia Ewangelii i przez dwadzieścia pięć lat, aż do nastania panowania Nerona, założyli podwaliny pod budowę Kościoła we wszystkich prowincjach i miastach. Już za rządów Nerona przybył Piotr do Rzymu i zdziaławszy szereg cudów mocą daną mu przez samego Boga, nawrócił wielu ku sprawiedliwości i założył Bogu świątynię wierną i stałą (...) Neron (...) Piotra przybił do krzyża, a Pawła zamordował” („Jak umierali prześladowcy chrześcijan” 2).

Piotr Aleksandryjski (zm. 311): „Piotr, pierwszy wybrany z Apostołów, który był często aresztowany, wrzucany do więzienia i haniebnie traktowany, w końcu został ukrzyżowany w Rzymie” („O pokucie” kan. 9).

Euzebiusz (ur. 260): „Dzieje mówią, że w Rzymie, za jego [Nerona] panowania Paweł został ścięty, a Piotr przybity do krzyża. Wiadomość tę potwierdza nazwa cmentarzy rzymskich, które istnieją pod Piotra i Pawła wezwaniem” („Historia Kościoła” II:25,5); patrz też pkt 19.3. i 19.6.

„Linus zaś, o którego obecności w Rzymie z sobą razem Paweł wspomina w II Liście do Tymoteusza [4:21], został jako pierwszy po Piotrze wybrany na biskupstwo kościoła rzymskiego (...). Ale i Klemens, trzeci biskup kościoła rzymskiego, był według świadectwa Pawłowego jego pomocnikiem i broni towarzyszem [Flp 4:3]. (...) W dalszym opowiadania toku mówić się będzie we właściwem miejscu o sukcesji apostołów, tak jak następowała z biegiem czasu” („Historia Kościoła” III:4,8-11).

Innymi świadectwami obecności i śmierci Piotra w Rzymie są wczesne pisma apokryficzne. Choć w wielu punktach niezgodne z nauką Kościoła, to jednak faktu obecności Piotra w Rzymie nie podważały i są one dodatkowym świadectwem wiary pewnych ludzi pierwszych wieków. Oto one:

„Idź do miasta, które panuje nad Zachodem (albo: do miasta nierządu) i wypij kielich, który ci obiecałem” („Apokalipsa Piotra” [Papirus Rainer 17] [ok. 100-135] cytowane za „Piotr i Rzym” J. Gnilka, 2002, s. 314).

„Zejdzie on ze swego firmamentu w postaci człowieka, króla nieprawości, zabójcy swej matki [Neron] - taki jest król tego świata. Będzie prześladował roślinę [Kościół], którą zasadziło dwunastu Apostołów Umiłowanego; jeden z dwunastu będzie wydany w jego ręce” („Wniebowstąpienie Izajasza” 4:2-3 [ok. 100-150]).

Prawie całe „Dzieje Piotra” (ok. 180) opisują obecność, działalność i męczeństwo Piotra w Rzymie (patrz „Piotr i Rzym” J. Gnilka, 2002, s. 315-316).

 

19.2. Uczą, że Encyklopedia Judaica wspomina „w związku z powstaniem Talmudu babilońskiego o judaistycznych ‘wielkich akademiach Babilonu’ działających tam na początku naszej ery” („Prowadzenie rozmów...” ed. 1991 s. 329; ed. 2001 s. 325). Piotr był więc w Babilonie, a nie w Rzymie mówią.

Odpowiedź. Określenie „na początku naszej ery” może oznaczać II w. lub koniec I w., tym bardziej, że tylko słowa „wielkie akademie Babilonu” są cytatem, jak widać, z tej encyklopedii. Zresztą ŚJ w „Całe Pismo jest natchnione...” (s. 252) piszą o tych samych akademiach jako „działających w naszej erze”. J. Flawiusz (zm. 98), historyk żydowski, opisujący dorobek Izraelitów, nie mówi nic o akademiach Babilonu. Nie wspomina o nich też NT. Powstały one pewnie po 70 r. po Chr., kiedy to została zburzona Jerozolima i niektórzy uczeni w Piśmie przenieśli się poza terytoria Cesarstwa Rzymskiego, a Piotr (zm. 64) już w tym czasie nie żył. Tam też powstała kolonia żydowska, wśród której redagowano począwszy od II w. Talmud Babiloński. Prócz tego ŚJ sami jakby przyznają, że o tych „akademiach Babilonu” mowa jest „w związku z powstaniem Talmudu”, a określają jego powstawanie na II do VI w. („Człowiek poszukuje Boga” s. 221). Nie ma to więc, nic wspólnego z obecnością Piotra w Babilonie. Wydaje się też, że te „akademie Babilonu”, to określenie terytorium dawnego państwa Babilon, a nie miasta, natomiast ŚJ głoszą jak wiemy (patrz pkt 19.1.), że Piotr był w mieście Babilon. Ciekawe jak ŚJ wytłumaczą fakt, że wśród przybyłych do Jerozolimy Żydów nie wymieniają Dz 2:9-11 „przybyszów z Babilonu”. Gdyby Apostoł zajął się tylko Żydami, jak chcą ŚJ, nie wypełniłby misji Chrystusa, który mówił: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28:19; por. Dz 28:28). Słowa z Ga 2:7nn., mówiące o nawracaniu Żydów przez Piotra, nie przeczą jego obecności w Rzymie, bo i tam było ich około 60 tys. (por. Dz 2:10, 28:17; patrz „Nowy Testament na tle epoki” ks. E. Dąbrowski s. 448). O obecności wielu Żydów w Rzymie, w czasach przed i po Chrystusie, pozostało do dziś wiele świadectw pisanych: Cycero (zm. 46) Pro Flacco 28; Swetoniusz (ur. 69) Vita Iulii Caesaris 84, Vita Tiberii 36; Juvenalis (ur. 60) Sat. XIV,96; J. Flawiusz (ur. 37) „Dawne Dzieje Izraela” 17:11,1, „Wojna Żydowska” 2:6,1; Filon (zm. 50) Legatio ad Caium 23. W mieście tym, w tamtych latach było podobno 13 synagog (komentarz KUL do Rz s. 49). Nawet Strażnica Nr 17, 1967 s. 9 przyznaje, że w Rzymie mieszkało około 8000 Żydów. Natomiast Filon (zm. 50), wręcz zaprzecza, aby w jego czasach żyli Żydzi w Babilonie: „A nie tylko prowincje kontynentalne pełne są koloni żydowskich, ale i najsławniejsze z wysp: Eubea, Cypr i Kreta. Zamilczę o prowincjach z tamtej strony Eufratu, gdyż wszystkie z niewielkim wyjątkiem: Babilon i prefektury, położone w najżyźniejszej części kraju, zamieszkałe są przez Żydów” (Legatio ad Caium 23; por. „Nowy Testament na tle epoki” ks. E. Dąbrowski s. 448). Zobaczmy też, co pisze protestancki biblista O. Cullman, który nie może być posądzony o służenie Kościołowi Katolickiemu. Wspomina on o istnieniu dawnych gmin żydowskich w Babilonie jeszcze przed 70 r.: „Babilon, stolica Babilonii, o świetnej przeszłości (...) istniał jeszcze w tych czasach według Józefa Flawiusza i Filona, lecz utracił swe dawne znaczenie, i nawet kolonia żydowska opuściła to miasto, mniej więcej w połowie I wieku, aby osiedlić się w Seleucji. Nieprawdopodobne jest, aby Piotr tam się udał (...). Pozostaje symboliczna interpretacja, według której Babilon oznaczałby Rzym. (...) Na przykład w księdze Apokalipsy, w rozdziale 17 Babilon oznacza Rzym. (...) Sądzimy więc, że Babilon w 1 P 5:13 oznacza Rzym” („Zarys historii ksiąg Nowego Testamentu” Warszawa 1968 s. 109-110). Widać więc, że kolonia żydowska w Babilonie przestała istnieć zanim Piotr napisał swój list (ok. 63-64 r., a wg ŚJ 62-64 r.). Nie mógł więc go pisać w rzeczywistym Babilonie, lecz w Rzymie. ŚJ sami w pewien sposób potwierdzają, że Żydzi opuszczali Babilon, tak iż go całkowicie opuścili w połowie I w. po Chr. Strażnica Nr 17, 1967 s. 8 podaje, że J. Flawiusz „wspomina o 2000 rodzin żydowskich, przesiedlonych przez Antiocha z Babilonii i Mezopotamii do Frygii i Syrii”. Natomiast Strażnica Nr 7, 1967 s. 9 podaje, za Flawiuszem, że „za panowania króla Partów Artabana III, który rządził w latach 16-42 n.e., okrutnie wymordowano w Mezopotamii ponad 50.000 osiedleńców żydowskich”. Widać więc, że powyższe czynniki spowodowały, że Żydzi mieli podstawy aby opuścić Babilonię. Później jednak, po zburzeniu Jerozolimy, ponownie zasiedlili tereny dawnej Babilonii. Euzebiusz (ur. 260) w „Historii Kościoła” (III:1,2), cytujący Orygenesa (ur. 185), mówi też o nawracaniu przez Piotra Żydów i pogan: „Głosił Ewangelię Żydom żyjącym na obczyźnie w Poncie, Galacji, Bitynii, Kappadocji i w Azji [1P 1:1] wreszcie przybył do Rzymu i został ukrzyżowany głową w dół, jak sam tego pragnął”. Późniejsze wspólnoty chrześcijan, zamieszkałe na terenach dawnego Babilonu, nigdy nie powoływały się na Piotra, jako tego, który zakładał fundamenty ich gminy. Żadne pismo starochrześcijańskie nie umiejscawia Piotra w Babilonii, a przecież gdyby tam bywał, nic nie stałoby na przeszkodzie, aby uznać obecność jego tak w Rzymie, jak i w Babilonie. Żadne też miasto, przez całą historię, nie zgłaszało pretensji o to, że w nim, a nie w Rzymie, zginął męczeńsko Piotr. Tylko jedno miasto - Rzym, przez wieki szczyciło się posiadaniem u siebie grobu Piotra. Według „Historii Kościoła” (I:13, II:1,7) Euzebiusza (ur. 260) na terenach dawnej Babilonii, w Mezopotamii, Ewangelię głosił Apostoł Juda Tadeusz. Słowa Pawła: „mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych” (Ga 2:7), nie przeczą temu, że święci ci nie „zamieniali się” rolami. Bo i Paweł głosił Żydom (Dz 9:20, 13:2-5, 14:1, 17:1, 28:17), a Piotr poganom (Dz 15:7, 10:1-11:18). Listy Piotra przez wszystkie wieki służą i służyły do nawracania ludzi, tak z Żydów, jak i z pogan, choć 1P 1:1 zawiera dedykację adresowaną do określonych wybranych. Wobec tego nie jest prawdą to, że gdy Piotr pisze do literalnej Galacji, Kapadocji itd., to musi chodzić mu też o literalny Babilon, jak uczą ŚJ („Całe Pismo jest natchnione...” s. 252). Jezus także, pomimo że powiedział, iż został „posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 15:24), zajmował się też poganami (Mt 15:22 i 28, 8:5 i 13).

Zapytajmy ŚJ: skąd wiedzą, że w 1P 5:13 nie chodziło o jeszcze inny Babilon, który istniał w czasach apostolskich? Komentarz KUL („Listy Katolickie” s. 244-245) podaje, że Babilon też „Identyfikowano (...) z przedmieściem Kairu, które nosiło tę nazwę”. Wiadomo zaś, że w Egipcie żyło wielu Żydów i później chrześcijan, do których teoretycznie Piotr mógłby się udać. My dzięki Pismu Św. i przekazowi tradycji wiemy, że nie chodziło w 1P 5:13 ani o Babilon, o którym uczą ŚJ, ani o Babilon powyżej wspomniany, tylko o Rzym, zwany Babilonem. ŚJ nie mogą mieć pewności, o którym Babilonie jest mowa, bo nie uznają tradycji.

Ciekawe, że Strażnica Nr 3, 1999 s. 15-16 podaje: „Według historyka Euzebiusza apostołowie stali się szczególnym celem prześladowań i rozproszyli się w różne rejony”. Szkoda, że uznając to, co pisze Euzebiusz, ŚJ nie chcą uwierzyć tekstom, które on zamieszcza, a które powyżej są cytowane. Przecież w nich jest też mowa o Piotrze w Rzymie. Natomiast Strażnica Nr 10, 1997 s. 16-17 powołując się na Euzebiusza mówi, że Apostołowie wyruszyli w świat i dodaje: „Wprawdzie słowa Euzebiusza nie wchodzą w skład natchnionego sprawozdania, ale harmonizują z jego treścią. Na przykład około roku 62 Piotr przebywał w Babilonie, daleko od Jeruzalem (1 Piotra 5:13)”. Otóż znając teksty Euzebiusza zauważamy tu jakieś dziwne sugestie czy przeinaczenia ŚJ. Czyżby Strażnica liczyła na to, że nie sprawdzimy, co Euzebiusz pisał?

Oto dwie różne opinie zawarte w „Prowadzenie rozmów...” dla uzasadnienia obecności w Piotra w Babilonie:

„gdyż w Babilonie była duża kolonia żydowska” (ed. 1991 s. 329).

„gdyż w Babilonie i okolicznych miastach osiedliło się wielu Żydów” (ed. 2001 s. 325).

ŚJ negując obecność Piotra w Rzymie chcieli mieć dla niego jak najwięcej słuchaczy w Babilonie, więc dodali jeszcze i inne miasta. Czy ci wszyscy okoliczni mieszkańcy mieliby przybywać do Piotra, czy on ich odwiedzać w tych miastach, tego podręcznik ŚJ nie podaje. Jakoś też „duża kolonia” Babilonu skurczyła się i pozostało tylko „wielu Żydów” z całego regionu.

Oto pewne podsumowanie dotyczące Piotra, Rzymu i Żydów:

„Uczeni obliczają ilość Żydów rzymskich w tym okresie na 50 tysięcy, a mieszkali oni głównie na Zatybrzu, na przedmieściu zwanym Suburrą oraz w pobliżu Porta Capena. Zapewne zwyczajem ogólnie przyjętym w pracy apostolskiej i w Rzymie ewangelizację rozpoczęto w 13 synagogach żydowskich. Dopiero z czasem wobec nikłych rezultatów pracy kierowano się do innych. Element żydowski nie wywarł większego wpływu na początki chrześcijaństwa w Rzymie. Ewangelia spotkała się z silnym odzewem przede wszystkim wśród warstw niższych, wywodzących się z pogaństwa, a wkrótce przeniknęła i warstwy wyższe. Zjawienie się św. Piotra w Rzymie miało nadzwyczajne znaczenie dla rozwoju chrześcijaństwa. Działalność jego przypada na czasy Klaudiusza (41-54) i Nerona (54-68). Z pewnością owocem jej były liczne nawrócenia wśród mieszkańców Rzymu, skoro liczbę chrześcijan zamordowanych przez Nerona określa Tacyt jako »mnóstwo ogromne« (ingens multitudo) [Annal. 15, 44]” (Prolegomena do Nowego Testamentu, ks. E. Dąbrowski, 1960, s. 187).

 

19.3. Uczą, że przeciw obecności Piotra w Rzymie świadczą:

Brak pozdrowień dla Piotra od Pawła w Liście do Rzymian (ok. 56).

Brak wspomnienia Piotra w innych listach Pawła (Flp, Kol, Ef, Flm, 2Tm, Hbr) pisanych z Rzymu (ok. 60-65).

Brak Piotra przy Pawle podczas jego uwięzienia (2Tm 1:15-17, 4:11, Dz 28:16, 30-31) ok. 60-65 r. (Strażnica Nr 20, 1994 s. 30).

Odpowiedź. Euzebiusz (ur. 260) w „Historii Kościoła” (II:14,6) o przybyciu Piotra do Rzymu pisze: „jeszcze za panowania Klaudiusza [cezar od 41 r. po Chr.], (...) Opatrzność przywiodła do Rzymu (...) Piotra, apostoła potężnego i wielkiego, który swą cnotą przewyższał wszystkich innych. Przyszedł jako dzielny hetman boży, w boży uzbrojony oręż, przyniósł ze Wschodu ludziom Zachodu bezcenny skarb światła duchowego, głosił dobrą nowinę o samym już Świetle...”. Pisma starochrześcijańskie mówią o latach 42-64 po Chr. związanych z obecnością Piotra w Rzymie. Nie była ona jednak ciągła, lecz w pewnych okresach. NT wspomina na przykład o obecności Piotra w Jerozolimie (Dz 15:4-7) i Antiochii (Ga 2:11), a Dionizy (II w.) o pobycie w Koryncie („Historia Kościoła” II:25,8 Euzebiusza [ur. 260]; por. też wzmianka w 1Kor 1:11n., 3:21n.). Stąd zrozumiały staje się brak pozdrowień dla Piotra w Liście do Rzymian (od Pawła), bo mogło go wtedy w Rzymie nie być. Paweł w Liście do Rzymian nie pozdrawia żadnego innego przewodniczącego gminy rzymskiej (!), a i w żadnym swym liście nie przekazuje osobnych pozdrowień dla przełożonych kościołów, do których pisze, choć pozdrawia wiele osób (Rz 16:3-20, Kol 4:15, 2Tm 4:19). Jedynie w Hbr 13:24 są takie pozdrowienia, ale bez podania imienia przełożonych.

Brak wspomnienia Piotra w listach Pawła (Flp, Kol, Ef, Flm) pisanych z Rzymu (61-63), nie oznacza, jak sądzą ŚJ, braku obecności tam tego Apostoła. Piotr sam pisał swe listy do gmin chrześcijańskich, które znajdowały się na tym samym obszarze (1P 1:1), co gminy, do których pisywał Paweł. Jeśli warunkiem bycia w Rzymie ma być wspomnienie jakiejś osoby, to przecież Piotr wspominał w swym liście osobę Pawła (2P 3:15), a ten bywał w tym czasie w Rzymie. Byli więc może tam jednocześnie. Ale jednak w Liście do Rzymian jest ślad tego, że Piotr bywał w Rzymie. Paweł pisał do Rzymian, że nie buduje wiary „na fundamencie położonym przez kogo innego [dosł. ‘na cudzym fundamencie’]” Rz 15:20. ŚJ ostatnio nie komentują tego wersetu, a przecież wymienieni pisarze chrześcijańscy (patrz pkt 19.1.) potwierdzają, że tym budującym wiarę Rzymian był Piotr. Jeśli jednak ŚJ uważają, że tylko NT ma odpowiedzieć na to, kto był tym „innym” z Rz 15:20, to może jednak uznać, że to Piotr wspomniany w 1P 5:13. Zauważmy, że Paweł pisze Rzymianom: „o wierze waszej mówi się po całym świecie” (Rz 1:8; por. 15:14, 16:19), a z tego też może wynikać, że tak mocną wiarę mógł im zaszczepić Piotr, bo Paweł tam jeszcze przed nim nie był (Rz 1:13nn.). Wielu biblistów uważa też, że słowa dotyczące Piotra: „I udał się gdzie indziej” (Dz 12:17), oznaczają jego udanie się do Rzymu (patrz przypisy w BT, BP, ks. Rom., komentarz KUL do Dz s. 328-329); por. ks. Kow.-przypis: „Tradycja mówi, że tym ‘innym miejscem’ był Rzym. Łukasz przejął tą wiadomość ze źródła współczesnego opisywanym wydarzeniom, które ze zrozumiałych względów nie chciało wymieniać miejsca pobytu ściganego przez Heroda apostoła”. Pewnym wyjaśnieniem, co oznacza określenie „udał się gdzie indziej” (Dz 12:17; dosł. „wyszedłszy poszedł w inne miejsce”), jest podobne prorocze wskazanie Ez 12:3 („wyjdź z miejsca twego pobytu na inne”). Tak jak prorok Ezechiel znalazł się później w literalnym Babilonie (por. Ez 12:13), tak Piotr powędrował do symbolicznego Babilonu, tzn. Rzymu. ŚJ jednak słów z Dz 12:17 nie odnoszą ani do Babilonu, ani do Rzymu i raczej tego wersetu nie komentują. Niedawno, tak oto napisali o Dz 12:17: „po czym odszedł w jakieś bezpieczniejsze miejsce, by nie wpaść w ręce żołnierzy Heroda (...) Możemy być jednak pewni, że Piotr - bez względu na to, dokąd się udał - wzmacniał wiarę swych braci i sióstr” („Składajmy dokładne świadectwo...” s. 81; por. „udał się do jakiegoś innego miejsca. Nie wiemy dokąd poszedł” - Strażnica 15.06 1925 s. 190). Wśród biblistów, zwolenników podziału Dziejów Apostolskich na dwie części (rozdziały 1-12 poświęcone w większości działalności Piotra; rozdziały 13-28 poświęcone w większości działalności Pawła), istnieje pogląd, że jak druga ich część, na końcu wskazuje na obecność Pawła w Rzymie (Dz 28:16), tak analogicznie pierwsza ich część, wraz z wersetem Dz 12:17, kończy się sugestią pójścia Piotra do Rzymu.

Św. Paweł pisał wyżej wymienione listy (Flp, Kol, Ef, Flm) podczas uwięzienia (Dz 28:16) i dziwne by było zaproszenie do siebie tego, którego może by chciano pochwycić (J 21:18). Wydaje się też, że nie było wskazane, aby w jednym czasie i w jednym mieście przebywali dwaj wielcy Apostołowie. Mieli bowiem głosić Ewangelię po krańce ziemi (Mk 16:15). Piotr, podobnie jak Paweł i niedawno Jan Paweł II, ciągle pielgrzymował („Piotr odwiedzał wszystkich” Dz 9:32) i ukoronował swe życie śmiercią męczeńską w Rzymie. Nikt do dziś, łącznie ze ŚJ, nie wskazał innego pewnego miejsca śmierci Piotra.

Jeśli chodzi 2Tm 1:15-17 i 4:11, to ŚJ popełnili błąd, bo Piotr zginął w 64 r., a list ten powstał około 67 r. (wg ŚJ ok. 65). Nie mógł więc być wtedy Piotr u boku Pawła. To samo dotyczy Listu do Hebrajczyków, który został napisany około 67 r. (wg ŚJ ok. 61 r. - „Chrześcijańskie Pisma Greckie...” s. 334). Dziwne by było, że dopiero około 58 r. (gdy Paweł napisał List do Rzymian) zainteresowano się chrześcijanami w Rzymie. Przecież, gdy Apostołowie usłyszeli o chrześcijanach w Samarii i Antiochii, to natychmiast wysłano tam Barnabę, Jana i Piotra (Dz 8:14, 11:22). Ponieważ o innych Apostołach (prócz Pawła od 60 r.) nie mamy informacji, że byli w Rzymie, więc tym, który doglądał tam wcześniej gminę chrześcijan był Piotr. Trzeba zaznaczyć, że negowanie obecności Piotra w Rzymie nie jest oryginalną nauką ŚJ i na dodatek pojawiło się ono dopiero kilka wieków temu. Komentarz KUL („List do Rzymian” s. 53) podaje: „Przez blisko tysiąc lat panowało powszechne przeświadczenie, że Piotr żył, działał i poniósł śmierć męczeńską w Rzymie. Tezę tę zakwestionował jako pierwszy Marsilius z Padwy w r. 1326 [dzieło: Defensor pacis]. W okresie reformacji pojawiały się od czasu do czasu głosy - nie dość jednak śmiałe i niedostatecznie umotywowane - że Piotr w ogóle nie był w Rzymie”. Widać więc, że ŚJ nic nie wnosząc nowego, powielają poglądy dawno już przezwyciężone przez jednych i porzucone przez drugich. J. Salij OP w „Praca nad wiarą” (rozdz. Nowy Testament na temat prymatu Piotra) dodaje, że wspomniany Marsyliusz zakwestionował pobyt Piotra w Rzymie, „kiedy szukał teoretycznych uzasadnień dla politycznej opozycji obozu cesarskiego przeciw papieżowi”, a „Encyklopedia PWN w trzech tomach” (hasło: Marsyliusz z Padwy) podaje, że był on „rzecznikiem podporządkowania Kościoła władzy świeckiej”. Interesujące podsumowanie przytacza też ks. Dąbrowski („Dzieje Pawła z Tarsu” s. 379): „Cokolwiek by jednak powiedziano, nieprzyjaciele papiestwa w drugim i trzecim stuleciu znali z pewnością lepiej niż my historię św. Piotra i początki Kościoła Rzymskiego. Leżało w ich interesie zebrać w tym względzie wszelkie informacje. Gdyby mogli, nie omieszkaliby z pewnością ugodzić Rzym w samo serce zabierając mu jego Apostoła. I jeżeli nawet nie próbowali tego, jeżeli uchylając wszelkie roszczenia papieży nie kwestionowali faktu, na którym się one opierały, to tylko dlatego, że wszyscy przyjmowali apostolat i męczeństwo Piotra w Rzymie. Z tego wynika, że teksty, wokół których toczy się dzisiaj dyskusja, od Klemensa Rzymskiego do Kajusa [Gajusza] wszyscy interpretowali podobnie jak i my. A wszyscy ci wrogowie Rzymu, których zmysł krytyczny zaostrzało poczucie urazy, znali przecież lepiej niż my język grecki ich czasów”.

Ciekawe, że przynajmniej następców Piotra Strażnica Nr 17, 1968 s. 9-przypis umiejscawia w Rzymie i to w I wieku (!): „w okresie, gdy zesłany [Jan] przebywał na wyspie Patmos (...) w Rzymie rolę papieża odgrywał biskup imieniem Klemens, który tam urzędował w latach od 88 do 97 n.e. Po nim nastąpił Ewaryst (97-105 n.e.)” (por. też Strażnica Nr 3, 1992 s. 20, która nazywa Klemensa „biskupem” Rzymu). Patrz też „Praca nad wiarą” J. Salij OP, rozdz. Nowy Testament na temat prymatu Piotra.

 

19.4. „Historia Kościoła” (J. Danielou, H. I. Marrou; tłum. M. Tarnowska, 1986 t. 1, s. 58) podaje: „Wykopaliska pod konfesją św. Piotra na Watykanie wykazały, że około roku 120 w miejscu tym czczono już pamięć apostoła Piotra. (...) W każdym razie jest rzeczą pewną, że wystawiono tam jakiś nagrobek dla uczczenia jego pamięci. Przy końcu tego wieku kapłan Gajusz twierdzi, że widział na Watykanie i na drodze do Ostii trofea (...) Piotra i Pawła [patrz pkt 19.1.-Aneks]. Fakt, że wspomniany nagrobek znajduje się na cmentarzu, wydaje się potwierdzać, iż rzeczywiście chodzi o świadectwo pobytu Piotra w Rzymie. Graffiti znajdujące się na murze, w którym nagrobek został wykonany, świadczą o otaczającej go czci”. A oto treść tego graffiti: „Piotr modli się do Jezusa Chrystusa za świętych chrześcijan pochowanych przy jego ciele” („Grób świętego Piotra w nekropoli watykańskiej” W. Rędzioch 1989 s. 35). Potwierdza ono obecność Piotra w Rzymie, jego pochowanie na tym cmentarzu oraz wiarę w wstawiennictwo Apostoła. Patrz też rozdz. Grób św. Piotra, „Listy Katolickie”, tzn. komentarz KUL (s. 318). Strażnica Nr 20, 1994 s. 27-30 neguje obecność grobu Piotra w Rzymie, a jednocześnie nie podaje żadnego innego miejsca jego pochowania! Na s. 29, w ramce, ŚJ cytują pewną książkę, której autorzy sugerują wrzucenie ciała Piotra do Tybru, który jednak przepływa przez Rzym! Jeśli ŚJ nie utożsamiają się z tymi poglądami i z nimi nie polemizują, to po co je przytaczają? Autorzy wyżej wymienionej książki, jak się wydaje, nie kwestionują obecności Piotra w Rzymie, a jedynie miejsce pochowania Apostoła. Okazuje się więc, że ŚJ przytoczyli argument przeciw sobie. Mało tego, żaden z pisarzy wczesnochrześcijańskich nie pisze o śmierci Piotra w Tybrze. Tertulian (ur. 155) zaś przekazał, że Apostoł chrzcił w tej rzece: „Nie ma też różnicy między tymi, których Jan w Jordanie a tymi, których Piotr ochrzcił w Tybrze” („O chrzcie” 4). Strażnica ta zgadza się z tym, że w Rzymie znaleziono fragment napisu dotyczącego „domniemanego spoczynku szczątków Piotra” (s. 29), jedynie twierdzi, że można różnie go odczytać. Albo: „Tutaj jest Piotr” (s. 28), albo: „Piotra tu nie ma” (s. 29). Ta druga wersja nie wiadomo od kogo pochodzi, bo ŚJ tego nie podają. Taki dziwny napis musiałby być na cmentarzach we wszystkich miastach świata, gdzie Piotra nie było (patrz też Euzebiusz pkt 19.1.-Aneks). Czemu taka treść miałby być akurat w Rzymie i do kogo byłaby kierowana? Chyba tylko do ŚJ.

Pośrednim dowodem śmierci Piotra w Rzymie z rąk Nerona są słowa Chrystusa, które skierował także do niego: „z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników” Łk 21:12; por. Mk 13:3 i 9. Z NT nie jest nam jednak znana żadna obecność Piotra przed królem czy namiestnikiem, może więc zgładzenie Piotra przez Nerona jest wypełnieniem się tej zapowiedzi Jezusa (por. J 21:18n.)?

ŚJ jakoś unikają określania miejsca gdzie zmarł Piotr. Ciekawe czemu? Czasem sugerują, że Piotr zginął podczas prześladowań Nerona („Wspaniały finał...” s. 101). Trzeba zaznaczyć, że nie mógł on zginąć z jego ręki w literalnym mieście Babilon, bo ono nie leżało na terenie Cesarstwa Rzymskiego. Widać więc, że mógł umrzeć tylko na terenach Nerona, a więc w Rzymie zwanym Babilonem. Dawniej, Russell (jak wspomniałem) uznawał to, że Piotr był męczennikiem w Rzymie (patrz pkt 19.1.). Przynajmniej jeden raz, Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 6 s. 6 jeszcze bardziej stanowczo zasugerowała śmierć Piotra (także Pawła) z rąk Nerona i to w Rzymie: „Oczywiście imperialny Rzym okrutnie prześladował (...) naśladowców Jezusa (...) Istnieje opinia, że Rzym zadał śmierć nawet apostołom Piotrowi i Pawłowi po wielkim pożarze tego miasta, którego spowodowanie cesarz Neron przypisał chrześcijanom”. Najważniejsze jest to, że ta Strażnica z powyższym poglądem nie polemizuje. Wydaje się więc, że gdy ŚJ to potrzebne, to potrafią powołać się na coś, czego kiedy indziej nie uznają.

 

Śmierć św. Pawła w Rzymie ‘tak’, a św. Piotra ‘nie’?

19.5. Ciekawe, że ci, co kwestionują śmierć Piotra w Rzymie, nie negują śmierci Pawła w tym mieście, choć w Biblii brak informacji o jednej i drugiej. W Piśmie Św. nie ma więc bezpośredniego stwierdzenia: „Piotr zginął w Rzymie”, ale i nie ma innego: „Paweł zginął w Rzymie”. Natomiast te same świadectwa starochrześcijańskiej tradycji opisują śmierć obu Apostołów w Rzymie (patrz poniżej). Nawet ŚJ piszą o śmierci Pawła w tym mieście:

„Ostatni list apostoła Pawła najwidoczniej został napisany podczas jego powtórnego uwięzienia w Rzymie, krótko przed straceniem go” (Strażnica Nr 7, 1965 s. 5).

„Sam apostoł Paweł - jak się przyjmuje - został ścięty w Rzymie” (Strażnica Nr 8, 1965 s. 2).

„Drugie uwięzienie Pawła w Rzymie, które skończyło się jego straceniem, przypadło prawdopodobnie na lata 64-65 n.e.” (Strażnica Nr 5, 1969 s. 12).

„Jak się dowiadujemy, na koniec udał się do Nikopolis w północno-zachodniej Grecji i przypuszczalnie właśnie tam został aresztowany i zabrany do Rzymu, gdzie uwięziono go po raz ostatni, a następnie stracono”, „Prawdopodobnie zmarł śmiercią męczeńską z rąk Nerona po swym ostatnim uwięzieniu w Rzymie około roku 65” („Całe Pismo jest natchnione...” s. 239, 293). Patrz też Strażnice: Nr 13, 1994 s. 20; Nr 15, 1988 s. 29; Rok CVI [1985] Nr 7 s. 6; Rok XCVII [1976] Nr 23 s. 7.

Skąd ŚJ o tym wiedzą? Otóż z tradycji! Jeśli jednak odrzucają świadectwa tradycji dotyczące śmierci Piotra w Rzymie, powinni i zanegować te o Pawle, bo to te same pisma starochrześcijańskie o tym mówią. ŚJ jednak piszą:

„jak podaje tradycja - uśmiercono go [Pawła] na rozkaz Nerona” (Strażnica Nr 9, 1996 s. 7).

Tradycja głosi, jakoby apostoła Pawła stracono w Rzymie przez ścięcie” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 19 s. 21).

„Według tradycji cesarz rzymski Neron kazał ściąć Pawła za głoszenie o Królestwie Bożym” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 129).

Pragnę tu zwrócić uwagę na to, jak Towarzystwo Strażnica w swym dowodzeniu chce wykorzystać naszą słabą znajomość jego literatury. Uważa ono, że można używać różnych stwierdzeń i nikt nie zauważy tego, choćby były one sprzeczne ze sobą. Mało tego, odwołuje się ono do tradycji, ale często wybiórczo.

Zauważmy, że te same teksty tradycji (do której odwołują się ŚJ w przypadku Pawła) nie tylko potwierdzają śmierć Piotra i Pawła w Rzymie, ale też ich wcześniejszą tam obecność połączoną z nauczaniem (por. pkt 19.1.). Oto one:

Ireneusz (ur. 130-140): „Otóż Mateusz dla Hebrajczyków napisał i wydał Ewangelię w ich języku ojczystym, podczas gdy Piotr i Paweł w Rzymie ewangelię opowiadali i zakładali Kościół. Po ich odejściu [tzn. po ich śmierci] Marek, uczeń i tłumacz Piotrowy, przekazał nam również to, co Piotr głosił. Łukasz zaś, towarzysz Pawła, w księdze swej złożył ewangelię, jak ją ten apostoł rozszerzał” (cytat z „Przeciw herezjom” 3:1,1 przytoczony przez Euzebiusza w „Historii Kościoła” V:8,2-4).

Gajusz (II w.): „Ja zaś mogę pokazać trofea apostolskie. Wstąp na wzgórze Watykanu, albo idź na drogę do Ostii, a znajdziesz trofea tych, którzy ten Kościół założyli” („Rozprawa przeciw Proklosowi” cytowana w „Historii Kościoła” II:25,7-8 Euzebiusza [ur. 260]).

Dionizy (II w.): „Tedy i Wy przez tak serdeczne Wasze upomnienie związaliście jak najściślej Rzym z Koryntem, szczepy sadzone rękami Piotra i Pawła. Toć obydwaj w naszym Koryncie szczep ten sadzili i nieśli nam naukę. To samo w Italii. Razem nieśli naukę i w jednym czasie śmierć ponieśli męczeńską” („List do Rzymian” cytowany w „Historii Kościoła” II:25,8 Euzebiusza).

Tertulian (ur. 155): „Jeśli zaś jesteś w sąsiedztwie Italii, masz tam Rzym, którego powagę i my uznajemy. Jak szczęśliwy ten Kościół. Jemu to Apostołowie całą naukę razem z krwią swą przelali. Tu Piotr upodobnił się w męce do Pana, tu Paweł został ukoronowany śmiercią...” („Preskrypcja przeciw heretykom” 36); „co nawet Rzymianie mówią podobnie. A przecież i Piotr i Paweł zostawili im Ewangelię opieczętowaną nawet krwią własną” („Przeciw Marcjonowi” IV:5,1); „Czytamy w ‘Żywotach Cezarów’ [Swetoniusza (ur. 69)], że Neron był pierwszy, który powstającą w Rzymie wiarę zdusił we krwi. Wtedy Piotr rzeczywiście opasany przez innego został przybity do krzyża. Wtedy to Paweł (...) odradza się w szlachetnym męczeństwie” („Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 15:3).

Euzebiusz (ur. 260): „Dzieje mówią, że w Rzymie, za jego [Nerona] panowania Paweł został ścięty, a Piotr przybity do krzyża. Wiadomość tę potwierdza nazwa cmentarzy rzymskich, które istnieją pod Piotra i Pawła wezwaniem” („Historia Kościoła” II:25,5).

Ale jeszcze wcześniej Klemens (ok. 95 r.) z Rzymu przypomina Koryntianom śmierć Piotra i Pawła:

„Popatrzmy na świętych Apostołów: Piotra nie raz i nie dwa, ale wiele razy spotykała ciężka próba (...) odszedł do chwały. (...) również Paweł znalazł sposobność by nam wskazać, jaka jest nagroda wytrwania (...) stał się heroldem Pana na Wschodzie i na Zachodzie (...) odszedł ze świata i został przyjęty w miejscu świętym” („List do Koryntian” 5:4-7).

Czy według ŚJ te same teksty tradycji dotyczące Piotra są złe, a dotyczące Pawła dobre? Jak oni to godzą?

Widać więc, że tradycja jest zgodna i zawsze razem wspomina o śmierci obu Apostołów w Rzymie. Natomiast ŚJ nie są zgodni z nią, bo śmierć Pawła w Rzymie uznają na podstawie tradycji, a śmierci Piotra w Rzymie nie przyjmują.

 

Powstanie Ewangelii wg Marka, a obecność św. Piotra w Rzymie

19.6. ŚJ, chociaż odrzucają fakt obecności Piotra w Rzymie, to zgadzają się z tym, że Marek napisał swą Ewangelię w tym mieście, choć z NT tego bezpośrednio nie wyczytali. Jeśli informację dotyczącą Marka przyjmują z tradycji (patrz poniżej), czemu odnośnie Piotra nie chcą postąpić analogicznie? W Biblii nie ma zdań typu: „Marek napisał Ewangelię w Rzymie” czy „Marek spisał to, co Piotr nauczał”. Należy dodać, że te same źródła tradycji, do której się ŚJ odwołują, mówią, że Marek napisał Ewangelię właśnie będąc z Piotrem w Rzymie i pod jego wpływem. To jednak, ŚJ przemilczają czy nawet ukrywają. Towarzystwo Strażnica przy swej argumentacji liczy na małą spostrzegawczość i dociekliwość swych czytelników, bowiem odwołuje się do tradycji, ale wybiórczo. Oto, co ŚJ piszą o powstaniu Ew. Marka:

„Ewangelia Marka została niewątpliwie napisana w Rzymie i dla Rzymian. (...) Marek uzyskał swoje informacje niewątpliwie od apostoła Piotra, z którym widocznie musiał przez pewien czas przebywać...” (Strażnica Nr 13, 1964 s. 12).

„Chrześcijańskie Pisma Greckie...” (s. 334-tabela) podają o Ewangelii Marka: Miejsce spisania - Rzym.

Skąd ŚJ o tym wiedzą? Otóż jak wspomniałem z tradycji! Jeśli jednak odrzucają świadectwa tradycji dotyczące obecności Piotra w Rzymie, powinni i zanegować te o powstaniu Ewangelii Marka, bo to te same pisma starochrześcijańskie o tym mówią (patrz poniżej). ŚJ piszą:

„Według najstarszej tradycji - opartej na wypowiedziach Papiasza, Orygenesa i Tertuliana - [Marek] czerpał wiadomości od Piotra, z którym pozostawał w zażyłych stosunkach”, „Ponieważ wszystko wskazuje na to, że Marek pisał głównie z myślą o Rzymianach, więc jego Ewangelia najprawdopodobniej powstała w Rzymie. Zarówno najdawniejsza tradycja, jak i treść tej księgi pozwalają wnioskować, iż została tam spisana...” („Całe Pismo jest natchnione...” s. 182-183).

„Sama ewangelia nie wspomina co prawda, że napisał ją Marek, ale potwierdzają to w swych dziełach Papiasz, Justyn Męczennik, Tertulian, Orygenes, Euzebiusz, Hieronim i inni (...) Według tradycji podstawowe wiadomości zawarte w tej ewangelii pochodzą od apostoła Piotra” (Strażnica Nr 20, 1989 s. 30).

Czy według ŚJ te same teksty tradycji dotyczące obecności Piotra w Rzymie są złe, a dotyczące powstania Ewangelii Marka są dobre? Czy oni tego nie zauważają? Oto one:

Papiasz (II w.): „Marek, który był tłumaczem Piotra, spisał dokładnie wszystko, co przechowywał w pamięci, ale nie w tym porządku, w jakim następowały po sobie słowa i czyny Pańskie. Ani bowiem Pana nie słyszał, ani nie należał do jego orszaku, i tylko później, jak się rzekło, był towarzyszem Piotra. Otóż Piotr stosował nauki do potrzeb słuchaczy, a nie dbał o związek słów Pańskich. Nie popełnił więc Marek żadnego błędu, jeśli w szczegółach tak pisał, jak to się w jego przechowało pamięci. O jedno się tylko bowiem starał, o to, by nic nie opuścić z tego, co słyszał, oraz by nie napisać jakiejś nieprawdy” (przytoczone w „Historii Kościoła” III:39,15 Euzebiusza). Por. poniżej wypowiedź Euzebiusza o Papiaszu.

Ireneusz (ur. 130-140): „Otóż Mateusz dla Hebrajczyków napisał i wydał Ewangelię w ich języku ojczystym, podczas gdy Piotr i Paweł w Rzymie ewangelię opowiadali i zakładali Kościół. Po ich odejściu Marek, uczeń i tłumacz Piotrowy, przekazał nam również na piśmie to, co Piotr głosił. Łukasz zaś, towarzysz Pawła, w księdze swej złożył ewangelię, jak ją ten apostoł rozszerzał” (cytat z „Przeciw herezjom” 3:1,1 przytoczony przez Euzebiusza w „Historii Kościoła” V:8,2-4).

Klemens Aleksandryjski (ur. 150): „Gdy Piotr w Rzymie publicznie głosił Słowo Boże i za sprawą Ducha opowiadał Ewangelię, tedy liczni słuchacze wezwali Marka, który mu od dawna towarzyszył i słowa jego pamiętał, by spisał to, co mówił Piotr. Marek to uczynił i dał Ewangelię tym, którzy go o nią prosili” („Zarysy” cytowane w „Historii Kościoła” VI:14,6 Euzebiusza); „Marek, towarzysz Piotra, w czasie gdy Piotr głosił Ewangelię w Rzymie w obecności pewnych oficerów Cezara i wygłaszał wiele świadectw Chrystusa, na ich prośbę - by mieć spisane to, co było im głoszone - z nauk głoszonych przez Piotra spisał Ewangelię, która nazywana jest Ewangelią według Marka” (Adumbrationes in epistulas canonicas).

Tertulian (ur. 155): „co nawet Rzymianie mówią podobnie. A przecież i Piotr i Paweł zostawili im Ewangelię opieczętowaną nawet krwią własną (...) chociaż i Marek Ewangelię, którą wydał, opierał na autorytecie Piotra, bo był jego tłumaczem. Bo i Łukasza dzieło zwykło się przypisywać Pawłowi” („Przeciw Marcjonowi” IV:5,1-3).

Orygenes (ur. 185): „Głosił Ewangelię Żydom (...) wreszcie przybył do Rzymu i został ukrzyżowany głową w dół, jak sam tego pragnął” („Komentarz do Księgi Rodzaju” cytowany w „Historii Kościoła” III:1,2-3), „Drugą zaś jest Ewangelia według Marka, który ją ułożył według wskazówek Piotra” („Komentarz do Ewangelii Mateusza” cytowany w „Historii Kościoła” VI:25,5 Euzebiusza).

Euzebiusz (ur. 260): „jeszcze za panowania Klaudiusza, (...) Opatrzność przywiodła do Rzymu przeciwko tak groźnemu niszczycielowi życia Piotra, apostoła potężnego i wielkiego, który swą cnotą przewyższał wszystkich innych. Przyszedł jako dzielny hetman boży, w boży uzbrojony oręż, przyniósł ze Wschodu ludziom Zachodu bezcenny skarb światła duchowego, głosił dobrą nowinę o samym już Świetle (...) Tak wśród Rzymian rozgościło się słowo Boże (...) Takim blaskiem płonęło światło religii w sercach słuchaczy Piotrowych, że było im za mało, iż raz tylko słyszeli ustne opowiadanie nauki bożej. Usilnie przeto prosili Marka, autora ewangelii i towarzysza Piotrowego, by im na piśmie pozostawił pamiątkę ustnie im podanej nauki; prosić zaś nie przestali, póki ich życzenia nie spełnił. (...) Mówi o tem Klemens w VI księdze Zarysów, a i zgadza się z nim biskup hierapolitański Papiasz” („Historia Kościoła” II:14,6-15,2).

Widać więc, że tradycja jest zgodna i prawie zawsze razem wspomina o pobycie Piotra w Rzymie i powstaniu Ewangelii Marka. Natomiast ŚJ nie są zgodni z nią, bo powstanie Ewangelii Marka w Rzymie i z inspiracji Piotra uznają na podstawie tradycji, a pobytu i śmierci Piotra z Rzymie nie przyjmują, choć to te same teksty tradycji o tym mówią. Jeszcze jedna rzecz rzuca się w oczy. Towarzystwo Strażnica pewnie świadomie nie zacytowało powyższych tekstów Klemensa, Ireneusza, Tertuliana, Orygenesa i Euzebiusza, choć niektórych z nich wspomina jako świadków najstarszej tradycji, bowiem zawarta w ich tekstach informacja o pobycie Piotra w Rzymie nie była mu na rękę. Tylko niepełny tekst Papiasza przytoczyła Strażnica Nr 18, 1993 s. 8.

Jest też coś, co nazywa się manipulacją. Otóż Strażnica Nr 12, 1962 s. 11 owszem „zacytowała” kilka tekstów pisarzy wczesnochrześcijańskich, ale bardzo skrzętnie wyrugowała czy ominęła wszystko, co w nich wiązało się z Rzymem, nie podając też źródeł cytowanych zdań. Oto ten tekst: „Marek niewątpliwie uzyskał swoje informacje od Piotra. Poświadczają to niedwuznacznie również pierwsi historycy kościoła: ‘Marek, Hermeneut /tłumacz/ Piotra pisał dokładnie to, co Piotr opowiedział.’ (Papiasz) ‘Po śmierci Piotra i Pawła Marek, uczeń i tłumacz Piotra przekazał nam na piśmie wszystko, co głosił Piotr.’ (Ireneusz) ‘Marek napisał swą Ewangelię pod kierownictwem Piotra.’ (Orygenes) ‘Ewangelię Marka uważa się za Ewangelię Piotra, którego on był tłumaczem (...), ponieważ to, co publikują uczniowie, można także traktować jako dzieła ich mistrzów.’ - Tertulian”. Także słownik biblijny ŚJ („Wnikliwe poznawanie Pism” t. 1, s. 1264), zawiera tylko trzy krótkie, okrojone cytaty z pism Orygenesa, Tertuliana i Papiasza, które pozbawione zostały fragmentów dotyczących obecności Piotra w Rzymie. Wspomniano też Klemensa Aleksandryjskiego, Euzebiusza i Hieronima, ale tych już nie zacytowano wcale (jw. s. 1266).

 

Piotr w Rzymie według Towarzystwa Strażnica?

19.7. Niedawno ŚJ jakby pośrednio potwierdzili, że Piotr był w Rzymie, a przynajmniej złagodzili swoje stanowisko, co do zaprzeczania jego obecności w tym mieście: „Nawet jeśli Piotr rzeczywiście głosił w Rzymie, jak to sugerują niektóre świeckie źródła z I i II stulecia, nie ma dowodów na to, że był zwierzchnikiem tamtejszego zboru” (Strażnica 01.08 2011 s. 25).

Obecnie ŚJ przeczą tylko temu, że Piotr przewodził chrześcijańskiej gminie rzymskiej: „A zatem ani Biblia, ani historia nie potwierdzają, że Piotr był pierwszym biskupem zboru w Rzymie” (jw. s. 26).

ŚJ po raz pierwszy wymienili ogólnikowo „źródła z I” wieku potwierdzające obecność Piotra w Rzymie. Dotychczas pisali o „drugiej połowie II w.”: „Pierwszym, który stwierdził, iż Piotr umarł śmiercią męczeńską w Rzymie, był Dionizy, biskup Koryntu z drugiej połowy II w.” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 377).

Ciekawe, jakie źródła z I wieku, dotyczące obecności Piotra w Rzymie, zna i uznaje Towarzystwo Strażnica.

Tę korektę dotyczącą pobytu Piotra w Rzymie wymienia angielski skorowidz (1986-2011) zamieszczony na płycie Watchtower Library 2011 w dziale Daty (Dates), w rozdziale Kształtowanie się wierzeń (Clarification of Beliefs): Peter in Rome: w11 8/1 25.

Widzimy, że ŚJ zrobili pierwszy krok. To znaczy jakby uznali to, że Piotr był jednak w Rzymie. Czekamy na dalsze kroki, to znaczy uznanie, że Babilon z tekstu 1P 5:13 to Rzym i potwierdzenie, iż Apostoł był biskupem w Rzymie.

Tekst 1P 5:1 zdaje się potwierdzać to, że Piotr był biskupem miejsca z którego pisał swój list: „Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić” (1P 5:1), „Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn” (1P 5:13).

Widzimy z tego, że Piotr jako „starszy”, czyli „biskup”, powołuje się na swoje apostolstwo, to znaczy bycie „świadkiem Chrystusowym”. Choć tylko „prosi” starszych, jak dziś wielokrotnie papież swoich biskupów, to jednak jako Apostoł jest kimś zacniejszym niż wspomniani „starsi”.

Ważne jest też to, że słowo „prosić” może być oddane, według słownika grecko-polskiego, poprzez termin „wzywać”, „pobudzać”, „zachęcać” („Wielki Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu” ks. R. Popowski).

Tak też oddał w swoim przekładzie to ks. Kowalski, który napisał o Piotrze: „daję takie upomnienie” (1P 5:1).

Interesujące jest też to, że choć według Biblii ŚJ Apostoł Paweł wielokrotnie „zachęca” innych (np. Rz 15:30, 1Kor 1:10, 16:15, 2Kor 2:8, 8:6), to jednak nie mają oni obiekcji co do jego ważniejszej apostolskiej godności wobec innych starszych. Dlaczego więc wobec Piotra wysuwa się jakieś wątpliwości co do tej samej kwestii?

 

Więcej na temat obecności Piotra w Rzymie patrz artykuły:

Piotr w Rzymie i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. I, II, III);

W którym Babilonie był Apostoł Piotr?;

Towarzystwo Strażnica a św. Piotr;

Towarzystwo Strażnica a obecność Apostoła Piotra w Rzymie;

Tertulian i prymat św. Piotra;

Klemens Aleksandryjski i Orygenes o prymacie św. Piotra (www.piotrandryszczak.pl)

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019