Dwie edycje
„Niech Bóg będzie prawdziwy”

Autor: Włodzimierz Bednarski

Dwie edycje
„Niech Bóg będzie prawdziwy”

Towarzystwo Strażnica lubi zmieniać swoje nauki. W związku z tym co jakiś czas wydaje dla swych głosicieli kolejne książki do studiowania, w których dostosowuje się je do aktualnej wykładni. Oto przykład takich zmian podręczników, z których żaden już nie obowiązuje Świadków Jehowy:

„Rozmach nadało tej gałęzi służby opublikowanie w roku 1946 książki „Niech Bóg będzie prawdziwy”, a w roku 1968 - Prawda, która prowadzi do życia wiecznego. Obecnie korzystamy z podręcznika Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego” (Strażnica Nr 2, 2001 s. 20).

 

Te nowe podręczniki nie zawsze posiadają inny tytuł, ale bywa, że jest to nowa edycja książki już wcześniej wydanej. Oto przykłady takich podręczników, w których zmieniono niektóre wykładnie (na podanej stronie wymieniamy po jednym przykładzie zmienionej nauki):

„Nadszedł Czas” 1919, 1923 s. 106.

„Dokonana Tajemnica” 1925 s. 307; ang. 1917 s. 258.

„Prawda, która prowadzi do życia wiecznego” 1970 [ang. 1968] rozdz. 1, par. 9; ang. 1981 rozdz. 1, par. 9.

„Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” 1989, 1990 s. 179.

„Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1991, 2001 s. 72-73.

 

Do tego typu publikacji należy też zaliczyć książkę pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” (“Let God Be True”), której pierwsze angielskie wydanie ukazało się w roku 1946, a drugie w roku 1952. Jeśli chodzi o język polski to wcześniejsza edycja została wydana w roku 1950 (wydanie polonijne), a ta późniejsza w latach 1954-1957 (istnieją wersje zeszytowe w kilku częściach i książkowe, obie bez dat wydania).

Co takiego stało się w latach 1946-1952, że Towarzystwo Strażnica musiało zmieniać swoją książkę, w której napisano „wydanie drugie poprawione”?

Zanim o tym powiemy przytaczamy jeszcze kilka ciekawostek związanych z ta publikacją:

„W ciągu niewielu lat ta pomoc do studiowania Biblii stała się znana na całym świecie. Zrewidowane wydanie, opublikowane 1 kwietnia 1952 roku, ukazało się w nakładzie ponad 19 000 000 egzemplarzy w 54 językach” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 97).

 

Tytuł omawianej książki nie zawsze podobał się też przyszłym Świadkom Jehowy:

„Wkrótce potem zauważyłam na stole w saloniku książkę Niech Bóg będzie prawdziwy. »Ale bezsensowny tytuł« - pomyślałam. »Czyż Bóg nie był zawsze prawdziwy?«” (Strażnica Nr 13, 1992 s. 21).

 

Inna publikacja podaje, że jeden z głosicieli przebył aż 50 kilometrów, aby dostarczyć omawianą książkę i usłyszał, że warta jest ona „tyle złota, ile sama waży”. Ciekawe więc dlaczego zaprzestano ją wydawać i studiować. Oto słowa o tym wydarzeniu:

„W bramie stał mężczyzna, który wysłał prośbę o publikację. Kiedy mu się przedstawiłem, powiedział: »Ta książka jest warta tyle złota, ile sama waży!« Wywiązała się tak przyjemna dyskusja, że prawie nie odczułem 50-kilometrowej podróży powrotnej rowerem do domu” (Strażnica Nr 9, 1991 s. 27).

 

Następna publikacja ukazuje ‘spryt’ Świadków Jehowy w rozpowszechnianiu omawianej książki:

„Mniej więcej w tym samym czasie pewna kobieta powiedziała nam, że miejscowi księża zabronili parafianom przyjmować »tę czerwoną książkę o Diable«. Mieli na myśli książkę „Niech Bóg będzie prawdziwy”, którą proponowaliśmy ludziom w ciągu tygodnia. Skoro czerwona książka została przez księży »zakazana«, zaczęliśmy głosić z niebieską („Nowe niebiosa i nowa ziemia”). Gdy duchowni dowiedzieli się o tej zmianie, postanowiliśmy rozpowszechniać żółtą książkę (Co religia uczyniła dla ludzkości?) i tak dalej. Jak to dobrze, że mieliśmy tyle książek w różnych okładkach!” (Strażnica Nr 23, 2001 s. 25-26).

 

W cytowanej już wcześniej książce Świadkowie Jehowy podają, że na omawianą publikację jeden z kapłanów rzucił klątwę, która okazała się skuteczna, skoro zaprzestali wydawać ją i studiować:

„Aby ułatwić szczerym osobom dostrzeżenie różnicy między Pismem Świętym i tradycjami religijnymi, pionierzy umiejętnie posługiwali się książką „Niech Bóg będzie prawdziwy”. Stanowiła ona tak skuteczną pomoc w oswobadzaniu ludzi z okowów fałszywych praktyk religijnych, że pewien duchowny pokazał ów podręcznik z ambony i rzucił klątwę zarówno na niego, jak i na tych, którzy go czytali i rozpowszechniali” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 475).

 

W innej książce napisano, że omawiana publikacja pochodziła od Jehowy (!):

„Trzy miesiące po opublikowaniu pierwszej malgaskiej Strażnicy miejscowi Świadkowie mieli już książkę „Niech Bóg będzie prawdziwy” w ojczystym języku. Otrzymawszy ją, Rakotomaro Justin, pionier specjalny pomagający wielu osobom w poznawaniu prawdy, przez dłuższą chwilę nie odzywał się ani słowem. Następnie wykrzyknął: »Jakże dobry jest Jehowa! Dał nam tę książkę!« Pionierzy zamawiali całe kartony tych książek, by dostarczać je ludziom głodnym pod względem duchowym” („Rocznik Świadków Jehowy 2000” s. 238).

 

Omawianą książkę zaprzestano wydawać w roku 1968, a zastąpił ją inny wymieniony wcześniej podręcznik, który też później podlegał modyfikacji:

„Od roku 1946 do 1968 doskonałym instrumentem krzewienia wiedzy biblijnej była książka „Niech Bóg będzie prawdziwy”, która została przetłumaczona na 54 języki i wyszła w łącznym nakładzie około 19 250 000 egzemplarzy. Od roku 1968 przez wiele lat skuteczną pomoc w studiowaniu Biblii z osobami zainteresowanymi stanowiła książka Prawda, która prowadzi do życia wiecznego” (Strażnica Nr 2, 1997 s. 25).

 

Dziwne, że Towarzystwo Strażnica przestało wydawać omawianą książkę, gdyż zaliczyło ją do „bestsellerów XX wieku”, a na dodatek w cytowanej poniżej publikacji podano, że ukazywała się ona aż do roku 1971, a nie do roku 1968, jak podaliśmy wcześniej:

Po opublikowaniu 1 kwietnia 1952 roku zrewidowanego wydania dalej rozpowszechniano ten podręcznik i do roku 1971 ukazało się ogółem 19 246 710 egzemplarzy w 54 językach. Książka „Niech Bóg będzie prawdziwy” zajmowała wówczas czwartą pozycję na liście niebeletrystycznych bestsellerów XX wieku” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 101).

 

Powracamy do naszego wcześniejszego pytania, to znaczy, Co takiego stało się w latach 1946-1952, że Towarzystwo Strażnica musiało zmieniać swoją książkę, w której napisano „wydanie drugie poprawione”?

Otóż w latach tych organizacja ta ‘skorygowała’ kilka swoich nauk. „Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000” (2003) w podrozdziale Kształtowanie się wierzeń wymienia takie oto zmienione wykładnie:

„1947: poligamia (...)

  1950: książęta (...)

  termin »religia« (...)

  1952: wykluczanie” (s. 95).

 

W roku 1950 Towarzystwo Strażnica wydało też swój Nowy Testament po angielsku nadając mu nazwę Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata. Jego teksty zastosowano wielokrotnie w nowszej edycji omawianej książki.

Oczywiście zmian w doktrynie Świadków Jehowy było więcej w latach 1946-1952, niż te które ukazaliśmy. Wymienione przez nas są najistotniejszymi. Przykładowo w roku 1950 Towarzystwo Strażnica wprowadziło dla siebie też określenie „społeczeństwo Nowego Świata” (wspomina o tym angielski skorowidz obejmujący lata 1930-1985), stąd ten termin znalazł się w tytule jego Biblii:

„w jednej z angielskich Strażnic z 1950 roku powiedziano: »Bóg przygotowuje teraz społeczeństwo nowego świata. (...) Jego zalążek przeżyje Armagedon (...) Ci, którzy ocaleją, pojawią się pierwsi na ‚nowej ziemi’ (...) zorganizowani i działający w sposób teokratyczny«. Artykuł ten kończył się wezwaniem: »A zatem wszyscy stale podążajmy naprzód jako społeczeństwo Nowego Świata!«” (Strażnica Nr 11, 2001 s. 20).

 

Później w roku 1953 ‘uzupełniono’ jeszcze tę naukę:

„W roku 1953 dostrzeżono w ziemskiej organizacji Bożej - składającej się już wówczas głównie z drugich owiec - zalążek społeczeństwa nowego świata” (Strażnica Nr 13, 1995 s. 15).

 

Inną zmianą nauki Świadków Jehowy było wycofanie określenia „poświęcenie się Bogu”, na „oddanie się Bogu”, co uwidoczniono w angielskim skorowidzu w podrozdziale Kształtowanie się wierzeń:

1952, dedication rather than consecration of oneself: w64 122-123; w52 306-309 (Watchtower Publications Index 1930-1985 1994 hasło: Dates).

 

Obie edycje omawianej książki różnią się również ilością rozdziałów. W pierwszym wydaniu były 24 rozdziały, a w drugim 26 rozdziałów (dodano rozdziały: Przekazywanie wiarogodnego sprawozdania; Dlaczego teoria ewolucji nie może być prawdą).

Zmieniono też tytuły niektórych rozdziałów: Oddawanie pokłonu sztandarom i polityka na „Rzeczy Cezara Cezarowi”; Poświęcenie – droga do życia na Oddanie się Bogu – droga do życia; oraz Służenie prawdziwemu Bogu na Życie przemienione przez przeobrażenie umysłu. Nieznacznie też skorygowano inne tytuły kilku rozdziałów oraz dostosowano książkę do przekładu Biblii Świadków Jehowy.

Ciekawe jest to, że Towarzystwo Strażnica samo nie napisało czym różnią się obie edycje omawianej książki. Czyżby chciało coś zataić przed swymi czytelnikami? W ang. Strażnicy 01.04 1953 s. 224 wspomniano zaledwie o dodaniu dwóch rozdziałów w drugim wydaniu tej publikacji.

Poniżej w osobnych rozdziałach postaramy się omówić przedstawione powyżej nauki Świadków Jehowy i zobaczyć, czy w omawianej książce znalazł się ślad zmiany ich wykładni. Trudno by było natomiast śledzić strona po stronie obie edycje i wyszukiwać różnice między nimi.

 

Poligamia

 

Problem poligamii wśród Świadków Jehowy nie został poruszony w obu edycjach książki pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” (1946 i 1952 r.), chociaż została ona ‘potępiona’ przez Towarzystwo Strażnica w roku 1947. Przypominamy więc na czym polegała ta kwestia. Otóż za czasów prezesa J. F. Rutherforda (1917-1942) tolerowano poligamię wśród Świadków Jehowy w Afryce! Oto wspomnienia tej organizacji:

„Co prawda setki osób uznało biblijne argumenty demaskujące bałwochwalstwo i chętnie przyjęło to, co Świadkowie Jehowy głosili o Królestwie Bożym, ale dało się ochrzcić, pozostając w związkach poligamicznych” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 176).

 

Dopiero w roku 1947 Towarzystwo Strażnica zmieniło swoje nastawienie do poligamii:

„Aby zmienić tę sytuację, w Strażnicy z 15 stycznia 1947 roku podkreślono, że bez względu na miejscowe zwyczaje chrystianizm nie zezwala na poligamię. W liście wysłanym do zborów zaznaczono, że wszyscy poligamiści uważający się za Świadków Jehowy muszą w ciągu sześciu miesięcy dostosować swe małżeństwa do wzorca biblijnego” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 176).

 

Jak widać poligamia zataczała szerokie kręgi wśród Świadków Jehowy w Afryce, skoro nawet 6 miesięcy dawano głosicielom na rozwiązanie tego problemu.

 

Książęta

 

Od początku istnienia czasopisma Strażnica (1879 r.) jego czytelnicy oczekiwali na pojawienie się sprawiedliwych mężów Starego Testamentu, zwanych przez nich książętami, którzy mieli wprowadzić niektórych z nich do Nowego Świata, to znaczy Królestwa Bożego na ziemi. Zadaniem ich było też zarządzanie nią w imieniu Boga. Te wyczekiwanie osiągnęło apogeum wśród Świadków Jehowy w roku 1950. Oto ich relacja o tych faktach:

„Przez wiele lat lud Jehowy sądził, że wierni mężowie z dawnych czasów, tacy jak Abraham, Józef i Dawid, zmartwychwstaną przed końcem tego niegodziwego systemu rzeczy. Owych dawnych sług Bożych nazywano ‘godnymi mężami starych czasów’, ‘starożytnymi mężami wiary’ oraz ‘książętami’. (...) Toteż przed laty słudzy Jehowy wyruszali na zgromadzenia w nastroju wyczekiwania: Może na tym kongresie pojawi się choć jeden ze zmartwychwstałych książąt, czyli dawnych sług Bożych? Pamiętając o tym, wczujmy się w nastroje grupy 82 601 uczestników kongresu, którzy z przejęciem słuchali F. W. Franza w sobotnie popołudnie 5 sierpnia 1950 roku. W punkcie kulminacyjnym pasjonującego wykładu biblijnego mówca zapytał: ‘Czy uczestników tego międzynarodowego zgromadzenia ucieszy wiadomość, że TERAZ, TUTAJ, pośród nas, jest wielu przyszłych KSIĄŻĄT NOWEJ ZIEMI?’ Cóż za ożywienie wywołało to pytanie! Oto garść żywych wspomnień: ‘Przypominam sobie, że zaparło nam dech w piersiach i zaczęliśmy wyczekująco rozglądać się wokół (...) czyżby tu był Dawid, Abraham, Daniel lub Job? Wiele sióstr miało łzy w oczach!’ (Grace A. Estep). ‘Byłam tak podekscytowana, że siedziałam na brzeżku krzesła z oczami wlepionymi w przejście na mównicę. Byłam pewna, że lada moment wyłoni się jeden lub kilku starożytnych mężów’ (siostra Dwight T. Kenyon). ‘Ludzie na korytarzach rzucili się do bram stadionu, żeby zobaczyć podium mówcy, spodziewając się widocznie ujrzeć tam Abrahama, Dawida a może Mojżesza. Widownia powstała z miejsc - atmosfera była napięta. Jestem pewien, że gdyby do podium podszedł ktoś z długą brodą, tłumu nie dałoby się powstrzymać’ (L. E. Reusch). Następnie na widowni zapanowała głęboka cisza. Wydawało się, że wszyscy wytężają słuch, aby nie uronić ani jednego słowa mówcy. Omawiał on prawdziwe znaczenie hebrajskiego wyrazu przetłumaczonego na ‘książę’. Wykazał, że dzisiejsze ‘drugie owce’ wycierpiały dla wiary tyle samo, co dawni świadkowie na rzecz Jehowy. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, by Chrystus ustanowił te ‘drugie owce’ ‘książętami na całej ziemi’, jeśli zajdzie taka potrzeba...” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 102; por. „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 262-263).

 

Czy w poszczególnych edycjach książki pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” jest ślad zmiany poglądu Towarzystwa Strażnica na sprawę „książąt”?

Owszem widoczna jest wyraźnie zmiana nauki Świadków Jehowy. O ile w starszej edycji pisano, że tylko („jedynie”) święci Starego Testamentu będą „książętami”, to w nowszej edycji dodano, iż będą też nimi niektórzy z „drugich owiec” żyjący obecnie! Oto porównanie tekstów w tabeli.

@@@ „Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950 (ang. 1946) „Niech Bóg będzie prawdziwy” 1957 (ang. 1952)
„W części niewidzialnej miriady aniołów będą służyć jako wierni posłowie Króla, zaś na ziemi wzbudzeni z umarłych wierni mężowie sprzed wieków będą »książętami po wszystkiej ziemi« (Psalm 45:17; Izajasza 32:1). Niektórzy z tych książęcych przedstawicieli wymienieni są w jedenastym rozdziale listu do Żydów. Także »wielki lud« tych, którzy przeżyją Armagiedon, nadal służyć mu będzie »we dnie i w nocy« (Objawienie 7:9-17)” (s. 121). „W dziedzinie niewidzialnej niezliczone zastępy aniołów będą służyć w charakterze wiernych posłańców Króla. A na ziemi wierne dzieci Króla Chrystusa Jezusa – włącznie ze wskrzeszonymi wtedy z martwych jego wiernymi przodkami – będą »książętami po wszystkiej ziemi« (Psalm 45:17). Kilku takich książęcych przedstawicieli jest wymienionych w jedenastym rozdziale listu do Hebrajczyków. Poza tym opisana w Objawieniu 7:9-17 (Dą) »wielka rzesza« jego »drugich owiec« również będzie wtedy ‘służyć mu we dnie i w nocy’, a wielu z nich także będzie »książętami«” (rozdz. XII, par. 11).
„Widzialnymi pełnomocnikami tego niewidzialnego rządu będą jedynie wierni prorocy, sędziowie i świadkowie, którzy wymienieni są w Słowie Jehowy (Żydów, rozdział 11; Łukasza 13:28-30). Wszyscy oni umarli przed śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa Jezusa. (...) przeto Jego zamiarem jest udzielić im wczesnego i lepszego zmartwychwstania, ażeby pod władzą Króla Chrystusa Jezusa i jako jego dzieci mogli przejąć swoje obowiązki administracyjne (Psalm 45:17). Będą oni książętami na ziemi, panującymi w sądzie i sprawiedliwości. – Izajasza 32:1” (s. 236). Brak tego fragmentu, patrz rozdz. XX par. 24.
„Sprawiedliwość, dobroć i prawość cechować będą każde zarządzenie »książąt«, gdyż rządzić będą w zupełnej harmonii ze swym Królem-Ojcem, Chrystusem Jezusem, jak przepowiedziane jest u Izajasza 32:1: »Oto Król będzie królował w sprawiedliwości, a książęta w sądzie panować będą« (Zobacz też Psalm 85:11). A kiedy możemy spodziewać się ustanowienia »nowej ziemi«? Wszystkie znaki wypełniających się proroctw biblijnych wskazują na to, że prorocy powrócą jako sprawiedliwi władcy ziemi w najbliższej przyszłości, za życia obecnej generacji. – Łukasza 21:25-32; 13:28; Objawienie 18:20” (s. 254-255). „Począwszy od Abla, wielu wiernych świadków, którzy już dawno nie żyją i którzy dostąpią wczesnego zmartwychwstania, zostanie uczynionych przydatnymi dla stworzonej przez Boga nowej, widzialnej organizacji rządzącej. Wraz z nimi zostanie uczynione »książętami« wielu wiernych świadków doby dzisiejszej, którzy należą do »drugich owiec« Właściwego Pasterza i którzy przeżyją wojnę Armagedonu i wstąpią do nowej ziemi. (...) A kiedy możemy się spodziewać zaprowadzenia »nowej ziemi«? Po Armagedonie, chociaż »wielka rzesza« tych, którzy będą stanowić tę »nową ziemię«, jest zgromadzana już teraz” (rozdz. XXII, par. 5).
„Ludzie należący do klasy »drugich owiec«, którzy teraz umierają, mają zapewnione, że będą mieli »powstanie żywota« i że w całej pełni zażywać będą obiecanych błogosławieństw” (s. 256). „Ci z klasy »drugich owiec«, którzy teraz umierają, mają zapewnione, »zmartwychwstanie życia« i pełne korzystanie na ziemi z licznych błogosławieństw, a nawet sposobność zostania »książętami po wszystkiej ziemi«” (rozdz. XXII, par. 7).
„Inną uprzywilejowaną klasę, która zażywać będzie błogosławieństw sądu Nowego Świata, stanowią wierni słudzy Boży, którzy żyli przed śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. Wielu z nich wymienionych jest w jedenastym rozdziale Listu do Żydów. (...) Nagrodę ich stanowi to, że zostaną uczynieni widzialnymi przedstawicielami niebiańskiego Sędziego. O tej klasie mówi Pan przez psalmistę: »Miasto [Zamiast] ojców twych będziesz mieć synów twych, których postanowisz książętami po wszystkiej ziemi« (Psalm 45:17). A w proroctwie Izajasza 32:1 czytamy o tych książętach: »Oto Król będzie królował w sprawiedliwości, a książęta w sądzie panować będą«” (s. 283). Brak tego fragmentu. Jest natomiast jedno ogólne zdanie o „książętach”:
„Przez cały ten czas będą się uczyć sprawiedliwości od Sędziego za pośrednictwem jego ziemskich książąt” (rozdz. XXIV, par. 22).

Widzimy z powyższego, że nowsza edycja omawianej książki nadała tytuły „książąt” nawet Świadkom Jehowy z klasy ziemskiej, choć wcześniej tylko święci Starego Testamentu mieli je obiecane, bo nawet napisano, że „pełnomocnikami tego niewidzialnego rządu będą jedynie wierni prorocy, sędziowie i świadkowie, którzy wymienieni są w Słowie Jehowy (Żydów, rozdział 11; Łukasza 13:28-30)”. Prócz tego, o ile wcześniej „książęta” mieli nową ziemię zakładać przed Armagedonem, to w nowszej edycji przeniesiono tę obietnicę na czas po tej wojnie Bożej. Przypomnijmy wcześniejszą naukę Świadków Jehowy:

„Żywiono wówczas nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią podaną w Psalmie 45:17 wierni mężowie żyjący w starożytności, jak Abraham, Józef czy Dawid, zmartwychwstaną przed końcem tego systemu rzeczy i będą służyć jako ‘książęta na całej ziemi’. Pogląd ten skorygowano w roku 1950, gdy dokładniejsze zbadanie Pisma Świętego ujawniło, iż ci ziemscy przodkowie Jezusa Chrystusa mają zostać wskrzeszeni po Armagedonie...” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 76).

 

Termin „religia”

 

W pewnym momencie swego istnienia (szczególnie od roku 1928) Towarzystwo Strażnica zaczęło kwestionować termin „religia”, uważając, że wywodzi się on od diabła a wobec tego wszystkie religie również. Tak uczyło ono do roku 1950. Oto relacja o tym:

„W tym okresie Świadkowie używali też na szeroką skalę plakatów reklamowych, które nosili na sobie, rozprowadzając w dzielnicach handlowych zaproszenia na specjalne wykłady. Metodę tę po raz pierwszy wypróbowano w szkockim mieście Glasgow w roku 1936. Jeszcze tego samego roku zastosowano ją w Londynie, a potem w USA. Dwa lata później zaczęto też nosić tablice na drzewcach, głoszące: »Religia to sidło i oszustwo« oraz »Służ Bogu i Chrystusowi Królowi«. Gdy zbliżały się zgromadzenia, organizowano kilometrowe pochody z tablicami. Maszerujący spokojnie przemierzali gęsiego ruchliwe ulice, czym przywodzili na pamięć starożytną armię izraelską okrążającą mury Jerycha przed jego upadkiem (Joz. 6:10, 15-21). W taki odważny sposób świadczono od Londynu w Anglii po Manilę na Filipinach. (…) Określenia te wypływały z założenia, iż termin »religia« obejmuje wszelkie formy wielbienia oparte na tradycjach ludzkich, a nie na Słowie Bożym, Biblii. Jednakże gdy w roku 1950 wydano po angielsku Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata, w przypisach do Dziejów 26:5, Kolosan 2:18 i Jakuba 1:26, 27 wykazano, że słowo ‘religia’ może się odnosić zarówno do fałszywego, jak i prawdziwego wielbienia. Dalsze wyjaśnienia zamieszczono w Strażnicy nr 10 z 1952 roku oraz w książce Co religia uczyniła dla ludzkości? (ang. [1951]), ss. 8-10” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 566-567).

 

Czy w poszczególnych edycjach książki pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” jest ślad zmiany poglądu Towarzystwa Strażnica na sprawę terminu „religia”? Otóż choć starsze wydanie z roku 1946 nie zawierało jakichś specjalnych krytycznych uwag dotyczących samego słowa „religia”, to jednak wydaje się że częściej w niej stosowano określenie „religianci”, pisząc o przywódcach chrześcijańskich. Tak nazwano ich już w pierwszym paragrafie pierwszego rozdziału, czego w nowszej edycji nie uczyniono.

 

Wykluczanie z organizacji

 

Problem wykluczania z organizacji Świadków Jehowy nie został poruszony w obu edycjach książki pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” (1946 i 1952 r.), chociaż zostało ono wprowadzone przez Towarzystwo Strażnica w roku 1952. Przypominamy więc w czym rzecz:

„W roku 1952 wprowadzono opartą na Biblii metodę formalnego wykluczania grzeszników ze społeczności zborowej. (...) Organizacja Boża nie tolerowała odtąd nikogo, komu nie zależało na pozostawaniu niesplamionym, czystym i bez skazy w oczach Jehowy” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 21 s. 11; por. „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 187).

 

Społeczeństwo Nowego Świata

 

Jak wspomnieliśmy powyżej, w roku 1950 Towarzystwo Strażnica wprowadziło dla siebie określenie „społeczeństwo Nowego Świata”. Funkcjonuje ono do dziś w tej organizacji, choć nie jest tak nagłaśniane jak kiedyś. Jedna z nowszych publikacji o Świadkach Jehowy podaje:

„Jako zalążek społeczeństwa nowego świata, będą brali udział w przeobrażaniu ziemi w raj, zgodnie z pierwotnym zamierzeniem Boga” (Strażnica Nr 20, 2003 s. 7).

 

Wracając do omawianej książki zauważmy, że starsza jej edycja akcentuje przyszłą „społeczność z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem”, a nowsza mówi w zamian o „społeczeństwie nowego świata”. Oto oba teksty:

„Od wschodu i zachodu, z wszystkich kierunków przyjdą wówczas wielbiciele Boży, którzy przeżyli Armagiedon, aby radować się z uszczęśliwiającej społeczności z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem i z innymi »dziećmi« wiecznego Ojca, sprawującymi urząd książąt (Mateusza 8:11; Łukasza 13:29)” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950 [ang. 1946] s. 257).

 

„Bogobojni ludzie, którzy we wszystkich częściach globu przeżyją Armagedon, będą kontynuować działalność społeczeństwa nowego świata na oczyszczonej ziemi” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1957 [ang. 1952] rozdz. XXII, par. 8).

 

Oddanie się Bogu

 

Jak wspomnieliśmy powyżej, w roku 1952 Towarzystwo Strażnica wprowadziło określenie „oddanie się Bogu” w zamian za „poświęcenie się Bogu” (dotyczy to chrztu). Być może termin „poświęcenie”, szczególnie w języku polskim, źle kojarzył się Świadkom Jehowy. Oni nie lubią słuchać o święceniu czegokolwiek czy o świętych osobach.

Czy w poszczególnych edycjach książki pt. „Niech Bóg będzie prawdziwy” jest ślad zmiany poglądu Towarzystwa Strażnica na tę sprawę?

Owszem, jak powyżej wspomnieliśmy, zmieniono nawet tytuł jednego z rozdziałów. W starszej edycji omawianej książki był on zatytułowany Poświęcenie - droga do życia i wymieniono go na Oddanie się Bogu - droga do życia. W tekście angielskim w pierwotnej wersji był termin Consecration, a później dano słowo Dedication.

Nie będziemy tu porównywać całego rozdziału z omawianej książki (21 paragrafów), ale ukażemy co pisano w innej publikacji o zmianie omawianej nauki:

„Świadkowie Jehowy zawsze dobrze rozumieli i wyjaśniali, co symbolizuje chrzest w wodzie, chociaż następowały zmiany w terminologii. Dawniej to, co teraz nazywamy »oddaniem się«, bywało określane jako »poświęcenie«. Takie określenie zastosowano na przykład w książce Charlesa Tazego Russella, zatytułowanej »Nowe stworzenie«, gdzie wyjaśniono znaczenie chrztu w wodzie szczególnie w odniesieniu do tych, którzy tworzą symboliczne ciało Chrystusa, a więc tych, którzy mają nadzieję na życie niebiańskie. Niemniej jednak w słusznym czasie, ściślej w roku 1952, ukazały się w Strażnicy (wyd. ang. z 15 maja) dwa specjalne artykuły na ten temat. Artykuł przewodni nosił tytuł »Oddanie się Bogu i poświęcenie«, a następny: »Oddanie się na życie w nowym świecie«. W artykułach tych wykazano, że to, do kiedyś nazywano »poświęceniem«, należało raczej określać jako »oddanie się Bogu«” (Strażnica Nr 8, 1967 s. 8).

 

Z powyższego tekstu można też odnieść wrażenie, że Towarzystwo Strażnica chciało również odróżnić się w stosowanej terminologii od różnych odłamów badaczy Pisma Świętego, które nadal podtrzymują naukę wspomnianego C. T. Russella (zm. 1916). Wcześniej, we wspomnianej publikacji z 1952 roku, napomknięto, że Biblia Świadków Jehowy nie zawiera słowa „poświęcenie”:

„»Przekład Nowego Świata Chrześcijańskich Pism Greckich« (ang.) w ogóle nie zawiera słowa »poświęcić« (consecrate) w swym głównym tekście; zatem słowo to nie jest używane do opisania czegoś, co czynił Jezus lub którykolwiek z jego uczniów” (Strażnica Nr 19, 1952 s. 4).

 

W związku z tym możemy zauważyć, że zmiana tytułu rozdziału w omawianej książce spowodowana była też dostosowaniem swojej wykładni do opracowanego w roku 1950 angielskiego Nowego Testamentu Towarzystwa Strażnica.

 

Organizacja arką

 

Chociaż innych zmian doktrynalnych może być w porównywanych edycjach omawianej książki wiele, to my jednak podamy tutaj tylko jeszcze jeden przykład. Dotyczy on utożsamiania arki Noego wpierw z „organizacją Bożą”, a później z „teokratycznym systemem rzeczy”. Oto porównanie tych nauk w tabeli.

„Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950 (ang. 1946) „Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 (ang. 1952)
„Jeżeli te »drugie owce«, szukające pokory i sprawiedliwości, pozostaną wierne aż do Armagiedonu, wówczas podobnie jak ci, którzy przeżyli potop za dni Noego, zostaną one ukryte w pozaobrazowym korabiu, organizacji Bożej, i przeżyją do nowego świata, oczyszczonego z wszelkiego zła” (s. 256). „Jeżeli te szukające pokory i sprawiedliwości drugie owce pozostaną wierne aż do Armagedonu, będą - podobnie jak ci, którzy ocaleli za czasów Noego - ukryte w odpowiedniku arki, w utworzonym przez Jehowę teokratycznym systemie rzeczy, aby potem żyć na oczyszczonej ze zła ziemi” (rozdz. XXII, par. 7).

Niewolnik wierny i rozumny

 

Oczywiście zmiany dokonane w drugiej edycji omawianej książki nie były ostatecznymi. Towarzystwo Strażnica zaraz po wydaniu drugiego wydania publikacji „Niech Bóg będzie prawdziwy” znów dokonało kolejnych korekt swej wykładni i trwa to aż do dziś. Oto przykład nauki, która już w roku 1953 uległa zmianie, choć w obu edycjach omawianej książki była prawie jednakowa.

Otóż dla Towarzystwa Strażnica zawsze ważnym problemem było, kto jest „sługą wiernym i roztropnym” z Mt 24:45-47 („niewolnik” według jego obecnej nauki). W omawianej książce przedstawia ono jedną z definicji tego zagadnienia (wtedy używano określenia „rozumny”, a obecnie „roztropny”):

Korporacja, którą się Pan posługuje do szerzenia, czyli rozdzielania swej prawdy, nazwana jest »niewolnikiem wiernym i rozumnym«.” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 rozdz. XVII, par. 10).

 

Dodajmy, że podobne stanowisko przedstawia pierwsze wydanie książki „Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950 [ang. 1946] rozdz. XV, par. 10, używające terminu „narzędzie”, zamiast „korporacja”.

Identyczną wykładnię przekazywało w tych latach czasopismo Strażnica:

„Ponieważ Towarzystwo [w ang. Society] pomazanego ostatka urzędowało jako »wierny i roztropny niewolnik« Chrystusa Jezusa…” (Strażnica Nr 12, 1952 s. 10 [ang. 01.12 1951 s. 725]).

 

Natomiast już w roku 1953 Towarzystwo Strażnica zaprzeczyło temu, by „korporacja” była „niewolnikiem wiernym i rozumnym”:

„Tak też jest z »wiernym i rozumnym niewolnikiem«. Nie jest nim pojedynczy człowiek, lecz klasa, której powierzono dobra i interesy Królestwa. Nie jest nim towarzystwo Watch Tower Bible and Tract Society ze wszystkimi swymi oddziałami, korporacja prawna zarejestrowana według praw świeckiego państwa politycznego” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 [ang. 1953] s. 268-269).

 

Podobnego stwierdzenia użyto w kilka lat później:

„Kto zatem jest tym »niewolnikiem wiernym i rozumnym«? »Niewolnikiem« nie jest ani człowiek, ani Towarzystwo Watch Tower. Jest nim zjednoczone grono zgromadzonych ponownie członków duchowego narodu Bożego” („Od raju utraconego do raju odzyskanego” 1960 [ang. 1958] s. 193).


Tetragram JHWH w Septuagincie

 

W tabeli pokazujemy jak płynnie organizacja ta zmieniła swoją naukę w tej samej książce, ale w nowszej jej edycji. Chodzi o kwestię tetragramu JHWH, który nie występował i występował w Septuagincie.


Septuaginta nie zawierała tetragramu Septuaginta zawierała tetragram
„Dlatego, ile razy czytając natrafili na to imię, wymawiali zamiast niego słowo Adonai (Pan) albo Elohim (Bóg). Stąd przy sporządzeniu pierwszego przekładu na język grecki, znanego jako Septuaginta (LXX), tłumacze naśladowali ten hebrajski zwyczaj i zamiast imienia Bożego tłumaczyli wyżej wymienione imiona zastępcze i wstawiali je do swego greckiego przekładu” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950, ed. polonijna [ang. 1946] rozdz. II, par. 3). „Dlatego za każdym razem, gdy przy czytaniu natrafiali na to imię, wymawiali zamiast niego słowo Adonaj (Pan) albo Elohim (Bóg). Jednak przy opracowywaniu tego pierwszego przekładu na język grecki, znanego jako Septuaginta (LXX), tłumacze nie stosowali się do owego zwyczaju, wstawiając do swego greckiego przekładu cztery litery hebrajskie (JHWH [w książce są oryginalne litery hebr.]), oznaczające imię Boże” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 [ang. 1952] rozdz. II, par. 4).

Kościół i zbór, Wszechmogący i Wszechmocny

 

Warto też ukazać porównanie dotyczące książki „Niech Bóg będzie prawdziwy”, z dwóch jej wydań. Definiowano w niej „kościół”, jako grupę pomazańców ze 144 000. W pierwszym wydaniu stosowano jeszcze termin „kościół”, a w drugim już „zbór”. Książka ta ukazuje początek zmiany języka Świadków Jehowy w tej kwestii.

Świadkowie Jehowy z czasem też odrzucili termin „Wszechmogący” na rzecz słowa „Wszechmocny”.

Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950, wyd. polonijne (ang. 1946) Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 (ang. 1952)
Kościół Boży” (rozdz. IX, tytuł rozdziału). Zbór Boży” (rozdz. XI, tytuł rozdziału).
„Istnieje tylko jeden prawdziwy kościół i Biblia nazywa go »kościołem Boga żywego« (1 Tymoteusza 3:15)” (rozdz. IX, par. 5). „Istnieje tylko jeden rzeczywisty i prawdziwy zbór i Pismo święte nazywa go »zborem Boga żywego« (1 Tymoteusza 3:15, NW)” (rozdz. XI, par. 5).
Prawdziwy kościół jest tym środkiem, przy pomocy którego Bóg Wszechmogący zamierza usprawiedliwić swoje imię i zesłać błogosławieństwa na posłusznych ludzi” (jw.). „Za pośrednictwem prawdziwego zboru Bóg Wszechmocny zamierza usprawiedliwić swą suwerenność i swoje imię oraz wylać błogosławieństwa na ludzi posłusznych” (jw.).

Widzimy z powyższego, że Towarzystwo Strażnica pozmieniało niektóre swe nauki w latach 1946-1952 i da się to zauważyć w omawianym podręczniku. Jednak organizacja ta nie była na tyle śmiała, aby na przykład we wstępie nowszej edycji podać konkretnie, co zmieniła w swej wykładni. Tym bardziej nie wspomniano o motywach takich operacji. A przecież Świadkowie Jehowy zapewniają nas często, że ich nauki pochodzą od Jezusa i Apostołów. Zapominają tylko o tym, by sprecyzować to, które wykładnie mają na myśli, czy te starsze, czy nowsze. Pamiętajmy jednak, że swoje zapewnienia o apostolskości ich nauk dawali nam, tak w stosunku do dawnych nauk, jak i dzisiejszych. A co będzie w przyszłości, gdy pojawi się nowsza ich wykładnia?

 

Na zakończenie składam podziękowanie życzliwej mi osobie za pomoc w przygotowaniu fragmentów potrzebnych do napisania tego artykułu.


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2024