Pielgrzymi Towarzystwa Strażnica za czasów C. T. Russella oraz w latach następnych

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2024-06-21

Pielgrzymi Towarzystwa Strażnica za czasów C. T. Russella oraz w latach następnych

Pielgrzymi, to w Towarzystwie Strażnica dawni odpowiednicy dzisiejszych nadzorców obwodu. Tylko, że oni byli gośćmi w zborach, wygłaszającymi wykłady, a nie "nadzorcami" tych zborów. Drugi prezes Towarzystwa Strażnica, J. F. Rutherford, gdy minął oczekiwany rok 1925, dodał władzy owym pielgrzymom, robiąc z nich "dyrektorów służby". Artykuł nasz opisuje historię funkcji pielgrzyma. W przyszłości przedstawimy też tekst o nadzorcach obwodu.

Na początku informujemy, że artykuł nasz składa się z następujących rozdziałów:

Pielgrzymi za czasów C. T. Russella i przez kilka kolejnych lat

Likwidacja funkcji pielgrzyma przez J. F. Rutherforda na rzecz „dyrektora służby” oraz dalsze zmiany w tej dziedzinie

Problemy C. T. Russella z pielgrzymami

Podróże pielgrzymów – wybrane opisy

Czy Towarzystwo Strażnica napisało prawdę o czterech dawnych członkach zarządu?

Kim byli pielgrzymi w Towarzystwie Strażnica?

Najkrócej mówiąc, pielgrzymami nazywano najbardziej zaufanych współpracowników C. T. Russella (1852-1916), prezesa Towarzystwa Strażnica (od 1884 r.). Początkowo nazywano ich Przedstawicielami Towarzystwa Strażnica i wysyłano ich do pracy na terenie USA i Kanady.Z polecenia Russella mieli wygłaszać kazania, które sami musieli sobie wcześniej przygotować. Nie zarządzali ówczesnymi „klasami biblijnymi” (zbory), ale przekazywali im ustnie informacje, pouczenia i zalecenia z Biura Głównego. Na ogół stałymi pielgrzymami (od 1884 r.) byli też czterej członkowie zarządu Towarzystwa Strażnica (ang. directors), oprócz prezesa, wiceprezesa i sekretarza-skarbnika (ang. officers). Russell często wybierał się w teren, natomiast członkowie zarządu robili to jedynie od czasu do czasu, najczęściej w pobliżu Biura Głównego (w niedziele).

Pielgrzymi za czasów C. T. Russella i przez kilka kolejnych lat

Jak doszło do powołania przez Russella pierwszych pielgrzymów? Zanim omówimy to zagadnienie szczegółowo, podajemy, jak podsumowano to w specjalnej Strażnicy, wydanej po jego śmierci:

„On zorganizował i prowadził Biuro Wykładów, które stale, dawało zajęcie siedmdziesięciu mówcom którzy podróżowali, i dawali wykłady Pisma świętego. On także zorganizował i prowadził posiłkowe Biuro składające się z siedmiuset mówców którzy dawali część swego czasu na nauczanie nauk Pisma świętego” (Strażnica grudzień 1916 s. 3).

Russell tak skrótowo omówił „ordynowanie” pielgrzymów:

„Pytanie (1916). – Czy WatchTower Bible and Tract Society ordynuje sług, czyli przedstawicieli, łącznie z Pracą Żniwiarską?

Odpowiedź. – Tak jest. Wszyscy Pielgrzymi są upoważnieni, ordynowani do specjalnej pracy pasterskiej. Miejmy na pamięci zawsze, że ceremonia nie jest ordynacją, upoważnieniem, lecz naznaczenie i zlecenie jest ordynacją. Towarzystwo ordynuje i naznacza marszrutę Pielgrzymom, którzy są jego przedstawicielami, jakoteż przedstawicielami Pana i Jego Słowa” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 382).

[Szerszy opis procedur i zwyczajów patrz Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 379-387, 400-401]

Jak widzimy, istniała wtedy instytucja gromadząca pielgrzymów, których było podobno siedemdziesięciu, co miało zapewne nawiązywać do liczby uczniów rozesłanych przez Jezusa. Natomiast pielgrzymów „posiłkowych” było aż 700. Ci ostatni okazjonalnie nauczali, przede wszystkim w niedzielę.

Oto opis tej funkcji:

W roku 1894 przeszkolono dwudziestu przedstawicieli Watch Tower, którzy działali jako tacy przez część swego czasu, i pod koniec każdego tygodnia wysyłano ich z pittsburskiego Biura Głównego, aby wygłaszali odczyty publiczne i zakładali nowe »eklezje«. To postępowanie zmieniono w roku 1897, ograniczając tę służbę odwiedzania do trzech pełnoczasowych przedstawicieli, którzy byli znani jako »bracia pielgrzymi« i podróżowali od zboru do zboru według ustalonej marszruty” (Nowożytna historia świadków Jehowy 1955 cz. I, s. 33 [ang. Strażnica 15.02 1955 s. 105]).

Russell podobno nie chciał, by pielgrzymów brano za „klasę duchownych”, choć trzeba powiedzieć, że stanowili oni jakąś specjalną elitę jego najbardziej zaufanych doradców i współpracowników:

„W roku 1894 Towarzystwo Traktatowe – Strażnica Syjońska zaczęło z inicjatywy brata Russella rozsyłać zdolnych, wykwalifikowanych braci jako mówców. Wręczano im podpisane zaświadczenia, które mieli okazywać miejscowym grupom. Dokumenty te nie były upoważnieniem do głoszenia ani nie oznaczały, że wypowiedzi ich posiadacza należy przyjmować bez należytego przeanalizowania w świetle Słowa Bożego. Ponieważ jednak niektórzy opacznie rozumieli cel tych zaświadczeń, w niecały rok później brat Russell je wycofał. Rozważnie starał się unikać wszystkiego, co obserwatorzy mogliby odebrać choćby jako oznakę pojawienia się klasy duchownych” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 204).

Specjalny dodatek podaje w Strażnicy spis 140 pielgrzymów powołanych w latach 1901-1919 (ang. Strażnica 01.06 1901 s. 2829, reprint). Wśród nich znajdziemy 20 nazwisk osób, które przestały pełnić tę funkcję (śmierć). Nie wiemy, ilu pielgrzymów powołano wcześniej i czy wielu z nich zrezygnowało.

Powoływano ich na stałe od roku 1894, ale i wcześniej, choć tylko okazjonalnie.

Nazywano ich początkowo Przedstawicielami Towarzystwa Strażnica (dosł. Society Representatives – ang. Strażnica 15.09 1894 s. 1706 [reprint]). W innych publikacjach podano wymagania dla nich (ang. Strażnica 01.09 1894 s. 1702 [reprint]; ang. Strażnica 15.10 1894 s. 1720-1721 [reprint]).

Wydaje się, że termin „pielgrzym”, jako funkcja współpracownika Towarzystwa Strażnica, pojawia się pierwszy raz w Strażnicy w sierpniu 1895 roku:

„Pamiętajcie, że »pielgrzymi« Towarzystwa Traktatowego nigdy nie proszą o pieniądze i nigdy ich nie zbierają” (ang. Strażnica 15.08 1895 s. 1851 [reprint] – Remember that the Tract Society's "pilgrims" never solicit money and never take up collections.).

Od roku 1922 kontynuowano podawanie spisów pielgrzymów w angielskich Rocznikach Towarzystwa Strażnica, w których wymieniano z nazwisk ordynowanych ministers i pielgrzymów (np. 1922 Year Book I. B. S. A. s. 16-18). Ale to są już czasy prezesa J. F. Rutherforda (1869-1942).

Co było przed rokiem 1894? Russell sam lub z żoną odwiedzał jako mówca, nieliczne grupy swoich zwolenników. Później wysyłał do nich okazjonalnie swoich najbliższych współpracowników:

„Już w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia brat Russell odwiedzał grupy Badaczy Pisma Świętego – składające się z dwóch, trzech i więcej osób – żeby je pokrzepiać duchowo. W latach osiemdziesiątych zajmowało się tym jeszcze kilku innych braci. Później, w roku 1894, Towarzystwo poczyniło starania, by zdolni mówcy bardziej regularnie odwiedzali Badaczy Pisma Świętego (...) W miarę możności mówca spędzał z grupą dzień lub kilka dni, wygłaszał jeden bądź dwa wykłady publiczne, po czym składał wizytę mniejszym grupom lub poszczególnym osobom, aby omówić z nimi jakieś głębsze myśli ze Słowa Bożego. Starano się, żeby każda grupa w USA i Kanadzie była odwiedzana dwa razy w roku, choć zwykle nie przez tego samego brata. (...) Miejscowi bracia zapewniali im tylko wyżywienie i zakwaterowanie, a Towarzystwo w miarę potrzeby pomagało im pokryć koszty podróży. Ci wierni słudzy stali się znani jako pielgrzymi” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 222).

Kim byli wspomniani mężczyźni: W latach osiemdziesiątych zajmowało się tym jeszcze kilku innych braci.

Zapewne chodzi o głównych współpracowników Russella, którzy znaleźli się w roku 1879 w stopce redakcyjnej Strażnicy:

REGULAR CONTRIBUTORS

J. H. Paton ...

W. I. Mann ...

B. W. Keith ...

H. B. Rice ...

A. D. Jones ...(ang.Strażnica lipiec 1879 s. 3, reprint).

W roku 1880 listę tą opuścił Rice, a w jego miejsce przybyła kobieta Lizze Allen. Natomiast w ostatnim zamieszczonym w Strażnicy spisie dopisany został J. C. Sunderlin:

REGULAR CONTRIBUTORS

J. H. Paton ...

W. I. Mann ...

B. W. Keith ...

A. D. Jones ...

L. Allen...

J. C. Sunderlin (ang. Strażnica lipiec/sierpień 1881 s. 239, reprint).

Na przykład Paton określony jest przez Towarzystwo Strażnica jako „podróżujący przedstawiciel Strażnicy” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 620). Natomiast Sunderlin wysłany do Anglii nazwany jest „bliskim współpracownikiem” Russella:

Wielka Brytania (...) W 1881 roku z USA przyjechali J. C. Sunderlin i J. J. Bender – dwaj bliscy współpracownicy Charlesa T. Russella, kierującego wtedy działalnością Towarzystwa Strażnica. Przybyli z orędziem, które pozytywnie odmieniło życie tysięcy mieszkańców Wielkiej Brytanii. Jeden udał się do Szkocji, a drugi do Anglii, gdzie zaczęli rozpowszechniać krzepiącą publikację Pokarm dla myślących chrześcijan” (Rocznik Świadków Jehowy 2000 s. 69).

W reprintach Strażnicy zamieszczono listę z nazwiskami pielgrzymów powołanych w latach 1901-1919, z zaznaczeniem tych, którzy zmarli:

„Powyżej znajduje się reprodukcja pierwszej strony »Pielgrzym«, jaka kiedykolwiek pojawiła się w STRAŻNICY. Chociaż dzieło Pielgrzymów rozpoczęło się na małą skalę w 1890 roku, trasy i terminy spotkań nie były opublikowane w STRAŻNICY przed czerwcem 1901 roku i teraz nieprzerwanie od tego czasu tylna strona każdego numeru została zarezerwowana do tego celu. Z braku miejsca te trasy pominięto w tych przedrukach. Jednakże ze względów historycznych podajemy poniżej nazwiska 140 braci Pielgrzymów, które pojawiły się w STRAŻNICY pomiędzy czerwcem 1901 a czerwcem 1919, według roku, w którym po raz pierwszy opublikowano ich trasy: ...” (ang. Strażnica 01.06 1901 s. 2829, reprint, późniejszy dodatek o pielgrzymach).

Następnie tekst powyższy wymienia nazwiska 141 pielgrzymów z lat 1901-1919, w tym 110 z czasów Russella.

Informuje on, że w latach 1901-1919 zmarło 20 pielgrzymów, w tym 19 w czasach Russella.

Ponieważ nadmieniono (patrz powyżej), że w momencie śmierci pastora było 70 pielgrzymów, więc widać z tego, iż spośród ogólnej liczby 110 wielu odeszło z tego przywileju. Gdy  pominiemy osoby, które zmarły, okaże się, iż 21 pielgrzymów zrezygnowało. Niekoniecznie w każdym przypadku wiązało się to z porzuceniem Russella, choć paru go opuściło. Poniżej jedno ze wspomnień o porzucających pracę pielgrzyma i Towarzystwo Strażnica:

„Niektórym pielgrzymom najwyraźniej nie pasowała owa zmiana, w końcu bowiem zaniechali tej służby, a pojedynczy niezadowoleni zaczęli nawet gromadzić zwolenników i pociągnęli ich za sobą” (Strażnica 15.08 2012 s. 32).

Rzeczywiście Russell miał 69 pielgrzymów, gdy umierał, sam będąc tym siedemdziesiątym:

„W tym samym czasie brat Rutherford i inni lojalni bracia w Betel dalej działali na rzecz rozwoju spraw Królestwa. Liczba nadzorców podróżujących, nazywanych wtedy pielgrzymami, wzrosła z 69 do 93” (Rocznik Świadków Jehowy 2017 s. 175).

Oto kilku znanych pielgrzymów, którzy odeszli z Towarzystwa Strażnica za życia Russella, a nie tylko porzucili pielgrzymowanie:

E. C. Henninges (pielgrzym od 1901, sekretarz-skarbnik 1896-1902);

M. L. McPhail (pielgrzym od 1901, kompozytor hymnów);

A. E. Williamson (pielgrzym od 1901, członek zarządu);

F. W. Williamson (pielgrzym od 1904, członek zarządu).

Oto kilku znanych pielgrzymów, którzy zmarli za życia Russella:

B. H. Barton (pielgrzym od 1901);

H. Weber (pielgrzym od 1901, wiceprezes 1894-1904);

J. Edgar (pielgrzym od 1904, piramidolog).

Oto kilku znanych pielgrzymów, którzy porzucili Towarzystwo Strażnica za czasów Rutherforda:

J. D. Wright (pielgrzym od 1901, członek zarządu);

P. S. L. Johnson (pielgrzym od 1904);

H. C. Rockwell (pielgrzym od 1904, członek zarządu);

R. H. Hirsch (pielgrzym od 1907, członek zarządu);

I. F. Hoskins (pielgrzym od 1907, członek zarządu);

M. Sturgeon (pielgrzym od 1909, sekretarz Russella);

A. I. Ritchie (pielgrzym od 1911, wiceprezes 1911-1916);

W. M Wisdom (pielgrzym od 1912);

R. G. Jolly (pielgrzym od 1913).

Oto kilku znanych pielgrzymów, którzy przez wiele lat wytrwali w Towarzystwie Strażnica:

W. A. Van Amburgh (pielgrzym od 1901, sekretarz-skarbnik 1903-1947);

C. J. Woodworth (pielgrzym od 1903, członek zarządu);

J. A. Bohnet (pielgrzym od 1905, fermer od „cudownej pszenicy”);

J. F. Rutherford (pielgrzym od 1907, prezes 1917-1942);

A. H. Macmillan (pielgrzym od 1908, członek zarządu);

C. A. Wise (pielgrzym od 1908, wiceprezes 1919-1940);

E. J. Coward (pielgrzym od 1909, wiceprezes w drugiej korporacji PPA).

R. H. Barber (pielgrzym od 1912, członek zarządu);

M. E. Riemer (pielgrzym od 1916, członek zarządu 1923-1965, wiceprezes w drugiej korporacji PPA).

Poniżej podajemy, jak wyglądało opisane w roku 1924 finansowanie pielgrzymów, których nie każdy zbór musiał przyjmować:

„Bracia Pielgrzymi wysyłani są kosztem Towarzystwa. Towarzystwo pokrywa ich koszta podróży, a co do przyjmowania Pielgrzymów, to zawsze spodziewa się od braci tych, których pielgrzym odwiedza, że oni go przyjmą na kwaterę bez narażania się na koszta Pielgrzyma lub Towarzystwa. Płaca Towarzystwa jest podtrzymywana dobrowolnymi datkami. (...) Bracia którzykolwiek, jeżeli pragną mieć usługę przez Pielgrzymów, raczą pisać do Towarzystwa, prosząc o taką usługę. Będzie wtedy waszym przywilejem spotkać go na stacji i przyjąć go do swego mieszkania, o ile będzie mu wygodnie; ale jeżeliby w ten sposób nie byłoby wygodnie go przyjąć, możecie wynająć dla niego prywatny pokój lub hotel. W ten sposób każdy będzie miał przywilej służyć dla prawdy” (Strażnica 15.11 1924 s. 343 [ang. 01.11 1924 s. 327]).

Patrz też Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 400, 770.

Tak więc jeszcze w roku 1924 zbory nie były zobowiązane przyjmować pielgrzymów u siebie. Był to dla nich raczej zaszczyt niż obowiązek. Wkrótce miało się to zmienić.

Warto dodać, że „niektórzy pielgrzymi” nie zawsze byli mile widziani w zborach, bo uważani byli prawie za ‘dziwaków’:

„»Niektórzy pielgrzymi miewali osobiste dziwactwa, które oczywiście przykuwały uwagę«, przyznaje Harold P. Woodworth, »ale mieli też wybitne przymioty – dary ducha świętego, które wywierały głębokie i trwałe wrażenie«” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 12).

Likwidacja funkcji pielgrzyma przez J. F. Rutherforda na rzecz „dyrektora służby” oraz dalsze zmiany w tej dziedzinie

Za czasów Rutherforda, tuż po roku 1917, gdy powstały odłamy niezależnych badaczy Pisma Świętego, nastąpił pewien bałagan.

Do różnych zborów badaczy przybywali rozmaici pielgrzymi, od Rutherforda oraz ci, którzy odeszli z Towarzystwa Strażnica. Rutherford nie mógł ścierpieć tego, że w jego zborach wygłaszają czasem wykłady ‘odszczepieńczy’ pielgrzymi, którzy na dodatek go krytykowali.

Co zrobił? Zmienił nazwę funkcji swoich współpracowników.

W roku 1928 pielgrzymów przemianowano na „dyrektorów służby” (lub kierowników):

„OKRĘGOWI DYREKTORZYSŁUŻBY

Przedtem Towarzystwo zatrudniało w pracy Pańskiej mówców odznaczających się jako »pielgrzymów«. Nazwisko ich później zostało zmienione na »okręgowych dyrektorów służby«. Innemi słowy służba pielgrzymów została zastąpiona służbą dyrektorską. Ci dyrektorzy odwiedzają zbory i udzielają im wskazówek jak organizować i podejmować pracę na szeroką skalę, a przytem służą także wykładami pod względem obecnej prawdy na czasie” (Strażnica 01.02 1929 s. 39; [I.B.S.A.Year Book 1929 s. 56-57]).

Mało tego, już wcześniej, w roku 1926 Rutherford dał swym pielgrzymom władzę nad zborami, bo ustanowił ich „nadzorcami podróżującymi”:

„W roku 1926 brat Rutherford zaczął wprowadzać pewne zmiany, w wyniku których pielgrzymi stali się nie tylko podróżującymi mówcami, lecz także podróżującymi nadzorcami, rozwijającymi w zborach działalność kaznodziejską” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 223).

Wprawdzie w latach 1926-1927 nie pada w Strażnicy słowo „nadzorca”, w stosunku do pielgrzymów, ale rzeczywiście dodano im wtedy nowe zadania. Nie widać z nich, że mieli coś „nadzorować”, chyba że pracę w terenie:

Teraz ci pielgrzymi wykorzystują swoje po południowe chwile na odwiedzaniu ludzi osobiście, idąc razem z innymi braćmi, i rozpowszechniają literaturę; wieczorem służą wykładami. Wierzymy, że ten sposób służby przyniesie lepsze rezultaty dla sprawy Pańskiej” (Strażnica 15.01 1927 s. 23 [I.B.S.A.Year Book 1927, s. 52]).

Oczywiście na tych dwóch zmianach z roku 1926 i 1928 Rutherford nie poprzestał. Nadal przydzielano nowe zadania dla tych dawnych pielgrzymów, którzy pozostali w Towarzystwie Strażnica:

„W latach 1894-1927 tych podróżujących mówców nazywano najpierw przedstawicielami Towarzystwa Traktatowego Strażnica, a następnie pielgrzymami. W latach 1928-1936, kiedy zaczęto przykładać jeszcze większą wagę do służby polowej, zwani byli rejonowymi kierownikami służby [ang. regional service directors]. Począwszy od lipca 1936 roku w celu podkreślenia właściwego charakteru ich stosunków z miejscowymi braćmi nadano im miano sług rejonowych. W latach 1938-1941 wyznaczano sług stref, którzy mieli współpracować z określoną liczbą zborów według ustalonej kolejności, dzięki czemu odwiedzali te same grupy w regularnych odstępach czasu. Mniej więcej po rocznej przerwie działalność tę podjęli w roku 1942 tak zwani słudzy dla braci. W roku 1948 wprowadzono określenie sługa obwodu, a obecnie braci tych nazywa się nadzorcami obwodu. [od 1972 r.]” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 223).

„Począwszy od 15 października 1946 roku do działalności tej wprowadzono pewne nowe elementy. Teren podzielono na obwody, po około 20 kompanii (zborów) w każdym. Nadzorcy podróżujący mieli obsługiwać każdą kompanię przez tydzień, zajmując się przede wszystkim pomaganiem braciom w głoszeniu od domu do domu. Dwa razy w roku wszystkie zbory danego obwodu miały się zbierać razem na trzydniowe zgromadzenie obwodowe, któremu przewodniczył »sługa okręgu« [funkcja zlikwidowana w 2014 r.]” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 97).

W roku 2014 kolejnym obowiązkiem nadzorców obwodu stało się mianowanie starszych w zborach:

„Biorąc pod uwagę powyższy wzorzec biblijny, Ciało Kierownicze Świadków Jehowy wprowadziło zmianę w sposobie mianowania starszych i sług pomocniczych. Począwszy od 1 września 2014 roku, proces ten przebiega następująco: Każdy nadzorca obwodu starannie analizuje zalecenia ze swego obwodu. W trakcie wizyty w danym zborze stara się poznać kandydatów do zamianowania, w miarę możliwości współpracując z nimi w służbie kaznodziejskiej. Po omówieniu zaleceń z miejscowym gronem starszych nadzorca obwodu mianuje starszych i sług pomocniczych w danym zborze. Postanowienie to jeszcze bardziej odpowiada wzorcowi z I wieku” (Strażnica 15.11 2014 s. 29).

W roku 2015 wprowadzono poniższą zmianę, a informację tę powtórzono ogólnikowo w Strażnicy w roku 2018:

„Zgodnie z nowym postanowieniem nadzorcy obwodów i wykładowcy terenowi przestają usługiwać w tym charakterze, kiedy przekroczą siedemdziesiątkę” (Strażnica wrzesień 2018 s. 8).

Widzimy, że dawna funkcja pielgrzyma, ustanowiona przez Russella, za czasów Rutherforda i w latach następnych zupełnie zmieniła się, a jej nazwa przestała istnieć. Dziś dawny pielgrzym to „nadzorca obwodu”. To ‘urzędnik’ nadzorujący i wysłannik Biura Oddziału oraz Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. Od roku 2014, gdy zlikwidowano „nadzorców okręgu”, ma on absolutną władzę w terenie i jest przenoszony co jakiś czas w różne regiony kraju.

Problemy C. T. Russella z pielgrzymami

Wspomnieliśmy, że za czasów prezesa Rutherforda w zborach pojawiali się też fałszywi pielgrzymi.Byli to badacze ustanowieni pielgrzymami jeszcze przez Russella, którzy opuścili Towarzystwo Strażnica po jego śmierci.

Jakie problemy z pielgrzymami miał Russell?

Pielgrzymi z czasem poczuli się bezkarni i budowali swoje prywatne doktryny, od których Russell musiał się publicznie odcinać. Korzystali z tego, że w tamtych czasach nie było możliwości szybkiego i częstego kontaktu (np. telefonicznego) z Biurem Głównym i Russellem. Zborom pozostawały spotkania osobiste z pastorem na konwencjach lub pisanie listów z pytaniami i wątpliwościami.

Pytania zadawane pastorowi w związku z pielgrzymami świadczą o pewnym zaniepokojeniu w zborach:

„Pytanie (1916). – Czy “Watch Tower Bible and Tract Society” ma prawo usunąć upoważnionego brata Pielgrzyma?

Odpowiedź. – Tak, zapewne! Jeżeli ma prawo upoważnić, naznaczyć, to ma też prawo cofnąć przeszłe upoważnienie i naznaczenie” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 384).

„Pytanie (1916). – Czy usunięcie przez Towarzystwo upoważnionego Pielgrzyma, znaczyłoby że on nie może usługiwać w dalszym ciągu?

Odpowiedź. – Wcale nie! W usunięciu Pielgrzyma, Towarzystwo pokazałoby tylko, że z jakiejś przyczyny więcej nie jest reprezentowane przez tegoż Pielgrzyma, i że ono więcej nie jest odpowiedzialne za jego nauki, postępowanie i utrzymanie. Brat Pielgrzym skreślony z listy Pielgrzymów mógłby nadal być bratem i być tak uważanym przez Towarzystwo, lecz więcej nie byłby uważany jako odpowiedzialny przedstawiciel Towarzystwa, a to z powodu jakiejś słabości charakteru, z braku zdolności w nauczaniu, z powodu choroby, albo z jakichś innych powodów, za które Towarzystwo nie odpowiadałoby” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 384).

Poniżej podajemy kilka przykładów rozdźwięków między nauczaniem Russella i pielgrzymów.

Czym ma być siódmy tom Wykładów Pisma Świętego

„Przyjaciele zapytali mnie: »Czy nie czekasz najpierw na Siódmy Tom? A przecież jego napisanie, wydanie i przeczytanie może zająć miesiące«. Moja odpowiedź była następująca: A skąd wiadomo, że nie będzie to po prostu jeden z numerów Strażnicy?” (ang. Strażnica 01.03 1916 s. 5866 [reprint]).

Oczekiwania związane z latami 1911-1912

„Pytanie (1910). – Czy Towarzystwo potwierdza to, co pielgrzymi głoszą o latach 1911 i 1912?W naszym zgromadzeniu zauważyłem, że starsi, co nie zgadzają się z tym, co głoszą pielgrzymi, uważani są jako nie będący w zgodzie z Towarzystwem. Jak w takich razach byłoby najlepiej sobie postąpić?

Odpowiedź. – Już próbowałem i jeszcze próbuję wpłynąć na braci pielgrzymów, aby nie mówili o czasach przed październikiem 1914 roku, gdzie rok żydowski 1915 się zaczyna. Ja myślę, że to jest nierozsądnem głosić co innego. (...) lecz te rzeczy nie są mówione z moją zgodą, ani moim poparciem, ani popierane przez Towarzystwo, którego mam zaszczyt być głową, aby jaki brat pielgrzym nauczał odnośnie dat przed październikiem 1914 roku. Radziłbym też naszym przyjaciołom, aby nie mając nic pewnego na czymby można polegać – nie zgadywali i nie robili przypuszczeń; jest daleko rozsądniej unikać zgadywań i przypuszczeń, a raczej lepiej jest stać twardo na tym co wiemy. Ja myślę że to jest bezpieczniejsza droga” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 56).

Oczekiwania związane z rokiem 1925

Gdy nic się nie wydarzyło w latach 1914-1915, na horyzoncie pojawiła się kolejna data, rok 1925 i nowe oczekiwania. W. M. Wisdom, pielgrzym od roku 1912, w liście do Russella pisał o zaniepokojeniu współwyznawców oddalającym się zabraniem ich do nieba, jak nauczał o tym inny pielgrzym:

„Prawdopodobnie bardziej istotną sprawą jest doniesienie z tego samego terytorium, o którym właśnie wspomniałem, że wasza obecna myśl jest taka, że Kościół nie zostanie zgromadzony przed rokiem 1925. Powiedziano mi, że brat Pielgrzym, którego imienia nie wymieniono, dokonał pewnych obliczeńw tym celu, ale przed przedstawieniem ich zborom przedłożył je tobie, a ty odesłałeś notatki z aprobatą, jak głosi historia. Tak często zdarza mi się, że przyjaciele zapominają o twoim często powtarzanym stwierdzeniu, że gdybyś miał jakieś informacje do przekazania, mogliby się spodziewać, że znajdą je w Strażnicy” (ang. Strażnica 01.07 1915 s. 5724 [reprint] – Probably a more vital matter is a report throughout the same territory, just referred to, that your present thought is that the Church will not be gathered until 1925. I was told that a Pilgrim brother, whose name was not mentioned, had made some calculations to this effect, but before presenting them to the Classes had submitted same to you and that you had returned the notes with your approval, as the story goes. So often do I find the friends forgetful of your oft-repeated statement that if you had any information to give them they might expect to find same in THE TOWER.).

Jak wiele pielgrzymi powinni mówić o C. T. Russellu

Jak wiele pielgrzymi i inni bracia powinni opowiadać o bracie Russellu? – Na to odpowiadam, że nie powinni wcale głosić. Jest wiele innych rzeczy do głoszenia, a jak Apostoł się wyraża: »Głosimy Chrystusa«. Brat Russell jest rad, iż Pan użył go jako palce wskazujące właściwą drogę dla waszych oczu, że możecie widzieć cudowne rzeczy w Słowie Bożym, lecz to nie jest brat Russell, ale Pan, który go używa. Nie tablicę wskazującą, ile jest mil do następnego miasta powinno się cenić, ale tego, który ową tablicę tam postawił. Przeto radzę, ażebyście przy badaniu Pisma świętego nie wyszukiwali, co ono mówi o bracie Russellu, ale szukali rzeczy o onym »Chwalebnym«, którego wszyscy czcimy.” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 55).

Rodzenie dzieci w Tysiącleciu

„[1910 r.] Dlaczego tedy pewien pielgrzym głosił, że dzieci będą się rodzić w ciągu całego Tysiąclecia; mówił także iż brat uczy, że Pan Bóg postanowił, aby dzieci były zrodzone z błogosławionych, aby zajęły miejsce onych 144,000?

Odpowiedź. – Nie wiem do którego pielgrzyma to się odnosi. Towarzystwo nie może być odpowiedzialne za każde słowo, które wypowiadają pielgrzymi. Towarzystwo daje pielgrzymom wiele swobody w wypowiadaniu swych myśli, na ile to jest możebne i rozumne i stara się wysyłać tylko takich, którzy są czystymi i szczerymi w swych dążeniach i intencjach, jak również mających jasne wyrozumienie Prawdy i właściwe jej przedstawienie. Towarzystwo nie może gwarantować, aby każdy pielgrzym mówił zupełnie to samo co prezes Towarzystwa uważa, iż jest Prawdą” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 136).

Zmiana poglądów przez C. T. Russella

„[1913 r.] Słyszałem iż nawet jeden z pielgrzymów powiadał, że Brat Russell zmienił swe zdanie w pewnej rzeczy. Chcę więc powiedzieć, że gdy Brat Russell zmieni swe zdanie, umieści to w Strażnicy; chcę abyście wszyscy o tym wiedzieli. Przyjmujcie tylko ze Strażnicy” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 710).

Patrz też inne problemy związane z pielgrzymami: Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 770.

Podróże pielgrzymów – wybrane opisy

Nie myślmy, że wszyscy pielgrzymi poruszali się po Ameryce salonkami, jak czasem Russell. On zapewne wybierał sobie dogodne dla siebie trasy i koleje. Oni jeździli tam, gdzie zostali zaproszeni i gdzie ich posłano. Czasami dojeżdżali na miejsce konno:

„W tamtych czasach pielgrzymom niełatwo było podróżować. Na przykład Edward Brenisen, chcąc usłużyć grupie w pobliżu Klamath Falls w stanie Oregon, musiał część trasy pokonać pociągiem, dalej jechać nocą dyliżansem, aby w końcu dotrzeć roztrzęsioną bryczką do zagrody w górach, gdzie miało się odbyć zebranie. Następnego dnia wczesnym rankiem jakiś brat pożyczył mu konia, na którym przejechał około 100 kilometrów do najbliższej stacji kolejowej, skąd ruszył w dalszą drogę. Był to wyczerpujący tryb życia, ale wysiłki pielgrzymów dawały piękne rezultaty. Słudzy Jehowy się umacniali, jednoczyli w rozumieniu Słowa Bożego i coraz bardziej się do siebie zbliżali, choć dzieliły ich znaczne odległości” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 222).

Czy Towarzystwo Strażnica napisało prawdę o czterech dawnych członkach zarządu?

Towarzystwo Strażnica twierdzi dzisiaj, że gdy prezes Rutherford w roku 1917 usunął siłą z zarządu czterech członków, to „zaproponował im działalność w roli pielgrzymów”. Przypominamy, że chodzi o następujące osoby:

A. I. Ritchie (wiceprezes), H. C. Rockwell, J. D. Wright, I. F. Hoskins.

„(...) czterech opozycyjnych członków zarządu usunięto ze stanowiska, a brat Rutherford wyznaczył na ich miejsce czterech innych braci” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 67).

„Brat Rutherford nie usunął jednak tych byłych członków zarządu z organizacji chrześcijańskiej. Zaproponował im działalność w roli pielgrzymów. Nie przystali na to i z własnej woli opuścili Betel, po czym zaczęli siać niezgodę, wszczynając w USA, Kanadzie i Europie rozległą kampanię pisania listów i wygłaszania przemówień. W rezultacie od lata 1917 roku w wielu zborach Badaczy Pisma Świętego istniały dwie grupy: do jednej należały osoby lojalne wobec organizacji Jehowy, do drugiej ludzie ospali duchowo, którzy złapali się na lep gładkich słówek przeciwników” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 35).

Jest to nieprawda, gdyż ci czterej mężczyźni od wielu lat byli już pielgrzymami od czasów Russella i Rutherford nie zaproponował im niczego w zamian. Oto, kiedy zostali powołani na pielgrzymów:

A. I. Ritchie (wiceprezes) – pielgrzym od roku 1911.

H. C. Rockwell – pielgrzym od roku 1904.

J. D. Wright – pielgrzym od roku 1901.

I. F. Hoskins – pielgrzym od roku 1907 (patrz ang. Strażnica 01.06 1901 s. 2829, reprint, późniejszy dodatek o pielgrzymach).

W tamtych czasach każdy członek zarządu był najczęściej pielgrzymem (w zależności od godzenia tego z urzędowaniem). Nawet o Russellu pisano, że udawał się w trasę pielgrzymią:

„O godzinie szóstej po południu pociąg kolei Lehigh Valley odjechał z Jersey City wioząc drogiego nam Brata na jego ostatnią pielgrzymską podróż, która miała się skończyć w Niebie” (Strażnica grudzień 1916 s. 8).

Widzimy zatem, kiedy i po co Russell wprowadził funkcję pielgrzyma. Nie bez problemów sprawdzała się ona w terenie. Pielgrzymi czuli się czasem jak ‘panowie na włościach’. Niektórzy sami porzucali Towarzystwo Strażnica, inni byli zdejmowani z tego ‘przywileju’. Zbory również nie będąc przez nikogo kontrolowane, wypaczały nauki Russella i wprowadzały lokalne rządy starszych zboru. Może dlatego Rutherford dodał pielgrzymom władzy nad zborami. Zmienił też ich w „rejonowych dyrektorów służby”, co brzmiało ‘kierowniczo’ i zarazem korporacyjnie. Na dodatek miało to ich odróżniać od ‘odstępczych’ pielgrzymów, którzy odeszli z Towarzystwa Strażnica za czasów Rutherforda. Po śmierci tego prezesa, aż do lat obecnych, „nadzorcom obwodu” dodawano nowe obowiązki. Wypełniają oni niektóre zadania pielgrzymów, będąc następcami ich, owych dyrektorów i sług (rejonowych, stref, okręgu).

Na zakończenie składam podziękowanie J. Romanowskiemu i K. Kozakowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2024