The Emphatic Diaglott oraz inne przekłady biblijne uwzględniane przez Przekład Nowego Świata

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2020-08-14

The Emphatic Diaglott oraz inne przekłady biblijne uwzględniane przez Przekład Nowego Świata

Towarzystwo Strażnica przechwala się, że jego przekład Biblii jest całkowicie oryginalny i nie wzorowany na żadnym innym Piśmie Świętym. Czy tak jest rzeczywiście? A może jest to tylko Biblia 'sklecona' z fragmentów z różnych przekładów biblijnych? Sami oceńmy, na podstawie tego, co można zaobserwować w publikacjach tej organizacji.

Świadkowie Jehowy szczycą się tym, że rzekomo ich Biblia (powstawała etapami od roku 1950) „nie jest nową wersją jakiegoś innego tłumaczenia angielskiego ani nie wzoruje się na żadnym przekładzie”:

„Przekład Nowego Świata stanowi zupełnie nowe tłumaczenie z pierwotnych języków Biblii: hebrajskiego, aramejskiego i greckiego. W żadnym wypadku nie jest nową wersją jakiegoś innego tłumaczenia angielskiego ani nie wzoruje się na żadnym przekładzie pod względem stylu, słownictwa czy rytmu” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 326).

Tymczasem adwersarze Świadków Jehowy sądzą zupełnie co innego, twierdząc, że Przekład Nowego Świata jest zlepkiem różnych fraz z wielu angielskich przekładów Biblii:

„Biblia, jakiej używają Świadkowie Jehowy, zawiera liczne »poprawki«, aby mogła wykazać zgodność z doktrynalnymi zasadami sekty. Pewien Świadek Jehowy, który miał styczność z komitetem tłumaczy, powiedział, że jego członkowie – z Franzem na czele – siedzieli przy wielkim stole i mieli wokół siebie 30 różnych tłumaczeń Biblii. Analizowali werset za wersetem i wybierali takie warianty tłumaczeń, z którymi najbardziej się zgadzali. Często nawet korzystali z tekstu Johannesa Grebera, kapłana, który dokonał swego przekładu Biblii przy pomocy medium spirytystycznego” (Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa Robin de Ruiter, Kraków 2007, s. 31).

Jakie argumenty mogą wskazywać na to, że adwersarze Towarzystwa Strażnica mają rację?

Przede wszystkim argumentem przeciw twierdzeniom Świadków Jehowy jest to, że oni wielokrotnie przytaczają na poparcie swojej Biblii inne przekłady, które istniały przed Przekładem Nowego Świata (1950 r.).

Nie znamy z nazwy tych 30 angielskich Biblii, którymi podobno otoczyli się anonimowi ‘tłumacze’ z Towarzystwa Strażnica, ale przy wnikliwej i pracochłonnej analizie publikacji tej organizacji można by je zidentyfikować i wskazać. Jednak niektóre z tych przekładów biblijnych są nam znane!

Jeszcze jedno zastrzeżenie na początek. Otóż nie chodzi w naszym opracowaniu o wykazanie podobieństwa całych wersetów innych Biblii i Przekładu Nowego Świata, lecz często jednego słowa, jak na przykład „obecność” (czy „Jehowa”), które ma kluczowe znaczenie dla doktryny Świadków Jehowy. ‘Obudowa’ tego istotnego terminu w danej frazie niejednokrotnie jest mniej istotna, niż kluczowe dla Świadków Jehowy słowo (np. „pal”, „bóg”).

Chociaż nie mieliśmy zamiaru omawiać w tym tekście przekładu spirytysty J. Grebera, ale tytułem wstępu poświęcamy mu poniżej trochę uwagi. Szerzej o tym Nowym Testamencie piszemy we wskazanych poniżej artykułach.

Przekład Nowego Testamentu spirytysty J. Grebera

Świadkowie Jehowy, ‘przyciśnięci do muru’, potrafili się przyznać, chociażby do przywoływania, na potwierdzenie swej Biblii, kontrowersyjnego przekładu Nowego Testamentu spirytysty J. Grebera z roku 1937, a więc powstałego 13 lat wcześniej, niż angielskie Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata. Oto słowa tej organizacji:

Wersję tę przytaczano od czasu do czasu na poparcie sposobu, w jaki »New World Translation« (Przekład Nowego Świata) oraz inne miarodajne tłumaczenia Biblii oddają tekst Ewangelii według Mateusza 27:52,53 oraz według Jana 1:1. Niemniej jednak w roku 1980 ukazała się w przedmowie do »Nowego Testamentu« Johannesa Grebera wzmianka o istotnym znaczeniu, z której wynika, że tłumacz ten w poszukiwaniu sposobów wyjaśnienia trudniejszych fragmentów zdał się na »Boski świat duchów«. Powiedziano tam: »Jego żona, będąca medium Boskiego świata duchów, często pośredniczyła w przekazywaniu księdzu Greberowi trafnych odpowiedzi pochodzących od posłańców Bożych«. Uznano za niestosowne, by »Strażnica« korzystała z przekładu, który ma tak ścisłe powiązania ze spirytyzmem (Powt. Pr. 18:10-12). Podstawy naukowe, na jakich opiera się sposób oddania powyższych wersetów w »New World Translation«, są dostatecznie mocne i dlatego nie ma potrzeby, by powoływać się w tej sprawie na tłumaczenie Grebera” (Strażnica Rok CIV [1983] Nr 22 s. 24).

Oczywiście nie jest prawdą to, co podają Świadkowie Jehowy, że Towarzystwo Strażnica dopiero w roku 1980 dowiedziało się o spirytyzmie J. Grebera. Co najmniej od roku 1955 pisało ono zarówno o jego spirytystycznej książce z roku 1932, spirytystycznym przekładzie biblijnym z roku 1937, jak i o jego profesji:

„Greber, były duchowny katolicki, stał się spirytystą i wydał książkę pod tytułem (...) /Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cel/ (1932 ...). W przedmowie podaje on typowe fałszywe wyjaśnienie: »Najważniejszą książką spirytystyczną jest Biblia...«” (Co Pismo Święte mówi o „życiu pozagrobowym”? 1958 [ang. 1955] s. 78-79).

„Niejaki Johannes Greber pisze we wstępie do swego przekładu Nowego Testamentu, wydanego w roku 1937: »Byłem księdzem katolickim i do czterdziestego ósmego roku życia w ogóle nie wierzyłem w możliwość kontaktu ze światem duchów Bożych. Potem jednak nastał dzień, kiedy niechcący zrobiłem pierwszy krok w kierunku takich kontaktów. Przeżyłem rzeczy, które aż do największych głębi wstrząsnęły moim jestestwem. (...) Przeżycia swe opisałem w książce, która ukazała się w języku niemieckim i angielskim, a nosi tytuł: ‘Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cele’.« (...) W przedmowie do ostatnio wspomnianej książki były ksiądz Greber powiada: »Biblia jest najwybitniejszą książką spirytystyczną.« Kierując się takim wrażeniem Greber stara się swemu przekładowi Nowego Testamentu nadać nutę jak najbardziej spirytystyczną. (...) Rzecz całkiem oczywista, że w dokonaniu takiego przekładu pomagali byłemu księdzu »duchowie«, w których wierzy”. (Strażnica Nr 8, 1961 s. 3 [ang. 15.02 1956 s. 110-111]).

Zresztą to nie były pierwsze przywołania przekładu i osoby J. Grebera. Takie cytaty obecne były w publikacjach Świadków Jehowy już w roku 1949 (Awake! 22.04 1949 s. 25;Awake! 08.10 1949 s. 23). Pisano wtedy o „pewnym niemieckim przekładzie”, choć Greber wydał go także po angielsku i to już w roku 1937. Opisaliśmy to w przeszłości w następujących artykułach:

Czy „pewien nowoczesny przekład niemiecki” to Nowy Testament spirytysty J. Grebera?

„Wzbudzeni święci” czy „podniesione zwłoki” – różne interpretacje tekstu Mt 27:52-53 ze spirytystą J. Greberem w tle

Jak Towarzystwo Strażnica kupowało publikacje spirytysty J. Grebera?

Podobieństwa i zapożyczenia Przekładu Nowego Świata z tego spirytystycznego Nowego Testamentu opisaliśmy w obszernym artykule pt. Nowy Testament spirytysty J. Grebera i Biblia Towarzystwa Strażnica (cz. 1-2) i do niego odsyłamy zainteresowanych. Tam piszemy szczegółowo o tych zagadnieniach.

Takich kontrowersyjnych przekładów, przytaczanych w publikacjach i na poparcie Biblii Świadków Jehowy, jest co najmniej kilka. Ponieważ na ogół powstały one przed Przekładem Nowego Świata i są przywoływane na poparcie jego, mamy prawo sądzić, że były wzorcem dla Komitetu Przekładu Biblii Nowego Świata (New World Bible Translation Committee).

Wskażemy w naszym artykule dwa takie przekłady biblijne, na które powoływali się Świadkowie Jehowy ‘od zawsze’ (i do dziś), a więc od czasu zanim powstał w roku 1950 ich przekład. Na nich opierała się w dużym stopniu ich nauka i to już w czasach C. T. Russella (zm. 1916). Chodzi między innymi o „obecność”, zamiast „przyjścia” Chrystusa (Mt 24:3), kwestie terminu Jehowa w Nowym Testamencie i prawdziwego Bóstwa Chrystusa.

Oczywiście Towarzystwo Strażnica wielokrotnie bywa tendencyjne, gdy przytacza dane przekłady Biblii na poparcie swego przekładu. Przywołuje ono z nich tylko pasujące mu frazy, które mają potwierdzać nauki Świadków Jehowy. Zauważymy to poniżej w naszym omówieniu.

The Emphatic Diaglott, „obecność” Chrystusa, Jezus „bóg”, kara po śmierci i termin Jehowa

W środowisku C. T. Russella, a właściwie jego nauczyciela, adwentysty Nelsona Barboura, odkrywcą międzywierszowego (grecko-angielskiego) przekładu Nowego Testamentu pt. The Emphatic Diaglott (1864) i niewidzialnej „obecności” Chrystusa był Benjamin W. Keith. Było to prawdopodobnie w roku 1875, „wkrótce po doznanym zawodzie w 1874 roku” (Dokonana Tajemnica 1923 [ang. 1917] s. 60-61 [cytat w książce z ang. Strażnicy 01.06 1916 s. 170-171]).

C. T. Russell w roku 1881 wspominał o nim w Strażnicy, nazywając go „br. Keithem” lub „bratem K.”:

„Właśnie w tym czasie br. Keith (jeden z naszych współpracowników) został użyty przez Pana, aby rzucić inny promień światła na ten temat, który wyprowadził porządek w istniejącym dotychczas zamieszaniu i sprawił, że całe dawne »światło« świeciło dziesięciokrotnie większą jasnością. Brat K. uważnie czytał rozdział 24 Mateusza, używając »Emphatic Diaglott«, (...); gdy doszedł do wersetów 37 i 39, był bardzo zaskoczony stwierdzeniem, że czyta się je w następujący sposób: »Albowiem jak za dni Noego, taka będzie obecność Syna Człowieczego. (...) taka będzie obecność Syna Człowieczego«” (ang. Strażnica luty 1881 s. 3 [s. 188, reprint] – Just at this time Bro. Keith, (one of our contributors) was used of the Lord to throw another beam of light on the subject which brought order out of confusion, and caused all of the former “light” to shine with tenfold brightness. Brother K. had been reading carefully Matt. 24 chapter, using the “Emphatic Diaglott,” a new and very exact word for word translation of the New Testament; when he came to the 37th and 39th verses he was much surprised to find that it read as follows, viz: “For as the days of Noah, thus will be the presence of the Son of Man. For as in those days, those before the deluge they were eating and drinking, marrying and pledging in marriage till the day that Noah entered the Ark, and understood not till the Deluge came and swept them all away; thus will be the presence of the Son of Man.”).

Po raz ostatni imię i nazwisko Benjamin W. Keith (lub brat Keith) pojawia się kilka razy w czasopiśmie C. T. Russella w roku 1882 roku (patrz ang. Strażnica lipiec 1882 s. 367 [reprint]). Później opuścił on pastora, wiążąc się z J. H. Patonem, który także wcześniej odszedł (1881) od wydawcy Strażnicy.

Kto był wydawcą wspomnianego przekładu?

The Emphatic Diaglott (1864) Benjamina Wilsona (1817-1900) to dzieło lidera Church of God General Conference, zwalczającego między innymi Bóstwo Chrystusa (patrz Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994 s. 414 – o tekście J 1:1).

https://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Wilson_(biblical_scholar)

https://en.wikipedia.org/wiki/Church_of_God_General_Conference

W publikacji Towarzystwa Strażnica podano, że był on „christadelfianem”, a oni nie akceptują wspomnianej nauki:

„Po raz pierwszy w czterdzieści dwa lata po swym prawnym zarejestrowaniu drukowało ono na swych prasach grecko-angielski Nowy Testament zwany The Empatic Diaglott, który został wykonany przez Christadelfiana dwadzieścia lat przed zarejestrowaniem Towarzystwa” (Strażnica Nr 1, 1963 s. 9).

C. T. Russell tak był zafascynowany Diaglottem, że w roku 1902 wykupił od wydawnictwa Fowler and Wells prawo do jego druku, a właściwie matryce (B. Wilson zmarł w 1900 r.) i powielano ten przekład przez wiele lat:

„W roku 1902 Towarzystwo Strażnica nabyło wyłączne prawo do wydawania i dystrybucji przekładu The Emphatic Diaglott. Tę wersję Chrześcijańskich Pism Greckich opracował Benjamin Wilson, tłumacz Biblii urodzony w Anglii, a zamieszkały w miejscowości Geneva w stanie Illinois. Dzieło swe ukończył w roku 1864” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 323).

„TheEmphaticDiaglott, Benjamin Wilson, 1864, przedruk 1942” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 6).

„W grudniu roku 1926 przekład ten wyszedł spod maszyny płaskiej w drukarni Towarzystwa przy Concord Street w Brooklynie. Do tej pory wyprodukowano 427 924egzemplarze tej Biblii” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 607).

Co ciekawe C. T. Russell był świadom tego, że B. Wilson, pomimo iż użył słowo „obecność” w swym przekładzie, to jednak wierzył w to, że Chrystus powróci jako człowiek w ciele. Mało tego, tłumacz ten nie wierzył w preegzystencję Jezusa i w osobowość diabła. W dodatkowym wstępie w tej Biblii C. T. Russell w roku 1902 napisał następująco:

„(...) ta wartościowa praca nie jest wolna od błędów. Wydaje nam się, iż autor musiał wyznawać pogląd, że Jezus nie posiadał przedludzkiej egzystencji i że nie ma osobowego diabła; gdy bowiem używane jest słowo »diabeł«, ma ono sens zasady zła; a Jezus w chwale jest nadal człowiekiem i ciałem” (The Emphatic Diaglott 1902 s. 2, A Friendly Criticism; słowa cytowane według Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 209).

Przekład ten C. T. Russellowi i Świadkom Jehowy był bardzo przydatny, bo prócz słowa „obecność” (ang. presence) i oddania słów z tekstu J 1:1 jako „Słowo było bogiem”, ten Nowy Testament w 18 miejscach, niezgodnie z oryginałem greckim, wstawiał termin Jehowa! Będzie to później bardzo przydatne Świadkom Jehowy, którzy co najmniej do roku 1942 będą go drukować i ten wcześniej niszowy przekład osiągnie, dzięki nim, ponad 400 000 sztuk nakładu (patrz powyżej):

„Przekład The Emphatic Diaglott (1864) zawiera imię Jehowa w 18 miejscach” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 261).

Interesujące jest to, że wydawca Diaglotta nie we wszystkich miejscach konsekwentnie oddawał słowo greckie parousia, jako „obecność”, w tekście głównym, zastępując je słowem „przyjście” (ang. coming) lub „pojawienie się” (ang. appearing) (patrz 1Kor 15:23, 1Tes 2:19, 2Tes 2:1, 9, Jk 5:7, 8, 2P 1:16).

Ale i w dziale tłumaczenia ‘słowo w słowo’ Wilson nie zawsze oddawał je jako „obecność” (ang. presence), ale też jako „przyjście” (ang. coming).

W tekstach 1Tes 3:13, 4:15, w tłumaczeniu ‘słowo w słowo’, paruzję przetłumaczono na „przyjście” (ang. coming)!

Widać z tego, że C. T. Russell i dziś Towarzystwo Strażnica milczy o tych faktach, próbując je zataić. A to przecież najstarszy Nowy Testament, na który ta organizacja powołuje się w tej kwestii.

Także co do tekstu J 1:1, oddanego jako „Słowo było bogiem”, Diaglott jest drugim takim najstarszym tłumaczeniem Nowego Testamentu z XIX wieku, na który powoływał się C. T. Russell i Świadkowie Jehowy. Wcześniej był tylko także unitariański (B. Wilson też był unitarianinem) następujący przekład:

1808 „i słowo było bogiem”.....The New Testament, in An Improved Version, Upon the Basic of Archbishop Newcome’s New Translation: Witch a Corrected Text (1808) (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994 s. 414).

Ten przekład to, według broszury pt. „Słowo” – kogo miał na myśli apostoł Jan? (1965 s. 5), „poprawiony” przez unitarian tekst wyżej wymienionego arcybiskupa.

Jeśli chodzi na przykład o tekst J 8:58, to Diaglott umieszcza w tłumaczeniu „słowo w słowo” termin I am (Ja jestem), a w tekście głównym określenie I am he (Ja jestem nim), co zapewne było przydatne już C. T. Russellowi, a później opracowującym Przekład Nowego Świata.

Również tekst Dz 20:28 z Diaglotta przydatny był Świadkom Jehowy przy opracowywaniu ich Biblii:

„Co więcej, religijna idea »Boskiej krwi« oparta na słowach apostoła Pawła w Dziejach Apostolskich 20:28 upada pod dobitnym przekładem pierwotnego tekstu greckiego, Diaglott i Rotherhama, jak następuje: »(...) abyście paśli kościół Boży, który nabył przez własną krew«. To była krew jego własnego Syna albo Baranka Bożego przez którą Jehowa Bóg kupił swój kościół” („Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 231 [ang. 1943 s. 248]).

Diaglott przydatny też był Towarzystwu Strażnica w kwestii odrzucania kary po śmierci. Co do tekstu Mt 25:46 i użytego przez Przekład Nowego Świata słowa „odcięcie” napisano:

„W EmphaticDiaglott zamiast »kaźń« czytamy »odcięcie«. W przypisie powiedziano: „Kolasin (...) wywodzi się od kolazoo, które znaczy: 1) Odcinać, na przykład gałęzie, przycinać. 2) Ograniczać, krępować. (...) 3) Karcić,karać” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 234).

Wracając do powrotu Jezusa, to ten, do dziś najstarszy przekład, na który powołują się Świadkowie Jehowy w sprawie „obecności” (patrz Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994 s. 416), daleki jest od sugerowania „niewidzialności” paruzji Chrystusa, bo samo słowo „obecność” jeszcze na to nie wskazuje.

Wydawca tego Nowego Testamentu również daleki był od wiary w niewidzialny powrót Jezusa w roku 1874 lub 1914, bo należał do całkiem innego wyznania. Członkowie jego w to nie wierzą. W publikacji Towarzystwa Strażnica podano, jak widzieliśmy, że był on „christadelfianem”, a oni ostatecznie wierzyli i wierzą w widzialny powrót Chrystusa na ziemię.

Otóż dostępne źródła podają, że B. Wilson wierzył w „literalny powrót Chrystusa” (ang. literal return of Christ).

https://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Wilson_(biblical_scholar)

Wierzenia chrystadelfian opisano też w jednej z angielskich publikacji Świadków Jehowy (ang. Strażnica 01.08 1961 s. 473-478).

Patrz też: https://pl.wikipedia.org/wiki/Chrystadelfianie („Chrystus powróci na ziemię i założy Królestwo Boże na ziemi”).

W roku 1950 Świadkowie Jehowy wydali swój własny Nowy Testament (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata), a w roku 1969 jego przekład międzywierszowy, które nie tylko zawierały termin Jehowa w 237 miejscach (a nie w 18 miejscach, jak Diaglott), ale i słowo „obecność”, tam gdzie im było to potrzebne (w wielu miejscach inaczej niż u Wilsona).

Towarzystwo Strażnica pośrednio przyznało też, że Diaglott mógł być dla niego wzorcem w kwestii wstawiania terminu Jehowa do Nowego Testamentu:

Imię Boże w Chrześcijańskich Pismach Greckich

Niektórzy z nich zrobili to na długo przed powstaniem Przekładu Nowego Świata. Wśród tych tłumaczy i ich przekładów możemy wymienić: A Literal Translation of the New Testament . . . From the Text of the Vatican Manuscript Hermana Heinfettera (1863), The Emphatic Diaglott Benjamina Wilsona (1864)...” (Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018 s. 1803-1804).

Trzeba tu dodać, że Diaglott zawiera termin Jehowa tylko w miejscach, które są cytatami ze Starego Testamentu (czego też nie wolno było dostawiać Wilsonowi). Natomiast w przekładach Świadków Jehowy wstawiają oni to słowo tam, gdzie im potrzebne.

Oto wspomniane 18 miejsc Wilsona z terminem Jehowa, podane przez inną Biblię Towarzystwa Strażnica:

Mt 21:9, 21:42, 22:37, 22:44, 23:39;

Mk 11:9, 12:11, 12:29 (2 razy) 12:30, 12:36;

Łk 10:27, 13:35, 19:38, 20:37, 20:42;

J 12:13;

Dz 2:34 (patrz New World Translation of the Holy Scriptures – With References 1984 s. 1565-1566).

Na czym oparli więc Świadkowie Jehowy kolejne z 237 miejsc wstawionego terminu Jehowa do Nowego Testamentu?

Otóż na przekładach hebrajskich Nowego Testamentu powstających od XIV wieku do dziś:

„Co najmniej od XIV wieku dokonywano przekładów Pism Greckich na język hebrajski. Zasługują one na uwagę, gdyż w wielu z nich w tekście Pism Chrześcijańskich przywrócono imię Boże. PrzekładNowegoŚwiata wielokrotnie się na nie powołuje, używając symbolu »J« z odpowiednim numerem” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 319).

Popatrzmy jeszcze raz na słowa: „PrzekładNowegoŚwiata wielokrotnie się na nie powołuje”!

Sprawa jest jasna, nie są prawdziwe inne słowa Towarzystwa Strażnica, które przytaczaliśmy wcześniej:

„Przekład Nowego Świata stanowi zupełnie nowe tłumaczenie z pierwotnych języków Biblii: hebrajskiego, aramejskiego i greckiego. W żadnym wypadku nie jest nową wersją jakiegoś innego tłumaczenia angielskiego ani nie wzoruje się na żadnym przekładzie pod względem stylu, słownictwa czy rytmu” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 326).

Wymieniliśmy tu tylko trzy kwestie związane z Diaglottem i zależnością przekładu Świadków Jehowy od niego.

Zapewne jest ich więcej, ale by to udowodnić trzeba by przeprowadzić szeroką analizę publikacji Świadków Jehowy i obu przekładów biblijnych.

Na zakończenie omówienia tego przekładu przedstawiamy wpadkę Towarzystwa Strażnica i to związaną z Diaglottem.

Dotyczy ona chronologii biblijnej Towarzystwa Strażnica. Diaglott tak uczył tę organizację, że myliła się ona w swych wyliczeniach o 100 lat (stworzenie człowieka, 6000 lat istnienia jego od stworzenia) i zupełnie inaczej wyznaczała powrót Chrystusa, na rok 1874, a nie, jak dziś, na rok 1914:

„Zgodnie z opracowaną wkrótce potem chronologią biblijną uważano, że 6000 lat istnienia człowieka na ziemi upłynęło w roku 1872, podczas gdy 6000 lat grzechu człowieka zakończyło się w roku 1874 i wtedy też rozpoczęło się siódme tysiąclecie. (...) Stworzenie człowieka umieszczono w roku 4128, a wystąpienie grzechu w roku 4126 p.n.e. Tego typu obliczenia chronologiczne opierały się na mylnym odczytaniu manuskryptu w przekładzie »The Emphatic Diaglott«, gdzie w Dziejach Apostolskich 13:20 podano, iż Bóg dawał Izraelowi sędziów »około 450 lat, aż do proroka Samuela«. W uwadze marginesowej wspomniano tam, że nie zgadza się to z Księgą 1 Królewską 6:1, gdzie przypuszczalnie hebrajską literą dalet (przyjmowaną jako oznaczenie cyfry 4) zastąpiono omyłkowo podobną literą hej (5). Sugerowano więc, że 580 (a nie 480) lat minęło od wyjścia Izraela z Egiptu do czasu, kiedy Salomon rozpoczął budowę świątyni Jehowy. Jednakże w najstarszych manuskryptach wszystkie liczby są pisane słownie. Stąd też nie mogła mieć miejsca pomyłka wzrokowa kopisty przepisującego werset z 1 Królewskiej 6:1, w którym słusznie podano, że ten okres trwał 480 lat. Zgadza się to z poprawną metodą odczytywania Dziejów Apostolskich 13:20, z której wynika, że okres wspomnianych tam »około 450 lat« poprzedzał epokę sędziów. Wydana przez Towarzystwo Strażnica w roku 1943 książka »Prawda was wyswobodzi« zawierała chronologię, w której usunięto z okresu sędziów owe nieistniejące dodatkowe 100 lat, wobec czego koniec 6000 lat istnienia człowieka przypadł na lata siedemdziesiąte obecnego stulecia. Ustaliła też początek obecności Chrystusa na rok 1914 n.e., a nie 1874” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 21 s. 16).

Nowy Testament J. B. Rotherhama, łotr w raju, „obecność” Chrystusa i Jego Bóstwo oraz termin Jehowa

W związku z tym, że dużo wskazuje na to, iż pierwotnie Towarzystwo Strażnica przy tworzeniu swego Przekładu Nowego Świata wzorowało się na innych angielskich Bibliach, przypatrzmy się innemu przekładowi.

Tym źródłem był być może przekład protestanta Josepha B. Rotherhama (1828-1910), także często przywoływany w publikacjach Świadków Jehowy:

„Według dostępnych informacji już w roku 1890 Towarzystwo zostało oficjalnym wydawcą drugiej edycji The New Testament Newly Translated and Critically Emphasised, przygotowanej przez brytyjskiego tłumacza Biblii Josepha B. Rotherhama. Dlaczego zdecydowano się na ten właśnie przekład? Otóż był on dosłowny i uwidoczniło się w nim dążenie do pełnego wykorzystania rezultatów dotychczasowych prac mających na celu przygotowanie jeszcze wierniejszego tekstu greckiego. Poza tym tłumacz wyposażył ten przekład w pomoce umożliwiające czytelnikowi zorientowanie się, na które słowa czy wyrażenia położono w tekście greckim szczególny nacisk” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 605).

Do czego potrzebny był później Towarzystwu Strażnica przekład J. B. Rotherhama?

Przede wszystkim do potwierdzania swojej wersji tekstu Łk 23:43 ze zmienioną interpunkcją i podobny tekst do niego zamieszczono w Przekładzie Nowego Świata:

„(...) jak to przepowiedział Jezus w pocieszających słowach, do sprzyjającego wiszącego obok niego na drzewie złoczyńcy; »Zaprawdę powiadam tobie dziś, że będziesz ze mną w raju«” (Ew. Łukasza 23: 43, Roth.)” („Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 340 [ang. 1943 s. 361-362]).

Patrz też np. Niebo i czyściec 1931 s. 21.

„Tak, urzędujący Król spełni wtedy daną mu obietnicę: »Zaprawdę powiadam ci dzisiaj, będziesz ze mną w Raju«. – Łuk. 23:42, 43, NW; Rotherham” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 5 s. 14).

Przekładem Rotherhama do dziś Towarzystwo Strażnica potwierdza swoją Biblię w kwestii Łk 23:43:

„Czy w takim razie Łukasza 23:43 należy czytać: »Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju« (Bw), czy też: ‛Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju’? (...) Przekład Josepha B. Rotherhama The Emphasised Biblejest pod względem interpunkcji zgodny z Przekładem Nowego Świata” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 276).

Patrz też Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. 2, s. 580 (ang. 2018 t. 2, s. 575).

Prócz tego, jak pisze Towarzystwo Strażnica w swoim Skorowidzu do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2015 (2016 s. 516), Rotherham woli formę „Jehowa” niż „Jahwe” (hasło: Rotherham Joseph B.), a Świadkowie Jehowy właśnie tę pierwszą umieszczają w swej Biblii:

„Joseph Bryant Rotherham, wyjaśniając, dlaczego w swoim dziele Studies in the Psalms z roku 1911 użył formy »Jehovah« (»Jehowa«), a nie »Yahweh« (»Jahwe«), napisał, że postanowił użyć »formy imienia, która jest bardziej znana ogółowi czytelników Biblii (a zarazem w pełni akceptowalna)«” (Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018 s. 1799).

Ciekawe, że w innej publikacji Towarzystwo Strażnica przytoczyło inną opinię Rotherhama:

„Tłumacz Biblii J. B. Rotherham twierdzi; »Zdaje się, że poprawną wymową jest Jahwe.«” (Strażnica Nr 15, 1961 s. 12 [ang. 01.08 1960 s. 455]).

J. B. Rotherham, w swej Biblii (The Emphasised Bible) z roku 1902, zamieścił hebrajskie imię Boga w formie Yahweh, jak widać to w zamieszczonym jego przekładzie w Internecie:

https://books.google.pl/books?vid=ISBN0837018870&id=W6sMAAAAIAAJ&pg=PA1&lpg=PA1&dq=joseph+bryant+rotherham&redir_esc=y

Kolejną kwestią przydatną Świadkom Jehowy w ich przekładzie było to, że Rotherham używał terminu „obecność” (Chrystusa), zamiast „przyjście”:

„1897 »znak twej obecności« The Emphasised Bible, J. B. Rotherham, Cincinnati” (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994 s. 416).

To drugi najstarszy (po przekładzie Diaglott) Nowy Testament, który zawiera termin „obecność”.

Tylko od roku 1950 przekład Rotherhama przywoływany jest w angielskich publikacjach Świadków Jehowy ponad 250 razy (prócz tego wielokrotnie jako Ro), co świadczy o tym, że Towarzystwo Strażnica bardzo związane jest z tą dawną ‘swoją’ Biblią.

Również w kwestii oddania tekstu Wj 3:14 organizacja ta znalazła u niego dla siebie wzór i to w ostatnim czasie, bo w nowym swym angielskim ‘tłumaczeniu’ z roku 2013 (polskie 2018).

W przekładzie Rotherhama oddano te słowa następująco i to przytaczając je w publikacjach kilka razy, szczególnie w ostatnich latach:

„W przekładzie Rotherhama oddano te słowa następująco: »Stanę się, kimkolwiek zechcę«. Imię Jehowy wyjawia zatem, że może On podejmować się niezliczonych zadań” (Strażnica 01.07 2010 s. 4).

Patrz też Strażnica 01.02 2009 s. 15; Zbliż się do Jehowy 2014 s. 9; Czego naprawdę uczy Biblia? 2005, 2013 s. 197.

W roku 2013, a po polsku w roku 2018, zmieniono w Biblii Świadków Jehowy słowa „Okażę się, kim się okażę” (Wj 3:14, 1997) na ‘nowe’ określenie. Jakże jest ono podobne do frazy Rotherhama:

Wtedy Bóg rzekł do Mojżesza: „Stanę się, kim zechcę się stać”. I dodał: „Powiedz Izraelitom: ‚„Stanę się” posłał mnie do was’” (Wj 3:14, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018).

Co takiego stało się w roku 2013, że organizacja Świadków Jehowy ugięła się pod wpływem argumentacji Rotherhama w kwestii Wj 3:14?

Przecież znała ten tekst od dziesiątków lat!

Jeszcze do roku 2013 zapewniała ona następująco:

Pismo Święte w Przekładzie Nowego Światawłaściwie oddaje to znaczenie: »Okażę się, kim się okażę« (Wyjścia 3:13, 14)” (Strażnica Nr 5, 2007 s. 14).

„Dlatego Przekład Nowego Światasłusznie tłumaczy ten hebrajski zwrot na »OKAŻĘ SIĘ, KIM SIĘ OKAŻĘ«. Jehowa dodał jeszcze: »Oto, co masz powiedzieć synom Izraela: ‘OKAŻĘ SIĘ posłał mnie do was’« (Wj 3:14; przyp. w NW)” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. 1, s. 915).

„Jak Jehowa zareagował na pytanie Mojżesza? Odrzekł między innymi: »Oto, co masz powiedzieć synom Izraela: ‘OKAŻĘ SIĘ posłał mnie do was’«. Następnie dodał: »Jehowa, Bóg waszych praojców, (...) posłał mnie do was«. Bóg wyjawił, że w celu realizacji swego zamierzenia stanie się, kimkolwiek zechce się stać, i że zawsze dotrzyma danego słowa. Dlatego, jak czytamy wersecie 15, powiedział: »To jest moje imię po czas niezmierzony i ono mnie upamiętnia na pokolenie za pokoleniem«” (Strażnica 15.03 2013 s. 25).

Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica dopuściło się też manipulacji, gdy w jednej ze swych publikacji, na potwierdzenie swego przekładu słów „jednorodzony bóg” (J 1:18), przywołało Biblię Rotherhama (Ro):

„Dlatego w najstarszych i najbardziej wiarogodnych rękopisach Pan Jezus Chrystus słusznie został przedstawiony jako »jednorodzonybóg [gr. monogenés theòs]« (Jn 1:18, , Ro, Spencer)” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. 1. s. 896).

W starszej publikacji Towarzystwo Strażnica podawało inne słowa z przekładu Rotherhama, to znaczy „Jednorodzony Bóg”:

We can appreciate also John’s words in John 1:18, as recorded in the most ancient Greek manuscripts: “No man hath seen God at any time: an Only Begotten God, the One existing within the bosom of the Father, he hath interpreted him.” (Ro) Since he is “an Only Begotten God” who has interpreted his heavenly Father to us, we can appreciate the proper force of the words of the apostle Thomas addressed to the resurrected Jesus Christ: “My Lord and my God.” – John 20:28. (ang. Strażnica 01.10 1962 s. 603).

Podobnie przekazał to dawny podręcznik Świadków Jehowy:

„Zgodnie z tym w ewangelii Jana 1:18 czytamy: »Boga nikt nigdy nie widział; on jednorodzony Bóg (Syn), który jest w łonie Ojcowskim, ten nam go opowiedział«. – Tłumaczenie Rotherhama; zobacz także A.P.P., margines” („Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 42-43).

Zresztą każdy sam może sprawdzić w tej Biblii i przekonać się, że w niej nie ma frazy „jednorodzony bóg” (ang. only-begotten god), a jest „Jednorodzony Bóg” (ang. Only Begotten God):

https://studybible.info/Rotherham/John

Również tekst Dz 20:28 z przekładu Rotherhama przydatny był Świadkom Jehowy przy opracowywaniu ich Biblii:

„Co więcej, religijna idea »Boskiej krwi« oparta na słowach apostoła Pawła w Dziejach Apostolskich 20:28 upada pod dobitnym przekładem pierwotnego tekstu greckiego, Diaglott i Rotherhama, jak następuje: »(...) abyście paśli kościół Boży, który nabył przez własną krew«. To była krew jego własnego Syna albo Baranka Bożego przez którą Jehowa Bóg kupił swój kościół” („Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 231 [ang. 1943 s. 248]).

C. T. Russell odwoływał się także do Rotherhama w kwestii tekstu Flp 2:6, co też mogli później wykorzystać Świadkowie Jehowy:

„Który będąc w kształcie Bożym, nie pragnął rzeczy, któraby go równała z Bogiem.” — Rotherham” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem 1919, 1925 [ang. 1899] s. 88).

Omówiliśmy w naszym artykule 3 przekłady biblijne, których treści są w jakiś sposób widoczne w Biblii Świadków Jehowy. To zaledwie 10% ze wspomnianych 30 Pism Świętych, którymi otoczeni byli przy tworzeniu swej Biblii członkowie komitetu tłumaczy z Towarzystwa Strażnica.

Z jakich innych Biblii mogła korzystać ta organizacja przy ‘tłumaczeniu’, czy raczej komponowaniu, Przekładu Nowego Świata?

Otóż jeśli chwali się ona, że wydawała też kilka innych poniższych przekładów, to znaczy iż musiało się Świadkom Jehowy coś w nich podobać. Nikt nie wydawałby takiej Biblii, której treść by mu nie odpowiadała. Tymi przekładami głosiciele Towarzystwa Strażnica posługiwali się przede wszystkim przed rokiem 1950. Wymieniamy je oraz ukazujemy krótki opis ich (prócz omawianych wcześniej: Diaglott i Rotherham):

Biblia króla Jakuba (1611);

Revised Version (1885);

American Standard Version (1901).

„W roku 1901 poczyniono przygotowania do druku Biblii paralelnej, opracowanej przez Holmana, z odsyłaczami do objaśnień podanych w publikacjach Towarzystwa z lat 1895-1901. Sam tekst Pism Hebrajskich i Pism Greckich zaczerpnięto z Biblii króla Jakuba oraz Revised Version” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 323).

„Cztery lata później, w roku 1907, opublikowano Biblię króla Jakuba w opracowaniu Badaczy Pisma Świętego. Dołączono do niej dodatek zatytułowany »Berejski podręcznik nauczycieli biblijnych«. Zawierał on zwięzłe objaśnienia wersetów pochodzących ze wszystkich ksiąg biblijnych oraz odsyłacze do publikacji Towarzystwa, w których można było znaleźć więcej informacji. Rok później ukazało się wydanie z obszerniejszym dodatkiem” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 606).

„W roku 1942 zakupiono w tym celu od firmy A. J. Holmana z Filadelfii w stanie Pensylwania formy drukowe Biblii króla Jakuba z przypisami na marginesie” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 607).

„Od roku 1942 wydrukowaliśmy i rozprowadziliśmy jakieś 700 000 egzemplarzy Biblii króla Jakuba” (Królestwo Boże panuje! 2014 s. 84).

„W roku 1944 Towarzystwo zaczęło drukować American Standard Version – wydanie z roku 1901, w którym występowało imię Boże” (Strażnica Nr 2, 2001 s. 30).

Widzimy z powyższego, że Towarzystwo Strażnica nie tylko rozprowadzało kilka przekładów Biblii, ale i identyfikowało się z nimi, wykupując prawo do ich druku lub nawet nabywało ich matryce. Czy można tak inwestować w inne Biblie i nie brać z nich przykładu przy opracowywaniu swego przekładu?

Nie chce się wierzyć, by ktoś mając wydać nowy przekład biblijny nie obserwował, porównywał słownictwa innych Biblii. Tym bardziej, gdy je wcześniej sam wydawał, rozpowszechniał i używał.

Ciekawe jest to, że już C. T. Russell wspomniał, iż Towarzystwo Strażnica ma ‘swoją’ Biblię, a więc identyfikował się już z nią:

„Pytanie (1913) –Czy to prawda, że Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego ma swoją Biblię, która się różni od innych?

Odpowiedź –Niektórzy ludzie myślą, że mamy inną Biblię, ponieważ gdy cytujemy teksty Pisma świętego, to im się zdaje, że takich tekstów przedtem w Biblii nie napotykali (...) My nie mamy innej Biblii, lecz możemy powiedzieć, że mamy specjalne wydanie (angielskie) do której przy końcu są dodane komentarze, zebrane wyjątki z »Watch Tower« i Wykładów Pisma Św., które traktują i wykazują różne teksty Pisma Św. zarazem tłumaczą niektóre z nich. Ktoś mógłby nazwać je Watch Tower Biblie, lecz my wolimy nazwać Badaczy Pisma Świętego wydanie, ponieważ pomaga do odszukania i wykazuje co Biblia uczy o różnych przedmiotach” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 18-19; por. Co powiedział Pastor Russell 2015 [ang. 1917] s. 345-346).

Widzimy zatem, że od samego początku Towarzystwo Strażnica albo dobierało sobie odpowiednie Biblie do swych potrzeb, albo po prostu dodawało sobie właściwe komentarze do nich. Z czasem jednak po prostu Świadkowie Jehowy wydali już taki przekład, który odpowiadał ich wierzeniom (np. usunięto krzyż, wstawiono termin Jehowa do Nowego Testamentu).

Połączenie wierzeń Towarzystwa Strażnica, z tekstami z różnych przekładów Biblii, dało w roku 1950 tak zwany Przekład Nowego Świata.


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2020