Czy Świadkowie Jehowy przestali posługiwać się określeniem
„nowe światło”?

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2015-05-29

Czy Świadkowie Jehowy przestali posługiwać się określeniem
„nowe światło”?

Świadkowie Jehowy, gdy ogłaszana jest u nich jakaś nowa nauka, nazywają ten fakt „nowym światłem”. Choć w ostatnich latach w literaturze Towarzystwa Strażnica przestało ukazywać się określenie „nowe światło”, to jednak jego głosiciele czasem jeszcze używają tego stwierdzenia. Zamiast tego organizacja ta pisze o „coraz jaśniejszym świetle”. Ten zwrot znany jest od wielu lat, choć był mniej popularny wśród Świadków Jehowy.

Dlaczego Towarzystwo Strażnica przestało posługiwać się określeniem „nowe światło”?

Otóż wydaje się, że powodem tego było to, iż termin ten spontanicznie kojarzył się z nową nauką, która powstaje w XX wieku czy nawet XXI wieku. Organizacja ta więc zdała sobie sprawę z tego, że „nowe światło” ma się nijak do Apostołów i ich nauki. Natomiast określenie „coraz jaśniejsze światło” może być użyte do rozjaśnienia nauk apostolskich, których bezpośredni uczniowie Jezusa jeszcze w pełni nie rozumieli.

Zresztą Świadkowie Jehowy i tak uważają, że dziś wiedzą więcej od Apostołów, więc czują się tym bardziej usprawiedliwieni zmieniając ich nauki:

 

„Niewątpliwie apostołowie zrozumieli te zasadnicze prawdy, o których było już nadmienianem, lecz jest rzeczą pewną, że wiele z proroctw nie mogli jasno rozumieć, ponieważ nie był jeszcze na to odpowiedni czas Boży. Do tego szczególnie należy nauka o wtórym przyjściu Pana, o którem Pan sam mówił, że tego ani jeden człowiek wtedy nie rozumiał” (Strażnica 15.12 1931 s. 383 [ang. 15.09 1931 s. 284]).

 

„W odpowiedzi Jezus nie omówił z nimi wszystkich spraw związanych z panowaniem Królestwa, lecz oznajmił: »Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą« (Dzieje 1:7). (...) Chociaż więc posiadali ograniczoną znajomość prawd o Królestwie, to jednak osiągnięty stopień wiedzy dodawał im bodźca, by »oczekiwać (...) dnia Bożego« (2 Piotra 3:12, NP). Obecna nasza wiedza o Królestwie Bożym – o tym, czym ono jest i czego dokona – jest daleko bardziej zaawansowana, ale nadal nie jest kompletna” (Strażnica Rok C [1979] Nr 13 s. 27).

 

Podobnie wypowiadała się ta organizacja przed oczekiwanym rokiem 1975:

 

„Nawet jeżeli nie daje się spojrzeć poza rok 1975, czy jest to podstawa do ograniczania aktyw­ności? Apostołowie nie widzieli ani tak daleko, jak my; nie wiedzieli przecież nic o roku 1975. Dostrzegali przed sobą tylko krótki czas, w którym mieli dokończyć powierzonego im dzieła. (1 Piotra 4:7) Dlatego też we wszystkich swoich pismach wzywali do czujności i przynaglali do wzmożonej działalności (Dzieje 20:20; 2 Tym. 4:2). I słusznie. Gdyby się guzdrali i ociągali, gdyby uspokajali siebie myślą, że koniec nadejdzie dopiero za kilka tysięcy lat, na pewno by nie ukończyli wyznaczanego im biegu” (Strażnica Nr 5, 1969 s. 8, art. „Dlaczego oczekujesz roku 1975?”).

 

Równocześnie Towarzystwo Strażnica twierdzi, że jego wiedza biblijna w niektórych aspektach jest nadal „mglista”:

 

„Kiedy więc korygowane jest nasze zrozumienie jakiegoś fragmentu biblijnego, cieszmy się z lepszego poznania prawdy! Okoliczność, iż wciąż jesteśmy oświecani, potwierdza, że znajdujemy się na właściwej drodze. (...) Owszem, pewne aspekty zamierzenia Bożego wciąż dostrzegamy »w mglistym zarysie«. Jeśli jednak nasze stopy będą się mocno trzymać tej »ścieżki«, to kiedy nadejdzie wyznaczony przez Boga czas, ujrzymy prawdę w pełnej krasie. A na razie cieszmy się z tego, co już zostało nam objawione przez Boga, i czekajmy na oświecenie w sprawach, których jeszcze do końca nie rozumiemy” (Strażnica Nr 6, 2000 s. 14).

 

Czy więc można ‘poprawiać’ Apostołów, a równocześnie pisać o „sprawach, których jeszcze do końca nie rozumiemy”?

 

Publikacje Towarzystwa Strażnica nie są nieomylne

 

Na wstępie przytaczamy fragmenty, w których organizacja Świadków Jehowy w pewien sposób usprawiedliwia swoje zmiany nauk, twierdząc, że jej publikacje nie są „nieomylne”, a ich autorzy nie są „inspirowani” (natchnieni):

 

„Jak duch Jehowy pomaga »wiernemu i rozumnemu niewolnikowi« dojść do prawdy o jakiejś rzeczy? Towarzystwo nie rości sobie pretensji do nieomylności lub inspiracji. Ile zależy od pisanego słowa? Skąd możemy być pewni, że to jest organizacja którą posługuje się Jehowa, jeśli przecież niekiedy pewne rzeczy zostają opublikowane, a później są przedstawiane inaczej? (...)

W związku z pytaniem: jak prawda jest podawana przez organizację Jehowy, proszę zauważyć, że gdyby Towarzystwo Watch Tower było nieomylne, nie potrzebowałoby żadnych późniejszych sprostowań przedstawionych poglądów, ale ponieważ nie jest nieomylne i nigdy tak nie twierdziło, potrzebne są od czasu do czasu sprostowania. Gdyby duch Jehowy działał, jak oddziaływał na pisarzy Biblii inspirując ich do pisania zgodnie z myślami Jehowy, to późniejsze poprawki w tej sprawie nigdy nie byłyby potrzebne. (...) Kiedy światło jest jeszcze słabe, mogą być widoczne ogólne zarysy jakiejś rzeczy, lecz jej szczegóły nie zawsze są wyraźnie dostrzegalne, jednak kiedy światło się wzmaga, można te szczegóły widzieć coraz wyraźniej i otrzymuje się skorygowany obraz przedmiotu. W formułowaniu prawdy opieramy się całkowicie na Słowie Jehowy i z jego słowa muszą być wzięte dowody. Wszakże przy większej jasności i lepszym zrozumieniu rozpoznawane zostają nowe prawdy, i coś, co poprzednio wydawało się bardzo logiczne, może wymagać powtórnego rozpatrzenia. (...) Udzielono nam rady, abyśmy pozostawali w ścisłej łączności z organizacją, bo nawet jeśli organizacja broni poglądów, które później mogą być zmienione, to jednak nasze bezpieczeństwo tkwi w tym, że pozostajemy wewnątrz organizacji i przestawiamy się razem z nią, gdy światło staje się jaśniejsze i rozpoznawane są nowe prawdy. Żadna inna organizacja nie przejawia takiej elastyczności, aby zmieniać swe poglądy, dotrzymywać kroku zmiennym czasom i wypatrywać wzrastającego światła, które przychodzi od Jehowy ze świątyni, gdyż inne grupy są przywiązane do swoich setki lat liczących wyznań wiary. Zamiast się gorszyć tym, że Towarzystwo, gdy trzeba, jest gotowe do zmiany swych poglądów, powinno to sprawiać pociechę i dodawać otuchy oraz zapewniać, że stale posuwamy się naprzód i coraz więcej się uczymy, że otrzymujemy coraz to jaśniejsze światło zbliżając się do doskonałego dnia z jego południową światłością. (...) W organizacji Jehowy poglądy wiary można wykazać z Biblii, a gdyby się przypadkiem miał zakraść jakiś błędny pogląd, zostaje szybko wykryty i usunięty. (...) Jeśli z Biblii można jasno wykazać, że utrzymywana niegdyś myśl nie znajduje dostatecznego poparcia w Piśmie Świętym i że główny ciężar świadectwa biblijnego popiera inny pogląd, wówczas przyjmuje się ów nowy punkt widzenia, a poprzednie zrozumienie zostaje zaniechane” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 19-20 [ang. 15.10 1954 s. 638-639]).

 

„Ta organizacja bezustannie zgłębia i studiuje, aby znaleźć w Piśmie mocne fundamenty dla swej wiary i podczas gdy światło świeci coraz jaśniej, podstawy naszej wiary stają się coraz mocniejsze. Mamy oczy, aby widzieć zwiększające się światło, a nie oczy, wzbraniające się patrzeć. Jesteśmy spragnieni nowego światła i nowego »pokarmu w czasie słusznym«. Tych rzeczy udziela nam Jehowa, nie przez jednostki, lecz przez swą organizację (Przyp. 3:5, 6)” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 20 [ang. 15.10 1954 s. 639]).

 

„W Strażnicy powiedziano również, że fakt, iż niektórzy mają ducha Jehowy, »nie oznacza, jakoby ludzie usługujący obecnie w charakterze świadków Jehowy byli natchnieni. Nie znaczy to także, iż artykuły w Strażnicy są natchnione, nieomylne i bezbłędne« (15 maja 1947, strona 157). »Strażnica nie twierdzi, że zawiera natchnione wypowiedzi; nie jest też dogmatyczna« (15 sierpnia 1950, strona 263). »Bracia przygotowujący te publikacje nie są nieomylni. Ich artykuły w przeciwieństwie do pism apostoła Pawła i innych pisarzy Biblii nie są natchnione (2 Tym. 3:16). I dlatego czasami, w miarę jak wzrastało zrozumienie, zachodziła potrzeba korygowania pewnych poglądów (Przyp. 4:18)« (15 lutego 1981, strona 19)” (Przebudźcie się! Nr 4, 1993 s. 4).

 

Publikacje pochodzą od Jehowy

 

Dla odmiany, inne teksty Towarzystwa Strażnica uczą, że treści zawarte w publikacjach tej organizacji pochodzą od Boga (!):

 

„Jeżeli ktoś nie wierzy, że Bóg używa Strażnicy do przynoszenia prawdy swemu ludowi, nie powinien się starać służyć w organizacji Bożej” (Strażnica 01.05 1936 s. 138 [ang. 01.03 1936 s. 73]).

 

„Literatura ta jest oparta na Słowie Bożym, dlatego podawane w niej pouczenia nie pochodzą od ludzi, lecz od Jehowy” (Strażnica 15.09 2010 s. 13).

 

Jak więc te same publikacje mogą być „nienatchnione” a równocześnie pochodzić od Boga?

 

Poniżej prześledzimy kwestię używania w Towarzystwie Strażnica określenia „nowe światło” w dawnych i obecnych latach.

 

Czasy C. T. Russella

 

Określenie „nowe światło” funkcjonowało już w początkach istnienia Towarzystwa Strażnica. Używał go między innymi prezes tej organizacji C. T. Russell (1852-1916).

Oto jego definicja „nowego światła”, której jednak nie trzymał się sam w późniejszych latach, gdyż czasem zmieniał poglądy na niektóre kwestie (szczególnie dotyczące chronologii):

 

„Gdybyśmy szli za człowiekiem, to niewątpliwie byłoby z nami inaczej: niewątpliwie jeden ludzki pogląd przeczyłby drugiemu, i to, co było światłem rok temu, dwa lata temu lub sześć lat temu uznawalibyśmy teraz za ciemność; lecz w Bogu nie ma zmienności, ani obracającego się cienia, i tak samo jest z prawdą; każde poznanie lub każde światło pochodzące od Boga musi być jak jego autor. Nowy pogląd na prawdę nigdy nie może być sprzeczny z dawniejszą prawdą. ‘Nowe światło’ nigdy nie usuwa starego ‘światła’, lecz dodaje coś do niego” (ang. Strażnica luty 1881 s. 3).

 

Interesujące jest to, że C. T. Russell twierdził, iż również szatan posługuje się „nowym światłem”:

 

„Ale, powiecie, jak Szatan może być zainteresowany taką propagandą? Odpowiadamy: (...) Przez tak zwane nowe światło, nową myśl, nowy umysł, wiedzę itd. Przeciwnik kieruje i odciąga od prawdziwego światła, prawdziwej wiedzy, Słowa Bożego” (Pastor Russell’s Sermons 1917 s. 327; tekst polski cytowany według Kazania Pastora Russella 2012 s. 327 [wyd. „Straż”, Białogard]).

 

W czasach C. T. Russella nawet jedną z sal spotkań badaczy Pisma Świętego nazwano „kościołem »Nowego Światła«”, w którym po nowemu interpretowano Biblię:

 

Budynek ten był znany jako kościół »Nowego Światła«, ponieważ spotykające się tam osoby uważały, że dzięki czytaniu publikacji Towarzystwa posiadają nowe światło, czyli nowe zrozumienie Biblii” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 319).

 

O tym „kościele »Nowego Światła«” wspomniano też w roku 2014, dodając, że sala „ta służyła braciom jeszcze w latach dwudziestych XX wieku” (Królestwo Boże panuje! 2014 s. 203).

 

Teraźniejsza prawda

 

C. T. Russell i jego następca prezes J. F. Rutherford (1869-1942) posługiwali się też często określeniem „teraźniejsza prawda”, które pozwalało im twierdzić, że obecna nauka jest na dziś, z zastrzeżeniem, iż wkrótce może się ona zmienić:

 

„Czy uważali, iż wszystko dokładnie zgłębili i posiedli pełne światło prawdy? Na pytanie takie brat Russell trafnie odpowiedział: »Na pewno nie; i nie posiądziemy go, zanim nie nadejdzie ‘dzień doskonały’« (Prz. 4:18, Bg). Swoje wierzenia oparte na Piśmie Świętym często nazywali »teraźniejszą prawdą«, przez co wcale nie chcieli zasugerować, że zmienia się sama prawda, lecz że oni robią postępy w jej rozumieniu” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 121; patrz też s. 634 Chwalę Boga za dzień, w którym przyniesiono do mych drzwi Teraźniejszą Prawdę”).

 

Czasem Towarzystwo Strażnica przytacza starsze fragmenty ze swych publikacji, w których pada określenie „teraźniejsza prawda”:

 

„W późniejszym numerze Strażnicy, w wydaniu z 1 stycznia 1892 roku (strona 9), ukazało się pod nagłówkiem „Rzut oka z wieży” takie stwierdzenie: (...) A Pan mówi: tak, to moi słudzy [po angielsku: minister], ponieważ mi służą, udostępniając mej czeladzi teraźniejszą prawdę. To ja rozesłałem orędzie, z którym idą. Kto gardzi nimi, gardzi też mną (...). (Zobacz też wydanie z 1 lutego 1899 roku, paragrafy 6 i 7 pod nagłówkiem: „Czy można zrozumieć teraźniejszą prawdę?”)” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 2 s. 14).

Patrz też Strażnica Rok CIII [1982] Nr 6 s. 11; Rocznik Świadków Jehowy 2007 s. 78.

 

Wspomniany J. F. Rutherford również często używał określenia „teraźniejsza prawda”. Na przykład w swej książce pt. Światło, w której przedstawiał swoją nową wykładnię Apokalipsy:

 

„‘Co to jest, co Towarzystwo wydaje?’ Tylko ostatek widzi teraźniejszą prawdę i raduje się z tego. Przyjmuje pokarm ze stołu uroczystego, który dla niego nakryty jest w obliczu jego nieprzyjaciół. (...) To objaśnia, dlaczego niektórzy, co się mają za naśladowców Pana, nie widzą teraźniejszej prawdy” (Światło 1930 t. I, s. 28; patrz też s. 27, 47, 83, 188, 215 itd.).

 

Po śmierci J. F. Rutherforda w Towarzystwie Strażnica zaniechano posługiwania się określeniem „teraźniejsza prawda”.

 

Czasy J. F. Rutherforda

 

W czasach J. F. Rutherforda (zm. 1942) określenie „nowe światło” najczęściej pojawia się w listach czytelników publikowanych w Strażnicy, w których dziękują oni za nowe wyjaśnienia biblijne ukazywane w wydawanych kolejnych książkach i czasopismach Towarzystwa Strażnica.

Oto jak J. A. Bohnet (członek zarządu Towarzystwa Strażnica w roku 1918) określał i chwalił powstanie książki pt. Światło, która dziś jest zarzucona, pomimo iż ponoć Bóg stał za nią:

 

„Obecnie odbiło się na mnie głębokie przekonanie, że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem »Światła«. Że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki – i też żaden jej nie napisał. (...) Bracie! – byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia »Światła«. Jehowa jest autorem tegoż pisma, tak jako jest tam wymienione” (Strażnica 01.07 1931 s. 208).

 

Dzisiaj również Towarzystwo Strażnica niektóre z nauk wprowadzonych przez J. F. Rutherforda nazywa właśnie „nowym światłem”:

 

„ZACHWYCAJĄCE NOWE ŚWIATŁO

Przypominam sobie, że na początku 1935 roku, jakieś sześć miesięcy po zwolnieniu z więzienia, przy stole w Betel wywiązało się szereg dyskusji na temat tożsamości »ludu wielkiego« (Obj. 7:9, 13, Biblia gdańska). Niektórzy wyrażali pogląd, że jest to drugorzędna klasa niebiańska, jak uczył pierwszy prezes Towarzystwa Strażnica, brat Russell. Inni dowodzili, że »lud wielki« składa się z mających nadzieję ziemską. Brat Rutherford nie wypowiadał w tej sprawie swego stanowiska. W okresie od 30 maja do 3 czerwca 1935 roku miał się odbyć kongres w Waszyngtonie. Cała rodzina Betel w radosnym nastroju pojechała tam wynajętym pociągiem. W drugim dniu zgromadzenia brat Rutherford przedstawił zachwycającą nowinę, że »lud wielki« istotnie jest klasą ziemską. W kulminacyjnym punkcie przemówienia poprosił: »Czy wszyscy mający nadzieję życia wiecznego na ziemi mogliby powstać?« Mniej więcej połowa z 20 000 obecnych wstała z miejsc. Wtedy brat Rutherford oznajmił: »Oto lud wielki!« Zapadła cisza. W chwilę potem ogarnęła nas nieopisana radość i długo nie mogliśmy się uspokoić. Nazajutrz ochrzczono 840 osób, z których większość należała do klasy ziemskiej. Nowe światło co do »ludu wielkiego« utorowało drogę zmianom organizacyjnym wprowadzonym w roku 1936. Miały one na celu przygotować nas do napływu członków tej klasy” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 12 s. 21).

 

„Rozpoznanie, kto tworzy »wielką rzeszę« z Objawienia 7:9-17, podano do wiadomości podczas zjazdu w stolicy USA, Waszyngtonie, odbytego w dniach od 30 maja do 3 czerwca 1935 roku; doszło do tego z okazji rzucenia nowego światła na przypowieść Jezusa o owcach i kozłach” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 11 s. 14-15).

 

„Wody zaczynają płynąć kanałem klasy »niewolnika« od chwili jego odnowienia w roku 1919. (...) Podobnie za obecnych późnych dni, kiedy się to zaczęło spełniać, okresowe sprawdzenie co trzy lata ukazuje stały wzrost głębi duchowej i czystości wód prawdy publikowanych przez Towarzystwo Strażnica. Strużka wydawana w roku 1919 sięgała do roku 1922 rzec by można do kostek, po czym nastąpiła większa głębia duchowości i wizji, aż po roku 1925 zaczął płynąć wielki strumień publikowanego nowego światła, który z kolei w latach od 1928 do 1931 prześcignięty został przez dalszy niepowstrzymany potok oświecenia biblijnego. Natomiast ci wszyscy, którzy byli związani z Towarzystwem Strażnica od roku 1931, mogą w dostatecznej mierze poświadczyć, że od tego czasu wody prawdy były poprzez czasopismo Strażnica oraz inne publikacje Towarzystwa Strażnica wydawane w takich ilościach i toczyły się tak szybkim nurtem, iż w celu dotrzymania im kroku trzeba było symbolicznie wprost »płynąć«” (Strażnica Nr 18, 1960 s. 7-8).

 

Interesujące jest to, że J. F. Rutherford początkowo był przeciwny zmianom nauk i szukaniu „nowego światła”, choć rychło zmienił zdanie na ten temat:

 

„Brat Rutherford kładł nacisk w swym wykładzie na czas w jakim żyjemy. (...) Zaznaczył jak niebezpiecznie jest szukać za »nowym światłem«. Zaznaczył ten główny fakt, iż ci, co zaprzeczają, że brat Russell był tym wiernym i roztropnym sługą Pańskim, są w wielkiem niebezpieczeństwie nie tylko dla siebie ale i dla innych” (Strażnica 01.01 1924 s. 6).

 

Czasy kolejnych prezesów

 

Za czasów kolejnych prezesów Towarzystwa Strażnica N. H. Knorra (zm. 1977), F. W. Franza (zm. 1992) i później organizacja ta nadal stosowała określenie „nowe światło”, aż do roku 2002:

 

„Mamy oczy, aby widzieć zwiększające się światło, a nie oczy, wzbraniające się patrzeć. Jesteśmy spragnieni nowego światła i nowego »pokarmu w czasie słusznym«. Tych rzeczy udziela nam Jehowa, nie przez jednostki, lecz przez swą organizację (Przyp. 3:5, 6)” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 20 [ang. 15.10 1954 s. 639]). Patrz też ang. Strażnica 15.06 1955 s. 367.

 

„Jest więc dobrze, że nie każda Strażnica przynosi nowe światło z świątyni Jehowy. Nie zdołalibyśmy przetrawić tego dostatecznie szybko, a przecież i tak w każdej Strażnicy jest dość pokarmu, abyśmy się dobrze posilili i duchowo ożywili” (Strażnica Nr 15, 1959 s. 6 [ang. 15.07 1959 s. 430]).

 

„Wiele jest ludzi, którzy posiadają dużo wiadomości, mają wiedzę, a jednak brak im zdolności duchowego rozeznania. Posiadanie duchowego rozeznania oznacza w naszym wypadku, że zrozumieliśmy i przetrawiliśmy pewne fakty, że zbadaliśmy je w świetle już posiadanej wiedzy, i że umiejscowiliśmy te nowe wiadomości we właściwym stosunku do innych, pozwalając im poszerzyć, skorygować i uzupełnić nasze zrozumienie rzeczy, na które padło nowe światło” (Strażnica Nr 9, 1960 s. 2). Patrz też ang. Strażnica 01.04 1958 s. 222.

 

„Przyjechałem w samą porę, by wziąć udział w historycznym kongresie, który odbył się w Cleveland w stanie Ohio w dniach od 18 do 20 września 1942 roku. Brat N.H. Knorr, nowy prezes Towarzystwa, wygłosił tam przemówienie pt. »Pokój czy może być trwały?« Rzucało ono nowe światło na Księgę Objawienia 17:8. Wyjawiło, że alianci zwyciężą, po czym narody utworzą nowe »pokojowe zwierzę«. Zapowiedź ta spełniła się, gdy w roku 1945 po zakończeniu wojny powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 12 s. 24).

 

„Od roku 1914 żyjemy w okresie zakończenia teraźniejszego systemu rzeczy. Bardzo ważne jest więc rozpoznanie, kim Jehowa posługuje się teraz jako kanałem do przekazywania tego nowego światła duchowego” (Strażnica Rok CVII [1988] Nr 19 s. 15).

 

Interesujące jest to, że Towarzystwo Strażnica kiedyś krytycznie wypowiedziało się o swoich niektórych członkach, którzy sami wprowadzają jakieś „nowe światła”:

 

„Niektórzy zdają się być zadurzeni w spekulowaniu. Lubią być ośrodkiem rozmów w małych grupach i wypowiadają swe teorie o tym, jak lub kiedy to czy owo nastanie. Pod względem tego, co niewolnik dostarcza, mogą oni nie być umyślnie buntowniczymi, lecz gdyby zaofiarowywali tylko to, co niewolnik już był podał, to nie wysunęliby się na pierwszy plan. (...) Tedy szukają oni za czymś sensacyjniejszym, za jakimś »nowym światłem«, które zaślepia nieuważnych słuchaczy” (Strażnica Nr 14, 1952 s. 12 [ang. 01.02 1952 s. 80]).

 

Ostatni raz określenie „nowe światło” zostało użyte w publikacji Towarzystwa Strażnica w roku 2002:

 

„Musimy więc unikać sidła, jakim jest zazdrosne obstawanie przy własnych poglądach lub metodach działania, które nie mają solidnych biblijnych podstaw. Powinniśmy natomiast przyjmować nowe światło, jakie Jehowa rzuca na swe Słowo za pośrednictwem kanału, którym się obecnie posługuje” (Strażnica Nr 20, 2002 s. 30).

 

Coraz jaśniejsze światło

 

Po roku 2002 organizacja Świadków Jehowy stosowała już inne określenia, np. „coraz jaśniejsze światło” lub „jaśniejsze strugi światła”, choć używała ich też wcześniej:

 

„Czy przyjmujesz coraz jaśniejsze światło? Jehowa nieustannie zlewa na swój lud duchowe światło. Jakie uściślenia opublikowano w ostatnich latach na łamach Strażnicy?” (Strażnica 15.04 2010 s. 10).

 

„Jak zatem rozumieć wypowiedź Jezusa o »tym pokoleniu«? Najwyraźniej chodziło mu o to, że życie pomazańców przebywających na ziemi, gdy w roku 1914 zaczął być widoczny znak, miało się częściowo pokrywać z życiem innych pomazańców, którzy zobaczą rozpoczęcie się wielkiego ucisku. Wspomniane pokolenie miało swój początek i na pewno będzie mieć koniec. Spełnianie się różnych elementów znaku wyraźnie świadczy, że ucisk jest bliski. Zachowując poczucie powagi chwili i duchową czujność, dowodzisz, że przyjmujesz coraz jaśniejsze światło i poddajesz się kierownictwu ducha świętego (Marka 13:37)” (Strażnica 15.04 2010 s. 10-11).

 

Coraz jaśniejsze światło i dalsze ulepszenia

Światło stawało się ‛coraz jaśniejsze’. W roku 1938 całkowicie zaprzestano demokratycznego wybierania braci usługujących w zborze każdy z nich miał być mianowany w sposób teokratyczny pod nadzorem »niewolnika wiernego i roztropnego« (Mateusza 24:45-47). Zmianę tę chętnie wprowadziły praktycznie wszystkie zbory Świadków Jehowy, a dzieło głoszenia dalej wydawało wspaniałe owoce” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 28).

 

Jaśniejsze strugi światła od Jehowy rozświetlają ścieżkę Jego sług i uszlachetniają ich pod względem organizacyjnym, doktrynalnym i moralnym” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 26).

 

Pieśń 116 Coraz jaśniejsze światło (Przysłów 4:18)” (Śpiewajmy Jehowie 2009, Pieśń 116).

 

Widzimy z powyższego, że tak jak w przeszłości Towarzystwo Strażnica porzuciło termin „teraźniejsza prawda”, tak też niedawno przestało posługiwać się określeniem „nowe światło”.

Jednak pomimo że organizacja ta zmienia swe nazewnictwo, to obiecuje wszystkim, iż nadal będzie ‘korygować’ swoje nauki:

 

„Obecnie możemy nie rozumieć w pełni niektórych wypowiedzi biblijnych, ponieważ z punktu widzenia Jehowy nie nadeszła na to odpowiednia pora” (Strażnica 15.09 2013 s. 14).

 

„Dlaczego z biegiem lat zdarzały się zmiany w naukach Świadków Jehowy? (...) W miarę lepszego zrozumienia czegoś nieraz trzeba zmienić zdanie. Świadkowie Jehowy są gotowi pokornie dokonywać takich zmian” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001 s. 347).

 

„Niewłaściwe poglądy, wierzenia i praktyki są stopniowo zarzucane, a kto decyduje się przy nich obstawać, odchodzi razem z nimi” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa 1995 s. 641).


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019