Coronavirus Report

Autor: Piotr Andryszczak, dodano: 2020-03-27

W jednej z publikacji Świadków Jehowy czytamy, iż obecnie "z pewnością są to już ostatnie dni „dni ostatnich”":

Strażnica Październik 2019Strażnica Październik 2019 Strażnica Październik 2019str.8

Stephen Lett, członek Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy, ogłasza ważną wiadomość związaną z koronawirusem:

Broadcasting jw.orgCoronavirus Report
Broadcasting jw.orgCoronavirus Report Broadcasting jw.orgCoronavirus Report
„Ale tak naprawdę, nie jesteśmy zaskoczeni szerzeniem się na świecie takiej groźnej choroby. Jezus wyraźnie zapowiedział w Łukasza 21:11, że epidemie będą znakiem dni ostatnich. A w 6 rozdziale Objawienia, galop 4 jeźdźców wiązał się też ze śmiertelnymi zarazami. A zatem wydarzenia rozgrywające się na naszych oczach, wyraźniej niż kiedykolwiek uświadamiają nam, że żyjemy pod koniec dni ostatnich, a nawet w końcowej fazie dni ostatnich, tuż przed ostatnim dniem dni ostatnich. Sytuacja jest bardzo poważna. Ale słudzy Jehowy nie muszą wpadać w panikę…”

Nie pierwszy raz Ciało Kierownicze straszy swoich czytelników:

Strażnica Nr 3 2018Strażnica Nr 3 2018 Strażnica Nr 3 2018str.13
Zobacz więcej:

"Dni ostatnie" to stara płyta:

Strażnica 1984 Nr 4Strażnica 1984 Nr 4 Strażnica 1984 Nr 4str.5

Podobnie Świadkowie Jehowy straszyli kiedyś, gdy uczyli o roku 1975:

Strażnica Nr 13 1968Strażnica Nr 13 1968 Strażnica Nr 13 1968 Strażnica Nr 13 1968str.12

Nie tylko ostatni dzień tygodnia - jak czytamy - ale też ostatnie godziny ostatniego dnia. Ile lat już minęło od czasu powstania tego artykułu? Czy coś się zmieniło w nauczaniu Świadków Jehowy? Jak straszyli wtedy, tak i straszą dzisiaj. Stara płyta trzeszczy wniebogłosy.


Okropna, płucno–morowa plaga (dżuma) ponownie nawiedziła Europę pod koniec roku 1347. Zanim tu przybyła, nawiedziła całą Azję. Już w roku 1331 epidemia wybuchła w prowincji Hopei w Chinach, gdzie, jak zanotowano, umierało 9 na 10 mieszkańców. W roku 1353 i 1354 szalała ona w ośmiu innych, rozległych częściach Chin. Współczesne kroniki notują, że "dwie trzecie populacji na tych regionach zmarło" (McNeil, str. 162).

Wieści, które dotarły do Europy w 1346 roku, mówiły o okropnej pladze rozciągającej się z Chin "poprzez centralną Azję do Indii i Persji, Mezopotamii, Syrii i Egiptu i całej Azji Mniejszej". Jak opowiada historyk Tuchman, mówiły one o "tak wielkiej ilości ofiar, że Indie miały być wyludnione, całe terytoria pokryte były martwymi ciałami, na innych obszarach nie pozostał ani jeden żywy człowiek" (Barbara W. Tuchman, A Distant Mirror. The Calamitious 14th Century, London; MacMillam London Limited, 1979, str. 93; por McNeil, str. 190).

Zaraza została przyniesiona na zachód przez karawan i dotarła do Crimea w 1346 roku. Stąd rozprzestrzeniła się przez statki na cały obszar śródziemnomorski. "Zdaje się, że jedna trzecia Egiptu zmarła w czasie pierwszego ataku (1347-1349)" (McNeil, str. 187). "Poprzez Sycylię, gdzie zmarło pół miliona ludzi, plaga dotarła do Włoch, zabijając ponad połowę ludności" (George Deaux, The Black Death 1347 w serii „Turning Points in History”, wyd. Sir Denim Brogan, London, 1969)

Z Włoch zaraza rozprzestrzeniła się w kierunku zachodnim i północnym na kontynent Europy. We Francji przynajmniej jedna trzecia (zgodnie z niektórymi szacunkami, trzy czwarte) ludności została unicestwiona. Dziewiętnastowieczny naukowiec J.F. Hecker oszacował, że Polska straciła trzy czwarte mieszkańców, a w Niemczech jego odkrycia wskazują, że "200 000 małych miasteczek (...) opuszczonych było przez wszystkich mieszkańców" (Deaux, str. 111-114). Dla tego okresu dostępne są "listy podatków od rodzin" i bezspornie potwierdzają one szybkie wymieranie tysięcy całych rodzin z powodu plagi. Klasztory i podobne miejsca, gdzie znaczna ilość ludzi żyła w bliskim kontakcie, odczuły szczególne straty – czasami liczba zamieszkujących spadała ze stu do dwóch lub trzech mieszkańców.

Do sierpnia 1348 roku plaga przekroczyła kanał La Manche i dotarła do Anglii. W ciągu 9 miesięcy zmiotła ona połowę mieszkańców. Tej samej jesieni angielski statek przeniósł zarazę do Islandii i tam także zginęła połowa ludności. Tego samego roku przeszła ona przez Danię całkowicie wyludniając aż do 40% wsi i dotarła do Szwecji wiosną 1350 roku. Do końca roku zmarła jedna trzecia ludności Szwecji (K. Lunden, Bra Boockers Varldshistoria, część 6, Hoganas, Szwecja, 1984, str. 26).

Europa miała nigdy nie zapomnieć tej niesamowitej, masowej zagłady ludności. Szacunki ogólnej ludności ofiar w Europie różnią się od jednej czwartej do połowy ogólnej liczby ludności, co znaczyłoby, że 25 – 40 milionów ludzi zostało unicestwionych w pierwszym przypływie plagi w 1347 – 1350 (McNeil, str. 168). Niektóre szacunki mówią nawet o trzech czwartych mieszkańców zabitych.

Ogólna liczba ofiar dla całego świata jest trudna do obliczenia, mamy brak danych szczególnie z terenu Azji. The Watchtower z 15 czerwca 1977 na stronie 359 (wyd. pol. Strażnica nr12 z 1978, str. 23) cytuje magazyn Science Digest, który podał, że plaga dżumy pochłonęła 62 miliony istnień na całym świecie. Z drugiej strony The Guiness Book of World Records z roku 1983, na stronie 465 ustala liczbę ofiar na 75 milionów. Inne źródła podają jeszcze większą liczbę. Czternastowieczny historyk, Froissart, oszacował, że jedna trzecia ludzkości zmarła i, jak wskazuje historyk George Deaux, "na całym świecie przyjmuje się szacunki Froissart’a" (Deaux, str. 111, 114). Ludność świata, jak się szacuje, wynosiła około 450 milionów przed "Czarną Śmiercią" (E. Hofsten, Befolkningslara, Lund, Szwecja, 1982, str. 16). Te szacunki oznaczałyby zatem liczbę ofiar ponad 100 milionów.

W samym tylko XIV wieku, po pierwszym wstępnym ataku, kolejne sześć wybuchło w Europie. Często 30-50% ludności wielkich miast umierało podczas tych nowych ataków. Szwedzki historyk, Michael Nordberg, podaje, że wynik epidemii był "przynajmniej tak przerażający, jak w 1348-1350".
Zobacz więcej:

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2020