Fałszywe proroctwa w imieniu Boga

Autor: Jan Lewandowski

Świadkowie często usprawiedliwiają się że nie są fałszywymi prorokami. Oto jeden z przykładów: "Pilnie wyczekując drugiego przyjścia Jezusa Świadkowie Jehowy podawali przypuszczalne daty, które później okazały się błędne. Z tego powodu niektórzy nazywają ich fałszywymi prorokami. Świadkowie nigdy jednak nie twierdzili że wygłaszają te zapowiedzi w imieniu Jahwe. Nigdy nie mówili: To są słowa Jehowy" (Przebudźcie się! 1993 rok, nr 4, str. 4, przypis).

Po pierwsze, zauważmy, że już samo powyższe przyznanie się Świadków Jehowy do tego, że nie prorokowali w imieniu Boga tylko w swoim świadczy, że są oni fałszywymi prorokami. W księdze Ezechiela 13:2-4,17 Jahwe Bóg wyraźnie bowiem potępia tych, którzy prorokują we własnym imieniu (przekład Biblii Tysiąclecia), z własnej inspiracji i własnego natchnienia (Biblia warszawska), czy z własnego serca (Przekład Nowego Świata). To po pierwsze. Po drugie, powyższe stwierdzenie Świadków Jehowy, że nigdy nie prorokowali w imieniu Jahwe jest nieprawdą. Do tej sytuacji jak ulał pasują słowa Strażnicy rok XCV nr 7, która stwierdza, że to "właśnie fałszywi prorocy nigdy nie przyznawają się do pomyłki" (str. 18). Świadkowie Jehowy często bowiem zapowiadali pewne wydarzenia na określoną datę. Te zapowiedzi nigdy się nie spełniały, choć Świadkowie zapewniali, że zarówno przepowiadane przez nich wydarzenia, jak i terminy tych wydarzeń pochodzą od samego Boga. Tak było na przykład z zapowiedzią o całkowitym zniszczeniu chrześcijaństwa, jakie według Świadków Jehowy miało nastąpić najpóźniej w roku 1918. W VII Tomie Russella pt. Dokonana Tajemnica, na str. 618, czytamy:

"Tak mówi Jehowa Bóg do kleru począwszy od Papieża do kardynałów; ››Biada, rewolucja i anarchia czeka was od 1918.‹‹". Żeby dokładniej rozumieć co w przytoczonym przed chwilą tekście zapowiadał duchowieństwu autor Dokonanej Tajemnicy na rok 1918, musimy precyzyjnie wyjaśnić terminy "rewolucja i anarchia", które pojawiają się w powyższym fałszywym proroctwie. Zacznę od słowa rewolucja.

Jak je wtedy wśród Świadków Jehowy (wtedy jeszcze się tak nie nazywali) rozumiano? Jak podaje jedna z ich publikacji, do roku 1926 (Rutherford mówił o roku 1925 na str. 134 pierwszego Tomu swej książki pt. Światło z 1930 roku) myślano, że Armagedon będzie "jakąś rewolucją społeczną" (Strażnica 15 maja 1995, str. 18, par. 12). "A zatem Badacze Pisma Świętego kojarzyli wojnę Armagedonu z gwałtowną rewolucją społeczną" (Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego, Brooklyn 1995, str. 140). To samo wyjaśnienie tyczy się słowa anarchia. "Szalała pierwsza wojna światowa i wierzono, że przerodzi się ona w ogólnoświatową anarchię, która doprowadzi do zakończenia istniejącego systemu rzeczy" (j. w., str. 60, 135, 632 przypis). Ta rewolucja i anarchia były identyfikowane również z biblijnym czasem Wielkiego Ucisku, który miał rozpocząć się dokładnie wiosną roku 1918, na co wskazuje również kontekst Dokonanej Tajemnicy: "Lecz jeżeli boleści na nominalny Syon (Izaj. 66:8) przypadają na wiosnę 1918 roku" "Symboliczne bóle, o których wspomina powyższe proroctwo odnosi się do czasu wielkiego ucisku" (str. 70, por. 151, 152). Wielki ucisk miał rozpocząć się wiosną 1918 i jeszcze tego samego roku skończyć się, ponieważ w książce Dokonana Tajemnica na str. 69, 70 jest mowa o roku 1918 jako czasie widzialnego przyjścia Chrystusa, a do tej daty zostaje przypisany werset z Marka 13; 26, mówiący właśnie o tym wydarzeniu: "okazuje się, że na rok 1918 na wiosnę sprowadzi ucisk większy aniżeli ten jaki był w jesieni roku 1914" " zmień 37 na 40, 70 na 73 i 1914 na 1918 a wierzymy, że jest to akuratnem i wypełni się w wielkiej mocy i chwale (Marka 13; 26)." Jeśli - jak wynika z powyższego - Pan miał przyjść widzialnie w 1918 roku, to rewolucja i anarchia wzmiankowana w powyższym proroctwie w imieniu Jehowy oznaczały dla autora Dokonanej Tajemnicy zniszczenie chrześcijaństwa, jego definitywny koniec przed upływem właśnie tego znamiennego roku, ponieważ zgodnie z nauką Świadków Jehowy, Chrystus przychodzący widzialnie na ziemię, miał wraz ze swym przyjściem zniszczyć wszystkie "fałszywe" systemy religijne. Tak też zapowiada nam VII Tom Russella: "Bóg zmierza we wiszącej rewolucji i anarchii zniszczyć wszystkich opasłych księży i kler wszystkich stopni" (Dokonana tajemnica, str. 622, por. str. V Przedmowa: zniszczone "zupełnie"). "Każde królestwo ziemskie przeminie i będzie pochłonięte w anarchii" "Nawet republiki znikną w czasie anarchii" (str. 307). W roku 1918 Świadkowie Jehowy oczekiwali też pochwycenia do nieba: "Nasze zatem przedstawienie jest, że uwielbienie Maluczkiego stadka nastąpi na wiosnę 1918 r." (j. w., str. 72, por. Świadkowie Jehowy głosiciele..., str. 211). Miało to nastąpić przed widzialnym Przyjściem Chrystusa na ziemię (Strażnica, rok XCVI, nr 7, str. 16), którego to widzialnego przyjścia Świadkowie Jehowy spodziewali się też na ten rok (patrz wyżej cytat ze str. 69, 70 Dokonanej Tajemnicy) co znów upewnia nas we wniosku, że koniec nie mógł nastąpić później niż przed upływem roku 1918. Na przekonanie autora Dokonanej Tajemnicy, co do tego że zniszczenie chrześcijaństwa nastąpi dokładnie w roku 1918 wskazuje jeszcze inny tekst w tej książce, który mówi o ustanowieniu Królestwa w trzynaście lat po tym roku. Czytamy tam na str. 664: "Czas ustanowienia Królestwa w mocy jest wskazany jako czternastego roku po uderzeniu miasta (chrześcijaństwa) - czyli w trzynaście lat po roku 1918, to jest 1931." Ostatniej, najbardziej chyba wiarygodnej wskazówki odnośnie tego, że autorzy Dokonanej Tajemnicy myśleli i pisali o Armagedonie w roku 1918, dostarczają badania nad oryginalnym pierwszym wydaniem tej pozycji wydanej języku angielskim w roku 1917. Badania takie wykonał i opisał David Reed, który w swej książce pt. How to Rescue Your Loved One from the Watchtower (wyd. Baker Book House, Grand Rapids, Michigan, 1989 rok) na stronie 58 omawia tekst ze strony 485 tej pierwszej edycji Dokonanej Tajemnicy, zamieszczając jednocześnie dalej na stronach 65 i 66 swej książki fotoropredukcję tego tekstu (a także podobnego do niego pod względem wymowy innego tekstu zamieszczonego na stronie 484). Znajdujemy tam bardzo wyraźne oświadczenie, że "w roku 1918, ...Bóg zniszczy ogół kościołów..."(str. 485). Potem, w polskiej edycji Dokonanej Tajemnicy z 1923 i z 1925 roku, tekst ten zmieniono na "po roku 1918..."(str. 557), chcąc usunąć to fałszywe proroctwo z tej nowszej edycji. Ten sam los spotkał też inny tekst z pierwszej edycji (str. 404), który mówił, że "Dzień pomsty...jako burza poranna zerwie się w 1918 r." (por. D. Reed, Index of Watchtower errors, wydawnictwo Baker Book House, Grand Rapids, 1990 rok, str. 103). W edycji polskiej zmieniono go na "po roku 1918..." (str. 452 - 453). Widać więc, że powyższe proroctwo wypowiedziane w imieniu Jehowy i dotyczące roku 1918, jako czasu całkowitego fizycznego zniszczenia kleru chrześcijaństwa (w mającej nastąpić w tym roku rewolucji i anarchii), jest proroctwem fałszywym w imieniu Boga, ponieważ nic z tych zapowiadanych na ten czas rzeczy, nie spełniło się nawet w minimalnym stopniu.

Od roku 1918 przejdę teraz do roku 1914. Pastor Russell w 1913 roku sam przyznał o dacie wyznaczającej koniec czasów Pogan: "Nie wiem stanowczo, czy czasy Pogan zakończą się w październiku 1914 roku. Podajemy to tylko jako naszą opinię i przedkładamy na to wskazówki z Pisma świętego" (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania, str. 709).

,,...To są Boże daty nie nasze...''

Russell powiedział tak, mimo iż wcześniej uczył o tej dacie radykalnie odmiennie. Arthur Barret i Duane Magnani w swej książce pt. The Watchtower Files: Dialogue with Jehovah's Witness, na stronie 479, i w swej innej książce pt. Eyes of Understanding (Revised Version, Copyright 1980 by Witness Inc.) na str. 12 (por. tamże str. IV komentarz), zamieścili fotokopię strony 226 The Zion's Watchtower z 15 lipca 1894 roku, dzięki czemu możemy zobaczyć na czym polegała ta odmienność. Czytamy tam słowa Russella: "Nie rozsądne byłoby zmieniać te cyfry. ...To są Boże daty nie nasze. ...1914 nie jest datą początku, lecz końca" (por. ten cytat też w: Index of Watchtower errors, D. A. Reed, str. 17 i 101)

Były też inne sytuacje, kiedy Russell powoływał się na Wszechmocnego: "Nie ulega wątpliwości, że Ten sam Wszystkowiedzący, który pouczył nas za pośrednictwem chronologii, że sześć tysięcy lat od stworzenia Adama ukończyło się R.P 1872" "Ten sam, który przez cykle Jubileuszowe pouczył nas że Pan nasz będzie obecny i zacznie czasy restytucyi w jesieni roku 1874 (dziś odwołano tą naukę - Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, str. 149). Ten sam wszystkowiedzący, który pouczył nas za pośrednictwem chronologii, że sześć tysięcy lat od stworzenia Adama ukończyło się R.P. 1872" (Nadszedł czas, czyli II Tom Wykładów Pisma świętego, wydanie polskie z roku 1919 lub 1923, str. 270, 271. Później, w 1943 roku w książce Prawda was wyswobodzi [str. 142] odwołano tą naukę - por. Życie wieczne w wolności Synów Bożych, str. 20 par. 41). Na stronie 270 swego II Tomu, Russell stwierdza, że Okresy Jubileuszowe i Czasów Pogan odpowiadają dokładnie okresom równoległym Wieku żydowskiego. Co to oznacza? "Badacze Pisma Świętego zakładali, iż wydarzenia z I wieku mają swoje odpowiedniki w czasach późniejszych. Stąd też wysnuli jeszcze jeden wniosek - skoro chrzest i namaszczenie Jezusa jesienią 29 roku n. e. odpowiadają początkowi jego niewidzialnej obecności w roku 1874, to jego wjazd do Jeruzalem w charakterze Króla wiosną 33 roku n. e. wskazywałyby iż objął władzę w niebie jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską. Dalsze poszukiwania równoległych okresów doprowadziły do twierdzenia, że zniszczenie Jeruzalem w roku 70 n. e. (37 lat po wjeździe do Jeruzalem, gdzie uczniowie przywitali go jako króla) może wskazywać na rok 1915 (37 lat po roku 1878) jako kulminację anarchistycznego przewrotu do którego - jak sądzono - Bóg dopuści, by położyć kres instytucjom tego świata. ...Uważano, iż takie wyjaśnienie harmonizuje z już opublikowanym informacjami na temat zakończenia Czasów Pogan w roku 1914" (Świadkowie Jehowy głosiciele..., str. 632, i przypis oznaczony #. Patrz też strona 631 o Okresach Jubileuszowych). Rutherford kontynuował tą naukę (Harfa Boża, str. 243, 244, par. 411, por. Rząd, Brooklyn 1928, str. 207-208). Biblia nigdzie nie daje uzasadnienia i podstaw ku temu, aby uważać wydarzenia z czasów Chrystusa, za dokładne chronologicznie odzwierciedlenie wydarzeń z czasów nowożytnych. Mimo to Russell twierdził, że "podobieństwa te są zdziałane ręką Boga" (Nadszedł czas, str. 271).

W ten sposób, wszystkie proroctwa, które wyznaczał na podstawie tej równoległości - włącznie z proroctwem Armagedonu w 1915 - pochodziły, w jego przekonaniu, od samego Boga. Pisał on: "Ten sam (Bóg - przyp. JL) Który wykazał nam za pośrednictwem Czasów Pogan, że rzeczy te nie nastaną gwałtownie lecz stopniowo będą przeprowadzone w ciągu 40 lat" (j. w.). A więc wszystko - włącznie z Armagedonem - miało się dokonać w ciągu 40 lat od 1874 roku, i to podobno miał wykazać Russellowi sam Wszechmogący.

"Przestroga pastora Russella dana chrześcijaństwu, pochodząca wprost od Boga, dotyczyła zupełnego upadku obecnej chrześcijańskiej cywilizacji"

Następny prezes Towarzystwa Pisano potem wśród Świadków Jehowy o Russellu: "Przestroga pastora Russella dana chrześcijaństwu, pochodząca wprost od Boga, dotyczyła zupełnego upadku obecnej chrześcijańskiej cywilizacji" "Okazała się potrzeba założenia Strażnicy, Towarzystwa biblijnego i broszur. Przez tę agencję Bóg ustami swego wybranego stróża ogłosił Swoje poselstwo do chrześcijaństwa" (Dokonana Tajemnica, str. 431). Choć autorzy Dokonanej Tajemnicy tak pisali, to powyższe proroctwa Russella zostały odwołane albo nie spełniły się, a więc kwalifikują się do fałszywych.

A oto inny przypadek, gdy Towarzystwo fałszowało prawdę o swojej przeszłości. Książka pt. Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego, podaje: "Obliczenia oparte na tym cyklu doprowadziły do wniosku, że być może jesienią 1874 roku nastał dla całej ziemi większy rok jubileuszowy, że chyba właśnie wtedy powrócił Pan i rozpoczęła się jego 'niewidzialna obecność' oraz 'czas naprawiania wszystkich rzeczy'" (str. 631). Prawda jest jednak inna niż miało by wynikać z powyższego cytatu. W rzeczywistości nigdy nie głoszono, że "chyba" w roku 1874 roku powrócił Pan, tylko że na pewno powrócił. Przyjrzyjmy się co o tym "fakcie" pisała książka pt. Harfa Boża, wydana przez Rutherforda po angielsku w 1921 roku, a później też i po polsku: "Stosując tą samą regułę, dzień za rok, 1335 dni od R.P. 539 sprowadza nas do R. P. 1874, w którym to czasie, według chronologii biblijnej, Pan po raz wtóry przyszedł na ziemię. Tu poruszymy tylko niektóre ważniejsze daty, aby pokazać, jak proroctwo spełniło się." "Spełnione proroctwo jest dowodem fizycznym, w czem nie mogą zajść żadne pomyłki. Stoi ono jako niemy świadek, którego sprawozdania nie można powątpiewać. Czas obecności naszego Pana datuje się od R.P. 1874, jak powyżej udowodniono. Zrozumienie proroctw do 'czasu końca' i obecności Pana celowo zostało ukryte przez Jehowę do właściwego czasu" (str. 238 - 239). Ostatnie zdanie powyższego cytatu mówi, że wyrozumienie proroctwa o czasie końca i obecności Pana od roku 1874, "celowo zostało ukryte przez Jehowę". To jasno wskazuje, że za autora tej nauki Rutherford uważał samego Boga. Tym bardziej nie mogło tu być mowy o żadnym "chyba" co do kwestii tego, czy Pan przyszedł w 1874, czy nie przyszedł. Chyba, że Świadkowie Jehowy sami nie wierzyli wtedy w to, że Pan przyszedł, mimo iż pisali, że Bóg jest autorem tej nauki.

"Nie jest to zwykły przypadek, ale miłościwe zamierzenie Jehowy Boga, żeby królowanie Jezusa Chrystusa, "Pana sabatu", pokrywało się z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka." "siódme tysiąclecie dziejów ludzkich rozpocznie się jesienią 1975 r. "

W książce Świadków pt. Życie wieczne w wolności synów Bożych też jest jedno niespełnione proroctwo w imieniu Boga: "Nie jest to zwykły przypadek, ale miłościwe zamierzenie Jehowy Boga, żeby królowanie Jezusa Chrystusa, "Pana sabatu", pokrywało się z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka." "siódme tysiąclecie dziejów ludzkich rozpocznie się jesienią 1975 r. " (str. 20, par. 41 i str. 21, par. 43, moja edycja tej książki jest bez roku wydania). O roku 1975 patrz też Przebudźcie się ! z 8 lipca 1995, str. 9.

W związku z rokiem 1975 Strażnica XCI (1970 rok), nr 18 (str. 13, par. 42) pouczała Boga co było by dla niego najodpowiedniejsze: "Czyż więc koniec sześciu tysięcy lat ciemiężycielskiego zniewolenia ludzi pod rządami szatana diabła nie byłoby dla Jehowy Boga odpowiednią chwilą na wprowadzenie millenium sabatniego wytchnienia całej ludzkości? Z pewnością! "

Towarzystwo Strażnica nazywa siebie za Mt 24:45-47 Niewolnikiem wiernym i roztropnym czy Sługą wiernym i roztropnym (Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, str. 193, par. 8). Czy jakikolwiek Sługa wierny, albo Niewolnik Wierny mówi swemu panu, co on ma robić, tak jak to czyni Towarzystwo Strażnica w powyższym tekście mówiąc Bogu jaki jest dla Niego najodpowiedniejszy czas na wprowadzenie raju na ziemi?

Po latach, gdy zapowiedź co do roku 1975 okazała się fałszywa, Strażnica stwierdziła, że nie warto mówić Panu Bogu co ma robić i przyznawała, że "...ścisłe planowanie wydarzeń należy do uprawnień Jehowy" (Strażnica, rok CV, nr 16, str. 25), a nie do ludzi. "Owe błędne poglądy wcale nie dowodziły, że obietnice Boga są nieprawdziwe, że to On się pomylił. Na pewno tak nie było! Pomyłki czy opaczne wyobrażenia - podobnie jak w przypadku chrześcijan z I stulecia - były rezultatem niesłuchania przestrogi Jezusa" (Przebudźcie się ! 8 lipca 1995, str. 9). Jak wiadomo kiedyś Ciało kierownicze łączyło bardzo ściśle okres trwania jednego pokolenia z powtórnym niewidzialnym przyjściem Chrystusa (1914 rok). Według 24 rozdziału Ewangelii Mateusza, pokolenie, które było obecne w czasie tego przyjścia miało nie przeminąć nim nastanie Armagedon. Tak więc wystarczyło obliczyć czas trwania jednego pokolenia (żyjącego w okresie roku 1914), aby ściśle wyznaczyć przedział czasowy, w którym dokona się Armagedon. Różnie obliczano wśród Świadków Jehowy ten okres, jednak te próby okazały się bezowocne (Strażnica 1 listopada1995, str. 17, par. 6). Faktem jest jednak, że Świadkowie głosili w imieniu Boga, że pokolenie, które było świadkiem wydarzeń jakie rozegrały się w 1914 roku, będzie zarazem świadkiem Armagedonu.

"...czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo."

Stopka ukazująca się w Przebudźcie się! od nr 7 z 1988 roku do końca października 1995 głosiła: "...czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo." W Strażnicy z 1 listopada 1995 roku wycofano się z łączenia słowa pokolenie z określonym okresem czasu i w ten sposób odsunięto początek nastania Armagedonu na czas nieokreślony (j.w., por. Strażnica 1 maja 1999, str. 11). Mamy tu zatem kolejne niespełnione proroctwo w imieniu Boga. Od tej pory słowo pokolenie ma oznaczać "ludzi odznaczających się określonymi cechami charakterystycznymi" i "obejmuje mieszkańców ziemi, którzy widzą znak obecności Chrystusa, ale nie chcą skorygować swojego postępowania" (j.w., str 19, par. 12). Tak więc owo pokolenie samo z siebie nigdy nie przeminie (dopiero w momencie nastania Armagedonu) bowiem złych ludzi będzie przybywać co zresztą zapowiada sama Biblia (1 Tym 4 :1; 2 Tym 3:1 - 9) i nie ma sensu od tej pory proponować żadnych prognoz dotyczących ustalenia czasu, w którym przeminie to pokolenie. Wyznaczenie więc okresu, w którym nastanie wielki ucisk jest niemożliwe, choć Świadkowie Jehowy nadal niekonsekwentnie sądzą, że nastanie on niedługo (Strażnica j.w., str 20, par. 14) albo, że nastąpi "wkrótce" (Strażnica 15 wrzesień 1998, str. 16), choć kiedyś Przebudźcie się! z 8 lipca 1995 roku, na str. 6 potępiało Tesaloniczan, którzy podobnie jak Świadkowie Jehowy "zapewne nie wyznaczali żadnej daty 'zgromadzenia ich do Chrystusa w niebie' najwyraźniej sądzili, że nastąpi to już wkrótce. Owe poglądy wymagały skorygowania i apostoł Paweł uczynił to w swoim liście." Widzimy więc jak łatwo krytykować Świadkom Jehowy innych za oczekiwania, które w rzeczywistości nie różnią się niczym od ich własnych oczekiwań.

"Na początku lat dwudziestych Świadkowie Jehowy upowszechniali wykład publiczny noszący tytuł ››Miliony ludzi z obecnie żyjących nigdy nie umrą‹‹. Wówczas słowa te mogły świadczyć o nieco przesadnym optymizmie. Dziś jednak można je wypowiedzieć z niezachwianym przekonaniem" (Strażnica 1 stycznia 1997, str. 11, par. 18). Szkoda, że Towarzystwo Strażnica znów nie dostarcza nam, żadnych przesłanek mogących w nas ugruntować owo "niezachwiane przekonanie". Po wycofaniu się ze starej interpretacji słowa pokolenie, będącego określonym odcinkiem czasu, właściwie nie wiadomo skąd można czerpać podstawy dla takiego twierdzenia.

Podsumowanie

Świadkowie Jehowy wielokrotnie wypowiadali proroctwa, powołując się na Boga jako inspirującego te zapowiedzi. Tak wynika z analizy ich publikacji wydawanych we wcześniejszym okresie ich historii. Potem, po latach w Przebudźcie się! (1993 rok, nr 4, str. 4, przypis) Świadkowie Jehowy wyparli się jednak swej historii. W publikacji tej twierdzą, że nie są fałszywymi prorokami, bowiem nie podawali swych zapowiedzi w imieniu Boga, choć nie jest to historyczna prawda. Sam fakt, że Świadkowie Jehowy czynili w swej historii takie proroctwa, powołując się przy ich wypowiadaniu na Boga (co wykazałem w powyższym tekście na bazie publikacji samych Świadków Jehowy) uszeregowywuje ich w rzędzie fałszywych proroków, wedle ich własnych kryteriów tego kto jest fałszywym prorokiem. Zresztą, kryterium z przywoływanego przed chwilą Przebudźcie się!, mówiące, że fałszywym prorokiem jest tylko ten kto prorokuje w imieniu Boga, jest kryterium sztucznym, spreparowanym za pomocą pozornego odwołania się do księgi Powtórzonego Prawa tylko na potrzebę apologetyki. W księdze Ezechiela 13:2-4,17 Jahwe Bóg wyraźnie bowiem potępia tych, którzy prorokują nie w Jego imieniu jakieś wydarzenia z Nim związane. Czyni to także wobec tych jacy prorokują takie wydarzenia w jego imieniu (Pwt. Pr. 18:20; Jr 23:25). Tym samym, gdy ktoś zapowiada w sposób nieudany jakieś wydarzenia związane z Bogiem, to jest fałszywym prorokiem niezależnie od tego czy robił to w imieniu Boga, lub nie. "Świadkowie Jehowy podawali przypuszczalne daty, które później okazały się błędne" (Przebudźcie się! 1993 rok, nr 4, str. 4, przypis), i jak wiemy już z powyższego, były one zapowiadane w imieniu Boga, i związane z Nim, stąd już samo to idealnie wystarczy aby Świadków Jehowy zakwalifikować pod biblijną definicję fałszywego proroka.


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019