TRADYCJA

Autor: Włodzimierz Bednarski, "W OBRONIE WIARY"

poprzednia część nastepna część

32. TRADYCJA

32.1. Mówią, że nie przyjmują tradycji ludzkiej i posługują się tylko Biblią. Krytykują za tradycję nasz Kościół (Przebudźcie się! Rok LXVII [1986] Nr 9 s. 3-5). Uczą, że u nas jest „tradycja stawiana wyżej” niż Biblia („Skorowidz do publikacji... 1986-2000” s. 210).

Odpowiedź. Nie jest prawdą to, co mówią ŚJ. Oni przyjmują wiele rzeczy z tradycji ludzkiej. Oto przykłady:

z tradycji wiedzą, że księgi Biblii napisali ci, a nie inni autorzy (także jej kanon);

z tradycji ludzkiej wiedzą, że hebrajskie czy greckie słowa mają takie, a nie inne znaczenie (np. imię Boga);

z tradycji ludzkiej przyjmują daty do swych wyliczeń, na przykład 537 r. przed Chr. (do wyliczenia swego 607 r. przed Chr.);

z tradycji przyjęli stosowanie instrumentów muzycznych na zebraniach;

z tradycji ludzkiej przyjęli urządzanie kongresów na stadionach i spotkań Pamiątki w kinach, teatrach itp.;

z tradycji wiedzą, że Apostołowie i ich następcy oddali życie za wiarę;

tradycja ludzka ustala im na przykład częstotliwość spotkań, ilość godzin głoszenia dla pionierów, zakaz noszenia obuwia sportowego podczas głoszenia (Strażnica Nr 22, 1988 s. 17);

tradycją ludzką jest stosowanie przez nich publikacji, oprócz Biblii;

z tradycji wywodzi się czytanie Biblii podczas zebrań chrześcijańskich;

tradycja ludzka mówi im o istnieniu poprzedników w wierze, na przykład Russella;

tradycją ludzką było wstawienie przez nich w 237 miejscach NT imienia Jehowa („Chrześcijańskie Pisma Greckie...”).

tradycją ludzką było określenie przez nich wyglądu Chrystusa, tak jak Go przedstawiają na ilustracjach;

tradycją ludzką jest nazwanie Ciała i Krwi Pańskiej „symbolami” czy „emblematami”, a tych, którzy nie spożywają ich „pełnych szacunku obserwatorami”;

z tradycji wywodzi się składanie rąk podczas modlitwy, co praktykuje wielu ŚJ, patrz „Czego naprawdę uczy Biblia? (2005, 2013) s. 165, 171 (Biblia mówi tylko o wznoszeniu rąk);

tradycją ludzką jest noszenie przez nich obrączek ślubnych, choć sami piszą, że „nie ma w Piśmie świętym żadnej wzmianki o obrączkach ślubnych” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 3 s. 24; por. Strażnica Nr 4, 2007 s. 30); „Do tradycji należy również noszenie obrączki ślubnej” (Strażnica Nr 16, 1969 s. 12);

tradycją ludzką jest wprowadzony przez nich w 1923 r. zakaz posiadania brody, choć postacie z Biblii malują w swych publikacjach z brodami („Działalność świadków Jehowy w Niemczech...” s. 15; por. Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 12 s. 10). Por. Przebudźcie się! Nr 2, 2000 s. 24, gdzie sugerują, że „Na początku XX wieku popularność odzyskało golenie” i to rzekomo spowodowało, że ŚJ nie noszą brody.

Kościół nie stawia tradycji ponad Biblię. Te dwa elementy ściśle łączą się ze sobą, gdyż Pismo Św. jest interpretowane tak, jak przekazuje to tradycja.

 

32.2. Nie zauważają, że w NT szanowana jest tradycja: „Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który (...), godzien jest by mu wierzono” 1Kor 7:25.

1) NT stał się częścią spisanej tradycji Kościoła (1Kor 11:2, 15:3, Łk 1:1nn., J 20:30). W Biblii z 2018 r. ŚJ usunęli do przypisów słowo „tradycyja” w tekstach 1Kor 11:2, 2Tes 2:15 i 3:6.

2) Ustna tradycja apostolska pilnowała, aby do kanonu Biblii nie włączono ksiąg, których treść była z nią sprzeczna (apokryfy).

3) Jezus i Apostołowie uczęszczali w szabat do synagog, choć ST im tego nie nakazywał, ale szanowali oni tradycję.

4) Św. Paweł nakazywał, aby Tymoteusz przekazał ludziom zasługującym na wiarę usłyszane od niego nauki (2Tm 2:2).

5) Paweł nakazywał strzeżenia zdrowych zasad i depozytu wiary (2Tm 1:13n.), jak i tradycji, to jest nauki, którą przyjęli ludzie od niego (2Tes 3:6).

6) Apostoł prosi o trzymanie się tradycji, o której Tesaloniczanie zostali pouczeni czy żywym słowem, czy listem (2Tes 2:15; por. 1Tes 2:13, 4:1, Flp 4:9, Ga 1:9).

7) Jan stwierdza, że wiele rzeczy z działalności Chrystusa nie zostało spisanych, a przekazane były przez tradycję (J 20:30, 21:25). Pisze też w 2J 12, że pewne rzeczy przekaże uczniom ustnie zamiast w tym liście. Patrz też rozdz. Boże Narodzenie pkt 38.5. i Wielkanoc pkt 39.6.

8) ŚJ sami sugerują, że Jezus przyjął używanie wina podczas Ostatniej Wieczerzy z tradycji, bo nie było o nim mowy w Biblii, gdy obchodzono pierwotnie Paschę: „Zwyczaj spożywania wina podczas święta Paschy został wprowadzony przez Żydów znacznie później, prawdopodobnie po powrocie z niewoli babilońskiej. W Biblii nie potępiono tego nowego zwyczaju, dlatego Jezus w trakcie posiłku paschalnego też posłużył się winem” (Strażnica Nr 18, 2007 s. 31).

9) Tekst J 10:22n. mówi o obchodzeniu za czasów Chrystusa „Uroczystości Poświęcenia Świątyni”, która była rocznicą, w której Jezus brał udział. Święto to wywodziło się z tradycji Izraela. Strażnica Nr 20, 1998 s. 30 o Żydach podaje: „Uroczyście obchodzili też rocznicę ponownego poświęcenia świątyni. Chociaż w Biblii nie kazano upamiętniać owego historycznego wydarzenia, to jak wynika z Ewangelii według Jana 10:22, 23, Jezus tego nie potępiał”.

10) Z tradycji Izraela przyjął autor tekstu Hbr 9:4 wiadomość, że w Arce Przymierza umieszczone były laska Aarona i złote naczynie z manną. Teksty 1Krl 8:9, 2Krn 5:10 i Wj 25:16 mówiły tylko o tablicach Przymierza. Widać więc, że informację, co jeszcze zawierała Arka, Apostoł przejął z tradycji ustnej. Stan zawartości Arki, opisywany w tekście Hbr 9:4, należy umiejscowić pomiędzy czasem z Wj 25:16, a tym z 1Krl 8:9 i 2Krn 5:10 (por. Strażnica 15.01 2006 s. 31).

 

32.3. Uczą, że tradycja w NT jest potępiona, na przykład w tekstach Mt 15:1-9, Mk 7:1-13.

Odpowiedź. W tych fragmentach potępiona jest tradycja, ale faryzejska, a nie chrześcijańska. Tradycja ta została potępiona nie dlatego, że była faryzejską, ale dlatego, że była często sprzeczna ze Słowem Bożym (Mt 15:3n.). Innym razem, gdy Chrystus nie widział obłudy faryzeuszy, powiedział: „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie” (Mt 23:3). W czasie wypowiadania słów z Mt 15:1-9 i przez wiele lat następnych nie był spisany NT. Chrześcijanie drogą tradycji ustnej przekazywali sobie wszystko, co z Jezusem było związane. Mieli więc oni swoją tradycję, z której część spisano. Ona też zachowała przez wieki Biblię i przechowała jego prawidłową interpretację. ŚJ muszą potępiać tradycję, bo ona nie potwierdza tego, że ich nauki były reprezentowane przez Apostołów i ich następców. Niektóre z ich pouczeń są tak nowe (tzw. „nowe światło”), że Apostołowie nawet nie domyślali się, że może istnieć takie wykładanie Biblii, taka nowa tradycja. Czasem ŚJ piszą, że wiedzą więcej od Apostołów: „Apostołowie nie widzieli ani tak daleko jak my; nie wiedzieli przecież nic o roku 1975. (...) I słusznie. Gdyby się guzdrali i ociągali, gdyby uspokajali siebie myślą, że koniec nadejdzie dopiero za kilka tysięcy lat, na pewno nie ukończyliby wyznaczonego im biegu” (Strażnica Nr 5, 1969 s. 8, art. Dlaczego oczekujesz roku 1975?). Nauka ŚJ nie ma pokrycia w tekstach z pkt. 32.2. Pojawiła się ona w XIX w., nie będąc wcześniej przekazywana, a przecież św. Paweł uczył: „Co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych” 2Tm 2:2. Wiara ta była tylko raz przekazana świętym (Jud 3; por. Ga 1:6-9). Nauczanie Russella było ‘prywatnym’ nauczaniem. Sam nadał sobie prawo wykładania Biblii. Nikt nie włożył na niego rąk zgodnie ze zwyczajem Kościoła (1Tm 4:14). Jego tłumaczenie proroctw było samodzielne i przed takimi ludźmi jak on przestrzega nas tekst 2P 1:20 („To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma Świętego nie jest dla prywatnego wyjaśniania”). Russell, gdy zaczął swą działalność, był tylko prywatną osobą, nie związaną z żadnym kościołem. Nie wiadomo też, kto go ochrzcił. Nauk swych nie przyjął od poprzedników w wierze (nie było takich), a wiele z nich wymyślił sam (np. rok 1914; Apostołowie nie znali tej nauki).

Czy my możemy odwoływać się do tradycji? Tak! ŚJ też to robią. Odwołują się nawet, kiedy im to potrzebne, do naszej katolickiej tradycji zachowanej na przykład w pismach Klemensa Aleksandryjskiego, Ireneusza, Tertuliana, Orygenesa i Euzebiusza („Całe Pismo jest natchnione...” s. 194). Piszą też o Polikarpie (ur. 69), Justynie (ur. 100) i Ireneuszu (ur. 130-140) oraz o innych świętych (Strażnice: Nr 22, 1989; Nr 6, 1992; Nr 14, 1990). Czy ŚJ wolno to robić, a nam nie? Dlaczego ŚJ odwołują się do tradycji katolickiej, kiedy indziej ją krytykując? Kiedy im to potrzebne, odwołują się też do „tradycji żydowskiej” („Proroctwo Izajasza...” t. 1, s. 260), a Russell pisał: „Chociaż w Biblii nie znajdujemy wyraźnego oświadczenia względem tego, że siódmy tysiąc [lat] będzie panowaniem Chrystusa, wielkim dniem sabatu i restytucyi dla całego świata, jednak uświęcona tradycya nie jest bez logicznej podstawy” („Nadszedł Czas” s. 41). W roku 1932 pisano: „Tradycja i Biblja stwierdzają jednogłośnie, że Mojżesz był poświęcony Bogu i że posłany był przez Jehowę do Egiptu w szczególnej misji” („Co jest prawda?” s. 5).

Ireneusz (ur. 130-140) o takich, jak ŚJ, pisał: „Kiedy zbija się ich Pismem św., wówczas zaczynają oskarżać samo Pismo św., że jakoby tekst miał być zepsuty (...). Kiedy znów odwołujemy się do Tradycji pochodzącej od Apostołów a zachowanej dzięki następstwu prezbiterów w kościołach, wówczas występują przeciw Tradycji twierdząc, że są mądrzejsi nie tylko od prezbiterów lecz nawet od Apostołów i że znaleźli szczerą prawdę. (...) Tylko oni sami znają bez jakichkolwiek wątpliwości czystą nienaruszoną i szczerą ‘zakrytą tajemnicę’. To jednak jest bezwstydnym bluźnierstwem przeciw Stwórcy”. („Przeciw herezjom” 3:2,1-2).

To ŚJ odrzucili naszą Biblię, wydając swój przekład, ucząc, że od 1914 r. wiedzą więcej od Apostołów. Oto przykład na to: „W odpowiedzi Jezus nie omówił z nimi [Apostołami] wszystkich spraw związanych z panowaniem Królestwa, lecz oznajmił: ‘Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą’ (Dzieje 1:7). (...) Chociaż więc posiadali ograniczoną znajomość prawd o Królestwie, to jednak osiągnięty stopień wiedzy dodawał im bodźca, by ‘oczekiwać (...) dnia Bożego’” (Strażnica Rok C [1979] Nr 13 s. 27).

Dalej organizacja ta wskazała na swoją większą wiedzę w tym zakresie, niż posiadali Apostołowie: „Obecna nasza wiedza o Królestwie Bożym - o tym, czym ono jest i czego dokona - jest daleko bardziej zaawansowana, ale nadal nie jest kompletna” (jw. s. 27).

„Ci pierwsi chrześcijanie jedynie w ograniczonej mierze rozumieli, jak urzeczywistni się zamierzenie Jehowy” (Strażnica 15.12 2013 s. 7).

Wspomniany Ireneusz o tradycji dodał też: „Tradycja apostołów, która została objawiona na całym świecie, jest dostępna w każdym Kościele dla wszystkich, którzy prawdziwie chcą zobaczyć prawdę. Możemy wyliczyć tych, którzy zostali ustanowieni przez apostołów jako biskupi w poszczególnych Kościołach i są ich następcami aż do naszych czasów. I niczego takiego nie uczyli ani nie poznali, o czym śnią tamci [gnostycy]. Gdyby apostołowie znali jakieś ukryte tajemnice, których nauczaliby potajemnie doskonałych, oddzielnie od innych, to przede wszystkim przekazaliby je tym, którym powierzyli także same Kościoły. Postanowili bowiem, by całkowicie doskonałymi i nienagannymi byli ci, których ustanowili swymi następcami, gdy przekazali im swoje zadania nauczania, gdyż ich nienaganna działalność mogłaby być bardzo pożyteczna, tak jak upadek największym nieszczęściem. Zbyt wiele miejsca w tej księdze zajęłoby wyliczenie sukcesji [biskupów] we wszystkich Kościołach, przekazujemy zatem tradycję pochodzącą od apostołów i wiarę głoszoną ludziom tylko na przykładzie największego, najstarszego i wszystkim znanego Kościoła, założonego i ustanowionego przez dwu najsławniejszych apostołów, Piotra i Pawła, Kościoła w Rzymie, tradycję i wiarę tak, jak dotarła ona do nas dzięki następstwu kolejnych biskupów. Tak właśnie zawstydzimy wszystkich, którzy w jakiś sposób, czy to dla przypodobania sobie, czy dla próżnej chwały , czy to przez zaślepienie i złą wolę, gromadzą się osobno, nie jak należy” („Przeciw herezjom” 3:3,1-3).

 

32.4. ŚJ wprowadzili swoją nową interpretację Biblii, to znaczy nową „tradycję”. Piszą, że ich nauk nikt „samodzielnie” nie pozna czytając samą Biblię, a nawet ani jednej ich nauki nie odnajdzie w niej (!):

„Musimy przyznać, że choćbyśmy nie wiadomo jak długo czytali Biblię, nigdy nie poznalibyśmy prawdy samodzielnie. Nie odkrylibyśmy prawdy o Jehowie, o Jego zamierzeniach i przymiotach, o znaczeniu i doniosłej roli Jego imienia, o Królestwie, okupie złożonym przez Jezusa, o różnicy między organizacją Bożą a organizacją Szatana ani o tym, dlaczego Bóg dopuszcza zło” (Strażnica Nr 23, 1990 s. 19);

„Pokornie przyznają, że bez pomocy niewolnika wiernego i roztropnego wcale lub prawie wcale nie znałyby cennych prawd biblijnych, dotyczących między innymi zwierzchnictwa Jehowy, uświęcania Jego imienia, Królestwa, nowych niebios i nowej ziemi, duszy, stanu umarłych, a także tego, kim naprawdę są Jehowa i Jego Syn oraz czym jest duch święty” (Strażnica Nr 7, 2007 s. 25).

Widać z powyższego, że ŚJ potrzebna jest wykładnia Towarzystwa Strażnica, a ona jest interpretacją, która zaś jest częścią tradycji.

 

32.5. ŚJ twierdzą, że tradycja nie jest natchniona, w przeciwieństwie do Biblii, o której powiedziano: „Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne...” 2Tm 3:16.

Odpowiedź. Jeśli chodzi o „natchnienie”, to według nich słowo to ma bardzo niską rangę. Uważają oni, że antychryst głosi „natchnione wypowiedzi”. Biblia ich podaje: „ale każda natchniona wypowiedź, która nie wyznaje Jezusa, nie pochodzi od Boga. Jest to natomiast natchniona wypowiedź antychrysta” 1J 4:3. Według ŚJ nie tylko antychryst wygłasza „natchnione wypowiedzi”, ale i demony. Mogą istnieć też „nieczyste natchnione wypowiedzi”: „I ujrzałem trzy nieczyste natchnione wypowiedzi, które wyglądały jak żaby, wychodzące z paszczy smoka i z paszczy bestii, i z paszczy fałszywego proroka. Są to w rzeczywistości wypowiedzi natchnione przez demony i dokonują znaków” Ap 16:13-14. Jaką wartość więc mają słowa ŚJ, którzy często przytaczają te oto słowa ze swej Biblii: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga...” 2Tm 3:16. Co przedstawia dla ŚJ sam termin „natchnienie”? Chyba lepiej, że termin tradycja nie pada w sąsiedztwie słowa, które nic nie znaczy dla ŚJ. Prócz tego dla Towarzystwa Strażnica natchniona była kiedyś Piramida Cheopsa, zwana przez niego „Biblią w kamieniu”: „W ten sposób przedstawiamy tego »Świadka«, lecz spodziewamy się, że jego świadectwo natchnione tak samo będzie kwestionowane, jak i świadectwo Pisma Świętego, przez księcia ciemności, boga świata tego i przez tych, których umysły są zaciemnione na prawdę” („Przyjdź Królestwo Twoje” s. 362; patrz Strażnica Nr 1, 2000 s. 9).

 

Patrz też artykuły:

Jezus i tradycja;

„Biblia nie podaje” (www.piotrandryszczak.pl).

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019