Słowo „rzeź” w terminologii
Świadków Jehowy

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2016-04-08

Rzeź w Armagedonie Rzeź w Armagedonie Rzeź w Armagedonie

Słowo „rzeź” w terminologii Świadków Jehowy

 

Termin „rzeź” nie jest dziś powszechnie używany przez Świadków Jehowy w związku z Armagedonem i „wielkim uciskiem”. Do takiego wniosku dochodzimy po przeanalizowaniu literatury Towarzystwa Strażnica z lat 2000-2015, a więc zawartej na oficjalnej jego stronie internetowej jw.org.

Do zwrócenia uwagi na problem tego słowa skłania nas zastosowanie go ostatnio przez Świadków Jehowy w jednej z książek.

Oto ten fragment:

 

„Rozsądny wydaje się wniosek, że zagłada Babilonu Wielkiego będzie oznaczać głównie zagładę instytucji religijnych, a nie rzeź wszystkich ludzi wyznających jakąś religię. Większość członków Babilonu przeżyje jego zagładę i będzie potem próbowała – przynajmniej oficjalnie – odciąć się od religii, jak na to wskazuje Zachariasza 13:4-6” (Królestwo Boże panuje! 2014 s. 223).

 

Tu zastosowano termin „rzeź” dla zanegowania mordowania ludzi podczas zagłady Babilonu Wielkiego – choć Świadkowie Jehowy nie wykluczają tego niszczenia ludzkości przez Jezusa, aniołów i zmartwychwstałych pomazańców podczas kolejnej fazy „wielkiego ucisku”, czy już w czasie samego Armagedonu.

Dziś jednak Towarzystwo Strażnica stosuje słowo „rzeź” prawie wyłącznie dla opisu wojen czy konfliktów plemiennych (lub wydarzeń starotestamentowych, rzezi niewiniątek, zburzenia Jerozolimy w roku 70). Oto przykłady dotyczące współczesności:

 

„W roku 1918 skończyła się I wojna światowa i na jakiś czas bezsensowna rzeź w Europie ustała” (Strażnica Nr 23, 2007 s. 12).

 

„Kiedy w roku 1939 wybuchła wojna i zaczęła się straszna rzeź, doszedłem do wniosku, że Boga nie ma” (Strażnica Nr 9, 2006 s. 9).

 

„Niestety, w samym tylko XX wieku narody i grupy etniczne obciążyły się winą krwi przeszło stu milionów ludzi. Biada sprawcom tych rzezi!” (Strażnica Nr 3, 2000 s. 16).

 

Wydaje się, że w sensie eschatologicznym Świadkowie Jehowy po raz ostatni zastosowali termin „rzeź” w drugiej połowie lat 90. XX wieku.

Oto te ostatnie teksty:

 

„Niejeden bogacz oszukiwał swych żniwiarzy i zatrzymywał ich zapłatę, która ‛wołała’ o karę (porównaj Rodzaju 4:9, 10). Świeccy bogacze »żyją w zbytku«. Pławiąc się w rozkoszy zmysłowej, tuczą nieczułe serca i dalej będą to robić nawet w »dniu« wyznaczonym na ich rzeź” (Strażnica Nr 22, 1997 s. 22).

 

„Kiedy wrogowie Jehowy przystąpią do ogólnoświatowego ataku na Jego sług, zostaną powstrzymani zdumiewającymi przejawami potężnej mocy Bożej. Ich usta zamilkną, gdyż przewrotne języki staną się jak zgniłe. Ponieważ także oczy niejako zgniją, ludzie ci przestaną wyraźnie widzieć swój wspólny cel. Opuszczą ich siły fizyczne, które pozwoliły im śmiało ruszyć do ataku. Ogarnięci trwogą, zwrócą się jeden przeciw drugiemu i dokona się wielka rzeź” (Strażnica Nr 13, 1996 s. 22).

 

Ale kiedy słowo „rzeź” pojawiło się w terminologii Świadków Jehowy, zapyta ktoś?

Wydaje się, że już C. T. Russell (1852-1916) założyciel Towarzystwa Strażnica zaczął je stosować, choć bardzo rzadko. Dopiero jego następca, od roku 1917, prezes J. F. Rutherford (1869-1942) upowszechnił termin „rzeź”.

Oto słowa C. T. Russella:

 

„Weź inne proroctwo (Sof. 1:7-9, 14-18): »Pan zgotował ofiarę (rzeź) i poświęcił (odłączył) wezwanych swoich (Porównaj z Obj. 19:17, 18). A w dzień ofiary Pańskiej nawiedzę książąt i synów królewskich i wszystkich , którzy się obłóczą w szaty cudzoziemskie...«” (Boski Plan Wieków 1917 [ang. 1886] s. 393).

 

W tym samym tekście, ale angielskim, pada dwukrotnie słowo „rzeź”:

 

Take another prophetic testimony (Zeph. 1:7-9,14-18). “The Lord hath prepared a slaughter, he hath bid his guests. [Compare Rev. 19:17.] And it shall come to pass in the day of the Lord’s slaughter that I will punish the princes and the king’s children, and all such as are clothed in imported clothing...” (ang. Boski Plan Wieków 1916 s. 315).

 

O ile w publikacjach C. T. Russella nielicznie występuje termin „rzeź”, to w tekstach J. F. Rutherforda setki razy wymieniane jest to słowo. Oto przykłady:

 

„Rozdział 9 [Ez] opisuje rzeź bałwochwalców Jeruzalemskich, która wyobraża literalną rzeź duchowych bałwochwalców nominalnego Chrześciaństwa w czasie ucisku, a także ich zniszczenie jako kąkolu (Mat. 13:40)” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 469).

 

„Rzeź będzie straszna, spustoszenie kompletne, ruina przeraźliwa, a wszystkie nadzieje i dążenia całego chrześciaństwa znikną w ciemnej i ponurej dolinie Dnia Pomsty Jehowy” (jw. s. 643).

 

„Powiedziano, że »deptanie« to przebieg duchowy; lecz ta myśl jest fałszywa. Zdeptanie winobrania ziemi przez »prasę« ilustruje najstraszniejszą rzeź, jakiej ziemia kiedykolwiek była świadkiem. (...) Chrystus wraz ze swojem silnem wojskiem aniołów zdepcze i zmiażdży grona. Walka ta przybierze tak straszne rozmiary, że krew sięgać będzie, jak opiewa proroctwo, »do wędzideł końskich«” (Światło 1930 t. I, s. 343, 344).

 

„Wieczerza ostatka nie oznacza, że literalnie będzie jadł ciało trupów. Cóż to zatem wyobraża? Wielka rzeź Armagedonu będzie gwałtownem wykonaniem jawnego sądu Bożego na organizacje nieprzyjacielską i usprawiedliwi Słowo i imię Boże, a to, przenośnie mówiąc, będzie pokarmem i napojem tych, którzy się kochają w Jehowie” (Światło 1930 t. II, s. 184).

 

„W czasie Armagedonu Chrystus użyje zmartwychwstałych członków swego ciała i wszystkich swoich aniołów dla dokonania prawdziwej rzezi w stosunku nieprzyjaciela. Ostatek nie będzie to czynił, ponieważ broń jego nie jest cielesna” (Strażnica 01.10 1931 s. 295).

 

„To jest opis wielkiej walki Armagedonu, która jest tuż przed nami. Bóg zapowiedział, że w tej rzezi niektórzy ludzie mają być zachowani i mają przeżyć ten ucisk, a mianowicie tacy, którzy słuchają ostrzeżenia świadków Jehowy, którzy się zwracają ku Panu i stoją po jego stronie” (Poza grobem 1934 s. 53).

 

„Tym wielkim uciskiem jest walka wielkiego dnia Boga Wszechmogącego, nazwana też w Piśmie Św. »Armagedonem«. Pod przywództwem szatana wszystkie narody zbierają się dziś do walki Armagedonu. Będzie, to wojna i rzeź, jakiej nie było w dziejach świata. Zarówno niewidzialne jak widzialne zastępy wszechświata będą zawikłane w tę walkę i wielu wtedy zginie” (Kto będzie rządził światem? 1935 s. 36).

 

„Sprawą i dziełem pomazańców jest słuchanie przykazań Boga. On rozkazał, że ta ewangelia królestwa ma być opowiadana i ukończona zanim się zacznie dzieło rzezi. Większy Mojżesz, Chrystus Jezus, posyła swych pomazańców z świątyni i rozkazuje im śmiało opowiadać poselstwo o królestwie i dzień pomsty Boga naszego” (Strażnica 01.03 1937 s. 80).

 

Również po śmierci prezesa J. F. Rutherforda (zm. 1942) jego następca N. H. Knorr (zm. 1977) i wiceprezes F. W. Franz (w latach 1977-1992 prezes) lubili używać termin „rzeź”. Oto przykładowe teksty z lat ich urzędowania:

 

Ogromna to rzeź, którą obiecano na ucztę ptakom żywiącym się padliną, rzeź królów, dowódców wojskowych, bohaterów, koni bitewnych i kawalerzystów, ludzi wolnych i niewolników, małych i wielkich;...” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 [ang. 1953] s. 306).

 

„Właśnie ta mądrość powstrzymała nas od dalszego kroczenia drogą wiodącą na rzeź w Armagedonie...” (Służba Królestwa Nr 12, 1961 s. 1).

 

Nie czeka ich uczczenie pogrzebem w grobach pamięci, lecz pozostaną dla ptaków żerujących na padlinie. Rzezi ich dokona symboliczny »miecz« egzekucyjny, wysuwający się z ust Króla królów. A żyjący na ziemi »ludzie dobrej woli« będą tego wszystkiego naocznymi świadkami” (Strażnica Nr 2, 1965 s. 4).

 

„Same przebudzanie ludzi ze stanu obojętności przez dawanie im świadectwa jeszcze ich nie zbawi. Najwyżej zwolnią tempo na drodze, która prowadzi do »rzezi«. Potrzeba im regularnego studium biblijnego” (Służba Królestwa Nr 12, 1974 s. 12).

 

Z uwagi na rzeź zagrażającą teraz wszystkim nieprzyjaciołom prawowitego mesjańskiego Króla ziemi warto prześledzić te dzieje do samego końca i stwierdzić, jaką stosowną rolę możemy sami odegrać w nowożytnym spełnieniu omawianej przypowieści Jezusa” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 5 s. 8).

 

„Warto się przekonać, czy stoimy po stronie przeciwników tego Królestwa. Kto dzisiaj obierze właściwe stanowisko, ten może liczyć na ocalenie z nadchodzącej rzezi” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 5 s. 2).

 

„Namaszczeni chrześcijańscy »niewolnicy«, którzy pomnażają duchowe dobra swemu niebiańskiemu Panu, Królowi Jezusowi Chrystusowi, unikną rzezi czekającej nieprzyjaciół Króla” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 5 s. 14).

 

„Nie powinny się jednak łudzić, iż wywyższony Jezus Chrystus nie potrafi ich zaskoczyć nieznanym orężem, jeszcze skuteczniejszym niż broń, którą dysponują. Psalm 45:5 ostrzega narody, że prawica Chrystusa nauczy go »strasznych czynów«. Nadludzkie jego pociski będą trafiać nie mniej celnie niż te, które są dziełem człowieka. Ugodzą »w serce wrogów Króla«, niosąc im śmierć. Dojdzie wskutek tego do masowej rzezi, na którą wskazują słowa ujęte w formie wiadomości z pola bitwy, że w tej walce o prawdę, pokorę i sprawiedliwość ‛ludy padają przed nim’ (Ps. 45:6, Goetze)” (Strażnica Rok C [1979] Nr 14 s. 9).

 

„Przed przewidywaną rzezią anioł zwołuje ptaki padlinożerne, które mają jeść ciała zabitych” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 18 s. 23).

 

„Jakże pamiętnym przeżyciem dla wiernego ludu Jehowy będzie oglądanie, jak się urzeczywistnią te Boskie wypowiedzi, i symboliczne usłyszenie w toku owej rzezi jeszcze innej wypowiedzi: »Stójcie spokojnie i oglądajcie, jak Jehowa zapewni wam wybawienie« (2 Kron. 20:17)” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 23 s. 17).

 

„Widok wspomnianego wyżej pobojowiska zapewne budził grozę, ale o wiele straszliwszy rozrachunek dokona się podczas »wielkiego ucisku« (Mat. 24:21). Bóg zaprasza nas do obejrzenia rozmiarów tej rzezi” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 11 s. 16).

 

Później kolejny prezes M. Henschel (do roku 2000), jak wskazaliśmy powyżej, również używał słowo „rzeź”, choć już bardzo rzadko.

Po roku 2000, a nawet już po roku 1997 termin ten przestał być stosowany przez Towarzystwo Strażnica, gdy mowa jest o Armagedonie.

Dlaczego? Otóż wydaje się, że Towarzystwo Strażnica przemyślało pewne kwestie.

Bo jakże ono może pisać z pogardą o „rzeziach” wojennych czy plemiennych, a równocześnie zachwycać się „rzezią” urządzoną przez Jehowę i Jezusa?

Jak ten Bóg Świadków Jehowy ma być „rzeźnikiem” urządzającym „rzeź”, a równocześnie tak określa się czasem bandytów mordujących niewinnych?

Dlaczego wyroki Jehowy mają kojarzyć się z „rzeźnią”, w której zabija się zwierzęta?

Te i inne pytania zapewne narzucały się członkom Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i one nakazały im, przynajmniej tymczasowo, zmienić swoją wykładnię dotyczącą „rzezi”.

Jak będzie w przyszłości? Zobaczymy. Może znów za jakiś czas Towarzystwo Strażnica zechce postraszyć swoich głosicieli i sympatyków, by ratowali się w organizacji Świadków Jehowy przez nadchodzącą „rzezią”.


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018