Określenia „zorganizowane chrześcijaństwo” i „zorganizowana religia” w terminologii
Towarzystwa Strażnica

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2018-02-02

Określenia „zorganizowane chrześcijaństwo” i „zorganizowana religia” w terminologii Towarzystwa Strażnica

 

Towarzystwo Strażnica od wielu lat używało dość często, choć ostatnio prawie wcale, określenie „zorganizowane chrześcijaństwo”. Już samym tym terminem organizacja ta chce zohydzić wszystkie kościoły chrześcijańskie, jak to pokazała w swych początkach:

 

„Jehowa Bóg mówi do Swego ludu, aby oni pozostawili i zaniechali »Chrześcijanizm«, czyli »zorganizowane Chrześcijaństwo« (...) ponieważ ono jest organizacją djabelską” (Wolność dla ludzi 1927 s. 22-23).

 

„Ponieważ »Chrześcijaństwo« jest djabelską organizacją rządzoną przez niego, a to w celu trzymania ludzi w poddaństwie” (jw. s. 45).

 

Czasem używane jest też inne określenie, które zawiera także w sobie „chrześcijaństwo”, a chodzi o „zorganizowaną religię”. Ten termin włącza do tej grupy także buddyzm, hinduizm, islam, judaizm i inne mniejsze religie.

Oto taki przykładowy stosunek Towarzystwa Strażnica do innych wyznań i religii:

 

„Katolicy, Protestanci, Żydzi i wielu innych uczynieni są wszyscy przez jednego ojca, djabła” (Strażnica 01.10 1932 s. 298 [ang. 01.08 1932]).

 

„(...) że Królestwo jego nastało i że w posłuszeństwie względem przykazań Pańskich musimy obwieszczać to świadectwo wszystkim narodom i uświadomić władców i lud o okrutnej i uciemiężającej organizacji szatana, szczególnie ze wskazaniem na »chrześcijaństwo«, jako na najohydniejszą część jego widzialnej organizacji, i zapowiedzieć im zamiar Boży co do zmiażdżenia w krótkim czasie szatańskiej organizacji...” (Królestwo nadzieja świata 1931 s. 34).

 

W sobotę rano 18 września [1937 r.] brat Rutherford ogłosił po swym przemówieniu wydanie w języku angielskim brązowej książki Nieprzyjaciele. Zdemaskowano w niej religię fałszywą, nazywając ją »groźnym wrogiem, nieustannie działającym na szkodę ludzkości«. Przedstawicieli religii fałszywej utożsamiono z »agentami Diabła – bez względu na to, czy są tego świadomi, czy nie«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 84).

 

Artykuł nasz składa się z następujących rozdziałów:

 

Początki terminu „zorganizowane chrześcijaństwo”

Świadkowie Jehowy „zorganizowanym chrześcijaństwem”

Zaprzestanie używania terminu „zorganizowane chrześcijaństwo”?

Początki terminu „zorganizowana religia”

Świadkowie Jehowy „zorganizowaną religią”

 

Początki terminu „zorganizowane chrześcijaństwo”

 

Termin „zorganizowane chrześcijaństwo” rozpropagował, szczególnie na kongresie w roku 1927 oraz w broszurze pt. Wolność dla ludzi (1927), prezes J. F. Rutherford (zm. 1942). Towarzystwo Strażnica tak oto wspomina tamten czas:

 

„Zorganizowano je w kanadyjskim mieście Toronto. Program z niedzieli 24 lipca 1927 roku transmitowano za pośrednictwem 53 połączonych radiostacji – najrozleglejszej podówczas sieci radiowej. Orędzia tego mogły wysłuchać miliony osób. Najpierw odczytano śmiałą rezolucję, w której zdemaskowano duchową martwotę chrześcijaństwa, a następnie oświadczono: »W tym czasie zamieszania Jehowa Bóg zwraca się do wszystkich ludzi z wezwaniem, aby na zawsze opuścili organizację tego fałszywego chrześcijaństwa, czyli tak zwanego ‚zorganizowanego chrześcijaństwa’, [aby] zupełnie się od niej odwrócili (...) oraz aby ludzie z posłusznem i pokornem sercem zupełnie się zwrócili ku Jehowie Bogu, jego Królowi i jego Królestwu«” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 149).

 

1927, Toronto: Zaproszenie roznoszone jakby przez oddziały konnicy nawołuje ludzi do opuszczenia ‛zorganizowanego chrześcijaństwa’ i do poddania się z całego serca Jehowie Bogu, wyznaczonemu przez Niego Królowi oraz Jego Królestwu” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 173).

 

Oto zaś jedne z pierwszych publikacji uczące o „zorganizowanym chrześcijaństwie” (prócz cytowanej powyżej broszury Wolność dla ludzi 1927):

 

„Badacze Pisma Świętego nie są wyznawcami żadnej religji. Towarzystwo to nie jest religijną instytucją lub stowarzyszeniem. Religia oznacza zewnętrzną formę ceremonji, przez którą ludzie okazują swoje uznanie egzystencji najwyższej władzy. Organizacja djabelska ma różne religje, a ludzie w nie wierzą. Duchowieństwo wyznaje pewną religję. Tak zwane »zorganizowane Chrześcijaństwo« jest religją” (Strażnica 01.12 1927 s. 356 [ang. 01.11 1927 s. 324]).

 

„»Wielka wszetecznica« przedstawia religię djabelską, fałszywie nazwaną »zorganizowanem chrześcijaństwem« czyli »chrześcijaństwem«, i jest częścią organizacji szatańskiej” (Światło 1930 t. II, s. 85).

 

Owszem, wcześniej też ten termin występował w publikacjach Towarzystwa Strażnica, ale sporadycznie, zaledwie kilka razy (czasem w cytacie z protestanckiej publikacji) i bez wydźwięku negatywnego, a nie jak obecnie w połączeniu z diabłem:

 

„Historje dwóch królestw zapewnie dają główne fazy zorganizowanego Chrześcijaństwa w ciągu Wieku Ewangielji; jedna faza przedstawia systemy, podobnie do Kościoła Anglikańskiego i Katolickiego; a druga Niezależne Kościoły Anglji i Ameryki” (Strażnica 01.08 1924 s. 232 [ang. 15.05 1924 s. 158]).

 

„Lecz mimo wszystkiego, to zorganizowane Chrześcijaństwo, chociaż rości sobie pretensje do podnoszenia sztandaru nauki Jezusa, nigdy w rzeczywistości nie podniosło życia chrześcijańskiego ponad poziom, jaki był nakreślony w zakonie na górze Synaj” (Strażnica 15.02 1927 s. 54 [ang. 15.11 1926 s. 348]).

 

Później przez całe lata, w dziesiątkach publikacji, pisano o „zorganizowanym chrześcijaństwie” (ang. organized Christianity) i to o takim, które ma diabelskie pochodzenie, jak to widzieliśmy w cytowanych powyżej fragmentach:

 

„Po śmierci apostołów, a szczególnie począwszy od czwartego wieku, ta ogromna winorośl religijna stała się zorganizowanym chrystianizmem, czyli chrześcijaństwem, początkiem »człowieka grzechu«, albo »człowieka bezprawia« – 2 Tes. 2:3” (Wykwalifikowani do służby kaznodziejskiej 1957 [ang. 1955] cz. IV, s. 32).

 

„A obecnie te systemy, które kiedyś w dążeniu do niezawisłości wyłamały się spod jej suwerennego władztwa, łączą się z nią, aby wspólnie utworzyć wielkie zjednoczenie, to jest zorganizowane duchowieństwo chrześcijaństwa, czyli »człowieka bezprawia«.” (jw. s. 36).

 

„Babilon Wielki, starodawna nierządnica religijna, jest tam przedstawiona jako niewiasta jadąca na szkarłatnej bestii o siedmiu głowach i dziesięciu rogach. Jest ona nierządnicą międzynarodową (...) W książce Światło, tomie drugim, na stronach 84-91 podano w roku 1930 wyjaśnienie, że jest nią »zorganizowane chrześcijaństwo«, czyli fałszywe religie reprezentowane w chrześcijaństwie. Ale jak teraz rzecz rozumiemy, Babilon Wielki jest w rzeczywistości ogólnoświatowym imperium fałszywej religii babilońskiej, której chrześcijaństwo jest najliczniejszym i najbardziej wpływowym przedstawicielem. Zatem co spotka Babilon Wielki, to spotka również chrześcijaństwo. Zburzenie Babilonu Wielkiego musi po prostu z konieczności obejmować także spustoszenie chrześcijaństwa” (Strażnica Rok XCII [1971] Nr 11 s. 11).

 

„Kto prześledzi dzieje religijne zorganizowanego chrześcijaństwa od chwili jego ustanowienia w czwartym stuleciu, ten będzie zmuszony przyznać...” (Strażnica Rok XCII [1971] Nr 15 s. 5).

 

„Ze słów tych wynika, że antychryst, inaczej mówiąc, odstępczy człowiek nieprawości, »tajemnica nieprawości«, to arcydzieło Szatana w postaci organizacji. Chodzi o fałszerstwo upodobnione do zorganizowanego chrystianizmu, które zarazem z nim konkuruje. Wcisnąwszy się na miejsce prawdziwego chrystianizmu, przybrało z czasem kształt dzisiejszego nominalnego chrześcijaństwa” (Strażnica Rok CII [1981] Nr 24 s. 3-4).

 

„Współczesnym odpowiednikiem starożytnego Jeruzalem są zorganizowane religie chrześcijaństwa, które twierdzą, że oddają cześć Bogu biblijnemu, gdy tymczasem weszły ściśle w skład ogólnoświatowego imperium religii fałszywej” (Strażnica Rok CIV [1983] Nr 1 s. 16).

 

Wydaje się, że po roku 1983 Towarzystwo Strażnica w swych publikacjach już nie używa określenia „zorganizowane chrześcijaństwo”, choć wielu Świadków Jehowy nadal je stosuje. Czemu je porzucono? Odpowiedź staramy się dać na to pytanie w kolejnym rozdziale.

 

Świadkowie Jehowy „zorganizowanym chrześcijaństwem”

 

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy prezes J. F. Rutherford zaczął używać ironicznego określenia „zorganizowane chrześcijaństwo”, równocześnie zaczął kłaść nacisk na używanie terminu „organizacja”, którą było też Towarzystwo Strażnica:

 

„Zwłaszcza od roku 1925 Strażnica wyjaśnia na podstawie Pism, że istnieją tylko dwie główne organizacje – Jehowy i Szatana” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 676).

 

„Wniosek ten jest w zupełnej harmonji ze znanemi dowodami. Jehowy organizacja [ang. The Lord’s organization] na ziemi zwana jest Towarzystwem. W organizacji tej znajdują się ludzie pilnie zajęci sprawami królestwa i przynoszący tegoż owoc...” (Strażnica 15.01 1932 s. 24 [ang. 15.11 1931 s. 344]).

 

Świadkowie Jehowy zdawali się nie dostrzegać tego, że sami stawali się „zorganizowanym chrześcijaństwem”, bo przecież nazywali siebie „organizacją” i „chrześcijaństwem” czy „chrystianizmem”.

Po wielu latach zauważono ten paradoks i opisano następująco, mówiąc o „prawdziwie zorganizowanym” chrześcijaństwie:

 

„Ponieważ ci oddani Bogu chrześcijańscy badacze Pisma świętego późno pojawili się na religijnej scenie świata i w dodatku nie trzymali się ogólnie przyjętych wyznań wiary, więc wydawali się »ostatnimi« robotnikami najętymi przez wielkiego Gospodarza, Jehowę Boga, do pracy w Jego duchowej »winnicy« prawdziwego, właściwie zorganizowanego chrystianizmu. Przyczyniał się do tego zwłaszcza fakt, że w roku 1914, kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa, właśnie dobiegły końca czasy pogan. (Łuk. 21:24)” (Strażnica Nr 19, 1967 s. 6).

 

„Ponadto z czasem chrystianizm miał się ugruntować i osiągnąć stan wzorowego zorganizowania” (Strażnica Rok XCII [1971] Nr 5 s. 23).

 

„W nadchodzącym »wielkim ucisku« chrześcijaństwo zostanie wykorzenione i zniszczone, natomiast zorganizowana społeczność chrześcijańskich świadków Jehowy została zasadzona na ziemi po to, żeby przetrwać obecne burzliwe czasy oraz »wielki ucisk«” („Narody mają poznać, że ja jestem Jehowa” – Jak? 1974 s. 202).

 

„Miejscem, skąd w I wieku n.e. kierowano pracą wszystkich zorganizowanych chrześcijan, było Jeruzalem (Dzieje 15:1, 2). Dziś jest nim Brooklyn, dzielnica Nowego Jorku” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 23 s. 16).

 

Mało tego, z czasem rozpoczęto wydawać publikacje, które już w samym tytule wręcz podkreślały „zorganizowanie” Świadków Jehowy i rady świadczące o „organizowaniu się”. Oto poszczególne ich tytuły, które wymienia ich skorowidz:

 

1928: Wskazówki organizacyjne (wyd. zrewid.) (po polsku brak);

1929: Ważne szczegóły organizacji służby (Biuletyn, wrzesień 1929) (po polsku brak);

1930: Ważne szczegóły organizacji służby klas (Biuletyn, październik 1930) (po polsku brak);

1931: Wskazówki organizacyjne dla zastępów (Biuletyn, październik 1931) (po polsku brak);

1932: Wskazówki organizacyjne dla zastępów (Biuletyn, listopad 1932) (po polsku brak);

1935: Instrukcje organizacyjne! (Instruktor, październik 1935) (po polsku brak);

1938: Instrukcje organizacyjne (po polsku brak);

1940: Instrukcje organizacyjne (z poprawkami) (po polsku brak)

1941: Instrukcje organizacyjne (z poprawkami, styczeń 1941) (po polsku brak):

Poufne instrukcje organizacyjne (Informator, listopad 1941) (po polsku brak);

1942: Instrukcje organizacyjne (po polsku brak);

1945: Wskazówki organizacyjne dla głosicieli Królestwa;

1946: Poprawki do „Wskazówek organizacyjnych” (po polsku brak);

1949: Rady dla Świadków Jehowy o organizacji teokratycznej;

1972: Organizacja powołana do ogłaszania Królestwa i pozyskiwania uczniów (po polsku wydano fragmenty);

 

1983 r. – Zorganizowani do pełnienia naszej służby (po polsku: 1985).

1989 r. – Zorganizowani do pełnienia naszej służby (wyd. zrewid.) (po polsku: 1990).

2005 r. – Zorganizowani do spełniania woli Jehowy.

2015 r. – Zorganizowani do spełniania woli Jehowy (wyd. zrewid.).

 

Zaprzestanie używania terminu „zorganizowane chrześcijaństwo”?

 

Gdy Świadkowie Jehowy zauważyli, że ciągle sami piszą o swoim „zorganizowaniu się” i o swej „organizacji”, to zaczęli zamiast określenia „zorganizowane chrześcijaństwo” używać określenia „nominalne chrześcijaństwo”, które znane im było już od dawna, od czasów prezesa C. T. Russella (zm. 1916).

Nawet dla odróżnienia siebie od „chrześcijaństwa” zaczęli stosować termin „chrystianizm”.

W czasie gdy Świadkowie Jehowy odrzucali termin „religia”, J. F. Rutherford przygotował w roku 1937 nagranie płytowe pt. „Religia a chrystianizm” (patrz Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 573). Jedno z czasopism tak wspomniało je:

 

„W roku 1937 J. F. Rutherford, ówczesny prezes Towarzystwa Strażnica, ukazał prawdziwe oblicze potomstwa Szatana w dobitnych przemówieniach zatytułowanych »Zdemaskowani« oraz »Religia a chrystianizm«.” (Strażnica Nr 11, 1996 s. 13).

 

Z czasem (w 1951 r.), gdy przyjęto ponownie termin „religia”, znów „chrystianizm” Świadków Jehowy stał się „religią”:

 

„Pojmując więc to słowo po prostu w znaczeniu »formy wielbienia« lub »systemu wielbienia«, mamy prawo stosować słowo »religia« do chrystianizmu, gdy ono oznacza szczerą, czystą, niesplamioną religię” (Strażnica Nr 10, 1952 s. 5 [ang. 01.11 1951]).

 

Po przyjęciu słowa „religia”, roztrząsano terminy „chrześcijaństwo” i „chrystianizm”, próbując przeciwstawiać je sobie:

 

„W roku 1955 zorganizowaliśmy kampanię udostępniania każdemu duchownemu broszury Chrześcijaństwo czy chrystianizmktóre z nich jest ‘światłem świata’? [Christendom or Christianity – Which One Is “the Light of the World”?]” (Strażnica Nr 3, 2003 s. 29).

 

Najdziwniejsze jest to, że z czasem też w stosunku do kościołów chrześcijańskich Towarzystwo Strażnica zaczęło także używać terminu „chrystianizm”, choć z dodatkiem „nominalny”:

 

„(...) a w naszych czasach – nominalny chrystianizm” (Strażnica Rok XCIX [1978] Nr 7 s. 9);

 

„W niniejszej publikacji określenie »chrześcijaństwo« odnosi się do chrystianizmu nominalnego, dla odróżnienia od prawdziwego chrystianizmu, opartego na Biblii” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 38; por. Przebudźcie się! Nr 8, 1996 s. 19).

 

Towarzystwo Strażnica posługuje się też taką oto ‘nowomową’:

 

„(...) trzeba przede wszystkim przypomnieć, że zachodzi różnica między chrystianizmem kościołów nominalnie chrześcijańskich a chrystianizmem biblijnym” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 3 s. 23).

 

Trudno także zrozumieć, po co dokonano tych dziwnych zmian w nazewnictwie z „chrześcijaństwa” na „chrystianizm” i z „nominalnego chrześcijaństwa” na „nominalny chrystianizm”? Wprowadzono tylko zamieszanie we własnej nomenklaturze.

Warto wspomnieć, że niedawno Towarzystwo Strażnica miało pewien problem z terminem „chrześcijaństwo”.

W roku 1991 organizacja ta narobiła wiele kłopotów swoim głosicielom, gdyż napisała, że oni niewiele mają wspólnego z chrześcijaństwem:

 

Nie należymy do chrześcijaństwa i nie wierzymy w Trójcę, tylko oddajemy cześć Bogu Abrahama” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 1991 s. 23).

 

Wielu Świadków Jehowy bardzo poruszyły te słowa, gdyż znalazły się one w rozdziale poświęconym rozmawianiu z Żydami (Gdy ktoś mówi: „Jestem Żydem”).

Jeśli „nie należymy do chrześcijaństwa”, to do kogo się zaliczamy, pytało wielu głosicieli? Przecież chyba nie do Żydów?

Prawdopodobnie z powodu poruszenia wśród głosicieli, w kolejnej edycji tej książki organizacja ta zmieniła (!) powyższe słowa. W roku 2001 napisano:

 

„Nie należymy do kościołów chrześcijaństwa i nie wierzymy w Trójcę, tylko oddajemy cześć Bogu Abrahama” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 23).

 

Ale ta operacja dotycząca zmiany nomenklatury z roku 2001 nic nie dała Towarzystwu Strażnica. Po prostu przegapiono inne miejsce w tej książce, które świadczy o tym, że organizacja ta nie należy nie tylko do „kościołów chrześcijańskich”, ale i do „chrześcijaństwa”. W tabeli pokazujemy kolejne teksty. Choć te z lat 1991-2010 są identyczne, to dopiero w roku 2013 dokonano pewnego zabiegu.

Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 1991 Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2013, 2015
„Gdy ktoś mówi: »Jestem muzułmaninem« (...) Możesz powiedzieć: »Nie wierzę w Trójcę, o której naucza chrześcijaństwo. Oddaję cześć jedynemu prawdziwemu Bogu, Stwórcy nieba i ziemi«.” (s. 23-24). „Gdy ktoś mówi: »Jestem muzułmaninem« (...) Możesz powiedzieć: »Nie wierzę w Trójcę, o której naucza chrześcijaństwo. Oddaję cześć jedynemu prawdziwemu Bogu, Stwórcy nieba i ziemi«.” (s. 23-24). Cały podrozdział Gdy ktoś mówi: »Jestem muzułmaninem« został w roku 2013 usunięty (patrz płytka Watchtower Library 2013, 2014, 2015).

Widzimy z tego, że „chrześcijaństwo” wierzy w Trójcę, a Świadkowie Jehowy w takiego Boga nie wierzą. Nie mają więc nic wspólnego z „chrześcijaństwem”, jak sami napisali.

W roku 2013, gdy Towarzystwo Strażnica zaczęło obawiać się islamu, usunęło podrozdział ze swej książki dotyczący muzułmanów. Albo bało się o bezpieczeństwo swych wyznawców, albo o swoje budynki (sale królestwa, zgromadzeń, domy Betel, drukarnie). Przy okazji usunięto niewygodny fragment dotyczący odcinania się od chrześcijaństwa.

Kim zatem są Świadkowie Jehowy, skoro nie należą do „chrześcijaństwa” i „kościołów chrześcijaństwa”?

Wyjaśnia to samo Towarzystwo Strażnica, które tak pisze:

 

„KIM SĄ ŚWIADKOWIE JEHOWY? (...) Nie należymy do żadnego z kościołów chrześcijaństwa; nie jesteśmy też wyznawcami judaizmu ani islamu” (Jak możesz zapewnić sobie prawdziwe szczęście? 2013 Wprowadzenie).

 

„Uwypuklij, że świadkowie Jehowy mają wiele wspólnego z biblijnymi Żydami i że dawny naród Izraelski był narodem świadków Jehowy, jak to wynika z Izajasza 43:10-12. Niech się ci ludzie przekonają, że nie jesteś katolikiem ani protestantem, ale że faktycznie jesteś sługą Boga Wszechmocnego, Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba” (Wykwalifikowani do służby kaznodziejskiej 1957 [ang. 1955] cz. III, s. 31; por. też ed. ang. 1967 s. 195).

 

Ciekawe jest to, że powyższa angielska publikacja nie zawiera terminu „biblijnymi”, a tylko słowo „Żydami”.

 

Widzimy zatem, że Towarzystwo Strażnica od śmierci J. F. Rutherforda coraz rzadziej używało terminu „zorganizowane chrześcijaństwo” i z czasem je porzuciło, zamieniając je innymi nazwami. Samo zaś odcięło się od „chrześcijaństwa” i „kościołów chrześcijaństwa”.

 

Początki terminu „zorganizowana religia”

 

Wydaje się, że określenie „zorganizowana religia” wprowadził do użytku około roku 1923 Towarzystwa Strażnica prezes J. F. Rutherford, jak to wynika z dawnych publikacji, w których łączono ją z szatanem:

 

„Obalenie Jeruzalemu doskonale wyobraża obalenie zorganizowanej religji, na co teraz czas przyszedł” (Strażnica 01.07 1923 s. 203 [ang. 15.05 1923 s. 151]).

 

„(...) zamysł Szatana, przez niego przedsięwzięty i przeprowadzony od początku: mianowicie miał on na celu z pewnego zorganizowanego systemu religijnego [ang. organized religion] stworzyć część swego rządu, aby przez to mógł szydzić i urągać imieniowi Jehowy” (Wyzwolenie 1928 [ang. 1926] s. 38).

 

„Lecz kaznodzieje i kapłani każdej zorganizowanej religji zwodzili ich na błędną drogę, ponieważ ci przywódcy religijni uprawiają zorganizowaną religję szatana” (Proroctwo 1929 s. 318).

 

„Każda zorganizowana religja na świecie ściąga obecnie, czy to otwarcie czy skrycie, hańbę na imię Jehowy” (Proroctwo 1929 s. 338).

 

„Błyskawice Jehowy pozwoliły jego ludowi jaśniej poznać paradującą pod nazwą Chrystusa djabelską religię. W roku 1929 dozwolił Bóg włożyć do rąk swego ludu książkę »Proroctwo« i w niej zaczął wykazywać we właściwem świetle obłudę »zorganizowanego chrześcijaństwa« czyli »córki Babilonu«.” (Światło 1930 t. 2, s. 98).

 

„Wielu szczerych ludzi pozostaje nadal w niewoli »zorganizowanej religii« z powodu mylnego nauczania przez księży, że religia »chrześcijaństwa«, a »chrześcijaństwo« są jedną i tą samą rzeczą. W słusznym czasie to było wystawione na widok publiczny. W roku 1928 wydano i rozpowszechniono następujące oświadczenie po całym »chrześcijaństwie« iż: »Szatan jest bogiem [władcą] tego świata i dlatego narody świata nie mogą być słusznie nazwane narodami chrześcijańskimi. PRAWDZIWE CHRZEŚCIJAŃSTWO NIE JEST RELIGJĄ«. (Książka Rząd str. 154, akapit 1; wydana w roku 1928). Ta prawda była więcej uwydatniona od roku 1936, a religianci wszędzie okazywali wielkie oburzenie na to publiczne wyjawienie i głoszenie, że »religia jest sidłem i pułapką«.” („Prawda was wyswobodzi” 1946 [ang. 1943] s. 294-295).

 

„Trzeba liczyć się z zagładą najbardziej wpływowego składnika zorganizowanej religii, mianowicie chrześcijaństwa, stanowiącego właściwie zlepek przeróżnych odłamów i sekt” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 22 s. 8).

 

„Współczesnym odpowiednikiem starożytnego Jeruzalem są zorganizowane religie chrześcijaństwa...” (Strażnica Rok CIV [1983] Nr 1 s. 16).

 

„W trakcie wielkiego ucisku, po zniszczeniu całej zorganizowanej religii fałszywej, dawni jej wyznawcy będą usiłowali się gdzieś schronić, lecz nie znajdą bezpiecznej kryjówki” (Strażnica 15.07 2013 s. 13).

 

„CZY zerwałeś ze zorganizowaną religią? Jeśli tak, to nie jesteś wyjątkiem. Obecnie przybywa ludzi, którzy porzucają zinstytucjonalizowaną religię, co wskazuje na jej niepewną przyszłość. (...) Rozczarowanie zorganizowaną religią ma różne przyczyny” (Przebudźcie się! Nr 11, 2015 s. 3-4).

 

Widzimy zatem, że termin „zorganizowana religia”, wprowadzony przez C. T. Russella, funkcjonuje u Świadków Jehowy do dziś.

Czy zatem oni też są „zorganizowani”?

Czy też są „religią”?

 

Świadkowie Jehowy „zorganizowaną religią”

 

Świadkowie Jehowy od wielu lat podkreślają, iż są „zorganizowani”, że są „organizacją”, że są „religią”. Oto przykładowe teksty na ten temat:

 

Zorganizowani

 

„Miejscem, skąd w I wieku n.e. kierowano pracą wszystkich zorganizowanych chrześcijan, było Jeruzalem (Dzieje 15:1, 2). Dziś jest nim Brooklyn, dzielnica Nowego Jorku” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 23 s. 16).

 

Świadkowie Jehowy są odpowiednio zorganizowani do głoszenia dobrej nowiny i czynienia uczniów” (Strażnica 01.02 2012 s. 27).

 

Organizacja religijna i Świadków Jehowy

 

„Przyznaje się, że Strażnica Tow. Bibl. i Broszur oraz świadkowie Jehowy są prawną organizacją religijną i że ich przedstawiciele, zajmujący się kazaniem ewangelii, są prawnie uznani za sług religii /sług ewangelii, kaznodziei, duchownych; po angielsku: ministers of reigion/, co im zapewnia przywileje, przyznane wszystkim organizacjom i sługom religijnym” (Strażnica Nr 6, 1951 s. 10 [ang. 15.10 1950 s. 394]).

 

„W Strażnicy z 1 grudnia 1972 (nr 7/XCIII) napisano w związku z owym coraz jaśniejszym zrozumieniem: »Z wdzięcznością wobec Boga i przekonaniem chrześcijańscy świadkowie Jehowy oświadczają, że ich społeczność nie jest organizacją religijną z jednoosobowym kierownictwem, ale posiada ciało kierownicze złożone z chrześcijan namaszczonych duchem Bożym«.” (Strażnica Nr 6, 1990 s. 18).

 

„Nowożytna organizacja Świadków Jehowy już od przeszło 100 lat chętnie reaguje na kierownictwo świętego ducha Bożego. W miarę jak duch Jehowy stopniowo oświeca ich pod względem duchowym, ochoczo dokonują potrzebnych zmian, by się dostosować do aktualnego zrozumienia (Przysłów 4:18)” (Strażnica Nr 7, 2000 s. 10).

 

Religia

 

„Od jak dawna istnieje religia Świadków Jehowy? Według Biblii rodowód świadków na rzecz Jehowy ciągnie się od wiernego Abla” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001 s. 344).

 

„Po drugie, religia Świadków Jehowy nie zasadza się na negacji czy proteście, lecz na wpajaniu ludziom pozytywnych zasad” (Strażnica 01.11 2009 s. 19).

 

Widać z tego, że Świadkowie Jehowy zaliczają siebie do „zorganizowanych religii” skoro są „organizacją”, „zorganizowanymi” i „religią”.

Nawet z dumą przytoczyli wypowiedź jednego z policjantów na ich temat:

 

„Policjant wyznał, że od 15 lat pełni służbę patrolową w nowojorskiej policji i obserwuje Świadków Jehowy z coraz większym podziwem. Powiedział: »Uważam Świadków Jehowy za zorganizowaną religię, której członkowie są szczerze zainteresowani pomaganiem innym ludziom«” (Strażnica Nr 22, 1996 s. 32).

 

Paradoksalnie więc, jakby o sobie samym kiedyś Towarzystwo Strażnica napisało następująco:

 

Każda zorganizowana religja na świecie ściąga obecnie, czy to otwarcie czy skrycie, hańbę na imię Jehowy” (Proroctwo 1929 s. 338).

 

Widzimy zatem, że Towarzystwo Strażnica, by piętnować kościoły chrześcijańskie, nadaje im specyficzne określenia, nazywając je „zorganizowanym chrześcijaństwem” czy „zorganizowaną religią”, łącząc je z diabłem.

Z czasem podobne nazwy nadaje ono sobie, ale oczywiście inaczej je rozumiejąc. Przy tym organizacja ta odcina się od chrześcijaństwa i kościołów chrześcijańskich. Zmiany w jej nomenklaturze powodują chaos, jak przykładowe wprowadzanie terminu „chrystianizm”, nadany wpierw Świadkom Jehowy, a z czasem też „chrześcijaństwu”.

Podobne zagadnienia omawialiśmy też wcześniej w innych artykułach:

 

Czy według Towarzystwa Strażnica Świadkowie Jehowy są chrześcijanami?;

Termin religia w nazewnictwie i doktrynie Towarzystwa Strażnica (www.piotrandryszczak.pl).


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018