Czy w raju Świadków Jehowy nie będzie już śmierci?

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2016-09-23

Czy w raju Świadków Jehowy nie będzie już śmierci?

 

Świadkowie Jehowy od ponad 100 lat zachwycają się nadchodzącym już „wkrótce” rajem:

 

„[Jezus] Sprawując już władzę w niebiańskim Królestwie Bożym, wkrótce oczyści ziemię ze zła i przekształci ją w raj, w którym ludzie będą żyć wiecznie (Łuk. 23:43)” (Strażnica 15.11 2014 s. 4).

 

„Zamierzenie Boże nie ma nic wspólnego z mglistymi, abstrakcyjnymi koncepcjami teologów. Jest bardzo realne. Podobnie jak ogród Eden był rzeczywistym miejscem na ziemi, zamieszkanym przez ludzi i zwierzęta, tak wkrótce rzeczywistością stanie się przyszły raj obiecany przez Boga. Czy się w nim znajdziesz? W dużej mierze zależy to od ciebie” (Strażnica 01.01 2011 s. 11).

 

W tym obiecanym bliskim raju nie ma być już śmierci:

 

„Drugie owce otrzymają dziedzictwo, którego nigdy nie dostali grzeszni Adam i Ewa. Będzie to życie wieczne w raju na ziemi wolne od cierpień, śmierci i żałości (Obj. 21:1-4)” (Strażnica 15.05 2013 s. 26-27).

 

„Nie tylko żyję, ale mam też wspaniałą nadzieję wyczekuję raju, gdzie »śmierci już nie będzie« i gdzie zapanuje sprawiedliwość (Objawienie 21:3, 4)” (Strażnica 01.01 2012 s. 21).

 

Dzisiaj, przed nastaniem oczekiwanego raju, Świadkowie Jehowy żyją już w „raju duchowym” związanym z ich organizacją, w którym nadal jednak śmierć króluje:

 

„Już teraz cieszymy się pokojem w zborze chrześcijańskim. Przebywamy w prawdziwym raju duchowym. Nawiązaliśmy pokojowe stosunki z Bogiem i bliźnimi” (Strażnica 15.04 2009 s. 32).

 

„Jednakże okoliczność, iż przebywamy w duchowym raju, nie oznacza, że nie musimy się zmagać z przeciwnościami życiowymi. Jesteśmy niedoskonali i cierpimy z powodu chorób, podeszłego wieku, a także śmierci” (Strażnica Nr 9, 2004 s. 8).

 

Ale czy rzeczywiście śmierć nie ma być obecna w raju, na który oczekują Świadkowie Jehowy, a który obiecuje im Towarzystwo Strażnica?

Popatrzmy jak organizacja ta naucza szczegółowo, a przekonamy się, że śmierć ma być nadal obecna, nie tylko w „raju duchowym”, ale i w raju ziemskim, na który wyczekują jej głosiciele.

Opisujemy tę kwestię w kilku rozdziałach. Oto one:

 

Raj ziemski od roku 1925 i miliony ludzi, którzy nie mieli już wtedy umierać!

Śmierć zwierząt w raju

Śmierć ludzi w raju przez całe Tysiąclecie

Śmierć w raju „pod koniec” Tysiąclecia lub „po” Tysiącleciu

Śmierć w raju w wieczności, po Tysiącleciu

 

Raj ziemski od roku 1925 i miliony ludzi, którzy nie mieli już wtedy umierać!

 

Według dawnej zapowiedzi Towarzystwa Strażnica, już od 90 lat ludzkość miała mieszkać na rajskiej ziemi (!):

 

„Powszechnie uważali wówczas, że w roku 1925 rozpocznie się zmartwychwstanie, a na ziemi zostanie przywrócony raj. Wielu służyło więc z myślą o określonej dacie. (...) Po roku 1925 święci już nie służyli Bogu z myślą o tym, że koniec nastąpi w konkretnym, niezwykle bliskim terminie” (Pilnie zważaj na proroctwa Daniela! 1999 s. 303-304).

 

Wtedy miało zakończyć się umieranie ludzi:

 

„STANOWCZA OBIETNICA

(...) Opierając się tedy na argumentach powyżej wyłuszczonych, że stary porządek rzeczy, stary świat, skończył się, a zatem przemija, i że nowy ład nastaje, oraz że rok 1925-ty zaznacza się zmartwychwstaniem wiernych i zasłużonych mężów starożytności i początkiem odbudowy, słusznem będzie mniemać, że miliony ludzi z żyjących teraz na świecie będą jeszcze znajdować się na świecie w roku 1925-tym. A wtenczas, opierając się na obietnicach wymienionych w Słowie Bożym, musimy przejść do stanowczego i niezaprzeczonego wniosku, że miliony z żyjących teraz na świecie ludzi nigdy nie umrą” (Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą! 1920 s. 65 [wydanie polonijne, s. 84-85]).

 

Niedawny historyczny podręcznik Towarzystwa Strażnica wspomina tamtą obietnicę z roku 1920 jako pewne przypuszczenie, choć była ona wtedy „stanowczą obietnicą” i „stanowczym i niezaprzeczonym wnioskiem”:

 

„(...) mogłoby to wskazywać na rok 1925. Stąd też wiele osób spodziewało się, że być może przed upływem tego roku ostatek małej trzódki dostąpi nagrody niebiańskiej. Datę tę kojarzono również ze zmartwychwstaniem wiernych przedchrześcijańskich sług Bożych, mających występować na ziemi w charakterze książęcych przedstawicieli niebiańskiego Królestwa. Gdyby zaś rzeczywiście do tego doszło, oznaczałoby to dla ludzkości wkroczenie w erę, w której przestałaby panować śmierć, a więc miliony ówcześnie żyjących mogłoby mieć nadzieję na to, że nigdy nie umrą. Cóż za wspaniała perspektywa! Chociaż oczekiwania te były błędne, gorliwie opowiadano o nich innym ludziom” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 632).

 

Widzimy z powyższego, że miliony ludzi nie miało już umierać od roku 1925, a tymczasem od tego czasu miliony osób zmarło, a inne miliony ludzi zginęło w różnych wojnach, szczególnie podczas II wojny światowej.

 

Śmierć zwierząt w raju

 

Towarzystwo Strażnica nauczało dawniej i nadal uczy, że zwierzęta w ogrodzie Eden „umierały” i w przyszłym raju też nic się nie zmieni. Ludzie w raju będą musieli patrzyć na ich śmierć i pewnie je utylizować:

 

„Pod panowaniem tego Królestwa śmierć, która z powodu grzechu Adama nieuchronnie czekała wszystkich ludzi, nie będzie już dłużej sprawować władzy nad człowiekiem. Zostanie jej położony kres, ponieważ wtedy udziałem posłusznych spośród, rodu ludzkiego, którzy oczekują życia ziemskiego, staną się dobrodziejstwa Chrystusowej ofiary okupu. To nie znaczy, jakoby też zwierzęta, ptaki i ryby miały nie umierać. Żadna taka obietnica nie została im dana. Nie giną one z powodu grzechu Adama, lecz dlatego, że widocznie zamierzeniem Bożym wobec nich nie było życie bez końca. Jego Słowo mówi o nierozumnych zwierzętach, że są »zrodzone na złowienie i zagładę«. (2 Piotra 2:12, NT) Obietnica, że »śmierci więcej nie będzie«, może się więc odnosić tylko do człowieka” (Strażnica Nr 9, 1961 s. 11-12).

Patrz też ang. Strażnica 15.10 1950 s. 399.

 

„A jak rzecz się ma ze zwierzętami? W ich wypadku bunt przeciw Bogu jest wykluczony. Mimo to żyją tylko przez ograniczony czas, a potem umierają. To dowodzi, że Stwórca nigdy nie zamierzał zapewnić zwierzętom życia wiecznego. Dla zwierząt śmierć jest zjawiskiem naturalnym. 2 Piotra 2:12. Dlatego nie powinniśmy opłakiwać zwierzęcia, tak jak się opłakuje człowieka, choćbyśmy byli do tego zwierzęcia bardzo przywiązani. A jednak niektórzy ludzie tak postępują” (Przebudźcie się! Nr 12 z lat 1970-1979 s. 12).

 

„Pierwsza biblijna wzmianka o kresie życia pojawia się w Rodzaju 2:16, 17, gdzie Bóg pod groźbą śmierci zakazał pierwszemu człowiekowi jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła (zob. przyp. w NW). Najwyraźniej jednak już wtedy było czymś naturalnym, że umierają zwierzęta, skoro ich nie uwzględniono w biblijnej relacji o tym, jak śmierć zapanowała nad rodem ludzkim (por. 2Pt 2:12)” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. 2, s. 882).

 

„Zupełnie inaczej ma się rzecz ze zwierzętami, których nie stworzono, by żyły wiecznie (Rodzaju 3:21; 4:4; 9:3, 4)” (Przebudźcie się! Nr 5, 2006 s. 8).

 

Śmierć ludzi w raju przez całe Tysiąclecie

 

Okazuje się, że w przyszłym raju, o którym nauczają Świadkowie Jehowy, nadal będzie istniała śmierć i to przez całe 1000 lat, ale tylko dla grzeszących:

 

„A co by się stało, gdyby ktoś się zbuntował, kiedy śmierci już więcej nie będzie? Czy nie będzie sposobu na przerwanie mu życia? Rzecz oczywista, że będzie. Zniesienie śmierci wcale nie oznacza, że choćby ktoś znikczemniał, to i tak nie dosięgnie go zniszczenie. Biblia mówi: »A śmierć i Hades zostały wrzucone w jezioro ognia. To oznacza druga śmierć, jezioro ognia.« (Obj. 20:14, NW) Z tego jasno wynika, że śmierć symbolizowana przez jezioro ognia będzie zawsze możliwa w stosunku do człowieka, z tym, że nie będzie nieunikniona. Człowiek nie dozna śmierci, dopóki będzie posłuszny najwyższemu Suwerenowi. Śmierć, która będzie zniszczona przez wrzucenie w jezioro ognia, to ta, która automatycznie spadła na całą ludzkość z powodu grzechu Adama. Każdy, kto umrze w Bożym nowym świecie, umrze z powodu własnej niegodziwości, a nie z winy Adama” (Strażnica Nr 9, 1961 s. 12).

 

Prócz tego Towarzystwo Strażnica uczy o pewnych 100 latach. Jeśli ktoś umrze w tym okresie, to będzie oznaczało, że nie wytrwał w krótkiej próbie:

 

„W nadchodzącym nowym świecie ludzie będą zaznawać całkowitego bezpieczeństwa i rozkoszować się życiem. Nie odnosi się to jednak do tych, którzy obiorą drogę buntu przeciw Bogu. Tacy zostaną przez Niego usunięci. A jeśli zbuntowany grzesznik będzie miał sto lat? To bardzo niewiele w porównaniu z bezkresnym życiem człowiek taki »umrze jako chłopiec« (1 Tymoteusza 1:19, 20; 2 Tymoteusza 2:16-19)” (Strażnica Nr 8, 2000 s. 16).

 

„A co z tymi, którzy postanowią się zbuntować przeciw Bogu? Tacy utracą przywilej życia. Krnąbrny grzesznik poniesie śmierć, nawet gdyby »miał sto lat«. To bardzo niewiele w porównaniu z bezkresnym życiem, jakim mógłby się cieszyć a zatem »umrze jako chłopiec«” (Proroctwo Izajasza światłem dla całej ludzkości 2001 tom II, s. 385).

 

„Ci, którzy podporządkują się jego zwierzchnictwu i docenią związane z tym dobrodziejstwa, »pokłonią się« w dowód uległości. Natomiast zatwardziali grzesznicy zostaną niejako odcięci, i to ‛choćby mieli sto lat’ (Izaj. 65:20). Jak wspomniano w Psalmie, »lizać będą proch«” (Strażnica 15.08 2010 s. 31).

 

Śmierć w raju „pod koniec” Tysiąclecia lub „po” Tysiącleciu

 

W publikacjach Świadków Jehowy pojawiają się różne opinie co do tego, kiedy szatan będzie wypuszczony by zwodzić ludzi i spowodować ich grzeszność oraz śmierć. Jedne teksty mówią o działaniu szatana „przy końcu Tysiąclecia”, a inne „po Tysiącleciu”.

 

Przy końcu tysiąclecia

 

„Następnie, przy końcu tysiącletniego panowania Chrystusa, w ostatecznym sprawdzianie, do którego dojdzie w wyniku uwolnienia Szatana, zostanie wypróbowana wiara wszystkich mieszkańców ziemi. (...) Będzie to konieczne, ponieważ ci, którzy ów sprawdzian przejdą pomyślnie, otrzymają w darze wieczne życie” (Strażnica Rok XCVIII [1977] Nr 13 s. 5).

 

„Biblia zapowiada, że przy końcu tego tysiącletniego panowania Szatan i jego demony zostaną na krótki czas wypuszczeni ze swego więzienia. Po co? (...) Kto zechce stanąć po stronie przeciwnika Bożego i jego demonów w takiej czy innej próbie ponownego zakłócenia spokoju we wszechświecie Bożym, będzie miał pełną swobodę dokonania takiego wyboru. Jednakże pogardliwym odtrąceniem rządów Bożych ściągnie na siebie unicestwienie, które tym razem spadnie natychmiast niby ogień z nieba. Wszyscy buntownicy spomiędzy stworzeń duchowych jak i ludzi zginą wtedy raz na zawsze” (Jak znaleźć prawdziwy pokój i bezpieczeństwo? 1988 s. 53-54).

 

Po upływie tysiąclecia

 

„Podczas tysiącletniego panowania Chrystusa Szatan i jego demony będą w przepaści, niezdolne do wywierania wpływu na ludzi. (...) Po upływie tysiąca lat zostaną jednak na krótki czas wypuszczeni. (...) Ponieważ cała ludzkość osiągnie już wtedy doskonałość, każdy akt nielojalności będzie rozmyślny i pociągnie za sobą wieczną zagładę” (Zjednoczeni w oddawani czci jedynemu prawdziwemu Bogu 1989 s. 53-54; por. Oddawaj cześć jedynemu prawdziwemu Bogu 2002 s. 59).

 

Po upływie tysiąca lat Szatan zostanie na krótko wypuszczony z otchłani” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 [ang. 1988, 2006] s. 288).

 

„Czy to możliwe, żeby po tysiącu lat radosnego i budującego życia pod teokratycznymi rządami ktoś stanął po stronie Szatana? Nie zapominajmy, że zdołał on zwieść doskonałych ludzi, Adama i Ewę, gdy rozkoszowali się życiem w rajskim Edenie. Udało mu się też sprowadzić na złą drogę niebiańskich aniołów, którzy byli świadkami złych następstw pierwszego buntu (2 Piotra 2:4; Judy 6). Nie powinniśmy się zatem dziwić, że nawet po tysiącleciu zachwycającego panowania Królestwa Bożego niektórzy doskonali ludzie dadzą się namówić do pójścia za Szatanem” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 [ang. 1988, 2006] s. 291-292).

 

Ostateczna próba w raju

 

To kuszenie i śmierć w raju pod koniec Tysiąclecia, czy nawet już po tym okresie, nazwane jest „ostatecznym wypróbowaniem”, ale jak zobaczymy poniżej, nie jest ono jeszcze „ostatecznym”:

 

„Podczas ostatecznego wypróbowania wszystkich doskonałych ludzi Szatan będzie się starał ich zwieść. On sam, jak też ci, którzy za nim podążą, zostaną zgładzeni na zawsze poniosą »drugą śmierć« (Obj. 21:8). Jej ofiary dosięgnie wieczny niebyt, więc śmierć ta nigdy nie będzie unicestwiona” (Strażnica 15.09 2014 s. 27).

 

Śmierć w raju w wieczności, po Tysiącleciu

 

Okazuje się, że „ostateczna próba”, o której wspomnieliśmy powyżej, nie jest dla Towarzystwa Strażnica „ostateczną”, bo nadal po niej możliwy jest grzech i śmierć i to już w wieczności:

 

„Po ostatecznej próbie, która nastąpi po upływie Tysiącletniego Panowania Chrystusa, ludzie nadal będą mieli wolną wolę (Objawienie 20:7-10). Wciąż będą mogli dokonywać wyboru, czy chcą służyć Jehowie, czy też nie. Nie można więc zakładać, że żaden człowiek nigdy nie odwróci się od Boga, tak jak to zrobił Adam” (Strażnica Nr 16, 2006 s. 31).

 

Widzimy z powyższego, że dla Towarzystwa Strażnica jego raj nigdy nie będzie takim, że w nim śmierci nie będzie. Zawsze ona w mniejszym czy większym stopniu będzie obejmowała ludzi i zwierzęta. Obojętnie, czy chodzi o obecny raj duchowy, o okres Tysiąclecia, o jego końcówkę, czy w wieczności, już po Tysiącleciu. Każdy będzie musiał patrzeć na tę występującą śmierć, dotykającą ludzi i zwierząt. A przecież Towarzystwo Strażnica z takim upodobaniem cytuje tekst z własnej Biblii:

 

„I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło” (Obj 21:4).

 

Warto dodać, że fraza „i śmierci już nie będzie” występuje w polskich publikacjach Świadków Jehowy z lat 1970-2014 ponad 230 razy, a w angielskich z lat 1950-2014 ponad 550 razy (patrz Watchtower Library 2014 [Biblioteka Strażnicy 2014]).


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018