Cerynt i ebionici – protoplaści dzisiejszych antytrynitarzy
i sabatarian?

Autor: Włodzimierz Bednarski, dodano: 2016-10-07

Cerynt i ebionici – protoplaści dzisiejszych antytrynitarzy
i sabatarian?

 

Apostoł Paweł  w I wieku po Chr. tak oto zapowiadał przyszłość swoim współwyznawcom:

 

„Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was” (Dz 20:29-31).

 

Właśnie w latach 70. I wieku po Chrystusie istnieli już tak zwani ebionici i Cerynt (Kerynt), a w II wieku pojawił się Karpokrates (także inne sekty istniały już w I wieku, np. nikolaici – Ap 2:6, 15). Tak więc stało się to, co zapowiadał Apostoł.

 

Niektóre dzisiejsze małe grupy religijne lub pojedynczy i prywatni wyznawcy jakichś doktryn religijnych wyszukują sobie w historii chrześcijaństwa swoich poprzedników w wierze. Dotyczy to przede wszystkim dzisiejszych antytrynitarzy, a więc ludzi zwalczających Trójcę Świętą, Bóstwo Chrystusa i osobowość Ducha Świętego, oraz sabatarian, którzy uważają, że należy święcić sobotę i zwalczać zarazem niedzielę jako pogański dzień słońca, która nie jest według nich dniem Pańskim.

Cerynt i ebionici pojawili się, jak wspomnieliśmy, w drugiej połowie I wieku po Chrystusie. W zawiązku z tym szczególnie ci ostatni są społecznością najczęściej przywoływaną dla uzasadniania pewnych tez antytrynitarzy i sabatarian. Często też antytrynitaryzm i święcenie soboty idą w parze, to znaczy jedne i te same grupy głoszą obie nauki. Nie zawsze jednak tak bywa.

Przykładowo Bracia Polscy z XVI-XVII wieku byli tylko antytrynitarzami i nie święcili szabatu, choć były pewne jednostki, takie jak Szymon Budny, które też święta żydowskie włączały do swych nauk i zwyczajów.

Podobnie jest i dziś. Na przykład Świadkowie Jehowy choć są antytrynitarzami (choć nie przeczą preegzystencji Chrystusa, bo nauczają o „stworzeniu” Logosu), ale nie uznają ani soboty, ani niedzieli. O tej ostatniej piszą na przykład tak:

 

„Ale niedziela nie jest ani chrześcijańska, ani żydowska. W gruncie rzeczy jest świętem pogańskim, obchodzonym ku czci boga słońca...” (Strażnica Rok CII [1981] Nr 16 s. 10).

 

Natomiast wyznawcy Kościoła Chrześcijan Dnia Sobotniego są antytrynitarzami (też nie przeczą preegzystencji Chrystusa), a zarazem są sabatarianami i krytykują obchodzących niedzielę.

 

O niekonsekwencji wyznawców Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, którzy czasem odwołują się do ebionitów w sprawie szabatu, ale uznają Trójcę Świętą, wbrew tym ostatnim, pisaliśmy w artykule pt. Ebionici, adwentyści i szabat.

Natomiast preegzystencję Chrystusa omówiliśmy szerzej w innym tekście pt. Preegzystencja Chrystusa (cz. 1, 2, 3).

Tu zaś przybliżymy nauczanie i zwyczaje ebionitów i Cerynta, których wielu antytrynitarzy i sabatarian przywołuje dziś, jako swych poprzedników w wierze. Wpierw cytujemy informacje z Encyklopedii Katolickiej, a w poszczególnych rozdziałach naszego artykułu przytaczamy wypowiedzi o nich z pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Cerynt Ebionici
CERYNT, Kerinthos, żył w I w. w Azji Mniejszej, zwolennik kierunku judaizującego w chrześcijaństwie, prekursor gnostycyzmu. Pochodził z Egiptu, prawdopodobnie z rodziny żyd.; jego doktryna znana jest głównie z pism Ireneusza ( Eleghos... [tzn. Adversus haereses] I, 26,1; III, 2,1; 3,4;...), Hipolita Rzym. (Kata pason... VII;...) i Epifaniusza (Kata aireseon I,II, 28;...). W systemie C. widoczne są wpływy judeochrześc. zwł. Filona z Aleksandrii oraz chrześc.; zdaniem Epifaniusza – C. był przekonany o wiecznej trwałości Prawa Mojżeszowego, a także o przeznaczeniu Izraela do panowania nad światem; występował na czele opozycji przeciw Piotrowi Apostołowi z powodu przyjęcia do Kościoła Korneliusza i opowiadał się za przestrzeganiem przez chrześcijan nawróconych z pogaństwa przepisów prawa ST, (...) dowodząc konieczności łączenia przepisów ST z ewangelią, wzywał Galatów do wypowiedzenia posłuszeństwa Pawłowi Apostołowi i nie przyjmował jego Listów. (...) Jezus natomiast zrodzony z Józefa i Maryi był zwykłym człowiekiem, odznaczającym się sprawiedliwością i mądrością; podczas chrztu w Jordanie zstąpił na niego Chrystus, czyli Logos i od tego momentu miał on wiedzę o najwyższym Bogu i moc czynienia cudów; przed męką Chrystus opuścił osobę Jezusa (...) Zwolennicy C., znani głównie w Azji Mniejszej, tworzyli sektę ceryntian (Encyklopedia Katolicka Lublin 1985, t. III, szp. 24-25). EBIONICI (hebr. ebhyonim biedni, ubodzy), judeochrześcijańska sekta religijna istniejąca w początkach chrześcijaństwa w Palestynie i Syrii (...) dzielili się na skrajnych i umiarkowanych (...) Skrajny odłam e[bionitów], zachowujący Prawo Mojżeszowe i usiłujący narzucić je chrześcijanom pochodzenia pogańskiego, napiętnował Sobór Jeroz.; po śmierci apostoła Jakuba Mł. (ok. 62), wskutek sporów o następstwo na stolicę biskupią w Jerozolimie, wystąpili oni z Kościoła; (...) ulegli wpływom sekt judaizujących, zwł. esseńczyków (...) uważali Chrystusa jedynie za człowieka usynowionego przez Boga w momencie chrztu w Jordanie (...) i zaprzeczali jego preegzystencji oraz dziewiczemu zrodzeniu z Maryi Dziewicy; ponadto głosili, że zachowywanie judaistycznego prawa jest niezbędnym warunkiem zbawienia; obok niedzieli zachowywali szabat i inne żyd. przepisy, np. obrzezanie, obmycia rytualnie i sakr. posiłki z chlebem, wodą (patrz akwarianie) i solą; stosowali przesadne praktyki ascet. (...) odrzucali ofiarę mszy i kapłaństwo; nie przyjmowali Listów Pawła, którego uważali za apostatę i wroga Prawa Mojżeszowego, posługiwali się natomiast tzw. Ewangelią e[bionitów]. (...) Z biegiem czasu e. przyjęli do swych założeń elementy gnostyckie oraz synkretyczne i ulegli wpływom esseńczyków i elkezaitów. Prawdopodobnie przetrwali do V w. lub inwazji Arabów (673); do ich chrystologicznych poglądów nawiązywali w XVI w. niektórzy bracia polscy (unitarianie) (Encyklopedia Katolicka Lublin 1985, t. IV, szp. 636).

Patrz też hasła Karpokracianie i Karpokrates (Encyklopedia Katolicka Lublin 2000, t. VIII, szp. 892-893).

 

W artykule naszym zamieszczamy takie oto rozdziały:

 

Pochodzenie Jezusa

Zachowywanie szabatu, obrzezania i innych zwyczajów Żydów

Odrzucanie wielu ksiąg Nowego Testamentu i nauczania Apostoła Pawła

 

Pochodzenie Jezusa

 

Wydaje się, że już Ignacy Antiocheński (†107) wykładając wierzenia chrześcijan jakby polemizuje przy okazji z nauką ebionicką i Cerynta. Pisze on bowiem o Bóstwie Jezusa, Jego pochodzeniu z Ducha Świętego, a nie od Józefa, oraz o preegzystencji Logosu. Wszystko to jakby przeciw wymienionym:

 

„Jeden jest Lekarz cielesny i zarazem duchowy, zrodzony i niezrodzony, przychodzący w ciele Bóg, w śmierci życie prawdziwe, zrodzony z Maryi i zrodzony z Boga, najpierw podległy cierpieniu, a teraz mu już nie podlegający, Jezus Chrystus, nasz Pan” (Do Kościoła w Efezie 7:2).

 

Bóg nasz bowiem, Jezus Chrystus, począł się w łonie Maryi zgodnie z planem Bożym, z rodu Dawida i z Ducha Świętego” (List do Kościoła w Efezie 18:2).

 

„(...) mających udział w posłudze Jezusa Chrystusa. On to przed wiekami u Ojca był i objawił się u kresu” (Do Kościoła w Magnezji 6:1).

 

„(...) w jednym Jezusie Chrystusie, który wyszedł od Ojca jedynego, który był w Nim jedyny i do Jedynego powrócił” (Do Kościoła w Magnezji 7:2).

 

Najstarsze pewne informacje dotyczące ebionitów pochodzą od urodzonego w roku 100 Justyna Męczennika (choć nie wymienia ich bezpośrednio z nazwy), który charakteryzował ich poglądy dotyczące Jezusa następująco:

 

„Są bowiem też tacy, moi przyjaciele – powiedziałem – z naszego pokolenia, którzy twierdzą, że jest On Chrystusem, sądząc jednocześnie, że jest On człowiekiem z ludzi, z czym ja się nie zgadzam i się nie zgodzę, a również większość tych, którzy podzielają moje poglądy, powiedziałaby to samo; przecież zostaliśmy pouczeni przez samego Chrystusa, by nie pokładać ufności w ludzkich poglądach, ale w tych, które zostały ogłoszone przez błogosławionych proroków i tych, których On sam nas nauczył. A Tryfon powiedział: Ci, którzy twierdzą, że był On człowiekiem i został namaszczony poprzez wybór, i tak stał się Chrystusem, wydają mi się bardziej wiarygodni niż ty, który masz takie poglądy, jak mówisz. My wszyscy bowiem oczekujemy, że Mesjasz będzie człowiekiem zrodzonym z ludzi, a Eliasz, gdy przybędzie, namaści Go olejem” (Dialog z Żydem Tryfonem I:48,4 – I:49,1).

 

Zauważmy, że wspomniany Żyd Tryfon, bardziej był skłonny przyznać rację ebionitom, niż Justynowi.

 

Później ebionitów, Cerynta i Karpokratesa oraz ich stosunek do Jezusa scharakteryzował Ireneusz (ur. 130):

 

„Tak tłumaczy Teodotjon z Efezu i Akwilas z Pontu, obydwaj żydowscy prozelici, za którymi poszli ebjonici, którzy mówią, że Chrystus się narodził z Józefa” (Adversus haereses III:21,1; fragment ten cytuje też Euzebiusz z Cezarei, patrz Historia Kościoła V:8,10).

 

„Niejaki Cerynt nauczał w Azji, że ten świat nie pochodzi od pierwszego Boga tylko od określonej Mocy (...) O Jezusie twierdzi, że nie został zrodzony przez dziewicę, gdyż to było niemożliwe. Był synem Józefa i Marii i urodził się jak wszyscy ludzie. Jezus był jedynie od wszystkich ludzi potężniejszy w sprawiedliwości i roztropności. Twierdził, że po chrzcie zstąpił na niego od absolutnej władzy, która panuje ponad wszystkim, Christos w postaci gołębicy” (Adversus haereses I:26,1).

 

„Tak zwani ebionici zgadzają się wprawdzie (z nami) w tym, że świat został stworzony przez Boga, ale mówią o Kyriosie jak Cerynt i Karpokrates” (Adversus haereses I:26,2).

 

Pismo przypisywane Tertulianowi (ur. 155) tak charakteryzuje Karpokratesa i Cerynta:

 

„Następnie Karpokrates wprowadził taką oto sektę. (...) Mówi, że Chrystus nie narodził się z dziewicy Marii, lecz że powstał z nasienia Józefa i urodził się tylko jako człowiek. Chrystus jednak jest doskonalszy od innych przez cnotę sprawiedliwości, nieskazitelność życia. (...) Po nim wystąpił heretyk Kerynt, który nauczał podobnie. (...) Utrzymywał, że Chrystus zrodzony został z nasienia Józefa i był jedynie człowiekiem bez połączenia z bóstwem” (Przeciw wszystkim herezjom 3).

 

Orygenes (ur. 185) również opisał pochodzenie Jezusa według ebionitów:

 

„Takimi są ebionici, którzy dzielą się na dwa odłamy: jedni, podobnie jak my, uznają, że Jezus urodził się z Dziewicy, drudzy zaś twierdzą, że Jezus urodził się tak samo jak pozostali ludzie” (Przeciw Celsusowi V:61).

 

Euzebiusz (ur. 260) o herezji ebionitów napisał natomiast tak:

 

„Innych znowu, których inaczej nie mógł odwieść od wierności Chrystusowi Bożemu, zły demon z innej pochwycił strony i dla siebie zagarnął. Ebionitami słusznie nazwali ich starzy, jako że biedne i poziome były ich zapatrywania na Chrystusa. Uważali Go bowiem za istotę prostą i pospolitą, tylko za człowieka, który dostąpił sprawiedliwości doskonałością życia swojego, a narodził się ze związku Maryi z mężczyzną. Za rzecz koniecznie potrzebną uznawali zachowywanie przepisów zakonnych, tak jakby zbawienia dostąpić nie było można przez samą wiarę w Chrystusa i życie do niej dostosowane. Prócz tego byli jeszcze inni tej samej nazwy, którzy się wprawdzie ustrzegli powyższych niedorzeczności i nie przeczyli, że Pan się narodził z Dziewicy i z Ducha Świętego. Lecz i oni również nie uznawali preegzystencji Chrystusa jako Bożego Słowa i Mądrości, i tak się pogrążyli w tej samej bezbożności...” (Historia Kościoła III:27,1-3).

 

Widzimy z powyższego, a także poniżej, jak dziwne były nauki ebionitów, Cerynta i Karpokratesa. Dzisiejsi antytrynitarze (czasem też antytrynitarze a zarazem sabatarianie) powinni zauważyć, że powoływanie się przez nich na ich poglądy jest tylko wybiórcze. Zresztą poglądy tych dawnych grup uznawane były od początku przez przedstawicieli Kościoła za herezje, a nie za nauki chrześcijan.

 

Po wymienionych grupach następnymi znanymi antytrynitarzami byli szewc Teodot (II w.), bankier Teodot (II/III w.), Artemon (II/III w.) i Paweł z Samosaty (III w.), ale ich osoby i nauki omówiliśmy już we wspomnianym artykule pt. Preegzystencja Chrystusa (cz. 1).

 

Ireneusz (ur. 130) tak oto scharakteryzował sobie znanych i współczesnych herezjarchów i ich następców:

 

„Z tych ugrupowań, które dotąd zostały omówione, wywodzą się liczne odrośle herezji. Wywodzi się to stąd, że wielu spośród tych ludzi, a w końcu prawie wszyscy, chcą być nauczycielami. Odłączają się więc od herezji, w której dotąd byli, budują jakiś pogląd jeden za pomocą drugiego, na podstawie jednej nauki, wymyślają jakąś następną i znowu na tej kolejną, przykładając jednocześnie wielką wagę do tego, aby ze swoim nauczaniem wymyślali stale coś nowego. Przedstawiają się przy tym jako ci, którzy daną naukę wymyślili i którzy ją jakby sami stworzyli” (Adversus haereses I:28,1).

 

Zachowywanie szabatu, obrzezania i innych zwyczajów Żydów

 

Wydaje się, że już Ignacy Antiocheński (†107) jakby polemizował z nauką ebionicką i Cerynta na temat ‘sabatyzowania’ oraz praktykowania starotestamentalnych zwyczajów:

 

„8.(1) Nie dajcie się zwodzić obcymi naukami ani starymi baśniami bez żadnego pożytku. Jeśli bowiem dzisiaj jeszcze żyjemy według prawa żydowskiego, wyznajemy, że nie otrzymaliśmy łaski. (2) Boscy prorocy żyli według Jezusa Chrystusa i dlatego właśnie byli prześladowani. Natchnieni Jego łaską mieli moc przekonać tych, co wątpili, że Bóg jest jeden i że objawił się nam przez Jezusa Chrystusa, swojego Syna. On to jest Jego Słowem wychodzącym z milczenia, On też we wszystkim podobał się Temu, który Go posłał.

9.(1) Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce. Niektórzy wprawdzie temu przeczą, lecz przecież właśnie przez tę tajemnicę otrzymaliśmy wiarę i po to w niej trwamy...” (Do Kościoła w Magnezji 8:1-9:1).

 

„Jest rzeczą bezsensowną mówić o Jezusie Chrystusie i zarazem żyć po żydowsku, ponieważ to nie chrześcijaństwo przyjęło judaizm, lecz judaizm chrześcijaństwo, w którym zgromadzili się wszyscy ludzie wierzący w Boga” (Do Kościoła w Magnezji 10:3).

 

„Jeśli ktoś wyjaśnia wam [Pismo] według zasad judaizmu, nie słuchajcie go. Lepiej jest bowiem słuchać obrzezanego, który głosi chrześcijaństwo, niż nie obrzezanego, który po żydowsku żyje” (Do Kościoła w Filadelfii 6:1).

 

Później Justyn Męczennik (ur. 100) opisywał niektóre zwyczaje ebionitów (np. zachowywanie szabatu, obrzezania) i wyrażał swój stosunek do nich:

 

„Jeśli jednak ktoś z powodu słabości umysłu pragnie przestrzegać tych zwyczajów przekazanych przez Mojżesza, w których upatruje źródła swej prawości, a o których my sądzimy, że zostały nadane ze względu na zatwardziałość ludzkich serc, jednak swą nadzieję pokłada wciąż w Chrystusie i w wypełnianiu odwiecznych i naturalnych dzieł prawości i pobożności, a w dodatku chce żyć wraz z Chrześcijanami i wierzącymi, jak to wcześniej powiedziałem, nie nakłaniając ich do obrzezania się podobnie jak on, ani do przestrzegania szabatów, czy obchodzenia jakichś innych uroczystości, w takim wypadku sądzę, że powinniśmy takiego przyłączyć do siebie i zjednoczyć się z nim we wszystkim, tak jak z krewnym i bratem. Ale jeśli, Tryfonie – ciągnąłem dalej – niektórzy z waszego rodu, którzy mówią, że wierzą w tego Chrystusa, przymuszają pogan, również wierzących w Chrystusa, do życia zgodnego ze wszystkimi prawami nadanymi przez Mojżesza, albo nie chcą się z nimi we wszystkim zjednoczyć, takich ja również w podobny sposób nie uznaję” (Dialog z Żydem Tryfonem I:47,2-3).

 

Oczywiście uczeni i znawcy przedmiotu opisywanych judaizujących chrześcijan zaliczają do ebionitów:

 

„Wkrótce po roku 150 Justyn w swoim Dialogu wyróżnia dwie kategorie judeochrześcijan; jedni to potomkowie wspólnoty Jakuba, którzy wyznają wspólną wiarę, lecz wiernie wypełniają przepisy żydowskie, drudzy uznają Chrystusa, ale jednocześnie oświadczają, iż »jest człowiekiem ludzkiego pochodzenia«* [* I:48,4]. Justyn w odniesieniu do tego odłamu nie używa słowa »ebionici«, ale w powyższym stwierdzeniu, że Chrystus jest takim samym człowiekiem jak i inni, urodzonym z Józefa i Maryi, zarówno Ireneusz* [*Adversus haereses I, 26, 2], Orygenes [*Przeciw Celsusowi II, 1], jak i Euzebiusz* [*Historia Kościelna III, 27, 1-2] widzą cechę charakterystyczną dla ebionityzmu” (Historia Kościoła J. Danielou, H. I. Marrou, t. I, przeł. M. Tarnowska, Warszawa 1986, s. 60).

 

Wspomniany Ireneusz (ur. 130) o zachowywaniu przez ebionitów zwyczajów żydowskich pisał następująco:

 

„Tak zwani ebionici zgadzają się wprawdzie (z nami) w tym, że świat został stworzony przez Boga, ale mówią o Kyriosie jak Cerynt i Karpokrates. Używają tylko Ewangelii według Mateusza, a odrzucają Pawła Apostoła, ponieważ widzą w nim odstępcę od Prawa. (...) Praktykują obrzezanie i zachowują te zwyczaje, których domaga się Prawo i żydowskie formy życia, w tym oddają cześć Jerozolimie, uznając ją za dom Boży” (Adversus haereses I:26,2).

 

Również przywołany Orygenes (ur. 185) krótko opisał zwyczaje ebionitów:

 

„Niech sobie będą i tacy, którzy przyjąwszy Jezusa chełpią się, że są chrześcijanami, a chcą żyć wedle Prawa żydowskiego, tak jak żyje  żydowskie pospólstwo. Takimi są ebionici, którzy dzielą się na dwa odłamy: jedni, podobnie jak my, uznają, że Jezus urodził się z Dziewicy, drudzy zaś twierdzą, że Jezus urodził się tak samo jak pozostali ludzie” (Przeciw Celsusowi V:61).

 

Natomiast Euzebiusz z Cezarei (ur. 260) o herezji ebionitów napisał tak:

 

„Ebionitami słusznie nazwali ich starzy, jako że biedne i poziome były ich zapatrywania na Chrystusa. (...) Za rzecz koniecznie potrzebną uznawali zachowywanie przepisów zakonnych, tak jakby zbawienia dostąpić nie było można przez samą wiarę w Chrystusa i życie do niej dostosowane. Prócz tego byli jeszcze inni tej samej nazwy, którzy się wprawdzie ustrzegli powyższych niedorzeczności (...), i tak się pogrążyli w tej samej bezbożności, zwłaszcza że z wielką gorliwością wypełniali, jak ich imiennicy, zewnętrzny ceremoniał zakonny. Byli zdania, że należy odrzucić wszystkie Listy Pawła, którego nazywali zakonu odstępcą. (...) Zachowywali ponadto szabaty i inne zwyczaje żydowskie na równi z drugimi ebionitami, lecz święcili także niedzielę, prawie tak jak my, na pamiątkę zmartwychwstania Zbawicielowego” (Historia Kościoła III:27,1-5).

 

Ebionici, jak widać, by móc świętować szabat, odrzucili Listy Pawła (o czym mówimy też poniżej). Zapewne szczególnie nie odpowiadały im takie jego teksty jak Kol 2:16-17 czy Ga 4:10.

Widzimy z powyższego, jak bardzo podobne do judaizmu były nauki ebionitów. Dzisiejsi sabatarianie (a czasem też sabatarianie będący antytrynitarzami), uważający się za prawdziwych chrześcijan, powinni zauważyć i przyznać, że ich powoływanie się na wykładnie ebionitów jest wybiórcze. Poglądy tych dawnych grup uznawane były od początku przez przedstawicieli Kościoła za judaizowanie, a nie za naukę chrześcijan.

 

Szerzej kwestie żydowskich zwyczajów omówiliśmy w innym tekście pt. Ebionici, adwentyści i szabat.

 

Odrzucanie wielu ksiąg Nowego Testamentu i nauczania
Apostoła Pawła

 

Pisarze wczesnochrześcijańscy podają, że ebionici i inni heretycy okrajali Pismo Święte, szczególnie Nowy Testament, z wielu ksiąg, aby udowadniać swoje tezy, choć i to im niewiele dawało.

Ireneusz (ur. 130) tak oto pisał o ebionitach:

 

„Siła dowodowa Ewangelii jest tak wielka, że nawet sami heretycy dają im świadectwo i powołując się na nie, usiłują dowodzić swojej nauki. Ebionici posługują się tylko Ewangelią według Mateusza, ale przecież ona sama zbija ich przewrotnie o Chrystusie mniemania. Marcjon znów obciął Ewangelie według Mateusza (...) Ci, którzy wyodrębniają Jezusa od Chrystusa i twierdzą, że Chrystus pozostał niecierpiętliwy, a cierpiał Jezus, odwołują się do Ewangelii według Marka. (...) Walentianie znów posługują się w szerokim zakresie Ewangelią według Jana...” (Adversus haereses III:11,7).

 

„Inni znów, chcąc udaremnić dar Ducha Świętego (...) nie przyjmują Ewangelii w postaci Janowej, w której Pan obiecał zesłać Parakleta” (Adversus haereses III:11,9).

 

„Tak zwani ebionici zgadzają się wprawdzie (z nami) w tym, że świat został stworzony przez Boga, ale mówią o Kyriosie jak Cerynt i Karpokrates. Używają tylko Ewangelii według Mateusza, a odrzucają Pawła Apostoła, ponieważ widzą w nim odstępcę od Prawa” (Adversus haereses I:26,2).

 

Orygenes zaś następująco wspomniał o kanonie Nowego Testamentu ebionitów:

 

„Istnieją bowiem pewne sekty, które nie uznają listów apostoła Pawła. Takimi są na przykład obydwa odłamy ebionitów i tak zwani enkratyci” (Przeciw Celsusowi V:65).

 

Euzebiusz (ur. 260) o herezji ebionitów napisał natomiast tak:

 

„Innych znowu, których inaczej nie mógł odwieść od wierności Chrystusowi Bożemu, zły demon z innej pochwycił strony i dla siebie zagarnął. Ebionitami słusznie nazwali ich starzy, jako że biedne i poziome były ich zapatrywania na Chrystusa. (...) Byli zdania, że należy odrzucić wszystkie Listy Pawła, którego nazywali zakonu odstępcą. Używali jednej tylko Ewangelii według Hebrajczyków, innym zaś Ewangeliom niewielkie przypisywali znaczenie” (Historia Kościoła III:27,1-5).

 

Widzimy z powyższego, że w przeszłości rozmaici heretycy, aby wprowadzić swój antytrynitaryzm i świętowanie szabatu, okrajali Nowy Testament z różnych ksiąg. Co jedna grupa odrzucała inne księgi lub faworyzowała jej potrzebne.

Dzisiejsi antytrynitarze i sabatarianie choć już nie odrzucają, jak ich protoplaści, żadnych ksiąg Nowego Testamentu, to ‘nauczyli się’ te zachowane interpretować po swojemu (nie mają więc potwierdzenia swych interpretacji w pismach wczesnochrześcijańskich). Jednak nauki obecnych grup są częściowym odwoływaniem się do heretyckich poglądów, które powstawały poprzez okrajanie Nowego Testamentu z różnych ksiąg. Wybiórcze powoływanie się na pewne nauki pierwszych heretyków też źle świadczy o dzisiejszych ugrupowaniach antytrynitarzy i sabatarian.

Te zmienianie nauk chrześcijańskich, przyjmowanie praw żydowskich i odrzucanie ksiąg Nowego Testamentu było od początku potępiane przez Kościół. Nic się nie zmieniło w tej kwestii do dziś.

 

Na zakończenie podajemy pewne wyjaśnienie. Otóż w różnych dziełach wczesnochrześcijańskich pisze, że ebionici korzystali albo z Ewangelii według Mateusza, albo z Ewangelii Hebrajczyków, zwanej dziś Ewangelią Ebionitów. Mowa jest o jednej i tej samej księdze, ale dostosowanej do potrzeb ebionitów. Być może początkowo korzystali oni z prawowiernej księgi Mateusza, ale z czasem (początek II wieku) skomponowali sobie swoją przeróbkę, jak o tym podaje jedna z publikacji:

 

„Wiadomości na temat EwEb są znikome. Znamy tylko siedem jej cytatów, które przekazał Epifaniusz (...) Taki stan wiedzy pozwala oczywiście tylko na bardzo ostrożne konkluzje. Zależność od Ewangelii synoptycznych jest ewidentna, przy czym żadna z nich nie jest preferowana” (Apokryfy Nowego Testamentu H. Langkammer OFM, Katowice 1989, s. 23).

 

Wspomniany Epifaniusz (315-403) w swoim dziele Panarion (30), zwanym też Haereses, tak oto wyjaśnia kwestię nazwy i pochodzenia Ewangelii Ebionitów, nazywając ją Ewangelią według Żydów:

 

„Przyjmują oni Ewangelię według Mateusza i używają jej wyłącznie, jak to czynią Ceryntianie i Meryntianie. Nazywają ją Ewangelią według Żydów, ponieważ – co zresztą jest prawdą – w Nowym Testamencie jedynie Mateusz wyłożył naukę i wyjaśnienie po hebrajsku i hebrajskimi literami. W ich więc Ewangelii, zwanej według Mateusza, która jest najbardziej pełna, ale sfałszowana i zniekształcona (nazywają ją hebrajską Hebraikon), jest powiedziane...” (cytat według Apokryfy Nowego Testamentu ks. M. Starowieyski, Lublin 1986, t. I, s. 78).

 

Dzieła wczesnochrześcijańskie cytowane według:

 

Antologia patrystyczna A. Bober, Kraków 1965;

Ojcowie Apostolscy, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy Tom XLV, tłum. A. Świderkówna, Warszawa 1990;

Apologia. Dialog z Żydem Tryfonem Ks. A.Lisiecki, Poznań 1926;

Św. Ireneusz z Lyonu. Chwałą Boga żyjący człowiek tłum. W. Myszor, Kraków 1999;

Św. Ireneusz z Lyonu. Bóg w Ciele i Krwi tłum. W. Myszor, Kraków 2001;

Ireneusz z Lyonu i gnostycy Zdemaskowanie i odparcie fałszywej gnozy Tłumaczenie: Adversus haereses Księga I i II tłum. Wincenty Myszor Katowice 2016;

Tertulian. Wybór Pism II ks. W. Myszor, o. E. Stanula, ks. A. C. Guryn, ks.K.Obrycki, W-wa 1983;

Przeciw Celsusowi, Orygenes przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1986;

Historia Kościelna. O Męczennikach Palestyńskich. Euzebjusz z Cezarei tłum. Ks. A. Lisiecki, Poznań 1924.

 

Z pomoc w weryfikacji tekstów i korektę składam podziękowanie J. Romanowskiemu z Warszawy.


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018